bozka28
09.09.11, 07:41
nie wiem co mam myśleć o takiej sytuacji: jestem z facetem już ok. roku, mam małe dziecko i innym mezczyzną, partner dzieci nie ma i jest ode mnie młodszy 5 lat, wydawało mi sie ze nasz zwiazek do czego prowadzi poważniejszego, kochamy się, kiedyś mówił ze moje dziecko też kocha, a teraz ponoć już nie-sam mi o tym powiedział, ma obawy czy jeśłi stworzymy rodzinie będzie potrafił traktować moje dziecko i nasze wspólne które byśmy mieli tak samo, on chciałby załozyć rodzine za 2-3 lata-ma czas jest młodszy... ja chciałabym stabilizacji już teraz, za 2-3 lata będę za stara na dziecko i najzwyczajniej w świecie odechce mi sie pieluch, tym bardziej ż emoje dziecko dopiero co z nich wyszło i teraz czuje że jest mi lżej jako samotnej mamie. Nie chce tracić czasu i lat na "chodzenie " ze sobą jak małolaty, doceniam jego szczerość, ale nie wiem co mam o tym myśleć, wiem że sama miłość to niestety nie wszystko, ludzie po przejściach inaczej patrzą na zaiązki a przynajmniej ja, poza miłością patrzę też i oceniam wszystko bez uczuć na chłodno. Czy jest sens ciągnąć taki zwiazek dalej? Moze za 2-3 lata jak on zechce mieć rodzine i dom a dla mnie będzie za późno to wtedy odejdzie i mnie zostawi i poszuka kogoś w swoim wieku z kim się zwiąrzę.
chciałabym jeszcze dodać iż biorę pod uwagę uczucia nie tylko swoje ale i dziecka mojego, ja jako osoba dorosła cokolwiek by sie nei wydarzyło w naszym zwiazku-jakos dam radę , nawet jak będzie mi ciężko, ale moje dziecko zniesie to gorzej bo jest przywiązany do niego, tym bardziej ze jego własny ojciec go brzydko mówiać olał i nie interesuje się nim

mam synka i potrzebny mu męski wzorzec, teraz mu go daję a za jakis czas być moze mój partner zniknie z naszego zycia... mój synek łatwo tego zapewne nie zniesie-ojciec go zostawił, a potem moze wujek którego pokochał...