Co pluszowe misie robią teraz na dworze?

26.03.12, 22:18
Kupę.
    • moniapoz Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 22:32
      dokładnie to samo powiedziałby mój 4 letni syn
      jesteś pewien, że nie masz 4 lat? smile hehe

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • czlowiek-na-torze Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 22:38
        Właściwie to nie wiem czy nie zapędziłem się pisząc "ę" na końcu zamiast "e". Muszę to sprawdzić. No i z logicznego punktu widzenia misie (liczba mnoga!) nie mogą robić jednej kupy.
        • moniapoz Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 22:41
          to jednak masz więcej niż 4 lata...bo mój synek nie myśli aż tak logicznie odnośnie tych kupsmile)
          i do tego nie rozróżnia ę od e

          smile

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • lampka_witoszowska Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 08:54
            serdecznie współczuję
            naprawdę
            Mloda ma 5 lat i jej do głowy kupa nie przychodzi, choć różne miewa pomysły

            hmmm, jakby to powiedzieć - jednak bardziej twórcze smile
            • moniapoz Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 09:00
              dziwię się, że ten wątek jeszcze wisi...myślałam, że go wytną, bo jest jaki jest....
              co do synka....tak to już jest, że chłopaki są jakieś dziwne...hehe
              starsza córka nie miała taki głupich naturalistycznych przemyśleń smile

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
              • lampka_witoszowska Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 09:08
                ależ niech wisi, jak ludzie się własnoręcznie ośmieszają niech mają szansę na wyraźne widzenie tego faktu
                bardzo pedagogiczny wątek, oby umysły chłonne na naukę pozostały smile
    • wendd Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 22:49
      Kupkęsmile

      Kupy walą niedźwiedzie.
      • mam-wyjebane Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 23:24
        Niby gówniany temat a jednak się rozkręcił.... smile
        • czlowiek-na-torze Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 10:34
          > Niby gówniany temat a jednak się rozkręcił.... smile

          Mam na to wyjebane wink.
    • ewela1_1 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 23:40
      Skończyły już?

      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • zalosny.jestes Ciągle robią... 26.03.12, 23:48
        Szkoda tylko, że tak strasznie śmierdzi...
    • heksa_2 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 26.03.12, 23:50
      Co pluszowe misie robią teraz na torze?
      • mam-wyjebane Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 01:37
        Być może planują samobójstwo ale nie jestem pewna bo nie mam zwyczaju śledzić nikogo...
    • nangaparbat3 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 06:52
      Żałośni jesteście.
      • maciekqbn Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 08:47
        ojtam ojtam
        Nigdy nie zalewałaś robaka?
        Raz na rok każdy potrzebuje dla zdrowia psychicznego.
    • lampka_witoszowska Re: niestety 27.03.12, 08:42
      to cytat z mojej ukochanej wówczas 2letniej córki
      usiadła po drzemce poobiedniej i zaspanym głosikiem zapytała własnie o te misie

      nie brałam pod uwagę, czy to sie komuś spodoba i czy jakiś chłopczyk będzie musiał się na tej sygnaturce powyżywać z racji niemoty umysłowej w innych dyskusjach, ale cóż... nadal mnei to mało obchodzi

      jak dla mnei pytanie pozostało bez odpowiedzi, za to mamy przemiłe wspomnienia smile my obie, reszta się nie liczy

      ps. Nanga, dziękuję i pozdrawiam ciepło wink
      • zalosny.jestes Jak się coś pisze w sygnaturce, to zawsze trzeba 27.03.12, 08:54
        się liczyć z tym, że się to komuś spodoba, nie spodoba, będzie kontrowersyjne.
        • lampka_witoszowska Re: Jak się coś pisze w sygnaturce, to zawsze trz 27.03.12, 09:01
          tak, tekst dwulatki w sygnaturce mamy rzeczywiście jest głównie kontrowercyjny big_grin
          umarłam big_grin

          gratuluję, ja bym się po czymś takim poczuła jak idiota big_grin
          • zalosny.jestes Ja się nie poczułem. Mało tego nawet nie udało Ci 27.03.12, 09:05
            się mnie obrazić (wiem, wiem..nie taki miałaś zamiar). To pozwolę sobie dodać jeszcze od siebie, że nie jestem znawcą twórczości Twojej córki a mnie personalnie "misie" skojarzyły się z pogardliwym określeniem dla facetów. To wszystko. wink

            PS: Drażnił mnie ten podpis jak diabli - dziś już ma inny wymiar.
            • lampka_witoszowska Re: eeetam 27.03.12, 09:13
              to juz prymitywny mechanizm - przejechałem się na własne życzenie, to chociaż zrobię z siebie poszkodowanego

              następny proszę
              • zalosny.jestes Z tym następny proszę to sugerowałbym ostrożnie... 27.03.12, 09:18
                żeby się poźniej nie okazało, że poprzedni był aniołem wink
                Nie rozumiem kwestii z poszkodowany-ofiara. Dobrze podpiełaś?
                • yoma Re: Z tym następny proszę to sugerowałbym ostrożn 27.03.12, 15:14
                  Dobrze podpięła. Już wyjaśniam: jeśli ktoś powie, że deszcz pada, a ty zrozumiesz, że to naśmiewanie się z twojego życia erotycznego., to zrobisz z siebie idiotę. A wiadomo, że w pewnych kręgach najlepszą obroną przed uznaniem za idiotę jest albo atak, albo niezwłoczne rozpoczęcie wykazywania, jakim się jest biednym pluszowym misiem.

                  tongue_out
            • czlowiek-na-torze Re: Ja się nie poczułem. Mało tego nawet nie udał 27.03.12, 10:39
              > PS: Drażnił mnie ten podpis jak diabli - dziś już ma inny wymiar.

              Tak. Teraz ilekroć ktoś ten podpis zobaczy to oczami wyobraźni zamiast słodkiej dwulatki zobaczy srające misie. Socjotechnika pierwszego sortu!
              • lampka_witoszowska Re: Ja się nie poczułem. Mało tego nawet nie udał 27.03.12, 10:54
                bardzo ci tego życzę, takich właśnie obrazów smile
                każdemu wedle możliwości...

                mojej córce byle gówno nei obrazi, wartości nei umniejszy, a gówno pozostaje gównem, wiesz, nawet na torze czy na stole czy w Wersalu
                • zalosny.jestes Ale obsrana lampka to już budzi niesmak... 27.03.12, 11:00
                  Musisz przyznać wink
                  • lampka_witoszowska Re: Ale obsrana lampka to już budzi niesmak... 27.03.12, 11:20
                    ja nic nie muszę, imaginuj sobie

                    we mnei to nei budzi niesmaku, bo ja takich wizji nie mam
                    we mnei budzi niesmak, że ktoś potrzebuje takiego wątku, bo sobie wyobraża, że poużywa - a tu zonk
                    to poużywanie nie na mnie się odbija, tylko na autorach wizji


                    wiesz, Boga można nazwać jak się chce, ale to nie w Boga uderza
                    rozumiesz teraz?
                  • alinawk Re: Ale obsrana lampka to już budzi niesmak... 27.03.12, 11:26
                    Niesmak to ty budzisz, żałosny. Jestes cham i prymityw.
      • alinawk Re: niestety 27.03.12, 09:16
        > to cytat z mojej ukochanej wówczas 2letniej córki
        > usiadła po drzemce poobiedniej i zaspanym głosikiem zapytała własnie o te misie
        >

        Strasznie fajny ten tekst, lampka smile. Pewnie jej się śniły te pluszowe misie.
        Od razu mi się przypomniała taka książeczka o pluszowych misiach, czytałam ją starszej córce, strasznie dawno to było...Az szkoda, że ten bajkowy świat z pluszowymi misiami już za nami...
        • zalosny.jestes I książę na białym koniu... 27.03.12, 09:22
          Ech...gdzie jesteś świecie bajek mylący się z rzeczywistością ? Rozmarzyłem się na chwilę. Przepraszam...
          • mola1971 Re: I książę na białym koniu... 27.03.12, 09:43
            Jaki książę na białym koniu??? Lepszy giermek na osiołku.
            • zalosny.jestes To dotyczy tylko "zewnętrznej" części Waszej 27.03.12, 09:53
              osobowości. Wewnątrz żyje książe na białym koniu a jak już giermek to najlepiej w Maserati albo w ostateczności jakimś "meśku". Ta część, której niestać z powodu zbyt dużej liczby słodyczy na giermka w "meśku" musi zadowolić się giermkiem w Renault Thalia. Tak czy owak los tych facetów jest nie do pozazdroszczenia...
              • mola1971 Re: To dotyczy tylko "zewnętrznej" części Waszej 27.03.12, 09:57
                Że co proszę??? Guzik mnie interesuje czym facet jeździ, mam swój (najlepszy na świecie) samochód.
                I bynajmniej nie z powodu ilości słodyczy, bo za słodyczami generalnie nie przepadam.
                • alinawk Re: To dotyczy tylko "zewnętrznej" części Waszej 27.03.12, 10:08
                  No co ty, wiadomo, że jak baba, to musi być koniecznie gruba od słodyczy, i koniecznie polować na faceta i jego pieniądze oraz samochód tongue_out. Innej opcji po prostu nie ma w żałosnym światku żałosnego wink
                  • zalosny.jestes Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 10:20
                    dosłownie? No dobra, niech już zostanie, że jestem tępym tłukiem co robi umcycyk na dyskotece, żeby laskę wyrwać wink
                    • mola1971 Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 10:22
                      Drogie panie po prostu dopasowują poziom dyskusji do interlokutora tongue_out
                      • lampka_witoszowska Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 10:47
                        no, proste jak budowa cepa smile

                        Mola, ponieważ równowaga w przyrodzie musi być, to ja zjadam te słodycze, co Ty ich nie zjadasz big_grin i przy całej mojej miłości do ekologii od czasu do czasu dodatkowo pędzę, o zgrozo, do Mc'Donaldsa

                        a że jestem najpodlejszym z możliwych typów kobiet ani myślę od tego tyć smile
                        i też jeżdżę najlepszą z możliwych marek, co za los
                        i byle rycerzykowi serca nie oddam smile zbyt fajna ta pojedynczość

                        ufam więc, żę niechęć do mnie może być najszczersza pod słońcem, hehe
                        • zalosny.jestes Różnica jest taka, że ja teraz oczyma wyobraźni 27.03.12, 10:59
                          widzę Twoją idealnie zbudowaną pupę a większość kobiet widzi szpilki za trzy tysiące---potrzebuje je---portfel---nie mój---dam dupy---samiec zapłaci....
                          Co do najlepszej z marek samochodu, to nie chodzi o markę dla samej marki, ale dla manifestacji samca ją ujeżdżającego. Zobacz jaki jestem zaradny! Ze mną wychowasz potomstwo bez problemu! Co ja na to poradzę, że takie stereotypy rządzą tym światem?
                          Ach perełki z forum...jaki świat byłby cudowny gdyby składał się tylko z Was!
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • kara_mia Re: Różnica jest taka, że ja teraz oczyma wyobraź 27.03.12, 14:29
                            słuchaj...
                            to z tobą baby się bzykały bo im szpilki kupowałeś?

                            Zawsze mi się wydawało, że baby z fajnymi chłopami bzykają się bo maja przyjemność, potem idą do pracy i zadowolone z życia zarabiają na w/w szpilki, torebkę to kompletu i apaszkę smile smile

                            A szpilkami to za sex płaca żałośni nieudacznicy, z którymi sex jest żalowy...

                            sorrry, zapomniałam o Twoim nicku.
                            • yoma Re: Różnica jest taka, że ja teraz oczyma wyobraź 27.03.12, 15:17
                              A przecież był tu niedawno taki jeden na forum, co przecież żonie paltocik kupił i jeszcze sukienkę smile
                        • mola1971 Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 13:44
                          Mój jest najlepszy na świecie, nie ze względu na markę, ale dlatego, że jest niemój, czyli służbowy. Jedyne co mnie interesuje to wlanie paliwa i płynu do spryskiwaczy, o resztę martwi się serwis. I to jest dla mnie najlepsze wink

                          Co do rycerzy to ja tam się trzymam od nich z daleka. A już szczególnie od takich, którzy końmi (mechanicznymi) muszą sobie kompensować niedostatki w tej... no... w zbroi big_grin
                          • czlowiek-na-torze Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 16:07
                            mola1971 napisała:

                            > Co do rycerzy to ja tam się trzymam od nich z daleka. A już szczególnie od taki
                            > ch, którzy końmi (mechanicznymi) muszą sobie kompensować niedostatki w tej... n
                            > o... w zbroi big_grin

                            Znane prawo mówi, że iloczyn długości samochodu i długości penisa jego właściciela jest wartością stałą. Jako właściciel i kierowca Fiata Seicento mogę to potwierdzić.
                            • mola1971 Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 17:56
                              To by tłumaczyło zamiłowanie wielu mężczyzn do motocykli. Taki motocykl zbyt długi nie jest... Hmm... Zadumałam się big_grin
                              Z drugiej strony są kierowcy TIR-ów. Od nich należałoby się trzymać z daleka wink))
                              • czlowiek-na-torze Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 22:48
                                Prawo przeze mnie przytoczone dotyczy samochodów (w domyśle: osobowych) i ich właścicieli.

                                Motocykl to nie samochód.
                                TIR to nie samochód, co więcej, kierowca TIRa bardzo rzadko bywa jego właścicielem, podobnie ma się sprawa z kierowcami autobusów.

                                A Fiat Seicento? Cóż, marka Ferrari należy do koncernu Fiata, więc moje Seicento to takie trochę Ferrari big_grin.
                                • mola1971 Re: Czy Wy drogie panie musicie czytać wszystko 27.03.12, 22:51
                                  No to mi zepsułeś całą koncepcję sad A już siem kciałam rzucić na jakiegoś właściciela motocykla tongue_out
              • yoma Re: To dotyczy tylko "zewnętrznej" części Waszej 27.03.12, 15:16
                Te, Żałosny

                a ile sadzonek drzewek można przewieźć maseratim?
                • lampka_witoszowska Re: przesadziłaś :D 27.03.12, 17:27
                  w byle maseratim smile

                  choć jak stanęłyśmy z Młodą już nie posiadając nawet oparów w zbiorniku paliwa, to owo paliwo mi dowoził jakiś miły człowiek z czarnej czyściusiej, ślicznej beemki, w garniturze i pod krawatem, i za swoje pieniądze, i dopiero z rachunku się rozliczaliśmy, i jeszcze chciał dolewać ropę w tym stroju...
                  podejrzewam, że z takim można i sadzonki zapakowane po dach wozić

                  ale czy łupane kamienie z kamieniołomów to już nie jestem pewna, a potrzebuję na ścieżkę koło domu, juz nie tylko na działkę
                  • yoma Re: przesadziłaś :D 27.03.12, 18:29
                    Bo rozumisz, jakeśmy se na ślubie zażyczyli rośliny zdatne do posadzenia zamiast wiechci ciętych, a goście stanęli na wysokości zadania, to wszystko wlazło do starego peugeota. Do limuzyny by nie wlazło, a do maseratiego tym bardziej big_grin
    • mayenna Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 11:11
      Mnie się nasunęło: ' W czasie deszczu dzieci się nudzą..."
      Alle miałam napisać coś innego:Człowiek jest najlepszysmile

      Maciek, on na trzeźwo tak ma. Chyba ze to od samego kupowania whisky już się udziela. Może pomoże szlaban na Kapitana Bombęsmile
      • ewela1_1 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 11:24
        O!, a ja nie wiedziałam, ze to od sygnaturki wyszło, myślałam, ze ot zwykła głupawka i czasami zdrowego dystansu przy odbiorze nie zaszkodzi. Ja ostatnio mam często głupawki, choć myślę wtedy o innych rzeczach niż kupających misiach. Jeśli Lampka poczułaś się urażona, to przepraszam, bo tez się udzieliłam w "wątku "smile
        -------------
        "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • maciekqbn Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 11:29
          A o jakich misiach wtedy myślisz? wink
          • ewela1_1 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 11:45
            Oj tam, od razu o Misiach, jeśli jednak to tylko i wyłącznie pachnących.

            A swoje głupawki uznaję jako objaw zdrowienia smile.

            -------------
            "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 11:42
      Moje misie zajmują się ogrodem na wiosnę, widać te twoje misie jakieś niewychowane.
      Kupę robi się w toalecie.

      BTW
      rozbawilo mnie do łez wysmiewanie sygnaturki
      Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
      przez kogoś
      kto ma nick żałosny.jestes oraz mam.wyjebane

      Już myślałam, że to będzie zwykły dzień a wam udało się mnie zdrowo rozśmieszyć!!!
      smile
      dzięki!

    • kobieta306 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 13:35
      Lampko , fajnie miec takie cytaty, które przywołują dobre wspomnienia. Te, których autorami są własne dzieci najbardziej się do tego nadają.
      My niedawno z dzieciakami widzielismy takie "pluszowe misie" w jednym z ogrodów, takie niby zoo ale zwierzaki prawie jak w naturze. Wspinały sie na drzewach jak wiewiórki i ja sobie uświadomiłam, że przed niedźwiedziem się na drzewo nie zwieje wink
      • wawrzanka Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 15:00
        kobieta306 napisała:

        > Lampko , fajnie miec takie cytaty, które przywołują dobre wspomnienia.

        Mnie te misie kojarzą się z misiami berlińskimi, chociaż one wcale pluszowe nie są. Za to są na dworze. Może stąd to skojarzenie. Fajne, wesołe, kolorowe misie i żadna socjotechnika człowieka z głową na torze mi tego skojarzenia nie burzy.

        To miał być chyba wątek w oparach absurdu, ale że autor wybrał sobie na "ofiarę" fajną kobietę, żeby się na niej powyżywać to powstał wątek w oparach rozpaczy i desperacji, ech... Wy, mężczyźni chyba naprawdę przeżywacie kryzys w tym współczesnym świecie. Mity o chciwych, głupich babach można wetknąć do lamusa, bo kobiety same na siebie zarabiają, rycerza żadna nie chce - tylko się powiesić. Moi drodzy - naprawdę nie jest tak źle smile Uwierzcie, że są kobiety, które po prostu są fajne i bezproblemowe. Tak samo jak są też i tacy mężczyźni. I sprawy zarabiania pieniędzy, samochodu, czy zbroi naprawdę nie mają nic wspólnego z męskością, ani z kobiecością, przynajmniej mi się tak wydaje (zastanawiam się, czy nie zrobić sobie sygnaturki: "moim skromnym zdaniem", bo niestety mam taki styl pisania, jakbym zawsze miała rację. No co ja zrobię, że ją mam ? Jest tylko moja big_grin )

        Choć to nie sezon ostatnio zapytałam moją prawie 9-letnią córkę, czy wierzy w św. Mikołaja. Podeszła do mnie skruszona, bo chyba myślała, że ja chcę, by ona wierzyła. I mówi z uśmiechem tak:
        - mamo, ja nie wierzę, ale to takie fajne, jak dziadek się przebiera za Mikołaja i te listy i to wszystko, no chciałabym wierzyć. Wiem, że to dorośli kupują prezenty, ale lubię mówić, że to Mikołaj mi przyniósł.

        Bardzo się wzruszyłam, bo córka uświadomiła mi, że to, w co wierzymy jest po części prawdą. Dlaczego niby świat naszych wyobrażeń ma być mniej prawdziwy od iluzji, skoro i tak wszystko jest takie względne? Raz do roku można wierzyć w św. Mikołaja, który przecież istnieje: jest nim przebrany dziadek. Dziadek nie przebiera się w Mikołaja na urodziny, ani na Wielkanoc. Tylko na Gwiazdkę. Więc ja też wierzę w św. Mikołaja w Boże Narodzenie. Wierzę w rzeczy, które są możliwe do spełnienia.
        • zmeczona100 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 15:39
          Wy, mężczyźni chyba naprawdę przeżywacie kryzys w tym wsp
          > ółczesnym świecie. Mity o chciwych, głupich babach można wetknąć do lamusa, bo
          > kobiety same na siebie zarabiają, rycerza żadna nie chce - tylko się powiesić.

          Eeetam wink
          Przejście na taki tryb myślenia wymagałoby pracy nad sobą i prezentowania czegoś więcej, niż ipody, maserati, kupowanie szpilek, wiąch kwiatów itp. Bo taki gatunek bab, jak opisałaś, chce żyć z mężczyznami, którzy im imponują, a w/w "wartości" do imponowania się nie nadają.

          Np. żeby mnie zainteresował na poważniej mężczyzna, to musi mi imponować tym, co ma w głowie smile A tego żaden żałosny czy inny pseudofacet nie kupi, a do pracy nad sobą nie ma chętnych- wylenieli na kanapach przed TV albo skurczył im się mózg w zamian za rozbudowę mięśni o 2 mm na treningach w siłowniach.

          Ci, którzy nadają się bez dodatkowej pracy, są już, niestety, zajęci.

          A tak poza tym- kłamstwo powtarzane setki razy staje się prawdą (czy jakoś tak), więc Żałosny powtarza i powtarza, abyśmy w to uwierzyły wink
          • yoma Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 16:04
            Gorzej, że sam w to wierzy, no ale to już nie mój problem.
          • wawrzanka Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 16:22
            zmeczona100 napisała:

            > Ci, którzy nadają się bez dodatkowej pracy, są już, niestety, zajęci.

            O tak, jeden taki był na tym forum. Stety, jest już zajęty wink
            Ale to oczywiście z przymrużeniem oka, bo wartość człowieka rzeczywiście można mierzyć kryteriami, takimi jak zdolność do empatii, szerokość horyzontów, analityczne i syntetyczne myślenie, zdolności opiekuńcze itp. itd., ale miłości tak mierzyć się nie da. Znam wielu wartościowych mężczyzn, ale tylko w jednym się zakochałam wink
            • zmeczona100 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 21:33
              Szczęściara wink
              Może da się go jakoś sklonować? wink
              Skromna i mało wymagająca jestem- np. na pewno nie musiałby mi prasować gaci wink

              > Ale to oczywiście z przymrużeniem oka, bo wartość człowieka rzeczywiście można
              > mierzyć kryteriami, takimi jak zdolność do empatii, szerokość horyzontów, anali
              > tyczne i syntetyczne myślenie, zdolności opiekuńcze itp. itd., ale miłości tak
              > mierzyć się nie da.


              No nie do końca- bo miłość to to wszystko, co wymieniłaś plus to "coś"; same "coś" nie wystarczy wink
    • wendd Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 15:16
      Lampka no odpuść namsmile to nie były żadne działania wymierzone w dzieci, misie czy sygnaturki - tylko ot taka głupawka pod wpływem kiepskiego humoru autora wątkusmile

      A samo pochodzenie sygnaturki jest bardzo słodkiesmile
      • azmb Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 16:00
        Wendd napisał taki rozbrajający tekst, że już odechciało mi się wyjaśniać końcówki rzeczowników w liczbie pojedynczej i mnogiej (to przy dyskusji o poprawności "kupę" "kupy" "kupe"smile
        Wedd smilesmile
      • czlowiek-na-torze Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 16:14
        wendd napisała:

        > zy sygnaturki - tylko ot taka głupawka pod wpływem kiepskiego humoru autora wątkusmile

        Kiepskiego humoru? Humor miałem doskonały! A mam jeszcze lepszy gdy obserwuję jakiego potwora mimochodem stworzyłem i jak niektórym skacze ciśnienie wink. Rozważam zmianę nicka z czlowiek-na-torze na czlowiek-skurwiel big_grin.
        • yoma Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 16:49
          Walnij sobie człowiek-nad-torem tongue_out Takoż w kontekście sygnaturki.
        • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 17:33
          Rozważam zmianę nicka z czlowiek-na-torze na czlowiek-skurwiel .

          Uważam to za bardzo stosowne.
          • czlowiek-na-torze Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 27.03.12, 22:52
            Ale cóż ja takiego złego uczyniłem? Napisałem tylko jeden post, którego treścią było jedno tylko słowo. Resztę potwora spłodzili pozostali uczestnicy forum.
            • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 11:20
              Nadal uważam, ze twój pomysł o zmianie nicka jest bardzo stosowny.
              • lampka_witoszowska Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 11:32
                tym bardziej, że chłopiec puchnie z dumy, że jednym słowem niemal lawinę wywołał - nie da się ukryć, miszczunio języka polskiego

                a przy setnym wpisie przyznam autorowi wątku medal z kartofla smile
                do tego niektórym chłopcom miś będzie się kojarzył z odchodami - czyż to nie cudowne?
                zdecydowanie najprawdziwszy życiowy sukces big_grin
                • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 11:34
                  niektórym chłopcom miś będzie się kojarzył z odchodami

                  Czytałam , że to się nazywa faza analna rozwoju.
                  W książce pisało, że z tego się wyrasta.
                  • zmeczona100 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 11:38
                    Ciekawe, jak to wygląda w praktyce wink
                  • czlowiek-na-torze Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 13:29
                    > Czytałam , że to się nazywa faza analna rozwoju.

                    Do mnie ma się to nijak. Seks analny mnie nie zachwyca wink.
                    • zmeczona100 Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 13:52
                      No ja Cię proszę big_grin A co ma seks analny do analnej fazy rozwoju (dziecka w dodatku)?

                      big_grin tongue_out big_grin tongue_out
                  • mayenna Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 13:53
                    kara_mia napisała:


                    > Czytałam , że to się nazywa faza analna rozwoju.
                    > W książce pisało, że z tego się wyrasta.

                    W mojej było napisane, że się odchodzi od koncepcji Freuda i psychoanalizysmile
                • mayenna Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 12:48
                  lampka_witoszowska napisała:

                  > tym bardziej, że chłopiec puchnie z dumy, że jednym słowem niemal lawinę wywoła
                  > ł - nie da się ukryć, miszczunio języka polskiego




                  Muszę spódnicą poosłaniaćsmile
                  Jak ktoś pozuje na skurwiela to nie znaczy że nim od razu jest.
                  Człowiek włada językiem polskim z dużą biegłością i nie posiłkuje się w wyrażaniu emocji słownictwem rodem z łaciny kuchennej.
                  Poczucie humoru zbliżone do twórców Kapitana Bomby czy do Koterskiego jest niszowe, ale nie odosobnione.
                  Może dociągniemy do 100 żeby spuchł z dumy i dostał obiecany medal?smile

                  • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 12:52
                    Jak ktoś pozuje na skurwiela to nie znaczy że nim od razu jest.
                    nie , najczęściej jest zwykłym dupkiem.
                    • mayenna Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 12:54
                      kara_mia napisała:

                      > Jak ktoś pozuje na skurwiela to nie znaczy że nim od razu jest.
                      > nie , najczęściej jest zwykłym dupkiem.
                      W tym przypadku nietrafna diagnozasmile

                      • kara_mia Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 13:19
                        Wychodzi na to, że każda z nas ma swoją, inna opinię smile
                  • lampka_witoszowska Re: Co pluszowe misie robią teraz na dworze? 28.03.12, 13:51
                    zawsze mam problem w rozmowie z kimś, kto czyta "miszczunio języka polskiego", a widzi: "skurwiel"
                    masa ludzi tak robi, zaraza czy co?
                    może wpływ mediów

                    powiem tak - Twoja kiecka, widać miszcza znasz, widać, cieszy Cię to - i super

                    ja widze nick, za nim człowieka, który nie umiejąc sobie poradzić w rozmowie zareagował na sygnaturkę, bo mu się wydawąło
                    ucieszył się kilka wpisów wyżej, że aż taką lawinę umie wywołać, hohoho i hohoho
                    to uznajmy, że Ty reagujesz na człowieka po swojemu, ja po swojemu

                    ale podpowiem Ci jedną może ważną rzecz - znam kilka osób, jeśli ktoś pozuje na skurwiela (i guzik mnie obchodzi, czy ten tu pozuje czy nei pozuje, piszę o każdym, kogo poznasz, a pozować będzie), to zwykle prędzej czy później zrobi Ci świństwo i zawsze będzie mógł uruchomić zasłonę dymną pt.przecież mówiłem, że jestem skurwiel

                    to jedna z gierek niedorosłych ludzi

                    możesz wziąć sobie moje doświadczenia, możesz czekać na swoje, to w sumie też mi lotto, boś dorosła kobieta smile
                    miłego dnia smile
Pełna wersja