jak uratować dzieci przed draniem.

18.02.12, 16:51
Piszę o tym bo może ktoś w końcu zrozumie co się dzieje. Piszę o wrednym facecie którego znacie, bo wiem że jego plany są podłe. W końcu udało mu się doprowadzić do skrajności bylą żonę. Udało mu się ją tak zmanipulować że wkrótce komornik pozbawi ją domu, wyrzuci ją z małymi dziećmi. Gorzej, będzie miała ogromne długi i problemy. A wtedy on tylko poczeka i odbierze jej dzieci, bo sam drań skądś ma pieniądze i nawet kupuje dom. I jeszcze ja zmusił, do tego, że jedynym rozwiązaniem jest oddanie domu jemu, wraz z kredytem. Drań wie, że ona nie zniesie, żeby on tam choć dzień mieszkał z tą niunią i jej bękartem. To jest podłość straszliwa, ludzie to widzą co on robi i mu nie wybaczą.
    • mayenna Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:00
      Przykro mi ale nie rozumiem.
      Nazywanie jakiegokolwiek dziecka 'bękartem' nie nastraja mnie przychylnie do osoby tak piszącej.
      • nowy_kwiatek82 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:10
        A kim jest dziecko z kochanicą?
        • ewela1_1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:16
          Dzieckiem.

          Pomimo całej goryczy i bólu nazywania tak dziecka, które nic nie zawiniło jest delikatnie pisząc obmierzłe i odpychające...
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
          • ewela1_1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:18
            *nazywanie
            -------------
            "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • puzzle33 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:20
          Dziecko kochanicy co prawda nie może dziedziczyć korony, ale poza tym jest takim samym dzieckiem jak to z prawego łoża.
    • altz Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:16
      Facet chce wziąć dom z kredytem. Znając życie, kredyt przewyższa wartość domu, więc jest tyo dobre rozwiązanie.
      Podczas rozwodu jest wiele rozwiązań, które nie są dobre. Robi się różne rzeczy, na które często nie ma się ochoty. Trudno jest mieszkać w wyobraźni i żywić się powietrzem.
      Odebranie dzieci nie jest takie proste. Pewno ona jemu odebrała pierwsza, jakieś powody do tego były i nie sądzę, że nagle ustały. Nie dać się straszyć!
      A nazywanie kobiety niunią, a dziecko bękartem, może świadczyć o nieprzepracowanych emocjach i jest co najmniej niegrzeczne.
      • nowy_kwiatek82 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:26
        No może i niegrzeczne, przepraszam.

        Chodzi o to że ona sama ten dom stworzyła, w ciąży doglądała jak go wykańczali i nie jest w stanie tego znieść żeby on tam prfzebywał. On chyba tam nie bedzie mieszkał bo jego kochanica kupiła chyba juz domek. Ale jakie to podłe, stać ich na dom a dzxieci własne z domu wyrzuci.
        • nowel1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:27
          stworzyła? On się nie dokładał?
          Historia jako żywo o panu Michale i jego zacietrzewionej małżonce. Obawiam się, że im nie można pomóc.
          • nowy_kwiatek82 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:35
            dokładał się tak jak do dzieci sie dokładał, jak go zmusiła, bo z własnej woli nie chciał. Poza tym ona tam ma przyjaciół, ludzi, którzy ją wspierają w trudnych chwilach. Oni sa przy niej i nie pozwolą by stała się jej krzywda.
            • nowel1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:57
              Obawiam się, że ma niezbyt mądrych przyjaciół. Takich, którzy ją judzą i odradzają jakiekolwiek porozumienie. "Ratować dzieci przed draniem"? Czyli przed ich ojcem?
              Bez komentarza.
              • nangaparbat3 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 10:00
                A dlaczego? Ojciec nie może byc draniem? Małoż to drani po świecie chodzi?
                Popytajmy, spróbujmy zrozumieć, może nie drań, a może drań. Róznie bywa.
                • nowel1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 12:06
                  Wydaje mi się, że chodzi o michszyba. Odnoszę się do tego, co o nim wiem- i dlatego nie sądzę, że należy przed nim chronić dzieci.
                  • nangaparbat3 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 14:17
                    O, jeśli chodzi o micha, to mam dokładnie przeciwną opinię, opartą wyłącznie na tym, co on sam wypisuje.
          • jestem_zolza Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 18:44
            czytam to forum dość długo... i tez pomyślałam o Panu Michale ...
        • altz Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 18:54
          nowy_kwiatek82 napisała:

          > Ale jakie to podłe, stać ic
          > h na dom a dzxieci własne z domu wyrzuci.

          Życie nie jest w porządku. Niektórzy rodzą się w porządnych i bogatych rodzinach i inni w porządnych biednych, a jeszcze inni w biednych i patologicznych.

          Może pan nie wyrzuci dzieci, tylko je przyjmie do domu i będzie się nimi zajmował. A ich matka będzie miała dużo wolności i dużo czasu na zarabianie na alimenty?
    • kami_hope Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:45
      Historia historią. Ale co z Tobą się dzieje Kwiatek? O sobie piszesz „doprowadzona do skrajności była żona”? Czy o kimś innym? Bo jeśli o sobie, to dlaczego piszesz w 3ej osobie? A jeśli o kimś, to jakieś takie nieadekwatne do sytuacji emocje prezentujesz.

    • sonia_30 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 17:55
      A w jakim celu ten wątek? I kim Ty jesteś w tej całej historii?
      • altz Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 18:51
        sonia_30 napisała:

        > A w jakim celu ten wątek? I kim Ty jesteś w tej całej historii?
        Jestem tylko narratorem. big_grin
        • ro35 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 19:53
          znałem klienta z podobnym problemem - gollum go zwali - źle skończył suspicious
          • sonia_30 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 21:02
            ROTFL big_grin
    • exina Re: jak uratować dzieci przed draniem. 18.02.12, 22:49
      Dość enigmatyczne to napisane, ale znając życie opowiada historię banalną - panna pewnie nie pracowała (lub robiła na waciki), opiekowała sie dziecmi, wzieli wspólny kredyt, a po rozwodzie musiałaby go spłacic, aby móc mieszkac w tym mieszkaniu. Stąd pewnie ostre zderzenie z rzeczywistością. Żona przy mężu uważa zawsze, ze to co jego to jej, a tu nagle odcięcie od cyca. Bez męża okazuje się, ze nawet, gdyby zapłacono jej za obsługe domu i dzieci rynkową stawkę + alimenty, to nie stac byłoby jej na spłate połowy kredytu nawet w ratach. Taki lajf.
      Osobiscie na jej miejscu przymykałabym oczy na zdrady, jesli taki był problem, albo pogodziła sie z mysla, ze ją jako osobę niezamężna po prostu na ten dom/mieszkanie nie stac.
      Oczywiscie nie popieram, gdy tatus wywala swoje dzieci z domu, który zajmowały z mamusią, ale z doswiadczenia wiem, ze zwykle stoją za tym jakies głębsze brudy, a mamusia spokojnie ma gdzie z dzieciakami mieszkac (tyle ze bez osobnego pokoju dla kazdego dziecka itp). Uważam, ze typa, który wywala swoje dzieic z domu na bruk nalezałoby pozwac o pozbawienie władzy, moze polec to kolezance. Jesli kolezanka nie mieszka w przytułku, w 10 osób na kupie lub pod mostem, to ma jednak marne szanse na "wygrana" w takiej sprawie. Prawdopodobnie jako osoba niezamężna stała sie nagle biedna i nawet godziwe alimenty nie pozwolą jej spłacic domu/mieszkania. Uswiadomienie jest jej wybitnie potrzebne, skoro juz nawet komornik wlazł je na głowe.
    • lewapinger Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 09:49
      czyli Michał zrobił to co obiecywał, dopiàł swego.
      • tautschinsky Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 14:33
        lewapinger napisała:

        > czyli Michał zrobił to co obiecywał, dopiàł swego.

        Jeśli to on, należą mu się gratulacje. Człowiek ciągle czytał, żeby
        przestał pisać, pisać, a wziął się do rzeczy od właściwej strony czyli
        sądownie ustalił swoje prawa, bo obowiązki od początku miał i się
        z nich wywiązywał - alimenty płacił, dzieci widywał albo raczej należałoby
        napisać - pragnął widywać i o to głównie bój szedł. A dom? Wspólny.
        Został w końcu i ten majątek podzielony i jak to już napisano - pani zderzyła
        się z rzeczywistością smile Nie każdego stać na mieszkanie w dużym domu, trzeba będzie się zadowolić życiem zgodnym ze swoimi dochodami. A co do dzieci - on cały czas pisał, że jest całym sercem za tym, by na co dzień opiekować się swoimi synami. Dzieci więc NIE ZOSTANĄ bez dachu nawet w najgorszym scenariuszu - mają swoje stałe miejsce u niego w domu. A matka to NIE dzieci!
        • lewapinger wspomnieć należy że 19.02.12, 15:00
          w tym domu eksiowa mieszkała z mamusià, obie za nic nie płaciły a teraz lament bo chłop kupił drugà chałupę a na tej komornik łapę położy:-p
    • nangaparbat3 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 10:10
      Mam w rodzinie taką rodzinę: żona, mąż, dwoje dzieci. Ona od zajścia w pierwszą ciążę nie pracuje zawodowo - więc prawie jakby nigdy nie pracowała, juz kilkanaście lat. On pracuje ciężko, zarabia bardzo dużo. Mają dom, kiedy go budowano (w 100% za "jego" pieniadze) ona codziennie była na budowie, potem dom urządzala (z nim, z nim, za "jego" pieniądze, ale to ona spędzała godziny w necie perfekcyjnie dobierając każdy szczegoł).
      I teraz wyobraźmy sobie: on wiąże się z inną kobietą, ma z nią dziecko, a (byłej) zonie każe wyprowadzać się z domu. Wierzcie mi, niewyobrażalne. Po prostu nie robi się drugiemu człowiekowi takich rzeczy. Gdyby ten pan z mojej rodziny (to on jest moim bliskim krewnym, nie żona) zachował sie w opisany sposób, powiedziałabym: drań.
      Kwiatek pisze dziwacznie, nie wiadomo w sumie o kogo chodzi, niewiele wiadomo. Ale przynajmniej poczekałabym z ocenami zanim sie nie dowiem, jak jest.
      • nowel1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 12:11
        Z tego, co pamiętam z historii Michszyba - płacił wysokie alimenty i spłacał dom, w którym mieszkała ex, próbując jednocześnie dojść z nią do jakiejś ugody w kwestii podziału majątku - a ona nie była skłonna do jakichkolwiek ustępstw, pod hasłem "własne dzieci na bruk chcesz wyrzucić".
        Nie bronię Michszyba, wyjątkowo paskudnie też się zachowywał, ale ten epilog tutaj jest aż niesmaczny.
    • zielona.wrona Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 13:14
      Czegos tu nie rozumiem. Przeciez to matka zgotowala dzieciom taki los. Skoro nie ma forsy na utrzymanie domu, to trzeba sie do mieszkania przeprowadzic, na ktore ja stac. Co ma ojciec do tego? Bo sie wiecej doic nie chce dac? Rzeczywiscie podly! Skoro matka zdecydowala sie na nie oddanie kilku cegiel na kupie; skoro to dla niej takie wazne, to niech patrzy, skad wezmie pieniadze na utrzymanie tych cegiel. Wysuwanie dzieci na fron i chowanie za plecami dzieci wlasnej nieudolnosci uwazam za swinstwo. Z tego postu az kipie zazdrosc o bylego o jego nowa pania a nazywanie dzieci bachorami jest niewbaczalne. Kazdy ma taki los, jaki sam sobie zbuduje. A dzieci nie pojda pod most. Ojciec je z cala pewnoscia utrzyma, skoro matki na to nie stac.
      zielona,wrona
    • tricolour Chrzanisz, Kwiatku... 19.02.12, 13:23
      ... bo jeśli mąż zabierze dom, to musi spłacić byłą żonę. Nie będzie więc miała wielkich długów tylko kasę z połowy domu.

      Dzieci także jej nie odbierze, no chyba, że matka zaczęła pić, palić, brać i się puszczać jednocześnie - tylko taki zestaw jest podstawą do odebrania dzieci w Polsce.

      "I jeszcze ja zmusił, do tego, że jedynym rozwiązaniem jest oddanie domu jemu" to nie mąż zmusił tylko ekonomia zmusiła osobę, której nie stać na utrzymanie domu, do pozbycia się domu. W kolejce czekających na pierwszym miejscu jest współkredytobiorca.
    • lewapinger Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 13:34
      z tego co pamiętam z wpisòw Michała to proponował on eksowej ròżne rozwiàzania, ona na wszystkie odpowiadała NIE. Michał prognozował taki finał: komornik na chałupie. Nie dziwię się, ciężko jest utrzymywać dwa domy, kredyt, alimenty, pisał przecież w pewnym momencie, że nie stać go na spłatę rat za dom, w ktòrym mieszkajà eksiowa i mamusia eksiowej nie dokładajàc się do opłat. Nie bronię go zupełnie ale wydaje mi się, że jego pierwsza żona w zacietrzewieniu stawała okoniem na jego propozycje, po prostu NIE bo mnie porzuciłeś to dawaj kasę na wszystko, płać.
      Eksowa mogła pomyśleć wcześniej o przyszłości swojej i dzieci, nie siedzieć biernie i rozpaczać, rozgłaszać jaki to drań.
    • zielona.wrona Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 14:04
      Jeszcze ciagle mna trzesie po przeczytaniu tekstu Kwiatka!
      A gdzie bylas Kwiatuszku i ci Dobrzy Ludzie, jak matka rekami i nogami bronila dzieci przed kontaktem z ojcem? Czemu wtedy nikt z Was Dobrych Ludzi nie wyklarowal chorej z zawisci kobiecie, ze robi zle, ze przedklada wlasna zlosc nad dobro malych dzieci? No gdzie byliscie? Czemu nikt jej nie wytlumaczyl, ze robi zle, ze to sie moze zle skonczyc? I daj Boze, zeby tak sie skonczylo. Moze to bedzie przestroga dla innych "wlascicielek dzieci". Wam i jej sie wtedy marzylo, ze ex maz powinien opuscic dom z walizka, placic wysokie alimeny, splacac kredyty i doplacac do extrasow. No i zyc w celibacie!
      A takich "przyjaciol" jak kwiatek, powinno sie omijac szerokim lukiem.
      Amen!
      zielona.wrona
      • nangaparbat3 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 14:20
        Wszyscyście siebie godni.
      • nowel1 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 16:05
        O matko, ileż tu emocji wink
        • tautschinsky Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 16:48
          nowel1 napisała:

          > O matko, ileż tu emocji wink

          Tam gdzie kasa, tam wióry lecą big_grin
          • lampka_witoszowska Re: jak uratować dzieci przed draniem. 20.02.12, 08:36
            niekoniecznie
            niektórzy czekają na swoiście pojmowaną sprawiedliwość w sprawie michszyba, więc bez potwierdzenia, że to rzeczywiście o to chodzi - i bez poznania racji drugiej strony - już mają gotowe hasło: ukrzyżuj go (no, tu akurat: ją)!
            • michszyb Re: jak uratować dzieci przed draniem. 20.02.12, 10:13
              Jesli o mnie chodzi to tylko mi przykro że moje dzieci będą świadkami licytacji, eksmisji i najazdów komornika. Potem je czeka życie w nędzy, bo komornik nie pozwoli zarobic więcej niz minimalna krajowa. Ale cóż ex za chiny ludowe nie zdecyduje się oddac mi domu z kredytem. Woli zczeznąć w biedzie. Cóż jej wybór.
              • lampka_witoszowska Re: jak uratować dzieci przed draniem. 20.02.12, 10:19
                a takie proste rozwiązanie jak sprzedaż i podział pieniędzy, które zostaną, nei wchodzi w grę?
                jeśli opieramy się na wspólnocie majątkowej, oczywiście, chyuba, że dom jest wyłączną własnością kogokolwiek
              • tricolour Ja bym się tak nie martwił... 21.02.12, 09:37
                ... komornik dom sprzeda, dług ureguluje, matcę trochę zostanie. Dzieci mają alimenty, które można podwyższać co pół roku z automatu choćby o 50zł na rosnące potrzeby oraz dodatkowo o inflację. Przy perpsektywie 20-letniej da to kilka tysięcy na jedno dziecko. Dzieciom więc krzywda się nie stanie. W takiej sytuacji ja bym się prędzej martwił o własny alimenciarski budżet tym bardziej, że już na jedzenie Ci brakowało.

                Twoja "troska" o ex jest fałszywa. Tobie dalej zależy na jej krzywdzie.
              • yoma Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 16:13
                Co Michu, płeć zmieniłeś?
      • garibaldia upiory wróciły? 20.02.12, 13:49
        jest zielona to znaczy ze to o michszybie wątek big_grin

        znowu będzie serial rozrywka i bicie piany na forum

        ostatnio bez piwa i chipsów to nie ma co tu wchodzićtongue_out
        • sonia_30 Re: upiory wróciły? 20.02.12, 14:15
          O okularach 3D nie zapomnij! ;-D
          • nangaparbat3 Re: upiory wróciły? 20.02.12, 19:16
            Obstawiam że zaczynamy senas w 5D.
    • malgolkab Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 19:16
      już chciałam coś konstruktywnego napisać, ale po "bękarcie" mi się odechciało...mimo, że mam cięty język, to w życiu nie zdarzyło mi się nazwać tak jakiegokolwiek dziecka
    • moniapoz Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 21:49
      czy ktoś może podlinkować wątek którego to dotyczy.....wątek Michała
      bo tak nic nie można zrozumieć....

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • mola1971 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 22:07
        Monia, to cała telenowela była, ciągnęła się dwa lata chyba. Wątków było wiele, w tym części już pewnie nie ma, bo Michszyb, delikatnie mówiąc, kulturą osobistą nie grzeszył.
        • sonia_30 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 19.02.12, 22:20
          Chyba nie ma co demonów przeszłości wywoływać...
    • malgolkab a jak uratować przed matką 20.02.12, 11:28
      która o rodzeństwie swoich dzieci mówi "bękart", a o nowej kobiecie ojca "niunia"?
    • nangaparbat3 Hahahahaha 20.02.12, 19:15
      Myślę, że Kwiatek to sam Michu. Postanowił się pochwalić, a wprost trochę mu jednak głupio było. Gdyby po prostu o tym napisał, reakcje większości forowiczów byłyby inne. W sumie obrzydliwość.
      • garibaldia Też tak myślę - podpucha 20.02.12, 21:16
        tekst sztuczny, wymiar obrzydliwy.

        • zmeczona100 Re: Też tak myślę - podpucha 21.02.12, 19:22
          ooo, dokładnie. Mi też to na kilometr Michszybem zaleciało smile

          A że wyolbrzymił baaardzo, to już inna historia wink
          • anbale Re: Też tak myślę - podpucha 21.02.12, 19:55
            Ciekawe kiedy dzieci michszyba zaczną tu pisać...
            • zmeczona100 Re: Też tak myślę - podpucha 21.02.12, 20:03
              Albo nowa pani smile))
              O tym, jak się pozbyć starej pani Michowej z dwójką dzieci i tej nowszej, z jednym dzieckiem big_grin
              • nangaparbat3 Re: Też tak myślę - podpucha 21.02.12, 21:29
                Znaczy masz na myśli najnowszą?
    • mama_myszkina Re: jak uratować dzieci przed draniem. 20.02.12, 19:51
      Coż, jesli w związku małżeńskim byłaś równie fajnie usposobiona do męża, to nie dziwię mu się, że wybrał 'kochanicę' i 'bękarta'.

      • aiwlysji Re: jak uratować dzieci przed draniem. 20.02.12, 21:22
        mama_myszkina napisała:

        > Coż, jesli w związku małżeńskim byłaś równie fajnie usposobiona do męża, to nie
        > dziwię mu się, że wybrał 'kochanicę' i 'bękarta'.
        >
        pewnie tez cie nie dziwi, ze wywala zone z dziecmi na bruk, no ale coz znaczy czlowiek bez pieniedzy....ZERO. milej emerytury ci zycze...ooo...ty pewnie z tych co juz na wszystko maja odlozone, a przeciez wszyscy wiem z historii, ze w tym kraju raj trwa wieczniewink

        • mama_myszkina Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 00:50
          aiwlysji napisała:

          > mama_myszkina napisała:
          >
          > > Coż, jesli w związku małżeńskim byłaś równie fajnie usposobiona do męża,
          > to nie
          > > dziwię mu się, że wybrał 'kochanicę' i 'bękarta'.
          > >
          > pewnie tez cie nie dziwi, ze wywala zone z dziecmi na bruk, no ale coz znaczy c
          > zlowiek bez pieniedzy....ZERO. milej emerytury ci zycze...ooo...ty pewnie z tyc
          > h co juz na wszystko maja odlozone, a przeciez wszyscy wiem z historii, ze w ty
          > m kraju raj trwa wieczniewink
          >

          Zdaje się, że zanim komornik się uaktywnił były podejmowane próby negocjacji ale szanowna małżonka była na nie, bo przecież tak fajnie żyć w wielkim domu i za nic nie płacić. Niestety, trzeba było myśleć zamiast stawac okoniem dla zasady. Dzieci mogą mieszkać z ojcem.
          • kowalka33 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 09:15
            Tak mogą mieszkać , tylko z tego co sobie przypominam jak pisała next Micha (a bo tez się produkowała na forum to nie bardzo ona na te dzieci chętna , ma swoje i cudzych niańczyć nie zamierza....) zwłaszcza że ma świadomość że Mich jak MIch jak to napisała " lubi dymać podwładne " więc właściwie wie że szczęście długo nie potrwa .......Ale ten Mich to dziwny człowiek i ta jego baba. O ex się nie wypowiadam bo to Mich rzucał mięsem w jej stronę, oskarżał o pedofilię , robił z niej wariatkę, a cudna next pisała wprost że ex puszcza się z sąsiadem (pewnie licząc że może sąsiadka czyta i a nuż uwierzy ) a ona nigdy nie podejmowała dyskusji i właziła w błoto. No ale tego szanowni forumowicze nie pamiętają ....Kwiatku, też nie wierzę że jesteś jakąś sąsiadką , myślę że jesteś Michem lub next-twoja była żona powinna się wyprowadzić , powinna odciąć to życie grubą krechą zacząc nowe zycie , poznać kogoś , chłopcy potrzebują męskiego wzorca na którym można się oprzeć , który jest przyzwoity. Dla mnie Mich nie jest żadnym ojcem-jest facetem który albo ciągle pracował, wyjezdzał i dymał te nieszczęsne podwładne lub spedzał weekendy z Next i miedzy jednym numerkiem a drugim gadał przez telefon do żony i dzieci ze zapracowany (tako pisałała next) I im obojgu sprawiało to radość , taka fajna frajda. NO a jak się ex postawiła to się zaczęło, bo MIch ojciec , on ma prawo. Pisałam o tym nie raz jak ktos podejmuje jakąs decyzję , która zmienia życie innych ludzi w taki radykalny sposób musi być gotowy na konsekewncję na to że nie będzie w dziecmi na codzień , że może w zyciu matki pojawić się ktoś, na to ze jak załozy drugą rodzine to też będzie za to odpowiedzialny . Ludzie rzucają wszytsko w diabły a potem się dziwią że ktoś ma zal do nic o coś.
            Co do komornika-komornik tak jak zajdzie do ex tak zajdzie tez do Micha i szybciej jemu zabierze ten amerykanski samochód. Trudno u nas wywalić na bruk matkę z dziecmi. Dom jest wspólny , kredyt wspólny , pytanie kto więcej zarabia ...
            • zolza42 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 09:38
              Co za bagno!

              Dla mnie najbardziej zadziwiający jest fakt, że byle wymoczek z kolosalnym kredytem do spłacenia, z alimentami zasądzonymi na ileś tam dzieci i ze starym autem zawsze znajdzie chętną na jego wątpliwe wdzięki. I jeszcze ta desperatka ochoczo rodzi mu następne i następne dziecko, a później ląduje na tym forum z idiotycznym żalem: "... no co za drań mi się trafił, no co ja mam zrobić, no co ja teraz mam zrobić?"

              No to ja mam dla tych nieszczęsnych kretynek ponadczasową i darmową poradę:
              Jak nie uważałaś co robisz, to teraz rób jak uważasz!
              • mama_myszkina Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 16:09
                Też mnie to dziwi.

                Wątku Michała, a raczej wątków, nie śledziłam, więc moją wypowiedź opieram wyłacznie na lekturze tegoż.
            • zmeczona100 Re: jak uratować dzieci przed draniem. 21.02.12, 19:25
              Samo sedno, kowalka....

              Psychol z niego i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja