wikto-r123 05.12.11, 13:16 Jaką wysokość alimentów uważacie za odpowiednią dla dziecka w wieku 0 - 5 lat, które ma opiekunkę. Do jakiego roku życia niezbędna jest opiekunka? Proszę o odpowiedź bez wyrażania opini czy to dużo czy mało. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:21 wikto-r123 napisał: stała opieka na dzieckiem (rodzic na wychowawczym/opiekunka) moim zdaniem do 3 r.ż., później jest przedszkole. Co do wysokości - zalezy od miejsca zamieszkania, możliwości zarobkowych rodziców, wkładu w osobista opiekę itd > Jaką wysokość alimentów uważacie za odpowiednią dla dziecka w wieku 0 - 5 lat, > które ma opiekunkę. > Do jakiego roku życia niezbędna jest opiekunka? > Proszę o odpowiedź bez wyrażania opini czy to dużo czy mało. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:30 no, pacz a psychologowie twierdzą, że dziecko zdobywa gotowość do życia w grupie najwcześniej w wieku 3 lat, a niektóre i w wieku 5ciu dopiero może lepiej nei narzucać z góry, ale obserwować własne dziecko i w miarę możliwości dostosowywać poczynania i adaptacj do jego potrzeb? to w sumie przejaw szacunku do tegoż małego człowieka... cała reszta - zależna od wyliczeń ile płacicie niani, ile kosztuje jedzenie, ubranie, czynsz, książki, rozrywki, zajęcia dodatkowe (choćby wizyty w grocie solnej) itd Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:36 Lampko, nie pisz tutaj głosno o takich fanaberiach jak wizyta w grocie solnej. Twój czy mój ex do groty solnej nie chodził i patrz na jakiego zdrowego dorodnego chłopa wyrósł. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:42 lampka_witoszowska napisała: > no, pacz > a psychologowie twierdzą, że dziecko zdobywa gotowość do życia w grupie najwcz > eśniej w wieku 3 lat, a niektóre i w wieku 5ciu dopiero tylko jak się o tym przekonać? moim zdaniem posłać w wieku 3 lat, a jak się pojawią problemy to wtedy myśleć... > może lepiej nei narzucać z góry, ale obserwować własne dziecko i w miarę możliw > ości dostosowywać poczynania i adaptacj do jego potrzeb? to w sumie przejaw sz > acunku do tegoż małego człowieka... tu się zgodzę, choć więksozśc 3 latków jak najbardziej może chodzić do przedszkola Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:17 malgolkab napisała: > tylko jak się o tym przekonać? moim zdaniem posłać w wieku 3 lat, a jak się poj > awią problemy to wtedy myśleć... można ja zrobiłam odwrotnie, zostawiłam z nianią - ale wiedziałam, że skoro córka była zawsze w domu i w centrum uwagi, jak to maluchowi przystoi, to nie odnajdzie się 10 godzin w przedszkolu - i chorób miałysmy dość - i Misia do dzieci jeszcze nie lgnęła, za to prztulać się potrzebuje ile wlezie Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:20 lampka_witoszowska napisała: > ja zrobiłam odwrotnie, zostawiłam z nianią - ale wiedziałam, że skoro córka był > a zawsze w domu i w centrum uwagi, jak to maluchowi przystoi, to nie odnajdzie > się 10 godzin w przedszkolu - i chorób miałysmy dość - i Misia do dzieci jeszcz > e nie lgnęła, za to prztulać się potrzebuje ile wlezie > ja z synem siedziałam na wychowawczym do 2,7 r.ż, potem poszedł do przedszkola i uważam to za najlepsze co mogłam zrobić. pierwszy rok każde dziecko "przechoruje" czy puścisz 3 latka czy 5. Na pewno wszystko zależy od osobistych doświadczeń, bo dzieci jak i dorośli są różne Odpowiedz Link
ciociacesia a nie wiem 05.12.11, 15:26 > i uważam to za najlepsze co mogłam zrobić. pierwszy rok każde dziecko "przechor > uje" czy puścisz 3 latka czy 5. Na pewno wszystko zależy od osobistych doświadc > zeń, bo dzieci jak i dorośli są różne chyba jednak latwiej sie choruje dziecku ktore umie juz wysmarkac sie albo mozna mu przetlumaczyc koniecznosc przyjmowania lekarstw. no ale nie wiem bo moja prawie nie choruje Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: a nie wiem 06.12.11, 07:38 im starsze dziecko, tym ma bardziej dojrzałą odporność, jak wieść gminna niesie przynajmniej na to liczę ale też i wykształconą odporność ma ponoć dopiero 11letnie dziecko (mniej więcej) Odpowiedz Link
malgolkab Re: a nie wiem 06.12.11, 10:14 lampka_witoszowska napisała: > im starsze dziecko, tym ma bardziej dojrzałą odporność, jak wieść gminna niesie > przynajmniej na to liczę tu się nie wypowiem, bo moje dziecko zawsze było z tych nie chorujących > ale też i wykształconą odporność ma ponoć dopiero 11letnie dziecko (mniej więce > j) to może do 11 r.ż trzymać w domu?? Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: a nie wiem 06.12.11, 10:19 można, jeśli ktoś uzna, że musi kierować się tylko dojrzałością układu immunologicznego Odpowiedz Link
malgolkab Re: a nie wiem 06.12.11, 10:10 ciociacesia napisała: > > i uważam to za najlepsze co mogłam zrobić. pierwszy rok każde dziecko "pr > zechor > > uje" czy puścisz 3 latka czy 5. Na pewno wszystko zależy od osobistych do > świadc > > zeń, bo dzieci jak i dorośli są różne > chyba jednak latwiej sie choruje dziecku ktore umie juz wysmarkac sie albo mozn > a mu przetlumaczyc koniecznosc przyjmowania lekarstw. no ale nie wiem bo moja p > rawie nie choruje mój był chory (kaszlący i smarkający znaczy prawie rok temu, więc nie narzekam, mimo, ze chodzi do przedszkola. Właściwie to nigdy jakoś nie chorował, no może w 1 roku w przedszkolu był przeziębiony ze 4 razy, a bardziej chory był 2 razy w życiu (raz w wakacje, więc przedszkole nie miało nic wspólnego)... w wieku 3 lat umiał się wysmarkać i bez problemu brał lekarstwa, z resztą 2 moich chrześniaków też, więc zdziwił mnie trochę Twój tekst o smarkaniu, ale może nie każdy uczy dzieci takich rzeczy to zalezy od wielu czynników, znam dzieci siedzące w domu i wiecznie chore, znam takie, które chodzą do przedszkola, czy nawet żłobka i nie chorują prawie wcale... z doświadczenia - najgorsze jest przegrzewanie (jak widzę teraz dzieci w kombinezonach zimowych, kożuszkach i futrzanych czapach, to się zastanawiam w co się ubiorą jak będzie minus 15 i nie wychodzenie z dzieckiem na zewnątrz przy niższych temperaturach (bo zmarznie na pewno) Odpowiedz Link
ciociacesia bardzo smieszne 06.12.11, 17:29 > ch chrześniaków też, więc zdziwił mnie trochę Twój tekst o smarkaniu, ale może > nie każdy uczy dzieci takich rzeczy myslisz ze nie ucze? ja tam w nosie mam prrzrgrzeanie bo chora jestem za kazdym razem jak porzadnie zmarzne. ni bez powodu to sie przeziebienie nazywa Odpowiedz Link
malgolkab Re: bardzo smieszne 07.12.11, 10:27 ciociacesia napisała: > > ch chrześniaków też, więc zdziwił mnie trochę Twój tekst o smarkaniu, ale > może > > nie każdy uczy dzieci takich rzeczy > myslisz ze nie ucze? a ja nie wiem czy uczysz czy nie i w jakim wieku masz dziecko/dzieci. Dyskusja jest o przedszkolu i chorowaniu, Ty piszesz, że łatwiej się choruje dziecku, które umie się wysmarkać, więc napisałam, ze w mojej rodzinie wszystkie 3 latki umiały się wysmarkać > ja tam w nosie mam prrzrgrzeanie bo chora jestem za kazdym razem jak porzadnie > zmarzne. ni bez powodu to sie przeziebienie nazywa cały czas piszę o swoich doświadczeniach, a z nich wynika, że najgorsze jest przegrzanie. widocznie Twoje doświadczenia są inne Odpowiedz Link
ciociacesia czasem widac od razu 05.12.11, 14:18 niefajnie jest 'sie przekonywac' jak dziecko zaczyna sie jąkać albo moczyc Odpowiedz Link
costasa Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:37 Jeśli opiekun dziecka pracuje na cały etat to ktos musi dziecko zaprowadzać, odbierac z przedszkola i spędzać z nim czas kiedy rodzic jeszcze w pracy. Jesli nie ma pod ręką instytucji babci/dziadka to niestety opiekunki maja zapewnioną robotę dużo dłużej niż do 3 r.ż. Do tego, pójscie do przedszkola lub żłóbka często znaczy ciągłe zachorowania przejąte od innych dzieci - czyli mniej na opiekunkę, więcej na leki plus mniej zarobków rodzica z tytułu częstych zwolnień na dziecko Koszty wyżywienia/środków higienicznych/ubrania - zalezy na jakim poziomie dziecko utrzymywane było do tej pory - jedno jada jajka wyłącznie z chowu ściółkowego a inne tanie najgorszej klasy i to tylko wtedy jak są, czy jada najtańsze parówki czy tylko naturalną szynkę Ubrania z ciucholandu i pomocy społecznej czy z markowych sklepów i super tkanin Czy dziecko jest zdrowe czy często choruje/ma alergię/astmę/rehabilitację - koszty leków Gdzie dziecko mieszka - koszty opiekunki potrafią być i 4 razy wyższe w zalezności od miejsca zamieszkania, więc istotnie wpływają na wysokość alimentów czy opiekunce płacisz 500zł czy 2 tysiące. Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:01 malgolkab napisała: >Co do wysokości - zalezy możliwości zarobkowych rodziców To nie będzie podchwytliwe pytanie, a mające oparcie w rzeczywistości: A jeśli możliwości zarobkowe ojca i jego dochody są zerowe, to alimenty od niego powinny być w tym samym wymiarze - zerowym? Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:16 tautschinsky napisał: > malgolkab napisała: > > >Co do wysokości - zalezy możliwości zarobkowych rodziców > > > To nie będzie podchwytliwe pytanie, a mające oparcie w rzeczywistości: > > A jeśli możliwości zarobkowe ojca i jego dochody są zerowe, > to alimenty od niego powinny być w tym samym wymiarze > - zerowym? > > osobiście nie znam nikogo o zerowych możliwościach zarobkowych, znam za to takich (obu płci), którzy wykazują zerowe dochody lub stratę... Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:41 malgolkab napisała: > osobiście nie znam nikogo o zerowych możliwościach zarobkowych, znam za to taki > ch (obu płci), którzy wykazują zerowe dochody lub stratę... A ja znam. I widzę, że zasada, by dziecko żyło na poziomie ojca nie odnosi się do sytuacji, o której piszę. Zerowe dochody tego ojca, który teraz choruje przewlekle, będą wkrótce czy już są (pewnie są) na minusie przez dług, który będzie mu rósł u komornika i w FA. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:20 wiesz, jeśli możliwości zarobkowe są zerowe, to mi na myśl przychodzą matki, które się prostytucją trudniły, żeby dziecko wyżywić w czasie wojny - kiedy zarobkowanie nei było zbyt moliwe - albo takie pelikany, krwi sobie upuszają w czasach głodu, żeby młode wykarmić Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:46 Bardzo śmieszne i merytoryczne. A Bociany np. jak jest kiepski sezon, to wyrzucają z gniazda najsłabsze pisklę, bo wiedzą, że go nie wyżywią, więc pozbywają się dodatkowego obciążenia. Zaś samce lwów w momencie przejęcia przywództwa w stacie zagryzają wszystkie żyjące kocięta spłodzone przez poprzednika. Jeszcze jakieś przykłady z natury? A co do możliwości zarobkowych, to tak samo jak zdarzają się niezaradne matki, które korzystają z opieki społecznej, lub porzucają swoje dzieci, tak samo mogą się zdarzyć ojcowie, którzy np. są inwalidami i żyją z głodowej renty i nie musi być w tym nic z niechęci do łożenia na własne dziecko. Wystarczy odrobinka wyobraźni, żeby zobaczyć możliwe sytuacje. Odpowiedz Link
tonyolomanolo Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 16:28 albo takie pelikany, krwi sobie upuszają w czasach głodu, żeby młode wykarmić Widzisz Wiktor zamiast tu gupie pytania zadawać lepiej byś sobie żyły wypruł i dziecku czerniny nagotował Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 07:50 z_mazur napisał: > Bardzo śmieszne i merytoryczne. A Bociany np. jak jest kiepski sezon, to wyrzuc > ają z gniazda najsłabsze pisklę, bo wiedzą, że go nie wyżywią, więc pozbywają s > ię dodatkowego obciążenia. Zaś samce lwów w momencie przejęcia przywództwa w st > acie zagryzają wszystkie żyjące kocięta spłodzone przez poprzednika. Jeszcze ja > kieś przykłady z natury? ale chcesz przykłady zachowań samic czy samców? i już jako twoje typowe odbijanie piłeczki, a nie w odniesieniu do poświęcania się dla dziecka, oczywiście, żeby żadnego pana nei zawstydzić gdybyś poczytał Droeschera, to być mi napisał o konikach morskich, a tak... > > A co do możliwości zarobkowych, to tak samo jak zdarzają się niezaradne matki, > które korzystają z opieki społecznej, lub porzucają swoje dzieci, tak samo mogą > się zdarzyć ojcowie, którzy np. są inwalidami i żyją z głodowej renty i nie mu > si być w tym nic z niechęci do łożenia na własne dziecko. Wystarczy odrobinka w > yobraźni, żeby zobaczyć możliwe sytuacje. > ciekawe spojrzenie jak zwykle umniejszające ludzi ja mam dośc wyobraźni, mniej więcej spodziewałam sie jakiejś mrożącej krew w żyłach historii biednego pana, niemniej jeśli pan ma głodową rentę i dziecko, to odpuszcza dziecko, jak rozumiem? czy wystarczy dogadać się z byłą małżonkajak z człowiekiem, żeby wzięła na siebie utrzymanie dziecka? tak jesteś za porozumiewaniem się... oczywiście, ojciec może byc w stanie nierokującym i leżącym - albo w szpitalu psychiatrycznym ktś taki przykład przytoczył - nie wiem, co się wtedy powinno, ale moge mówić za siebie - chyba chciałabym, żeby moja rencina była przekazana dziecku bo liczę na wykarmienie i pieluchowanie szpitalne... ale może błędnie, nei wiem a co do niezaradności matek - wiesz, trzeba byc bardzo zaradną, zeby wystarać się o zasiłek - i można być po prostu na wychowawczym bez pana finansującego tak, to rzeczywiście nei zaradność tak więc -odrobinka wyobraźni, drogi Z_mazurku zresztą, dużo panów z pomocy społecznej korzysta (nie wiem, czy nei więcej niż pań, nei trafiłam an żadne zestawienia, ale poszukam, może to pań jest więcej) Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 08:07 O konikach nie wiem, ale np. samce pingwinów cesarskich przechowują jaja trzymając je na stopach przykryte fałdą tłuszczu, w czasie "wysiadywania" jaja nie odżywiają się. Popatrz jaki to świetny przykład dla kobiet (skoro pelikanica [sic!] miałaby być przykładem dla mężczyzn). I tak wygląda każda dyskusja z Tobą, zamiast merytorycznej wymiany myśli zaczyna się wyśmiewanie interlokutora, sprowadzanie jego tez do absurdu, jakieś imputowanie, czy to niechęci do ludzi, czy jakichś innych niedoborów zamiast merytorycznej dyskusji, a to zwykła erystyka. Dokładnie w ten sposób wygląda większość Twoich wypowiedzi na tym forum, dlatego dla mnie niewiele się różnisz od zwykłego Trolla. Chociaż wolę gdy na forum pojawia się zwykły Troll, łatwiej go tępić. Normalnie napisałbym to na priv, ale w Twoim przypadku próbowałem i nie odnosi to żadnego skutku. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 09:51 Z_mazur, ja pisałam o wykazaniu odrobinki wyobraxni, a nie o lawinie absurdalnych oskarżeń z Twojej strony te prawie 4 lata temu już Ci pisałam, że masz nadal problem z emocjami - wciąz nie załatwiony a moją wypowiedź bez osobistych wycieczek skomentowałeś apelem o odrobinę wyobraźni u mnie chłopie, klasyczne rzutowanie Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 10:14 Tiaaaa, uwaga o prostytuowaniu się matek jako odpowiedź na brak możliwości zarobkowych faceta, była merytoryczna i nie miała nic wspólnego z sofistyką. To tak samo poważny argument jak "a u was biją murzynów" jako odpowiedź na zarzuty o totalitaryźmie i łamaniu praw człowieka w krajach dawnego bloku wschodniego. Duża część Twoich wypowiedzi, to argumenty tego typu. Zresztą odwoływanie się do jakichś moich problemów emocjonalnych jest tego doskonałym przykładem - klasyczna zagrywka ad personam. Stosujesz typowy zabieg erystyczny - NIEKTÓRE matki posuwają się do drastycznych sposobów, żeby utrzymać dziecko i w związku z tym WSZYSTKIE matki są lepszymi rodzicami, do tego dodany łzawy wtręt z pelikanicą - klasyczna manipulacja w dyskusji. Dziwne, że jako moderator nie podnoszę podobnych zarzutów wobec innych użytkowników. Wobec Ciebie natomiast będę powtarzał. Nie potrafisz dyskutować i stosujesz manipulacje w dyskusji, nie wiem czy robisz to nieświadomie (to kiepsko, ale można nad tym popracować), czy z premedytacją (to gorzej, ale w takim razie będę się starał Ci to wytykać). Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 10:28 nie pisuję na forum, że matki są lepszymi rodzicami, ale że z reguły mają lepszy kontakt z dziećmi pisuję zaś, że ojcowie zawalają kontakt z dzieckiem i na to uczulam to Cię drazni, jak rozumiem trudno moższ to wytykać, możesz nadal mieć obsesję na moim punkcie, póki trzymasz się z daleka i możesz oceniac moje wpisy jak Ci się podoba - dajesz świadectwo swojej świadomości, nei mojej nie wątpię, że do większości mężczyzn dociera jedynie to, co chcą slyszeć jesteście - uogólniając - słabą płcią, która potrzebuje podziwu i poklasku pozostaje współczuć Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 11:37 Szczerze mówiąc nie wiem za bardzo co pisujesz, bo większość Twoich wpisów nie ma na celu wyrażenia Twojej opinii na jakiś temat, tylko zdyskredytowanie lub zmanipulowanie opinii interlokutora. Zresztą to co napisałaś powyżej jest tego doskonałym przykładem. Np. co to za reguła, że matki mają lepszy kontakt? Lepszy kontakt mają ci RODZICE, którzy o niego dbają. Znam matki, które zawaliły swój kontakt z dzieckiem i ojców, którzy mają doskonały. I nie są to wyjątki od "Twojej reguły", tylko Twoja reguła jest błędna, bo kontakt z dzieckiem nie zależy od płci rodzica. I tak dalej moglibyśmy podyskutować, gdyby Ciebie rzeczywiście interesowała wymiana poglądów, a nie uszczypliwości pod adresem innych dyskutantów. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 12:07 jeszcze nei zaczęliśmy dyskutowac, jak na razie usiłujesz wojujesz nie wiadomo po co i o co czaem uprzejmei poświęce Ci chwilę, ale bez przesady - skoro moje zdanie na temat tego, że matki mają z reguły lepzy kontakt z dziećmi jak najbardziej wynika z tego, że moim zdaniem lepiej się dzieckiem opiekują - ty nazywasz osobista wycieczką, a nei zdaniem... no, przepraszam to dla mnei jeszcze nei zasługuje na miano "dyskusji" mam pogląd, wyrazam, mogę nei mieć nawet racji (Ty musisz mieć) - co nei zmienia faktu, że to jest mój pogląd, który ciągając się za mną nazywasz trolowaniem nie wiesz, co piszę, ale się z tym nie zgadzasz i Ci się to nie podoba jak powiedziałam - masz obsesję Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 12:36 Twoje zdanie o tym, że "Matki mają z reguły lepszy kontakt z dzieckiem" podałem jako przykład błędnego rozumowania. Dołożyłaś do tego kilka wycieczek osobistych jak np. to że mnie niby drażni błędna teza którą głosisz. I owszem drażni (chociaż to może za duże słowo) ale nie sama teza, tylko jej niepoprawność i kontekst w jakim ją wygłosiłaś (że niby mam jakiś kompleks na punkcie tego, że jestem ojcem i przez to gorszym rodzicem). Dlatego obaliłem Twoją tezę, żeby pokazać absurdalność reszty wywodu. Jak ja (albo jakikolwiek inny logicznie rozumujący rodzic) mogę mieć kompleks na pukcie mojej rodzicielskiej płci, skoro moim zdaniem jakość więzi z dzieckiem od tej płci nie zależy? I to właśnie podałem jako sposób prowadzenia przez Ciebie dyskusji. Zgłaszanie jakichś wyrawanych z kontektsu stwierdzeń, mających niewiele wspólnego z meritum dyskusji nie po to, żeby wymienić się poglądami na dany temat, tylko po to żeby zdyskredytować rozmówcę. Dokładnie to zrobiłaś w poprzednim poście. Rzuciłaś jakąś tezę i odniosłaś ją personalnie do mnie imputując mi coś. W poście od którego zaczęła się ta wymiana zdań, zasugerowałaś, że matki bardziej poświęcają się dla dzieci i że mężczyźni nie są do takich poświęceń zdolni, co miało się nijak do tezy, że ojciec może nie być w stanie realizować swojego obowiązku alimentacyjnego ze względu na np. stan zdrowia. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 13:20 odpisałam komus innemu, zaraz pojawił się Twoja odpowiedź z dziwaczną wycieczką, że moja była niemerytoryczna i bez sensu, poza tym zabrakło mi rzekomo wyobraźni - brawo za umiejętność dyskusji, próbowałam Ci co nieco wyjasnić - w sumie rzeczywiście nadaremno nie wiem, gdzie dopatrzyłeś się mojej uwagi pod Twoim adresem, że masz kompleksy jako ojciec owszem, było o mężczyznach - nei o ojcach widzisz różnicę, mam nadzieję? o moj motywacje możesz pytać, nie kierować się podejrzeniami, że nei chodzi o wymianę zdań tylko o zdyskredytowanie rozmówcy - daruj sobie wycieczki osobiste, no, bez sensu kompletnie,a co Twój wpis, to problem ze zrozumieniem i próbami ataku - "dokładnei to zrobiłaś" "rzuciłas jakąś tezę", "imputując coś", "trolujsz" ..... chłopie, takiego ataku jak Ty kierujesz pod moim adresem to ze świeczką szukać może to naprawdę da się jakoś opanować? ja naprawdę nei jestem tu po to, by Cię doprowadzić do łez słowo zucha Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 13:42 > owszem, było o mężczyznach - nei o ojcach > widzisz różnicę, mam nadzieję? Cytat z Ciebie: "pisuję zaś, że ojcowie zawalają kontakt z dzieckiem i na to uczulam to Cię drazni, jak rozumiem" Te dwa cytaty chyba nie wymagają komentarza. I tak, piszę do Ciebie, zwracam się bezpośrednio do Ciebie i formułuję bezpośrednie zarzuty ad personam, bo komentuję nie Twoje poglądy, tylko Twój sposób zachowania na tym forum. Jak już pisałem przeważnie takie rzeczy robię na priv (bo IMHO to jest zgodne z netykietą), ale w Twoim wypadku to nie skutkuje, mogę ewentualnie zacząć ciąć Twoje posty, ale nie lubię tego robić, więc na razie jest jak jest. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 13:56 z_mazur napisał: > > owszem, było o mężczyznach - nei o ojcach > > widzisz różnicę, mam nadzieję? > > Cytat z Ciebie: > "pisuję zaś, że ojcowie zawalają kontakt z dzieckiem i na to uczulam > to Cię drazni, jak rozumiem" i to wziąłes do siebie? pisałam ogólnie, nei mogłam o Tobie, bo nei wiem, co Cię gryzie - a jakoś neiszczególnie poszukiwała akurat Z_mazura historii rozpadu małżeństwa wiesz, mam propozycję - jak coś bierzesz do siebie, to zamiast steku bzdurnych oskrżeń zapytaj czy to o Tobie albo wprost napisz, że wziąłeś do siebie - to ja z chęcią przeproszę, jeśli niechcacy komuś sprawię przykrość - byle konkretnie i jasno sprawę postawić będę wdzięczna > > Te dwa cytaty chyba nie wymagają komentarza. > > I tak, piszę do Ciebie, zwracam się bezpośrednio do Ciebie i formułuję bezpośre > dnie zarzuty ad personam, bo komentuję nie Twoje poglądy, tylko Twój sposób zac > howania na tym forum. Jak już pisałem przeważnie takie rzeczy robię na priv (bo > IMHO to jest zgodne z netykietą), ale w Twoim wypadku to nie skutkuje, mogę ew > entualnie zacząć ciąć Twoje posty, ale nie lubię tego robić, więc na razie jest > jak jest. > mam przypadkiem Twoje maile z 2008 roku swoje do Ciebie chyba też gdzies mam generalnie chciałeś, żebym sobie poszła z Twojego forum, a to do mnei nei przemawia, rzeczywiście nie łamię netykiety, co z uporem godnym lepszej sprawy powtarzasz gdzie, człowieku? ale konkretnie Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:30 > i to wziąłes do siebie? pisałam ogólnie, nei mogłam o Tobie, bo nei wiem, co Cię > gryzie Nie wziąłem do siebie. Nie chodzi o to, czy ja to wziąłem do siebie, chodzi o to że chciałabyś, żebym wziął to do siebie, chodzi o Twoje intencje. Piszesz często nie po to, żeby podzielić się jakimś przemyśleniem, poddać coś pod dyskusję, wyrazić pogląd, tylko po to żeby w białych rękawiczkach dowalić dyskutantowi i to jest obrzydliwe i o tym od kilkunastu postów piszę. To o czym piszę, tylko w tym wątku miało to miejsce kilkakrotnie. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:39 z_mazur napisał: > > i to wziąłes do siebie? pisałam ogólnie, nei mogłam o Tobie, bo nei wiem, > co Cię > > gryzie > > Nie wziąłem do siebie. Nie chodzi o to, czy ja to wziąłem do siebie, chodzi o t > o że chciałabyś, żebym wziął to do siebie, chodzi o Twoje intencje. Piszesz czę > sto nie po to, żeby podzielić się jakimś przemyśleniem, poddać coś pod dyskusję > , wyrazić pogląd, tylko po to żeby w białych rękawiczkach dowalić dyskutantowi > i to jest obrzydliwe i o tym od kilkunastu postów piszę. > > To o czym piszę, tylko w tym wątku miało to miejsce kilkakrotnie. umarłam z wrażenia ja swoje, Ty swoje - i to o moich intencjach no, nie umiem inaczej Cię zapewnić o mojej dobrej woli niż pisząc napisałam ale Ty wiesz lepiej wygrałeś, nomalnie Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 12:36 lampka_witoszowska napisała: > > skoro moje zdanie na temat tego, że matki mają z reguły lepzy kontakt z dziećm > i jak najbardziej wynika z tego, że moim zdaniem lepiej się dzieckiem opiekują chętnie poznam uzasadnienie tej tezy, bo patrząc dookoła (znajomi, rodzina, koledzy z pracy) nic takiego nie zauważyłam. Co to znaczy, że lepiej się opiekują? Odpowiedz Link
yoma Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:49 Karmią piersią. Ojcowie nie karmią piersią. Odpowiedz Link
vero_nique Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 20:33 Nie doceniasz niektórych . Mój ex pod publikę niemal tego dokonywał. yoma napisała: > Karmią piersią. Ojcowie nie karmią piersią. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 12:32 lampka_witoszowska napisała: > > > oczywiście, ojciec może byc w stanie nierokującym i leżącym - albo w szpitalu p > sychiatrycznym > ktś taki przykład przytoczył - nie wiem, co się wtedy powinno, ale moge mówić z > a siebie - chyba chciałabym, żeby moja rencina była przekazana dziecku > bo liczę na wykarmienie i pieluchowanie szpitalne... ale może błędnie, nei wiem albo sobie jaja robisz albo nigdy nie leżałaś w szpitalu (miałam wątpliwą przyjemność 4 razy w ciągu roku w 3 róznych szpitalach - własne wenflony, własny termometr itd., nie mówiąc o osobach obłożnie chorych - chyba, że tobie by pasowało leżeć cały dzień w jednym pampersie - skoro poruszasz temat pieluchowania) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 13:08 rozumiem, że teraz powinnam podac listę szpitali, od powiatowego do Matki Polki, w których leżałam, żeby Cię przelicytować, a potem Ty podasz swoją listę - czy jak? potem przejśc do wróżenia, jak to będzie, jeśli mnie ewenualnie rozłoży - za tydzień lub 20 lat? nie, odpierając Twoje podejrzenie - nei robię sobie jaj, cokolwiek to dla Ciebie znaczy czytaj dokładnie to, na co chcesz odpowiedzieć, będzie może owocniej i może nei zniżajmy się do pytań, czy ktoś chciałby cały dzień leżeć w jednym pampersie hyba, że Ty jeszcz eisę co do takiej perspektywy w swoim przypadku jeszcze nie zdecydowałaś Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 13:32 I znowu to samo. Zamiast merytorycznie odpowiedzieć, że owszem są szpitale które oferują podczas pobytu wszystko i wiesz to z autopsji, to drobnymi uszczypliwostkami starasz się zdyksredytować rozmówcę. Klasyka w Twoim wykonaniu. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:10 ale wypowiedzi Malgolki nei uraczyłeś swoją uwagą? ja bym się poczuła urażona Odpowiedz Link
z_mazur Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:18 Nie, specjalnymi względami darzę tylko Ciebie, bo Tobie to się zdarza nagminnie. Mało tego, Twoja wypowiedź świadczy o tym, że wiesz, że Twoje wypowiedzi są nie w porządku, ale zachowujesz się na zasadzie "no tak ja ukradłam, ale tamten też kradnie". Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:30 Z_mazur, moja wypowiedź świadczy o tym, że masz obsesję i jesteś niesprawiedliwy - gdybyś kierował się kryteriami, jakie stosujesz przy moich wypowiedziach, połowę moich byś wyciął i większość swoich odpowiadam uszczypliwością na uszczypliwość, dośc skutecznie, choć tez wolałabym rozmowy tu bardziej ułagodzone Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 07.12.11, 10:11 lampka_witoszowska napisała: > ale wypowiedzi Malgolki nei uraczyłeś swoją uwagą? > ja bym się poczuła urażona > mnie po prostu bardziej lubi takie życie... odpowiadając - są szpitale, w którym faktycznie panują świetne warunki, ale to rzadkośc. Szczególnie w przypadkach chorób przewlekłych/obłożnych (a o takich była mowa) nie znam nikogo kto nie "dokładałby" z własnej kieszeni, choćby na wspomniane pampersy Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: :))) 07.12.11, 12:10 i całe szczęście, że życie jednak bywa sprawiedliwe czułabym się nieswojo z myślą, że z_mazur mnie zaczął darzyć, uchowaj Boże, sympatią co do szpitali - rzadko chcą zatrzymywac u siebie osoby przewlekle chore i samotne (stąd takie kombinacje "rodzin" z wypchnięciem obłożnie chorej babci czy dziadka na święta do szpitala, bo "gorzej się poczuł/a" i koniecznie trzeba g podreperować własnei w czasie świąt) obłożnei chore osoby prędzej czy później wypisuje się do domów opieki tam dotacje na pampersy są nieco inne (ja nei mówię - zadowalające) wszyscy wiedzą, że najlepiej być młodym i zdrowym, i bogatym - i mieć rodzinę, która się zajmie na własne szczęście jeszcze nei jestem obłożna, nie wiem, czy kiedyś będę - ale za jakiś czas może jednak coś się zmieni? o opiece społecznej, było nei było, coraz głośniej tak więc, skoro dyskutujemy o tym, co by było ewentualnie - to tyle naszego nadal bym chciała, by moje dziecię korzystało - niestety, wszelkie możliwe ubezpieczenia nei moga być wypisane na nią, ale na moją mamę, by dziecku przekazała - nie wiem, co by wymyslił niemój, bo przypuszczam, że sąd zniósłby ograniczenie jego władzy rodzicielskiej w przypadku mojej niezdolności a co życie przyniesie i jeszcze nas - wszystkich - nauczy, to zobaczymy na razie przyjemnie się ocenia kogoś siedząc w ciepełku, z pełnym brzuszkiem, za ekranem monitorka Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:47 lampka_witoszowska napisała: > wiesz, jeśli możliwości zarobkowe są zerowe, to mi na myśl przychodzą matki, kt > óre się prostytucją trudniły, żeby dziecko wyżywić w czasie wojny Tak, ale je różniło jedno od takiego przypadku ojca, który jest chory psychicznie i nie dba o to, czy ma coś do jedzenia, do ubrania, gdzie mieszkać, żyje coraz bardziej w swoim świecie, i był już w takim stanie, kiedy sąd zasądzał od niego na poczet dzieci alimenty. Machina zniszczenia ruszyła. Bo jeśli kiedyś będzie w lepszym stanie, dług i beznadzieja z powrotem ściągną go na dół. Na alimenty od jego matki, babci tych już prawie dorosłych dzieci, liczyć nie można - ma około 70 lat, żyje z niecałego tysiąca emerytury, z której utrzymuje swoje mieszkanko i siebie samą, wspomaga też syna pozwalając mu mieszkać u siebie, kiedy ten do niej zajdzie. Zwykle jednak wala się gdzieś po śmietnikach i innych nieciekawych miejscach. Niedawno wyszedł ze szpitala psychiatrycznego do którego trafił po ponownej próbie samobójczej. Odpowiedz Link
noname2002 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 14:58 No tak ale kolejny raz piszesz o tym JEDNYM człowieku, pewnie, że jest to niesprawiedliwe i tragiczne ale ojców MAJĄCYCH DOCHODY I MAJĄTEK i unikających płacenia alimentów, jest mnóstwo. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 21:21 Tautschinsky, tak epatujesz tym jednym, skrajnym przypadkiem, że aż zadałam sobie odrobinę trudu i wrzuciłam w google "umorzenie długu w funduszu alimentacyjnym" i to mi wyskoczyło. Z tego wynika, że ten człowiek może się ubiegać o umorzenie długu ze względu na stan zdrowia. Sam zapewne tym się nie zajmie bo jego stan mu to uniemożliwia, ale ktoś może mu pomóc. Może Ty się tym zajmiesz? Zrobiłbyś coś konstruktywnego bo pisaniem na forum na pewno mu nie pomożesz. Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 22:35 mola1971 napisała: > Tautschinsky, tak epatujesz tym jednym, skrajnym przypadkiem, że aż zadałam sob > ie odrobinę trudu Nie siedzę u tych ludzi w szafie w domu, ale z tego co wiem na dzisiaj, na fundusz jeszcze-jego-żona się nie załapuje ze względu na swoje zarobki, które ją dyskwalifikują i dług mu rośnie, ale u niej, nie wobec funduszu i z tego co wiem na pewno, ona nie zamierza mu popuścić. Póki co rozważa możliwości - ukrycie swoich zarobków (praca o dzieło wchodzi w jej przypadku w grę), żeby móc z tego funduszu korzystać, na zasadzie, lepszy wróbel w garści niż orzeł na szycie. Inną możliwością, jaką bierze pod uwagę jest ta, o której pisałem w innym miejscu na tym forum - niech się on wobec niej zadłuży, jego stara matka umrze, on odziedziczy po niej mieszkanie (do czasu życia matki na pewno nie będzie zadłużone, bo kobieta z tych, co najpierw płaci rachunki nawet kosztem wykupu dla siebie lekarstw), a wtedy za długi to mieszkanie przejdzie na jej własność. Żeby tego było mało chce go pozbawić praw rodzicielskich do prawie dorosłych dzieci TYLKO w tym celu, żeby te dzieci w przyszłości nie mogły zostać obciążone alimentami na rzecz ojca. Jakie ma pomysły, żeby to uczynić, to nie chce mi się nawet tutaj pisać, bo wyssane z palca, ale czego się nie robi dla dzieci przecież? A piszę o tym, bo widzisz, jest to historia, która dotyczy osób mi znanych od lat w tak zwanym realu, a wtedy, kiedy to wszystko jest z krwi i kości, bardziej człowieka przejmuje niż statystyki czy mnogość podobnych sytuacji. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 23:04 No ja niestety słoniową pamięć mam i zapamiętałam z tego posta, że FA płaci za niego. W każdym razie w jego interesie jest to by FA za niego płacił bo wobec FA może się starać o umorzenie długu. Zatem niech ona sobie te swoje dochody ukrywa. I nie ma co snuć czarnych wizji tylko działać trzeba. Może komuś z jego rodziny podpowiedz takie rozwiązanie. Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 15:21 Przerażająca ta słoniowa pamięć Jak wspomniałem, w szafie u nich nie siedzę i okazuje się, że FA póki co niczego jej nie płaci, a dlaczego, już napisałem. Z pomocą mu masz rację, tylko że jego to nic nie obchodzi (jest gdzie indziej niż ta rzeczywistość), a nie jest ubezwłasnowolniony, żeby cokolwiek można było robić w jego imieniu, nawet gdyby to miała być jego matka, bo on jest dorosły i niepozbawiony praw. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 21:13 No to rzeczywiście sytuacja bez wyjścia. Chyba, że matka go ubezwłasnowolni i zajmie się jego sprawami, ale na to pewnie kobieta nie ma już sił. A słoniowa pamięć to niestety przekleństwo W pracy się przydaje i to bardzo, ale w życiu prywatnym tylko przeszkadza. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tautschinsky 06.12.11, 08:06 a na co Ty byś chciał przeznaczyć rentę będąc na miejscu tego człowieka? i czy wiesz, ile wynosi próg, po przekroczeniu którego juz sie zasiłku z FA nei otrzyma? - to dodaj do tego z 10 czy 100 zł i spróbuj za to przeżyć, mając na utrzymaniu 3 dzieci i czy w ogóle ten chory człowiek jest wstanie sprawować opiekę rodzicielską? podpisywać dokumenty, jesli dzieciom byłaby potrzebna jego zgoda? i kto za niego wystapi o ewentualne alimenty od dzieci na niego? i czy matka odcina dzieci od niego? no, historia straszna, chorych ludzi się nei zostawia, ale nie byłeś w szafie u nich, więc nei oceniaj ani jego, ani jej, bo ja tu nei widzę jednoznacznej historii są dzieci, co się od rodziców odwracają - i pomimo potępienia społecznego mog nei mieć ochoty na mówienie o tym, że były gwałcone, poniżane czy bite do krwi Odpowiedz Link
argentusa Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 14:08 Ja znam taki przypadek. MAma utrzymuje dziecko SAMA. I było tak od urodzenia tego malucha. Maluch ma dzisiaj 12 lat Odpowiedz Link
costasa Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:40 Opiekunka jest niezbędna do takiego wieku do jakiego rodzice to znaczy i ojciec i matka, nie są w stanie osobiście zapewnić dziecku bezpieczeństwa w domu lub drodze do/z szkoły. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 13:45 costasa napisała: > Opiekunka jest niezbędna do takiego wieku do jakiego rodzice to znaczy i ojciec > i matka, nie są w stanie osobiście zapewnić dziecku bezpieczeństwa w domu lub > drodze do/z szkoły. > osobiście myślałam o osobie "pełnoetatowo" zajmującej się dzieckiem - tak jakoś mi się nasunęło - może błędnie. To tez by trzeba sprecyzować, bo przecież inaczej sie płaci takiej opiekunce za 9 godzin, a inaczej komuś, kto dziecko odbiera i np. godzinę z nim posiedzi... Odpowiedz Link
ciociacesia jak dziecko chorowite 05.12.11, 15:29 to czasem trzeba tez placic opiekunce za dyspozycyjnosc w razie choroby Odpowiedz Link
malgolkab Re: jak dziecko chorowite 06.12.11, 09:26 ciociacesia napisała: > to czasem trzeba tez placic opiekunce za dyspozycyjnosc w razie choroby chyba każdy kto się decyduje na dziecko wie, że będzie chorowało, a pierwszy rok w przedszkolu zawsze jest ciężki, więc nic odkrywczego Odpowiedz Link
malgolkab Re: ty patrz, a moj ex 07.12.11, 10:14 ciociacesia napisała: > byl i jest w szoku moje dziecko (jak pisałam mało chorujące) rozchorowało sie u taty (katar+38 gorączki+wymioty czyli "przedszkolna klasyka"), ex następnego dnia go przywiózł, żaląc się jak tio miał nieprzespaną noc i jaki jest zmęczony Odpowiedz Link
tricolour Sześć - siedem stów... 05.12.11, 16:02 ... od zera do końca szkoły podstawowej. Około tysiąca do końca okresu alimentacyjnego. Oczywiście jeśli zdrowe i normalnie się rozwija. Odpowiedz Link
costasa Re: Sześć - siedem stów... 05.12.11, 16:10 jak dla kogo. u mnie w mieście sama opiekunka dla kilkulatka to ok 1600zł i to bez podatku. a gdzie cała reszta? Odpowiedz Link
tricolour A ile zarabia kobieta w Twoim mieście? 05.12.11, 16:12 Ile wynosi mediana zarobków kobiet? Odpowiedz Link
costasa Re: A ile zarabia kobieta w Twoim mieście? 05.12.11, 16:17 Po co mediana, oboje rodzice zarabiają zdecydowanie więcej niż pensja opiekunki. Odpowiedz Link
tricolour To chciałas się tylko pochwalić zarobkami? 05.12.11, 16:23 Bo nie wiem w jakim celu krytykujesz mój szacunek, w zamian niczego merytorycznego nie oferując. Konkretny przypadek z konkretnego miasta (i to bez podania kwot) nie jest odpowiedzia na pytanie autora wątku. Odpowiedz Link
costasa Re: To chciałas się tylko pochwalić zarobkami? 05.12.11, 16:32 skąd od razu ta agresja u Ciebie? znowu biomet niekorzystny? a o co niby pyta autor? o medianę alimentów dla dziecka Kulczyka i dziecka pana Józka nocnego stróża? autor chce jakieś wyniki tylko zapomniał podać dane do zrobienia analizy. a Ty wyskakujesz z konkretną kwotą, która dla autora ma być niby odpowiednia? nie mając pojęcia na jakiej stopie żyje ta rodzina? sorry, ale bardziej merytoryczne są wszystkie inne wypowiedzi w tym wątku niż Twoje "nie znam cię Kowalski ale przywale ci tysiaka alimentów bo u mnie tak pasowało". Odpowiedz Link
tricolour Żadna agresja... 05.12.11, 17:56 ... tylko pytanie. Może niewygodne, ale dalej pytanie i dalej bez odpowiedzi. I my nie Kulczykach gadamy, ani Józkach, co ciepły garnek widzą od święta. Dzieci maja podobne potrzeby, do tego stopnia podobne, że bardziej rozwinięte cywilizacyjnie Niemcy mają tabelkę, w której wysokość alimentów zależy od wieku dziecka i zarobków rodzica. I niczego więcej. Nikogo tam nie interesują Chicco kontra smalec, tabuny pomagierów czy opiekunek. Dostaje się parę setek euro i trzeba sobie radzić. I do tego powinno się dążyć. Odpowiedz Link
costasa Re: Żadna agresja... 05.12.11, 19:49 tricolour napisał: > ci maja podobne potrzeby, do tego stopnia podobne, że bardziej rozwinięte cywil > izacyjnie Niemcy mają tabelkę, w której wysokość alimentów zależy od wieku dzie > cka i zarobków rodzica. Eureka! wreszcie to zauważyłeś )))))))))) długo zajęło ale jednak się dało. ;p Odpowiedz Link
tricolour A widziałaś tą tabelkę? 05.12.11, 21:13 Duesseldorfer Tabelle- jeśli chodzi o ścisłość. Przy zarobkach rodzica 5000€ netto dorosłe dziecko mieszkające poza Niemcami dostanie 1600zł. Mniejsze odpowiednio mniej. Maluch, o jakiego pyta autor wątku, zadowolić się musi siedmioma stówkami i tyle. To nie są żadne kokosy, bo niemiecki urząd uznaje, że rodzica ma być stać na dziecko skoro chce się nim opiekować. PS. I nie chrzań o agresji skoro nie możesz wytrzymać bez aluzji. Odpowiedz Link
malgolkab Re: A widziałaś tą tabelkę? 05.12.11, 21:18 tabelka to dobre rozwiązanie, ale niekoniecznie u nas, gdzie wiele osób pracuje na czarno, a przedsiębiorcy wykazują wieczne straty i większość z nich nie widzi w tym nic dziwnego (bo przecież okrada państwo, a nie konkretna osobę) Odpowiedz Link
tricolour A gdy wykazują wieczne straty... 05.12.11, 23:14 ... to płacą z najniższej grupy, a to nie oznacza, że zero. Poza tym wykazywanie straty oznacza inwestycje, co jest mile widziane przez gospodarkę. Bo tak serio mówiąc państwo ma większy interes w przedsiębiorcy i jego podatkach niż hołubieniu dziecka. Odpowiedz Link
malgolkab Re: A gdy wykazują wieczne straty... 06.12.11, 09:24 tricolour napisał: > ... to płacą z najniższej grupy, a to nie oznacza, że zero. i uważasz, że to ok? wykazywać stratę, choć naprawdę jesteś na plusie? to jest kradzież i oszustwo jak dla mnie, ale może ja jestem dziwna, bo wszystkie dochody wykazuje, a wszystkie swoje rzeczy mam zapisane na siebie, a nie na brata, konkubenta czy mamusię. . > państwo ma większy interes w przedsiębiorcy i jego podatkach niż hołu > bieniu dziecka. stratę wykazują po to, żeby mniej płacić państwu akurat, więc nie wiem jaki w tym zysk dla państwa. Zapytaj Polaka i Niemca ilu każdy z nich zna rodaków pracujących na czarno lub zaniżających dochody, a potem się zastanawiaj na sensem takiej tabelki u nas. Tak samo spróbuj u nas wprowadzić podatek "wyznaniowy" tak jak w Niemczech, zaraz się okaże, że 70% Polaków to ateiści. U nas jest ogólne przyzwolenie na krętactwa, machlojki, kombinowanie, byleby nie okraść konkretnej osoby (znajomej, bo obcą to już można). Odpowiedz Link
mola1971 Re: A widziałaś tą tabelkę? 05.12.11, 21:33 Po jakim kursie Ty € liczysz? Mnie wychodzi dużo więcej niż 1.600 zł. 781€ x 4,40 = 3436,40 PLN Odpowiedz Link
tricolour Podzieliłem przez dwa... 05.12.11, 23:11 ... ponieważ alimenty obniża się do połowy jeśli dziecko mieszka poza Niemcami. W ten sposób odniosłem to do naszych polskich warunków. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Podzieliłem przez dwa... 05.12.11, 23:26 Z tego co tam napisali wynika, że dla dziecka mieszkającego w Polsce sądy orzekają alimenty o 1/3 niższe a to i tak ponad 2.000 PLN. Odpowiedz Link
tricolour Niech będzie 1/3... 05.12.11, 23:35 ... wyobrażasz sobie w Polsce żądanie alimentów w wysokości 2000zł gdy ojciec zarabia na rękę troszkę ponad 22000zł? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Niech będzie 1/3... 05.12.11, 23:39 Wyobrażam sobie a nawet znam osobiście kogoś (z tego forum), kto przy zarobkach dużo wyższych ubiegał się o alimenty w wysokości 1.000 PLN bo dla tego kogoś priorytetem było ustalenie kontaktów z dzieckiem a nie alimenty. Sędzia nie mogła się nadziwić i pytała ją czy na pewno nie chce wyższych alimentów a ona nie chciała. Widzisz, nawet takie kobity na tym forum siedzą a Ty o tym nie wiesz Bo się z tym nie obnoszą. Odpowiedz Link
tricolour I bardzo dobrze, że się nie obnoszą... 06.12.11, 00:03 ... bo nie ma czym. Przecież to był deal: spokój kosztem alimentów. Obniżam poziom życia dziecka, bo inaczej tatuś się obrazi. Nie ma co się chwalić, że spokój dziecka został kupiony za obniżone alimenty. Ten tatuś, co oczekuje finansowego poddaństwa, to on normalny nie jest. Maka, która w dalszym ciągu jest zależna, pomimo rozwodu, też ma do normalności jeszcze długą drogę. Odpowiedz Link
mola1971 Re: I bardzo dobrze, że się nie obnoszą... 06.12.11, 08:42 Ech, a Ty od razu dopisałeś sobie całą historię, która nic wspólnego z rzeczywistością nie ma. Dziecku poziom się nie obniżył. Tylko tyle napiszę. Odpowiedz Link
sonia_30 Re: I bardzo dobrze, że się nie obnoszą... 06.12.11, 10:48 Matka zależna? A od kogo/czego? Odpowiedz Link
zalosny.jestes Nigdzie tak łatwo nie rozdaje się czyichś 06.12.11, 21:20 mola1971 napisała: >Sędzia nie mogła się nadziwić i pytała ją czy na pewno nie chce wyższych alimentów a ona nie c > hciała. jak w polskich sądach rodzinnych. Smutne to wszystko... Odpowiedz Link
mamameg Re: Nigdzie tak łatwo nie rozdaje się czyichś 07.12.11, 08:28 Moja sędzina za to pytała ojca dziecka czy 200zł alimentów to dla niego nie za dużo. Odpowiedz Link
jasmin711 Re: Niech będzie 1/3... 06.12.11, 11:33 tricolour napisał: > ... wyobrażasz sobie w Polsce żądanie alimentów w wysokości 2000zł gdy ojciec z > arabia na rękę troszkę ponad 22000zł? Ja sobie wyobrażam jak najbardziej.... ponieważ alimenty mają pokryć koszt utrzymania dziecka i w dodatku matka też powinna się dokładać... Więc jeśli udowodnisz że koszt utrzymania zdrowego dziecka w Polsce wynosi ponad 4000 zł to szacunek... Mój znajomy zarabia 15000 zł netto i płaci 1500 zł alimentów na dwójkę dzieci... dlaczego? Bo wziął dobrego adwokata, który skrytykował i wręcz ośmieszył przed sądem bardzo naciągane i wygórowane wyliczanki finansowe matki... Pomijam aspekty morlane takich kwot, ale na pewno nie może być tak że matka z alimentów zrobi sobie dodatkowe źródło dochodów które spożytkuje np. na fryzjera, albo macicure... Odpowiedz Link
zabelina Re: Niech będzie 1/3... 06.12.11, 13:22 jasmin711 napisała: > Pomijam aspekty morlane takich kwot, ale na pewno nie może być tak że matka z a > limentów zrobi sobie dodatkowe źródło dochodów które spożytkuje np. na fryzjera > , albo macicure... Skończcie ludzie już z tymi stereotypami...a może książkę sobie kupi, sfinansuje podyplomówkę albo kurs językowy? Naprawdę potrzeby kobiet nie zawężąją się tylko do chodzenia do kosmetyczki... Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 08:13 mieszkam w mieście dzielonym pół na pół, połowa polska, połowa niemiecka i alimenty sa w Niczech tak wysokie, że mężczyźnei kompletnie nei opłaca się rozwodzić a gdy to się jednak zdarzy matka, o ile pozostaje z dziećmi po niemieckiej stronie miasta, otrzymuje tak wysokie alimenty, że utrzymuje z nich i dzieci, i mieszkanie, i siebie - na całkiem niezłym poziomie to w przypadku dwójki nastoletnich dzieci jest 900 euro warunkiem jest zameldowanie dzieci na terenie Niemiec - co u nas trudne nei jest - w przeciwnym razie obowiązek alimentacyjny wygasa Odpowiedz Link
tricolour 900 euro na trzy osoby... 06.12.11, 08:27 ... uznajesz za niezły poziom? Trzysta euro na osobę to poniżej niemieckiego poziomu ubóstwa. No chyba, że owa matka korzysta z faktu polsko-niemieckości miasta i przelicza te euro na złote, płacąc polski czynsz, kupując w polskich sklepach. Jednak nawet wtedy cztery tysiące na trzy osoby to żaden porządny dochód, a fakt, że matka wykorzystuje alimenty do własnych celów (czyli okrada dzieci) jakoś Cię nie zastanawia. Tak na marginesie: to już drugi w ostatnim czasie przypadek, że jest dla Ciebie moralną normą bycie na bakier z prawem: raz normą uznałaś okłamywanie sądu, teraz okradanie dzieci. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: 900 euro na trzy osoby... 06.12.11, 10:17 w tamtym wątku nie było słowa o okłamywaniu sądu, więc proponuję nie rzucać ciężkich oskarżeń bez dokładnego sprawdzenia jeśli pamięc zawiodła jednoz tych wspomnianych dzieci zabiera 500 euro na studia drugie jest w domu, w którym jest też zarabiający małżonek, a alimenty rzeczywiście ida nei tylko na przyjemności dziecka, ale i na utrzymanie mieszkania i jedzenie - wybacz, rzadko słyszy się o osobnym kupowaniu jedzenia z alimentów i osobnym na resztę rodziny... ta matka tez zarabia, niewiele, ale na waciki jej wystarcza ale dziekuję za wyrażenie swojej opinii na mój temat, dość żenująco Ci wyszło Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 10:18 lampka_witoszowska napisała: > a gdy to się jednak zdarzy matka, o ile pozostaje z dziećmi po niemieckiej stro > nie miasta, otrzymuje tak wysokie alimenty, że utrzymuje z nich i dzieci, i mie > szkanie, i siebie - na całkiem niezłym poziomie > to w przypadku dwójki nastoletnich dzieci jest 900 euro a dlaczego matka 2 nastoletnich dzieci utrzymuje siebie z alimentów tychże dzieci? jest niepełnosprawna, przewlekle chora, musi te maleństwa przewijać, karmić i opiekować się? jak słyszę takie teksty to naprawdę nie dziwię się tekstom niektórych panów, że kobiety żyją z alimentów na dzieci... Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 10:31 to zanim tak strasznie nei będziesz się dziwić niektórym panom, może lepiej zapytac, a potem dopiero wyrabiać sobie zdanie? był czas, że nie miała pracy - wypadła z rynku po śmierci trzeciego dziecka, a że jest masazystką, czas i siły miały znaczenie wtedy utrzymywała rzeczywiście i siebie, i dzieci z alimentów Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 12:23 lampka_witoszowska napisała: > to zanim tak strasznie nei będziesz się dziwić niektórym panom, może lepiej zap > ytac, a potem dopiero wyrabiać sobie zdanie? > był czas, że nie miała pracy - wypadła z rynku po śmierci trzeciego dziecka, a > że jest masazystką, czas i siły miały znaczenie > wtedy utrzymywała rzeczywiście i siebie, i dzieci z alimentów > w poprzednim poście napisałaś otrzymuje tak wysokie alimenty, że utrzymuje z nich i dzieci, i mieszkanie, i siebie - na całkiem niezłym poziomie to w przypadku dwójki nastoletnich dzieci jest 900 euro może nie umiem czytać ze zrozumieniem, więc zapytałam teraz piszesz zupełnie co innego Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 13:11 dodałam kilka szczegółów na temat jej obecnego życia odpierając ataki, że wyzyskuje dzieci i że ja popieram bycie w konflikcie z prawem - gdzie dokładnie, opisując dokładniej jej OBECNĄ sytuację, piszę coś innego? gubisz się, kochana Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 14:04 reasumując: ja protekcjonalnie "kochana", a Malgolka całkiem nieprotekcjonalnie: "chyba że chciałabyś cały dzień leżeć w jednym pampersie", tudzież "jaja sobie robisz", tudzież "jak jarozumiem ojców, jak czytam takie rzeczy" będziemy się czepiać? to się nei da rozmawiać nie, no nie chce mi się przeszukiwac forum i podrzucać Ci wszelkie niestosowności jak moja "kochana"... to możesz za mną chodzić na forum Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 14:22 > będziemy się czepiać? to się nei da rozmawiać Tak będziemy się czepiać. Na zwykłe wytknięcie nielogiczności Twojej wypowiedzi zareagowałaś uszczypliwą protekcjonalnością. Oczywiście zdarzyć może się każdemu, Tobie zdarza się bardzo często. Teraz, ponieważ wiem, że zdajesz sobie sprawę z swojego działania, zamiast wdawać się w polemikę zacznę wycinać Twoje posty. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 14:34 Twój wybór, ja oczekuję od Ciebie jako moderatora wytykanie nielogiczności konkretnie, a nie z wycieczkami, jak czynisz tekst "odrobina wyobraźni" jest równie zbędny jak "kochana" stosuj sam zasady, jakie wprowadzasz Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 14:52 Stosuję je (przeważnie) w stosunku do osób, które przestrzegają zasad. A Ty zachowujesz się jak kibol, który dopiero co rzucał kamieniami, a który po oberwaniu pałką skarży się na brutalność policji. Zaraz po Twoim powrocie na forum poinformowałem Cię, że jesteś pod specjalnym nadzorem. Gdybyś przestrzegała zasad (na co uczulałem), do tej całej dyskusji by nie doszło. Odpowiedz Link
costasa Re: Tri, mylisz się 06.12.11, 14:57 Załóżcie sobie nowy wątek i się napierdzielajcie bo wyraźnie to lubicie. Odpowiedz Link
tonyolomanolo Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 07:33 Dla Wiktora rady okazały się tak cenne że już sie nie pojawił Chyba że wziął przykład z pelikana i sie biedak wykrwawił . Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Lampka jest fryzjerką... 08.12.11, 08:59 nie jest dobrze mierzyc ludzi swoją miarą a coś złego jest w byciu fryzjerką? Odpowiedz Link
zalosny.jestes Nie ma nic złego w byciu fryzjerką! 08.12.11, 10:42 lampka_witoszowska napisała: > nie jest dobrze mierzyc ludzi swoją miarą > a coś złego jest w byciu fryzjerką? Dlaczego piszesz o mierzeniu kogokolwiek. Tak mi przyszło do głowy po tym co piszesz wszędzie,że zapewne jesteś fryzjerką. Nie ma w tym ABSOLUTNIE nic złego...nie rozumiem w ogóle poruszenia... Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Nie ma nic złego w byciu fryzjerką! 08.12.11, 10:49 a jakiego poruszenia? o mierzeniu kogokolwiek piszę, bo mi się tak jakoś skojarzyło przy tej fryzjerce - wiesz, jeszcze jak kupujesz partnerce trymer do usuwania włosów z nosa, o czym wspominałeś tak jakoś Odpowiedz Link
zalosny.jestes To akurat był wątek z innego portalu... 09.12.11, 20:55 pomysł świetny jak się chce babę pogonić Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: To akurat był wątek z innego portalu... 09.12.11, 21:51 może nei portalu, ale forum, ale nieistotne tu się zresztą kończy moja zdolność rozumienia, bo dotąd nie miałam takiego problemu, zawsze umiałam wytłumaczyć jak człowiek człowiekowi, że nei chcę się dłużej spotykać Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 10:22 lampka_witoszowska napisała: > reasumując: ja protekcjonalnie "kochana", a Malgolka całkiem nieprotekcjonal > nie: "chyba że chciałabyś cały dzień leżeć w jednym pampersie", tudzież "jaja s > obie robisz", tudzież "jak jarozumiem ojców, jak czytam takie rzeczy" > będziemy się czepiać? to się nei da rozmawiać > z uwagami na mój temat proszę się zwracać bezpośrednio do mnie. Mazurek ze mną nie mieszka, ba - nie zna mnie, ani moich poglądów, więc nie wiem jakiej odpowiedzi od niego oczekujesz... Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 12:00 jeśli będę ja miała uwagi co do Twoich wypowiedzi - nie omieszkam a że rozmowa toczyła się między mną a tzw. moderatorem nt. sposobu zwracania się do innych na forum, to wybacz, ale bez Twojego pozwolenia będę przytaczała Twoje wypowiedzi its all Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 10:20 lampka_witoszowska napisała: > dodałam kilka szczegółów na temat jej obecnego życia odpierając ataki, że wyzys > kuje dzieci i że ja popieram bycie w konflikcie z prawem - gdzie dokładnie, opi > sując dokładniej jej OBECNĄ sytuację, piszę coś innego? > gubisz się, kochana najpierw piszesz, że z alimentów utrzymuje dzieci, mieszkanie i siebie, potem, że kiedyś przez jakiś czas korzystała z alimentów dzieci ze względu na sytuację losową - moim zdaniem to nie to samo, więc chyba Ty się gubisz. Alimenty na dzieci są alimentami na dzieci. Gubisz się Ty, poza tym nie przypominam sobie, abyśmy sobie wyznawały miłość, więc nie rozumiem zwracania się do mnie per "kochana" Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 11:59 rozmowa była o wysokości alimentów nie miało znaczenia, jak jest u znajomeje raz, miało natomiast znaczenie, że alimenty są na tyle wysokie, by móc utrzymać rodzinę odeszłaś od tematu zarzucając, że znajoma czyni źle, więc stanęłam w jej obronie tyle mojego widzenia tak odmiennej sytuacji między utrzymywaniem rodziny a utrzymywaniem rodziny o ile wiem, przy sprowadzaniu rozmowy do poziomu plotkowania - bo tak widze konieczność tłumaczenia obecnej sytuacji kobiety którą potępiłaś - jedna znajoma drugiej znajomej mówi - bez wyznawania miłości, ofkors - per "kochana" oczywiścei jeśli to Cię uraża, nie będziesz dla mnie żadną "kochaną" obiecuję Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 12:12 lampka_witoszowska napisała: > o ile wiem, przy sprowadzaniu rozmowy do poziomu plotkowania - bo tak widze kon > ieczność tłumaczenia obecnej sytuacji kobiety którą potępiłaś - jedna znajoma d > rugiej znajomej mówi - bez wyznawania miłości, ofkors - per "kochana" > oczywiścei jeśli to Cię uraża, nie będziesz dla mnie żadną "kochaną" > obiecuję nie wiem jakich masz znajomych, ja tak się do swoich nie zwracam poza tym jesli nawet Ty tak, to chyba nie jesteśmy znajomymi tekst pisany rozumiem - jest to częścią mojej pracy zawodowej, skoro piszesz, że ktoś z alimentów na dzieci utrzymuje siebie, to wiem co to znaczy. A jak źle sprecyzowałaś to co miałaś na myśli, to po prostu to napisz, bo się zapętlasz coraz bardziej... Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 12:17 jeśli ktoś jeszcze zechce uznać, że kompletnie tak jak Ty nei rozumie, co napisałam o kolejnych wydarzeniach z życia mojej znajomej, to pewnie napisze to po kolei jeszcze raz a co Ty uważasz nt. mojego rzekomego zapętlania się... czy to mój problem? Odpowiedz Link
malgolkab Re: Tri, mylisz się 07.12.11, 14:19 lampka_witoszowska napisała: > jeśli ktoś jeszcze zechce uznać, że kompletnie tak jak Ty nei rozumie, co napis > ałam o kolejnych wydarzeniach z życia mojej znajomej, to pewnie napisze to po k > olei jeszcze raz to napisałaś później, w pierwszym poście stało tylko, że z alimentów na dzieci pani utrzymuje 2 nastolatków, siebie i mieszkanie - i do tego się odniosłam. choć jak powszechnie wiadomo nie ma jednej, właściwej interpretacji tekstu... > Odpowiedz Link
mola1971 Re: Żadna agresja... 05.12.11, 21:09 Tri, czy tę tabelkę masz na myśli? Jeśli tak to zapomniałeś o bardzo istotnym szczególe - w przypadku dochodu powyżej 5.001€ wysokość alimentów ustala się indywidualnie. Zatem tabelka nie obowiązuje zawsze, ktoś kto zarabia powyżej 5.001€ musi się liczyć z wyższymi alimentami niż to wynika z tabelki. Choć sama tabelka mi również się podoba. Proste, jasne zasady. Odpowiedz Link
tricolour A i owszem... 05.12.11, 21:18 ... bo trzeba było jakoś ująć Schumachera czy inszego prezesa. Ich alimenty sąd by ustalał wedle uznania, co nie oznacza, że od razu zasądzi miliony. Pięć tysięcy euro netto to zarabia kapitan w Lufthansie. Wiem, bo mam w rodzinie. I - proszę zauważyć - płaci < 20% swoich dochodów. Osiemset euro, to nie jest wiele. Może, może starczy na Turczynkę w rol opiekunki. Odpowiedz Link
mola1971 Re: A i owszem... 05.12.11, 21:28 Nie tylko kapitan w Lufthansie tyle zarabia, cała masa ludzi z middle class również. Chodziło mi o to, że nie do końca jest tak jak twierdziłeś, czyli, że tabelka reguluje wszystko. Poza tym każdy kij ma dwa końce... W przypadku zarobków poniżej 1.500€ alimenty wynoszą od 317€ do 950€. A co w przypadku, gdy ktoś jest zobowiązany do płacenia na pięcioro dzieci? Co wtedy? Odpowiedz Link
mola1971 Re: A i owszem... 05.12.11, 21:30 Do 480€ a nie do 950€. 950€ to kwota kontrolna (która szczerze mówiąc nie wiem co znaczy a nie chce mi się szukać teraz). Odpowiedz Link
burza4 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 05.12.11, 21:33 Temat rzeka, nie do rozstrzygnięcia w teorii. Ceny opiekunek różnią się diametralnie w zależności od miasta. Ceny przedszkoli również, trzeba też wziąć pod uwagę że w niektórych miejscach szanse na państwowe przedszkole są minimalne i po prostu trzeba inaczej kombinować. Prywatne przedszkole kosztuje czasem niewiele mniej niż opiekunka. Co do wieku dziecka, do którego potrzebuje opiekunki - też zależy. Od tego czy dziecko choruje (niestety przedszkolne dzieci koleżanek są chore przez pół miesiąca), od tego czy jest ktoś kim można się posiłkować w razie choroby, od tego czy szkoła zapewnia opiekę po lekcjach, posiłek itd, od tego jak funkcjonuje świetlica. Przy cenach warszawskich takie alimenty powinny wynosić od tysiąca w górę. Odpowiedz Link
argentusa Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 09:20 zalezy od sytuacji: 1) dziecko ma wiek odpowiedni do pójścia do przedszkola - (i jeszcze czy przedszkole publiczne - u mnie jest 1 i za cholere nie mamy szans na publiczne, pozostają prywatne -kosztowne bardzo, bo i ch mało i tu mamy takie, w którym jest 75 dzieci w sumie!) 2) i który rok chodzi do przedszkola - w pierwszym roku jak nic jesienią i zimą będzie częściej chorować i wtedy niestety trzeba zapewnić mu opiekę. 3) jak długo nie ma opiekuna/rodzica w domu, jesli pracuje daleko i dojeżdża i tak musi ktoś zająć się maluchem do powrotu rodzica. Wiem, że 2000 bywa zasądzane.- ale to wśród moich znajomych i rodziców dzieci stac na taki poziom życia a nie inny. i zdaje sobie sprawę z tego, że to raczej wyjątki a nie zasada. Ar. Odpowiedz Link
vero_nique Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 06.12.11, 21:25 Masz ponizej linki do kalkulatora kosztów (nie uzwzględniają oczywiście wszystkich indywidualnych sytuacji dzieci) - dodaj do tego koszt opiekunki w Twoim mieście. www.grzybkowski-guzek.pl/pl/pro-publico-bono/167-koszt-utrzymania-maloletniego-wygodne-arkusze-kalkulacyjne.htm Do jakiego wieku dziecka - zależy od dziecka - nastoletniego ?Może tak - a do którego roku zycia Twoi rodzice (czy inni opiekunowie) opiekowali się Tobą codziennie? Odpowiedz Link
wikto-r123 Re: Wysokość alimentów na dziecko 0 - 5 lat. 07.12.11, 10:41 Jestem, ale nie nadążam czytać , a o odpisywaniu nie ma mowy. Ponadto napisałem: Proszę o odpowiedź bez wyrażania opini czy to dużo czy mało. Może średnią bym sobie wyliczył ? Odpowiedz Link