Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty

30.12.11, 11:41
Witajcie w postach umieszczanych w forum pojawia się temat, kontaktów ojców z dziećmi. Prezentują one generalnie punkt widzenia kobiecy, chciałbym poprosić matki o odpowiedz na pytanie. Jak ich zdaniem mam się zachować, gdy za kilka lat pewna obca mi młoda kobieta (moja córka), zadzwoni i będzie się chciała spotkać? Dziś po dwóch latach nic do niej nie czuje, nic nie wiem o jej życiu. Niewinem, czym się interesuje, boje się kontaktu z własnym dzieckiem, bo nie chce jej skrzywdzić? Czy mieliście kiedyś taka sytuacje, że łatwiej wam uciec niż podejmować trud nawiązywania relacji z kimś, kogo nie widziało się wiele lat? Co można odpowiedzieć starej głupiej sędzinie, która najpierw sankcjonuje rzekomym dobrem dziecka utrudnianie kontaktów z dzieckiem?
A po dwóch latach, sędzina pyta się to, „co już Pan nie chce kontaktować się z córką”? Na moją odpowiedz „przecież od dwóch lat nie widziałem swojego dziecka”. Dlatego dziś usprawiedliwiam wszystkie ohydne świństwa, których dozna każda matka utrudniająca dobre relacje dzieci z ojcami. Mogą, bo najprostszą reakcją człowieka na zadane cierpienie jest agresja.
I najgorsze jest, że to działa w obie strony, bo po lekturze wielu wątków Az trudno nie przyznać racji kobieta krzywdzonym przez ich partnerów. Najgorsze jest to, ze tak było jest i będzie. Najłatwiej jest krzywdzić bliskich…..
Miłości życzę wszystkim w nowym roku i czasu na uświadomienie ze łatwiej jest ranić niż prawdziwie kochać

    • kalpa Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 11:55
      Dziad, poznałam kilku panów, którzy z jakiegos powodu zrezygnowali z kontaktu z własnym dzieckiem. I ksażdy z nich rozpaczał na swój sposób- jeden powiedział mi wprost, że woli zapomnieć, żeby nie czuc bólu...
      trzymaj sie...
      • szizumami Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 14:28
        wydaje mi sie że od uczuc nie mozna uciec-tzn-my je tylko spychamy
        a one i tak draża w srodku,wydaje sie że sprawe mamy załatwoną
        a w nas i tak toczy sie proces
        stad ta agresja
        żal i nienawiśc niszczy przede wszystkim nadawce-----to pewnie wiesz
        a moze spójrz na to chocby tak-że nie ty jeden doznajesz niesprawiedliwego osadu
        i że nie tylko kobiety krzywdzą---nie wiem jak tobie --ale mnie jest wtedy łatwiej
        czasem pisałam te wszystkie żale na kartce i paliłam je
        żeby pomóc sobie w ,chyba,,, w wybaczaniu...i żeby było lżej

        no i ..mysle--może spotkaj sie z córka
        a nawet daj sobie popłakać
        może to bedzie ten przełom,kiedy zaczniesz odczuwac wiecej dobra wokół siebie
        spróbuj pobłogosławić w myslach swoją przeszłośc--a wyprostuje sie

        tak naprawde nie ma ludzi,którzy nigdy nikogo nie zranili
        i nie popełnili błedu--wiec wydaje mi sie że wszyscy tak naprawde zasługuja na szanse
        daj ja sobie i swojej córce na razie

        zycze ci spełnienia
    • real.gejsza Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 21:35
      dziad47 napisał:

      > . Jak ich zdaniem mam się zachować, gdy za kilka lat
      > pewna obca mi młoda kobieta (moja córka), zadzwoni i będzie się chciała spotkać
      > ? Dziś po dwóch latach nic do niej nie czuje, nic nie wiem o jej życiu. Niewine
      > m, czym się interesuje, boje się kontaktu z własnym dzieckiem, bo nie chce jej
      > skrzywdzić? Czy mieliście kiedyś taka sytuacje, że łatwiej wam uciec niż podejm
      > ować trud nawiązywania relacji z kimś, kogo nie widziało się wiele lat?

      Nie, nie miałam nigdy takiej sytuacji i jej sobie nie wyobrazam. Nie wyobrażam sobie takze jak po zaledwie 2 latach ( z jednej strony to strasznie długo, w kontekście nie widzenia dziecka ale z drugiej nie tak długo by zapomnieć...) mozna nie gnać nawet z drugiego końca świata by zobaczyc własne dziecko. Co to znaczy, ze po 2 latach nic do niej nie czujesz, nic o niej nie wiesz? Przez 2 lata wszystko zapomniałes, przestałes kochac?Uwazasz, ze mniej skrzywdzisz własna córkę znikając całkowicie z jej zycia, niż nawiązując kontakt po 2 latach? Nie pojmuję. Moze nie warto czekac az córka za kilka lat zadzwoni tylko samemu zadzwonić? Chcesz tracic kolejny dzień, miesiac, rok? Odwagi człowieku, nad czym się zastanawiasz? Jezeli masz mozliwośc kontaktu z dzieckiem to myslę ze juz wystarczająco duzo czasu straciłes. Ty straciłes ale i twoje dziecko. Nie jest to jednak strata, której nie da się nadrobić.
      Jakiś czas temu spotkałam po wielu latach bliską koleżankę, z którą straciłam kontakt- wyjechała za granicę, trochę jej się w zyciu pomieszało. :Nie widziałyśmy się z 5 lat. Chwila niepewności trwała moment, pozniej rozmawiałyśmy tak jakbyśmy nie widziały się tydzień. Swobodnie, o wszystkim- o rzeczach waznych i o pierdołach smile To jest relacja koleżeńska a mimo wszystko po chwili obie czułysmy się komfortowo.
      Ty z dzieckiem masz inna, głębszą relację. Nie warto czekac, nie trac tak cennego czasu. Powodzenia.


      >
      • moniapoz Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 21:48
        zgadzam się ! dlaczego chcesz czekać jak ona do Ciebie zadzwoni....jeżeli masz możliwość to sam dzwoń...dwa lata to dużo ale przecież da się tą więź odbudować, trzeba tylko chcieć,
        przełam strach....

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • garibaldia Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 21:48
        Też nie rozumiem, jak można córkę uważać za obcą osobę i bać z nią spotkać dlatego że się jej
        nie widziało dwa lata. Jakaś paranoja. Może mniej myśl i roztrząsaj a więcej działaj?
        Dlaczego to córka ma dzwonić za tobą, czy ty do niej nie możesz czasem zadzwonić?
        Nie wiesz czym się interesuje córka? To może zwyczajnie ją o to zapytaj! Zainteresuj się czasem.
        Ja z siostrą z tytułu oddalenia widujemy się co dwa lata. I cały czas jest to siostra, członek rodziny, relacja zawsze jest bliska i oczywista. Tak samo z wujkiem który zjawia się u nas co 5-7lat. Nie ma problemu , to rodzina, a o to co interesuje, co robi , się normalnie można zapytać.
        Że niby jak się nie będziesz kontaktować z dzieckiem to go "nie skrzywdzisz"? Bzdura. Krzywda dla dziecka jest w momencie gdy rodzic unika kontaktu bo tak się rodzic skupia na swoich przeżyciach i lękach, że dla dziecka w swoim życiu miejsca nie może wygospodarować. Wyjdź poza swoje strachy i ego - myśl o dziecku jak o członku rodziny który zawsze jest w sercu, a nie jak o obcym człowieku którego nie znasz.


    • not-bored-any-more Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 30.12.11, 22:01
      Własne dziecko Cię nie odrzuci, jeśli wyczuje Twoje dobre intencje, a po dwóch latach na pewno łatwiej naprawić tą relację niż po dwunastu.
      Dzisiaj żyjemy, jutro nas może nie być, więc jeśli masz możliwość próby nawiązania kontaktów, to nie warto czekać.
      • enchantix Re: Ból ojca któremu, matka utrudnia kontakty 31.12.11, 00:44
        ja też nie rozumiem do końca, bardzo Ci współczuje sytuacji bo takich kobiet nie pojmuje, jeśli nie ma przesłanek by faktycznie ograniczyć kontakt z biologicznym ojcem.

        To twoje dziecko, walcz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja