marecki997
08.01.12, 11:53
Witam. Chcialem sie dowiedziec , jak wygladaja moje szanse na wygranie opieki nad coreczka( 3 latka). Otoz od paru lat mieszkamy w Szkocji. Zona jest alkoholiczka, ma stwierdzone przez psychiatre zaburzenia osobowosci, nie opiekuje sie dzieckiem, zwlaszcza jak juz zacznie pic nie interesuje ja nic. Wyszlo tez na jaw , ze od jakiegos czasu ma kochanków, i w momencie kiedy ja wychodze do pracy ona sie z nimi spotyka. Coreczka jest bardzo przywiazana do mnie , od mamy ucieka. W tej chwili pomaga mi moja mama zajmowac sie malutka. "Zona" za tydzien jedzie do Polski szukac pomocy w zwiazku z alkoholizmem i zgodzila sie zostawic nam coreczke, przynajmniej na jakis czas. Tylko co potem ? Ja nie wyobrazam sobie zycia bez mojego dziecka i na zdrowy rozum wszystko przemawia, ze to ja powinienem ja wychowywac ( zona nawet nie ma pracy, bo zostala wyrzucona za pijanstwo - wczesniej tez nie umiala sie nigdzie utrzymac, bo nigdy jej sie nie chcialo pracowac). No i wlasnie , czy to co oczywiste jest tak oczywiste? Czy dalej jest tak , ze bez wzgledu na wszytko to matka ma wieksze prawa do dziecka? Jak to w tej chwili wyglada w Polsce ? Moze lepiej zalatwiac to tu na miejscu ? Z gory dziekuje za kazda odpowiedz.