alimenty od kobiety

19.01.12, 14:39
tak szczerze bijac sie w piersi
nie byłabym w stanie płacic alimentów na swoje dzieci,które na odmiane miałby u siebie były
-zwyczajnie nie byłabym w stanie na to zarobić....
myslałyście io tym panie?
    • ladyhawke12 Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 14:41
      szizumami napisała:

      > tak szczerze bijac sie w piersi
      > nie byłabym w stanie płacic alimentów na swoje dzieci,które na odmiane miałby u
      > siebie były
      > -zwyczajnie nie byłabym w stanie na to zarobić....
      > myslałyście io tym panie?

      Tak myslałam o tym, i nawet przez pewien czas zapierniczałam na dwa etaty, by ilosc sie zgadzała, pozniej sedzia facet mnie uwiadomił ze nie musze, bo wychowuje bo jestem jak jest chore, wywaidówki i to jest ten moj drugi etat.
      • kiszczynska podpucha! meski troll podający sie za kobiete 20.01.12, 17:03
        tongue_out
        • szizumami Re: podpucha! meski troll podający sie za kobiete 21.01.12, 17:08
          taa...
          troluje tu już od wielu lat!
    • garibaldia Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 14:44
      konkretnie na co zarobić? ani grosza na dzieci byś nie dała, czy nie byłabyś w stanie płacić alimentów "tak dużych jak płaci ex".
      mając duzo wolnego czasu nieobciążonego zajmowaniem się małymi dziećmi można dorabiać.
      • ladyhawke12 Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 14:55
        garibaldia napisała:

        > konkretnie na co zarobić? ani grosza na dzieci byś nie dała, czy nie byłabyś w
        > stanie płacić alimentów "tak dużych jak płaci ex".
        > mając duzo wolnego czasu nieobciążonego zajmowaniem się małymi dziećmi można do
        > rabiać.

        Gari, nie miałam duzo czasu, dziecka male były, nocki zostały jak spały, dorabiac mozna w domu. Rankiem do pracy normalnej
        • garibaldia Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 15:10
          Wiesz, ja autorkę pytam czego własciwie by ona płacić nie mogła.
          Jeśli mąż zarabia 15 tys a żona 1,5 tys to chyba logiczne, że i alimenty od nich obojga zasądzone na dzieci nie będą równe i żona nie będzie w stanie płacić takich alimentów jakie by zasądzono mężowi.

          Moja znajoma wprost exowi powiedziała, że jeśli uwaza, że płaci za dużo na małe dziecko to niech co drugi dzień zajmie się dzieckiem a ona dorobi mając ten wolny czas by nie musiał takich alimentów płacić. Chłop przemyślał ile warty jego czas i do tematu nie wracał, 10 lat przyzwoicie alimenty płaci i dzieckiem się zajmuje jak trzeba.

          Inna znajoma to "grozi" ex mężowi, że mu dzieci odda pod opiekę i będzie płacić mu tyle ile od jej.. To go bardzo motywuje by jednak nie zwlekac z alimentami wink

          Są świadczenia pieniężne i osobiste- na ogół, im jedno wyższe to drugie niższe. I to jest ok.
          • sbzm Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 23:40
            Ja z wielką chęcią chciałbym do siebie dziecko i niech mi ex płaci tylko tyle co ja teraz jej.
            Dadam, że połowę oddam dziecku na własne wydatki a z reszty będe utrzymywał moją kochaną Córeczkę wink
        • szizumami Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 17:49
          biorac pod uwage wszystkie miejsca, gdzie pracowałam i możliwości dorobienia-swoje
          w swoim rejonie ze swoimi "zasobami"---to byłabym w stanie z nadgodzinami zarobic ok 2 tys zł
          -a mówie o swojej 5 dzieci,,nie o jednym dziecku czy 2-ce!
          wiec zostałoby mi około 500 na utrzymanie siebie

          no chyba że miałabym dużo szczescia znalezc lepiej płatbna prace ale o to coraz trudniej

          wiec nasuneło mi sie ---faceci tez nie maja czasem tak lekko!

          i
          • ladyhawke12 Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 17:57
            Garbi dobre, czemu ja na to nie wpadlam teraz juz duzo zapozno.

            Owszem faceci tez nie maja lekko, zwłaszcza ci solidni, i zajmujacy sie swoimi dziecmi, starajacy sie bo wiedza ile to pracy i czasu kosztuje, ale maja tez satysfakcje dobry kontak z dzieciakiem.
    • mama_myszkina Re: alimenty od kobiety 19.01.12, 17:55
      Heh, obawiam się, że włożyłaś kijw mrowisko. Tutaj panuje zasada, że kobieta moze zarabiać 1100 a jej możliwości zarobkowe to max 1500. Natomiast facet nie zarabia ponizej 4000 a nawet jeśli tak, to jego możliwości zarobkowe zawsze są 10x możliwości kobiety wink Taki patriarchat w służbie wygodnictwa wink

      Swego czasu był tu wątek o kobiecie, matce 15-latka, która miała 1600 zł alimentów ale latała po sądach, żeby to zwiększyć do 2000. To były alimenty wyłacznie na dziecko.

      W miedzyczasie syn miał już dość matki i stwerdził, że chce mieszkac z ojcem. Sąd decyzję przyklepał, bo dzieciak ma prawo mieszkac, gdzie chce.

      Matka zaczęła wpłacac na konto ojca.... 300-500zł miesięcznie twierdząc, że tyle wystarczy.

      Co ciekawe, większosć piszących w tamtym wątku pań poparła....matkę! tongue_out

      Tyle w temacie.
      • nowel1 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 10:00
        Bez przesady z "panującą tutaj zasadą". Ja takowej nie zauważyłam ani nie jestem jej zwolenniczką.
        Co do alimentów - nie miałabym najmniejszego problemu, żeby płacić ojcu dzieci tyle, ile on placi mnie. Raczej zyłabym wtedy z poczuciem, że placę mało... ale to oczywiście kwestia względna. W listopadzie 2008 rozwiedliśmy się i wtedy ustaliliśmy alimenty na każdego z synów (wtedy 11 i 17 lat) po 780 zł. Ex dalej płaci tyle, a ja starszemu studiującemu i mieszkającemu osobno daję 900, plus inne dodatkowe wsparcie - np. na nowe okulary albo na leki, jeśli zdarzy się taka potrzeba.
        • nowel1 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 10:01
          * żeby było jasne - starszemu ex płaci oczywiście do rąk własnych, a te 900 jest ode mnie.
          • altz Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 10:22
            Jesteście po prostu ludźmi zamożnymi. Polak ze przeciętnym zarobkiem 1500 zł netto, należy do grupy około 6% społeczeństwa świata. Wy macie dużo więcej, więc może się okazać, że należycie do promila najbardziej uposażonych na świecie.

            Ja widzę tę regułę. Często jest tak, że ona bierze dziecko, bo według sądu z nią dziecko na pewno będzie miało lepiej. On chce wziąć dziecko, ale musi zarabiać, żeby płacić alimenty, więc ma mniej czasu, dlatego można mu podwyższyć alimenty, bo się mniej stara, chociaż faktycznie ktoś podjął za niego te decyzje. On według forum ma zawsze wyższe możliwości, jemu się nie wybacza braku pracy, jej tak i głaszcze, bo przecież biedna. A jeśli pan zarabia te przysłowiowe 1500 zł i mniej, to padają propozycje ze strony pań, że powinien się podać kastracji, albo jeszcze bardziej podłe, że jest "biednym misiem". Forum nie stanowi przekroju społeczeństwa, ale dużo pokazuje o wymaganiach względem płci.
            Kilka pań się wyłamało z obowiązującej linii, starają się zrozumieć przyczyny, skutki, zachowania, deklaracje czy wątpliwości stron, takim paniom za to serdecznie dziękuję.
            • triss_merigold6 "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 20.01.12, 17:12
              "Dalej jazda do roboty j... nieroby..." by Kazik mi się przypomina na tę okoliczność.

              Wiesz Altz, jeszcze w ub. roku mając starszaka na stanie i w ciąży będąc mogłam pracować na pełny etat i dorabiać w soboty prowadząc kursy. Od ładnych paru lat tak dorabiałam, m.in. po to, żeby starszak miał full wypas i żebym nie musiała oszczędzać na różnych rzeczach. Czyli można, tak? Tatuś dziecka miał wolne weekendy, też mógł dorabiać.
              Teraz sobie odpuściłam dorabianie, obecny partner się martwi o zwiększanie dochodów.
              • altz Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 20.01.12, 17:22
                triss_merigold6 napisała:

                > "Dalej jazda do roboty j... nieroby..." by Kazik mi się przypomina na tę okolic
                > zność.
                >
                > jeszcze w ub. roku mając starszaka na stanie i w ciąży będąc mogłam
                > pracować na pełny etat i dorabiać w soboty prowadząc kursy.
                To świadczy tylko o tym, że mogłaś dorabiać i znalazłaś pracę, o niczym więcej.
                Znam wiele sytuacji, że pracodawcy nie chcą zatrudniać, bo chętny ma za wysokie wykształcenie, a żeby coś samemu otworzyć, to trzeba mieć sensowną gotówkę i się przenieść.

                Gdy pracowałaś dodatkowo, to ktoś inny zajmował się dzieckiem. Coś za coś. W Twojej sytuacji to niewielka strata, bo w ciągu tygodnia miałaś dziecko na co dzień, a w przypadku ojca może to być problemem.
                • moniapoz Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 20.01.12, 18:27
                  w chwili obecnej spokojnie mogłabym płacić alimenty na dzieci i spokojnie żyć, ale jak to bywa w życiu nigdy nic nie wiadomo: praca teraz jest a za chwilę może nie być.
                  dlatego w ściąganiu alimentów z exa ja bym podchodziła życiowo i empatycznie, ale na razie jestem przed rozwodem, więc może się nie znam.

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                  • moniapoz Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 20.01.12, 18:35
                    sorki - źle się podpięłam w wątku...
                    ------
                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • mama_myszkina Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 21.01.12, 01:34

                  >
                  > Gdy pracowałaś dodatkowo, to ktoś inny zajmował się dzieckiem. Coś za coś. W Tw
                  > ojej sytuacji to niewielka strata, bo w ciągu tygodnia miałaś dziecko na co dzi
                  > eń, a w przypadku ojca może to być problemem.

                  Trafiłeś w sedno.

                  Jesli ojciec ma w weekendy dorabiać, to kiedy, przepraszam, może pobyć z własnym dzieckiem?
                • szizumami Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 21.01.12, 17:22
                  pracowanie w ciazy w warunkach szkodliwych na pewno nie jest bohaterstwem!
              • szizumami Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 21.01.12, 17:11
                strasznie ciezkie te kursy były
                a prace fizyczna tez byś zalecała np rehabilitacje osób w najciezszym stanie--w 8 miesiacu ciazy
                pracujac w paierach,biurach,uczac..itp--to rzeczywiscie mozna robic-nawet na dzień przed porodem ..zgadzam sie w pełni
                ale i nie kazdemu
                • triss_merigold6 Re: "Dalej jazda d roboty j... nieroby..." 21.01.12, 18:01
                  Przyznam, że nie bardzo rozumiem Twój bełkot.
                  Dyskusja dotyczy możliwości płacenia alimentów przez kobiety w takiej wysokości, w jakiej płacą owe alimenty ojcowie dzieci. Nie dotyczy rodzaju czy charakteru pracy.

                  To, że nie wykonuję zawodowo pracy fizycznej jest efektem m.in. stosownego wykształcenia, doświadczenia zawodowego i paru innych czynników. Gdybym żyła sama, to wystarczałoby mi spokojnie wynagrodzenie bez dodatkowych fuch. Ponieważ jednak miałam dziecko, a teraz dwójkę, to owe fuchy brałam, żeby podnieść standard życia. Ojciec dziecka mógł i może robić dokładnie to samo - dorabiać. A gdzie i w jakim charakterze, to - wybacz - nie mój problem.
            • szizumami Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 17:39
              altz-nie pasujemy do wyzyn zarobkowych
              i niektórym wydaje sie że miejsca pracy leża odłogiem
              tylko tak mysle ja sobie--kto odrabia te najgorsze i najmniej płatne smieciowo-opiekunczo prace??
              ano
              KRASNOLUDKI i do tego niewidzialne
              to raz
              a dwa--niektórym widze za jote nie przyjdzie do głowy,że w innym rejonie kraju--nie pracy naprawde jej NIE MA
              niemożliwe--jak to nie ma --przemysłu nie ma ..handel nie kwitnie--bo ludzie biedni,z turystyki tez ,no może latem..starszych do opieki czy mycia okien tez nie starcza
              aa --powiedzą -to sie przeprowadz--wiec do Warszawki ...tylko sie obawiam że po jakims czasie i tam bedzie krucho...
              • mola1971 Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 18:50
                Szizumani, nikomu raczej tu się nie wydaje, że praca leży odłogiem (choć bywa i tak, uwierz) i to prawda, że nie za każdą pracę otrzymuje się godziwe zarobki. Ale nie oburzaj się - zadałaś pytanie, więc otrzymałaś na nie odpowiedź. A że niektóre odpowiedzi Ci nie odpowiadają bo burzą Twoją tezę, że kobiet nie byłoby stać na płacenie alimentów? Na to nikt nic nie poradzi. Sama powinnaś po prostu przyjąć do wiadomości, że tak bywa. We współczesnym, wyemancypowanym świecie coraz częściej.
      • shedir1 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 11:15
        Och pięknie to ujełaś smile Od lat czytam to forum i dokładnie tak jest. I w szrej rzeczywistości jest dokladnie tak samo...niestety.
      • szizumami Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 16:58
        no tak własnie mysle,że warto postawić siebie w sytuacji faceta i jego możliwosci
        i naszych możliwości
        nie sądze,że mezczyzna z rteguły zarabia wiecej
        kazdy kto kto bacznie obserwuje wokół siebie srodowisko zauwazy że --nie dla kazdego z nas
        jest dobra [dobrz epłatna posada] i wbrew pozorom nie chodzi wcale o wykształcrenie czy wielkie umiejetności
        sa ludzie z ogromem wiedzy i musza dorabiac,żeby te 2 3 tys miec
        a mój były jest po zawodówce,krótki kurs bez wiekszych umiejetnosci ale praca niebezpieczna no i w miejscu --gdzie sie taka prace szanuje
        znane mi sa przypadki kobiet które w mojej branży zarabiaja cały dzien na w miare godne życie,inne zas działalnośc z długami zamknęły
        czasem trzeba mieć ten łut szczescia,dobry pomysł
        a i powiem [to bedzie drugi kij!]--że przykro mi jest bardzi bo z przecietnymi mozliwościami ludzie dostaja bajonskie wynagrodzenie bez wiekszego nakłądu siły i ryzyka i inn...
        i przy tym strasznie sie obnosza--ze słowami na ustach"trzeba było sie uczyc"

        moi drodzy --rzadko kiedy wynagradza sie u nas za wkład,uczciowśc rzetelności wiedzę
        liczy sie popyt na dna rzecz w danym regionie i prosperity firmy

        niepradą tez jest że kazdy facet może u nas w kraju zarobić duzo kasy na alimenty z okładem[nie mówie o i dzieciatku]
        i8 na wynajecie mieszkania i piwo od czasu do czasu
        t6ak mysle
        nie bronie ale taki gest zrozumienia w ich strone czasem sie należy
    • dydaki mogłabym 20.01.12, 11:29
      Mogłabym płacić wyższe alimenty niż ojciec dzieci. Żaden problem.
    • malgolkab Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 15:06
      tak, byłabym w stanie
    • mola1971 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 15:13
      Bez najmniejszego problemu byłabym w stanie płacić alimenty wielokrotnie wyższe od tych, które ma zasądzone ex.
    • triss_merigold6 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 17:06
      Bez żadnego problemu mogłabym płacić alimenty wyższe niż płaci ojciec dziecka.
      • kiszczynska Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 17:10
        Ale chojrak z ciebie!
        Przestanym wymieniać sie rolami z mezczynxami!

        triss_merigold6 napisała:

        > Bez żadnego problemu mogłabym płacić alimenty wyższe niż płaci ojciec dziecka.
        • nowel1 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 17:29
          Po pierwsze, jak widać wyżej, nie tylko Triss jest taki chojrak.
          Po drugie - czemu pomniejszasz własną płeć? Co to za "rola męska", zarabiać więcej? Gdzieś to zapisane jest, czy jak? Czy "prawo naturalne" przez ciebie przemawia? wink
          • kiszczynska Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 17:35
            Jestem claym sercem za tym, by nie dopuscic do meiskzania ise plci. To na facecie psoczya laimentacja, bo jest w naszym kraju uprzywilejowany, dlatego po rzowodziep owinen palcic aliemnty. A JWEZELI GO NIE STAC, niecg nie zabiera dziei. Kobiety niestety nie stac zawszeuncertain
            • nowel1 Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 20:00
              Co to jest "mieszanie się płci"?
              Masz na myśli akt prokreacji?
              Czy segregację w środkach komunikacji publicznej i w miejscach kultu?
              Czy jeszcze coś innego?
              I przeczytaj swój następny post przed wysłaniem, może wtedy postarasz się, żeby był bardziej zrozumiały.
              • maciekqbn Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 01:14
                Chciałem, nie bez złośliwości, napisać, że Kiszczyńska to typowa kobieta.

                Jednak się wstrzymam z tak wyrażonym osądem, bo podbudowało mnie kilka fajnych, empatycznych i pełnych zrozumienia prawdziwych (a nie typowych) kobiet, które się wypowiedziały w tym wątku wink
                • garibaldia Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 11:38
                  Kiszczyńska jest agresywno-chamskim trollem, więc lepiej się wstrzymaj z takimi "wyraźnymi osądami" bo awansujesz na "typowego" faceta -a po co ci to...
            • szizumami Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 17:28
              jak widzisz po wpisach jednak czesto stać byłoby i to nawet wiecej--jak mówią...
              jakie zrównanie płci
              a gdzie powiedziane że facet ma pozbyc sie swoich atrybutów meskości a kobieta nabrac całkowitej meskosci
              to tylko wymiana na poziomie wychowania,bycia,zrobienia obiadku--te rzeczy normalni tatusiowie robia na codzień
              mogą ominąc pogadanke o menstruacji i robienie warkocza francuza np
              facet dalej ma spodnie--robimy to w czym akurat sytuacyjnie lepiej nam jest sie wpasowac
    • aiwlysji Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 17:34
      TAK, gdybym tylko chciala to moglabym byc mezczyzna, ale nie chcewink

      droga autorko, jak faceci beda zachodzic w ciaze, donosza i urodza to smialo bedziemy mogli zupelnie zrownac nasze prawa i obowiazki. w ogole czemu nie stworzyc czlowieka o jednej plci, dzieci z probowki etc., wszystkie problemy z "niesprawiedliwym" podzialem rol by....umknelywink

      kazdy zajety bylby praca i odprowadzaniem pieniedzy dla W.B.

      znam kobiety, ktore nigdy nie chcialy rodzic, zajely sie kariera...wyobraz sobie, ze gdyby ich facet urodzil im dziecko...a one pozniej by tego faceta z dzieckiem porzucily to mogly by placic duze alimenty....no ale tak sie nigdy nie stanie...chyba, ze w dalekiej przyszlosciwinkwink

      • szizumami Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 17:19
        zgadzam sie i z tym,że nie kazda z nas chce rodzić
        dużo..i nie kazda z nas chce siedziec przy dzieciach i garnkach i nie kazda z nas jest w tym super
        i dlatego uważam że tacierzyński to dobra rzecz i wogóle chłop przy garach z checia i zacieciem gosposia może być ---pożadanym wspaniałym partnerem
        i won ze stereotypem że oni sa w tym gorsi,albo że nie są równie dobrzy--ale że siedzi w domu wiecej przy garach --to dupcia--nie taki facet MOŻE BYC na wagę złota

        • satoja Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 17:36
          Zawsze byłam z mężczyznami którzy i umieli i nawet lubieli gotować oraz sprzątać po sobie. Ja bardzo lubię gotować, gdybym tylko ustawiła się w pozycji że biorę na siebie ten obowiązek bo mężowi się należy gotująca żona- to chłop by palcem w domu nie ruszył bo i po co jak ma podane pod nos? Wiele kobiet same na siebie zakładają kajdany domowych obowązków, choć te kajdany je mocno uwierają to nie wyobrażają sobie odebrania sobie przez męza kuchni i miotły.

          Ciekawe co by było, gdyby obie płcie mogły rodzić dzieci. jaka walka by była, żeby ciążę odbębniła ta druga osoba..

          Osobiście pasuje mi stereotypowa męska rola w domu: iść do pracy, zawieźć samochodem, zrobić zakupy, pobawić się godzinkę z dzieckiem, wyskoczyć na piwo z kumplami, wbić gwoździa w ścianę, zorganizować wakacje- a w tym czasie ktoś inny chodzi w ciąży, rodzi, zmienia pieluchy, podciera nosy, sprząta, prasuje i odbębnia te małe codzienne upierdliwe zajęcia domowe pochłaniające mnóstwo czasu.
    • mayenna Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 18:07
      Mogłabym płacić ojcu moich dzieci takie alimenty jak on mi i jeszcze utrzymać siebie.
    • cathy_bum Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 19:08
      Mogłabym spokojnie płacić takie same alimenty (niemałe), a pewnie finansowo wyszłabym na tym i tak korzystnie. Mam pracę rozliczaną zadaniowo i rezygnacja z wożenia dziecka po lekarzach, organizowania zakupów, rozrywek, obsługa wywiadówek itd. dałaby mi dość czasu na dorobienie znacznie więcej niż alimenty. Jednak rozważania są czysto teoretyczne, bo ani ex c hętny do wzięcia na siebie choć części opieki nad dzieckiem, ani mnie z tym jakoś ciężkosmile
    • nicol.lublin Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 19:48
      mój ex płaci niewiele, więc spokojnie mogłabym płacić. obawiam się jednak, że dziecko miałoby mniej niż ma teraz, bo tatusiowie chyba mają inne priorytety. ale to może być mylące smile
    • lampka_witoszowska Re: alimenty od kobiety 20.01.12, 23:18
      skoro tak już się grzmotnęłaś w swój własny rodzony biust, to teraz wczuj się w ojców/matki, którzy usiłują płacić jak najniższe alimenty i wytłumacz fenomen takiego podejścia na forum wszystkim, którzy tego nie pojmują
      bo ja właśnie nie pojmuję

      ale pojmuję, że jak kobiety psioczą na alimenciarzy, to psioczą właśnie na takich, którzy walczą, by oszukać na alimentach i nei płacić zbyt dużo - żeby ona sobie wacików nei kupiła ani kiecki lepszej od worka pokutnego
      nei zauważyłam zaś, by ktoś psioczył na normalnego, zrównoważonego ojca, który żadnej walki z matką swojego dziecka/swoich dzieci przez zwykły honor nie podejmie
    • virtual_moth Re: alimenty od kobiety 21.01.12, 00:46
      Bez żadnego problemu byłabym w stanie płacic alimenty, mysle x3 tego co płaci ojciec córki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja