malgolkab
21.12.11, 10:22
Syn znajomej bierze w przyszłym roku ślub. Znajoma od razu zapowiedziała, że jak zaprosi ojca to ona nie przyjdzie. Po jakimś czasie zmieniła zdanie i powiedziała, że ojciec ok, ale już jego 2 żona i dziecko (czyli rodzeństwo przyrodnie syna) - nie. I tak mi się skojarzyło (odnośnie wątku o ograniczaniu kontaktów), że ona kompletnie nie widzi, że sprawia przykrość synowi, którego niby kocha najbardziej na świecie i wszystko by dla niego zrobiła.
I takie sytyacje wcale nie są rzadkie, mam znajomych, którzy robili podwójne przyjęcia weselne, podwójny obiad z okazji chrzcin/komuni dziecka itd.
Czy to naprawdę takie trudne przebywać prze kilka godzin w 1 pomieszczeniu z ex i jego rodziną? Jestem zdania, że kulturalny człowiek jest w stanie przebywac w 1 pomieszczeniu z każym, nie musi siedzieć koło tej osoby, ani z nią rozmawiać.