Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka

21.11.11, 10:08
Środki czystości,pielęgnujące,porządkowe

szampon Nivea - 11zł.
oliwka Nivea - 15zł.
mydło w płynie do kapieli Nivea - 17,50zł.
mydło w kostce - 3zł.
patyczki do uszu - 2zł.
szczoteczka do zębów rocznie 4 szt. + 2 szt.do przedszkola - 92zł.* na miesiąc 7,60zł.
pasta do zębów elmex - 11zł.
chusteczki nawilżone, papier toaletowy,chusteczki higieniczne - 11zł.
gąbka 2zł.
płyn, proszek do prania ( biel i kolor ) - 26,99zł.
płyn do płukania tkanin "lenor" - 14zł.
odplamiacz Vanisch - 16zł.
płyn do mycia naczyń - 1 op. na 2 miesiace - 2zł.
płyn do czyszczenia sanitariatów "Domestos" - 1 op. na 2 miesiące - 5,50zł.
mleczko do czyszczenia "cif" - 1 op. na 2 miesiące - 4zł.
ręczniki papierowe - 5zł.
grzebień do włosów - 1zł.
szczoteczka do rąk - 5zł.
akcesoria do obcinania paznokci 24zł * - miesięcznie 2zł.
krem z filtrem na lato 30zł.x 2 op. 60zł.* - miesięcznie 5 zł.
krem do pielęgnacji 1op. rocznie - 12 zł.
ręczniki 60 zł. *miesięcznie 5 zł.
RAZEM: 184,59zł.

Z uwagi na to ze tatuś uważa ze prawie 5 latka utrzymuje sie za 800 zł miesięcznie przygotowuje dokładny spis kosztów potrzeb dziecka.
Tutaj wkleilam środki higieniczne. Czy ma to sens?
Czy sad weźmie to pod uwagę?
Ania
    • mayenna Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 10:19
      Nie wiem czy ma to sens. Ja bym napisała ogólnie: środki czystości:190 zl miesięcznie.
      Dajesz eksowi argument do ręki ze możesz używać szamponu dla dzieci z Biedronki za 4 zł a nie za 11. Jak wydajesz taka zawrotną sumę to rozrzutna jesteś i niegospodarna.
      A moim zdaniem nie jego sprawa jakiej firmy mydło dziecku kupujesz. Jeśli go stać na kwotę alimentów, jeśli przez nie nie popadnie w ubóstwo to ja bym się nie tłumaczyła.
    • maheda Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 10:34
      Sprawdź mail.
    • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 10:40
      Jak dla mnie pozycje w stylu "mleczko do czyszczenia cif", "grzebień" czy "domestos", są komiczne. No, ale ja nie jestem sąd. Jestem za to facet i gdybym ja zobaczył taki spis, też bym się czepiał, co zresztą teraz robię big_grin

      Chcesz powiedzieć, że kupujesz domestos tylko i wyłącznie ze względu na dziecko? Albo kuchenkę czyścisz cifem? Albo, że dziecko musi być czesane innym grzebieniem czy szczotką, niż ta której ty używasz? Słyszałem, co prawda, że łupież jest zaraźliwy, ale przecież ty kupujesz dziecku "szampon nivea" smile

      Wywal te punkty, bo to ociera się miejscami o absurd. Do kompletu brakuje mi jeszcze wazeliny truskawkowej do ust i okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV.

      Zrób tak jak poradziła ci mayenna. Przedstaw ogólne wydatki, a jako "podkładkę" dołącz paragony i rachunki. Wątpię czy komukolwiek będzie się wtedy chciało oglądać każdą pozycję i analizować jak bardzo konieczny był dany zakup.
      • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:00
        Kochani!
        Ja własnie ze względu na to ze maz wyliczył koszty utrzymania dziecka na 800 zł a on chce dawać 700 ( przy zarobkach dochodzacych do 10 tys) specjalnie robię takie zestawienie zeby on nie miał argumentów przeciw. Jeśli wpisze środki higieniczne i kwotę to wtedy bedzie sie czepial. Chce rozpisać wszystko nawet jeśli dojdą do absurdu!
        Paragony i faktury mam.
        Rozpisuje domestos itp bo maz i tak z własnej woli mi nic nie da a pozatym to wygania mnie z tym dzieciem na bruk.wiec zeby sie przygotować do tej batalii rozpisuje dokładnie wszystko.
        Dziecię zawsze było myte w nivei.ma wrażliwa skórę i po innych środkach nawet drogich dostawało uczulenia. To ze tata nie chce go nie znaczy ze ma teraz używać szarego mydla!
        Myślałam ze jak wypisze wszystko szcZegolowo bedzie łatwiej mi a maz nie poczuje sie robiony w trąbkę ze chce niewiadomo ile tylko ma wszystko rozpisane.
        A
        • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:36
          tylko domestosy i takie tam, których używacie obie, dziel na pół, żeby wnerwiająco kryształowo uczciwie było
          • teuta1 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:29
            Wiem, ze to nie na miejscu i proszę autorkę wątku o wybaczenie, ale witaj lampko!

            Jeśli zaś mowa o kosztach - kancelaria grzybkowski - guzek. Poszperaj w necie - tam jest wzór arkuszy z wyliczeniami alimentów dla dzieci w różnym wieku.
            • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:41
              Witaj, Teuta smile
              dziękuję za pamięć
              to dobre wyliczenie, Grzybkowskiego, własnei tego mi sędzia nie zechciała uraczyć uwagą wink ale to naprawdę dokładne i dobre wyliczenie, normalni prawnicy to polecają
      • blue_ania37 Do Erromixa:) 21.11.11, 11:59
        Wywale posłucham Ciebie jako facetasmile
        Choć pamietam jak napisałeś mi kiedys coś co mnie bardzo poruszyło.
        Napisałeś ze moj maz traktuje mnie jak psa i to zapamiętałam bardzo dobrze.
        I postanowiłam ze jeśli jak psa to ten pies pokaże ze ma zeby a nie tylko podkurczony ogon.
        I uwierzylam w te zabkismile
        Zeby nie musieć rozmawiać z mężem na żaden temat wolałam wszystko wypisać.
        Wywala ten domestos choć tak naprawdę to dużo go w zyciu ziarna na mycie po jego synu!
        • errormix Re: Do Erromixa:) 21.11.11, 13:47
          Ale ty chcesz te zęby pokazywać trzymając w paszczy domestos? smile

          Tak się składa, że ja, w przeciwieństwie chyba do wszystkich obecnych tutaj facetów, wiem jak wyliczyć alimenty. Mnie nie trzeba tłumaczyć ile kosztuje utrzymanie dziecka, ile ono zje, albo że trzeba je czesać.

          Chcę ci tylko zwrócić uwagę, na szczegóły, co do których może się przyczepić twój ex, jako facet.

          Ja też korzystałem z arkusza Grzybowskiego, bo akurat taki znalazłem w sieci. Ale arkusz arkuszem, a sąd sądem. Przygotuj się na to, by odpowiedzieć na pytanie "Czy powódka może powiedzieć ile kosztuje mleko, bułka i dlaczego powódka nie kupuje ich w tańszym sklepie, tylko przyniosła paragony z najdroższych delikatesów w mieście?".

          A co odpowiesz na pytanie adwokata exa "Czym pani karmi dziecko, skoro do toalety potrzebny jest aż domestos?"

          Oczywiście każdy sąd jest inny i każdy nieco inaczej ocenia faktyczne wydatki na dziecko. W moim przypadku największe wrażenie zrobiły paragony, rachunki i faktury, które ponaklejałem na kartki A4, do tego dołożyłem arkusz Grzybowskiego, a do tego jeszcze obszerne pisemne wyjaśnienia odnoszące się do najpoważniejszych wydatków. Wszystko to razem miało objętość trzech grubych tomów. I nikomu, łącznie z sądem, adwokatem mojej ex i nią samą, nawet się ich nie chciało czytać. Wystarczył sam ich widok smile

          I dobrze, bo jak sobie już później na spokojnie podliczyłem wydatki to mi wyszło, że się pomyliłem i je nieświadomie zawyżyłem big_grin
          • blue_ania37 Re: Do Erromixa:) 21.11.11, 14:13
            Wiem Erromixie ze ty wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecia.ja tez juz mam dużo kartek z poprzyklejanymi paragonamismile.
            Walczyć nie będę z domestosem ale o domestossmile moj maz nigdy w domu nic nie robił wiec dla niego może to być szok ze używa sie takich rzeczy bo to wszystko samosmile sie robiło czyste.nie kupuje w najdroższych marketach tylko w auchanie piekarni itp.
            Oszczedzam na sobie zeby syn miał a dłużej nie chce bo ja tez żyje i potrzebuje.
            Mam nadzieje ze takie drobiqzgowe wyliczenia zamkną niektórym ustasmile
      • garibaldia Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:22
        Sprzeciw. Co do grzebienia do włosów to absolutnie uważam go za rzecz osobistą, każdy powinien mieć swój. Do tego innym się czesze niemowlaka a innym nastolatkę o bujnej fryzurze.
        • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 13:54
          Sprzeciw odrzucony, bo sąd umarł ze śmiechu smile

          Czy mając pięcioro dzieci w różnym wieku każde z tych dzieci musi mieć swój osobisty grzebień?

          To dołóż do tych wydatków jeszcze kolorowe kokardki, żeby użytkownicy przypadkiem rano w łazience się nie pomylili i nie użyli nie swojego smile
          • malgolkab Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:03
            errormix napisał:


            >
            > Czy mając pięcioro dzieci w różnym wieku każde z tych dzieci musi mieć swój oso
            > bisty grzebień?
            >
            u mnie w domu akurat zawsze każdy miał swój osobisty grzebień, tak jak i szcoteczkę do zębówwink choć fakt - ujmowanie tego w kosztach do alimentów jest śmieszne...
          • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:03
            No, pewnie, że kazdy osobno. Kazdy inny, łatwiej upilnować - i jak znam życie, kazdy trzyma w innym miejscu swój.
            A tak serio - jak ze szczoteczką do zębów. Osobno. Każdemu.
          • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:14
            Error - no czarł prysł wink
            na początku myślałam, że żartujesz z tymi grzebieniami ale jednak Ty tak na poważnie.
            czyli jednak to prawda, że nie ma ideałów- elokwentny i czarujacy ale za to flejtuch !
          • biedronka7112 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:22
            nas była szóstka w domu - rodzice i czworo dzieci

            każde miało swój własny grzebień/szczotkę, każde potrzebowało/lubiło co innego i nie wiem, dlaczego Cię to tak dziwi
            grzebień jest jak szczoteczka do zębów - każdy ma własną florę i ew. faunę na głowie i niech sobie je hoduje wg własnego uznania
            • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:28
              otóż to, otóż to. Az mnie dreszcz bierze na mysl wspólnego grzebienia z kims innym sad
              ale fakt, sa tacy co potrafia zęby umyć szczoteczką pierwszą, kóra znajdą. Ludzie sa jednak różni wink
              • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:50
                kobieta306 napisała:

                > Az mnie dreszcz bierze na mysl wspólnego grzebienia z kims innym sad

                Ot, kobieca przewrotność. Płynami ustrojowymi się wymienia, ale grzebieniem się już brzydzi. smile
            • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:49
              Tiaaaa, a do fryzjera, to każdy pewnie z tym swoim grzebieniem biegał.

              Znam takich co innym ręki nie podają, bo to inna flora bakteryjna.
              • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:51
                Umarłem big_grin
              • biedronka7112 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:52
                nie
                po prostu u nas się nie dezynfekowało grzebienia po każdorazowym użyciu w przeciwieństwie do tego, jak się to u fryzjera robi
                • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:04
                  Wystarczy grzebień czy szczotkę utrzymywać w czystości i tyle.

                  Zawsze mnie szokuje taka przesadna higiena.

                  Jak dziecko przyjdzie do sypialni rodziców i chce się położyć na wspólnej poduszce i przytulić do rodziców, to biegniesz zmienić poszewkę na poduszce, żeby dzieck broń boże nie zetknęło się z tą inną florą z poduszki?
                  • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:10
                    Mazur ma rację dziewczyny. Idziecie w absurd, a przez to ryzykujecie zmniejszenie szans na "godziwe" pieniądze przed sądem.

                    Proponuję ująć w spisie wydatków "papierowe nakładki higieniczne na deskę sedesową". To tak a propos zabójczej flory bakteryjnej.
                  • biedronka7112 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:11
                    widzisz różnicę między daniem dziecku buziaka a korzystaniem z tej samej szczoteczki do zębów? utrzymywanej w czystości?
                    • costasa Ech 21.11.11, 15:19
                      Dlatego dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy przy szukaniu kandydata na kandydata jest czy sam z siebie, odruchowo.. myje ręce po skorzystaniu z kibla. tongue_outPP

                      I fakt, jak widzę co niektórzy wyrabiają z ręcami a potem je *w stanie nieopłukanym* radośnie wyciągają mi na powitanie , to miewam odruch wymiotny.
                      • altz Re: Ech 21.11.11, 15:25
                        costasa napisała:

                        > Dlatego dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy przy szukaniu kandydata na kand
                        > ydata jest czy sam z siebie, odruchowo.. myje ręce po skorzystaniu z kibla. tongue_outP
                        > P

                        Oj, to byś się zdziwiła, ile kobiet tak robi, nie tylko niektórzy panowie. big_grin
                      • glasscraft Re: Ech 21.11.11, 15:40
                        Matko i corko... a jak tych kandydatow sprawdzasz? Stoisz obok "w trakcie" zajec ubikacyjnych i notujesz mentalnie, czy lapska umyli? big_grin
                        • costasa Re: Ech 21.11.11, 15:48
                          Pracuję z kilkunastoma facetami, widoków tu mam co niemiara na "obyczaje dzikich", mój pokój ma "widok" na całą firmę, dzięki bosiu mam dla siebie oddzielną toaletę więc z ich nie muszę korzystać bo chyba bym się zwolniła z tej traumy tongue_out

                          • glasscraft Re: Ech 21.11.11, 16:01
                            No ale skad wiesz, ze nie myja rak? I ci w pracy i ci potencjalni? smile Ta toaleta jakas przeszkolona? tongue_out
                            • costasa Re: Ech 21.11.11, 16:20
                              Potencjalnego wystarczy w gości poobserwować jakie ma odruchy. A w pracy np widać/słychać/czuć czy ktoś odkręcił kran z wodą, użył suszarki, dziwnie nie strzepuje mokrych rąk przy braku ręczników czy papieru, itd. Bo o perwersyjnym opłukiwaniu się w wodzie w wc i wycieraniu w podkoszulek pod garniturkiem nikogo nie podejrzewam tongue_outPP
                              • glasscraft Re: Ech 21.11.11, 16:27
                                A moze oni maja chusteczki pochowane w skarpetkach? Facety to podstepne bestie! smile
                              • sonia_30 Re: Ech 21.11.11, 16:38
                                Gdyby nie ta suszarka to bym pomyślała że na tym samym ołpen spejsie pracujemy wink
                                • yoma Re: Ech 21.11.11, 17:01
                                  Co wy z tymi rękami i kiblem, siusiacie sobie na ręce, czy co?

                                  tongue_out
                                  • glasscraft Re: Ech 21.11.11, 17:05
                                    Nie, nie, to te chlopy, bo maja inne oprzyrzadowanie i im chyba sie inaczej nie da big_grin
                                    • tautschinsky Podpinam się pod ten wątek z braku laku 21.11.11, 17:12
                                      Szukam wątku o mamusiu, której nie podoba się to, że 5,5 letnie
                                      dziecko bardziej kocha tatusia i albo oczy mi się popsuły albo
                                      ktoś usłużny wyciął go? A to mnie zarzucano szowinizm męski.
                                      A tu patrz, kobieta się obnażyła, poleciało parę postów nie w smak
                                      i temat wyleciał. Aż tak był... niebezpieczny? big_grin
                    • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 22:30
                      > widzisz różnicę między daniem dziecku buziaka a korzystaniem z tej samej
                      > szczoteczki do zębów? utrzymywanej w czystości?

                      Pisałem o szczotce do włosów utrzymywanej w czystości.

                      Dla mnie uczesanie się czyjąś czystą szczotką, to mniej więcej taki sam kontakt z florą tej drugiej osoby, jak jej buziak.

                      Jeśli to jest zadbana osoba (a moi domownicy są zadbani), to nie mam problemu z użyciem ich grzebienia czy szczotki, czy pocałowaniem ich na powitanie.
                      • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 08:05
                        tak na marginesie, tekst o PRZESADNEJ higienie mnie rozweselil - ja co prawda nie znam, ale słyszałam o takich, co z jednej miski jedną łyżką jadali smile

                        tylko nie wiem, czy to już podchodziło pod uzależnianie dziecka od matki czy nie wink
                      • biedronka7112 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 10:07
                        według mnie różnica między daniem komuś buziaka a użyciem wspólnej szczoteczki do zębów (utrzymywanej w czystości) jest właśnie taka, jak między położeniem się na czyjejś poduszce a użyciem wspólnej szczotki do włosów (utrzymywanej w czystości)

                        ponieważ moi domownicy są zadbani, nie widzę problemu w pocałowaniu ich czy położeniu się na wspólnej poduszce
                        ale jednak użycie wspólnej szczoteczki do zębów albo wspólnej szczotki do włosów u mnie nie przechodzi

                        p.s. ręcznika po kąpieli używam jednego, nie dwóch
                  • altz Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:14
                    z_mazur napisał:

                    > Wystarczy grzebień czy szczotkę utrzymywać w czystości i tyle.
                    >
                    > Zawsze mnie szokuje taka przesadna higiena.

                    Ludzie mają swoje fobie, niektóre są niezbyt kosztowne, jak ta z grzebieniem. Wiele kobiet boi się pająków, jakoś nikt ich nie wysyła na terapię, chociaż powinno się to robić.
                    To jest raczej choroba, a nie przesadna higiena. Żeby ludzie mieli tylko takie problemy, byłoby nieźle.
                    • wawrzanka Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:30
                      altz napisał:

                      > Ludzie mają swoje fobie, niektóre są niezbyt kosztowne, jak ta z grzebieniem.

                      Kosztowne, kosztownesmile Wiesz ile potem kosztują leki antyalergiczne? (I znów kolejny wydatek dochodzi do listy alimentacyjnej) Ja na szczęście nie wiem, bo byłam chowana na wsi, gdzie tym samym grzebieniem czesali się dorośli i dzieci (i czasami jakiś pająk, jak akurat był w wannie i grzebień tam wpadł. A tak poważnie to jestem za osobistymi grzebieniami, choć w praktyce różnie to wyglądasmile
                      • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:32
                        wawrzanka napisała:

                        > czasami jakiś pająk, jak akurat był w wannie i grzebień tam wpadł.

                        Pająkami bym się tak bardzo nie przejmował. Zawsze można go zabić flaszką z domestosem.
                        • wawrzanka Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:35
                          errormix napisał:

                          > Pająkami bym się tak bardzo nie przejmował. Zawsze można go zabić flaszką z dom
                          > estosem.

                          No dobra, ale co z florą, którą zabity pająk pozostawił na grzebieniu?smile
                          • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:38
                            A grzebyk zdezynfekować zawartością flaszki.
                            • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 16:45
                              I będę szczegolara od domestosa i grzebieniasmile.
                              Jako wytłumaczenie niech bedzie tekst mojego męża który na pytanie czy wogole coś przewiduje dla mnie finansowo po rozwodzie. Odpowiedział ze mam nie zapominać ze jadlam! Przez ostatnie 8 lat może dlatego mi sie tak zrobiłosmile
                              Przepraszam za błędy ale ja nadal net tylko w komórcesmile
                              • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 17:04
                                Jakie pytanie, taka odpowiedź, zwłaszcza, że twój mąż ma dość "specyficzne" widzenie świata smile

                                Ty się dziewczyno go o nic nie pytaj, bo przecież pisałaś, że on przewiduje jedynie wysłanie cię z dzieckiem pod most. Więc co? Chcesz wynegocjować wycieraczkę, żeby ci tam pod głową było miękko?

                                Nie rozdrabniaj się na jakieś grzebyki czy domestosy, bo tak jak my tutaj różnie to odebraliśmy, tak samo odebrać to może też sąd. Wszak to też człowiek. Czasami nawet sam po rozwodzie smile

                                Ty masz go "zabić" dowodami, świadkami, opiniami, zaświadczeniami. Masz pokazać jak on cię traktuje, jak się do ciebie zwraca, jak cię poniża i na każdym kroku odziera z godności. Bo nawet jeśli coś wg. swojego ex zbroiłaś, to nikt - nawet on - nie ma prawa tego robić.

                                I zapomnij o tym, by się przed sądem rozmazywać, albo grać sierotkę. Ty masz być silna i zdecydowana. Masz pokazać swój charakter. Bo to wszystko świadczyć będzie o tobie, jako silnej kobiecie, która podoła nowemu życiu i sprawdzi się jako samodzielny rodzic.

                                Udowadniając wysokość alimentów masz mówić z przekonaniem, położyć nacisk na wysokość zarobków swojego ex, waszego majątku i tego, że ty również na to pracowałaś, nawet jeśli wszystko zapisane jest na niego.

                                Bo ty w małżeństwie nie byłaś meblem, psem czy flaszką domestosa, którą w dowolnej chwili można wywalić na śmietnik.
                                • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 17:42
                                  ja mu Errorkusmile nic nie zrobiłam i to moja cała wina.rozpuscilam, wierzylam, byłam naiwna i tyle.on nie.wyszedl z niego cały jego charakter i nawet mnie juz to nie dziwi.
                                  Mówiąc gornolotnie moje serce zostało tak skopane ze nic wiecej nie może mnie juz ruszyć.
                                  Ja będę miała świadków ( 7 ) i tylko dwie są z rodziny. Wiec mam dużo przyjaciół.
                                  Mam smsy maile, niebieska kartę byłam w opiece na policji.ja działam choć trudno w to uwierzyć.nawet sie uśmiecham. Mam zawieszki ale mi mijają.jedynie czego nie moge to spac. Sypiam po 2,4 godziny.
                                  Kawę przestałam pic bo mi sie kojarzy z eksem.
                                  Myśle o swoich fajnych ciuchach na rozwod i zajefajnej fryzurce.
                                  Może przegielam w druga stronę ale ja juz wiem ze nic od niego nie bede miała wiec chce sie zabezpieczyć albo może do absurdu. Ale wiem ze jeśli czegoś nie zaznacze to nie bede miała.
                              • mayenna Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 17:46
                                Ania, niech mąż coś takiego powie przed sądem albo zarząda takich zestawień jakie robisz. Sąd go sam pouczy i myślę ze do zestawień tez się odniesie. Zostaw tę robotę i zajmij się czymś przyjemniejszym. Szkoda czasu.
                                Eks niech Ci sam takie zestawienie zrobi jeśli uważa, że można za mniej utrzymać dziecko - z adresami sklepów bym wymagałasmile

                  • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 20:58
                    jeśli dla Ciebie "przesadną higieną" jest posiadanie odrębnego grzebienia to aż strach się spytać co jest ta podstawową higieną. Fuj, ble, fuj, ble. Grzebień każdy ma mieć swój, bo jest to osobista rzecz, taka jak szczoteczka do zębów, czy ręcznik. Ręcznik tez dzielisz z domownikami??? Masz jeden ręcznik do góry i do dołu??? Twarz wycierasz tym samym co przyrodzenie???
                    Mam nadzieję, że chociaż regularnie Panowie myjecie genitalia, bo ser spodlaski nie jest modny!

                    Nie ma ideałów, oj nie ma. Jak w miarę elokwentny, to za to fleja.


                    czym innym jest domaganie się 2 zł za grzebień w pozwie, a czym innym nawyk stosowania osobnego grzebienia. Sama bym w pozwie tego nie ujęła ale cudzym grzebieniem posłużyć się ??? - nigdy!!
                    • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:10
                      A ty co? Z sanepidu jesteś? Ręce precz od naszych genitaliów!!! big_grin
                      • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:16
                        Wasze genitalia są całkiem całkiem i ja ogólnie je bardzo lubię ale MUSZĄ BYĆ CZYSTE !!!!
                        Podobnie jak uszy, paznokcie i zęby i cała reszta. Skarpety zmieniane codziennie .... mam dalej wymieniać?
                        • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:21
                          Miałem rację. Z sanepidu jest.
                          • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:32
                            a co złego w czystych genitaliach? Uważaj Errorku za chwile sie okaże ze wszystkie kobiety z sanepidusmile
                            Wątek o potrzebach higienicznych skończył sie rozmowa o genitaliach męskichsmile Swiat sie kończy, ale dzięki temu w sadzie jak bede dyskutować o domestosie to przypomną mi sie męskie czyste genitalia.
                            I jak Was nie kochać?
                            • errormix Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:44
                              Byleby to nie były genitalia sędziego, bo zapomnisz z wrażenia po ile bułki kupujesz smile

                              Trzymaj się
                              • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 21:59
                                Mam nadzieje ze nie pogubie siesmile
                                Duży uśmiech, szczerysmile dawno sie tak nie ubawilam.
                    • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 22:40
                      W ubikacji wysi jeden ręcznik do rąk (często zmieniany), ale pewnie zdarzy się, że wytrą się w niego więcej niż jedna osoba. Nie wyobrażam, sobie, żeby wisiało w ubikacji 5 ręczników, po jednym dla każdej osoby.

                      Po prysznicu wycieram się jednym ręcznikiem, podobnie jak na plaży. O zgrozo, czasem na plaży wytrę się w ręcznik, który leżał na piasku, albo na trawie, jak tak o tym pomyślę teraz, to zastanawiam się, jak to w ogóle przeżyłem.

                      Co do wycierania twarzy i przyrodzenia ręcznikiem, to nie mam z tym problemów.

                      Podobnie jak nie mam problemów z bezpośrdnim kontaktem mojej twarzy z "przyrodzeniem" mojej partnerki, nawet bez pośrednictwa ręcznika.

                      Jak już tu napisał, żartobliwie error, logika kobiet jest czasem zadziwiająca.

                      Higiena jest ok, ale przesada z nią prowadzi do właśnie takich absurdów jak poniższy.

                      Kontakt bezpośredni przyrodzenia z twarzą czy ustami jest ok, ale kontak pośredni poprzez ręcznik już nie.
                      • blue_ania37 Zmiana tematu na męskie genitalia:) 21.11.11, 23:00
                        Proszę skończyć z tym seksemsmile genitaliami, przyrodzeniem itpsmile
                        To był bardzo poważny wątek o kosztach utrzymania dziecka a na czym sie skończyło?
                        Wstyd!
                        A fe jednym recznikiem przyrodzenie i twarz wycieracsmile
                        Jestem z sanepidusmile
                      • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 09:41
                        Kontakt z umytymi genitaliami jak najbardziej.

                        nie uwazam się za zbyt nadwrazliwą na punkcie czystości ale to o czym pisze to sa dla mnie podstawy. Nie wytrę sobie twarzy ręcznikiem od zadnich części ciała. Do twarzy uzywam jednorazowych papierowych - tak, możesz sie śmiać !!!

                        Aniu - to jest równie ważne jak temat alimentów. Ty masz pojęcie ile się związków rozleciało, bo pan niedomyty wink ??
                        • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 09:56
                          No i trochę mnie to bawi.
                          Oczywiście każdy ma prawo do swoich fobii, ale czasem warto się zastanowić nad ich zasadnością i obiektywnym sensem, zanim się innym zacznie coś zarzucać innym, nie posiadającym takich obsesji (jak np. w tej dyskusji brak higieny).

                          Rozumiem, że kobieta może na widok myszy uciekać na krzesło, jej wola. Ale gdyby mi po pojawieniu się myszy partnerka na moją spokojną reakcję robiła wyrzuty, że narażałem swoje życie, bo nie uciekłem tak jak ona na krzesło, to byłoby to chyba trochę śmieszne... smile
                          • kobieta306 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 10:01
                            a jak jedno dziecko przyniesie ze szkoły wszy? No niby wtedy kwarantanna na cały dom, ale czy nadal czeszesz się tym samym grzebieniem?
                            • z_mazur Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 22.11.11, 10:46
                              Jak jedno dziecko przyniesie wszy, to i tak warto zapobiegawczo odwszawić wszystkich domowników (a przynajmniej pozostałe dzieci, okres wylęgania trwa trochę i ciężko ocenić, czy pozostałe dzieci podczas zabawy już się zaraziły, czy nie), zmienić pościel i wygotować, sparzyć wszystkie przybory do pielęgnacji włosów w domu i tyle.
    • madzia1708 masz 800 zł alimentów? 21.11.11, 10:56

    • altz Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 10:59
      Możesz zrobić taką listę i mieć ją przy sobie. W razie wątpliwości ojca dziecka można pokazać i zamknąć temat.
      Ale ja bym się posługiwał ogólną kwotą, choćby wskaźnikami GUS'owskimi czy wyliczeniami banków. Tam się brało kwotę bodajże minimum 860 zł na dziecko i sąd do przyjmie, bo zna koszty i szkoda mu czasu na przeglądanie papierów, robi się korektę na przedszkole, szkołę czy opiekunkę i ma się wyliczenia.

      Przeczytaj może artykuł:
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/od;kolyski;do;magistra;dziecko;kosztuje;pol;miliona;zlotych,47,0,657711.html
    • ro35 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:11
      patyczki do uszu nie są zalecane przez laryngologa,
      tatuś może zakwestionować tę pozycję suspicious
    • malgolkab Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:22
      blue_ania37 napisała:

      > akcesoria do obcinania paznokci 24zł * - miesięcznie 2zł.
      oświeć mnie - co to za akcesoria? 5 latkowi obciana się paznokcie obicnaczem/nożyczkami jak dorosłym ludziomwink chyba, że jestem wyrodną mamą co przedszkolakowi specjalnych akcesoriów nie kupujewink

      ja bym podała ogólnie - środki czystości - X zł, ewentualnie możesz wziąć ze sobą paragony
      • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:38
        NiGdy w zyciu nie byłam dobra w szczegółach i zawsze uważałam ze jakoś to bedzie i ze nie należy myśleć o kasie. Bo sie kochamy ci nie?smile
        Po raz pierwszy w zyciu taka nie jestem. Ci co śledzili moje losy wiedza ze tata wyrzuca nas na bruk nie oferując nic żadnej pomocy finansowej ani żadnej innej.
        Schował czujnik sterujacy praca pieca gazowego i w domu bywa 16 stopni. W jego miłość do dziecia nie wierze juz za bardzo bo nie robił by temu dziecku!
        Kluczy nie mam, swoich dokumentów rownież nawet paszportu. Ale juz go nie proszę to wszystko sobie załatwimy w sadzie!
        Może to złe z mojej strony ze wyliczam domestos itp ale maz nie jest zainteresowany zeby dZiecko miało cokolwiek i nie mogę wziasc z domu nawet czajnika czy tostera bo to jego żelazko odkurzacz tezsmile
        Ja z tym dzieciem mogę zabrać tylko ciuchy i psa. Zabrał mi nawet pierscionek zareczynowy.
        W związku z tym musze być taka bo nic nie jestem w stanie z nim ugadac.
        Maz chce sie zajmować dzieckiem przez 72 godziny miesięcznie!
        Zarabia dużo i dużo ma i ma możliwości.
        Ja przez dziecię tych możliwości nie mam.
        Nie jestem zła kobitka ktora chce oskubac biednego ale próbuje przeżyć i to tak zeby syn jak najmniej ucierpiał.
        • malgolkab Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:45
          nie sugeruję, że chcesz oskubać. Sama jestem mamą 5 latka i wydaję na niego ponad 800 zł na miesiąc. Natomiast pewne pozycje przez Ciebie wymienione są jak dla mnie absurdalne - choćby wspomniane "akcesoria do paznokci", stąd pytanie... myślę, że lepiej ująć to po prostu jako jedną pozycją i oczywiście zbierać paragony
          • madzia1708 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:01
            skoro ojciec daje 800, to matka powinna dać tyle samo
            • garibaldia Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:05
              Może daje zdecydowanie więcej w osobistej opiece? U mnie opiekunka do dziecka na 8 godz dziennie to koszt min 1500zł.
            • malgolkab Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:06
              madzia1708 napisała:

              > skoro ojciec daje 800, to matka powinna dać tyle samo

              zależy jeszcze w jakim stopniu zajmują się dzieckiem, kto odwozi/odbiera do/z przedszkola, kto bierze opiekę, kto zapewnia wakacje, ferie...
            • blue_ania37 Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:08
              Ojciec daje 700.
              Przedszkole + zajęcia dodatkowe karate i logopeda 550
              Benzyna na dowóz dziecka ( nie da sie na piechotę za daleko) 200
              Ciuchy, jedzenie przyjemności, lekarz, wyprawka do przedszkola, zabawki, kredki lekarstwa, witaminy, gazetkę książka myślisz ze to za darmo?
              Pozatym musze wynająć mieszkanie opłacić je, będę potrzebowała opiekunki do dziecia itp
              • malgolkab Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:11
                blue_ania37 napisała:


                > Pozatym musze wynająć mieszkanie opłacić je, będę potrzebowała opiekunki do dzi
                > ecia itp
                po co, skoro chodzi do przedszkola?
                • blue_ania37 Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 12:28
                  Pracuje na zmiany, niekiedy do 14 niekiedy od 14 do 22 niekiedy mam nocki. Pracuje rownież w weekendy. Ojciec bedzie bral dziecko raz na dwa tygodnie na 36 godzinsad nie poradzę sobie bez pomocy
              • madzia1708 to przedstaw to sensownie 21.11.11, 12:41
                czynsz podziel na 4, bo skoro jesteś sama z dzieckiem, więc połowa czynszu dziecka powinna być pokryta w połowie przez Ciebie, a w połowie przez ojca. Z resztą rachunków zrób podobnie. Nie wymieniaj tak, jak to tu przedstawiłaś bo to komicznie wygląda...
                I nie zapominaj, ze Ty też uczestniczysz w utrzymaniu dziecka
                • blue_ania37 Re: to przedstaw to sensownie 21.11.11, 12:47
                  Wiem ze czynsz 1/4 maz,ja chyba poto tak szcZegolowo zeby juz nic nie musieć tłumaczyć i wyjaśniać
                  • madzia1708 to zrób ogólnie wyliczenia 21.11.11, 13:10
                    a miej przy sobie szczegółowo, jakby się Sąd dopytywał jak Pani to wyliczyła smile
                  • lampka_witoszowska Re: to przedstaw to sensownie 22.11.11, 08:14
                    aż tak to nei dziel jednak
                    masz przedstawić koszty utrzymania dziecka, a nie koszty połowy utrzymania dziecka

                    do sądu nalezy decyzja, czy ojciec będzie pokrywał 30, 50, 70 czy 100% tych kosztów
                    bywa często, że sąd widzi wkład osobisty w opiekę i rzadko orzeka - wszystko po połowie, raz pan karmi piersią, raz pani wink
                • garibaldia Re: to przedstaw to sensownie 21.11.11, 12:50
                  Nie ma wcale obowiązku płacenia dokładnie na pół alimentów. Wlicza się też opiekę osobistą, tym bardziej gdy druga strona nie poczuwa się do współudziału w opiece.
                  Czyli można wyliczyć ile w 100% kosztuje dziecko i wnioskować o pokrywanie tego w proporcjach, np że 70% tego płaci ojciec, z racji tego że się dzieckiem np praktycznie nie zajmuje co umożliwia mu mieć dużo lepsze zarobki niż matka.
                  • madzia1708 oj Boże, to chyba normalne 21.11.11, 13:09
                    ale minimum połowę powinien zapłacić, szczegółów się czepiasz, a tu nie o to chodzi
              • errormix Re: 800 zł to mało, ale juz 1600 to dużo 21.11.11, 15:05
                Opiekunka do dziecka to wydatek przyszły. Sąd nie musi się na to zgodzić. I pewnie się nie zgodzi.

                Gdyby tak było, to ja musiałbym dostawać miesięcznie 2 tysiące alimentów, bo w chwili, gdy się rozwodziłem nie wiedziałem ile kosztują podpaski, cienie do powiek, że telewizor się w pokoju dziecka popsuje i trzeba będzie kupić nowy, a dywan zeżre królik.
      • tautschinsky Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:18
        Zabrakło chyba pozycji: fryzjer.
        Farbowanie włosów raz w miesiącu,
        robienie trwałej. I zamiast cążków do paznokci
        wpisać pedicure i manicure - oczywiście ceny
        takich usług należy wziąć z najdroższego miejsca
        w mieście. Dodaj do tego jeszcze bilety parkingowe
        i ceny kaw, które wypijasz na mieście. Wszak matka
        orzeźwiona kawą to bezpieczniejszy kierowca niż
        zasypiający za kółkiem, jadący samochodem z dzieckiem.
    • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:31
      ma sens
      ale czy będzie miało tez skutek, dowiesz się w praniu, na rozprawie

      u mnei sędzina rzuciła dokładnym wyliczeniem, ładnie wydrukowanym, mówić: pierwszy raz takie coś na oczy widzę - po czym mnie usiłowała przepytywać z zawartości i była zniesmaczona, że nie umiem na pamięć, a jak nei umiem, to się nie luczy

      ale prawnik po fakcie, gdy zasięgałam opinii, czy składać apelację, stwierdził - a jakby pani miała sędzinę S, to by się podobało, i jeszcze by eksmałżonek reprymendę dostał i wyższe alimenty

      więc próbowac zawsze trzeba, a co wyjdzie, to się okaże

      podobno powinnas byc brzydsza od sędziny i będzie ok wink
    • sonia_30 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:45
      Poszłabym w ogólniki, ewentualnie w nawiasie z grubsza wymieniła co uwzględniłam, bo tak czepiać się można do upojenia, a to zaledwie higiena jest. Jeżeli pozostałe koszty też masz tak drobiazgowo rozpisane, zachodzi watpliwość czy ktoś to czytał będzie, poza exem, który wybierze z szerokiej palety kilka udziwnionych pozycji i sprawa się rypnie.
      • blue_ania37 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 11:53
        Wszystko mam tak rozpisane.domyślam sie ze bedzie to czytał tylko moj prawie ex i po to zeby nie zarzucił mi ze chce jego kasy!!mam nadzieje ze kiedy zobaczy ile naprawdę dziecię kosztuje to może umilknie.
        Bedzie chcial gadać o domestosach to pogadamysmile nie chce zeby myślał ktoś ze go skubie ale od sierpnia ani razu sie nie zapytał czy ma wszystko syn i czy jakoś może pomoc typu buty? Przedszkole? Nie kupuje mu nawet lizaka
        • betty69 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:15
          Nawet jak mu przedstawisz koszty to niewiele to zmieni jesli ma takie podejscie... sad
          • blue_ania37 Wyzywienie 21.11.11, 12:22
            Uczciwie i bez ściemy,moje dziecko tylko i aż tyle jada.
            Przedszkole do którego chodzi nie oferuje sniadan dzieci musza mieć własne + picie.obiad jest o 12 wiec wracając do domu je następny.nie jada żadnego mięsa w sosie tylko pyzy w sosiesmile nie jada wszystkich zup nie jada wogole szynki, sera jajek. Uwielbia kotlety panierowane z drobiu i ryby.







            Wyżywienie
            jogurty "Fantazja" 2 razy dziennie 1,89 - 113,40 zł.
            filety z kurczaka ( na kg wchodzi średnio 5 filetów )- 2 kg - 32 zł.
            sznycle z indyka 6 sztuk - 16 zł.
            filety z ryby 6 sztuk - 22zł.
            mleko 3,2% - ( około 20 litrów miesięcznie )- 37,80zł.
            kaszka manna 2 opakowania - 4zł.
            "corfloki" - 10 zł.
            sok malinowy, sok poziomkowy 2 but. - 12 zł.
            pieczywo do przedszkola ( bułki, rogale itp.) - 20 zł.
            masło 3 kostki - 13,17zł.
            wędliny 2 op. salami + 5 plasterków np szynki - 15zł.
            soczki,napoje do przedszkola - 40 zł.
            woda niegazowana - 35 zł.
            masło klarowne, olej - 18,90zł.
            koncentrat pomidorowy 1 słoik - 2,80zł.
            kalafiory 4 szt. - 7,20zł.
            marchew 1 kg - 2zł.
            włoszczyzna mrożona 5 opakowań - 5x5 - 25zł.
            ziemniaki 2kg - 4zł.
            jabłka 2 kg x 3zł. - 6zł
            arbuz 1 kg - 1,60zł.
            winogrono 1 kg - 6zł
            ogórki świeże 1 kg - 3zł.
            ogórki kwaszone 1 słoik - 6,39zł.
            banany 1kg - 4,90zł.
            śmietana 18% - 5 opakowań - 6,95zł.
            chleb tostowy 1 opakowanie 5,39zł.
            kabanos drobiowy extra drobiowy "Tarczyński" 0,5kg - 21 zł
            cukier,cukier waniliowy 3zł.
            ser śmietankowy - 4zł.
            maka 0,5kg - 1,50zł
            papryka czerwona 0,5kg - 2,30zł.
            pomidor 0,5kg - 2zł.
            makarony: penne,nitki,wstążki,gniazdka - 12zł
            kasza jęczmienna,gryczana 2zł.
            cebula,por - 1,50zł.
            kiełbasa 0,5kg - 10zł
            groch 0,5kg - 0,80zł
            budyń 4 opakowania x 1,20 - 4,80zł.
            kisiel 2 opakowania x 1,30 - 2,60zł.
            parówki 2 sztuki - 2zł.
            dżem malinowy 1 słoik - 4,95zł.
            herbata - 2zł.
            drożdżówki 5 szt.x 1,90 zł - 9,50zł
            pączki 5szt.x 1,80 zł. - 9zł.
            jajka niespodzianki 4 szt x 2zł. - 8zł.
            haribo (miśki,żelki) 2 op. - 15zł.
            cytryny 2szt. - 0,80zł.
            miód 1 słoik na 3 miesiące po 30zł. - 10zł.
            mrożone owoce (truskawki,maliny) 1 op. - 9zł.
            żółty ser do pizzy - 2 zł
            drożdze 1 op. - 1zł.
            gruszki 5 szt. - 2zł.
            galaretki - 2op x 1,80zł - 3,60zł.
            słonecznik 1 op. - 2zł.
            orzechy ( pistacje,laskowe,włoskie,fistaszki) - 30zł.
            przyprawy 10zł.
            keczup 4zł.
            jajka 10 sztuk - 10zł.
            kakao - 7zł.
            nutella 1 op. - 11zł.
            czekolada 1 szt. - 4zł.
            guma do żucia "orbitek" - 4 op. - 8zł.
            brzoskwinie konserwowe 1 op. - 3,50zł.
            rzodkiewki 2 pęczki - 2zł.
            Sezonowo:
            truskawki 2 kg. x 5zł - 10zł.
            maliny 5 op. x 6zł.- 30zł.
            groszek świeży 0,5kg - 10zł.
            mandarynki 5zł.
            pomarańcze 4 zł.
            brzoskiwnia,nektarynka 4zł.
            RAZEM: 771,35zł.
            • altz Re: Wyzywienie 21.11.11, 13:14
              Uważaj po takich wyliczeniach, żeby Cię sąd nie skierował na badania psychiatryczne. wink
              Na pewno nie jest to typowe zachowanie.

              Ja bym wyliczył stawkę dzienną.
              • blue_ania37 Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:04
                Altzsmile jako pierwszy przywrociles mi wiarę w facetówsmile jestem juz inna dziewczynka niz miesiąc temu.te wyliczenia może można kwalifikowac w badaniach psychiatrycznych ale ja juz z mężem nie chce NIGDY gadać i niech sobie gada ze dziecko tyle nie je czy z pasty do zębów zostaje mi coś jeszcze po miesiącu. Mam paragony faktury itp nie kupuje w najdroższych marketach bo nie mam na to kasy! Utrzymują mnie i dziecię rodzice bo tata ma inne piorytety wyrzucić nas + zycie w domu z panią. Nawet sie juz nie kryje i nawet nie udaje. Skoro bycie tata go znudziło niech chociaż utrzymuje dziecię!
                Jakuba zobaczył moje wyliczenie odzieżysmile to juz psychiatryk.
                Czekam na styczeń pierwsza sprawa. Moj pozew maz otrzyma może na sylwestra coby mu szampan nie wchodził. Ja sylwestra spedze w pracy i poraz pierwszy sie z tego cieszę.
                Słuchałam Was miesiąc temu posłucham i teraz.
                • malgolkab Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:11
                  blue_ania37 napisała:

                  > Utrzymują mnie i dziecię rodzice
                  Przecież napisałaś, że pracujesz (i ze względu na to oprócz przedszkola potrzebna jest opiekunka), więc powinnaś się trzymać jakiejś wersji, bo w sądzie to wyjdzie średnio wiarygodnie... Praca uniemożliwia Ci osobiste zajęcie się dzieckiem, ale też się z niej nie utrzymujesz, czyli w domu Cię w dużej mierze nie ma, a i tak jesteś na utrzymaniu rodziców?
                  • blue_ania37 Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:24
                    Opiekunka bedzie mi potrzebna po rozwodzie. Do ustalenia alimentów w pracy poprosiłam o tylko poranną zmianę i na to poszli.jest to układ tymczasowy.przy założeniu ze bedziemy musieli z tego domu sie wynieść - po rozwodzie musze uwzględnić koszt wynajmu mieszkania.
                    Opłaty które ponoszą teraz na syna i siebie przy kwocie ktora oferuje ojciec nie wystarczają i dlatego korzystam z pomocy rodziców.
                    • malgolkab Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:34
                      blue_ania37 napisała:

                      > Opłaty które ponoszą teraz na syna i siebie przy kwocie ktora oferuje ojciec ni
                      > e wystarczają i dlatego korzystam z pomocy rodziców.
                      czyli korzystasz z pomocy rodziców, a nie rodzice was utrzymują... Ojciec oferuje alimenty na syna, te pieniądze mają pokryć część (w jakim procencie to już zależy od sytuacji, nie musi to być oczywiście 50%) wydatków na syna, bo są to alimenty na dziecko, nie na byłą żonę. Może pomyśl o zmianie pracy, skoro ta nie pozwala Ci się utrzymać, a jeszcze uniemożliwia opiekę na dzieckiem po przedszkolu i generuje dodatkowe koszty w postaci opiekunki... Jesli jesteś młodą, zdrową osobą, to nie widzę podstaw, by alimenty od męża Ci się należało, co za tym idzie, by pokrywały w jakimkolwiek stopniu opłaty ponoszone na Ciebie.
                      • blue_ania37 Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:50
                        Mam specyficzny zawód tutaj nie znajdę pracy w innych godzinach. Opiekunkę będę potrzebować pracuje zgodnie ze swoim zawodem i kwalifikacjami. Ja nic nie pisałam o alimentach na siebie! To jest opcja ktora biorę pod uwagę ze względu na to ze znajdę sie w niedostatku ( jestem wyrzucana z domu na bruk) ale o tym teraz nie myśle.
                        Moj maz ma załatwione spotkanie na policji jak sprawca przemocy za brak kluczy, możliwości sterowania piecem gazowym i pare innych. Narazie tu mieszkam.
                        Pisze tylko o alimentach na dZiecko moje zycie moj problem!
                        • malgolkab Re: Wyzywienie 21.11.11, 21:28
                          blue_ania37 napisała:

                          > Ja nic nie pisa
                          > łam o alimentach na siebie! To jest opcja ktora biorę pod uwagę ze względu na t
                          > o ze znajdę sie w niedostatku ( jestem wyrzucana z domu na bruk) ale o tym tera
                          > z nie myśle.
                          odniosłam się do Twojego stwierdzenia Opłaty które ponoszą teraz na syna i siebie przy kwocie ktora oferuje ojciec nie wystarczają i dlatego korzystam z pomocy rodziców.
                          Skoro piszesz tylko o alimentach na dziecko, nie wiem co mają do rzeczy opłaty ponoszone na Ciebie....
                          > Pisze tylko o alimentach na dZiecko moje zycie moj problem!
                • mayenna Re: Wyzywienie 21.11.11, 16:37
                  Aniu, zacznij od tego, ze nie on decyduje o tym co ty musisz. mnie przedstawianie takich rozliczeń upokorzyło by.Eks musiałby mnie sądownie do tego zobowiązać.
                  Toster i jeszcze kilka rzeczy zabrałabym ze wspólnego domu i niech mi potem udowodni ze nie moje i z policją odbiera. Juz widzę ten zapał policjantów i sędziego do dochodzenia czyj był tostersmile
              • lampka_witoszowska Re: Wyzywienie 21.11.11, 14:06
                skoro ojcu to potrzebne? bo rzuca kwoty bez sensu?
                Niestety, takie stereotypowe podejrzewanie, że była małżonka zagarnia na swoje potrzeby alimenty nie wzbudza ani śmiechu, ani skierowań na badania psychiatryczne. No, naprawdę - niestety.
            • errormix Re: Wyzywienie 21.11.11, 15:00
              Powtórzę się jeszcze raz: Zrób ogólny "kosztorys" na zasadzie: ryby - tyle, owoce - tyle, nabiał - tyle. Do tego dołącz wszystkie paragony, które masz. I tyle.

              Inaczej licz się poważnie z pytaniem sądu, albo adwokata: "Czy ma pani zamiar karmić dziecko do 25 roku "corflokami"? (cokolwiek to jest) smile
              • blue_ania37 Re: Wyzywienie 21.11.11, 15:13
                CorflOki to płatki zbożowe kuleczki zbożowe itp do zupy mlecznej.
                Dobrze będę miała bardziej ogólna listęsmile
                Ale ta tez wezmę na wszelki wypadek.
                Moje dziecko było chowane na wysokim standardzie itp... Nie chce zeby to wszystko stracił.
                Czy sad przyzna mi zeby maz płacił 1/4 za mieszkanie skoro nas wyrzuca tego sie boje najbardziej?
                • biedronka7112 uno momento 21.11.11, 15:19
                  koszt "na dziecko" to 1/2 kosztu wynajmu mieszkania, a nie 1/4 (gdybyś była sama, mogłabyś wynająć pokój u kogoś, a nie od razu całe mieszkanie)
                  tak samo 1/2 mediów i czynszu, a nie 1/4

                  wliczasz to do całości kosztów utrzymania dziecka i dopiero potem całość kosztów dzielicie między siebie albo sąd dzieli
                • mayenna Re: Wyzywienie 21.11.11, 16:18
                  Ja to widzę tak: zapewniam dzieciom mieszkanie, które wynajmuję i opiekę. Kosztów mieszkanie mu nie wliczam do alimentów ale w sadzie mówię, że wynajmuję i tyle za nie płacę w związku z czym potrzebuję tyle i tyle alimentów. Pokazuję potwierdzenia i sąd mi daje wiarę.

                  Naprawdę nie musisz rozliczać gumki do majtek i wycieraczki do nóg. Nie daj się zwariować.
        • garibaldia Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:17
          Ja bym dała kwoty ogólne typu "środki chemiczne" -a pod nimi mieć rozpisane kwoty co było wliczane. Z tym, że np grzebyk brzmi dość kuriozalnie jeśli się go ujmuje jako wydatek miesiąca, bo przecież nie kupujesz grzebyka co miesiąc. Więc zrobić zestawienie wydatków miesięcznych i a te roczne ująć jednorazowo i podzielic na mce.
          Dla Twojego własnego dobra i świadomości, przez kilka miesięcy bym skrupulatnie notowała wszystkie wydatki i zbierała paragony.
          Niestety po rozstaniu dla faceta wszystko i cokolwiek może być tym "za dużo" , więc dobrze samemu mieć szczegółową wiedzę by mu nie dać kitów wciskać i kłamstw wmawiać. A w razie czego zamachać wyliczeniami.

          Mąż znajomej przed rozwodem chciał jej udowodnić jak on dużo wydaje na dzieci więc wszystko cokolwiek kupił, a wtedy kupował drogie rzeczy bez konsultacji z kimkolwiek, wpisywał do kosztów i kazał jej zestawienia podpisywać i oddawać mu połowę kasy.
          A po rozwodzie nagle płacił 1/10 poprzednich wyliczeń i gdy prosiła o więcej pieniędzy na dzieci to.. przychodził do nich machając jej i dzieciom przed nosem SWOIMI wydatkami udowadniał że on ma takie wielkie wydatki po rozwodzie że alimenty w wysokości 300zł rujnują mu budżet i dzieci nie powinny nic od niego chcieć a może nawet mu się dołożyć..
        • sonia_30 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:18
          Sęk w tym że przy rozbudowanej do absurdu liście nie zobaczy... dostrzeże za to z całą pewnością kilka fanaberii i w związku z tym zakwestionuje całość.
          PS. O lizaki akurat bym się nie martwiła
        • lampka_witoszowska Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 12:44
          i tak przygotujesz szczegółowe, więc potem tylko podlicz drugą wersję, taka ogólniejszą - i będziesz przygotowana na każdą ewentualność wink
        • mayenna Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 14:33
          A czy ty go skubiesz i chcesz naciągnąć na finansowanie tego domestosu?
          Niech się czepia ile chce.Wylicz ogólnie ile tych alimentów potrzebujesz, uzasadnij ogólnie na co, dołącz paragony i paski na wydatki stałe typu przedszkole, zajęcia dodatkowe i już. To nie eks ma ci uwierzyć a sąd.
          Czemu sąd nie miałby ci dać wiary, ze akurat takiej kwoty potrzebujesz, żeby utrzymać dziecko?
          Ja muszę rozliczać wydatkowanie pieniędzy osoby z rodziny i na wyżywienie nie mam ani jednego paragonu, na benzynę też. Nie dostałam nigdy od lekarza faktury a prywatna wizyta kosztuje 200 zł. Sąd mi daje wiarę, że te pieniądze idą na podane przeze mnie cele bo zna realia, też robi zakupy i płaci za benzynę.

    • wikto-r123 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:30
      Uważam, że są są faceci co nie chcą i nie będą się zajmować - taki niech płaci.
      Ale są również faceci, którzy chcą wychowywać dziecko, tylko im matka nie pozwoli
      Ale to według mnie wtedy kobieta leci na kasę
    • wikto-r123 Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 15:52
      183,59
    • tesknotazabija Re: Wyliczenie kosztów potrzeb dziecka 21.11.11, 20:40
      Aniu, sprawę o alimenty miałam całkiem niedawno i zrobiłam szczegółowe zestawienie, ale nie do takiego stopnia jak Ty. Myślę, że za bardzo się rozdrabniasz. Połącz jakoś poszczególne produkty w grupy i stwórz tabelkę. Miej też przygotowane faktury i paragony. Wszystko zależy od sędziego i adwokata (jeśli takiego masz).Oprócz kosztów utrzymania dziecka przygotuj sobie również wszystkie koszty jakie Ty ponosisz. Ja byłam tym pytaniem zaskoczona na pierwszej sprawie. Za 2 dni mam sprawę o podniesienie alimentów i moja pani mecenas poprosiła mnie o przygotowanie zestawienia miesięcznych kosztów utrzymania i mnie i dziecka (a dodam, że chodzi o alimenty tylko na dziecko). Mam teraz sprawę w innym sądzie i prowadzi mi ją inna pani mecenas, a wytyczne mam te same, więc zakładam, że zasady wszędzie są podobne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja