koszty utrzymania dziecka... normalnie cud

28.12.11, 14:01
hehe w nawiązaniu do wszelkich wątków o alimentach ich wysokości

15 letni chłopak mieszka z mamą (pomijam prawie milczeniem ustawiczne utrudnianie kontaktów z ojcem), ojciec ma zasądzone alimenty w kwocie 1400 zł, płacone regularnie, matka wiecznie płacze i biega po sądach w celu ich podwyższenia, ojciec decyduje się o wystąpienie do sądu o przejecie opieki nad synem (na wyraźną prośbę syna), sąd po wysłuchaniu chłopca opiekę ojcu przyznaje, po czym okazuje się, że z dnia na dzień koszty utrzymania nastolatka zmalały kilkukrotnie, i mama płaci na syna obecnie 300 zł - bo tyle jej zdaniem wystarczy suspicious

nie było jeszcze sprawy o alimenty ze strony ojca, ale jestem bardzo ciekawa co zrobi sąd w takiej sytuacji
    • malwi-na356 Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 14:05
      marzenia takie 1400 alimentów nawet na 2dzieci
    • zmeczona100 Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 14:08
      Jeśli matka wykorzystuje wszelkie swoje możliwości zarobkowe, a wcześniej na ojcu spoczywał obowiązek zapewnienia zabezpieczenia finansowego ze względu na dużą dysproporcję w zarobkach (na korzyść ojca), to zmiana wysokości alimentów w tej sytuacji dziwna nie jest. Dziwna jest dla mnie kwota 300 zł- totalne przegięcie, bo nawet FA płaci 500 zł.
      • tricolour Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:13
        ... ża matka "wykorzystuje wszelkie swoje możliwości zarobkowe" i zarabia dużo poniżej płacy minimalnej?

        Jak chcesz udowodnić swoją tezę skoro nie można zarobić mniej niż płaca minimalna? A o wykrzystywaniu wszelkich możliwości zarobkowych w takim przypadku też mowy być nie może.
        • zmeczona100 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:29
          1386 zł- brutto
          1032,34- netto , czyli alimenty stanowiłyby dla niej 50% jej dochodów netto

          Jednak, gdyby pracowała dopiero pierwszy rok, to minimalna płaca brutto wynosiłaby wtedy 80% tej kwoty, czyli 1108,80 brutto, tj. 838,67 netto. Po odjęciu 500 zł alimentów zostawałoby pani 338, 67 zł i jest to kwota niższa, niż kryterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej, jakie jest wymagane do ubiegania się o zasiłek celowy (aktualnie to kryterium wynosi 477 zł).

          Takie ogromne pieniądze zarabiają u nas np. panie z serwisu sprzątającego- o ile w ogóle mają umowę o pracę, a nie kontrakt (wtedy to kiła i mogiła).

          Kalkuluję alimenty w wysokości 500zł, bo takie uważam za minimum.
          • malwi-na356 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:32
            zmeczona100 napisała:

            > 1386 zł- brutto
            > 1032,34- netto , czyli alimenty stanowiłyby dla niej 50% jej dochodów netto
            >
            > Jednak, gdyby pracowała dopiero pierwszy rok, to minimalna płaca brutto wynosił
            > aby wtedy 80% tej kwoty, czyli 1108,80 brutto, tj. 838,67 netto. Po odję
            > ciu 500 zł alimentów zostawałoby pani 338, 67 zł i jest to kwota niższa, niż kr
            > yterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej, jakie jest wymagane do ubi
            > egania się o zasiłek celowy (aktualnie to kryterium wynosi 477 zł).
            >
            > Takie ogromne pieniądze zarabiają u nas np. panie z serwisu sprzątającego- o il
            > e w ogóle mają umowę o pracę, a nie kontrakt (wtedy to kiła i mogiła).
            >
            > Kalkuluję alimenty w wysokości 500zł, bo takie uważam za minimum



            .takimi kwotami również przedstawiają sie niejedni tatusiowie !!!!!!
            >
            >
            • cudko1 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:36
              ta mama akurat nie jest panią sprzątającą zajmuje kierownicze stanowisko i zarabia kwotę zbliżoną do ojca
              • zmeczona100 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:46
                W takim razie nie ma żadnych podstaw do tego, aby brać na serio to, o czym napisałeś w I poście- albo Ty kłamiesz, albo ten Twój facet Cię wrabia.
                • cudko1 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:51
                  matko jedyna, a Wy swoje suspicious cóż specyfika wszelakich for, zdążyłam się przyzwyczaić, no ale będę cierpliwa i powtórzę:

                  1. ani z panem ani z panią nie jestem w żaden sposób związana smile
                  2. nie było sprawy o alimenty jeszcze, ojciec dopiero zamierza wystąpić, to mama po tym jak dziecko się przeprowadziło do ojca, przelała na ojca konto 300 zł tytułem alimentów
                  3. po jakie licho miałabym kłamać?? suspicious i dlaczego tak uważasz?
                  • zmeczona100 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:53
                    Ha! No to są to tylko czyste dywagacje, a Ty już aferę na forum zrobiłaś.
                    Zgłoś się z rewelacjami, jak już alimenty będą zasądzone.
                    • cudko1 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:59
                      zmeczona100 napisała:

                      > Ha! No to są to tylko czyste dywagacje, a Ty już aferę na forum zrobiłaś.


                      ha! przecież napisałam że jestem ciekawa co zrobi w tej sytuacji sąd smile

                      mało tu wątków z czystymi dywagacjami? a zresztą czy to czyste dywagacje?

                      czy nie uczciwie ze strony tej kobiety by było płacić obecnie takie same alimenty na syna (nawet bez potrzeby występowania na drogę sądową?) skoro ona dokładnie wie, iż jego utrzymanie według jej stanowiska do tej pory wynosiło 2800 zł miesięcznie?

                      to skoro zdaje sobie sprawę, iż dla zaspokojenia potrzeb syna niezbędna jest kwota 2.800 zł to dlaczego przelała zaledwie 300?

                      chodzi mi o postawę tej kobiety, li tylko i wyłącznie

                      > Zgłoś się z rewelacjami, jak już alimenty będą zasądzone.

                      zmęczona nie atakuj mnie ta, sama jestem samotna matką (teraz już troszkę mniej) ale takiej postawy jak tej kobiety nie rozumiem i tyle jest zwyczajnie nie uczciwa
            • zmeczona100 Re: Czyli chcesz powiedzieć... 28.12.11, 14:49
              > .takimi kwotami również przedstawiają sie niejedni tatusiowie !!!!!!

              Jeśli niewykwalifikowany pracownik i w dodatku nie dorabia na czarno, to co w tym dziwnego?
              Obydwoje w takiej sytuacji powinni podnosić swoje kwalifikacje, aby mieć szanse na lepszą pracę i zarobki- jeśli tego nie robią, to nic dziwnego, że sądy biorą pod uwagę większe możliwości zarobkowe, tj. takie, jakie mogą rzeczywiście mieć.
          • tricolour A gdyby była bez ręki... 28.12.11, 15:52
            ... to połowę. A jeszcze bez nogi to 1/4. Bez głowy - zero. Oczywiście.

            Czy żadnej refleksji nie budzi w Tobie fakt, że ktoś uznał (ta matka uznała pierwszym przelewem) wysokośc zobowiązania alimentującego rodzica na 300zł skoro sama brała 1400? Nic a nic?
    • tautschinsky Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 14:08
      cudko1 napisała:

      > nie było jeszcze sprawy o alimenty ze strony ojca, ale jestem bardzo ciekawa co
      > zrobi sąd w takiej sytuacji

      Regułą jest, że sądy kobietom zasądzają (jakie to rzadkie) alimenty
      niższe na dzieci, jeśli wychowuje je ojciec - dzieje się tak nawet kiedy
      taka kobieta posiada te słynne możliwości zarobkowe oraz gdy pracuje
      na stanowisku, które niesie ze sobą określone, wysokie dochody.

      BO ALIMENTY są dla KOBIET!

      Mogą formalnie być alimentami na dzieci, ale de facto są
      pieniędzmi dla tej, która nimi dysponuje czyli kobiety.

      W ogóle panuje chore przekonanie, że występowanie ojca
      o alimenty na dzieci od ich matki to "jakaś porażka" i "żałosne
      zachowanie faceta bez jaj".

      To razem wzięte wywala na wierzch prawdę powyżej
      już przytoczoną: pieniądze są dla NIEJ. A tytuł prawny
      to detal.
    • altz Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 14:09
      Obstawiam, że matka będzie miała zasądzone 250 zł na syna, bo ona biedna jest i żal by było, gdyby miała płacić więcej. Przecież i tak zabrał jej dziecko! big_grin
      Czego się sądy boją najbardziej? Płaczu kobiet na sprawie, bo to jest tajna broń kobieca. wink
    • ro35 to... normaln(i)e 28.12.11, 14:11
      i dlatego przy ustalaniu wysokości alimentów powinno być dołączane oświadczenie, że druga strona zobowiązuje się do płacenia ww kwoty w przypadku zmiany miejsca zamieszkania dziecka,
      mam podobnie - matka chętnie pozbyła by się "ciężaru" wychowywania nastolatka ale zobowiązanie do płacenia alimentów skutecznie ją powstrzymuje
      • cudko1 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:14
        mama chłopca ma zbliżone (owszem niższe) ale zbliżone nie tylko możliwości zarobkowe, ale nawet same zarobki i co zrobi sąd.......... hmmmm

        nie oburza was zachowanie tej kobiety? bo mnie choć sprawa nie dotyczy mnie osobiście jednak tak
        • tricolour Nie oburza zachowanie kobiety... 28.12.11, 14:20
          ... bo to norma.

          Jedna z naszych forumowych koleżanek gdy dostawała 400zł to strasznie psioczyła na za niskie alimenty. Gdy poznała faceta płacącego też 400zł i załozyła z nim rodzinę, to oburzała się na sposób wydawania i rozrzutność jego dziecka. Taki lajf.
        • malwi-na356 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:20
          a czy Ty nie jestes czasami partnerką owego tatusia który płacił te 1400 ,skoro ci tak zalezy na tych pieniadzach .czy moze tatusiem który skalkulował ze opieka nad synem bedzie mu się kalkulowała i miał nadzieje na te 1400....
          >
          >
          • cudko1 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:24
            przecie napisałam, że sprawa mnie nie dotyczy, ot znam tą parę rodziców i tego chłopaka

            matko jedyna... nie myślałam, że znajdzie choć jedna osoba, która owej mamy będzie bronić... przecie to co ona robi to czysta hipokryzja i sama nie wiem co jeszcze czyste ku...
            • malwi-na356 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:30
              przecież jak sąd zasądził to miał podstawy czyli tatuś był wypłacalny więc o co chodzi .
              • cudko1 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:35
                matko jedyna - no pewnie że był - czy Ty czytasz wątki moje?

                tatusia stać na 10 takich alimentów, mamusie również, nie oto mi chodzi, po przejściu opieki na niego, mama samowolnie uznała chyba że z dnia na dzień koszty utrzymania jej ukochanego syna zmalały z 2800 do 600 zł - no normalnie cud nie sądzisz? i co zachowanie matki jest w porządku? czy będziesz nadal jej bronić wbrew zdrowemu rozsądkowi tylko dlatego, że tak jak Ty jest kobietą?
                • malwi-na356 Re: to... normaln(i)e 28.12.11, 14:51
                  każdy "orze jak może" był rozwód był ,teraz nie ma sentynentów ...
    • tricolour Super wątas... 28.12.11, 15:49
      ... przyszpilę go sobie, by móc czasm wskazać jak myśli płatnik niezaleznie od płci.

      Otóż płatnik mysli tak, że "każdy orze jak może i po rozwodzie nie ma sentymentów" czyli bez względu na płeć można dzieci okradać. Innym potencjalny płatnik uważa, że należy płacić jak najmniej i szukać każdego sposobu, by alimenty zmniejszyć. Choć sam wyliczył potrzeby swego dziecka (bogatego ojca) na blisko 4000zł, to inne dziecko równie bogatego ojca już może dostawac trzysta od matki równie bogatej. Nie budzi to w nim żadnej refleksji.

      Dzięki za ilustracje.
    • garibaldia a cóż w tym takiego dziwnego? 28.12.11, 19:05
      Jeszcze przed rozwodem ojciec dzieci udowadniał matce, że dzieci dużo kosztują a ona ma pokrywać wszelkie koszty w połowie. Więc zabierał dzieci do kawiarni, kupował im drogie ciuchy z żoną nie uzgadniając, kupował im jedzenie i w zeszycie wystawionym w kuchni co do grosza każdy wydatek notował i kazał oddawać żonie równo połowę. Za każdym razem wytykając żonie że to on daje pieniądze a ona "nic nie robi". Żona wtedy zarabiała dwa razy mniej niż on. Pożyczała pieniądze od znajomych by mieć na spłatę "obowiązków wobec dzieci" które mąż jej wyznaczył.
      Niecały rok później nastąpił rozwód, mąż wyprowadził się, na dzieci daje po 300zł i to z łaską i opóźnieniami, nie zajmuje się nimi, a kilka razy zaraz po rozwodzie przyszedł do dzieci z kartką z listą swoich wydatków usiłując 10-12 letnie dzieci przekonać że on nie powinien być żadnymi alimentami obciążany bo wydaje na życie tyle że mu nic nie zostaje i jest biedny i krzywda mu się dzieje, a to matka powinna sama dzieci utrzymywać bo ona chciałą rozwodu.


      ps.
      Takich historii jest mnóstwo. A styl tego wątku, dalibóg, żenujący: jakaś plotkara się podnieca czymś co jeszcze ani zasądzone ani zamknięte.... Nie ma komu dupy obrobić zaraz po świętach czy co?
    • pendzacy_krolik Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 19:13
      biorac pod uwage,jak zle wynagradzane sa w tym kraju kobiety,uwazam,ze placi adekwatnie do zarobkow. chyba,ze zarabia tyle,co ojcec dzeciaka, wowczas powinna bcy przez sad potraktowana tak samo.niestety, autor nie podal dochodow obydwu stron. a przeciez to jest brane przede wszystkim pod uwage.
      • maciekqbn Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 19:19
        Króliku nie pędź tak tylko czytaj ze zrozumieniem smile
        W wątku kilka razy podawano, że kobieta zarabia mniej więcej tyle co facet (oboje dużo powyżej średniej).
        • pendzacy_krolik Re: koszty utrzymania dziecka... normalnie cud 28.12.11, 20:36
          nie czytam wszystkich watkow. jesli jest tak,jak napisales, to staje po stronie faceta.

          maciekqbn napisał:

          > Króliku nie pędź tak tylko czytaj ze zrozumieniem smile
          > W wątku kilka razy podawano, że kobieta zarabia mniej więcej tyle co facet (obo
          > je dużo powyżej średniej).
          >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja