dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda tak

21.11.11, 12:07

jednak nie ma to jak u mamy smile

a marudzicie, że kawalerów brak, a tutaj proszę są są :

facet.onet.pl/extra/facet-na-garnuszku-mamusi,1,4908338,artykul.html
to już chyba "alimenciarz" lepszy?

    • kobieta306 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 21.11.11, 12:19

      smile smile smile

      Coś, co na pewnym etapie życia mobilizuje większość mężczyzn do poszukiwania własnego kawałka podłogi w strefie, znajdującej się w bezpiecznej odległości od rodzinnego domu. Bezpiecznej, znaczy między innymi takiej, z której mama nie jest już w stanie dopatrzeć się braku czapki na głowie syna i ciepłego szalika wokół jego szyi podczas listopadowej słoty.


      Bieda w tym jednak, że choć z dniem opuszczenia pokoju przy rodzicach, mężczyzna zyskuje wolność i tak zwany święty spokój, to traci szeroko rozumianą "michę".

      Przyzwyczajenie do pewnych gwarantowanych przez lata wygód, a także wrodzona inteligencja singla podpowiada mu, że oto musi znaleźć sobie kogoś, kto zapewni mu kontynuację dotychczasowej jakości życia, do jakiej przywykł u boku swojej mamy. To, między innymi, dzięki odczuwaniu takich potrzeb powstają małżeństwa.

      • chcedotaty.pl Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 24.11.11, 23:08
        No, niestety, masz tu trochę racji.
        Wiele jest małżeństw powstających właśnie z tego powodu.
        Wygoda, ciepełko, żarełko...
        W ogóle, mężczyźni niewieścieją w zatrważającym tempie. I proszę nie atakować mnie tu za sformułowanie 'niewieścieją'. To i tak łagodne określenie na to, co obserwuję...
        Nie znam mężczyzn, w których tliłaby się iskra radości z walki z przeciwnościami.
        Wstyd, że żyjemy w czasach, kiedy to kobiety (przepraszam za kolejne niefortunne sformułowanie) mają jaja, a mężczyźni są wątli i słabi psychicznie i fizycznie... i boją się... a strach ich paraliżuje.
        Hańba, chciałoby się zakrzyknąć, ale to staromodne i niezrozumiałe...
        pozdrawiam smile
        • gazeta_mi_placi Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 25.11.11, 14:28
          Zgadzam się.
          Coraz więcej "mężczyzn" ni to kobiet ni to facetów.
          • yoma Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 25.11.11, 14:44
            To przez te kurczaki.
            • gazeta_mi_placi Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 25.11.11, 16:28
              To przez równouprawnienie które nie poszło w tą stronę co miało.
        • maciekqbn Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 12:59
          chcedotaty.pl napisał:

          > W ogóle, mężczyźni niewieścieją w zatrważającym tempie. I proszę nie atakować m
          > nie tu za sformułowanie 'niewieścieją'. To i tak łagodne określenie na to, co o
          > bserwuję...
          > Nie znam mężczyzn, w których tliłaby się iskra radości z walki z przeciwnościam
          > i.
          > Wstyd, że żyjemy w czasach, kiedy to kobiety (przepraszam za kolejne niefortunn
          > e sformułowanie) mają jaja, a mężczyźni są wątli i słabi psychicznie i fizyczni
          > e... i boją się... a strach ich paraliżuje.

          Bardzo fajnie, choć nieco dosadnie sparafrazował to mój kolega:

          "Bo kobiety teraz to *uje a faceci to p*zdeczki."
    • pendzacy_krolik Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 25.11.11, 19:50
      nie ma znaczenia,czy to dzis czy kiedys.tacy osobnicy zawsze beda,a nawet moze byc ich coraz wiecej. moj maz mial 29 lat kiedy sie pobieralismy nadal chetnie mieszkalby z mamusia i tatusiem,tak mu bylo dobrze. ma bliskiego kuzyna,ktory obecnie ma 51 lat i tez mieszka z mamusia (byl troche brzydszy i chyba cos jest nie tak z jego orientacja).
      ja mam syna 21letniego i ,aby moc sie usamodzielnic,wyjechal zarabiac do Anglii.

    • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 08:33
      Pierwszy raz wyprowadziłem się z domu w wieku 20 lat. Mieszkałem z dziewczyną w wynajętym lokum przez prawie 2 lata. Przez ten czas ona studiowała i balowała. Ja pracowałem na nas oboje i studiowałem. To były dwa koszmarne lata. Nie sprzątała po sobie, nie umiała nawet jajecznicy zrobić, syf pod i na jej biurku przyprawiał o mdłości. Opłaciłem jeszcze miesiąc za mieszkanie i wróciłem ... do mamusi.
      Z drugą "prawie żoną" mieszkaliśmy 3 lata. Wszystko było cacy do czasu. W sierpniu miał być ślub, w maju na kredyt kupiliśmy zakład kosmetyczny. W lipcu "dajmy sobie jeszcze czas" powiedziała. Z ratami kredytu wróciłem do ... mamusi.
      Z dziewczynę pracującą w "służbach" mieszkałem 4 lata. Pobraliśmy się, mieliśmy wielkie plany, planowaliśmy dzieci. Po 2 latach dowiedziałem się że "dzieci NIE", bo straci figurę.
      Rozwiedliśmy się i z drugim kredytem wróciłem do ... mamusi.

      Matka zgodziła się na przebudowę domu, oddała mi piętro które jest oddzielnym mieszkaniem w własnym wejściem, dorzuciła jeszcze kawałek ogrodu. Umię prać, sprzątać, gotować i ... nie stać mnie na kolejny kredyt.
      Moje byłe od roku robią pochody, "druga" już "nie potrzebuje czasu", była żona figurę już może stracić. A mnie mdli na ich widok.

      Wróćcie kobiety do swoich mamuś i dorośnijcie.
      • moniapoz Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 08:51
        współczuję, ale co to ma wspólnego z tematem? faktem jest, że powstaje jakiś nazwijmy to gatunek facetów którzy są patologicznie uzależnieni od matek i jest im z tym dobrze, a przede wszystkim wygodnie.

        ja nie mam nic przeciwko bliskiej więzi faceta z matką - ba uważam nawet, że obserwując relację miedzy mężczyzną a jego matką można wiele wyczytać jakim on jest człowiekiem, ale jeżeli to wygląda tak, że facet ma 30 lat, nie umie dosłownie nic zrobić w domu (wyprać, ugotować itp) bo robi to za niego jego mama to to jest już patologia i wygodnictwo.

        swoją drogą wychować dobrze faceta to jest dopiero sztuka - wiele matek nie myśli, że powinno się wychowywać a nie obsługiwaćsmile

        • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:15
          Monia ma tyle wspólnego, że jestem "kawalerem z odzysku".
          Zgadzam się z tobą, że jeśli "facet ma 30 lat, nie umie dosłownie nic zrobić w domu (wyprać, ugotować itp) bo robi to za niego jego mama to to jest już patologia i wygodnictwo. swoją drogą wychować dobrze faceta to jest dopiero sztuka - wiele matek nie myśli, że powinno się wychowywać a nie obsługiwaćsmile"

          Z porawką, że dotyczy to również kobiet.
          • moniapoz Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:24
            hehe, ale Ciebie przecież to nie dotyczy....jedna wspólna cechą która zauważam to to, że mieszkasz blisko mamy? czy może źle zrozumiałam: żyjesz na garnuszku mamy, nie pracujesz i jesteś przez nią obsługiwany smile))
            jeżeli tak nie jest a tylko życie Ci się tak ułożyło, że mieszkasz z matką to co w tym złego?
            sama mieszkam z moją mamą czasowo i nie widzę w tym nic złego smile po prostu wspieramy się w trudniejszym momencie mojego życia.

            a co do wychowania kobiet/ dziewczynek - to tu jednak się nie zgodzę. dziewczynki wychowuje się często (nie chcę generalizować, ale chyba właśnie to robię) do określonej roli w społeczeństwie (matka, żona - ma być wsparciem dla mężczyzny), natomiast chłopców wychowuje się też często z pobłażaniem - choć chyba się trochę zapędzam w tym generalizowaniu ale takie mam niestety doświadczenia smile

            to może faktycznie kompromisowo: trudno wychować dziecko na mądrego człowieka

            pozdrawiam
            M
            • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:47
              Mieszczę się w statystyce "mieszkających z mamusią".
              Oczywiście pracujęsmilesmilesmile Facet po 30, czy kobieta po 30, na garnuszku rodziców to dopiero patologia.
              Od zawsze matka powtarzała "masz ręce i głowę" - poradzisz sobie".
      • altz Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:44
        Toś chłopie swoje przeżył.
        Myślę, że masz fajną mamę, dlatego tak pozytywnie oceniałeś kobiety, za pozytywnie. wink
        Trzeba było wiać od razu, po miesiącu, po dwóch.
        Pewno znajdziesz sobie kogoś mądrego, bo i takie panie bywają.
        Mi się trafiła fajna babka, czego Tobie też życzę. smile
        • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:56
          Dzięki Altz, ale przestałem już szukać. Co do matki, faktycznie mam szczęściesmile
      • wendd Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 15:27
        świetny tekstsmile
        • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.11.11, 11:09
          I takie teksty pisze życie.
      • rozesmiana22 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 11:51
        smile no to chyba nie mam najgorzejsmile, sorry za uśmiech, ale to nie z Twojego nieszczęścia tylko sposobu w jaki to opisałeś. Ja jestem rozwódką. Byłam z maminsynkiem, który wyprowadzając się zabrał nawet zabawki dziecku. Kupiłam nowe i żyje nam się dobrze. Powodzenia, abyś lepsze osobniczki przyciągał!
    • rasputeen Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 09:58
      Tak sobie mów i się pocieszaj wink
    • q35407wvj-5d8x Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.11.11, 11:35
      Żal Ci że im się dobrze żyje ?

      Nie ma odgórnego prikazu zakładania rodziny, a potem tyrania jak osioł na jej utrzymanie. Jeden spłodził trójkę dzieci, drugi wolał pograć w tym czasie w Starcrafta i nic wam do tego. Becikowe, "Rodzina na swoim" i inne światłe inicjatywy systemowe nie pomogą - styl życia singla po prostu jest wygodny i na przekór różnym wąskim, wiejskim, ludowym przeświadczeniom o starych pannach i o starych kawalerach wybierają go raczej osoby dobrze wykształcone, którym się nieźle powodzi.
      Nagonka nic nie da, "bykowe" też nie przejdzie, bo PRL się skończył 20 lat temu i niech sobie ludzie żyją jak im się podoba.
      • 111abecadel Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.11.11, 11:14
        Mam koleżankę - rozwiedzioną - z którą jeśli wymaga tego sytuacja chadzam na imprezy.
        To są usługi wzajemne, raz ona mi, a kiedy indziej ja jej poświęcam czas.
      • scibor3 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 27.06.12, 10:25
        > Nagonka nic nie da, "bykowe" też nie przejdzie, bo PRL się skończył 20 lat temu
        > i niech sobie ludzie żyją jak im się podoba.

        Bykowe to ma tradycje przedwojenne a ulga na dzieci to bykowe tylko inaczej nazwane. Niezależnie czy nazwiesz, że szklanka jest do połowy pełna czy w połowie pusta, stan fizyczny jest ten sam. Co więcej PRL właśnie zlikwidował bykowe a nawet podatek od osób fizycznych.
    • triss_merigold6 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.11.11, 11:26
      Urzekające jest zdumienie panów dlaczego kobiety nie chcą mieszkać z ich rodzicami.D
    • wendd Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 17:50
      Takie są efekty dzisiejszego modelu wychowywania dzieci.
      Kiedyś dziecko było rzeczywistym członkiem rodziny i w pełni uczestniczyło w jej codziennym życiu - znało jej problemy i miało swój wkład w jej trwanie i utrzymanie.
      Stosownie do swoich możliwości pracowały już czterolatki.
      Siedmiolatek przechodził spod opieki matki pod opiekę ojca, który powoli uczył go być dorosłym.
      Obowiązkiem dzisiejszych dzieci jest głównie bycie skarbem mamusi oraz nauka.
      Naukę dziecko kończy w wieku lat dwudziestu paru czy trzydziestu więc kiedy ma przyuczyć się do bycia dorosłym i odpowiedzialnym za rodzinę?

      A co do "ciężkich czasów" to tyle powiem, że nigdy jeszcze w historii świata ludziom nie żyło się tak dobrze i lekko jak dzisiaj.
      • czlowiek-na-torze Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 20:28
        wendd napisała:

        > Takie są efekty dzisiejszego modelu wychowywania dzieci.
        > Kiedyś dziecko było rzeczywistym członkiem rodziny i w pełni uczestniczyło w je
        > j codziennym życiu - znało jej problemy i miało swój wkład w jej trwanie i utrz
        > ymanie.
        > Stosownie do swoich możliwości pracowały już czterolatki.
        > Siedmiolatek przechodził spod opieki matki pod opiekę ojca, który powoli uczył
        > go być dorosłym.

        Jak ja bym chciał, aby to wróciło! Przez ponad 4 tysiące lat naszej cywilizacji tak to właśnie funkcjonowało. Chciałbym żonę mieć w domu, żeby mi gotowała obiad i od czasu do czasu urodziła dziecko (przykro mi, ale z przyczyn anatomicznych ja nie mogę tego zrobić). A sam chciałbym zarabiać na tyle dużo, żeby ich wszystkich spokojnie utrzymać.

        Żonka w takim układzie nie jest zmęczona i zestresowana jak przy pracy etatowej, więc ma ochotę na seks. Ja mam seks w domu, więc "nie jadam na mieście". Wszystko gra, recepta na małżeństwo trwałe jak żelbeton. Komu to, przeszkadzało?

        > A co do "ciężkich czasów" to tyle powiem, że nigdy jeszcze w historii świata lu
        > dziom nie żyło się tak dobrze i lekko jak dzisiaj.

        Uogólniasz. Są miejsca na świecie, gdzie ludziom żyje się dużo gorzej niż kiedyś. Somalia, Chiny, Ameryka Środkowa, wymieniać dalej?
        • maciekqbn Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 21:13
          Ale teraz jest równouprawnienie. O to przecież chodziło.
          smile
        • nowel1 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 21:20
          czlowiek-na-torze napisał:


          > Żonka w takim układzie nie jest zmęczona i zestresowana jak przy pracy etatowej
          > , więc ma ochotę na seks. Ja mam seks w domu, więc "nie jadam na mieście". Wszy
          > stko gra, recepta na małżeństwo trwałe jak żelbeton. Komu to, przeszkadzało?

          A jednak przeszkadzało, skoro zaczęło się zmieniać.
          Zmieniało się powoli, ale stale.
          Żadna z opcji nie jest idealna - czy ktoś zna opcję idealną dla wszystkich?
          Obecnie ja - kobieta - mam możliwość WYBORU. I bardzo, bardzo to doceniam.
          Nie przechodzę spod władzy ojca pod władzę męża, mam możliwość decydowania o sobie.
        • triss_merigold6 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 26.06.12, 21:20
          Jako matka dwójki dzieci (w tym jednego niemowlaka) zapewniam Cię, że całodobowe zajmowanie się dziećmi i logistyką domową jest dużo bardziej wyczerpujące, nużące i niewdzięczne od pracy etatowej. W pracy odpoczywam, mogę wypić kawę bez ryzyka, że ktoś mi po raz fefnasty zada absurdalne pytanie albo znienacka zacznie płakać, mam kontakt z ludźmi, którzy nie gaworzą i jeszcze dostaję za to jakieś pieniądze.
          • wendd Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 27.06.12, 19:43
            Triss skoro to takie nużące, wyczerpujące i niewdzięczne to po co zafundowałaś sobie kolejne dziecko?

            Nigdy nie zrozumiem tego fenomenu - nie ma dzieci to dramat i tragedia życiowa.
            Są dzieci - to jest to wyczerpujące i niewdzięczne.
            Tak źle i tak niedobrze.
            • triss_merigold6 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 27.06.12, 20:58
              Ponieważ chciałam i wiedziałam, że nie będę skazana na zamknięcie w domu 24/7 przez kilka lat. Z przyjemnością wracam do domu - słowo klucz wracam. Z miejsca w którym robię rzeczy nie mające z domem i dziećmi nic wspólnego.
              • spam_killer2 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 12:01
                Błędna odpowiedź. Strzeliłam sobie drugiego dzieciaka po to, aby trwale przykleić do siebie kolejnego faceta i mocno utrudnić mu odejście w momencie, gdy się zestarzeję i przestanę już być dla niego seksualnie atrakcyjna.

                W dalszym tle tej decyzji widzę też motyw dla utrzymywania permanentnego obozu koncentracyjnego w domu i dyrygowania życiem faceta tak, aby nie miał czasu pomyśleć o flaszce ani o innej babie.

                • rozesmiana22 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 12:37
                  chyba żartujesz! często kobieta ma problem, aby się pozbyć darmozjada.
        • wendd Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 27.06.12, 19:45
          Słuszniesmile pisząc myślałam o Europiesmile
    • der1974 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 11:28
      Proponuję się zastanowić po co współczesnemu mężczyźnie współczesna kobieta.

      Równouprawnienie doprowadziło do tego, że dla mężczyzny związek stały z kobieta jest całkowicie nieopłacalny. Wszystko czego mężczyzna potrzebuje dostaje i bez związku.

      Acz oczywiście nie pojmuję jak można chcieć z matką mieszkać. To jest patologia dla mnie. Ja swoją kocham, ale z nią bym oszalał.
      • mola1971 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 12:12
        der1974 napisał:
        > Równouprawnienie doprowadziło do tego, że dla mężczyzny związek stały z kobieta
        > jest całkowicie nieopłacalny. Wszystko czego mężczyzna potrzebuje dostaje i be
        > z związku.

        To działa w dwie strony. Dla kobiety stały związek z mężczyzną również jest nieopłacalny, wszystko czego potrzebuje może mieć bez związku.
        A jednak ludzie nadal się ze sobą wiążą.
      • rozesmiana22 Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 12:41
        miłość i rodzina za pieniądze mówisz? zależy co komu potrzebne i jakie ma wartości w życiu.
    • potwor_z_piccadilly Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 17:12
      kobieta306 napisała:

      > to już chyba "alimenciarz" lepszy?

      A taki ?
      www.youtube.com/watch?v=VHE5ldNguHE
      Mama też może być cichą przystanią w przypadku, gdy obiekty westchnień stawiają poprzeczkę nie do pokonania.

    • maciekqbn Re: dzisiejszy kawaler po trzydziestce wygląda ta 28.06.12, 22:05
      Chyba wreszcie dojrzałem do Młynarskiego, z tą poprzeczką to prawda, choć niejedna taka panna jak z piosenki obudziła się z ręką w nocniku.

      Mimo wszystko, nie ma jak u mamy...

      Choć też już nie wyobrażam sobie cały czas mieszkać z mamą, ale krótkie wizyty to jedne z najszczęśliwszych chwil w życiu, zwłaszcza obecnie. Jak to dobrze, że moi rodzice żyją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja