Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dziećmi

15.03.12, 17:02
Witam,

Proszę o poradę na temat budowania więzi emocjonalnej z moimi malutkimi dziećmi. Córka ma 4 lata a syn 20 miesięcy. Żona za 3 miesiące chce się przenieśc do kochanka do oddalonego o 100 km miasta. Trudno mi sie pogodzić z tym, że będą mówiły do dziwnego człowieka tato. Z dziećmi mam bardzo dobre stosunki, spędzam z nimi cały wolny czas. Żona twierdzi, że nie będzie mi utrudniac spotkań (choć to się może zmienić), jednak nie stac mnie na robienie codzinnie 200 km samochodem (pociągami nie wyrobie sie czasowo z pracą) Jakie mam szanse na pozostanie ojcem, co powienienem i co moge zrobić. Z góry dziękuje za pomoc.
    • nowel1 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 17:17
      A myślałeś o wniesieniu do Sądu wniosku o opiekę nad dziećmi?
      • mefistoteles123 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:08
        Nie chciałbym robić tego dzieciom, choć miałbym kilka argumentów, ale dla dzieci matka jest zawsze najważniejsza. A żona jest dobrą matką, nie idealną ale dobrą, nie zaniedbuje dzieci.
    • maciekqbn Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:15
      Jeśli pomysł wywiezienia dzieci wynika z widzimisię matki dzieci, to IMHO powinna pokrywać koszty Twoich przejazdów do innego miasta. Kwestia jak to uregulować prawnie - polecam wizytę u dobrego prawnika.
      • moniapoz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:38
        ??? facet pyta o więź emocjonalną, a dostaje poradę prawno finansową ?
        o co kaman ?

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • maciekqbn Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:39
          moniapoz napisała:

          > ??? facet pyta o więź emocjonalną, a dostaje poradę prawno finansową ?
          > o co kaman ?
          >

          A o to:
          >nie stac mnie na robienie codzinnie 200 km samochodem (pociągami nie wyrobie sie >czasowo z pracą) Jakie mam szanse na pozostanie ojcem, co powienienem i co moge zrobić.

          Nie utrzyma więzi z małymi dziećmi bez kontaktu osobistego. To chyba oczywiste, czyż nie?
          • moniapoz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:46
            > Nie utrzyma więzi z małymi dziećmi bez kontaktu osobistego. To chyba oczywiste,
            > czyż nie?

            Maciek 100 km na pewno utrudni ale nie uniemożliwi kontaktu.
            na pewno liczy się chęć ojca i ewentualnie chęć ex żony np. w kwestii dowożenia dzieci itd.
            szukanie od razu rozwiązań "siłowych" na pewno nie polepszy stosunków rodziców a co za tym idzie stracą na tym dzieci - takie jest moje zdanie.

            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • luciva Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 10:32
        Ale matka nie ma prawa się nigdzie przeprowadzić, Maćku?

        Ja mam podobną sytaucję, moje dziecko było młodsze nawet.
        Myślę, że więź jako taka jest, choć mogłoby być lepiej. Ale wynika to z postawy byłego męża, nie z powodu problemu odległości.
        Z mojej strony - spotkania regularne, dbałość o to. Najlepiej nie jeden dzień, ale np popołudnie sobota, przedpołudnie niedziela (może uda się załatwić niedrogi nocleg).
        Uczestniczenie nie tylko w spotkaniach i zabawach, ale wazniejsze wizyty u lekarza, od czasu do czasu uczestniczenie w zajęciach dodatkowych, czasem wizyta po południu w dzien roboczy, aby odebrać z przedszkola, uczestnictwo w uroczystościach przedszkolnych typu Dzień Matki i Ojca, Jasełka.....Kontakt telefoniczny (z 4-latką spokojnie można przez telefon pogadać).
    • moniapoz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 18:52
      przede wszystkim nie rozumiem czemu dzieci do kochanka mają mówić tato ??
      tego chce Twoja żona ? moim zdaniem tata jest jeden ....i nie wyobrażam sobie sytuacji takiej, że dzieci mówią do kochanka tato a do aktywnego kochającego ojca....niby jak ?

      ta odległość niby taka mała to jednak uniemożliwia codzienne kontakty ale nie jest też jakaś strasznie wielka - na pewno więź nie będzie tak dobra jak była, ale moim zdaniem jeżeli Ci zależy to możesz być obecnym aktywnym tatą.
      a jak się buduje więź....niestety przez kontakt osobisty, najlepiej codzienny, zwłaszcza przy takich maluchach.

      myślę, że sytuacja jest dość ciężka dla Ciebie - pojedziesz do żony do miasta to rozumiem, że chyba nie będziesz przesiadywał w mieszkaniu kochanka tylko dzieci weźmiesz gdzieś poza mieszkanie. ale jak będzie zima, śnieg, deszcz to co ? może umów się z żona, że ona będzie dowozić dzieci do Ciebie od czasu do czasu ? synek jest jeszcze malutki...nie wiem czy to przejdzie.....no łatwo nie będzie.
      ciekawa jestem co Ci odpowiedzą na forum Psychologia - tam powinno być bardziej bez emocji.

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • altz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 20:27
      Byla zona obiecuje, ale z czasem jej sie w glowie poprzewaca.
      Nie masz dobrze, dostaniesz tylko kontakty i z tym sie musisz pogodzic.
      Martwi mnie jedna rzecz, ze piszesz, ze matka jest najwazniejsza. Facet tak nie powinien mowic, sam pod soba kopiesz dolek.
      Moze im sie nie pouklada?
      Idz na forum psychologia, moze Ci wmowia ze powinienes byc szczesliwy? wink
      Albo napisza, ze mozesz dziecko przytulic przez internet abo sie nagadac z dwulatkiem przez telefon. wink
      • zmeczona100 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 20:29
        > Martwi mnie jedna rzecz, ze piszesz, ze matka jest najwazniejsza.

        Lepiej to brzmi, niż "Dzieci mnie ograniczą". Taki PR.
    • ula-bak Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 21:08
      nie wiem co powinieneś ale może spróbuj porozmawiać z żoną żeby dzieci były u ciebie przynajmniej część każdego weekendu np z piątku na sobotę,raz dowozi ona a raz ty odbierasz dzieci(nie wiem czy taki maluch chciałby nocować bez mamy ale spróbować można).zawsze możesz wpadać w tygodniu o ile czas i finanse pozwolą.najlepiej spisać sobie takie ustalenia na wszelki wielki.a może mógłbyś jakoś się przenieść bliżej dzieci?(bez złośliwości to tylko propozycja).takim maluchom potrzeba nie tyle długich czasowo co częstych kontaktów niestety.powodzenia życzę
    • garibaldia Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 21:42
      Wydaje mi się, że systematyczność i wywiązywanie się z obietnic danych dzieciom jest tu dość istotna. Córa ma 4 lata możesz do niej dzwonić "na dobranoc", bajkę opowiedzieć choćby przez telefon lub przeczytać.. wprowadzić wasz własny rytuał, rozmawiać, albo co drugi dzień zadzwonić by opowiedziała co robiła, z jaką znajomą puzzle układała, czy już książeczkę pokolorowała którą jej dałeś, itd . Dodatkowo odwiedzisz ich z dwa razy w tygodniu lub na weekend na dłużej z noclegiem, weźmiesz na wakacje i na ferie podzielone z żoną i będzie dobrze. Tylko uważaj, żeby to nie było tak, że na początku jeżdzisz codziennie do nich a za chwilę poznasz nową partnerkę i będziesz szukać wymówek że jednak do dzieci jest za daleko i nie masz czasu się z nimi widzieć więc może innym razem... Bo dzieci przeżyją mocno taki rodzaj odrzucenia. I jeśli obiecasz coś dzieciom, to dotrzymuj słowa. By wiedziały że można na Tobie polegać. Dzieci które mają aktywnego, zainteresowanego nimi tatę raczej nie wyrywają się by kogoś innego tatą nazywać..
    • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 15.03.12, 21:56
      jaka jest szansa, że zamieszkasz bliżej nich?
      np. w tej samej miejscowości?
      • mefistoteles123 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 10:20
        Niestety nie ma w chwili obecnej takiej szansy, w swoim mieście prowadzę firmę wraz ze wspólnikiem. Nie mam żadnego konkretnego zawodu aby przenosić się do obcego miasta i zaczynać wszystko od nowa.
        • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 10:39
          to postaraj się jak najczęściej i na choć dwie godziny tam być, żeby zająć się dzieckiem
          ja bym tak zrobiła
          • mefistoteles123 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 11:45
            Dam radę 2 razy w tygodniu i co drugi weekend, dopóki coś jej nie odbije. Zaczyna też przebąkiwać o wyjeździe za granicę, syn nie ma wyrobionego paszportu, ale pewnie po uzyskaniu rozwodu żona to jakoś przeskoczy. Maskara, nie wierzę że tak się porobiło.
            • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 17:35
              może nie wyjedzie - wiesz, po rozwodzie to ludzie czasem słomianego zapału nabierają, niemój miał dom budować i cuda ludzie planują

              do wyrobienia paszportu i wyjazdu dzieci to potrzebna by była Twoja zgoda, była żona zaś musiałaby umotywować ten wyjazd w sądzie - dajmy na to, że nawet jeśli się zdecyduje, nawet jak uzyska w sądzie zgodę, bo z jakiegoś powodu dla niej wyjazd to by było najlepsze rozwiązanie - to i tak jeszcze pozostaje kwestia kontaktów z dziecmi i to trzeba prawnie spokojnie poukładać - ale to dopiero, jak naprawdę będzie się wybierała w świat

              na razie myśl o kontaktach, reszta się poukłada, naprawdę, tylko na to trzeba czasu, niestety
              ale w końcu będzie dobrze
              • mefistoteles123 Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 20:55
                No tak, trzeba sie teraz cieszyć tym co jest, niestety mam tendencje do nadmiernego wybiegania w przyszłość. Ale moje obawy zbudowane są na bardzo solidnych podstawach niestety.
                • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 16.03.12, 21:02
                  ale to chyba dobrze, ze wybiegasz w przysżłość
                  - tak samo dobrze, jak myślenie tylko o dniu dzisiejszym
                  i tak każdy się przejedzie na swoim podejściu - Ty będziesz się czasem na wyrost martwił, inny może zaniedba coś ważnego

                  ja też myślę na wyrost i przewiduję masę zdarzeń (a innych przewidzieć nei umiem) i tyle mojego dumania idzie na marne

                  oby nie wyjechała, mocno Ci tego życzę - i dzieciom też
          • fraaa go..o wiesz co bys zrobila 17.03.12, 09:47
            lampka_witoszowska napisała:

            > to postaraj się jak najczęściej i na choć dwie godziny tam być, żeby zająć się
            > dzieckiem
            > ja bym tak zrobiła

            skoro nie bylas w takliej sytuacji
            • lampka_witoszowska Re: go..o wiesz co bys zrobila 17.03.12, 09:56
              to twój drugi chyba wpis na forum, drugi do mnie i drugi w tym samym tonie
              albo jesteś tchórzem i zmieniasz nick, żeby usiłować nawiązać ze mną dziwaczny kontakt, albo jesteś zwyczajnie głupi/a
              trzeciego twojego wpisu nei dość, że nei skomentuję, to zwyczajnie go zlekceważę
              żeby nei było, że nie uprzedzałam wink
    • violadamore Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 21.03.12, 19:48
      Nie czytalam wszystkich wpisow pod Twoim postem, ale po pierwsze, nie daj sie zastraszyc niektorym obecnym tutaj panom, ze Twoja zona, nawet jesli jest teraz skora do wspolpracy, to za jakis czas jej sie w glowie poprzewraca. Normalna kobieta i matka nie ma zadnego interesu w tym, aby utrudniac swoim dzieciom kontaktu z ich ojcem, a wiem co mowie, bo jestem wlasnie w takiej sytuacji. Moj prawie-byly-maz moze wziac dzieci do siebie kiedy chce, i nawet jesli nie jest to kontakt codzienny (nie zawsze pozwala mu na to praca, choc mieszka 5 km ode mnie), to wiez z dziecmi zdecydowanie rozwija sie dalej i poglebia. Nie ma tez mowy o tym, aby dzieci zwracaly sie do mojego partnera per "tato", jest to dla wszystkich oczywiste. Co moge Ci poradzic - spedzaj czas z dziecmi, kiedy mozesz, ale nie wpadaj w panike, jesli nie bedzie to kontakt codzienny. Jakosc tego wspolnie spedzanego czasu jest bardzo wazna, wspolne rozmowy, zabawy. Moje dzieci nocuja u taty, kiedy on ma na to czas i ochote. Mam nadzieje, ze Ty tez bedziesz mial taka mozliwosc. Jesli Twoja zona jest rozsadna kobieta, to tez bedzie dbala o to, aby relacje miedzy Toba i dziecmi byly jak najlepsze i jak najblizsze. Odradzalabym stanowczo pomysly o odebraniu zonie dzieci (na jakiej podstawie??), moim zdaniem o wiele sensowniejsze jest dogadanie sie z nia.
      W kazdym razie nie poddawaj sie i nie zalamuj, Twojej roli jako ojca i obecnosci w zyciu Twoim dzieci nie przekresla ani rozwod, ani 100km odleglosc.
      • altz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 21.03.12, 20:06
        Piszesz na podstawie zupelnie innych doswiadczen.
        U Was nawet Twoje dzieci jada z Waszymi dziecmi, a to jest bardzo rzadkie.
        Poza tym macie bardzo blisko siebie.
        Wasza sytuacja na pewno nie jest norma.
        • rozpieprzonypolatach Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 21.03.12, 21:15
          mwfistofeles
          to rzeczywiscie trudna sytuacja, ma nadzieje ze ci sie jakos posklada, co tam mam nadzieje, jestem przekonany ze dasz rade, zwlaszcza zes przedsiebiorca wiec sam wypracowujesz swoj chleb za to szacunek

          ja mam podobnie, tez nie mam córy na codzień i jestem z tego faktu strasznieeeee zły!!! ale cóż takie życie

          z córą widuję się za rzadko jak na moje potrzeby bo kocham ją nad życie
          ale pamiętaj że nie liczy sie ilość tylko jakość, wg mnie ważne jest żeby nie wypaść z obiegu - tzn wiedziec co jest u dziecka na topie - jaka bajka, czym sie intersuje jakie ma problemy

          nie poddawaj się i ustal sobie żelazną zasadę - pamiętaj jak bedziesz wymiętolony, zmeczony czestymi dojazdami - przełoży sie to tez na twoja efektywność biznesową - co za tym idzie bedziesz mial mniej kasy, co za tym idzie nie bedzie cie stac na wyjazdy adzieciaki zobacza ojca który nie jest w formie!!! a na to sobie pozwolic nie możesz!

          wiec głowa do góry i pamiętaj nigdy kochanek (ja wolę okreslenie fagas wink)żony nie bedzie ojcem, pamiętaj dzieciaki to twoja krew!!!

          pozdrawiam
          rpl
          • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 22.03.12, 07:05
            oczywiście, że partner żony zastąpi ojca z powodzeniem smile
            nie ma sensu pisać bzdur - jakieś altzowe normy na sytuację po rozwodzie, jakieś więzy krwi... bez sensu

            wystarczy, że ojciec skupi się na nazywaniu partnera byłej żony kochankiem, fagasem czy jakkolwiek, a ów człowiek przy dzieciach będzie nie z obowiązku czy przypadku, ale naprawdę, zbuduje z nimi więź i żaden dupek nie będzie tego usiłował niszczyć - i dziecko wyjdzie z takiego ukłądu szczęśliwe

            bo w życiu idzie o dobre serce, wspieranie dziecka i miłość
            naprawdę i tylko

            lampka - biologiczna córka idioty, który pozwolił sobie odpuścić nasze kontakty, a potem nazwać mojego Tatę (ojczyma) źle
            po czym więcej się nie spotkaliśmy

            i córka ojczyma, który był lepszym ojcem dla mnie niż jakikolwiek mi znany biologiczny - nawet moje dziecko ma więcej z Taty niż z mojego biologicznego ojca

            każdy pracuje na swoje konto
            • altz Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 22.03.12, 08:15
              lampka_witoszowska napisała:

              > oczywiście, że partner żony zastąpi ojca z powodzeniem smile
              > nie ma sensu pisać bzdur - jakieś altzowe normy na sytuację po rozwodzie, jakie
              > ś więzy krwi... bez sensu

              Czy ja cos takiego napisalem? wink
              Ja od poczatku jestem za tym, zeby dzieci mialy przy sobie madrego faceta, moze to byc i ojczym. Reke bym podal, porozmawial, moze nawet bysmy sie gdzies razem z dziecmi wybrali?
              Tylko nie z kazda pania pan wytrzyma, niektore maja po trzy zwoje w glowie i akurat te zwoje sa odpowiedzialne za agresje i za zemste. big_grin
              Kobiety nie sa jakies idealne, tak samo, jak mezczyzni. Po obu stronach jest tyle samo madrych i glupich, a zazwyczaj glupi do glupiego lgnie, bo jest on swoj.
              • lampka_witoszowska Re: Stworzenie więzi emocjonalnej z malutkimi dzi 22.03.12, 11:26
                napisałeś, ze nei jest normą normalne życie, jak są dzieci z poprzednich małżeństw, i spędzanie z nimi wspólnie czasu - Twój post wyżej
Pełna wersja