Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów?

19.11.11, 19:07
Mój eks ma swoją next smile
Ostatnio wpadają często na herbatkę, ciasto itp przy okazji wizyty u córek. Choć w sumie głownie u najmłodszej.
U Was też tak jest? Jakie macie układy z neksiami?
    • zalosny.jestes Ło matko! Jakbym się pojawił z moją znajomą 19.11.11, 19:30
      gdziekolwiek w pobliżu dzieci to dostałbym zakaz zbliżania się do nich co najmniej na dwa miesiące. Ja mam tylko płacić na czas alimenty, być na każde wezwanie (oczywiście wszystko, bo dzieci itp.) i żyć w ascezie aż do śmierci. Oczywiście jej to nie dotyczy, bo to ja jestem kanalią. Nawet fakt, że mnie zdradziła to moja wina...
      • zebra12 Re: Ło matko! Jakbym się pojawił z moją znajomą 21.11.11, 16:13
        Hehehe, a ja im nawet ciasto upiekłam i placki ziemniaczane zrobiłam.
    • mola1971 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 19.11.11, 19:50
      Z nexią nie mam żadnych układów. Ex nie kontaktuje się z dziećmi, nie odwiedza ich, więc nie ma żadnego powodu bym miała jakiekolwiek kontakty zarówno z nim jak i z nią. Oni żyją swoim życiem, ja swoim i tyle. Poza tym nexia exa jest niewiele starsza od moich dzieci, więc nie bardzo wiem o czym miałabym z nią rozmawiać. Mogłabym co najwyżej (gdyby zaistniała potrzeba kontaktów) traktować ją tak jak traktuję koleżanki i kolegów moich dzieci. Partnerką do normalnej, dorosłej rozmowy nigdy dla mnie nie będzie.
    • nangaparbat3 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 19.11.11, 20:29
      Next nr 1 jest matką rodzeństwa mojej córki, więc siłą rzeczy starałysmy sie obie mieć z sobą dobre układy, a od kiedy związek im się rozleciał, niemalże sie przyjaźnimy. Mamy wiele wspólnych doświadczeń wink w stosunku do mojej córki Next nr 1 zawsze była super w porządku, a jej dzieci są dla mnie w jakiś sposób rodziną - tu wielka zasługa Next, zawsze podkreślała, że cała trójka jest rodzeństwem, i oni rzeczywiście bardzo się do siebie przywiązali.
      Next nr 2 spotkałam parę razy wpadając do Exa (wyniósł się na wieś i czasem jeżdzę tam z córką) - wydała mi się sympatyczna, nic do niej nie mam, starała się być miła i nie wypadło to jakoś sztucznie.
      Ale miedzy Neksiami nie jest chyba za dobrze - tyle że to już nie mój biznes.
      • kalpa Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 19.11.11, 20:40
        Nanga, jesteś moją idolką smile smile smile
        Z Nexią nie mam żadnych stosunków, bo chyba exio nie chce, choć mam z nim nadal życzliwą relacje. Nie czuje potrzeby zmiany tego, ale pewnie gdyby zdarzyło mi sie z nią zetknąć, to chyba nie byłoby dla mnie to czymś trudnym czy niemiłym- chyba, że ona potraktowałaby mnie niefajnie. Wiele moich emocji związanych z zbladło, mam swoje życie po prostu, którego oni już nie są częścią.
        Moja mama i następna zona mojego taty bardzo się przyjaźniły, jeździliśmy razem na wakacje cała gromadą- moja mama i jej mąż, mój tata i jego zona ze swoją córką. Piękne to były czasy smile
        Moze dlatego we mnie pozostał obraz, że jak rodzice sie rozchodzą, to nadal może być ok, własnie dlatego, że moi rodzice zostali przyjaciółmi pomagali sobie na rózne sposoby, co w w tamtych czasach przynosiło korzyści obu stronom.
    • triss_merigold6 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 19.11.11, 22:06
      Nie upadłam na głowę. Eks przyjeżdża do starszaka, czasem zabiera go na weekend i organizuje dziecku czas. Ma pannę ale nie miałam okazji jej poznać (właściwie to miałam ale dziewczę znikło w magiczny sposób), syn ją lubi, ja nie pytam. Sorry, mam własne życie i nie ma w nim miejsca na towarzyskie spotkania w czworokątach.
      • kalpa Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 19.11.11, 22:22
        Triss, nie z kazdym sie da. I nie ma chyba takiej potrzeby. Ja takiej potrzeby nie mam, ale gdyby sytuacja zaistniala to nie byłby to problem.
    • niutka Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 00:08
      Moj ex zwiazal sie z "przyjaciolka" rodziny, do tego z zona (juz byla) swojego przyjaciela (tez juz bylego, z przyczyn wiadomych)... Mysle, ze z inna kobieta ex moglabym miec poprawne stosunki, nawet sie polubic ale z nia NIE! I ona nigdy nie bedzie miala wstepu do mojego domu...
    • biedronka7112 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 08:51
      Żona mojego eksa nic mi nie zrobiła (poznali się już w trakcie naszego rozwodu), natomiast jest tak ode mnie różna, że absolutnie nie ma mowy o dogadaniu się. Głównie z uwagi na jej fatalny stosunek do mojej (i eksa) córki, która była dla niej cudowna tylko do momentu urodzenia się ich pierwszego dziecka, potem stała się jędzą nie z tej ziemi - co przyniosło zresztą skutek niemal zerowych kontaktów eksa z córką.
      Nie lubię tej baby i na dzień dzisiejszy nie podałabym jej nawet ręki - oczywiście nie wiadomo, co przyniesie szeroko pojęte jutro.
      • nangaparbat3 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 09:51
        biedronka7112 napisała:

        >mojej (i eksa) córki, która była dl
        > a niej cudowna tylko do momentu urodzenia się ich pierwszego dziecka, potem sta
        > ła się jędzą nie z tej ziemi - co przyniosło zresztą skutek niemal zerowych kon
        > taktów eksa z córką.
        > Nie lubię tej baby i na dzień dzisiejszy nie podałabym jej nawet ręki - oczywiś
        > cie nie wiadomo, co przyniesie szeroko pojęte jutro.
        Okropieństwo.
        A to dziecię ile ma? Może baba jest w jakimś przedłużonym szoku poporodowym? Chociaż ja bym nie liczyła specjalnie.
        • biedronka7112 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 12:45
          Dziecię jest w wieku średnio nastoletnim, a u baby od drugiego porodu - dwa lata po pierwszym - minęły cztery lata.
          Nie liczę na żadne cuda.
          Gdy u córki było podejrzenie bardzo ciężkiej choroby ze dwa lata temu i jej ojciec się tym przejął, to baba natychmiast zaczęła mieć podejrzenie nowotworu u siebie, które się rozwiało po wieeeelu wizytach u lekarzy, przy czym dziwnym zbiegiem okoliczności rozwiało się ono jakiś miesiąc po tym, jak u córki wiadomo już było, że to nie ta cholernie ciężka choroba, tylko dużo lżejsza.
          Baba wg mnie absolutnie niereformowalna.
          • nangaparbat3 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 14:22
            To ewidentnie exa Bóg pokarał. Szkoda tylko, że to sie zawsze odbija na dzieciach.
            • biedronka7112 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 14:30
              Nie wiem, czy pokarał. On jest szczęśliwy.
    • argentusa Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 12:21
      Nie, bo my się nie znamy właściwie.
      Ale ponieważ moje dzieci ją bardzo lubią to i we mnie jest sympatia dla tej kobiety. I jestem wdzięczna jej za to, ze moje latorośle (nienajłatwiejsze w codziennosci) mają w niej oparcie i super się czują z nią i eksem. Zdaję sobie sprawę, że to komfortowa sytuacja. Wiem też, że eks nie wybrzydza na mojego partnera, cieszy się gdy ten coś fajnego z chłopakami robi.
      Ale przyjaźnić to oni isę z pewnoscią nie będą. hihihi
      Ar.
      • 3xmama Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 15:01
        Ja sie przyjaźniłam i to bardzo szczerze, przynajmniej z mojej strony. Nic do dziewczyny nie mialam, nie była tą dla której rzucił rodzinę i inne tam rzeczywink Dzieciaki za nią przepadały a kiedy znalazła pracę to zajmowałam sie ich wspólnym dzieckiem przez jakiś czas. Oczywiście każda sielanka ma swój koniec..... Moim dzieciom nie wolno bywać w ich nowym domu, najwyżej gdy ich zaproszą, nie mogą tam nocować, nie spędzaja razem żadnych wakacji czy świąt, bo nie! Ja naprawdę lubiłam dziewczynę, dzwoniłyśmy do siebie, kawki, herbatki, ciacho czy nawet obiadek to była norma! Teraz z perspektywy czasu wydaje mi sie, że byłam kontrolowana a next jest najzwyczajniej zazdrosna. Z exem rozstaliśmy się w przyjaźni jak cywilizowani ludzie, z czasem nawet w ważnych sprawach dzieci nie mogłam zadzwonić po południu tylko gdy był w pracy. Zepsuła stosunki między mną a ojcem moich dzieci, moja córka została w ogóle przez nich odsunieta a z przyjaźni pozostał mi wielki niesmak.
    • neksia00 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 22:22
      Hej Wam, a ja się wypowiem jako ta next wink nie przyjaźnie się z ex mojego faceta bo po prostu się nie da ... pomijam fakt jak się rozstawali i w ogóle tą otoczkę z tym związaną , niby tyle mówi się o dzieciach i o tym, że powinny mieć i ojca i matkę nawet po rozwodzie. W naszym przypadku ex strasznie to wszystko utrudniała i robi to dalej ... naszczęście dzieci rosną i same zaczynają rozumieć wink
      • kobieta306 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 22:38
        pytanie tylko czy dołożyłaś ręki do tego, a raczej innej części, że małżeństwo się rozpadło? wink
        jeśli tak - nie dziw się, że Cię Twoja ex nie lubi. Jeśli nie, to nie mam zdania.
        • neksia00 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 23:29
          kobieta306 napisała:

          > pytanie tylko czy dołożyłaś ręki do tego, a raczej innej części, że małżeństwo
          > się rozpadło? wink
          > jeśli tak - nie dziw się, że Cię Twoja ex nie lubi. Jeśli nie, to nie mam zdani
          > a.

          Nie byłam pierwsza ale jednak ostatnia. Z tym, że oni oboje się zdradzali - małżeństwo było fikcją - zaczęło się od tego, że po urodzeniu 2 dziecka exsia chciała poczuć na nowo wolność i mąż jej już nie wystarczył. Zaczęła ona a później się potoczyły zdrady ..
          Zresztą tu za bardzo nie chodzi o jej stosunek do mnie lub na odwrót lecz o to jak gra i manipuluje dziećmi (choć teraz już tak nie może bo dzieci swój rozum już mają wink
          • mola1971 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 23:59
            A Ty oczywiście znasz całą historię z opowieści li tylko swego faceta big_grin
            Kolejna (a może ta sama? wink) naiwna idiotka big_grin
            Ubawiła się po pachy smile)) Dzięki smile))

            P.S.
            Zajmij się swoim związkiem i przestań szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. Albo wróć do przedszkola bo ten etap rozwoju najwyraźniej Cię ominął smile
            • kobieta306 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 11:28
              zdumiewa mnie głupota i naiwność kobiet.
              Ja, owszem słyszałam, że sa głupiutkie idiotki na tym swiecie, a tu proszę, objawiła się nam jedna taka.
              Ale nie martw sie Mała. Ten facet na pewno miał złą byłą zonę i to wszystko jej wina. Ty go uzdrowisz, pokażesz mu jak wygląda ta prawdziwa miłość, Ty to umiesz, Ty masz ten czar i tę moc, której ta podła ex nie miała. Głowa do góry Malutka. Dla takiego faceta warto RZYĆ smile
              Nie zapomnij piwka kupić jak bedziesz wracac z pracy, ale takiego, które pan lubi. I jak bedziesz nalewac do szklaneczki, to tak zeby pianka była tak jak pan lubi. Buziaczki smile
              • argentusa Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 22.11.11, 08:08
                Kobieto306!
                oplułam przez Ciebie monitor! Wyczyścisz, za rośmieszenie do oplucia?
                smile

                > Ty go uzdrowisz, pokażesz mu jak wygląda ta prawdziwa miłość, Ty to umie
                > sz, Ty masz ten czar i tę moc, której ta podła ex nie miała. Głowa do góry Malu
                > tka. Dla takiego faceta warto RZYĆ smile
                > Nie zapomnij piwka kupić jak bedziesz wracac z pracy, ale takiego, które pan lu
                > bi. I jak bedziesz nalewac do szklaneczki, to tak zeby pianka była tak jak pan
                > lubi. Buziaczki smile

    • zjm1111 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 22:42
      gdyby next nie była przyczyną rozpadu naszego małżeństwa, mogłabym się z nią zakumplować....
      jesli pojawi sie next nr 2, dla ktorej moj ex rzuci next nr 1 będzie moją przyjaciółką od sercasmile

      każdą zaakceptuję, moze polubię, ale nie obecną next!!! mam na nią pewne okreslenie, ale sobie daruję!
      • altz Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 20.11.11, 23:47
        Przyczyną rozpadu związku był ex, mężczyzna też kieruje swoim życiem.
        A przyjaźnienie się z neksami dla mnie to jakiś pomysł z gatunku perwersyjnych. wink
        Prawdziwa przyjaźń zobowiązuje i zdarza się bardzo rzadko.
        • malgolkab Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 11:17
          altz napisał:

          > Przyczyną rozpadu związku był ex, mężczyzna też kieruje swoim życiem.
          no, coś Ty - pewnie się wredna s..a na biedaka rzuciła i siłą wzięławink
          • zjm1111 Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 18:46
            z nim tez sie nie przyjaznie, jasne, ze on również jest winny...
            uwielbiam jak ktos nie wie co jest grane a rzuca takie tekstysmile
    • wawrzanka Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 12:49
      zebra12 napisała:

      > Mój eks ma swoją next smile
      > Ostatnio wpadają często na herbatkę, ciasto itp przy okazji wizyty u córek.

      Ja to bym chciała, żeby ex miał swoją nextsmile Niestety, nie ma. Jeszcze niedawno myślałam, że taki układ, o jakim piszesz jest ok, ale teraz uważam, że nie. Gdy będzie miał next to córka będzie u niego na herbatce ją poznawała.
    • under-grund Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 14:10
      To chyba wszystko zależy od tego, w jaki sposób nastąpiło rozstanie. Jednak wydaje mi się, że w takim wypadku "przyjaźń" to zbyt poważne słowo. Ale dla dobra zdrowia rodzinnego dobre stosunki ze swoimi były partnerami są mile widziane.
    • xciekawax Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 18:30
      next (albo byla next, bo dziwne info slysze) jest 1/3 mojego wieku, wiec nie mialabym o czym z nia rozmawiac. smile
      • altz Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 18:54
        xciekawax napisała:

        > next (albo byla next, bo dziwne info slysze) jest 1/3 mojego wieku, wiec nie mi
        > alabym o czym z nia rozmawiac. smile

        To by było straszne, gdyby było prawdą, rówieśnicy poumierają, a pozostali będą za młodzi i cały czas trzeba będzie z telewizorem rozmawiać. wink
        • xciekawax Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 20:12
          wiesz, ja akurat mam duzo rowiesnikow i nie blisko nam do umierania.

          jednak z Twoim podejsciem to tylko umierac i jak najszybciej bo dla Ciebie nic fajnego sie nie szykuje
          • altz Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 20:27
            xciekawax napisała:

            > jednak z Twoim podejsciem to tylko umierac i jak najszybciej bo dla Ciebie nic
            > fajnego sie nie szykuje

            Mi wiek rozmówcy zupełnie nie przeszkadza. Znam świetnych staruszków, z którymi mi się bardzo dobrze rozmawia, rozmawiam również z chęcią z dziećmi, czasami mają bardzo dojrzałe poglądy. Najgorzej chyba wypada ten środek, ale i tam bywają interesujące osoby.
            • xciekawax Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 20:43
              starsi ludzie bardzo duzo wnosza do konwersacji, zycia, i mam takich przyjaciol. natomiast nie wiem o czym mialabym rozmawiac z gowniara smile o nowym ciuszku dody? smile

              PS: nie znasz tyle faktow co ja, wiec sie nie udzielaj.
              • riki_i Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 22:59
                xciekawax, wylałaś trochę jadu, ulżyło?

                czy poza wiekiem neksi oraz swoimi zapiekłymi urazami z przeszłości masz jakieś argumenty merytoryczne przeciwko tej osobie?
      • malgolkab Re: Przyjaźnicie się z neksiami Waszych eksów? 21.11.11, 21:45
        xciekawax napisała:

        > next (albo byla next, bo dziwne info slysze) jest 1/3 mojego wieku, wiec nie mi
        > alabym o czym z nia rozmawiac. smile
        czyli ma 10 lat?? smile pomyliłaś coś
        sama mam 30 i znajomych 20-40 (choć i kilku starszych). Myślę, że wiek nie jest tu najważniejszy... poza tym człowiek inteligentny z każdym ma o czym porozmawiać (co nie ma nic wspólnego z sympatią do tej osoby czy tym bardziej przyjaźnią)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja