pati_1
27.12.11, 16:47
No właśnie, nie udaje się mi zajść w ciążę, ja mam jeden jajnik, mąż słabe nasienie.
Chiałam się zapisać do ośrodka adpcyjnego aby móc za kilka lat adptować dziecko, bo wiadomo procedury trwają, a w tym czasie starać się o dziecko własne.
Jedank mąż jest przeciwny adopcji i mówi, że jakby co to będziemy bez dziecka, bo on tego nie czuje.
Ja znowu nie wyobrażam sobie naszeego małżeństwa bez dziecka. Zawsze chciałam mieć prawdziwą rodzinę, tym bardziej że nie mam rodzeństwa.
Zostaje mi wybrać: albo się rozwieść i zostać samą-mam obecnie niecałe 30 lat,, mąż niecałe 36 lat i adoptować ewentualnie samotnie dziecko, albo pozostać z nim do końca moich dni, tylko we dwoje.
ten wybór odbiera mi chęć życia, to tak jakby wybór - wyrzec się ojca czy wyrzec się matki!