Dodaj do ulubionych

takie prozaiczne pytanie..

14.12.11, 12:36
własnie wybieram się złozyć wniosek o alimenty.po raz pierwszy.nie jestem pewna czy te dokumenty które obecnie posiadaam są wystarczające.to znaczy te podstawowe-akt urodzenia,dochody-mam.podejrzewam że przy złożeniu wniosku jeszcze mi dokładnie powiedzą.ale jeśli będą wymagać jakiś dodatkowych rachunków(czytałam w necie że raz chcą je od razu a raz dopiero na rozprawie)?to znaczy chodzi mi o to czy mogą mi odrzucić ten wniosek?bo chcę go złożyć juz a całą dokumentację zbiorę na sprawę.

i jeszcze jedno-z ojcem dziecka jestem obecnie w nienajgorszych stosunkach.nie domagam się kokosów więc myślę że na sprawie nie będzie chciał mnie rozliczać z każdej złotówki i nie będzie "scen".czy jeśli przed sądem powiemy ze oboje zgadzamy się na taką kwotę to sprawa się na tym zakończy czy sędzia może się sprzeciwić i drążyć?chodzi mi o to że nie chciałabym sie tłumaczyć przed obcymi a kasę od ojca bym może miała ale wolę mieć to na piśmie i oficjalnie żeby w przyszłości nie było problemu
Obserwuj wątek
    • tom-74 Re: takie prozaiczne pytanie.. 14.12.11, 12:41
      d_dora napisała:
      > i jeszcze jedno-z ojcem dziecka jestem obecnie w nienajgorszych stosunkach.nie
      > domagam się kokosów więc myślę że na sprawie nie będzie chciał mnie rozliczać z
      > każdej złotówki i nie będzie "scen".czy jeśli przed sądem powiemy ze oboje zga
      > dzamy się na taką kwotę to sprawa się na tym zakończy czy sędzia może się sprze
      > ciwić i drążyć?

      To po co Ci sąd? Nie prościej umówić się z człowiekiem, że od dnia tego i tego płaci kwotę taką a taką?
      • d_dora Re: takie prozaiczne pytanie.. 14.12.11, 13:15
        no bo ja go trochę znam.u niego raz idzie się dogadać a raz zrobi na złość.przez jakiś czas da potem może nie dać bo coś tam albo da mniej bo nie ma akurat albo będzie dawał z opóźnieniem a ja będę się zastanawiać czy coś dostanę.na dodatek będę może musiała wysłuchiwać że łaske mi robi i daje.
        niestety w życiu naszym tak było że jak tak to dawał pieniadze a potem mi powiedział że nie da bo dawał wczesniej więcej.jak coś kupiłam do domu czy sobie to było ok i jeszcze namawiał zebym nie żalowała a za jakiś czas wyciągał że niby rozrzutna jestem.
        wolę miec papier gdzie będzie że te pieniądze nie na mnie a na dziecko i laski nie robi
        • tom-74 Re: takie prozaiczne pytanie.. 14.12.11, 13:27
          Tak z praktyki.
          Wniosek o alimenty zostaje przedstawiony sądowi, jeżeli druga strona nie wnosi sprzeciwu, sędzia klepie co dostał.
          Klocki zaczynają się w chwili, gdy druga strona się na to nie zgadza. Na taką okoliczność powinnaś mieć ze sobą, wielokrotnie opisywany na tym forum jak i na innych, arkusz z wyliczeniem kosztów utrzymania dziecka, rachunki i wszystko, co może potwierdzić kwoty zamieszczone w arkuszu.
          • d_dora Re: takie prozaiczne pytanie.. 14.12.11, 14:26
            ok.dzięki.
            wogóle dla mnie obliczenie tych wszystkich kosztów to jakas abstrakcja.korzystałam z tych arkuszów i potrafie ustalić koszty za mieszkanie,przedszkole czy jedzenie ale inne rzeczy...po prostu jak cos było trzeba dziecku to kupywałam.nigdy nie zastanawiałam się ile to miesięcznie kosztuje.nie znaczy to że szastam pieniędzmi ale jak miałam to zawsze dziecku kupowałam co trzeba.no bo np.wydatkie na święta czy wakacje-przecież nie idzie tego ujednolicić.jak mam więcej pieniędzy to jedziemy na wakacje a jak nie to siedzimy w domu i chodzimy na plac zabaw.

    • malgolkab Re: takie prozaiczne pytanie.. 14.12.11, 16:30
      d_dora napisała:


      > i jeszcze jedno-z ojcem dziecka jestem obecnie w nienajgorszych stosunkach.nie
      > domagam się kokosów więc myślę że na sprawie nie będzie chciał mnie rozliczać z
      > każdej złotówki i nie będzie "scen".czy jeśli przed sądem powiemy ze oboje zga
      > dzamy się na taką kwotę to sprawa się na tym zakończy czy sędzia może się sprze
      > ciwić i drążyć?chodzi mi o to że nie chciałabym sie tłumaczyć przed obcymi a ka
      > sę od ojca bym może miała ale wolę mieć to na piśmie i oficjalnie żeby w przysz
      > łości nie było problemu
      e w pozwie rozwodowym zaproponował kwotę alimentów na dziecko, ja wyraziłam zgodę, sąd przyklepał (wyraził tylko zdziwienie, że ex wykazuje niewiele większe dochody niż ta kwotawink z reszta było powszechnie wiadomo, że ex ukrywa dochody)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka