sayyes
30.08.11, 21:10
Witam,
dopiero przymierzam się do rozwodu, od 1,5 roku mniej więcej usiluję dogadać sie z męzem (coby zalatwic to bez orzekania o winie, bez prania brudów) i jak na razie z marnym skutkiem- mąż straszy, ze jak zloze pozew bez jego wiedzy, to bedzie udowadnial moją winę, niby sie zgadza na mediacje, na podizal majątku u notariusza, ale jakos ciagle nie mozemy sie umowic.. itp.
Stracilam juz cierpliwosc. Znalazlam mieszkanie dla siebie i corki, mąż jednak straszy, ze jak sprobuje sie wyprowadzic z corką, to oskarży mnie o nadużycie wladzy rodzicielskiej, przyjdzie z policją.
Jak to zalatwic?
W pozwie zamierzam wniesc o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy matce, ale kiedy to bedzie, potrzeba co najmniej paru miesiecy albo i dluzej. Czy moge jakims sposobem uzyskac takie wskazanie miejsca pobutu dziecka wczesniej??
Prosze, doradźcie, nie dostalam sie do prawnika, spotkanie mam dopiero w polowie wrzesnia, a chcialabym juz cos wiedziec