Kiedy baba bije

08.02.12, 15:14
No to ja konsekwentnie TU proponuję rozwinac pasjonująca dyskusję o kobietach-przemocowcach. Żeby mi Sonia TAM ponownie nie przydzwoniła wink
    • sonia_30 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:17
      Jak przydzwoniła? No w życiu! Chciałam tylko sprawdzic jakie odgłosy emituje Twoja klata okładana piąstkami ;-P
      • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:22
        Z autopsji znam przemoc wobec kobiet.
        Okropna rzecz. Straszna.
        I nie dopuszczalna.

        I znam kobiety które stosują przemoc wobec facetów
        Mysle o tym dokładnie tak jak powyzej pisałam o sytuacji odwrotnej.
        Identyko.

        Różnica? Facet którego bije baba jest wg wszystkich żałosny. Na tyle żałosny, że szukanie przez niego oparcia w policji, prokuraturze, organizacjach pomocowych skazuje go nie na pomoc a na kpiny najczęsciej.
      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:24
        I jakie emitujewink
        • sonia_30 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:28
          Zatrważające ;-P Nie miałam odwagi kontynuować ;-P
          • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:30
            Sonia, może pomyliłaś się i walnęłaś goryla?big_grin tongue_out
            Powiedz mu o głowie...big_grinbig_grin
            • sonia_30 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:37
              Z gorylami nie rozmawiam, z Tobą za to jak najbardziej wink
    • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:20
      wyprzedziłeś mnie - w związku z tym co pisałeś w wątku o Piegusie chciałam założyć ten temat.
      zastanawiam mnie czemu u facetów jest całkowity brak zrozumienia tego tematu ?
      rozumiem, że kobietom może być trudniej ale facetowi ?


      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:29
        Monia - bo mężczyzni bardzo często padają ofiara przemocy psychicznej (np. szantazu emocjonalnego i agresji słownej). I z tym sobie nie umieją zazwyczaj radzić - ale traktują to w miarę otwarcie - jako tzw. FIZYCZNI ;D uznają, że baby złosliwe i cwane są i stąd muszą obrywać. Ale nawet najbardziej cherlawy i łagodny mężczyzna, który na powaznie oberwie od swej baby fizycznie - i to go dotknie - tym samym ma ogromny dysonans - że tam, gdzie bije pardon le moi - jądro jego męskości (o, jak mi się to ładnie napisałobig_grinbig_grinbig_grin - to on jest bezjajeczny taki bardziej, więc skończona ciapa nie chłop. W swoich własnych oczach, co najgorsze.
        I dlatego się wstydzą.
        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:37
          smile chyba nie wyraziłam się jasno.
          mam wrażenie, być może mylne, że nawet Ciebie śmieszy, że kobieta może faceta dręczyć fizycznie a uwierz mi jest to możliwe. To, że Ty jesteś postawny i w młodości lubiłeś się bić (tak zrozumiałam) to nie oznacza, że każdy facet jest taki sam - niektórzy są słabsi i do tego jeżeli w parze jest przemoc psychiczna, to stają się całkowicie bezbronni (może byś powiedział, że niemęscy).
          czemu więc inni faceci nie mogą zrozumieć, że nie wszyscy inni faceci są tak silni psychicznie jak oni ?

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:45
            > czemu więc inni faceci nie mogą zrozumieć, że nie wszyscy inni faceci są tak si
            > lni psychicznie jak oni ?

            Bo są facetami.
            I nie psychicznie. Fizycznie.
            Wierzę, że kobieta może dręczyć mężczyznę także fizycznie. Obudowując to agresją psychiczną i słowną. Ba - nawet zabić może. Patologia jest patologia, niezaleznie od płci sprawcy.
            Ale taki obiekt agresji musi sobie odpowiedzieć na proste pytanie: lubię to, chcę tego? A jeśli już sobie odpowie: nie chcę i nie lubię - to musi sam sobie odpowiedzieć na kolejne pytania: jakie mam mozliwości zmiany tego niekomfortowego stanu? Co mogę zrobić, a czego nie dam rady?
            I potem MUSI DZIAŁAĆ. Po prostu. Konsekwentnie i do końca. Robiąc sobie obdukcję, wnioskując o wyrobienie kobiecie niebieskiej karty, rozwodząc się, sądownie zakazując przemocówie zbliżania się. Mozliwości jest wiele, adwokatów, którzy podejmą się sprawy - też sporo. A i policja - kiedy jest powazna obdukcja - raptem przestaje się smiać...
            ...
            Eeee tam, zaraz się bić... wink
    • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:24
      i jeszcze może napisze raz pytanie które już zadałam Mayenie
      co ma zrobić facet gdy jego żona wpada w nie wiem jak to nazwać....nazwijmy to histerią
      bije gdzie popadnie, dostaje takiej siły w swojej furii, że uniemożliwia facetowi ucieczkę ?

      dzwonić po policję ? toż to absurd, tak można ale dopiero jak szał się skończy inaczej może być jeszcze gorzej (próba wyrwania telefonu, szarpanina itd)

      mam dokładnie taki przypadek w rodzinie - facet jest bezradny bo policja się smieje, psycholog się śmieje i....żona się smieje w twarz co z niego za facet...

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • sonia_30 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:32
        Pozostaje chyba natychmiastowa ewakucja z mieszkania.
      • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:34
        moniapoz napisała:
        > mam dokładnie taki przypadek w rodzinie - facet jest bezradny bo policja się s
        > mieje, psycholog się śmieje i....żona się smieje w twarz co z niego za facet...

        Wg mnie jedyne rozwiązanie to złożyć skargę na reakcję policjantów, na psychologa też. I jedni, i drudzy są od pomagania ludziom a nie od wyśmiewania ich.
        Innego rozwiązania nie widzę. No, rozstanie jeszcze wchodzi w grę. No bo co innego? Ma zniżać się do jej poziomu i też używać przemocy? Chyba nie o to chodzi.
        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:41
          skargi nikt nie złoży z powodu wstydu o którym słusznie wspomniał Rybak...wstyd, że jest się facetem i się daje babie bić - to jest psychologicznie trudne dla faceta

          a rozwód w końcu jest w toku w tym konkretnym przypadku - na wszystko patrzył synek i to jest dla mnie najbardziej przerażające, bardzo jestem ciekawa co z niego wyrośnie jak w dzieciństwie był świadkiem jak matka bije i wyzywa ojca (ojciec bierny ze strachu)

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:46
            Niech poszuka terapii. Jak się psychicznie wzmocni to i wstyd mu minie i inaczej spojrzy na problem.
            • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:58
              wydaje mi się, że powinien iść na terapię, nawet bez względu na to, że rozwód jest w toku.
              bo wpadnie pewnie w podobny związek w przyszłości....

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • maciekqbn Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:35
                moniapoz napisała:

                > bo wpadnie pewnie w podobny związek w przyszłości....

                Sądzę, że taki ktoś będzie generalnie unikał wszelkich związków w przyszłości. Takie doświadczenia tkwią bardzo głęboko w psychice - zostaje zburzone postrzeganie świata i relacji z kobietami ukształtowane w dzieciństwie/młodości. No i niestety będzie to rzutować na relacje z kobietami. Ktos taki może krzywdzić kobiety (nie w sensie przemocy, tylko czegoś w rodzaju oziębłości emocjonalnej i wycofania. - co wynika z uaktywniających sie blokad w jego psychice).
                Wydaje mi się, że ktos taki gdy juz zorientuje się w mechanizmach działania swojej psychiki będzie starał się izolować od wszelkich bliższych kontaktów z kobietami. Relacje z kobietami może sprowadzać do doraźnych kontaktów dla zaspokojenia swoich popędów a jeżeli nie jest to zgodne z jego charakterem, to staje się jeszcze bardziej sfrustrowany, bo w głębi duszy pewnie pragnie normalnego, ciepłego związku z mądrą, dobrą kobietą. Nie jest jednak w stanie przemóc się, by taki związek rozpocząć i budować. W zasadzie jest to jakaś forma dysfunkcji. Nie rzutuje to na normalne relacje z kobietami (np. na polu zawodowym czy codziennych kontaktów), więc z pozoru wszystko jest ok.
                • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:54
                  ale można sobie pomóc...właśnie przez terapię, z jakiś fajnym sprawdzonym terapeutą
                  no chyba, że woli się całe życie "wegetować" emocjonalnie.......ale to już wolny wybór

                  poza tym jednak mam wrażenie, że taki błąd się powtórzy wcześniej czy później...i znowu wybierze się kobietę "psychicznie niestabilną"....chyba, że uraz po pierwszym związku jest na tyle mocny, że faktycznie ktoś zrezygnuje z normalnych relacji z kobietami w ogóle....ale to w sumie jest szkoda tylko dla takiej osoby i jeżeli jest świadoma tego to powinna coś z tym zrobić.

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:35
        Monia, w takiej sytuacji mężczyzna ma niezwłocznie i bez słowa wyjść z domu. I udać się do kina na przykład. Przedstawienie bez widza to żadne przedstawienie jestwink
        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:39
          no a jeżeli kobieta uniemożliwia mu to wyjście ?
          Mayenna chyba napisała, że facet nie powinien wtedy nic robić, nawet przytrzymać kobiety, bo to też jest przemoc....więc bądź tu mądry...

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:01
            Nie dlatego że to przemoc, ale to eskaluje emocje. I łatwo wtedy o niespodzianki.
        • z_mazur Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:32
          A co jeśli to Twoje mieszkanie, a nie kobiety i kobieta właśnie przymierza się, żeby wyrzucić przez okno nowiutki telewizor LCD, bo jest na Ciebie zła? Też rzucisz się do drzwi wyjściowych, żeby ją w ten sposób powstrzymać?
          • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:38
            Sprawdzam, czy nikt pod oknem nie idzie i pomagam jej wyrzucić nowiutki LCD, żeby się nie kochanie moje aby nie zasapało. Poważnie bym to zrobił. Baba zgłupieje, zaręczam. I nigdy już takiego numeru nie wywinie. Wymyśli inny big_grin
            Pamiętaj, że rozwścieklone baby bezbłędnie kąszą tylko tam, gdzie Cię naprawdę zaboli. Jak masz to gdzieś - kombinują dalej... big_grin
            • z_mazur Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:09
              Co prawda, to prawda. smile

              A bidny chłop co? Prymitywnie z liścia przywali, jeszcze przemocowca z siebie robiąc, a kobietę ustawiając w roli ofiary, co ona skwapliwie potrafi wykorzystać. smile
              • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:13
                Dlatego mówię - czytajcie Szekspira Panowie, czytajcie Szekspira... big_grinbig_grin Kopalnia dobrych pomysłów to jest...
          • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:43
            według rad jakie tu otrzymałam: ona wywala to LCD a Ty potem wzywasz policję, oni spisują co trzeba....i....nie wiem, cywilnie się z nią sądzisz o straty materialne smile) nie mam pojęcia...
            chyba po prostu jak masz taka psychiczna co wyrzuca telewizor to sam sobie na to zasłużyłeśsmile)
            oczywiście ironizuje....trochę...

            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • zmeczona100 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 23:49
              Może się sądzić, ale żeby nie wyszło, że on świadków nie ma, iż to ona wyrzuciła i żeby przez to sam nie trafił przed oblicze sądu za fałszywe oskarżenia i zadośćuczynienie z tego tytułu big_grin
            • arandano Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 15:39
              monika, a nie mozna psychiatry w to zaangazowac? zeby on wypisal jakis srodek -jak-zwierzetom-na-ich-pacyfikacje.
              co ty piszesz brzmi masakrycznie. szczere wspolczucie temu chlopakowi.
              • moniapoz Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 15:48
                o ile wiem w Polsce leczenie psychiatryczne jest dobrowolne a przymusowe tylko w jakiś konkretnych przypadkach na pewno nie w przypadku żony/ męża złośnika awanturnika używającego przemocy
                a taka osoba (agresor) zazwyczaj nie widzi problemu w sobie tylko w właśnie w bitym, dręczonym małżonku. taki paradoks.
                ------
                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • arandano Re: Kiedy baba bije 11.02.12, 14:42
                  ale tu nie chodzi o leczenie tej psychicznej. ale o jego bezpieczenstwo. srodek bezpieczenstwa.
                  poniewaz a) ona nie wezmie sama
                  b)trudno kogos z takim zachowaniem kwalifikowac do stanu ludzkiego,
                  wiec metoda podania jak zwierzeciu.
                  przeciez ten czlowiek powinien byc bezpieczny.
                  • arandano Re: Kiedy baba bije 11.02.12, 14:47
                    i napisalam do ciebie na maila.
      • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:39
        Zareagować. Zawiadomić policję nawet po incydencie. Przyda i porozmawiają z panią.
        W większości przypadków, gdy sprawca przemocy widzi, że jest reakcja, gdy czuje, że możę ponieść konsekwencje to bardziej się kontroluje.
        Ale nie oszukujmy się - to sprawy nie załatwi. Od takiej osoby trzeba wiać. Chyba że podejmie stosowna terapię. Tylko ile znacie osób, które poszły na terapię bo maja problem z agresją? Zawsze taka osoba usprawiedliwia się.
        • zmeczona100 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 23:50
          > W większości przypadków, gdy sprawca przemocy widzi, że jest reakcja, gdy czuje
          > , że możę ponieść konsekwencje to bardziej się kontroluje.

          Tiaaa....
          Np. zamiast dotychczasowego liścia, to poddusza poduszką...
          • mayenna Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 00:37
            Poczytaj. Ważne jest wyjście z izolacji, mówienie o problemie.
            Ten mechanizm tak nie działa.
      • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:42
        I jeszcze jedno: dopominać się swich praw. Policja musi zareagować. jak wysiewają to składać skargę. Aż do skutku. Brak reakcji jest najgorszy.
        W zeszłym roku bylo sporo szkoleń dla pracowników socjalnych odnośnie przemocy kobiet. Jest szansa, ze w centrach kryzysowych, w MOPS-ach trafi sie na kogoś kto problem poważnie potraktuje.
    • inna_nowa_ja Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:29
      raz jeden jedyny uderzyłam m w twarz i go wyszarpałam (i więcej nigdy tego nie zrobiłam i nie zrobię) aha i raz delikatnie spowodowałam jego upadek z deski klozetowej na wanne i łepetyne rozwalił ale byl w sztok pijany a ja chciałam siusiu.
      • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:48
        reklamaspoleczna.blox.pl/html
        • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 15:48
          i z linku powyżej
          "aport CBOS „Przemoc i konflikty w domu" z lutego 2005 roku nie pozostawia wątpliwości: kobiety wyzywają i obrażają partnerów niemal równie często jak mężczyźni swoje partnerki (przemoc psychiczna). W 2005 roku policja odnotowała prawie 13-proc. wzrost liczby pokrzywdzonych mężczyzn - było ich ponad 10 tys.

          W Wielkiej Brytanii mężczyźni są ofiarami domowej przemocy o 30 proc. częściej niż kobiety, zaś w Nowej Zelandii - aż o 50 proc. częściej. Według amerykańskiej Domestic Violence Against Men na 100 wypadków domowej przemocy w USA w 40 ofiarami są mężczyźni.
          Statystycznie kobiety częściej niż mężczyźni stają się ofiarami przemocy w rodzinie. Jednak na sygnały od bitych kobiet policja reaguje częściej i chętniej niż na sygnały od ich partnerów. Mężczyźni będący ofiarami przemocy fizycznej często milczą, dlatego że są uznawani za odpowiedzialnych za te akty bardziej niż kobiety (Muller, Caldwell i Hunter, 1993). Kobiety - sprawcy przemocy - są też traktowane łagodniej niż mężczyźni. Analiza wypadków zabójstw małżonków przeprowadzona przez Dawsona i Langana (1994) pokazuje, że wśród skazanych mężczyźni byli częściej posyłani do więzień (94 proc., kobiety - 81), a wśród ukaranych więzieniem mężczyźni byli częściej skazywani na dożywocie (16 proc., kobiety - 5). Kobietom częściej dawano wyroki w zawieszeniu (16 proc., mężczyźni - 5). Bici mężczyźni nie walczą o swoje prawa tak skutecznie jak kobiety.

          Działacze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca zwracają uwagę, że mężczyźni wstydzą się zgłaszać policji, iż zostali pobici przez żonę. Idą na komendę tylko w wyjątkowo drastycznych wypadkach."
          • to.ja.kas i jeszcze coś... 08.02.12, 15:51
            "USA

            Mężczyźni, którzy doświadczyli agresji fizycznej często narażani są na śmieszność. Sophie Torrent, badaczka ze Szwajcarii, która poświęciła swoją pracę naukową z 2000 r. tematowi "Pobici mężczyźni, temat tabu", wyjaśnia, że lobby feministyczne, bardzo silne na północy Stanów Zjednoczonych przymyka oko na przemoc małżeńską. Pobita kobieta zyskuje statut osoby poszkodowanej, może uczestniczyć w różnorodnych grupach wsparcia, stowarzyszeniach, które pomagają porzucić piekło przemocy domowej. Mężczyzna, jeśli został pobity ma ogromne poczucie winy i traci status mężczyzny, czuje się odizolowany i osamotniony, ponieważ nie istnieje struktura, która mogłaby się nim zająć."

            A my w tym temacie jestesmy jeszcze 100 lat za USA. W Polsce bity czy maltretowany chłop to taki obciach, że jeszcze długo przemoc domowa gdzie ofiara jest facet bedzie tabu...bo co, nie wie co zrobic? Zawsze moze przylac albo przytulic albo wyjsc. Ale sie skarzyc? Ale wiocha!
            • moniapoz Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 15:57
              dokładnie tak Kas....i to mnie przeraża, bo ten temat w zasadzie nie istnieje
              więc cieszę się, że pojawił się na forum smile

              może faceci tacy jak Rybak też będą bardziej wyrozumiali dla innych słabszych facetów, a kobiety zrozumieją, że taka przemoc też istnieje i wcale nie jest sporadyczna....

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • to.ja.kas Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:04
                Oni nie sa słabsi (fizycznie). Oni nie uderzą bo "kobiety sie nie bije" a poza tym, często taka kobieta jeszcze woła "a uderz mnie, spróbuj, zaraz tu bedzie policja! A zobaczysz ty dzieci łajzo!wsadze Cię za kraty!".
                Wiec opór bo przemoc jest zła, ZWŁASZCZA wobec kobiet (i to 'zwłaszcza" jest zgubne"), do tego lęk, ze jak przytrzymam, bede sie bronic to zostane oskarzony o przemoc, a na dokładkę lęk przed ośmieszeniem i SWIADOMOSC, że będę wykpiony to raz a dwa, ze tego i tak nikt powaznie nie potraktuje (nie oszukujmy sie, sady generalnie maja w doopie przemoc domowa, a co dopiero jak chłopa mała baba leje) i nie mam do kogo sie zwrócic o pomoc.

                To jest dużo bardziej złożony problem niz sie na pierwszy rzut oka wydaje.
                • to.ja.kas poza tym 08.02.12, 16:09
                  kobiety chca partnerskich zasad w zwiazku.
                  Co robi facet jak inny facet da mu w dziób?
                  No własnie, odwraca sie i po męsku zalatwia sprawę, nie?
                  Ale....my nie uczymy synów "nie wolno sie bić W OGÓLE", w końcu chłopak MUSI sie umiec bronic. A co jesli agresorem jest kobieta? "kobiety NIE WOLNO uderzyc nawet kwiatkiem". A co robi męzczyzna jak kobieta go leje? "no tuli ją". Czy mężczyzna sie skarży lub płacze? A skąd!
                  • rybak Re: poza tym 08.02.12, 16:27
                    Kas, w dzisiejszych czasach, kiedy są juz smiesznie tanie minidyktafony i minikamery, JAKAKOLWIEK przemoc domowa nie popłaca. No nie i już!
                    Sama obdukcja to może nic. Ale obdukcja połączona z nagraniem.... Oooo, to ja już bym raczej uważał na miejscu przemocowca (przemocówy)

                    To taka moja skromna rada dla bezradnych bitych facetów (i kobit zbyt pewnych siebie)
                • moniapoz Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:12
                  słabsi psychicznie miałam na myśli....osłabieni tym o czym piszesz, że jak coś zrobi to on będzie winny, dzieci nie zobaczy i będzie miał łatkę bijącego babę ....
                  temat na pewno złożony i niestety naprawdę nie prosty, składanie skarg na policję itd to wcale nie jest proste ....ja osobiście takim facetom współczuje bo nie ma dla nich ośrodków wsparcia tak jak dla kobiet, choć problem będzie narastał, bo kobiety stają się coraz bardziej męskie ? agresywne ?

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                  • to.ja.kas Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:15
                    bedzie, bo to łatwe oskarzyc faceta o przemoc. Stereotyp.
                    Bedzie, bo to skuteczne tak jak oskarzenie o pedofilie. Ostatnio niemalże każdy ojciec który zalicza rozwód zalicza tez oskarzenie o pedofilie i kazirodztwo wink
                    • rybak Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:43
                      Kas, to faceci i tak mają do przodu z tymi oskarżeniami... W końcu - mozliwości jest wiele... Np. co poniektóre oziębłe zony mogly by ich też oskarżyć o nekrofilię.... Jakie to szczęście, że moja ex na to nie wpadła big_grinbig_grinbig_grin
              • rybak Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:23
                Ależ ja jestem bardzo wyrozumiały... Postawiony wbrew mej woli w ringu naprzeciw Rylik albo Michalczuk - pewnie bym od razu rzucił rękawicę smile. I spitalał big_grin

                • moniapoz Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:26
                  smile) wierze, że jesteś smile bo mądry z Ciebie gość smile

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • rybak Re: i jeszcze coś... 08.02.12, 16:08
              Kas, mężczyzna, który daje się swojej babie bić, to żaden facet nie dlatego, że daje się bić, ale dlatego, że nic z tym nie robi BO SIĘ BOI czyjejś reakcji.

              A tak na marginesie - ostatnio w Polsce zauważono, że kobiety popełniające cięzkie przestepstwa przeciw nietykalności i zdrowiu i zyciu - robią to coraz częściej ZNACZNIE brutalniej niż meżczyżni ...
              Szerszy to bowiem problem. Cywilizacyjny. Rozpad wzorców, rozpad więzi społecznych... relatywizacja wszystkiego, prymat JA... długo by gadać...

              No to coś dla relaksu w tych smutnych okolicznościach:
              Piwnica pod Baranami. Rozbudzony nagle Krzyś Litwin beznamiętnie mówi monolog z pamiętników Saint-Simone'a:

              - Miłostki trzymają się mnie bardzo długo. Urzekam wdziękiem, urodą i odwagą. Byłem kiedyś w Arles z Księżniczką Orleańską, ale nie mogłem się oprzeć żeby nie oglądać się za innymi dziewczętami. Księżniczka o wszystkim się dowiedziała, podrapała mnie i wygnała. Precz! Od siebie! Pogodziła nas dopiero Markiza Physquie. Księżniczka stała z jednej strony alkowy, ja z drugiej i całą tę drogę przeszedłem na kolanach do księżniczki. Takie i inne sceny powtarzały się bardzo często, aż znudziło mi się być bitym i sam przetrzepałem księżniczkę i to kilka razy i to dosyć mocno. Od tego czasu nie utrzymuję z księżniczką żadnych stosunków. A dziś, choć mam ponad dziewięćdziesiąt jeden lat, chętnie dosiadam konia i to bardzo chyżo.
    • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:14
      U mnie było jeszcze coś takiego, ze ja się do przemocy i agresji przyzwyczaiłam.Nie bałam się ze on może mi coś zrobić, że uderzy tak, ze coś mi się poważnego stanie.
      Poza tym jak się ludzie szarpią to łatwo o wypadek.
    • czlowiek-na-torze Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:42
      Tak? To ja opowiem historię prawdziwą, bo własną.

      Była żona tłukła mnie jak jej puszczały nerwy. O rozwodzie jeszcze nikt nie mówił. Nic sobie nie robiłem z tego tłuczenia za bardzo, bo moja była żona waży 55kg a ja ponad 100kg. Bardziej niż ciosy, bolało upokorzenie. Nienawidzę być upokarzany.

      Kiedyś ja nie wytrzymałem i po jej którymś z kolei argumentowaniu pięściami oddałem jej z liścia w twarz. Uspokoiła się. Poszła spokojnie do pracy, a po powrocie do domu skoczyła na komisariat policji z donosem, że przemoc domowa. Policjant przyjmujący zgłoszenie nie potraktował jej poważnie (i słusznie, brak śladów, brak świadków etc.). Zrobił notatkę i na tym się skończyło.

      Fajna historia? No, powiedzcie, że fajna!

      indifferent
      • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:48
        nie wiem czy fajna, ale prawdziwa i dla mnie zrozumiałe, że mogło się to zdarzyć.
        dokładnie tak to wygląda......bo nie chodzi o to, że kobieta bije i coś uszkadza (choć tak też bywa) ale właśnie o to upokorzenie.....i to, że agresja rodzi agresję

        dobrze, że ten związek się skończył ....moim zdaniem....nie wiem jak Twoim?

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:49
        Nie fajna. Ja słyszałem o facecie w takiej sytuacji, co agresywną żonę po prostu rozebrał do goła i delikatnie wystawił za drzwi na klatkę schodową. Aż się uspokoi. I się uspokoiła.
        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 16:55
          Rybaku...a Ty agresywną kobietę na oczy widziałeś....czy tylko tak teoretyzujesz smile


          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:06
            Mało że widziałem. Trójka ich była - takich agresywnych. W tym jedna dzioucha z latającymi łapkami. I powiem Ci w sekrecie - z tymi dwoma młodziakami to ja specjalnego kłopotu nie miałem. Durnie narąbane jak autobusy, naćpani, niezborni, bez narzędzi. Miałem problem z tą jedną naamfowaną. Bo ona narzędzie miała i dopiero jak za TRZECIM razem usiadła, to przestała nim na mnie machać.

            A co do agresywnej domowej... Hi hi... I publicznie tylko tyle...big_grinbig_grinbig_grin
            • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:40
              e tam....takie na ulicy naćpane czy po alkoholu to inna bajka, bo one na Ciebie emocjonalnie nie oddziałują....a ta kobieta w domu, żona, partnerka czy jak zwał....tak, ma wielki emocjonalny wpływ na Ciebie i inaczej się zachowujesz wtedy.

              dlatego nie wierzę, żeby facetowi w domu udało się taka awanturnice/ złośnice poskromić, np. zdejmując jej ubranie i wystawiając za drzwi (swoją drogą strasznie okropny pomysł, osobiście dla mnie nie do zaakceptowania)

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:44
                Też tak uważam. Pomysł oburzający i absolutnie nie do zakceptowania big_grin
                I dlatego baaardzo mi się spodobał...
                • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:46
                  ciekawe tylko czy dało to jakiś efekt ? abstrahując od mojej opinii, że to upokarzająca przemoc ....

                  ------
                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                  • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:52
                    Z tego co słyszałem, dało.
                    • altz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:53
                      rybak napisał:

                      > Z tego co słyszałem, dało.
                      Sąsiad przygarnął i teraz on się męczy? big_grin
                      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:04
                        Zadziwiające - wróciła do okrutnego wystawiacza i ponoć od tamtej pory ani razu już mu nie przyłoiła. Widać ją wystarczająco straumatyzował bez lania big_grin
                        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:29
                          > Zadziwiające - wróciła do okrutnego wystawiacza i ponoć od tamtej pory ani razu
                          > już mu nie przyłoiła. Widać ją wystarczająco straumatyzował bez lania big_grin


                          i chesz przez to powiedziec ze po tym zdarzeniu tworzyli dobry szczesliwy zwiazek ?
                          bo ona wrocila do okrutnika smile i mu juz nie przloila ?

                          bardzo ciekawe.....hmmmm smile

                          ------
                          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                          • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:18
                            Monia, ja tam wierzę, że po takim numerze kobita wróciła do domu, więcej się w taki sposób nie zachowywała i dalej żyli ze sobą. Z tym "Poskromieniem złośnicy" Rybak ma duuuuuuużo racji wink Zna się chłop na babach big_grin I ma do bab podejście wink
                            • maciekqbn Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:32
                              Jeśli baba jest normalna, tylko ma do d... charakter to może i to by zadziałało. Ale jeśli ma zaburzenia osobowości to bez szans.
                              • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:35
                                Jeśli ktoś ma zaburzenia osobowości to tylko lekarz może mu pomóc. Tyle, że sama bezpośrednio zainteresowana musi mieć świadomość, tego że się leczyć powinna.
                            • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:44
                              sorki Mola....ale nie wierzę w takie optymistyczne poskromienie złośnicy....
                              ale to nie oznacza, że nie wierze w Rybaka ....hehe

                              ------
                              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                              • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:50
                                Hmm... Ja takie poskromienie złośnicy na własne oczy widziałam wink
                                Nie dosłownie oczywiście, ale sytuacja podobna. Nie oszukujmy się, kobieta potrzebuje silnego mężczyzny. Tyle, że ta siła to nie może być siła mięśni, tylko siła sposobu. W każdej z nas siedzi złośnica i mądry mężczyzna tę złośnicę potrafi poskromić. Na mnie osobiście najlepiej (w sensie najskuteczniej) działa siła spokoju smile
                                • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:56
                                  masz rację smile siła spokoju i siła sposobu na pewno .....ale nie na każdą złośnicę sposób z rozebraniem i wystawieniem za drzwi by zadziałał i to miałam na myśli.
                                  gdybym była złośnicą to na mnie na pewno by nie zadziałał....hehe

                                  ------
                                  Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                  Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                  • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 22:04
                                    No pewnie, że nie na każdą, ino na tamtą konkretną działało smile
                                    Jakby mnie tak chłop potraktował, to bym go kotami poszczuła big_grin Znaczy to byłby jego ostatni dzień ze mną wink
                                    • altz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 22:10
                                      Gdybym zrobił coś takiego Byłej, to mam pewność, że bym tego nie przeżył. big_grin
                                      • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 22:15
                                        Kto wie... Może akurat na Twoją byłą by to podziałało wink
                                        • altz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 23:14
                                          mola1971 napisała:

                                          > Kto wie... Może akurat na Twoją byłą by to podziałało wink
                                          Może bym tego już nie zobaczył, ale następny facet by mnie miło wspominał. big_grin
                                          • mola1971 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 23:23
                                            Ale co Cię obchodzi następny facet? To już nie Twoje małpy i nie Twój cyrk. Ciesz się swoim obecnym życiem smile
                                    • rybak Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 08:53
                                      Mola, z Tobą byłby faceta ostatni dzień, bo Ty NIE BIJESZ. Ale rozłozyłem wczoraj przykład wystawiacza na czynniki pierwsze od strony tej wystawionej bijącej.
                                      I tak, skoro leje faceta - znaczy że:
                                      a) ma go za nic, słowem - ma go w pogardzie
                                      b) jej wzorce kulturowe dopuszczają przemoc
                                      c) czuje sie bezkarna także dlatego, że jesli on jej oda - ona dopiero mu pokaże (słowem - szantaż w najbrudniejszej postaci)

                                      I co się dzieje w momencie, w którym ona atakuje, a gość ją wystawia goło i wesoło ku uciesze sąsiadów i sąsiadek?
                                      c) baba przestaje czuć się bezkarna, a przy tym NADAL NIE MA NA GOŚCIA HAKA. No bo o co go właściwie oskarży? Przestaje czuć się bezkarna także dlatego, że całe jej otoczenie ma z niej niewąski ubaw - słowem - przezyła klasyczny pręgierz opinii publicznej. Straciła twarz czyli.
                                      b) skoro jej wzrorce kulturowe dopuszczają przemoc - jej atak został odparty przemocą, ale... nie według wzorców, jakie ona wyznaje i na jakie jest przygotowana. Słowem - trafiła kosa na kamień.
                                      a) Oważ prymitywna baba natychmiuast przestaje gardzić swoim facetem. Dlaczego? Zademonstrował jej że jest jednakowoż silniejszy, a przy tym - potrafi sprowadzić ją do parteru w sposób ukazujący całą słabość i mizerię jej przemocowego podejścia. No bo kiedy baba prymitywna leje faceta? TYLKO wtedy gdy jest pewna, że on jej nie odda. A jeżeli odda - to ona go załatwi. A tu prosze - oddał, załatwić się go nie da, a przy tym olał ją totalnie.

                                      Rzeczona baba ma więc trzy wyjścia - znienawidzić (ale od nienawiści do miłości paradoksalnie znacznie bliżej niż od pogardy do miłości). Albo - sobie iść. Albo - kombinować dalejsmile.
                                      Co jej da nienawiść? Nic. Facet będzie ją coraz skuteczniej kontrolować. Znaczy jej odpały.
                                      Co jej da pójście sobie? Totalną niesławę jedynie.
                                      Więc może tylko wrócić i kombinować dalej... Albo przenieść spory na bardziej cywilizowaną płaszczyznę wiedząc, że jesli znów zacznie machać rękoma - jej mąż jest w stanie wywinąć jej kolejny numer, nad którym to ona nie zapanuje. I to ona straci a nie on.
                                      I jeszcze jedno, o czym zapominamy - to działanie zapewnia jemu coś najwazniejszego podczas każdej "wojny domowej" - moralną przewagę w związku. Poradził sobie z sekutnicą? Poradził. Bez jej uszkadzania? Bez. Przyjął z miłością pod dach, jak się uspokoiła? A jakże. Więc o co chodzi?
                                      • moniapoz Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 09:54
                                        bardzo logiczny wywód smile zwłaszcza to o "moralnej przewadze w związku" - fajnie napisane.
                                        ale podkreślę jeszcze raz - nie każda baba by się tak dała, a dwa nie na każdą by to pozytywnie zadziałało - bo nawet baby awanturnice to ludzie smile a ludzie są różni i różnie reagują
                                        w tym przypadku w zależności od stopnia "spatologizowania" osobowości danej baby: jedna by spokorniała a druga może jeszcze bardziej wzięła odwet smile i dała popalić facetowi ....hehe

                                        ------
                                        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                        • rybak Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 10:34
                                          Myślę, że bardziej chodzi tu o model przeciwdziałania agresji u prymitywnej baby niż o konkretne wystawienie gołej sekutnicy za drzwi.wink
                                          No bo patrząc na faceta: w 99,9 proc. przypadków JEST WIĘKSZY I SILNIEJSZY od swojej agresywnej baby. I własnie o to chodzi, by o tym wiedział i tej siły używał mądrze. A zanim jej użyje - użył rozumu. I serca.
                                          Dlaczego trzcina wygrywa z huraganem? Bo jest od niego BARDZIEJ ELASTYCZNA.
                                          Dlaczego pozornie ktoś na słabszej pozycji wygrywa z tym (pozornie, albo i nie pozornie) silniejszym? Bo wykorzystuje w starciu ślepo kierowaną siłę drugiej strony.
                                          To się zdaje się nazywa jiu jitsu. wink
                                          Nie czarujmy się - nawet w najbardziej kochających się związkach - takich całkiem bezprzemocowych - rodzinne jiu jitsu uzywane jest BEZ PRZERWY. A cały wic polega na własnie na zdobyciu moralnej przewagi.
                                          Mysle, że to jest tym bardziej ważne w związkach przemocowych. I jiu jitsu i moralna przewaga. Przy agresywnych przemocowych kobietach - są setki sposobów na udowodnienie im - w związku z ich pozorną siłą przejawianą w agresji - ich rzeczywistej w związku z tym słabości. I setki sposobów na to, by nie mogły siły mężczyzny użyć przeciw niemu samemu.
                                          Czy ktokolwiek z lanych facetów w ogóle pomyslał kiedykolwiek, co agresywna baba chce takim laniem danego faceta osiągnąć? A chcą osiągać różne rzeczy. Różne, różnistesmile)) I co z tego że w podobny sposób?

                                          A przecież w przeciwieństwie do przemocowych mężczyzn w związkach z bitymi przez nich kobietami - mężczyźni pozostający w związkach z przemocowymi kobietami jednakowoż SĄ od nich silniejsi : prawie zawsze fizycznie. Najcześciej też - emocjonalnie. A to bardzo wiele. I po to mają rozum i serce, by znależć taki sposób skorzystania z tej swojej rzeczywistej siły, by ich partnerka sama uznała, że nie warto być agresywną w związku.

                                          Jedna więc rada dla lanych, szturchanych, poniżanych facetów (i generalnie dla facetów poddanych agresji swych kobiet) - bądżcie elastyczni, rozumni i NIGDY nie dajcie takiej babie odczuć, że bez niej świat wam się zawali. I nigdy nie dajcie się jej sprowokować w JEDYNY sposób, na jakim jej zalezy - lejąc taką babę. wink

                                          Ergo - znów dochodzimy do starej forumowej prawdy: najpierw, bite chłopy, niech wam będzie dobrze z samym sobą. Najpierw sami poczujcie własną rzeczywistą a nie zaniżaną przez babę wartość (a czy kiedykolwiek w ogóle pomysleliście, co dana baba chce ZAMASKOWAĆ sprowadzając WAS do parteru swoją agresją? A może to ona czuje się w związku mało wartościowa i dowartościowana?).

                                          No. uczyć się jiu jitsu, pracować nad samooceną i czytać Szekspirawink A wtedy raptem okaże sie, że przemocowa baba działa na płaszczyźnie parteru... gdy wy jesteście już na n-tym piętrze i macie tę jej przemoc w nosie. Oczywiście - nie mówimy tu nadal o skrajnych kryminalnych patologiach. Na to tylko dobry areszt czasem poradzi wink
                                          • altz Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 11:02
                                            rybak napisał:

                                            > Dlaczego trzcina wygrywa z huraganem? Bo jest od niego BARDZIEJ ELASTYCZNA.
                                            Trzcina nie wygrywa z huraganem, huragan przelatuje, jak chce, a trzcina stosuje uniki i nie daje się zabić. Poza tym, ma takie rodzinne dostosowanie do takich sytuacji. Nie wiem, czy o to Ci chodziło? big_grin

                                            O przewadze fizycznej wiem, tak faktycznie często jest, że mężczyzna ustępuje drogi, bo nawet zwykłe zderzenie w spacerowym tempie jest przykre dla drugiej strony, gdy się waży 2 razy więcej, a co dopiero o złapaniu za ręce (siniaki), odepchnięcie (upadek na coś) itd. Więc to tak jest, jak z muchą, brzęczy, nie odgonisz, a jak nie reagujesz, to też zwiększasz konflikt, bo lekceważysz.

                                            Ostatnio rozmawiałem z jedną panią na ten temat. Kobiety uważają, że są mądrzejsze, niż panowie. Według wielu kobiet, mężczyzna to taki prymityw, co to nic nie umie w domu zrobić, ma paskudne nawyki, nie zna się na kolorach i na zasadach współżycia, a najgorsze, że nie docenia, jaki to on ma skarb w domu.
                                            Ale ona go ulepszy, bo faceta trzeba wychować! I stosują ten swój prymitywny behawioryzm. Do tego panie się wspierają: popchnij tu, pociągnij tam, to to zadziała, u mnie zadziałało, to u ciebie też zadziała. Potem pojawiają się stresy, że to jednak nie działa, bo się głuptak uparł, a ja przecież wiem, co dla niego będzie najlepsze! Zaczyna się machanie łapami, bo on nie słucha! I najśmieszniejsze jest domaganie się cały czas dobrych relacji! big_grin
                                            Myślę, że na początku kobiecej przemocy jest brak akceptacji, brak wiary w siebie i misja ulepszenia. U mężczyzn to raczej zachowanie status quo, ja tu rządzę, ona ma słuchać, ma być tak, jak u nas dawniej bywało i niech się baba nie wychyla.
                      • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:10
                        Jak teraz o tym myslę - gość zastosował po prostu nieco zmodyfikowaną instytucję karną dla nadmiernie agresywnych i kłótliwych żon ze Średniowiecza - czyli pręgierz połączony z dybami (stać na oczach pospólstwa z ewidentnym piętnem hańby trzeba, wstydu się najeść mus, a w dodatku zwiać nijak nie można... Toż to szok!
          • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:14
            Monia, w ogóle to ja uważam, że "Poskromienie złośnicy" to jedna z najlepszych sztuk Szekspira/Marlowa jest. Mądra, pouczająca i wielce w codziennym życiu przydatna big_grinbig_grinbig_grin
      • der1974 Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:01
        Historia fajna.

        Tez bym przylał w gębę, byle nie za mocno. 99% kobiet natychmiast by się nie tylko uspokoiło, ale i uszanowało. rady typu na terapię albo wyjdź z domu są dość śmieszne moim zdaniem.

        Żeby facet dawał się lać to wstyd wyjątkowy. Szkoda w ogóle dyskutować. W sumie nie dziwię się tym babkom, że ich leją, jak to takie ciapciaki.
        • rybak Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:32
          Der... hmmmm... a ja bym nie przylał. Ani mocno, ani słabo... No ale może dlatego nie mam od jakiegoś czasu problemów z uszanowaniem... wink
        • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 17:54
          > Żeby facet dawał się lać to wstyd wyjątkowy. Szkoda w ogóle dyskutować. W sumie
          > nie dziwię się tym babkom, że ich leją, jak to takie ciapciaki.

          i tu jest odpowiedź czemu faceci w ogóle nic nie robią z przemocą jakiej doświadczają od kobiet w zaciszu domowym.......smutne, że inni Panowie nie są w stanie zrozumieć, że nie wszyscy są tymi silnymi psychicznie facetami, którzy wiedzą co i jak .....poza tym nie zauważają zmian społecznych takich jak choćby wzrost poziomu agresji u kobiet w ogóle ( a u nastolatek to już podobno jest gigantyczny wzrost)
          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • czlowiek-na-torze Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 18:54
            > .smutne, że inni Panowie nie są w stani
            > e zrozumieć, że nie wszyscy są tymi silnymi psychicznie facetami, którzy wiedzą
            > co i jak

            To znaczy co ma robić mężczyzna bity przez kobietę? Krok po kroku, proszę o instrukcję. Jak mnie raz uderzy to już mam lecieć na komisariat czy jeszcze nie?

            W naszej kulturze bicie kobiet jest niedopuszczalne, ale jeśli kobieta sama stosuje przemoc fizyczną to moim zdaniem ta kulturowa ochrona jej nie obejmuje.
            • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 19:00
              > W naszej kulturze bicie kobiet jest niedopuszczalne, ale jeśli kobieta sama sto
              > suje przemoc fizyczną to moim zdaniem ta kulturowa ochrona jej nie obejmuje.


              dokladnie tak jest jak piszesz, dlatego nie rozumiem czemu inni faceci nie wspieraja takich bitych tylko jeszcze ich updlaja piszac, ze to ciamcie czy jeszcze gorzej

              a co zrobic w takiej sytuacji ? wydaje mi sie ze niewiele mozna, bo teoretycznie isc na policje mozna ale jak nic nie widac to sam pisales ze Twoja ex wysmiali, isc do osrodka pomocy rodzinie - to niestety tez Cie wysmieja lub beda doszukiwac sie podskornie, ze to jednak Ty jestes sprawca i chcesz zamydlic im oczy.

              ale z cala pewnoscia Panie z forum napisza Ci jak to w teorii mozna rozegrac, choc napisac mozna wszystko - gorzej jest z praktyka i rzeczywistoscia w Polsce

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 19:33
                jeszcze dodam, bo może to zabrzmiało jakbym była zwolenniczką oka za oko ząb za ząb.
                ochrona takiej kobiety moim zdaniem nie obejmuje ale w "sensownych" rozmiarach takich jak właśnie przytrzymanie rąk czy nawet ten lekki policzek gdy jest pełna histeria, ale oczywiście oznacza to, że taki związek nie ma sensu i trzeba go zakończyć....i to jest sedno.

                ------
                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • garibaldia Otóż to 08.02.12, 19:51
                  Bo jakoś wszyscy się kręcą w kółko co robić jak on/ona bije gdy ja nie mam ochoty kończyć z nią/nim związku a bicie trochę mi przeszkadza.
                  A przecież związek w którym jest bicie nie powinien istnieć.
                  Więc doraźnie - zgłaszać na policję, chodzić do OIK po pomoc prawną oraz psychologiczną, założyć niebieską kartę,obdukcje, itd. Bo jeśli jest bicie w 4 ścianach to interwencja z zewnątrz i podleganie ocenie obcych osób może ostudzić zapał bijącego.
                  Ale jeśli się tylko zgłasza i dalej nic z tym nie robi, to też się bijący przyzwyczai...
                  Bo kolejny krok to prokurator-zgłoszenie, tu znowu trzeba samemu zadziałać a nie czekać że inni zrobią
                  oraz rozstanie. Chyba , ze ktoś lubi zbierać boksy.

                  Moja znajoma, którą mąż chciał "utemperować" rączkami, zgłaszała kilkakrotnie na policji. I bardzo ładnie się zachowali, interesowali, pomagali, proponowali złożenie oskarżenia.
                  Ale gdy kolejny i kolejny raz przyszła do nich opowiadając, ze się boi bo już exmąż wyrabia to i tamto, to skomentowali tylko "wie pani bo on jest o panią zazdrosny i tak zazdrość okazuje".
                  Ot takie "męskie" myślenie, że facet może siłą chcieć przywrócić sobie własność kobiety i to takie normalne przecież.. Więc nie wątpię, że jeśli bity facet przyjdzie na policję ze skargą "bo zona mnie bije" to równe-chłopaki policjanty parskną śmiechem bo to takie zabawne..

                  Co zrobić, gdy ktoś mnie bije? Nie kontynuować z nim związku - to zrobić.
            • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 19:30
              Zgłosić się do ośrodka interwencji kryzysowej.
              Myślę, że problem jednak już jest zauważony i w takich miejscach go nie zlekceważą.

              Monia, o przemocy ze strony kobiet mówi się od kilku lat. Spotkałam się z tym problemem jakieś 5 lat temu. Ktoś kto pomaga w kryzysie na pewno ma większą wiedzę na ten temat niż ja.

              • moniapoz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 19:38
                > Monia, o przemocy ze strony kobiet mówi się od kilku lat. Spotkałam się z tym p
                > roblemem jakieś 5 lat temu. Ktoś kto pomaga w kryzysie na pewno ma większą wied
                > zę na ten temat niż ja.


                być może tak jest w niektórych ośrodkach ale widocznie nie we wszystkich, na pewno idzie ku lepszemu, ale idzie bardzo powoli, zresztą się nie dziwię, bo jednak przemoc mężczyzn w stosunku do kobiet dominuje, więc trudno się nagle przestawić....
                ja w żadnym wypadku nie chce doradzać co robić w takich przypadkach...wiem jedno chyba lepiej nie być biernym czyli zgadzać się na to latami i nic nie próbować zmienić

                do nie bycia biernym zachęcałam osobę z mojej rodziny - skutkiem jest pozew rozwodowy



                ------
                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • garibaldia Tak naprawdę 08.02.12, 19:56
                  Kiedy bije fizycznie, to jest prosta sprawa bo to widać, więc obdukcja i td..
                  A przemoc emocjonalna,wrzaski,wieczne kąsanie uwagami, poniżanie... ? to trudniej udowodnić. choć od kiedy dyktafony są popularne to są jakby większe szanse..
              • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 19:49
                "Przemoc wobec mężczyzn wciąż wywołuje uśmiech na twarzach, jednak statystyki wcale do uśmiechu nie skłaniają. Problem jest bagatelizowany, a liczba wykroczeń z roku na rok rośnie." za TVP Białystok
                www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/przemoc-w-rodzinie-wobec-mezczyzn/5353236
                "- Niedawno miałem przypadek, kiedy mężczyzna zgłosił się na policję z prośbą o pomoc - wspomina Mielnik. - Jego żona była agresywna i nadużywała alkoholu. Chciał, żeby założono mu niebieską kartę. Karta nie jest żadnym narzędziem represji, ona służy do monitorowania sytuacji rodziny. Na policji powiedziano mu mniej więcej tak: "proszę pana, ale jak to - kobiecie mamy założyć?"
                "W Powiatowym Ośrodku Pomocy Rodzinie uzyskałem definicję rodziny od pani kierownik. Brzmiała ona zaskakującą szczerze : "dla mnie rodzina to matka i jej dzieci ". Na pytanie o miejsce ojca nie potrafiła odpowiedzieć. To jest poważny problem w poszukiwaniu pomocy. Dalsze przykładowe zdanie psychologa z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, uzyskane po badaniach dziecka na moją prośbę : "Pan wie, że jeżeli przyjdzie do mnie pana żona, to muszę jej to wszystko pokazać i nie wiem, co ona z tym zrobi...".

                prawaojca.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=382:kobieta-mnie-bije&catid=43:media-o-nas&Itemid=57
                Ja nie wiem skąd w Tobie Mayenna ten optymizm i wiara w organizacje pomocowe. Bo żaden ze znanych mi panow doswiadczajacych przemocy Twego optymizmu nie podziela.
                • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:03
                  Mój optymizm stąd, ze miałam taki przypadek w rodzinie i w Olsztynie mężczyzna uzyskał całkiem sensowna pomoc
                  • maciekqbn Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:31
                    No niestety moje doświadczenia są podobne jak w opisie to.ja.kas
                    Przy czym najgorzej jest z przemocą psychiczną. Nawet nagrania "nie są wiarygodne". Bo mogą być manipulowane i prowokowane.
                    Facet to świnia i przemocowiec a kto uważa inaczej to oszołom albo manipulant. I takie podejście nadal funkcjonuje w większości OIK.
                    • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 21:40
                      Ja niestety o żadnych jaskółkach czyniacych wiosnę nie słyszałam. Akcja o przemocy domowej? ZAWSZE kobieta pobita, facet oprawca. Przemocowiec za kratami w ulotce? Zawsze płci męskiej. Swiatełka w tunelu moim zdaniem jeszcze brak.
                      • altz Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 22:06
                        Aż mnie to rozśmieszyło, jak sobie wyobraziłem kobietę za kratami podczas reklamy. Zaraz by była szybka zmiana kanału. Ludzie nie chcą prawdy, ani trudnych spraw. Dowodem są choćby mocne teksty i życiowe przykłady na forum, po których kończy się chęć dyskusji, dyskusja umiera.
                        A swoją drogą, gdy babka facetowi przysoli, to zazwyczaj pojawia się komentarz osób postronnych, że widocznie coś przeskrobał albo sobie zasłużył. W przypadku uderzonej kobiety, od razu się pojawia komentarz, że to prostak i przemocowiec, po co jej to?
                      • mayenna Re: Kiedy baba bije 08.02.12, 22:38
                        Kas, zajrzyj na strony np.pogotowia dla ofiar przemocy.Tusą wyniki badań na ten temat. Ludzie sa bardzo świadomi czym jest przemoc.
                        Jeśli zwykli ludzie wiedzą na czym to polega, nie ulegają stereotypom, to chyba ci co stykają się z tym na co dzień są jeszcze bardziej świadomi.
                        Na stronie prawoojca tez widziałam artykuły na temat przemocy wobec mężczyzn. Jest tego trochę. Ale i tak najczęściej ofiarami i świadkami przemocy są dzieci.

                        • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 09:22
                          Ty czytałas ten raport Mayenna, czy tylko poczatek i zdanie, ze polacy są swiadomi co to przemoc, bojuż wnioski sa mało budujące i w niewielkim zakresie swiadczą i o tym co mowisz i o tym iż swiadomosc polaków, ta PRAWDZIWA jest znaczna. big_grin
                          • mayenna Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 10:21
                            Czytałam. Tam dalej jest po 80% w każdym badanym kryterium.
                            Poza tym pokazuje ten raport, ze prawie tyle samo mężczyzn co kobiet pada ofiarą przemocy. Myśle, że ktoś to jednak czyta,. Nie tylko jasmile
                            • to.ja.kas Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 11:19
                              Same wnioski, bo nie chce mi sie i nie bardzo mogę analizowac tego w pracy:
                              1. W większości respondencci nie zgadzają się ze stereotypami na temat przemocy w
                              rodzinie, ale niepokoi stosunkowo wysoki poziom poparcia dla niektórych z nich.
                              2. Pokutuje przekonanie, że ofiary przemocy akceptują swoją sytuację
                              (49%), co może wpływać na obojętność wobec przypadków przemocy w rodzinie
                              obserwowanych w otoczeniu. (nie może A WPŁYWA)
                              3. Częste jest zrzucanie na ofiary odpowiedzialności za doświadczaną przemoc – co czwarty respondent sądzi,że sprawca zaprzestanie przemocy, gdy nie będzie prowokowany a tyle samo uważa, że strach przed poruszaniem pewnych problemów w rozmowie z mężem jest problemem żony.
                              4. Wciąż znaczna część społeczeństwa uważa za normalne podczas kłótni w rodzinie:
                              obrażanie i wyzwiska (24%) oraz szarpanie i popychanie (18%). Powodem do niepokoju
                              mogą być dopiero siniaki i rany na ciele ofiary (16%
                              )
                              5. Dość niska jest świadomość tego, jak może przejawiać się przemoc ekonomiczna – co trzeci
                              Polak (34%) wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wydatków współmałżonka uważa za
                              przejaw gospodarności.

                              6. Poparcie dla wszelkiego rodzaju stereotypów dotyczących przemocy – jej form i ofiar,
                              wyraźnie wyższe od przeciętnego jest wśród osób po pięćdziesiątym roku życia, ludzi z
                              wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym oraz wśród mieszkańców wsi.
                              7. Mężczyźni częściej od kobiet zgadzają się obiegowymi opiniami dotyczącymi przemocy
                              seksualnej, co znajduje swoje odzwierciedlenie w wynikach dotyczących częstszego
                              występowania tego rodzaju zachowań wśród mężczyzn.
                              8. Stereotypy odrzucają najczęściej mieszkańcy dużych miast i osoby młode oraz ludzie
                              z wyższym wykształceniem. (no tak smile )

                              A teraz SMG?KRCsmile
                              Jedna czwarta respondentów (25 proc.) uważa, że na przemoc w rodzinie nie należy reagować,
                              Ponad połowa respondentów (51 proc.) uważa, że w prywatne sprawy rodziny nikt obcy nie powinien się wtrącać, a 43 proc. jest zdania, że w to, co dzieje się w czyimś domu, można ingerować dopiero wtedy, gdy osoba z tego domu poprosi o pomoc.
                              Z badania wynika, że istnieje znacznie większe przyzwolenie społeczne na przemoc kobiet w stosunku do mężczyzn i że stanowi ona argument w konfliktach. Ponad jedna czwarta respondentów (27 proc.) uważa, że mężczyzna, który został uderzony przez partnerkę, najczęściej sam jest sobie winny. Tylko 9 proc. zgadza się z opinią, że kobieta, która została uderzona przez partnera, sama jest sobie winna.

                              Blisko połowa Polaków (44 proc.) uznaje za usprawiedliwione zachowanie kobiety, która uderzyła partnera, gdy dowiedziała się o jego zdradzie. Odwrotną sytuację usprawiedliwiłoby 22 proc. badanych. 28 proc. respondentów uważa, że w sprawach seksu mężczyzna zawsze powinien zgadzać się na to, czego chce partnerka. Jednak tylko 9 proc. uznaje, że w sprawach seksu kobieta zawsze powinna zgadzać się na to, czego chce partner.

                              W opinii 28 proc. respondentów jeśli kobiecie zdarzy się uderzyć partnera, to jeszcze nie jest przemoc. Blisko dwukrotnie mniej badanych (15 proc.) uważa, że jeśli mężczyźnie zdarzy się uderzyć partnerkę, to jeszcze nie jest przemoc. Zaledwie 2 proc. Polaków uważa, że mężczyzna ma prawo uderzyć partnerkę, jeżeli ona go zdenerwuje. Trzykrotnie więcej (6 proc.) jest zdania, że kobieta ma prawo uderzyć partnera, jeżeli on ją zdenerwuje.

                              smile))) Cudowny, wspaniały swiat Mayenna, nie?smile
                              spoleczenstwo.newsweek.pl/szokujace-badanie--polacy-uwazaja--ze-%20%20na-przemoc-nie-nalezy-reagowac,85516,1,1.html
                              • to.ja.kas i jeszcze trochę 09.02.12, 11:35
                                a tu troche jak ofiary przemocy magą liczyc na sądy:
                                wyborcza.pl/1,76842,6328780,Ofiary_przemocy_domowej_bez_ochrony.html
                                www.alkoholizm.jawnet.pl/viewtopic.php?t=1962
                                i jeszcze
                                "Od wtorku mówimy o przemocy w rodzinie wobec mężczyzn. Gdzie panowie mogą szukać pomocy? Jak się okazuje jest to problem...
                                Alicja Dusza:

                                Jeżeli mężczyzna jest ofiarą przemocy może szukać pomocy w organizacjach, które specjalizują się w walce z przemocą w rodzinie. Tylko czy od razu dostanie fachową pomoc?

                                Głos w telefonie: - Ja jestem prawnikiem, porady psychologiczne są tutaj w każdy dzień z wyjątkiem czwartków.

                                Skoro tu dziś nie ma psychologa, próbujemy dalej.

                                Głos w telefonie: - To jest właściwy adres, ale nie ma dziś psychologa, bo ma urlop. Mamy tez dobrego mediatora, ale nie w tej chwili.

                                „Najlepiej zadzwonić jutro” – to pierwszy problem. Mężczyźni dodatkowo skarżą się, że tak naprawdę w Polsce nie wiedzą gdzie szukać pomocy, bo większość tego typu organizacji skierowana jest na pomoc kobietom. Jakby z góry założono, że mężczyzna nie może być ofiarą przemocy.

                                Marek Borkowski ze Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka: - Wiele instytucji, wiele samorządów prowadzi różnego rodzaju schroniska dla ofiar przemocy, domy opieki. Czasami próbujemy tam umieszczać naszych podopiecznych, mimo odmów, bo nie ma miejsc dla mężczyzn, że mężczyznom się nie pomaga w takich przypadkach.

                                Piotr Antoniak z Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: - W Polsce brakuje organizacji, które specjalizują się w pomocy mężczyznom – ofiarom przemocy. Trudna sytuacja, ponieważ wiele organizacji wywodzi się z nurtu feministycznego. Jako psycholog mam trudność z zaproszeniem mężczyzny do grupy wsparcia, gdzie cała grupa to są kobiety."
                                Na naszej antenie trwa kampania "Poznaj swoje prawa. Wyjdź z cienia. Pozwól sobie pomóc".
                                Od wtorku mówimy o przemocy w rodzinie wobec mężczyzn. Gdzie panowie mogą szukać pomocy? Jak się okazuje jest to problem...
                                Alicja Dusza:

                                Jeżeli mężczyzna jest ofiarą przemocy może szukać pomocy w organizacjach, które specjalizują się w walce z przemocą w rodzinie. Tylko czy od razu dostanie fachową pomoc?

                                Głos w telefonie: - Ja jestem prawnikiem, porady psychologiczne są tutaj w każdy dzień z wyjątkiem czwartków.

                                Skoro tu dziś nie ma psychologa, próbujemy dalej.

                                Głos w telefonie: - To jest właściwy adres, ale nie ma dziś psychologa, bo ma urlop. Mamy tez dobrego mediatora, ale nie w tej chwili.

                                „Najlepiej zadzwonić jutro” – to pierwszy problem. Mężczyźni dodatkowo skarżą się, że tak naprawdę w Polsce nie wiedzą gdzie szukać pomocy, bo większość tego typu organizacji skierowana jest na pomoc kobietom. Jakby z góry założono, że mężczyzna nie może być ofiarą przemocy.

                                Marek Borkowski ze Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka: - Wiele instytucji, wiele samorządów prowadzi różnego rodzaju schroniska dla ofiar przemocy, domy opieki. Czasami próbujemy tam umieszczać naszych podopiecznych, mimo odmów, bo nie ma miejsc dla mężczyzn, że mężczyznom się nie pomaga w takich przypadkach.

                                Piotr Antoniak z Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: - W Polsce brakuje organizacji, które specjalizują się w pomocy mężczyznom – ofiarom przemocy. Trudna sytuacja, ponieważ wiele organizacji wywodzi się z nurtu feministycznego. Jako psycholog mam trudność z zaproszeniem mężczyzny do grupy wsparcia, gdzie cała grupa to są kobiety.

                                Nie znam ani jednego męzczyzny doznającego przemocy który powiedziałby "tak, potraktowano mój problem poważnie i nie próbowano mnie zabic smiechem"
                                Ale skoro Ty widzisz swiatełko w tunelu...no możesz smile
                                • to.ja.kas linki 09.02.12, 11:41
                                  www.polskieradio.pl/7/180/Artykul/204782,Przemoc-w-rodzinie-wobec-mezczyzn-SD
                                  Na stronie troche odnosników i innych linków.

                                  Problem przemocy domowej w Polsce to problem DUŻY i ciagle nie rozwiązany.
                                  Umarzanie spraw, wycofywanie, niechęć do tego by zeznawać i jako pokrzywdzeni i jako świadkowie - to cechy Polaków.
                                  Sędziowie tez daja karę w zawiasach (albo i nie) a ofiara zostaje zostawiona sama sobie. Zwłaszcza jak jest facetem wink
                                  Poczytaj sobie Mayenna RICD, ile kobiet zostało bez srodków do życia bo facet te srodki przehulał albo ukradł. Ile zyje w strachu? Ilu tu jest ojców skarzacych sie na przemoc żon i ilu jest zadowolonych z pomocy państwa i ochrony ich jako ofiar ????

                                  No prosze Cię. I pamietajmy, że ofiary orzemocy NIE POTRAFIA najczesciej poradzic sobie same.
        • zmeczona100 Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 00:11
          er1974 napisał:


          > Tez bym przylał w gębę, byle nie za mocno. 99% kobiet natychmiast by się nie t
          > ylko uspokoiło, ale i uszanowało.

          Że co, proszę?? Mam nadzieję, że tego nie napisałeś poważnie.

          W ogóle, to o czym te dyskusje? W jakim normalnym związku dochodzi do pyskówek czy rękoczynów (choćby "lekko w gębę")- bez podziału na kobiety i mężczyzn??

          Miałam fatalne małżeństwo i wiele złego mogę o omc exie powiedzieć, ale na pewno nie to, że stosował kiedykolwiek wobec mnie przemoc fizyczną (i vice versa)- chyba na tyle mnie znał, że wiedział, iż nie uszłoby mu to płazem i na pewno sprawą zajęłaby się policja i prokuratura, a to dla niego skończyłoby się wylotem z pracy. A wiedział o tym, bo wiele razy rozmowy dotyczyły położenia jego matki, nad którą telepał się często jego ojczym, tj. jej mąż- alkoholik, przemocowiec i za każdym razem głośno wyrażałam swoją opinię i dezaprobatę, że nic z tym ona sama nie zrobi, że sobie pozwala na takie traktowanie itp.
          Owszem, w czasie, kiedy omc ex już miał kochankę, bywał agresywny i ledwo się powstrzymywał przed atakiem fizycznym, ale była to już zupełnie inna sytuacja, bo wtedy zapadła już decyzja o rozwodzie; gdyby mnie uderzył, to na pewno broniłabym się skutecznie i nie wahałabym się użyć np. patelni (bez rozgrzanego tłuszczu- nie jestem aż taka okrutna wink )

          Przemoc, wyzwiska- to z mety kończy związek. Bez szacunku nie jest możliwe wspólne, szczęsliwe trwanie.
    • lampka_witoszowska Re: Kiedy baba bije 09.02.12, 11:32
      to jak tak, to ja dodam o jednej nieciekawej sprawie

      jak związek szlag trafia już koncertowo to zdarza się (możliwe, że często) prowokowanie przemocy

      zwykle robią to kobiety własnie, choć znam dwa wyjątki, ale ci panowie przejawiali specyficzny sposób bycia w ogóle (co żadnych statystyk nam nei zbuduje)

      jak już taka kobieta oberwie od pana, ma świetny materiał do wszystkiego, od poczucia krzywdy po materiał na szantaż

      brzydkie to bardzo, ale słabi ludzie nabierają się koncertowo - przy czym słabośc przejawiamy darząc kogoś uczuciem i reagując emocjonalnie, więc normalne to bywa i niekoniecznie o negatywnym wydźwięku - dopóki oczywiśce nei przylejemy w dzikiej złości

      i dokładnie to szczucie i prowokowanie, jeśli jest faktem, też jest już przemocą
      • puzzle33 Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 12:12
        Kiedyś ex wyzywał mnie od k.... Uderzyłam go w twarz. Oddał mi tak, że ogłuchłam na jedno ucho na parę miesięcy. Które z nas było sprawcą przemocy?
        • lampka_witoszowska Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 12:33
          Ty, bo go zezłościłaś wink

          serio - wg mnie zależy, jak wyglądała sytuacja przed wyzwaniem
          jestem zwolenniczką nie wyzywania i nie używania siły, ale wiem, że są sytuacje, gdy ktoś po prostu prowokuje
          jak nei prowokowałaś, to przecież ok
          • puzzle33 Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 12:48
            Nie znajdowałam innych środków, żeby się przeciwstawić obeldze. Czułam się znieważona, upokorzona i ... pozostawiona w swoim cierpieniu samej sobie.
            Teraz jestem o parę lat i doświadczeń starszasmile
            • lampka_witoszowska Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 14:20
              własnie
              jak uderzyłam niemojego w twarz podczas potoku przekleństw, byle nie wyjaśnić jakiejś sprawy, byle nei musieć czegokolwiek ustalić - "bo to ty widzisz problem, nie ja, więc się odczep i nei naciskaj" - to byłam agresorem
              wcześniej on
              a wcześniej znowu ja, bo na pewno był sposób na ominięcie tych nerwów - wszak od teściowej i matki dostawałam ciągle sygnał: przemilczać, udawać, że się nei słyszy
              no, jest to sposób
              skuteczny, naprawdę
              ale dla mnei nei do zaakceptowania

              i dokładnie tak - człowiek czuje się pozostawiony sam sobie, to rodzi niemoc, a potem wściekłość

              ale piszę o czymś takim - moja koleżanka zaczynała chcieć odejśc od męża
              ciągle powtarzała, że się go boi, bo go nerwy ponoszą i on wtedy nie panuje nad sobą - i boi się, że jej przyleje, a wtedy to będzie konec
              odniosłam w końcu wrażenie, że ona jakby czeka na to przylanie - i życie sobie dalej płynęło
              - a że wyjątkowo czepliwa kobieta, to i robiła się coraz bardziej wkurzająca wobec niego, aż w końcu sama uznała, że ona go chyba prowokuje
              w końcu on ją poszarpał, po tekście jakimś jej naprawdę makabrycznym - a rozwiodła się z całkiem innego powodu, uzasadnionego jak najbardziej
              o, i to miałam na myśli
        • obrazo-burca Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 14:20
          > Kiedyś ex wyzywał mnie od k.... Uderzyłam go w twarz. Oddał mi tak, że ogłuchła
          > m na jedno ucho na parę miesięcy. Które z nas było sprawcą przemocy?

          Wiem co odpowiedziałby Ci "wiodąca" organizacja "zwalaczająca" przemoc w rodzinie. Wiem też co odpowiedziałaby exowi wink
          • puzzle33 Re: Kiedy baba bije 10.02.12, 15:03
            Laryngologowi powiedziałam, że niefortunnie z ex przesuwaliśmy nadstawkę od szafy.
    • obrazo-burca Tak działa pomoc dla facetów 10.02.12, 10:02
      Poczytajcie -->dosc.nowyekran.pl/post/51986,kolejne-dzieci-zaginione-na-zyczenie-matki-itaka-pomaga-w-klamstwie
      • roserot Re: Tak działa pomoc dla facetów 10.02.12, 20:00
        może tak ta przemoc wyglądać
        www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc
        • moniapoz Re: Tak działa pomoc dla facetów 10.02.12, 21:01
          świetne !!! oplułam ekran smile
          ale smutne jest to, że faktycznie niedługo tak może wyglądać świat
          oczywiście w żadnym wydaniu: męskim czy żeńskim mi się to nie podoba, ale ten skecz ...boski smile

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja