czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie?

28.12.11, 16:33
Wiem, ze to bez sensu, ale zastanawiam sie czasami, czy sie nie opamieta i wroci? Przed swietami jakas nadzieja we mnie wstapila, bo to pierwsze swieta osobno, wiec prawie-byly odprowadzajac dziecko przytulil i zyczyl wesolych. I cale swieta zastanawialam sie ze moze jednak. Ale okazalo sie ze swieta spedzil jednak ze swoja nowa pania. Czy Wy tez mieliscie nadzieje? Nic nie pomaga kubel na glowe, ze oszukiwal, ze oklamuje mnie, swoja rodzine, ciagle cos tam sie tli. I za kazdym razem dostaje znowu szmata w twarz.
    • blue_ania37 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 16:40
      daj sobie spokoj, im szybciej tym lepiej. Jakby zle to nie brzmialosad przepraszam, za złe słowa choć ja już nie złudzeń
      • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 17:48
        zauważcie że same kobiety sie wyżalają to my śie łudzimy a oni od dawna bzykają inne panienki ,nie łudźcie sie jak facet juz dorwał inną to amen w pacieżu .
        • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:21
          tylko ,ze nie o bzykanie tutaj chodzi . facet,ktory chce tylko bzykac-robi to i wraca. co innego porozumienie dusz.
          malwi-na356 napisała:

          > zauważcie że same kobiety sie wyżalają to my śie łudzimy a oni od dawna bzykają
          > inne panienki ,nie łudźcie sie jak facet juz dorwał inną to amen w pacieżu .
          • jakkamien Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:55
            Pewnie ze porozumienie dusz, a nie bzykanie. Jego nowa juz na porozumienie dusz brala wczesniej jednego, ale nie chcial, bo mial jakies zasady moralne i z jeszcze-mezata nie chcial. A porozumienie bylo takie jakiego jeszcze nigdy nie przezyla. No ale moj byly zasad juz nie mial a porozumienie mial. Ze mna wczesniej tez mial porozumienie dusz..., ale skonczylo sie jak przyszlo dziecko i dom do wybudowania.
            • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:58
              czy po tym,co o nim napisalas, nie widzisz,jakim plytkim, wszawym jest czlowiekiem? niegodnym ciebie? czy naprawde tak malo siebie szanujesz,ze jestes z takia lachudra? sory,juz niby nie jestes, ale mentalnie tak.
              jakkamien napisała:

              > Pewnie ze porozumienie dusz, a nie bzykanie. Jego nowa juz na porozumienie dusz
              > brala wczesniej jednego, ale nie chcial, bo mial jakies zasady moralne i z jes
              > zcze-mezata nie chcial. A porozumienie bylo takie jakiego jeszcze nigdy nie prz
              > ezyla. No ale moj byly zasad juz nie mial a porozumienie mial. Ze mna wczesniej
              > tez mial porozumienie dusz..., ale skonczylo sie jak przyszlo dziecko i dom do
              > wybudowania.
    • xciekawax Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 18:17
      za pewien czas bedziesz sie smiala ze swoich takich mysli. Ja chociaz od poczatku postanowilam sobie ze exa bym nie przyjela (po co mi dupek ktory klamie, zdradza, nie ma wartosci rodzinnych- tak sobie tlumaczylam), to zawsze chcialam miec satysfakcjie ze bedzie chcial wrocic, ze powie ze to byla jego najwieksza pomylka mnie tak traktujac, a ja powiem : Nie, sorry, zawaliles.
      Ale ta satysfakcjia nigdy nie nadeszla wink
      • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:22
        nie nadeszla,bo jestes naiwna i masz o sobie wielkie mniemanie, szanuj czyjes uczucia, a wowczas beda twoje szanowane.
        xciekawax napisała:

        > za pewien czas bedziesz sie smiala ze swoich takich mysli. Ja chociaz od pocza
        > tku postanowilam sobie ze exa bym nie przyjela (po co mi dupek ktory klamie, zd
        > radza, nie ma wartosci rodzinnych- tak sobie tlumaczylam), to zawsze chcialam m
        > iec satysfakcjie ze bedzie chcial wrocic, ze powie ze to byla jego najwieksza p
        > omylka mnie tak traktujac, a ja powiem : Nie, sorry, zawaliles.
        > Ale ta satysfakcjia nigdy nie nadeszla wink
        • lampka_witoszowska Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 22:33
          królikowa, zwracam Ci delikatnie uwagę, że marne to Twoje poprawianie sobie samopoczucia przez besztanie każdego, kto się choć trochę ma chęć na forum otworzyć

          niesmaczne i po ludzku durne
        • xciekawax Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 22:07
          poziom forum spadl na psy. Jeszcze rok temu czerpalam z tego forum inspiracjie, a teraz dzieki takim zalosnym ludziom jak ty to forum jest do niczego. Gratuluje. tylko ciekawa jestem z czego ty sie cieszysz?

          a moze jestes tak bardzo nieszczesliwa, tak zalosna i zazdrosna, tak zawistna, ze jedyne co cie cieszy to przygryzanie skrzydel innym? jezeli masz dzieci to wspolczuje im.
          • zmeczona100 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 22:16
            Ciekawa, daj sobie spokój z królikiem.
            Chorym się wybacza.
    • zebra12 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 18:23
      Na sklejenie? NIE! To ja złozyłam pozew i do dziś nie żałuję. Ani trochę.
      • jakteraz Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 18:33
        Niestety się łudziłam, bardzo długo się łudziłam, ok. 2 lat. Bez sensu, tyle czasu zmarnowane. Nie polecam smile
      • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:23
        a rozwod juz jest?

        zebra12 napisała:

        > Na sklejenie? NIE! To ja złozyłam pozew i do dziś nie żałuję. Ani trochę.
        • jakkamien Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:49
          Rozwodu jescze nie ma, ale nie mieszka ze mna i dzieckiem, bo sama kazalam mu sie wyprowadzic - mieszkal z nami, ale oszukiwal i spotykal sie z tamta.
          Ale rozwod to pewnie to tylko formalnosc - nie wiem dlaczego sam jeszcze nie zlozyl pozwu, moze czeka na wygasniecie pozycia... Mimo wszsytko do swiat jeszcze ciagle sie jakos ludzilam. Spedzil je czesciowo u rodzicow, a reszte z "next" - chyba juz przyjme Wasza terminologie, bo juz uwazam go za ex. Ech, zeby jeszcze serducho zrozumialo, ze nie ma za czym plakac
          • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:56
            zacznij szanowac swoje serce. wytlumacz mu,ze to byla slepa milosc. i miej godnosc. to jest wazne u kobiety-godnosc. nie rozumiem, wiesz,ze on ma kochanke i nie skladasz pozwu z jego winy? jestes w komfortowej sytuacji! zycze wiecej wiary w siebie.czeka cie duzo pracy nad soba,bo musisz sie zmienic.dla siebie i dla dzieci.

            jakkamien napisała:

            > Rozwodu jescze nie ma, ale nie mieszka ze mna i dzieckiem, bo sama kazalam mu s
            > ie wyprowadzic - mieszkal z nami, ale oszukiwal i spotykal sie z tamta.
            > Ale rozwod to pewnie to tylko formalnosc - nie wiem dlaczego sam jeszcze nie zl
            > ozyl pozwu, moze czeka na wygasniecie pozycia... Mimo wszsytko do swiat jeszc
            > ze ciagle sie jakos ludzilam. Spedzil je czesciowo u rodzicow, a reszte z "next
            > " - chyba juz przyjme Wasza terminologie, bo juz uwazam go za ex. Ech, zeby jes
            > zcze serducho zrozumialo, ze nie ma za czym plakac
            • jakkamien Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:23
              Nie skladalam, bo myslalam, ze jednak wroci - wiem ze to glupie. Po sytuacji ze swiat wiem, ze czekanie jest bez sensu, ale ciagle nie mam odwagi zliozyc pozwu z jego winy. Z jednej strony chcialabym jakiegos odwetu a z drugiej chcialabym kulturalnie - ale tez coraz mniej.
              • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:26
                kulturalnie? zachowasz sie adekwatnie do sytuacji, jest zdrada, jest pozew z winy zdradzajacego,i koniec. cos sie zaczyna i cos sie konczy.szkoda,ze w ten wlasnie sposob,ale widocznie inaczej sie nie da.
                nie czekaj, az zrujnujesz sobie zdrowie, bo tak robi kumulowany stres.
                jakkamien napisała:

                > Nie skladalam, bo myslalam, ze jednak wroci - wiem ze to glupie. Po sytuacji ze
                > swiat wiem, ze czekanie jest bez sensu, ale ciagle nie mam odwagi zliozyc pozw
                > u z jego winy. Z jednej strony chcialabym jakiegos odwetu a z drugiej chcialaby
                > m kulturalnie - ale tez coraz mniej.
    • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 19:19
      u mnie idzie ku dobremu,ale jestem ostrozna.zaproponowal wypicie wspolnie szampana w sylwestra he he.twarda jestem. nie odzywam sie juz 5 miesiecy, tylko sluzbowo, no i osobno wszystko.rydzyk-fidzyk. ale tu nie o to chodzi kto-kogo, bo w tej bitwe nigdy nie ma wygranych i poleglych. tu chodzi o wypracowanie dalszej drogi zyciowej.przy szampanie mozna uda sie napisac plan na nastepne 20 lat.ale bedzie ciezko, bo juz nie jestem ta sama zona, co kiedys. w kazdym raze zycze ci podobnej postawy,bo tylko taka mozesz uzyskac pewnosc czy mu na tobie zalezy czy nie. nic na sile.
      • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:00
        dlatego krolik taki natchniony jest dzisiaj ...wcale sie nie dziwie z tym że im młodszy mężczyzna tym gorzej i trudniej mu to przychodzi wręcz wcale bo jest duuuzo kobiet po rozwodach i oni tam znajdują ukojenie ....
        • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:30
          znajduja,albo i nie.tyle,ze pozniej wstyd sie przyznac.wiem cos o tym, bo mam brata po kilku zwiazkach. patrz,jak to zaraz widac emocje, nawet w necie.nie jestem w euforii,bo przeszkadzaja mi w tym zeby, ale czuje co na ksztalt "zmeczenia materialu". ciezko jest zyc pod jednym dachem z wrogiem,ale zrezygnowac z zasad jeszcze trudniejsmile

          malwi-na356 napisała:

          > dlatego krolik taki natchniony jest dzisiaj ...wcale sie nie dziwie z tym że im
          > młodszy mężczyzna tym gorzej i trudniej mu to przychodzi wręcz wcale bo jest d
          > uuuzo kobiet po rozwodach i oni tam znajdują ukojenie ....
      • zmeczona100 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:43
        > nie odzywam sie juz 5 miesiecy

        Pomnika oczekujesz?

        > przy szampanie mozna uda sie napisac plan na nastepne 20 lat

        Jesteś pewna, że interesuje go to, co będziesz robić za te 20 lat?
        • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:48
          a może zwyczajnie brak planów na sylwestra i czemu nie spedzić u ex a może i sex sie trafi ....
          • zmeczona100 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:53
            Ooo, faktycznie big_grin
            Cóż za romantyczny wieczór się szykuje- spić pana i poseksić big_grin
            • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:59
              zmeczona100 napisała:

              > Ooo, faktycznie big_grin
              > Cóż za romantyczny wieczór się szykuje- spić pana i poseksić big_grin


              smile)))) ale wczesniej niech posponsoruje troche bo to teraz w modzie sponsoring smile)))
              • zmeczona100 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 17:16
                Otóż to. Trzeba iść z duchem czasu wink
                • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 17:20
                  nie każdy tak potrafi...
    • moniskap Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:17
      niestety tez tak miałam i mam sad(( do dupy to wszystko. mysle ze jestem głupia,naiwna i nie wazne co robi jakos rozum mi nie chce dopisacsad(

      • pendzacy_krolik Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 20:31
        czasami trezba czekac,dlugo czekac, a czekanie to jest rodzaj madrosci, bo swiadczy o wytrwalosci.

        moniskap napisała:

        > niestety tez tak miałam i mam sad(( do dupy to wszystko. mysle ze jestem głupia,
        > naiwna i nie wazne co robi jakos rozum mi nie chce dopisacsad(
        >
    • zjm1111 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 21:21
      niestety mialam tak samo....jakas glupia iskierka...
      swieta spedzil ze swoimi rodzicami i nową kobieta tzn nową-starą, bo zdaje sie, ze już koło roku z nia jest (rozwod był w VIII)
      od 3 nocy sni mi sie, ze do mnie wraca, ale ja juz go nie chcę w tym snie i chyba w realau tez, ale cos tam mnie dręczysad
      buuuuuuuuuu
    • bibe08 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 21:43
      bo sama mu tą szmatę w ręce pchasz i prosisz by Cię nią walnął
      • jakkamien Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 28.12.11, 22:23
        ostro, ale prawdziwiesad z okazji nowego roku obiecam sobie juz nigdy sie nie upokorzyc przed nim i prosic o powrot.
    • ula-bak Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 12:48
      zaraz mi sie oberwie i pewnie słusznie bo ja niestety ciągle czekam.eks to przemocowiec odszedł do innej choć to ja złożyłam pozew.minęły dwa lata jestem sama z trojką małych dzieci i nie potrafię pójść do przodu.eks gdy chce uciszyć wyrzuty sumienia coś mówi o powrocie,że może,że coś tamwink i niby wiem,że to ostatnia rzecz na ziemi na jaką się powinnam godzić to jednak.pocieszam się jedynie tym,że może uporządkowanie spraw majątkowych zamknie w końcu ten rozdział mojego życia i będę potrafiła powiedzieć nie.
      • justynany Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 13:07
        wiem ze mieszka z inna kobieta w innym kraju, ze mnie oszukiwal chyba od zawsze i ze jest zdrajaca klamca i oszustem a ja nadal mam nadzieje ze moze kiedys, jakos cos sie uda, mysle ze to dlatego ze nie wierze w to ze ktokolwiek kiedykolwiek bedzie chcial ze mna byc...
        • maciekqbn Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 13:30
          justynany napisała:

          > mysle ze to dlatego ze nie wierze w to ze ktokolwiek kiedykol
          > wiek bedzie chcial ze mna byc...

          Popracuj nad poczuciem własnej wartości.
          Przepraszam, że zapytam... czy Ty masz 60+ lat, jesteś bez wykształcenia, bez majątku i prawa do emerytury?
          • jakkamien Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 13:42
            ale na początku chyba malo kto sie czuje inaczejsad Ja przed tym całym wariactwem myslalam ze jestem silna babka - niezalezna, twardo stojaca na ziemi, radzaca sobie zawsze ze wszystkim. Ale po miesiacu słuchania, ze nigdy nie bylismy rodzina, ze ja nie wiem co to jest prawdziwa rodzina i zwiazek, ze mnie nie chce, ze jestem dla niego do niczego w kazdym chyba aspekcie, zaczelam wierzyc ze sie nie nadaje do zwiazku, i ze mnie, z dzieckiem, kotami, z kredytem nikt juz nie zechce, ze jestem przegranasad Zaczynam juz myslec ze nie do konca tak jest, ale to trudne i troche pewnie potrwa
            • maciekqbn Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 14:46
              No nawet jeśli, to spróbuj odnaleźć się w obecnej sytuacji. Popatrz, spełniłaś się jako matka, pozbędziesz się z życia faceta, z którym Cie nic nie łączy (bo tzw. miłość w jedna stronę to patologia). Ok. 1/3 moich znajomych jest po rozwodzie, kolejna 1/3 to takie małżeństwa 'pic na wodę' dla dobra dzieci albo ze względów majątkowych - ledwie 1/3 to dobre, szczęśliwe rodziny. Nie każdemu się udaje - tak jak nie każdy może być piękny, bogaty i zdrowy.
              Od czasu do czasu spotkasz się z jakimiś facetami na sex czy gdzieś sobie wspólnie wyjdziecie. Na co Ci zaraz ktoś, kto "Ciebie zechce". Pewnie wielu zechce, choć nie na stałe - z tym rzeczywiście może być problem.

              Przynajmniej ja tak do tego podchodzę, po co mi baba na stałe? Już mam dosyć tego miodu. Ot czasem do pogadania czy do seksu - w końcu z biologią jeszcze nikt nie wygrał.

              Głowa do góry, będzie dobrze.
              Pij herbatkę z dziurawca, jak nie pomoże po 2-3 miesiącach to na terapię wink
              • malgolkab Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 14:59
                maciekqbn napisał:


                > Przynajmniej ja tak do tego podchodzę, po co mi baba na stałe? Już mam dosyć te
                > go miodu. Ot czasem do pogadania czy do seksu - w końcu z biologią jeszcze nikt
                > nie wygrał.
                miałam identeczne podejście, a po kilku miesiącach spotykania się na takiej zasadzie - przyszło coś więcej (choć oboje długo zapieraliśmy się, że to tylko sex, rozmowy i wspólne wyjścia ze znajomymi)
                > Głowa do góry, będzie dobrze.
                jasne, że tak!

              • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 15:39
                no właśnie dobrze że napisałeś jak podchodzą mężczyźni po rozwodach do kobiet równiez po i z dziećmi tylko szczegół w tym że kobieta ma inną naturę i na sam sex nie ma ochoty tylko coś wiecej.
                • malgolkab Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 15:42
                  malwi-na356 napisała:

                  > no właśnie dobrze że napisałeś jak podchodzą mężczyźni po rozwodach do kobiet r
                  > ówniez po i z dziećmi tylko szczegół w tym że kobieta ma inną naturę i na sam s
                  > ex nie ma ochoty tylko coś wiecej.
                  nie zgodzę sięsmile
                • moniapoz Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 15:49
                  no napisał chłopak szczerze smile
                  to się nazywa chyba b.z = bez zobowiązań smile
                  hedonizm w czystej postaci, ale wcale nie musi być zły i jak widać może pasować również kobietom smile

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                  • malgolkab Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:08
                    moniapoz napisała:

                    > no napisał chłopak szczerze smile
                    > to się nazywa chyba b.z = bez zobowiązań smile
                    > hedonizm w czystej postaci, ale wcale nie musi być zły i jak widać może pasować
                    > również kobietom smile
                    w obecnych czasach takich układów jest dosyć sporo, sami mężczyzni w nich nie funkcjonująwink

                    > ------
                    > Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                    > Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                    • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 16:26
                      a co mają zrobić kobiety z którymi mężczyźni nie chcą sie wiązać ze zwykłego wygodnictwa, a chcą troche czułości od życia jeszcze dostać a nie tylko dawac,dawac dzieciom.
                      a) pogodzić sie ze samotnością w dosłownym tego znaczeniu \
                      b) sex bez zobowiązań czyli pewnie co jakis czas nowy facet ,tylko jak długo wytrzyma psychika takiej kobiety????
                      • 1.smutna Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 17:02
                        Chyba każdy,komu zależy na tym kimś drugim-ma na początku taką nadzieję...Ale zgadzam się-to tylko strata czasu i zdrowia.Jeśli ktoś Cię raz tak podle oszukał-zrobi to znowu.Takie jest moje zdanie.Ja zmarnowałam cały rok i dużo zdrowia przez nadzieję.Cóż,jak to mówią-nadzieja matką głupich smile.Coś w tym jest...
                      • moniapoz Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 17:51
                        >b) sex bez zobowiązań czyli pewnie co jakis czas nowy facet ,tylko jak długo wytrzyma psychika >takiej kobiety????

                        pewnie niedługo, ale zdarza się, że akurat za pierwszym razem ten seks bez zobowiązań zmienia się w coś fajnego smile nie spróbujesz nie wiesz...a z drugiej strony spróbujesz to może się to mocno odbić na Twoim zdrowiu emocjonalnym, bo jednak kobiety z reguły angażują się szybciej i seks łączą właśnie ze zobowiązaniami.

                        ale dzięki Maćkowi wiesz przynajmniej jak patrzy (prosto i bez komplikacji) na ten temat facet smile
                        ------
                        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                        • malgolkab Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 18:05
                          moniapoz napisała:


                          > ale dzięki Maćkowi wiesz przynajmniej jak patrzy (prosto i bez komplikacji) na
                          > ten temat facet smile
                          to akurat mi się podoba, jeśli ktoś wprost mówi o swoich poglądach na ten temat, tym samym liczy się z tym, że nie pukniewink o ile prościej byłoby tego nie mówić i skorzystać... w tym momencie 2 osoba wie na czym stoi i może w to "wejść" lub nie
                          > ------
                          > Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                          > Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                          • moniapoz Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 18:09
                            mnie również się to podoba i mam nadzieje, że to nie tylko gadka szmatka...tylko tak faktycznie robi w życiu codziennym - zasady gry powinny być znane od początku smile

                            ------
                            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                      • malgolkab Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 18:02
                        malwi-na356 napisała:

                        > a co mają zrobić kobiety z którymi mężczyźni nie chcą sie wiązać ze zwykłego wy
                        > godnictwa, a chcą troche czułości od życia jeszcze dostać a nie tylko dawac,daw
                        > ac dzieciom.
                        - czekać na takiego co będzie chciał się związać (i doczekać się lub nie)
                        - zacząć jednak spotykać się "bez zobowiązań" i zobaczyć co z tego wyniknie
                        - kupić sobie wibratorwink
                        • malwi-na356 Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 29.12.11, 18:20
                          to mi pozostaje to trzecie chyba smile))
                          • lampka_witoszowska Re: czy Wy tez mieliscie nadzieje na sklejenie? 30.12.11, 08:05
                            tak, jak mężczyzna od początku może wyraźnie powiedzieć, czegosię spodziewa po znajomosci, tak samo może zrobić przecież kobieta
                            jeśli nei chcesz seksu i rozmów, tylko szukasz czegoś więcej - to co stoi na przeszkodzie jasno to okreslić?
                            chyba, że sie wstydzisz swojeog podejścia albo jes tono do zweryfikowania

                            masę czasu po rozwodzie dobrz ejest spędzić na poznanie siebie prawdziwej - bo a nuż okaże się, że tak naprawdę jestes demonem seksu, tylko rodzice wpoili Ci układność wink

                            i taki Maciek, jak mówi o swoim podejściu - to naprawdę mówi o SWOIM podejściu - i to jest w porządku
                            nie mói natomiast o "podejściu kazdego mężczyzny do każdej kobiety po rozwodzie"
                            - bo kobieta po rozwodzie, to nei kobieta upadła, ktróra juz na nic czystego i uczciwego w życiu liczyć nie powinna, tylko kobieta, która z jakiś konkretnych powodów przeżyła zawód miłosny zakończony rozwodem
                            z mężczyzną, któremu też małżeństwo się nei udało
Inne wątki na temat:
Pełna wersja