inna_nowa_ja
19.02.12, 13:35
przeżywać mojego rozstania jak żałoby? Dlaczego każdy mówi, że nie mam nad czym płakać.. a może mi właśnie jest potrzebny ten płacz.. dlaczego moja własna matka uzurpuje sobie prawo do tego żeby mi mówić jak mam się czuć..już dłużej nie wytrzymam.. nie wytrzymam tego bólu.. chcę żeby to wszystko się skończyło.. jestem po punkcji, w kołnierzu ortopedycznym, nie mam siły. Nie wiem czego od Was oczekuje ale mam ochotę wykrzyczeć że po prostu, najzwyczajniej w świecie nie daje rady.. mam prawo, kurwa mać to było 10 lat, lepszych, gorszych ale wbrew wszystkiemu kiedyś bardzo kochałam. A teraz z tym piperzonym bólem jestem sama jak i z acała resztą. Niech to się skończy.Przepraszam Was, bo wiem że kazdy z Was dźwiga swój ciężki krzyż.