quien
27.11.11, 14:41
poznalam pewnego czlowieka. bardzo ciekawie nam sie rozmawia. mamy duzy udzial wspolnych zainteresowan. dobrze sie czuje w jego towarzystwie. tzn. czulam sie.
kiedys rozmawial ze swoija ex w moim towarzystwie. w i wtedy po raz pierwszy MOCNO SIE ZDZIWILAM.
sporo i z masa negatywnych emocji mowil czesniej o tej osobie. kilkakrotnie. jakby to obrazowo ujac, wygladal za kazdym razem tak jakby ja w tym momencie dusil i gryzl. po prostu parskal wsciekloscia.
a wtedy byl tak potulny, miekki, bezwolny i tak karny, ze gdyby wczesniej nie mowil, ze do niej dzwoni... nigdy! nie pomyslalabym, ze.
mowil tak lagodnym glosem, jak wata cukrowa.
zrobilo mi sie lekko niedobrze.
na jakie zaburzenia ten czlowiek cierpi?