Buntuje dzieci

09.10.11, 10:10
Co mam z ta sprawą zrobić?? jestem w tralkcie rozwodu, maz zostawił rodzine dla kochanki w sadzie wszystkiemu sie wypiera mowiąc ze nie ma zadnej kobiety a odszedł bo ja go biłam. (kłamstwo ze strony meza) Teraz jade z dziecmi do RODK a maz mówi dzieciom ze nie mieszka z nami bo mama mnie biła i tak macie mówic w RODK bo jak tek nie powiecie to pójdziecie do wiezienia. Corka wczoraj przyjechała taka zmeszana ze poł dnia nie moszła dojsc do siebie. Co ja mam z tym fantem zrobic?? zglosic to powinnam gdzies??
    • altz Re: Buntuje dzieci 09.10.11, 12:01
      > Corka wczoraj przyjechała taka zmeszana ze poł dnia nie moszła dojsc do siebie.
      > Co ja mam z tym fantem zrobic?? zglosic to powinnam gdzies??
      Zachować przede wszystkim spokój, bo nerwy się udzielają dzieciom.
      Porozmawiać z dzieckiem przy świadku (ciotka, siostra itd.), wyjaśnić dziecku, że to nie prawda, potem do czasu badań nie dać dzieci ojcu. Bez skrupułów.
      W RODK dzieci zostaną przepytane dość dokładnie, jeśli panie się przyłożą, to powinno się wszystko wydać. Masz 50% szansy, może trochę więcej, ale trzeba być spokojnym również w RODK.
      • anka2102 Re: Buntuje dzieci 09.10.11, 15:27
        Tez tak myslałam, zeby nie dawac dzieci ale dostał ze sadu wizyty z dziecmi!
        • altz Re: Buntuje dzieci 09.10.11, 17:12
          Weź świadka i jeśli trzeba, to idź na policję, spisz protokół. Nic Ci nie zrobią, jeśli faktycznie facet się tak głupio zachowuje. Czasami trzeba chronić dobro dziecka wbrew przepisom. Daleko do tego RODK?
          Może by dodatkowo porozmawiać z jakimś kuratorem sądowym, albo z kimś z Opieki Społecznej? Byle chronić dzieci i nie dopuścić do dymu.
          • rarely nie czytaj takich głupot 09.10.11, 20:06
            ltz napisał:

            > Weź świadka i jeśli trzeba, to idź na policję, spisz protokół. Nic Ci nie zrobi
            > ą, jeśli faktycznie facet się tak głupio zachowuje. Czasami trzeba chronić dobr
            > o dziecka wbrew przepisom. Daleko do tego RODK?
            > Może by dodatkowo porozmawiać z jakimś kuratorem sądowym, albo z kimś z Opieki
            > Społecznej? Byle chronić dzieci i nie dopuścić do dymu.


            bo to tylko eskalacja konfliktu który uderza w dzieci nie nasyłaj zadnej policji kuratorów ani Opieki po pierwsze bedziesz miała opinie histeryczki a nerwy sa najgorszym doradca a dwa to jest dolewanie oliwy do ognia nie daj sie tez podpuscic przez takie wypowiedzi

            facet zrobił cos głupiego w nerwach i tyle ignoruj to znudzi mu sie dzieci tez przestana z czasem traktowac takie wypowiedzi powaznie
            • altz Re: nie czytaj takich głupot 09.10.11, 21:24
              rarely napisał:

              > bo to tylko eskalacja konfliktu który uderza w dzieci nie nasyłaj zadnej policj
              > i kuratorów ani Opieki po pierwsze bedziesz miała opinie histeryczki a nerwy sa
              > najgorszym doradca a dwa to jest dolewanie oliwy do ognia nie daj sie tez podp
              > uscic przez takie wypowiedzi
              >
              > facet zrobił cos głupiego w nerwach i tyle ignoruj to znudzi mu sie dzieci tez
              > przestana z czasem traktowac takie wypowiedzi powaznie

              Ja się aż tak wiele z Tobą nie różnię, wbrew pozorom. Też sugeruję spokój, choćby dla dobra dzieci, ale również po to, żeby na sprawie załatwić wszystkie sprawy porządnie.
              Z tym, że ja bym się jednak zabezpieczył, bo zaraz facet wniesie, że matka dzieci utrudnia mu kontakty i zaczną się jaja.

              W nerwach takich rzeczy się nie mówi, o ile komuś zależy na dzieciach bardziej, niż na sobie. To jest manipulacja i przemoc psychiczna, niestety. Może mu przejdzie.
              Jeśli "badanie" w RODK będzie niedługo, to nic się nie stanie, jeśli dzieci zobaczą ojca już po badaniu. Jeśli to potrwa, to trzeba powiedzieć facetowi, że się wie i że to się ujawni. Jasne, że bez histerii, bo to wszystko psuje, wszystko na zimno.

              Ja nie sugerowałem nasyłanie policji, a jedynie rozmowę i wpis, żeby był ślad sytuacji, ewentualnie z kuratorem, żeby było na piśmie, że takie zdarzenie miało miejsce.
        • ronald.tusk "Dawać dzieci"... 09.10.11, 21:38
          Ręce opadają...Jak nie masz nic na sumieniu, to w RDOKU wszystko wyjdzie. Pamiętaj, że jesteś mamuśką, czyli masz 97% szans na korzystne rozstrzygniecie w polskim sądzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja