Chyba zaczynam być szczęśliwa

01.08.11, 13:46
Zaczęłam chodzić na terapię. Dowiedziałam się o sobie wielu rzeczy, między innymi tego, dlaczego zbyt długo tkwiłam w związku, który mnie nie satysfakcjonował (o tym, że nie satysfakcjonował też się niedawno dowiedziałam). Ostatecznie okazało się, że doświadczałam również przemocy psychicznej i takie tam różne. Nie chcę o tym myśleć bo czuję, że tamten rozdział się ostatecznie zamknął.
Przez moment nawet poczułam wdzięczność do prawie byłego męża, że zakończył to, choć w takim a nie innym stylu. Wiecie co? Kompletnie o nim nie myślę, a jeśli myślę, to tylko w kontekście on-nasze dziecko. I tu zawsze mi ręce pewnie będą opadać. Wczoraj napisał mi, że wózek dla naszego dziecka kupowała jego matka, w związku z czym powinnam go oddać smile
Pewnie zabrzmi to banalnie ale z dnia na dzień czuję się innym człowiekiem. Łatwo mi nie jest - dziecko, etat i jeszcze działalność ale przynajmniej coś się dzieje i mam szansę na nasze utrzymanie.
Zaczęłam się uśmiechać i cholernie mi z tym dobrze.
Bzdurny post ale fajnie się jest podzielić.
    • anbale Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 01.08.11, 14:01
      Nie taki znowu bzdurny...smile
      Życie z samoświadomością i poczuciem, że człowiekowi samemu ze sobą jest dobrze- to najlepsze, co może być...smile
    • zmeczona100 Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 01.08.11, 14:11
      Hm... Tylko wózek? Zastanów się dobrze, bo może kupowała też pampersy?
      Zapytałabym, czy je zwrócić w jakichś szczególnych warunkach (szczelny worek), czy wystarczą takie prosto spod pupy, z zawartością tongue_out

      Post wcale bzdurny nie jest smile
      Dla mnie jest tylko kolejnym potwierdzeniem tego, że można się na lata wrobić w niesatysfakcjonujący związek i tego nie odczuwać w trakcie, a dopiero po dziwić się sobie, jak tak można było zyć, jak się to stało, że daliśmy się tak zeszmacić, tak podejść, tak ponastawiać- wbrew swoim ideałom, wbrew wartościom... uncertain
    • mayenna Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 01.08.11, 16:53
      Czyżby babcia planowała obdarować innego wnuka?smile
      Jak zaczniesz widzieć komizm takich sytuacji to będziesz na prostej.Powodzeniasmile
      • fado_pl Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 01.08.11, 18:50
        Ależ babcia na 100% o niczym nie wie
        I tak sobie myślę, że powinna się chyba dowiedzieć... smile
        • mayenna Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 01.08.11, 19:28
          Zadzwoń i zapytaj kiedy przyjdzie po wózeksmile
          Nie ma to jak tłumaczyć się przed mamą.
          • fibrefood Re: Chyba zaczynam być szczęśliwa 02.08.11, 11:36
            Hej, super widziec takie posty, bo dodaja nadzieji i otuchy. ja tez jestem wielkim zwolennikiem terapii, i chociaz bywa ona czesto bolesna- pozwala z bliska przyjrzec sie temu, co nie zawsze jest takim na jakie wyglada. W moim przypadku tez zylam w dysfunkcjonalnym zwiazku przez lata. Dopiero terapia pomogla mi przejrzec na oczy.Rozwiodlam sie z mezem z mojej inicjatywy. Jest mi chwilami ciezko, ale na terapii wiele sie nauczylam i wiem, ze to byla dobra decyzja. Chcialabym tylko, zeby moj eks maz doszedl do podobnego wniosku.Pozdrawiam Cie cieplo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja