jest znowu zle...

02.02.12, 09:22
a bylo juz nawet calkiem calkiem a teraz znow mi zle.. i to ciagle powracajace pytanie DLACZEGO??? chcialabym zeby to gow.o sie juz skonczylo
psycholog nie pomaga tylko zmusza do zrobienia rzeczy na ktore nie jestem gotowa...
czy moje zycie jeszcze kiedykolwiek bedzie szczesliwe?
wcale juz nie chce z nim byc ale wkurza mnie fakt ze on ma wszystko w d.pie ze zostawil mnie sama z dzieckiem bez srodkow do zycia ze musialam wrocic do mamy z ktora za cholere mi sie nie uklada bo to osoba toksyczna ze teraz tak bede tkwila nie wiadomo jak dlugo bo nigdy nie bede w stanie zarobic tyle zeby sie wyprowadzic
nie chce mi sie juz zyc...
    • heksa_2 Re: jest znowu zle... 02.02.12, 10:01
      Zmień psychologa.
      Będzie kiedyś dobrze, zobaczysz. Żałoba musi potrwać. Nie da się inaczej.
    • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 02.02.12, 10:06
      pomyśl, że teraz jesteś w oku cyklopu, który minie, a Ty powoli to poukładasz
      potem będziesz dumna że dałaś radę, ale w chwili obcnej trwa ten egzamin życia

      z matkami z reguły źle się mieszka wink
      nie pocieszę Cię, ale moja obraziła się na część rodziny, bo mnie i Młoda zaprosili na Boże Narodzenie, a może - 2 miesiące po rozwodzie - jakbym "nie miała" gdzie jechać, to bym się godziła z jej ukochanym zięciem wink
      będziesz u nij tkwiła póki spokojnie nei znajdzesz pracy i kąta dla siebie i dziecka
      spokojnie i powoli, każdy dzień przybliża Cię do normalnego życia, takiego, jakiego TY chcesz -a nie ktoś

      a jak Tobie skutecznie odechce się żyć, to pomyśl, jak poczuje się dziecko, które całkowicie na Tobie polega - gorzej niż Ty teraz, opuszczona przez jakiegoś mężczyznę

      a może psycholog mówi to, co jest jednak najlepszym wyjściem?
      wszystko jest trudne, póki nie zrobisz pierwszego kroku
      • mozambique Re: jest znowu zle... 02.02.12, 10:14
        W OKU CYKLOPU ????????????????
        • lampka_witoszowska Re: :DDD 02.02.12, 10:26
          no, wiesz, w koncu cyklop ma to swoje jedno oko ... big_grinDD
          ale się machnęłam smile
          cyklonu miało być

          dobre big_grin
          idę, wezmę sie za robote może big_grin
          cyklopu big_grinDD
      • martynna987 Re: jest znowu zle... 03.02.12, 00:14
        Mam to samo, nie jestesmy razem juz ponad rok a Ja dalej nie moge uwierzyć w to co nam zrobił. Raz jest lepiej a za chwile mam potwornego doła, nie potrafie o nim zapomniec a jednoczesnie nie chce miec z tym byd....lakiem nic wspólnego!!!!
        • justynany Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:25
          no wlasnie ja rowiez nie moge w to wszystko uwierzyc... nie moge uwierzyc ze ten facet ktorego tak kochalam i z ktorym tworzylismy rodzine okazal sie takim oszustem... ze ja tego nie widzialam, ze dalam sie tak nabrac bo wszyscy dookloa widzieli to co ja - ze on nas kocha do szalenstwa a tutaj taki szok!!! caly czas zastanawiam sie ile lat zylimy sami bez jego dodatkowych atrakcji przegladam zdjecia z tych lat i mysle gdzie i kiedy to sie zaczelo i DLACZEGO???
    • mama_myszkina Re: jest znowu zle... 02.02.12, 12:57
      Hmm, a jak konkretnie ten psycholog Cię 'zmusza' i do czego?
      • heksa_2 Re: jest znowu zle... 02.02.12, 13:27
        Może to jakiś maniak seksualny? wink

        Krok po kroku. Wyjdziesz na prostą.
        • mama_myszkina Re: jest znowu zle... 02.02.12, 14:54
          No, seksuologia ma już swojego Gapika, teraz czas na psychologię wink
      • justynany Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:21
        na ostatniej wizycie pani psycholog poswiecila mi 15 min swojego czsu (chodze na NFZ) i powiedziala ze mam exowi powiedziec zeby nie dzwonil wiecej jak raz w tygodniu a ja wiem ze jak mu tak powiem to on nie bedzie przysylal pieniedzy...
        raz juz tak bylo...
        w ogole pani psycholog caly czas ziewa na tych wizytach i patrzy na mnie jak na wariatke ktora nie potrafi sie uwolnic od tego wszystkiego
        • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:25
          jak pani psycholog uzasadnia tę poradę?

          poza tym, musisz się na wszystko godzić, bo nie przysle?
          a masz zabezpieczenie alimentów na czas trwania sprawy? to nei masz powodu do obaw
          • justynany Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:27
            nie mam zadnych zabezpieczen bo on pracyje za granica nielegalnie i jest obcokrajowcem

            pani psycholog uwaza ze ja jestem uzalezniona od niego i musze sie odseparowac
            • garibaldia Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:31
              To masz argumenty w ręku, że jak przestanie ci płacić to zgłosisz gdzie nielegalnie pracuje. Nie wiem za którą granicą, ale za większością kary za nielegalną pracę są spore.

              Jesteś uzalezniona. Ale jak nie będziesz CHCEĆ się odseparowac to źle będzie jeszcze bardzo długo...

              Jak duże masz dziecko? Nie możesz podjąc pracy choć na pół etatu?

              A wniosłaś w ogóle do sądu pozew o zabezpieczenie?
            • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 03.02.12, 12:00
              ja bym posłuchała pani psycholog
              a exowi może warto przedstawić opcję, że albo dobrowolnie łoży na dziecko, albo zgłaszasz instytucji ds. uchodźców owego kraju, że on tam przebywa, pracuje i nie łoży - i poprosisz ich o pomoc

              zresztą, zgłosić możesz też na policji tegoż kraju jego pobyt tam w związku z niemożnością ustalenia dochodów

              jeśli go to nei przekona do przelewania systematycznie umówionej między Wami kwoty - Ty mówisz, ile rozsądnie potrzebujesz, on jakoś się odniesie - jeśli go to nie przekona, to po prostu zacznij działac, w sądzie rodzinnym tez możesz przecież próbować przedstawić rzeczywisty stan rzeczy - że on pracuje, zarabiał do tej pory i co jakiś czas Cię "karze" brakiem alimentów

              masz jakiś dodów jego nieregularnych wpłat? i smsy czy maile, w których Ci pisze, że za karę nei przelewa?

              tylko - jak dzwoni pogadać z dzieckiem albo dowiedzieć się, jak dziecko się miewa, to mu mów, jak zaczyna inne tematy, zapytaj, czy juz wszystko nt. dziecka załatwił, jeśli tak, to koniec rozmowy

              tak mi sie wydaje, można coś jednak uzyskać
              a na pewno nie stracisz, bo na razie on Cię tylko straszy

              a pomoc społeczna?
              mops i zasiłek wychowawczy, póki nei pracujesz?
        • garibaldia Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:25
          Jesteś po rozwodzie?
          Masz dziecko? Masz zasądzone alimenty od exa na dziecko?
          Masz zasądzone alimenty na siebie?

          • justynany Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:28
            nie bedzie rozwodu bo slubu nie bylo
            • garibaldia Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:35
              No to udaj się po poradę jak prawo przewiduje ściąganie alimentów na dziecko od osoby zagranicznej. np 1.Mops, 2.Ambasada
              Alimenty dziecku przysługują czy się to panu lub tobie podoba czy nie. Dziecko zostało z Tobą to masz obowiązek zadbać by alimenty mu należne wpływały i były ustalone. Zadbaj o to zanim facet się rozpłynie gdzieś w świecie i nie będziesz wiedziała gdzie go szukać.
              I zajmij się też swoją niezależnością, znalezieniem pracy i budowaniem niezależnego od nikogo życia.
            • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 03.02.12, 12:02
              to świetnie!
              naprawdę oszczędzisz sobie traumy rozwodowej!
              i to naprawdę jest przynajmniej jeden duży plus
    • jakkamien Re: jest znowu zle... 02.02.12, 21:23
      Rozumiem, z to wraca ciagle, ale pewnie jak tu pisza ze 2 lata sie taka hustawka pociagnie.
      Moze na razie "wykorzystaj" mame, zeby pomogla przy dziecku, a Ty moze w tym czasie znajdziesz dodatkową, albo lepiej płatną pracę, zeby wystarczyło na wynajem czegos swojego?
      • ina-82 Re: jest znowu zle... 05.02.12, 01:02
        Czy wynajem mieszkania załatwi sprawę ku usamodzielnieniu się? Do konca zycia bedzie tułac się z dzieckiem po wynajętych lokalach, płacąc ogromne sumy na wynajem? By wynajmowac mieszkanie naprawde trzeba duzo zarabiac i JESZCZE ŻYĆ. Prawda jest taka, ze jak nie masz SWOJEGO mieszkania jestes nikim i ja akurat łacze się w bolu z autorka bo mam podobny problem.sad Mieszkam z mamą, gdybym chciała wynajac mieszkanie, w moim miescie z dwojka dzieci ok 1500 zł + opłaty. Moje dochody wraz z alimentami to 2000 i za co tu życ? Jakich dodatkowych prac szukac, gdy do pomocy przy dzieciach nie masz nikogo, były mąż wolny ptak itp....?
        • argentusa Re: jest znowu zle... 05.02.12, 06:57
          ina, to zmieniasz miejscowość! Skoro i tak nie masz nikogo do pomocy przy dzieciach, to co to zmieni? A przynajmniej koszty inne i praca inna. Trzeba sie ruszyć! Od biadolenia nic się nie zmienia. Tu działać trzeba zacząć. Może nie uda się od pierwszego ruchu, ale trzeba choć spróbować.
          • ina-82 Re: jest znowu zle... 05.02.12, 09:09
            Mieszkam z mąmą, więc jakąs pomoc mam, a to, że matka toksyczna to swoją drogą. Gdy musze cos załatwic czasem prosze siostrę, ale sa to sporadyczne sytuacje. Gdy zmienie miejscowosc to juz całkiem będę sama, co zrobie z dziećmi, zapakuje w kieszen i pojde szukac pracy?. Poza tym pracuje w calkiem duzym miescie, nie na wsi. Sama napisalas, ze koszty inne i płaca inna, być moze wyższa, ale tez i koszty utrzymania wyzsze w wiekszych miastach. Patrz Warszawa, Wrocław itp. Oj, gdyby wszystko bylo takie proste.
            • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 09:18
              Nie przejmuj się specjalnie oburzeniem pań, które miały mnóstwo szczęścia i udało się im ustawić finansowo. Żebyś mogła stanąć na nogi, to byś musiała dostać na rękę z 5 tys. miesięcznie, czyli to jakieś 7 tys. kosztów dla pracodawcy, niewielu jest takich naiwnych.
              Jasne, że trzeba się rozglądać za inną pracą, może za dodatkową albo własną działalnością? Czasami łatwiej jest umrzeć za dzieci, niż je utrzymać na wysokim poziomie.
            • argentusa Re: jest znowu zle... 05.02.12, 11:45
              Ina, ja zostałam sama z 3 dzieci (w tym niemowlakiem).
              Owszem finansowo jest ok. Ale organizacyjnie, to miałam dokładnie tyle samo obowiązków albo i więcej niż Ty - bo u mnie są dodatkowe obowiązki związane ze szczególna opieką nad dwójką dzieci (w tym reedukacja np.)
              A szczęście o którym pisze Altz, to u mnie -naprawdę ciężka i mozolna praca każdego dnia. Podejmowanie trudnych decyzji, ryzykowanie, wybory nie między dobrym a złym, a często miedzy mniejszym i większym złem. I pięniądze, na które JA pracuję po kilkanaście godzin dziennie. To cena, którą płacę.
              Jest TRUDNO. Bywa BARDZO trudno. Niektórzy wolą jednak nie dostrzegać tych wysiłków i biadolić, że im to w zyciu nie wychodzi. Tak to jest, że bez ciężkiej pracy niewiele osiągniesz.
              ALe przy tym wszystkim, co mi się zdarza, nie zatraciłam optymizmu, wiary w siebie (zwanej przez część ludzi egoizmem i wybujałym ego wink ) oraz nadziei na lepsze dni.
              ZAWSZE jest jakaś cena za coś. Za darmo nie ma nic. Ważne żeby się ruszyć, zacząć co robić zamiast marudzić, że pracy nie ma, nie ma pomocy, nie ma tego czy owego. Prawda jest taka, jak sama sobie nie pomożesz, to niewiele będziesz miała.
              Powodzenia, najtrudniej jest zacząć, potem już pójdzie smile))))
              Ar.
              • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 12:47
                argentusa napisała:

                > A szczęście o którym pisze Altz, to u mnie -naprawdę ciężka i mozolna praca każ
                > dego dnia.
                Ja znam takich mozolnie pracujących codziennie po 10 godzin (również w soboty) za 1300 zł i cieszą się, że mają pracę. Mogliby pracować na dwa etaty, biorąc przykład z Ciebie, zostałoby im 4 godziny na resztę spraw i sen.
                Nie łudź się, ktoś na Ciebie pracuje, żebyś mogła zarabiać więcej. Myślę, że twoja praca nie jest tyle warta. Sama sobie wywalczyłaś łokciami taki układ, nie wszyscy tak potrafią i nie wszyscy mogą, a w ekonomii wszystko musi się zgadzać. Już pisałem o pracy za 3000 zł, gdzie byle nora do spania kosztuje 2000 zł, przy alimentach nie zostaje za co żyć.
                • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 05.02.12, 13:16
                  Altz, weź Ty przestań, bo czasem jak coś napiszesz to jak łysy grzywką o beton

                  ja znam faceta, któy skończył 4 kierunki studiów, zapiernicza na zmiany i wciąż narzeka, jak go państwo skubie i mu możliwości rozwoju nei zapewnia
                  to co? jest dowodem na cokolwiek poza własną niemocą,w której osobiście i własnoręcznie się utwierdza?
                  znam też takiego, który żył w głuchej dziczy, na wschodniej wsi, dziecko zrobił, alimentów nei miałz czego płacić, bo albo ktoś pracował za grosze w tartaku, albo przemycał, albo pił z bezrobocia
                  wyjechał na przysłowiowy zmywak i utrzymuje dziecko plus połowę własnej rodziny

                  i jak następnym razem będę o 6.10 leciała na autobus do roboty, to sobie pomyślę o tym, jak to się, kuźwa, ustawiłam w życiu
                  tak stanęłam w odpowiedniej pozie i stoję, a z nieba mi leci...
                  jak to łatwo pominąć, że może komuś się chciało uczyć i może komuś się chce pracować

                  specjalnie zamieszkałam daleko od toksycznej mamy
                  zarobić muszę też na nianię, bo ani mamy, ani siostry, ani św. Mikołaja w pobliżu
                  na głowie staję, żeby wystarczało
                  i na szczęście niemmieszkam w dużym mieście, a furorę częściej robię szytymi ciuchami własnoręcznie niż zakupem z wystaw supermarketowych butików

                  krok po kroku i można się ustawić big_grin
                  • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 13:31
                    Ile w tym pogardy dla mniej zarabiających!
                    Wielu ludzi zarabiających po 1300 zł netto, uczciwie pracuje całe 10 godzin dziennie i zależy im na pracy, nauczyłabyś wiele od nich.

                    Jasne, że są ludzie popijający ostro, ale myślę, że wśród dobrze zarabiających jest tyle samo alkoholików, co wśród klasy robotniczej.

                    Nie wiem, jaki jest cel tych Twoich opowieści?

                    > krok po kroku i można się ustawić big_grin
                    Ustaw się i płać ludziom po 1000 zł na rękę i śmiej się z nich, bo to przecież Ty zarobiłaś, nie oni. wink
                    • heksa_2 Re: jest znowu zle... 05.02.12, 13:41
                      A ileż w Twoim poście pogady dla dobrze zarabiających. Iście PIS-owska pogarda.
                      Niestety, jeśli się ma potrzeby (także dzieci na utrzymaniu, którym trzeba zapewnić godne warunki i przyszłość), trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty. A nie pieprzyć głodne pięknoduchowskie kawłki o pogardzie dla mało zarabiających. O tym trzeba był pomyśleć, zanim się napłodziło dzieci. Rodzina to odpowiedzialność.
                      • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 05.02.12, 13:55
                        i o to chodzi

                        szanuję mniej zarabiających i mniej wykształconych do chwili, gdy zaczynają naskakiwać na wszystkich lepiej wykształconych i lepiej zarabiających
                        wtedy zaczynam siebie - i mi podobnych - bronić
                        • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 14:39
                          lampka_witoszowska napisała:

                          > i o to chodzi
                          >
                          > szanuję mniej zarabiających i mniej wykształconych do chwili, gdy zaczynają nas
                          > kakiwać na wszystkich lepiej wykształconych i lepiej zarabiających
                          > wtedy zaczynam siebie - i mi podobnych - bronić

                          Moim błędem jest, że czuję makroekonomię. Ja nie naskakuję na lepiej zarabiających, zdaję sobie jednak sprawę, że fortuna kołem się toczy i nie gardzę ludźmi. Zawsze uczciwie płaciłem ludziom, którzy coś u mnie robili, dlatego nie mam powodów do wstydu.
                          Ja też jestem z tych lepiej wykształconych i co z tego? wink
                          • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 05.02.12, 19:37
                            ano to z tego, że jeśli Twoja odpowiedź do Argentusy nie jest pogardą dla innych, to masz w głowie jedynie mity na swój temat i guzik tu z makroekonomii, za to aż za dużo z dziwnie pojmowanej moralności
                            • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 19:50
                              lampka_witoszowska napisała:

                              > ano to z tego, że jeśli Twoja odpowiedź do Argentusy nie jest pogardą dla innyc
                              > h, to masz w głowie jedynie mity na swój temat i guzik tu z makroekonomii, za t
                              > o aż za dużo z dziwnie pojmowanej moralności
                              Jaka to pogarda? Nie żartuj sobie. smile
                              Napisałem, co uważam, zapytałem o pensję, jaką płaci swoim pracownikom i mnie zbyła.
                              Dziwnie pojmowana moralność jeszcze Cię czeka na starość, to zobaczysz, o co chodziło. wink
                              Jeśli Ciebie to nie dotknie, to spotka to kogoś z rodziny. Nie ma zmiłuj, niskie zasiłki (tzw. emerytury), młodzież wyjedzie, bo nie będzie chciała pracować za marne pieniądze na wielu staruchów i trzeba będzie przemyśleć cały system. Chyba, że ludzie nagle zaczną się rozmnażać, albo wprowadzimy do Polski mnóstwo ludzi z Azji lub Afryki.
                              Ale o tym już było i szkoda zaśmiecać wątek. Mamy też problem z rozwarstwieniem klasowym i wejściem technologii. Można produkować wiele produktów przez małą załogę, reszta może iść na bezrobocie. Tylko kto wtedy będzie te dobra nabywał? big_grin
                              • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 05.02.12, 21:11
                                no, to fakt, kopmy wszystkich i wmawiajmy biedę na starość, to wspaniały pomysł na porozumienie

                                czy jak Ci opiszę siedem nieszczęść, które NA PEWNO Cię spotkają na starość, to mi przyznasz rację, popukasz się w czoło czy schylisz głowę z pokora i nie będziesz się odzywał tak na wszelki wypadek, bo a nuż życie da Ci za karę w tyłek?

                                starość to starość, czeka pewnie i mnie, i Ciebie
                                teraz to słaby argument

                                pusty brak argumentów i umiejętności przyznania, że głupotę napisałeś
                                • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 21:20
                                  A ja Cię poważnie traktowałem big_grin
                                  Faktycznie jestem głupi, już nie będę. smile
                                  Jesteś trollem!
                                  • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 05.02.12, 22:28
                                    padłam big_grin
                                    powodzenia w życiu życzę
                                    • argentusa Re: jest znowu zle... 06.02.12, 21:12
                                      > powodzenia w życiu życzę

                                      Lampko droga,
                                      nie kopiemy leżącego. Zwłaszcza jesli sam sobie nogę podstawił.
                                      Ar.

                      • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 14:33
                        heksa_2 napisała:

                        > A ileż w Twoim poście pogady dla dobrze zarabiających. Iście PIS-owska pogarda.
                        >
                        > Niestety, jeśli się ma potrzeby (także dzieci na utrzymaniu, którym trzeba zape
                        > wnić godne warunki i przyszłość), trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
                        > A nie pieprzyć głodne pięknoduchowskie kawłki o pogardzie dla mało zarabiającyc
                        > h. O tym trzeba był pomyśleć, zanim się napłodziło dzieci. Rodzina to odpowiedz
                        > ialność.

                        Ja lubię dobrze zarabiających, ale nie lubię ludzi puszących się. Znam takich, co dobrze zarabiają za nic, ale ponieważ jest zmowa cenowa, to ludzie im dobrze płacą. Znam też nielicznych fachowców, którzy biorą za to samo (dużo lepiej wykonane) dwa razy mniej, bo szanują ludzi, takich szanuję.
                        Ja jestem za kapitalizmem, ale nie za takim wczesnym, jaki mamy w Polsce.
                        Co do zakasania rękawów, przecież pisałem, że znam mnóstwo osób, które solidnie pracują i zarabiają 1300 zł. Oni pracują uczciwie.
                        Oprócz dużych chęci i solidnej pracy, masz wielkie szczęście, że się znalazłaś w tej konkretnej rodzinie i w odpowiednim miejscu i czasie. Nie doceniasz tego.
                        A z tym płodzeniem dzieci, to jest żałosne. Ja miałem możliwości, spokojną pracę, sporo czasu z dziećmi. Wszystko to straciłem, możliwości również. Nie siedzę tylko, robię coś, staram się, ale bez funduszy to można tylko szyć kapcie, a nie coś ambitniejszego. big_grin
                      • eeela Re: jest znowu zle... 06.02.12, 12:41

                        > A ileż w Twoim poście pogady dla dobrze zarabiających. Iście PIS-owska pogarda.

                        Nie zauważyłam w poście Altza żadnej pogardy, raczej stwierdzenie faktów. Gdzie tu pisowska propaganda, w ogóle nie jestem w stanie zrozumieć. I niesamowicie mnie dziwi, jak wiele osób nie jest w stanie zrozumieć, że nie wszyscy w społeczeństwie mogą mieć pracę za 5 tys. miesięcznie, że to jest po prostu w obecnych warunkach ekonomicznych niemożliwe. Wręcz przeciwnie, to ci zarabiający 5 tys. i więcej wciąż są w mniejszości. Czyżby sugerowano tu, że większości Polaków należałoby zakazać zakładania rodzin?

                        Ktoś gdzieś niżej napisał, że Altz wykazuje się "dziwnie pojmowaną moralnością". Ja tam zaś uważam, że jako jedyny w tym wątku wykazał się po prostu brakiem znieczulicy.
                        • moniapoz Re: jest znowu zle... 06.02.12, 16:05
                          Eeela - pełna zgoda. Też nie widzę w poście Alza żadnej pogardy - widzę tylko tyle, że niektórzy nie są w stanie zrozumieć, że żyją czasem w swoim pięknym finansowo - bezproblemowym świecie który często nie ma nic wspólnego z prawdziwą rzeczywistością w Polsce.

                          ------
                          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                          • altz Re: jest znowu zle... 06.02.12, 16:57
                            moniapoz napisała:

                            > Eeela - pełna zgoda. Też nie widzę w poście Alza żadnej pogardy - widzę tylko
                            > tyle, że niektórzy nie są w stanie zrozumieć, że żyją czasem w swoim pięknym f
                            > inansowo - bezproblemowym świecie który często nie ma nic wspólnego z prawdziwą
                            > rzeczywistością w Polsce.

                            Można równie dobrze kazać wszystkim w Polsce założyć firmy i niech "ktoś" na nas pracuje, tylko kto?
                            Nie można ich potępiać, to jest pewien rodzaj ucieczki przed rzeczywistością. Nie wierzę, żeby tego nie zrozumiała osoba, która prowadzi własną działalność, rozlicza się samodzielnie, kieruje ludźmi, potrafi poprawnie pisać i liczy bez błędów. Pewien poziom inteligencji ma, więc to jest tylko ucieczka, ale nie pierwsi i nie ostatni tak robią.

                            Tak samo jest, gdy się zacznie choćby temat z emeryturami. Zaraz pojawiają się głosy, że ktoś sobie coś wypracował i ma mieć. To samo z czasem pracy, że sobie nie wyobraża, żeby 65-latek miał coś robić. Zawsze może zmienić pracę i zamiast kierować elektrownią, zająć się czymś mniej stresującym, tego nie bierze się pod uwagę. Ja chcę i już!
                            Znałem ludzi po 70-tce ze sprawnym ciałem i bystrym umysłem. Nie każdy się starzeje w uciążliwej chorobie i nie każdy lubi nicnierobienie. Część ludzi będzie pracować do czasu, gdy jeszcze będą w stanie, przeważnie ponad 80. rok życia. Znam masę takich ludzi.

                            Znałem i pracowałem z wieloma osobami po skończonych podstawówkach czy zawodówkach. Pracowało mi się zazwyczaj fajnie, jedna rzecz mnie zawsze rusza, że oni chcą mieć dużo, bo zazwyczaj zawsze mieli za mało, więc patrzą łakomym wzrokiem, że się komuś lepiej powodzi. Gdy się to zrozumie, reszta już tak nie przeszkadza. Robiliśmy różnie ciekawe rzeczy, jak się wytłumaczyło, co będziemy robić i dlaczego, uzgodniliśmy wspólną wersję, to niektóre projekty były wykonywane na dobrym akademickim poziomie i to w ramach prac społecznych. Dlatego mam żal, gdy ktoś uważa, że jest lepszy, bo skończył studia, a ten biedny miauczy, a w domyśle jest głupi i nieporadny.
                          • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 06.02.12, 17:10
                            jak sobie ktos nei radzi - źle
                            jak sobie radzi - jeszcze gorzej
                            najważniejsze mieć co skrytykować - ale to stare jak świat, więc nic nie odkryłam

                            na szczęście ludzie mają różne poglądy, ktore potrafią wymieniać
                            oczywiście, przy zachowaniu odpowiedniego poziomu tejże rozmowy smile

                            życzę Wam dokładnie takiego traktowania podczas rozmowy - i tu zwracam się wyłącznie do Eeeli i Moni - jaki Wam się podoba wink łacznie z widzeniem w Was tego, co się żywnie podoba adwersarzowi
                            a co smile niech każdy ma, co lubi
                            • moniapoz Re: jest znowu zle... 06.02.12, 20:46
                              Ależ ja w żadnym wypadku nie krytykuję tych co sobie radzą......sama sobie dobrze radzę w każdym razie w tej chwili, choć wychodzę z założenia, że wcale nie jest powiedziane, że tak będzie zawsze (raz pod wozem raz na wozie), ale nie o to chyba chodzi w dyskusji.
                              Przecież w każdym społeczeństwie są lepiej i gorzej radzący sobie - nie wszyscy mogą być tymi lepiej radzącymi, bo kim by się zarządzało, dyrektorowało i kierowało, kto by wykonywał te wszystkie ciężkie prace których de facto nikt nie chce robić, a są konieczne. A w Polsce te prace są często płatne tak nisko, że nie da się z tego godnie żyć - to nie jest nic odkrywczego.

                              nie rozumiem końcówki Twojego postu ? o co chodzi ?

                              ------
                              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                              • altz Re: jest znowu zle... 06.02.12, 21:49
                                moniapoz napisała:

                                > A w Polsce te prace są często płatne tak nisko, że n
                                > ie da się z tego godnie żyć - to nie jest nic odkrywczego.

                                Do godności jest jeszcze wiele stopni, na które trzeba wejść.
                                Autentyczne sytuacje:
                                Kobieta - piątka dzieci, bez męża, bo się zbiesił. Do pracy dochodzi 6 kilometrów na piechotę, nie chce, żeby ktoś ją dowoził przy okazji, bo nie chce od kogoś zależeć, a na dokładanie jej nie stać.
                                Kobieta druga - samotna matka z chorym dzieckiem. W pracy ze skręconą nogą i przeziębieniem. Nie zrezygnuje z pracy, stoi przy maszynie, pomimo choroby, bo nie ma innej możliwości.
                                Obie solidne, zaangażowane w pracy, bez opuszczonego dnia pracy, z pensją 1400 zł netto, zwolnione z dnia na dzień przed samymi świętami, pomimo otrzymania umowy na dwa lata. Nie wiem, za co teraz żyją.
                              • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 07:42
                                chyba w takim powinnaś po prostu poszukać kogoś, kto dyrektoruje, zarządza i tak Cię tym wnerwia -i mu to wszystko powiedzieć albo napisać
                                bywają ludzie, którzy robią co do nich nalezy i zarabiają
                                i bywają tacy, którzy potrafą więcej od nas, więc i więcej zarabiają
                                to zwyczajnie nalezy zaakceptować

                                nie jestem przekonana, czy jest tu ktoś, kto miał całe życie z górki, ale skoro wiesz, że należy akurat na tym forum podkreślić wiedzę, że różnie w życiu bywa - to proszę bardzo, może to rzeczywiście jakiegoś szczęściarza forumowego uszczęśliwi jeszcze bardziej, o ile to oczywicie przeczyta

                                co do końcówki mojego postu - nei wiem, z którym słowem masz problem

                                w sumie napisałam już wszystko, co miałam w tym temacie do napisania
                                udanego dnia życzę
                                • moniapoz Re: jest znowu zle... 07.02.12, 08:37
                                  nie wiem czy dyskusja ma sens, bo Twoja reakcja jest dla mnie bardzo dziwna (emocjonalna? nie wiem?)
                                  nikt mnie nie wnerwia w żadnym wypadku - ale chyba Ciebie tak np. ja, choć nie wiem czemu. może dlatego, że się z Tobą nie zgadzam w związku z tym nie mam prawa pisać na tym forum, że różnie to bywa w życiu ? no bardzo ciekawe odwracanie kota ogonem smile
                                  ------
                                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                  • argentusa Re: jest znowu zle... 07.02.12, 09:28
                                    Monia, pozwolę sobie się wtrącić wink.
                                    Nie wiem czy to jest wnerwianie. Mnie, podobnie jak ciebie nie wnerwia ta dyskusja. I rozumiem, że ludzie mają prawo myśleć inaczej. Ale to, że bywa różnie jest oczywiste samo w sobie. Jak to w życiu.
                                    Zastanawia tylko jednak pewna drażliwość. Napisane było coś o radzeniu sobie i o tym, że ktoś mniej zarabia, ktoś więcej, Altz od razu poleciał podejrzeniem o pogardę. (zresztą mam wrażenie, że Altz generalnie lubi postraszyć tych, którym lepiej się wiedzie /lepiej się odnaleźli po rozwodzie/ - to tylko moje przypuszczenia)
                                    Nie doszukuję się złych intencji w wypowiedziach ludzi, bo mnie, przyznam szczerze, mało interesują poglądy innych ludzi, o ile nie są to osoby mi bliskie. Za to wielokrotnie śmieszą pewne reakcje.
                                    Ktoś pyta, ktoś dostaje odpowiedź. Co z nią zrobi jego rzecz. Nie ma co się ekscytować.
                                    Myśle, że warto bysmy pamiętali, że odpowiadaja nam konkretni ludzie odnosząc te odpowiedzi do ICH sytuacji życiowej. A pytający i tak zrobi co zechce (a moze wcale nie chce nic robić tylko musi się wyżalić).
                                    Najlepszego,
                                    Ar.

                                    • moniapoz Re: jest znowu zle... 07.02.12, 09:49
                                      powiem tyle: "Nie widzimy rzeczy jakimi są, widzimy je takimi, jacy sami jesteśmy"

                                      nie wiem - ja jestem krótko na forum, nie wiem komu się lepiej powodzi po rozwodzie a komu gorzej, nie wnikam w wasze przyjaźnie i wojny smile ale ustosunkowałam się tylko do oskarżenia Alza o pogardę dla lepiej zarabiających (nie wyszło ono od Ciebie) podczas gdy ja widzę jego mail jako szacunek dla słabiej zarabiających (ale ciężko pracujących)

                                      nie ekscytuje się, nie wnerwiam i być może nie potrzebnie piszę rzeczy oczywiste.....pewnie można nie pisać w ogóle - tylko po co wtedy forum ? żeby wszyscy się poklepywali po ramionkach i przytakiwali sobie na wzajem ? smile

                                      ------
                                      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                      • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 10:06
                                        może dla wymiany poglądów, a nie uwag, że JA AKURAT wiem, że w życiu bywa różnie - tu kazdy to wie, po prostu, poza tymi, którzy właśnie leżą
                                        JA AKAURAT nie wnikam w WASZE wojny i przyjaźnie... to tak jak ja big_grin - i też nic z tego nie wynika
                                        dobrze jest poprawić sobie samopoczucie, ale słabo to wychodzi kosztem innych

                                        zaś Twoja reakcja na moje emocje jest wielce zaskakująca
                                        musze swój własny post przeczytać, bo ja do rzekomego wnerwiania się jakoś przyznać się nei mogę - może coś ujęłam dziwacznie i wyszło jakoś smisznie?
                                        zajrzę i jakby co, sprostuję smile bez rzecznika smile
                                        jaki sens byłoby brać udział w dyskusjach forumowych od paru ładnych lat, gdyby mnie wnerwiały - tez nei wiem
                                        ale wierzę, że największe nieporozumienia wynikają albo z braku szacunku, albo zwykłego niedogadania
                                        • moniapoz Re: jest znowu zle... 07.02.12, 10:32
                                          mam wrażenie, że się kompletnie nie rozumiemy smile też się przyczepiłaś do tego "w życiu bywa różnie" tak jakby to była główna myśl mojej wypowiedzi smile
                                          czy ja chciałam sobie poprawić samopoczucie kosztem innych ?? gdzie w którym miejscu ?

                                          żeby już nie nakręcać tej dyskusji: przyjmijmy, że to nieporozumienie słowne wynika tak jak napisałaś: albo z braku szacunku albo ze zwykłego niedogadania - sama zdecyduj z czego, choć ja się do winy nie poczuwam, ale możesz to oceniać inaczej.

                                          ------
                                          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                          • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 10:40
                                            ale ja nie trawię i oceniania, i poczucia winy u ludzi
                                            - to już ktoś inny może mnie wyręczy, przy odrobinie nieszczęścia
                                    • altz Re: jest znowu zle... 07.02.12, 10:21
                                      argentusa napisała:

                                      > Altz od razu poleciał podejrzeniem o pogardę.
                                      Ja to czuję po prostu. Określasz kogoś jako jęczącego i biadolącego, a nie znasz całej prawdy i nie wiesz, kto i co zrobił, żeby zmienić swój los. Myślę, że wiele razy się pomylisz.

                                      Jak napiszę jakiś konkret na tym forum, to temat się kończy. Zapytałem o płacę pracowników, temat ucięty. Powiedziałem o pracy za 3 tys., gdy byle jakie mieszkanie kosztuje 2 tys., po opłaceniu marnych alimentów nie zostaje nic. Temat ucięty. Jak się zapytałem o pracę, która rzekomo jest na rynku w dużej ilości, padły pytania o to, co potrafię, podejrzewam, że zaraz by się pojawiły "dobre rady" co robić, żeby kogoś wygryźć z pracy, więc dałem sobie spokój.
                                      Napisałem o solidnych kobietach bez pracy, nikt nie podjął rękawicy.
                                      A drugiej strony cały czas jest o miauczeniu, skomleniu i nieporadności.


                                      > (zresztą mam wrażenie, że Altz generalnie lubi postraszyć tych, którym lepiej się wiedzie
                                      > /lepiej się odnaleźli po rozwodzie/ - to tylko moje przypuszczenia)
                                      Ja szanuję osoby, których wartością nie jest tylko to, że mają pieniądze w różny sposób zdobyte. Znam osoby, które się w dziwny sposób szybko dorobiły. Z częścią z nich nie chcę mieć nic do czynienia, mówię im to w twarz. Ich zdziwienie i mina są bezcenne! big_grin
                                      Z g... się nie zadaję, choćby było ze złota. Ja po prostu rozmawiam z pracownikami i ogólnie z ludźmi, dotrzymuję tajemnicy i ludzie mi generalnie ufają, dlatego znam takie sprawy z zaplecza, ale we wszystkie plotki też nie wierzę.
                                      Część z tych bogatych bardzo szanuję i dobrze mi się z nimi współpracuje.
                                      Może jestem dziwny, ale mnie duże pieniądze nie kręcą. Jak widzę rezydencję, to się zastanawiam, ile bym musiał przeznaczyć czasu, żeby to posprzątać. big_grin

                                      Może i straszę. Mamy teraz trudną sytuację i warto samemu zatroszczyć się o własną przyszłość, bo nikt nam nic nie da. Sami będziecie wyganiać swoje dzieci za granicę, bo tutaj będą za duże obciążenia, sam bym to robił.
                                      Może i straszę, ale mam wyobraźnię, a nie raz już widziałem zdrowego człowieka, który dzisiaj miał pieniądze i powodzenie, był szanowany, a jutro leżał pod kroplówkami bez szans na zdrowie, bez przyjaciół i znajomych. Znam też rodziców, którzy rozdawali majątek, a na starość nic nie mieli i dzieci się od nich odwróciły.
                                      Po prostu czytam, słucham i oglądam. Wolę czarny scenariusz, wtedy cieszę się nawet z małych sukcesów. Kto inny woli nie myśleć o przyszłych problemach i nastawiać się optymistycznie. Są to po prostu różne sposoby podejścia do życia, wcale nie lepsze czy gorsze.
                                      • altz Z innego forum, o czymś takim pisałem! 07.02.12, 13:11
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,898,133111176,133111176,gdzie_szukac_pomocy_.html
                                        Może jakieś dobre rady?
                            • eeela Re: jest znowu zle... 07.02.12, 00:14

                              > życzę Wam dokładnie takiego traktowania podczas rozmowy - i tu zwracam się wyłą
                              > cznie do Eeeli i Moni - jaki Wam się podoba wink łacznie z widzeniem w Was tego,
                              > co się żywnie podoba adwersarzowi
                              > a co smile niech każdy ma, co lubi

                              Myślę, że jesteś solidnie przewrażliwiona. Ja w twojej sytuacji nie doczytywałabym się jakichś ataków w wypowiedziach Altza.
                              • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 07:32
                                a ja, zanim bym cokolwiek napisała o twojej osobowości, najpierw bym musiała cię choć trochę znać
                                kwestia szacunku własnie
                                również do siebie

                                dlatego też w twojej sytuacji raczej nie pisałabym do rozmówcy, czego ma lub nie ma się doszukiwać - pozwólmy jednak, że każdy myśli za siebie i mówi za siebie, nawet jeśli coś zwyczajnie dostrzega, bez doszukiwania się
                                • eeela Re: jest znowu zle... 07.02.12, 10:44
                                  Nie zajmowalam sie tworzeniem teorii na temat twojej osobowosci, tylko stwierdzilam zaobserwowany fakt.
                                  • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 12:39
                                    a to się naobserwowałaś smile
                                    • eeela Re: jest znowu zle... 07.02.12, 13:08
                                      Specjalnie się nie kryjesz, wręcz przeciwnie, dość intensywnie się prezentujesz, więc dokonywanie obserwacji nie wymaga wielkiej filozofii.
                                      • altz Re: jest znowu zle... 07.02.12, 13:16
                                        Nie ma o co się sprzeczać, nie warto. Bo to jest albo faktycznie troll albo pani-struś. Klasyczna odpowiedź jest taka:

                                        Panu jest źle? Biedny misiu! big_grin

                                        albo

                                        głupoty piszesz! padłam! big_grin
                                      • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 13:34
                                        tym bardziej mi przyjemnie, że tak się przechadzasz po forum, żeby mnie oglądać smile
                                        • eeela Re: jest znowu zle... 07.02.12, 14:55
                                          Nie przyszłam tu specjalnie, żeby cię oglądać, sama się domagasz oglądania smile
                                          • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 16:48
                                            kurczę, Twój chyba czwarty wpis na tym forum i prawie wszystkie dla mnie smile
                                            to musi być miłość big_grin
                                            • eeela Re: jest znowu zle... 07.02.12, 17:50
                                              Widzę, że bardzo ci na tym zależy, więc niech ci będzie. Ale nie jest to mój czwarty wpis na tym forum, zaglądam tu regularnie od pół roku.
                                              • lampka_witoszowska Re: jest znowu zle... 07.02.12, 17:57
                                                źle widzisz, ale nie szkodzi smile
                                                no, patrz, kolejny wpis tylko dla mnie smile

                                                wiesz co, skończymy na tym, bo ludzie zaczną gadać - ale równie owocnego popołudnia jak przedpołudnia Ci życzę wink
                                                --
                                                Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
                • argentusa Re: jest znowu zle... 05.02.12, 14:09
                  Altz, ja się nie łudzę ;0 ja to wiem. Co więcej, sama to sobie zorganizowałam i wcale nie uważam ,że powinnam się tego wstydzić. Mnie uczyli rodzice, że trzeba tak używać głowy żeby móc zorganizować innym pracę. Pomysłbył mój, organizacja pracy moja. Ja zatrudniam ludzi i dobrze mi z tym. Luksusowo wręcz.
                  Ale to pewnie dlatego, że chociaż moich rodzicó było stać by mi kupować wiele rzeczy, to jednak zawsze mówili, masz 50% -resztę zarobić musisz sama. I tak od końca podstawówki. Qumasz?
                  No i zamiast przerzucać się argumentami jak to ja i inni mają źle, biorę się do roboty i skupiam na działaniu. Jak komuś wystarcza 1300 PLN - to na zdrowie. Mnie i moim dzieciom nie wystarcza, więc kombinuje jak zrobić by zarobić więcej. A czy maszynami czy z pomocą innych ludzi to jest wtórna sprawa. Kapitalistka jestem. I dobrze mi z tym.
                  A jęczących facetów unikam, bo to dla mnie nieokreślona płeć. Mężczyzna to też ktoś, kto potrafi zadbać o siebie.
                  Ar.
                  • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 14:24
                    Ile płacisz swoim wyrobnikom? wink
                    • argentusa Re: jest znowu zle... 05.02.12, 17:45
                      Minimalną płacę. Chińską wink albo Hinduską. Wybierz, którą chcesz.

                      Ar.
                      • altz Re: jest znowu zle... 05.02.12, 17:56
                        argentusa napisała:

                        > Minimalną płacę. Chińską wink albo Hinduską. Wybierz, którą chcesz.

                        Wiedziałem! wink
        • jakkamien Re: jest znowu zle... 05.02.12, 15:02
          Wynajem niczego nie zalatwi, ale jak zacznie sie usamodzielnać finansowo, to moze przyjda inne pomysly, a moze da z mama wypracowac inne relacje, jezeli bedzie wiedziała ze nie ona utrzymuje Justyne i dzieciaki. Wiem, ze to jest fatalna sytuacja, ale od czegoś trzeba zacząć. A prace - czasami da sie zalatwic zlecenia zdalne i robic je wieczorami? Zalezy jaki zawod, umiejetnosci.
    • garibaldia Re: jest znowu zle... 03.02.12, 11:55
      > czy moje zycie jeszcze kiedykolwiek bedzie szczesliwe?
      > wcale juz nie chce z nim byc ale wkurza mnie fakt ze on ma wszystko w d.pie ze
      > zostawil mnie sama z dzieckiem bez srodkow do zycia ze musialam wrocic do mamy
      > z ktora za cholere mi sie nie uklada bo to osoba toksyczna ze teraz tak bede tk
      > wila nie wiadomo jak dlugo bo nigdy nie bede w stanie zarobic tyle zeby sie wyp
      > rowadzic


      nie będziesz szczęśliwa jeśli będziesz tak myśleć jak to wyżej wyartykułowałaś
      nie musiałaś mieć z nim dziecka, nie musiałaś ustawiać się tak by nie mieć z czego żyć i być zupełnie zależną finansowo od innych, nie musiałaś wracać do mamy jak cię facet porzucił.

      to wszystko to konsekwencja TWOICH DECYZJI które podjęłaś.
      Więc nie szukaj teraz innych winnych swojego losu, tylko zakasuj rękawy do szukania nowych możliwości pracy i rozwoju, bo nieprawdą jest że nigdy nie będziesz w stanie zarobić tyle żeby się wyprowadzić - jak się uprzesz, będziesz inteligentnie szukać możliwości, to dasz rady. tylko na to trzeba mocno emocjonalnie stanąć na nogi i włożyć sporo wysiłku w parcie do przodu.
      Założenie z góry, że na zawsze już utkwisz u toksycznej matki może być samonakręcająca się przepowiednią, jest więc złe i działa tylko na twoją niekorzyść. Zastanów się dlaczego cały czas trzymasz się rzeczy które działają na twoją niekorzyść.
      Kiedy chcesz zacząć żyć świadomie i wyznaczać sobie kolejne cele do pokonania i zrealizowania? Jaki jest Twój najbliższy cel i jaki masz plan by go zrealizować?
    • zjm1111 Re: jest znowu zle... 05.02.12, 20:33
      Minie, musisz tylko wypłakać co Twoje i będzie lepiej!
      Ja tez zadaję soebi pytanie dlaczego, kiedy co i jak...jak mógł itd
      wszyscy dookoła wciąż w szoku, bo my z tych "idealnych" par - hehe, tez tak myslałam....
      Wypłakałam swoje, nie jadłam, nie spałam...
      Teraz jest lepiej (minął rok odkąd się dowiedziałam, ze mnie nie kocha i kogoś ma, w VIII sie rozwiedliśmy), zabolało gdy powiedzial, ze spodziewaja sie dziecka...pewnie jeszcze nie raz zaboli, ale jest juz lepiej.
      Mam to szczęście, ze otaczają mnie cudowni ludzie, którzy okazali mi wiele wsparcia - mam świetną rodzinę, znajomych...przerwałam urlop wychowawczy i wróciłam do pracy, baaardzo mi to pomogło.
      Stanęłam na nogi - czasami jeszcze płaczę, ale nie ruszają mnie już zakochani, jakoś jestem już w stanie się uśmiechać na widok takich ludzi, a jeszcze niedawno serce mi pękało....
      Będzie dobrze, musi być - każdy ma jakiś limit "nieszczęść"..
      Nie patrz za siebie, nieczego już nie zmienisz, nie cofniesz czasu... nie marnuj sił na rozmyślania nad przeszłością....
      Powodzenia!
    • m_majorka Re: jest znowu zle... 05.02.12, 21:38
      hej
      ja jestem prawie 2 lata od odejścia męża. Mam dwoje dzieci.
      Co do terapii - jeśli nie stać Cię na prywatną psychoterapię - spróbuj wziąć udział w terapii grupowej. Może tam będą lepsi psychologowie.
      U mnie - byli znakomici. A jak poszłam na fundusz indywidualnie- na kilkanaście spotkań- moze ze 2 były sensowne..
      pozostałe- mogłabym równie dobrze do lustra gadać..
      prywatny gość - polecony - świetny, ale po kilku spotkaniach stwierdziłam, że jednak mnie nie stać..

      Sytuacja materialno - prawna-
      radziłabym skorzystać z porady prawnika
      są bezpłatne porady w większych miastach- poszukaj w googlach
      wydaje mi się, że straszenie go, że wydasz go w ręce urzędników- to kiepski pomysł..
      możesz stracić go z widzenia na zawsze..
      i go nie znajdziesz
      myślę, że lepiej uśpić czujność- i dowiedzieć się, jak sięzabezpieczyć..
      chociaż.. jeśli pracuje nielegalnie- będzie kiepsko..
      ale może kiedyś zmieni zdanie- i będzie chciał pracować jak biały człowiek..

      poza tym- pójście do pracy pomoże Ci w wielu aspektach- także psychologicznym
      pójdziesz do ludzi, będziesz w wirze innych wydarzeń, zaczniesz zarabiać swoje pieniądze, będziesz się ubierać, czesać, malować- do pracy - to też sprawi, że poczujesz się lepiej..

      trzymaj się!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja