Dodaj do ulubionych

Ogarnia mnie niewiara w człowieka

21.04.12, 12:21
Od pewnego czasu ludzie już tylko rosną, tak się mówi.
Chciałoby się w to nie wierzyć, ale raczej tak jest, niestety. sad
Nie ma co liczyć na jakies przemyślenia, rachunek sumienia drugiej strony i jakąś sensowną współpracę, ludzie się nie zmieniają. Nie zmienią się, co najwyżej wymyślą nowe argumenty za tym, że to nie oni są winni i zostali skrzywdzeni. Takich osób nie można wziąć na przetrzymanie i pokazać, "jak to będzie", bo to jest woda na młyn i pojawiają się następne oskarżenia.

A na zewnątrz tak pięknie big_grin Wiosna!
Obserwuj wątek
    • esteraj Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 12:43
      altz napisał:

      > Od pewnego czasu ludzie już tylko rosną, tak się mówi.

      Nie o ludziach tak się mówi, lecz o mężczyznach. Choć trzeba przyznać Ci rację, bo przecież, kobieta to nie człowiek big_grin

      > Nie ma co liczyć na jakies przemyślenia, rachunek sumienia drugiej strony i jak
      > ąś sensowną współpracę, ludzie się nie zmieniają.

      Zmieniają się, zmieniają... Czasami długo to trwa, ale jednak...
      Oczywiście istnieją wyjątki od reguły, jak w każdym przypadku.
    • nowel1 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 13:06
      Niektórzy ludzie, tak.
      Po co uogólniać, żeby się zdołować i wejść w rolę ofiary?
      Możesz zmienić wyłącznie własny sposób postępowania, nie cudzy. Jeśli Ty coś zmienisz w sobie, ludzie w Twoim otoczeniu nie będą mieli wyjścia i też coś zmienią. To zmiana wymusza zmianę.
    • ewela1_1 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 14:21
      Osobowość się nie zmienia, pewne zachowania owszem, lecz nie u wszystkich. Może pod wpływem jakiś traumatycznych przeżyć?, ale to też "zależy". Najlepiej jest zmienić podejście w sobie, wtedy zmiana może wymusić zmianę w kimś innym.
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • baabcia Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 15:29
      wziąłeś SIĘ na przetrzymanie
      na refleksję się zdobywasz

      człowieku zawieś się na sobie

      zupełnie inaczej bym Cię czytała gdybyś

      pisał o sobie i swoich planach
      czasem jedynie wyjaśniając jeśli to niezbędne czego nie możesz, bo kiedyś źle ulokowałeś uczucia i porozumienia z byłym 'błędem' jak wiemy nie ma

      a Ty cały czas jesteś kawałkiem przeszłości o której zdaje się wszyscy chcą zapomnieć

      dzieciom potrzebny pozytywny ojciec a nie utrapienie zbudowane z pretensji rozpisanych na wszystkich płotach
      nie obrażaj się - ja spokojnie przestałam Cię czytać - dzieci też tak zrobią tyle że z bólem i ranami
      żona jest byłą żoną bo nie chce Cię słuchać - rozważyłeś to? on nie będzie posłuszna - poszła sobie i już

      bardzo możliwe, że nic nie rozumiem - ale tak mi się pomyślało - sorry omijam Twoje wpisy
      • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:03
        baabcia napisała:

        > a Ty cały czas jesteś kawałkiem przeszłości o której zdaje się wszyscy chcą zap
        > omnieć
        Ja nic nie napisałem o przeszłości.
        Piszę o teraźniejszości i na podstawie wielu spraw i niekoniecznie o sobie.
        Taka mnie smutna konkluzja naszła.

        > dzieciom potrzebny pozytywny ojciec a nie utrapienie zbudowane z pretensji rozp
        > isanych na wszystkich płotach
        O dzieci się nie martw, nie mają smutnego ojca koło siebie. smile

        > żona jest byłą żoną bo nie chce Cię słuchać - rozważyłeś to? on nie będzie posł
        > uszna - poszła sobie i już
        Nie myślę o niej, nie pamiętam już kiedy mi się śniła czy jakieś inne sprawy z poprzedniego życia, myślę o obowiązkach.

        A myślę ogólnie o ludziach, że się nie zmieniają, tylko rosną. A zmiany wynikają chyba z tego, że przestaje im się chcieć i tracą motywację.
        • baabcia Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:21
          hm
          nie chciała bym tu napisać niczego co urazi i spadnie

          to co napisałeś przed chwilą jest rozmową - zachętą

          ale gdyby uwagi jedynie Cię denerwowały czy raniły - powiedz

          bezsensu jest wpierniczać się kiedy nie ma się pojęcia

          a nie ma się zawsze

          wiedzą to ci którzy się rozstają nagle

          poraża ten błysk informacji

          Może tak najkrócej spróbuję Ci zasugerować coś do pomyślenia

          gdybyś znalazł partnerkę i miał z nią dziecko - wyobraź to sobie

          tak w minutach dnia

          i nałóż na to pierworodne

          nie cuduj i nie przeginaj

          połóż nacisk na nowy związek

          dbanie by trwał

          maleństwo (jak kolejne dzieci w każdej rodzinie - pępek chwilowy świata)

          i teraz powoli spokojnie bez okrzyków - ja kocham ponad siebie pierworodne

          to oczywiste

          ale spokojnie spróbuj znaleźć co chcę Ci ...
          zrobić - tak to powinnam napisać

          jeśli szukasz sensu nie zwycięstwa to spróbuję Ci coś opowiedzieć

          jeszcze nie wiem czy ma to sens

          nie obraź się, że tak piszę

          ale taki mam zwyczaj

          gadam z tymi, którzy z tego potrafią dla siebie coś zbudować

          Ty decydujesz czy ma to sens

          ja czy warto opowiedzieć

          wiem, że drogie porady są cenne - smile ja doceniam swoje minuty

          nie trwonię

          długo smile smile smile

          to oferta nie obietnica
          luzik
          • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:48
            Widzę, że piszesz w formie wiersza, ja niewiele wierszy czytam i mam kłopoty ze zrozumieniem. wink
            Nie chciałem się żalić, źle zostałem zrozumiany.
            Mam takie smutne spostrzeżenie o Polaku, jako człowieku w interakcji z innymi. Nie wiem, jak jest gdzie indziej? Może inaczej? Tutaj mnie to przeraża.
            Przeczytałem ostatnio o kobiecie, która sobie nikogo nie znalazła po rozwodzie i nadal nie pozwala żyć byłemu mężowi i jego żonie, chociaż upłynęły lata.
            Takie sytuacje są nawet tutaj na forum, jak ktoś się wczyta, to wyłapie. Nie tylko kobiety, ale również mężczyzn. Okazuje się, że pójście na rękę, też niewiele daje.
            Dlatego zaczynam tracić wiarę w człowieka.
            • baabcia Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:58
              to chyba nie wiersz
              proza
              życia

              pisze tak jak myślę

              każdy czyta tak jakby słuchał
              w rozmowie widzę kiedy zwrotnica się nie zdążyła przełożyć
              tu bywa zgrzyt między pierwszym a drugim wagonem

              masz prawo poprosić o reaply lub nie zważać

              wydaje mi się, że wiele rozumiem z tego co piszesz
              ale wiem, że nikt z nas nie pisze tu wszystkiego
              właśnie po to tu pisze, żeby pozostawić sobie to jądro - tlen
              bez niego się zdycha
              większość z nas widziała zakręcanie kurków
              zostaliśmy w życiu bez kapci
              opowiadamy powierzchownie jak sobie radzimy
              szukamy zrozumienia
              w pewności, że zaufaniem nie powinniśmy obdarzyć
              przecież to nierozsądne - poczuliśmy już

              nie przejmuj się, że nie rozumiesz
              może z czasem ucieszysz się, że rozumiesz choć to nie jest burleska

              nie żalisz się szukasz
              zawsze szukaj w sobie i przyczyn i siły
              kiedy starasz się i nic z tego nie wychodzi - zakładaj, że przyniosłeś bukiet lilii na imieniny a solenizantka uważa, że to kwiaty odpowiednie na pogrzeb

              intencje swoje doceniaj ale koryguj je tym nieznanym
              czasem lepiej nic nie robić i dać szansę na neutralizację negatywnych nastawień partnera

              wiesz jak to jest ukłonisz się na ulicy nieznajomej i zmyśli z tego uczucie - podarujesz byłej samochód zwietrzy zamach na życie

              obie nie są głupie
              a Ty czujesz się jakoś nie tak








              • czlowiek-na-torze Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:39
                > to chyba nie wiersz
                > proza
                > życia

                Spierdalaj.
                • lampka_witoszowska Re: czy leci z nami admin? nt 23.04.12, 07:32

              • szizumami Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 11:17
                babcia--fajne to
                ten wersik o neutralizacji--trafny..bardzo trafny
                działa czesto!
                • maciekqbn Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 19:42
                  Działa albo i nie.
                  Jeśli działa to jeszcze nie jest tak źle.
                  A co jeśli nie działa? Sytuacja bez wyjścia? Czy lepiej brać nogi za pas?
    • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 15:35
      Słuchaj co do Ciebie mówią: chcesz zmiany to weź się za siebie. I nie żyj tym czy ex zrozumie, czy "najdzie ją refleksja",czy jej się odmieni [a co jeśli na gorsze?] Ex to ex, ma swoje życie. A ty żyj swoim.
    • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 15:35
      Ludzie się zmieniają, co siedem lat.
    • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 16:26
      no, śliczna jest smile
      byłyśmy z Młodą na obiadku nad rzeką, potem spacerkiem za granicę na plac zabaw, a zaraz idziemy ryć w ziemi koło domu i wsadzać różnistości zielone, które były przyszły pocztą smile
      o ile dziecię skończy łamigłówki rozwiązywać, a ja skończę pić ukochaną kawę smile

      a wczoraj pobiegłyśmy tuż przed jej kąpielą na koniec naszej uliczki z "panoramą", w naprędce założonych kaloszkach, obejrzeć najpiękniejszy w tym roku zachód słońca

      nawet jacyś młodzi ludzie obok nas stali i zdjęcia niebu robili
    • bez_przekazu Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 17:22
      nie ludzie,tylko mezczyzni.kobiet to nie dotyczy.
    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 20:35
      no pora i na moją dobrą radę:
      weź przestań wchodzić w rolę pokrzywdzonego misiulka.

      oraz tradycyjnie już zapytam, co tam dzisiaj u Ciebie na obiad było i czy zmieściłeś się w 3 zeta i czy nagotowałeś tyle, że pycha i zdrowo i aż na jutro zostało?
      • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 09:28
        Ciekawe czy odpowie.
      • bez_przekazu Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:22

        he he, az tak kolega dziadowac musi?


        kobieta306 napisała:

        > no pora i na moją dobrą radę:
        > weź przestań wchodzić w rolę pokrzywdzonego misiulka.
        >
        > oraz tradycyjnie już zapytam, co tam dzisiaj u Ciebie na obiad było i czy zmieś
        > ciłeś się w 3 zeta i czy nagotowałeś tyle, że pycha i zdrowo i aż na jutro zost
        > ało?
        • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:36
          bez_przekazu napisał(a):

          > he he, az tak kolega dziadowac musi?
          Napisałem kiedyś, że potrafię się wyżywić za 330 zł miesięcznie i zrobić obiad wydając na produkty dwadzieścia kilka złotych na 4 osoby.
          Teraz mi podwyższają poprzeczkę. big_grin Bić mistrza! wink
          Czasami trzeba podziadować, nie ma wyjścia. To nie jest jakieś dziwne dla mnie, dziwne jest raczej to, że Polacy jedzą zazwyczaj za dużo. Często jadam połowę proponowanej mi porcji albo od razu protestuję i dostaję mniej. Ja już nie rosnę na wysokość, mógłbym wszerz, ale nie chcę. wink
          • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:44
            Podaj przykład takich 2-3 obiadów.
            • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 12:20
              U mnie dzis na obiad:
              4 udka z kurczaka pieczone - 9zł
              ziemniaki- ok 2 zł
              2 główki sałaty ze śmietaną i szczypiorkiem - sałata 80gr/główka, śmietana 1,25, szczypior wlasny z okna, ale pęczek kosztuje teraz ok 1,20

              Mieszczę się chyba w tej kwocie?

              Inny tani obiad to np. rosół + krokiety z mięsa z rosołu i sałatka z warzyw z niego.
              Wątróbki drobiowe po żydowsku z kaszą gryczana i ogórkiem kiszonym też nie są drogie.
              Latem uwielbiam chłodnik z ziemniakami pieczonymi.
              Wszelkie pierogi z surówkami to też tanie jedzenie.

              • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:51
                Porządne mięso na rosół trochę kosztuje.
          • bez_przekazu Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 20:45
            a nie lepiej znalezc sobie lepiej platna prace albo dorobic do pensji?
            altz napisał:

            > Czasami trzeba podziadować, nie ma wyjścia.
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 21:26
              bez_przekazu napisał(a):

              > a nie lepiej znalezc sobie lepiej platna prace albo dorobic do pensji?


              szczytem sukcesu byłoby znalezienie JAKIEJKOLWIEK pracy w niektórych przypadkach. Dorabianie do pensji to są już gimnastyki akrobatyczne dla pana, o którym mowa.
    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 21.04.12, 20:37
      ps. a Twoja była żona siedzi sobie z koleżanką, obgadują swoich byłych i ona mówi tak:

      > Od pewnego czasu ludzie już tylko rosną, tak się mówi.
      > Chciałoby się w to nie wierzyć, ale raczej tak jest, niestety. sad
      > Nie ma co liczyć na jakies przemyślenia, rachunek sumienia drugiej strony i jak
      > ąś sensowną współpracę, ludzie się nie zmieniają. Nie zmienią się, co najwyżej
      > wymyślą nowe argumenty za tym, że to nie oni są winni i zostali skrzywdzeni. Ta
      > kich osób nie można wziąć na przetrzymanie i pokazać, "jak to będzie", bo to je
      > st woda na młyn i pojawiają się następne oskarżenia.
      • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 09:28
        He he, właśnie big_grin
    • triss_merigold6 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:32
      A może byś tak za robotę się wziął zamiast narzekać?
      • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 15:38
        triss_merigold6 napisała:

        > A może byś tak za robotę się wziął zamiast narzekać?
        Czy zaproponujesz pracę za 800 zł za etat? big_grin
        Już mieliśmy takie rozmowy na forum, panie się chwaliły, jakie zaradne, mają firmy z mężem lub same, a jak zapytałem, ile dostają pracownicy na rękę, to nabrały wody w usta. big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:20
          >Już mieliśmy takie rozmowy na forum, panie się chwaliły, jakie zaradne, mają firmy z mężem lub same, a jak zapytałem, ile dostają pracownicy na rękę, to nabrały wody w usta.

          big_grin
          • triss_merigold6 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:29
            Cóż, można pracować u kogoś i zarabiać więcej niż te 800 zł. Można samemu założyć firmę, ale niestety - Altzowi rzeczywistość zaskrzeczy - trzeba naprawdę ciężko pracować, żeby odnieść jakiś sukces zamiast siedzieć przed kompem i narzekać na oszałamiającą wysokość alimentów.
            Postawą Altza brzydzę się głęboko, bo na normalnych ludzi odpowiedzialność za dzieci działa mobilizująco i pracują, dorabiają, biorą różne fuchy itd. zamiast wyliczać dzieciom liczbę kromek chleba czy gorąco polecać zakupy w szmateksie.
            • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:37
              triss_merigold6 napisała:

              > Postawą Altza brzydzę się głęboko, bo na normalnych ludzi odpowiedzialność za d
              > zieci działa mobilizująco i pracują, dorabiają, biorą różne fuchy itd. zamiast
              > wyliczać dzieciom liczbę kromek chleba czy gorąco polecać zakupy w szmateksie.

              Ty chyba musisz być psychologiem, że wiesz o mnie więcej ode mnie samego. big_grin
              Ja tego nie napisałem, ale poszło w świat i za jakiś czas ktoś mi wypomni, że tak pisałem.
              To są wszystko Twoje pomysły! big_grin


              > Cóż, można pracować u kogoś i zarabiać więcej niż te 800 zł. Można samemu założ
              > yć firmę, ale niestety - Altzowi rzeczywistość zaskrzeczy - trzeba naprawdę cię
              > żko pracować, żeby odnieść jakiś sukces zamiast siedzieć przed kompem i narzeka
              > ć na oszałamiającą wysokość alimentów.
              Jednym słowem, jest to propozycja: chcesz być bogaty, to załóż firmę i płać innym po 800 zł?
              To jest ten świetny pomysł? Albo coś źle zrozumiałem. wink
              • triss_merigold6 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:45
                Źle zrozumiałeś. Załóż firmę i sam haruj. Zatrudnianie ludzi to jakby kolejny etap.

                Zarabiam sporo więcej niż te Twoje magiczne 800 zł, mój partner też, ale jeśli mamy okazję schylić się po stówę czy dwie za jakąś dodatkową i bezstresową fuchę to to robimy. Zawsze miesięcznie da się trochę dołożyć do budżetu domowego. A Ty jesteś trutniem, który od lat narzeka na forach na brak kasy.
                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 16:50
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Źle zrozumiałeś. Załóż firmę i sam haruj. Zatrudnianie ludzi to jakby kolejny e
                  > tap.
                  To rozumiem!
                  Z tą firmą to nie jest taka prosta sprawa. Trzeba się nieźle nagłowić, żeby coś wymyślić, co przyniesie dochód, to nie rok 1990. Założyć firmę i mieć stratę, każdy potrafi. smile

                  > Ty jesteś trutniem, który od lat narzeka na forach na brak kasy.
                  Ładne porównanie, chyba macie pasiekę. smile
                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 17:24
                    altz napisał:

                    > Z tą firmą to nie jest taka prosta sprawa. Trzeba się nieźle nagłowić, żeby coś wymyślić, co przyniesie dochód, to nie rok 1990. Założyć firmę i mieć stratę, każdy potrafi. smile

                    Pewnie, lepiej siedziec na 4 literach, klepac po klawiaturze i dzieci nie ogladac (przynajmniej smutnego ojca nie musza spotykac), bo za drogo zeby sie do nich wybrac i jeczec jaka to eksia byla suka. Oraz robic za madrego ojczyma dla dzieci konkuniny. Brawo!!!!
                    • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 18:15
                      glasscraft napisała:

                      > Pewnie, lepiej siedziec na 4 literach, klepac po klawiaturze i dzieci nie oglad
                      > ac (przynajmniej smutnego ojca nie musza spotykac), bo za drogo zeby sie do nic
                      > h wybrac i jeczec jaka to eksia byla suka. Oraz robic za madrego ojczyma dla dz
                      > ieci konkuniny. Brawo!!!!
                      O! Objawił się następny psychoanalityk, co wie lepiej! big_grin
                      Nic nie wiesz, co robiłem i co robię.
                      Nigdy nie nazwałem tamtej pani suką, nawet w myślach.
                      Chciałbym być dobrym ojczymem, to jest bardzo trudne, kto był ojczymem, ten wie.

                      Można zamykać oczy na problemy, ale mądrzy ludzie nie powinni tak robić.
                      Nie wszystkim jest tak łatwo, jak w reklamie, a ja uważam, że trzeba cenić to, co się ma. W końcu 28 pozycja Polski na świecie zobowiązuje!
                      • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 19:13
                        Oj wiem misiu, co robiles i co robisz, wiem... sam sie przyznales.
                        • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 19:18
                          glasscraft napisała:

                          > Oj wiem misiu, co robiles i co robisz, wiem... sam sie przyznales.
                          Nie pisałem wszystkiego, w Ty niewiele wiesz.
                          Jak zaczyna brakować argumentów, to się zaczynają "misie"
                          • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 19:32
                            Wystarczy mi to, co napisales. Obraz cud-mniod ojca sie nie wylania. Bez wzgledu na to, co eksia zrobila albo nie - Ty robisz dokladnie to - nic, wielkie grubasne NIC. I tylko sie w kategoriach bardzo supernego ojczyma widzisz... cholera o swoje wlasne dzieci zacznij dbac i o kontakty z nimi zanim smiesz na ktorakolwiek babke plus, ze te kontakty utrudnia!
                            • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 19:50
                              glasscraft napisała:

                              > Wystarczy mi to, co napisales. Obraz cud-mniod ojca sie nie wylania.
                              Widzę, że znowu musisz stosować jakieś ozdobniki, żeby podkreślić swoje argumenty. wink
                              Widocznie nie masz argumentów. big_grin

                              > I tylko sie w kategoriach bardzo
                              > supernego ojczyma widzisz... cholera
                              > o swoje wlasne dzieci zacznij dbac i o kontakty z nimi zanim smiesz na ktorako
                              > lwiek babke plus, ze te kontakty utrudnia!
                              Kobiety na ołtarze! big_grin
                              Nigdy nie mów nic złego o kobietach! big_grin

                              Nie taki był temat wątku, ale ładnie się wpisuje w temat. wink
                              Wiesz swoje i nie zamierzasz zmieniać swoich poglądów. big_grin
                              • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 19:56
                                Chcialbys zebym Cie zacytowala, jak to Ci pasuje, ze Twoje dzieci beda do innego faceta tato mowic i jak sie z nimi nie widujesz, bo to za drogo...? Wiec po grzyba te opowiesci o niewierze w czlowieka (aka Twojej eks malzonce) - zafundowales sobie sam brak widzen z dziecmi, bo taniej bylo przeniesc sie iles tam set kilomentow i z Kobieta zamieszkac i w super ojczyma sie bawic, niz z wlasnymi dziecmi widziec.
                                Wiec nastepnym razem, jak zaczniesz pyszczyc ze matka utrudnia widzenia z ojcem, pamietaj jakim ojcem sam jestes.
                                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:22
                                  glasscraft napisała:

                                  > Chcialbys zebym Cie zacytowala, jak to Ci pasuje, ze Twoje dzieci beda do inneg
                                  > o faceta tato mowic i jak sie z nimi nie widujesz, bo to za drogo...? Wiec po g
                                  > rzyba te opowiesci o niewierze w czlowieka (aka Twojej eks malzonce) - zafundow
                                  > ales sobie sam brak widzen z dziecmi, bo taniej bylo przeniesc sie iles tam set
                                  > kilomentow i z Kobieta zamieszkac i w super ojczyma sie bawic, niz z wlasnymi
                                  > dziecmi widziec.
                                  Mam prawo mieszkać, gdzie chcę. Wolę z konkubiną/żoną/kochanką zdecydowanie bardziej, niż na śmietniku albo pod schodami, a miałem taką drugą opcję. smile
                                  Zresztą, nie żałuję, wspólnie coś planujemy, prawie wcale nie kłócimy się, jest fajnie, wyłącznie finanse są problemem.

                                  Poza tym nie chcę widzeń, nasze dzieci nie są przestępcami. wink
                                  A jeśli tak to ma wyglądać (fatalnie), jak było, to wolę zupełnie się nie spotykać. Tak lepiej będzie dla wszystkich. Dojrzałem już do niespotykania się z dziećmi. Skoro tak ma być, to niech tak będzie.

                                  Napisałem, że nie ma dla mnie problemu, żeby dzieci na kogoś innego mówiło "tato". Jeśli facet jest w porządku, to nie mam nic przeciwko. Tak pisałem i nadal tak uważam. Napisałem również, że nie chciałbym, żeby dzieci miały z tego powodu jakieś wyrzuty sumienia. Nadal tak myślę, szybko do tego dojrzałem i nic się nie zmieniło w tym zakresie.

                                  A te "widzenia", to znowu jakiś więzienny slang. Czy pracujesz w więzieniu?
                                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:27
                                    Nie, nie pracuje w wiezieniu i jakkolwiek bys od tematu uciekal, to czy "widzenia", czy "spotkania", czy "odwiedziny" - faktem jest, ze masz gleboko w odwloku wlasne dzieci i te "widzenia/spotkanie/odwiedziny".
                                    A to, ze wyglada fatalnie (bo dzieci sie nie chca z Toba widziec) - pogratuluj sobie samemu. Moze gdybys byl bardziej zainteresowany ich zyciem i kontaktami z nimi, zamiast klepaniem po klawiaturze i dawaniem "dobrych" rad wszystkim i na kazdy temat, to chcialyby miec cokolwiek z Toba wspolnego. No ale coz tu powiedziec o tatusiu, dla ktorego wizyta u dzieci za duzo kosztuje...
                                    • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:35
                                      glasscraft napisała:

                                      > faktem jest, ze masz gleboko w odwloku wlasne dzieci
                                      Masz prawo tak myśleć. Ja mam prawo uważać, że leczysz się w zakładzie psychiatrycznym i jesteś klawiszem na rencie. wink
                                      Staram się, żeby dzieci miały pieniądze na podstawowe sprawy, żeby mogły sobie kupić jedzenie, coś do ubrania itd. więc jednak mi zależy. Ty sobie możesz myśleć, co uważać, ja również. wink

                                      > A to, ze wyglada fatalnie (bo dzieci sie nie chca z Toba widziec) - pogratuluj
                                      > sobie samemu. Moze gdybys byl bardziej zainteresowany ich zyciem i kontaktami z
                                      Znowu klawisz wychodzi, a tak chciałaś udawać, że nie pracujesz w więzieniu. wink

                                      > No ale coz tu powiedziec o tatusiu, dla ktorego wizyta u dzieci za duzo kosztuje...
                                      Wolę płacić, niż organizować sobie wycieczki bez sensu, z marnym skutkiem. Jest to myślenie racjonalne, a nie takie kobiece - życzeniowe.
                                      • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:43
                                        Wydaje Ci sie, ze nazwanie mnie klawiszem i pacjentem zakladu psychiatrycznego zmieni fakt, ze masz w d... wlasne dzieci i nie masz dla nich czasu, bo wolisz w ojczyma sie bawic? No to powodzenia, wyglada na to, ze masz czyste sumienie no i taniej.
                                        Wiec nie dziwie sie, ze dzieci wolaly z matka zostac, niz z tatusiem, bez wzgledu na to, jak bardzo chcesz z siebie ofiare zrobic i wybielic.

                                        Wycieczki bez sensu? Tyle dla Ciebie spotkania z wlasnymi dziecmi znacza? Wiesz, nie warty jestes tego, zeby Cie ojcem nazywaly.
                                        • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 21:22
                                          glasscraft napisała:

                                          > Wydaje Ci sie, ze nazwanie mnie klawiszem...
                                          Widzisz, jak to jest, zabolało. smile Uczę się od Was. Zmęczona zrobiła się chamska, zastosowałem tę sama metodę i już nie kąsa na oślep.
                                          Ty też masz prawo mieć własne zdanie, ale jak przeginasz, to się możesz spotkać z odzewem. Twoja własna broń. smile

                                          > Wiec nie dziwie sie, ze dzieci wolaly z matka zostac, niz z tatusiem, bez wzgle
                                          > du na to, jak bardzo chcesz z siebie ofiare zrobic i wybielic.
                                          Ty się nie dziwisz, bo niewiele rozumiesz ze skomplikowanego świata. big_grin
                                          Dzieci miały dużo wątpliwości, w końcu wybrały matkę, która nie jest w stanie im zapewnić normalnego dzieciństwa z obojgiem rodziców i nawet tego nie chce. Dzieci zostały okłamane przed decyzją. Ja się tylko dostosowałem do decyzji wszystkich i nie zamierzam się żebrać o wspólny czas. Nie, to nie.

                                          > Wycieczki bez sensu? Tyle dla Ciebie spotkania z wlasnymi dziecmi znacza?
                                          Już o tym pisałem. Dzieci muszą mieć przede wszystkim, co jeść i o to muszę się zatroszczyć. Jako człowiek ubogi, muszę się liczyć z wydatkami. Wydatki planuję pod względem osiągniętych efektów. Wycieczki są bez sensu, bo marnuję kilka dni i sporo pieniędzy, żeby się widzieć godzinę, a po takim wyjeździe choruję trzy tygodnie. Kompletnie nieopłacalne, w związku z tym wyjazdy zawiesiłem do odwołania.

                                          > Wiesz, nie warty jestes tego, zeby Cie ojcem nazywaly.
                                          A Ty nie jesteś warta nazywania Cię klawiszem. W końcu coś doszło do głowy, już nie piszesz "kontakty" i "widzenia". Brawo!
                                          • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 21:33
                                            Co konkretnie mialo mnie zabolec? Nawet jakbym klawiszem byla, to zadna praca nie hanbi (ale Ty bys niewiele wiedzial na ten temat, bo zamiast zabrac sie do roboty, zeby Cie bylo na wyjazd do dzieci i KONTAKtY z nimi stac, to wolisz bic piane na forum i dowartosciowywac sie bluzgajac na innych i dajac z brudnego palucha wyssane rady).

                                            Dzieci wybraly matke i sam powiedziales, ze masz zal do corki, ze z matka zostala, bo gdyby Ciebie wybrala byloby CI latwiej tatuska udawac. Zebranie o wspolny czas? Chorowanie, po tym jak dzieci zobaczysz? Kompletnie nieoplacalne? Niedobrze sie robi, jak sie to czyta... a potem hulaj dusza, Pan Altz bedzie umoralniac matki, ktore takich samych jak on lobuzow za eks mezow i ojcow ich dzieci maja.
                                            • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 21:52
                                              glasscraft napisała:

                                              > dajac z brudnego palucha wyssane rady).
                                              Tytusa się czytało? big_grin


                                              > Dzieci wybraly matke i sam powiedziales, ze masz zal do corki, ze z matka zosta
                                              > la, bo gdyby Ciebie wybrala byloby CI latwiej tatuska udawac.
                                              Ja tak nie napisałem, że łatwiej by mi było tatuśka udawać. To Twój wymysł. smile
                                              Musisz używać kłamstwa, żeby wyszło na Twoje!
                                              Ja nie musiałem udawać, ja się zajmowałem dziećmi i nadal bym to robił, gdybym dostał uczciwą ofertę.
                                              A do córki mam żal, że mnie tak łatwo sprzedała i wolała obcą osobę, zamiast ojca.

                                              > Chorowanie, po tym jak dzieci zobaczysz?
                                              Tak trudno zrozumieć? Gdzie ta słynna kobieca empatia? big_grin
                                              Ja wszystko rozumiem, co piszesz, nawet potrafię sobie wyobrazić, co czujesz. W drugą stronę to nie działa, to chyba jakaś blokada?
                                              Choruję, jestem po poważnej depresji, mam prawo reagować po swojemu i mam prawo mówić, co czuję. Nie będę niczego ukrywał dla twojego dobrego samopoczucia.
                                              Jasne, że mam prawo umoralniać. Ja nikomu dziecka nie ukradłem i nie blokuję normalnych spotkań.
                                              • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:05
                                                Aaaaa.... prawie sie poplakalam....
                                                Skoro chorujesz to idz do lekarza. Nie musisz winic wszystkich za to.

                                                A podobno Tobie nie przeszkadza, ze corka obcego faceta tata nazywa... wiec jak to "sprzedala"? Przeciez skoro to fajny czlowiek, to ona spokojnie do niego moze mowic tato, Ty nie masz nic przeciwko temu. Nie chciales zeby miala konflikt lojalnosci i nawet sie ucieszyles. Nieprawdaz?

                                                Wiec jak to? Corka Cie sprzedala, czy po prostu do niej dotarlo, ze ojciec ma ja w 4 literach? I tym samym prawo do umoralniania straciles.... Nikomu spotkan nie blokujesz, tylko sam wolisz siedziec na zadku zamiast z dziecmi sie zobaczyc. Bo taniej... Niedobrze mi sie robi, jak sie takiego swietszego od papieza czyta...
                                                • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:18
                                                  że zaczerpnę z innego forum:
                                                  altz to takie forumowe dziwadło, coś jak kobieta z brodą albo koza o dwóch głowach.
                                                  Nie należy traktować jako standard.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:48
                                                    Może to lokalny troll?
                                                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:25
                                                  glasscraft napisała:

                                                  > Aaaaa.... prawie sie poplakalam....
                                                  Nie uwierzę. Jak zwykle kłamiesz.

                                                  > Skoro chorujesz to idz do lekarza. Nie musisz winic wszystkich za to.
                                                  Byłem, nie mówię, że jestem. Ale po wszystkim zmieniło mi się wszystko i mało co mnie dziwi.

                                                  > A podobno Tobie nie przeszkadza, ze corka obcego faceta tata nazywa... wiec jak
                                                  > to "sprzedala"?
                                                  Obcy facet mnie nie obchodzi, o ile byłby w porządku. Raczej jeszcze nie ma i długo nie będzie, bo pani jest trudna. wink
                                                  Córka odeszła do "obcej" osoby, czyli do matki, chociaż deklarowała, że zostanie ze mną.

                                                  > Niedobrze mi sie robi, jak sie takiego swietszego od papieza czyta...
                                                  Mi też niedobrze się robi, jak z tobą piszę, ale może coś ci się włączy. wink
                                                  Potępiasz coś, czego nie rozumiesz. Wszystko przez ten brak empatii.
                                                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:36
                                                    Lecz sie, jezeli nie jest za pozno. Zygac sie chce, jak sie Twoje wypociny czyta.
                                                    Corka odeszla do "obcej" osoby? Do wlasnej matki? Ty normalny jestes?
                                                    Potepiam nadetego buca, ktory nie widzi, ze dla wlasnych dzieci jest nieistniejacym smieciem, chociaz on udaje ze taki jest super tata, ze sie dla nich poswieca i zamiast pieniadze na wyjazd do dzieci wydac, to je wysyla (i dumny jest z tego), bo jakby przyjechal i z dziecmi kontakt utrzymywal, to by tej kasy bylo mniej (no i by odchorowal francuski piesek jeden). Do roboty sie cholera leniu zabrac, a nie na d..... siedziec i jeczec, ze corka odeszka do obcej osoby. I jeszcze miec czelnosc pyskowac do matek, ktore z takimi jak Ty artystami maja do czynienia. A o moj brak empatii w stosunku do Ciebie bac sie nie musisz, nigdy mi sie nie wlaczy. I dobrze rozumiem, co potepiam, zapewniam Cie.
                                                  • nowel1 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:53
                                                    O kurcze, takiej ilości złości to ja dawno nie czytałam...
                                                    Nie wiem glasscraft, ja za Altza poglądami nie przepadam, ale czy ta ilość jadu na niego wylewana to nie jest przypadkiem przesada? Jakiś osobisty uraz masz do niego czy co? Jego byłą jesteś?
                                                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:00
                                                    Dzieku bogu z altzem nie mialam nieprzyjemnosci sie spotkac i jego byla nie jestem.
                                                    A uraz mam do niego owszem - za kazdym razem jak czytam pomyje, ktore wylewa na kobiety, bo np kontaktow zabraniaja i je utrudniaja... a jak sie panu A przyjrzy, to wyglada na to, ze on sam ma te kontakty w glebokim powazaniu... bo taniej sie nie kontaktowac.
                                                    Klepanie po klawiaturze i umoralnianie jest tanie...
                                                  • nowel1 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:05
                                                    Nie oceniałabym aż tak łatwo.
                                                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:09
                                                    Obawiam sie, ze oceniam tylko po tym, co altz sam pisze. Na temat innych i samego siebie.
                                                  • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:05
                                                    Klepanie po klawiaturze i umoralnianie jest tanie...
                                                    taaaa i jak jeszcze za cudzy prąd, to już w ogóle bajka.
                                                    Krytyka kobiet, które kazdego dnia zapierdalają żeby dzieci wyżywić i na ludzi wychować.
                                                    Altza była żona musi się nieźle z pewnością natrudzić, żeby dzieci wychować, wszystko opłacić i nie zwariować. Ale najłatwiej jeszcze jej szpilę wsadzić, że empatii brak i że wiekszość matek to żmije!!!!
                                                  • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:18
                                                    Ale ty to jesteś głupia. big_grin
                                                  • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:20
                                                    altz napisał:

                                                    > Ale ty to jesteś głupia. big_grin
                                                    To do tej chorej żygającej śmieciowatej baby było, tylko mi się źle podpięło.
                                                    Zresztą Kobieta nr 306 też ma coś z garem. big_grin
                                                  • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:24
                                                    No i co udowodniles tym postem? Ze chamem jestes?
                                                  • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 06:47
                                                    glasscraft napisała:

                                                    > No i co udowodniles tym postem? Ze chamem jestes?
                                                    Kto z kim przystaje... Dałem się niepotrzebnie wciągnąć w pyskówkę, narzuciłaś styl.
                                                    Ja wiem, że to miało wyglądać inaczej, miał słuchać i potakiwać, a ty miałaś mieć pełną rację, ale to jest zwykła przemoc.
                                                    Myślę, że ty po prostu jesteś przemocowcem, tylko to ładnie ukrywasz nawet przed sobą. Jak ci się ktoś nie podoba to jest śmieciem i ci się rzygać chce, od początku obrażasz, aż ziejesz agresją. Czytam twoje wątki i to widzę.
                                                    Przemyśl to, można nad sobą pracować, o ile się zauważy problem i chce się zmienić.
                                                  • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:27
                                                    może i ja z garem mam nie przeczę. Ale co w takim razie z Tobą?
                                                  • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 06:58
                                                    Ja mam problem, ale coraz mniejszy i to mnie cieszy.
                                                    Mam o tyle dobrą sytuację, że nie muszę zmyślać.
                                              • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 23:36
                                                > Choruję, jestem po poważnej depresji, mam prawo reagować po swojemu i mam prawo
                                                > mówić, co czuję. Nie będę niczego ukrywał dla twojego dobrego samopoczucia.
                                                > Jasne, że mam prawo umoralniać. Ja nikomu dziecka nie ukradłem i nie blokuję no
                                                > rmalnych spotkań.

                                                Ja pierdziu. Nagle do mnie dotarło że i u mojego omc ex mogła się włączyć podobnie kosmiczna optyka. Że to z powodu niezwykle poważnej depresji i/lub innej równie wyczerpującej jego siły życiowe choroby on ma córkę w poważaniu.. A ja jako obca dziecku osoba [czyt.matka] myślałam że im z kochanką po prostu tak wygodniej smile
                                                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 06:57
                                                  red-dry napisała:

                                                  > Ja pierdziu. Nagle do mnie dotarło że i u mojego omc ex mogła się włączyć podob
                                                  > nie kosmiczna optyka. Że to z powodu niezwykle poważnej depresji i/lub innej ró
                                                  > wnie wyczerpującej jego siły życiowe choroby on ma córkę w poważaniu.. A ja jak
                                                  > o obca dziecku osoba [czyt.matka] myślałam że im z kochanką po prostu tak wygod
                                                  > niej smile

                                                  Jeśli zachowywałaś się podobnie, to masz duży problem.
                                                  Nie znasz człowieka, więc sobie nie wyobrażasz różnych sytuacji.
                                                  Myślę, że przez depresję nie przeszłaś, bo byś tak nie pisała.
                                                  • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 07:43
                                                    no, co Ty Altz, przeciez kobieta wyraźnie pisze o depresji swojego byłego męża, nie o swojej

                                                    zwolnij, poczytaj i pomyśl, bo przy tej optyce ciężko Ci będzie wyjśc z depresji kiedykolwiek na dłuzej
                                                    do tego obciążysz córkę oskarżeniem, że Cię sprzedała, za ciężki kaliber, szczególnie jak na własne dziecko

                                                    już pomijam, że wyobrażasz sobie odczucia ludzi z forum i zaczynasz takim świecie funkcjonować, bez sensu
                                                    nie wojuj tu, większość pokaleczonych była lub jest, po co im razy rozdawać tylko dlatego, że są matkami i opiekują się dziećmi
                                                  • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 08:13
                                                    lampka_witoszowska napisała:

                                                    > już pomijam, że wyobrażasz sobie odczucia ludzi z forum i zaczynasz takim świe
                                                    > cie funkcjonować, bez sensu
                                                    > nie wojuj tu, większość pokaleczonych była lub jest, po co im razy rozdawać tyl
                                                    > ko dlatego, że są matkami i opiekują się dziećmi

                                                    Ale mnie zaskoczyłaś takim wyważonym wpisem.
                                                    Nie wiem, co napisać. big_grin
                                                    Mi nie przeszkadza, że matki zajmują się dziećmi. Chwała im za to.
                                                    Obawiam się tylko skrywanej przemocy u niektórych osób, to się w końcu zemści na dzieciach, będą kopią agresywnej matki.
                                                    Trudno nie odpisywać, bo zaraz sobie coś zmyślą i traktują to jak pewnik.
                                                    Ale to już nie jest moja paranoja. smile
                                                    Moim błędem jest to, że nie kłamię i zazwyczaj poważnie traktuję pytania. wink
                                                  • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 11:16
                                                    Najwyraźniej nie zainteresowałeś się moją historią zanim włączyłeś wyślij. W skrócie: mój omc ex przez długi czas [po tym jak nas zostawił] dawał mi do zrozumienia, że jest w ciężkim stanie psychicznym, że ma problemy, że leczy depresję. Nie chciał jednak rozmawiać o terapii [jaki specjalista, czy jest lepiej, może poszukamy czegoś jeszcze itp. ]. Nie chciał żadnej pomocy, miał moje wsparcie w d... Dawałam mu jasno do zrozumienia że go kocham, wspieram, że możemy przejść przez to razem. Wierzyłam mu i cierpiałam razem z nim. Długo to trwało. Aż się wyjaśniło, że depresja ma kilkanaście lat mniej od niego i konkretne imię.
                                                    Efekt jest taki: on ma gdzieś i mnie i dziecko [pewnie powinnam zrozumieć, że mu teraz tak ciężko i dlatego właśnie pieniądze owszem, wysyła - ale się u młodej nie pojawia. Niestety moja empatia nie sięga tak daleko], córka ma ciężką depresję [leczoną]. Ja się ledwo trzymam, nie wiem jak długo jeszcze, też byłam u specjalisty po wsparcie, żaden wstyd. Więc nie zarzucaj mi proszę, że nie wiem o czym piszę.
                                                    I jeszcze jedno. Nie jesteś aktualnie hospitalizowany, prawda? Więc nie znajduję tłumaczenia na twoje postępowanie. Przykro mi. Spróbuj to przyjąć do świadomości: nie da się odbudować bliskości z dzieciakiem, jeśli się jej latami celowo unika. Dla mnie żadne osobiste rozterki i cierpienia młodego Wertera nie tłumaczą takiego porzucenia. Bo dzieckiem ma być tylko dziecko, a rodzic powinien być dorosły.
                                          • zmeczona100 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 08:12
                                            altz napisał:

                                            Zmęczona zrobiła się chams
                                            > ka, zastosowałem tę sama metodę i już nie kąsa na oślep.


                                            HAHAHAHAHA

                                            Zmęczona ma w d.pie twoje paranoje. Szkoda Zmęczonej prądu na takich popaprańców życiowych, jak ty.
                                            Bidaku, założyłeś wątek, aby wylać na mnie wiadro pomyj, a tu taki zonk- wątek obrócił się przeciwko tobie i okazało się, że nie tylko Zmęczona uważa cię za osobę pozbawioną autorefleksji, pozbawioną logicznego myślenia, analizowania własnej sytuacji życiowej i wprowadzania w swojej postawie zmian, dzięki którym nie odstawałbyś od przeciętnego Kowalskiego, który jest przeciętnym ojcem, mężem czy partnerem.

                                            Żyj, człowieku, w tym swoim świecie fantazji- aż do śmierci smile

                                            Twój przykład dobitnie świadczy, dlaczego jest tyle pokaleczonych dzieci i tyle rozwodów- z takimi jak ty po prostu nie ma żadnej możliwości normalnego życia i wychowania dzieci, dorobienia się czegokolwiek, odczuwania satysfakcji z tego, co się robi, co osiąga. Nieudacznik życiowy o wąskich horyzontach myślowych, popapraniec emocjonalny.
                                            • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 08:16
                                              Założyłem wątek, żeby się dowiedzieć czy ludzie się zmieniają, nie dla jakieś złośliwości.
                                              Wiesz, że też jesteś przemocowcem? Do tego zadowolonym z siebie.
                                              • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 08:35
                                                Dla Ciebie kazdy, kto nie zgadza sie z Twoim zdaniem jest przemocowcem.
                                                Fazy masz jakies? Jakis czas temu wiedziales lepiej, bo byles z zalozenia starszy od kazdej osoby, z ktora dyskutowales. Teraz wiesz lepiej, bo wszysy inni sa przemocowcami. Co nastepne?
                                                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:06
                                                  glasscraft napisała:

                                                  > Dla Ciebie kazdy, kto nie zgadza sie z Twoim zdaniem jest przemocowcem.
                                                  Wiesz dobrze, że to nie jest prawda. smile To jest takie twoje działanie maskujące.
                                                  Ja znoszę inne zdanie, różnię się poglądami z wieloma osobami na tym forum i nie wyzywamy się.
                                                  Ty zaczynasz od wyzwisk, gdy coś ci się nie podoba. Jesteś przemcowcem, tak samo jak 100 i 306. Kobiety się lepiej maskują, niż mężczyźni, dlatego ludzie dają się nabierać.

                                                  > Teraz wiesz lepiej, bo wszysy inni sa przemocowcami. Co nastepne?
                                                  To, że wiem lepiej, to jest stara manipulacja. Ja nie napisałem czegoś takiego. To wyszło spod pióra "grupy P". W zasadzie możecie siedzieć w zamknięciu i wymyślać dialogi, nie jestem potrzebny do dyskusji. big_grin
                                                  I nie wszyscy są przemocowcami, większość nie jest. Nie schowacie się w tłumie. big_grin
                                                  • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:25
                                                    Otóż własnie to, że sa ludzie, z którymi nic nie cieszy, bo dołuja i ciągną w dół całe, nazwijmy to "gospodarstwo domowe". Ludzie, z którymi nie idzie się niczego dorobić, bo wiecznie biedę się będzie klepać. I to nie z powodu wygórowanych oczekiwań, tylko z powodu nastawienia życiowego. Ludzie zawistni w stosunku do tych, którzy oczekuja czegoś więcej niż obiad za 3 zł z zielonego od kalafiora. Do tego dochodzi wysysanie emocjonalne i pasożytnictwo na bliźnim pod przykrywką wiecznej depresji.
                                                    W Twoim bagnie widze tylko dzieci - Twoje biologiczne, skrzywdzone przez Ciebie (nie odwiedzasz, obarczasz swoim bagażem i swoją postawa zyciową. Dobrze , że choc płacisz ale pytanie jak długo tak bez roboty pociągniesz) oraz Twoich pasierbów skrzywdzonych przez Twoją partnerkę oraz równiez przez Ciebie (że napisze tak brutalnie - wolałabym dac własnym dzieciom bułkę z masłem, niż z nowym gachem wpierdalać chleb z margaryną). a jeśli Twój związek się rozpadnie, a bez solidnych podstaw ekonomicznych jest to miożliwe, to te biedne dzieciaki po raz drugi utracą osobę, która (teoretycznie) powinna byc ostoją w ich zyciu ,a nie chwilowym swędem krocza dorosłych. W Twoim przypadku dopatruje się równie niskich pobudek ekonomicznych (lepsze zycie takie niz pod mostem - jak sam to napisałeś). Chroń mnie panie Boże od takich facetów!!
                                              • zmeczona100 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 08:36
                                                Oczywiście, że jestem- nie tylko przemocowcem, ale w dodatku zadowolonym z siebie, ale jak rozumiem, to już totalne przegięcie. Cóż by to było za forum bez ciebie? toż tyle można się tu o sobie dowiedzieć od ciebie.
                              • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:11
                                Altz, co prawda byłam macochą a nie ojczymem, ale kłopotów z tym nie miałam, jak pamiętam - już pominę, że niemój również to mówił, choć teraz z kolei nie pamięta

                                rola ta nie była trudna, ale spróbuj Ty, chłopie, sam jeden ponosić odpowiedzialność za rodzinę - utrzymanie, dom, wikt, opierunek i takie wychowanie, żeby dziecko mądre i szczęśliwe z tego wyszło

                                a potem pluj do woli na te wstrętne matki, które oczytane, ale dalej głupie - czy co Ci jeszcze nowego do główki przyjdzie

                                zwyczajnie przeginasz, uprzejmie sugeruję od długiego czasu

                                tyle mojego udziału w tej rozmowie, pewnie kolejnej na daremno
                                • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 20:27
                                  lampka_witoszowska napisała:

                                  > co prawda byłam macochą a nie ojczymem, ale kłopotów z tym nie miałam, ja
                                  > k pamiętam - już pominę, że niemój również to mówił, choć teraz z kolei nie pam
                                  > ięta
                                  Bywa lepiej lub gorzej. Niektórzy mają prawdziwe wyzwania.

                                  > rola ta nie była trudna, ale spróbuj Ty, chłopie, sam jeden ponosić odpowiedzia
                                  > lność za rodzinę - utrzymanie, dom, wikt, opierunek i takie wychowanie, żeby dz
                                  > iecko mądre i szczęśliwe z tego wyszło
                                  Nie ma sprawy. Być może Ty to potrafisz, znam wiele pań, co nie potrafią. big_grin

                                  > a potem pluj do woli na te wstrętne matki, które oczytane, ale dalej głupie - c
                                  > zy co Ci jeszcze nowego do główki przyjdzie
                                  Na nikogo nie pluję, męczy mnie tylko głupota i takie zmyślanie, jak Twoje. smile

                                  > zwyczajnie przeginasz, uprzejmie sugeruję od długiego czasu
                                  Patrz w lustro, zobaczysz osobę, co naprawdę przegina! wink
                                  >
                                  > tyle mojego udziału w tej rozmowie, pewnie kolejnej na daremno
                                  Zakładasz, że piszesz mądrze? smile A na pewno, że wiesz lepiej. big_grin
    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:22
      kwestią czasu jest aż nowa pani tez Cie w zad kopnie. Utrzymywanie dziada, kosztem własnych dzieci, jest patologią dla mnie. No ale ja stawiam poprzeczkę wysoko, więc może jeszcze się na koszt swej nowej pani pobujasz troszkę.
      • glasscraft Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:26
        Ej tam, przeciez on z Kobieta (wtf???) sie nie kloca wcale i on za super ojczyma jest.
        Na dodatkek przeciez w domu siedzie i z wlasnymi sie nie widzi, wiec nie ma problemu z pasierbami ladujacymi sie jej na glowe... Cud mniod...
      • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:29
        kobieta306 napisała:

        > kwestią czasu jest aż nowa pani tez Cie w zad kopnie. Utrzymywanie dziada, kosz
        > tem własnych dzieci, jest patologią dla mnie. No ale ja stawiam poprzeczkę wyso
        > ko, więc może jeszcze się na koszt swej nowej pani pobujasz troszkę.
        Ach, ta wybujała fantazja. big_grin
        Sama jesteś dziad. big_grin
        Empatii brak i tej słynnej intuicji kobiecej też nie ma. smile
        • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:33
          a co ja mam tu się szczególnie wczuwać?

          Płacisz nowej pani za swoje utrzymanie, gaz, prąd, wodę, śmieci, żarcie? Ile?
          • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:42
            kobieta306 napisała:

            > a co ja mam tu się szczególnie wczuwać?
            > Płacisz nowej pani za swoje utrzymanie, gaz, prąd, wodę, śmieci, żarcie? Ile?

            Czemu mam płacić? Przecież to nie hotel. smile
            Prowadzimy wspólne gospodarstwo.
            Znowu intuicja zawiodła smile Zdziwiłabyś się, gdybyś wiedziała, jaka jest sytuacja. Ale to już są bardzo prywatne sprawy, nie na forum.

            Żal mi was, ale się nie zmienicie, co udowodniłyście. big_grin odpowiedź na pytanie zadane w wątku. Dla mnie koniec wątku.
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:46
              na czym polega wspólne gospodarstwo w Twoim wydaniu? Zajmujesz się pasierbami, gotujesz obiad, ogarniesz chatę? No cudnie. A kto daje na prąd do odkurzacza? Kto daje na prąd do laptopa?
              • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:43
                I na czynsz w mieszkaniu, wodę, opłaty za net?
        • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:36
          intuicje to ja mam w miarę dobrą.
          Na typów , którzy planowaliby na mój i moich dzieci koszt, pożyć troszkę lepiej, to mi się zapala czerwona LAMPA SEMAFOR.
    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 22.04.12, 22:50
      Chłopie, a czego Ty oczekujesz? Że Cię tutaj po dupce poklepią? Weź się za siebie. Idź do pracy. Zacznij cos robić. Pomijając już nawet kwestie finansowe!!!!! Wyjdź do ludzi , do pracy aby podnieśc nawet własną samoocenę.
      • kasper254 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 06:55
        Biedny Altz-e. Taki mądry wątek zacząłeś, a tu jojo. Tak zawsze jest, jak się rzuci perły między wieprze.
        • altz Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 07:09
          E tam biedny, chociaż wyłapujemy przemocowców. smile
          Jak się pisze tak normalnie, to może być nawet miło.
          Ale byle było ostrzejsze spięcie, to się okazuje, kto jest kim naprawdę.
          Ludzie się świetnie maskują, gdy im zależy, ale myślę, że jednak się nie zmieniają.
          Te wszystkie terapie są funta kłaków warte, uczą jedynie samokontroli, ale całe "oprogramowanie" zostaje.
          Zmiany autentyczne są tylko na starość, z powodu zamian hormonalnych i niemocy.
          Sam znam faceta, który teraz już nie uderzy żony, bo na starość się boi, że ona mu odda. big_grin
          Przedtem nie miał takich wątpliwości, a ona naiwna z nim była.
        • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 07:47
          zawsze, Kasper, mogłeś napisac równie mądrą odpowiedź jak znajdujesz ów wątek - zamiast bluzgać, prawda?
          • kasper254 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:20
            1.Mogłem, lampko. Na to jednak, co napisała glass, cisnęła się tylko jedna odpowiedź.
            2.Nie silę się na mądre odpowiedzi. Wydaje się, że dajemy tutaj cząstkę siebie - naszą prawdę. Formą łatwo zamaskować pustkę.
            3. A co do meritum wątku. Nie znam wspłczesnego filozofa czy socjologa, który nie wyrażałby podobnej niewiary w człowieka. Trzeba jednak pamiętać, iż w większości piszą oni o "niczym", o abstrakcji, o iluzji. Na tym forum piszą raczej ci, którzy coś przeżyli, przecierpieli. Czyż nie jest wystarczającym powodem niewiary, gdy zdradzili cię najbliżsi, zniszczyli najświętsze wartości, które dotąd wyznawałeś, gdy nagle powstałeś (jeśli dałeś radę), ale już nic nie jest takie same?
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:29
              Kasper, a pomyslałes, że to samo pytanie może zadać była żona Altza??
              "Czyż nie jest wystarczającym powodem niewiary, gdy zdradzili cię najbliżsi, zniszczyli najświętsze wartości, które dotąd wyznawałeś, gdy nagle powstałeś (jeśli dałeś radę), ale już nic nie jest takie same?
        • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 09:33
          Biedny Altz-e. Taki mądry wątek zacząłeś, a tu jojo. Tak zawsze jest, jak się r zuci perły między wieprze.


          Wieprze to ok rozumiem, że osoby, które nie godzą się z pasozytniczą filozofią zyciową Altza.
          Tylko gdzie te perły widzisz Kasper? Poza tym uzycie słów "mądry wątek" w przypadku altza, to brzmi smiesznie, bo jego wątki to są jak gówno zawinięte w złoty papierek!
          • szizumami Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 11:29
            kobiety nie pogłebiajcie tej niewiary
            mysle,że skoro jest z kobieta i stara sie dla nie swoich dzieci
            to złym facetem byc nie moze--bo kto cudze dzieci potrafi uznac jak własne--byc nim nie moze

            altz--jesli idzie o porozumienie z była--rozumiem
            i mnie wydawało sie nieraz,że mozna,ze juz jest lepiej
            a jednak nastepny pobyt pokazuje-że nie ma co sie na tych relacjach skupiac
            im tu nawet nie chodzi o złosliwosc,upartosc----mówimy czesto w zupełnie innych dialektach
            ja po polsku,on po chinsku-albo na odwrót
            konkret i któtki,nieodzowny kontakt-bez tłumaczenia,proszenia i myslenia o tym,ze mogłoby byc inaczej,,,a czemu ,aze szlag by to---.zachowac to co niezbedne w tych kontaktach..reszte odpuscic i błogosławienstwo na droge
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 11:40
              sizumami - wszystko ładnie, tylko altz sam pisze, że druga opcją było dla niego "zycie pod mostem" więc dopatruje się niskich powodów jego decyzji o nowym związku. Jakoś trzeba sie starać, bo chyba zadna kobieta nie ma az takich KLAP na oczach, żeby bezrobotnego utrzymywać, kosztem własnych dzieci. No więc musi "sie starać", bo inaczej bedzie musiał wdrozyc w zycie plan "most". Zatem gotuje, sprzata, zajmuje się nieswoimi dziecmi, zaniedbując przy tym swoje. Mam alergię na tatusiów, którzy za przeproszeniem "raz sie spuścili" i na tym sie ich rola wychowawcza w zyciu dziecka kończy. Niech chociaz siedzą cicho, płacą alimenty i nie trują i psów na tych kobietach nie wieszają skoro sie od dzieci odcinają na własna prośbę.
      • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 12:41
        Kobieto, jesteś nauczycielką. Załóżmy że z jakiegoś powodu stracisz pracę.Co zrobisz?
        Tak konkretnie i realnie. UP nie ma ofert pracy dla nauczycieli. Z korepetycji się nie utrzymasz bo konkurencja na rynku duża i uczniowie pójdą do nauczyciela czynnego zawodowo. Wyjątek to nauczyciel języków obcych.Jak będziesz szukać pracy poza zawodem to nikt cię nie zatrudni bo nauczyciel jest źle postrzegany na rynku pracy, a w cv musisz to wstawić bo masz kilkunastoletni staż pracy. Etatu w szkole jedynie po znajomości.Bezrobocie w mieście na poziomie 20%.
        Na ofertę do układania towaru w tesco odpowiedziało 500 osób.
        Bardzo proszę o konkretne propozycje co robić i jak tej pracy szukać. Ale takie z np. adresami agencji, czy pracodawców, z pomysłem na prowadzenie konkretnej działalności gospodarczej, bo gdybać co mozna lub nie można zrobić to każdy świetnie umie.A ja proszę o konstruktywny poradnik.
        Jeszcze jedno: mam ograniczone srodki na początek tej działalności, powiedzmy że 10 tys zl.
        • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 12:47
          1) bedą sprzataczką w domach bogatych ludzi
          2) bede odbierac dzieci sąsiadów ze szkoły i zajmowac sie nimi po lekcjach
          3) zaproponuje odrabianie lekcji z dziecmi sasiadów, bo rodzice sa zajęci i wracaja późno
          4) wyjade szukac pracy za granicą
          5) bede sprzedawczynią w osiedlowym mięsnym
          a cały czas bede szukać pracy w swoim zawodzie. Tak na szybko wymyślone, na przetrwanie, do czsu aż znajdę "normalną" pracę. Może być?
          • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:13
            Brak konkretów odnośnie tej pracy zagranicą. Tutaj nikt nie zatrudnia korepetytora do dzieci bo ludzi pracują w większości za najniższą krajową.Dzieci korzystają z odrabiania lekcji albo w świetlicach Caritasu, albo w szkole.
            Do osiedlowego mięsnego się nie dostaniesz bo zatrudnią specjalistę po szkole handlowej bo maja 500 ofert na miejsce.
            W domach bogatych ludzi sprzątają kobiety. Facetowi nikt szansy nawet nie da i nawet taka praca jest poszukiwana i trudno o nią.
            Dzieci ze szkoły przyprowadzają babcie. Niania zarabia u mnie za 10 godzin dziennie plus soboty ok 400 zł, może więcej jeśli jeszcze coś robi w domu. Faceta nie zatrudnią bo może molestować dziecko, być agresywny.
            Doskonale wiesz, ze pracy w tym zawodzie szuka się albo pod koniec roku szkolnego, albo przez wakacje. potem bardzo ciężko nawet o zastępstwo.
            Co może Altz konkretnie zrobić by pójśc do tej pracy, do której go tak wszyscy chętnie wysyłają?
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:16
              jaki altz ma zawód?
              • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:06
                Rzeźnik -masarz.
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:20
              mayenna napisała:
              > Co może Altz konkretnie zrobić by pójśc do tej pracy, do której go tak wszyscy
              > chętnie wysyłają?



              a co innego można popradzic takim altzopodobnym panom?
              że mają w domu pięknieć? że maja sie dossać do jakiejś baby z głowa na karku, co sama zarobić potrafi?
              Jaką masz inna radę? Konktetnie. Oprócz sławetnej i kultowej juz porady żeby poszedł na terapię?
              • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:44
                Nie mam, ale rozumiem ze w jego sytuacji porada typu:idz do pracy wywołuje ogromną złość bo on niczego by tak chętnie nie zrobił, jak własnie poszedł do pracy.On jej autentycznie szuka tylko na jej brak ma wpływ wiele czynników.
              • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:12
                Mayenna trzyma się przyjaźni z Altzem, a nie konkretów, nie mieszaj się w bezpodstawne dyskusje, Kobieto...

                jednej pani z forum zaczęłam załatwiac mieszkanie tanie do wynajęcia, u nas pracownicy są bardzo potrzebni - w co drugim sklepie z ładnymi ciuszkami albo reatauracjach wisza karteczki "zatrudnię od zaraz"
                długo wiszą
                pani zrezygnowała, więcej się nie bawię

                opiekunka jest potrzebna cały rok, przez wakacje tym bardzej, że i przedszkola, i szkoły mają przerwę wakacyjną

                opiekunki u nas za 10 godzin pracy zarabiają ok. 800-1100 zł (fakt, mężczyzny sobie nei życzę, to opcja dla kobiety - nie przez szowinizm ale przez fakt, że to mężczyźni są mnie odpowiedzialni i uważni jeśli chodzi o dzieci - i częściej gwacą, można więc podziękować za wypracowanie opinii tym głupim mężczyznom albo udawać, że to mylne dane)

                chętnie swoich korepetytantów oddam, po 10 godzinach nieobecności nie mam czasu na tę zabawę, choć z jakiegoś powodu jestem skuteczna i pomimo mojej bardzo wąskiej specjalizacji przychodzą do mnie, a nie do nauczycieli zatrudnianych w szkole - fakt, wykształcenie mam lepsze niż wsp, ale tu raczej o skuteczność chodzi
            • panda_zielona Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 22:10
              mayenna napisała:

              Niania zarabia u mnie za 10 godzin dzie
              > nnie plus soboty ok 400 zł,

              Za tydzień? czy za miesiąc?
          • gazeta_mi_placi Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:04
            Ad1.
            Bogaci ludzie nie biorą do sprzątania osób bez referencji i nie sprawdzonych pod tym kątem.
            Nie każdy ma dryg do sprzątania (nie mylić z lenistwem).
            Ad2.
            Nie każdy sąsiad szuka kogoś do płatnego odbierania dzieci, a często placówki są w innej części miasta i jest wymagane aby taka osoba miała samochód i prawo jazdy. Co z osobą bez prawa jazdy?
            Ad3.
            Sąsiedzi są bezdzietni, mają dzieci już dorosłe, takie co jeszcze nie chodzą do szkoły lub zdolne.
            Ad4.
            A jak ze znajomością języka?
            Ad5.
            Tam szukają po szkołach masarskich, względnie po zawodówkach handlowych. Po co im ktoś do przyuczenia skoro mają oferty od osób po branży.

            Ad6.
        • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 12:51
          pozwól, że tez zadam Tobie pytanie:
          staje na Twojej drodze pan (taki altz) wszystko ok, miły, sympatyczny, dzieci lubi, tylko jakos tej roboty nie ma, mieszkania tez nie ma, żona jego z opowieści wyjątkowo nieudana, dzieci - no ma i płaci na nie ale nie wiadomo ile jeszcze tak pociagnie. I co? Wchodzisz w to? tylko szczerze proszę.
          • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:03
            Pozwólcie, że się do Was wtrącę, Szanowne Panie.
            Dla bezrobotnych nauczycielek dobrym rozwiązaniem jest założenie prywatnego przedszkola, a jeśli środki finansowe są bardzo małe - można zostać opiekunem dziennym (nowa forma, całkowicie finansowana przez miasto) albo założyć rodzinny dom dziecka (jeśli się deklaruje miłość do dzieci, no chyba, że są deklaracje bez pokrycia).
            Można założyć niedrogą firmę lub fundację i starać się o fundusze z wielu instytucji.
            Można bardzo wiele zrobić, ale trzeba mieć wiedzę, chęć i BARDZO dużo pracować.
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:13
              ale problem w tym gdy ktoś myśli głównie "co tu zrobic żeby sie nie narobić"
              a można nawet owoce zrywać i w polu pomagac. Na budowe iśc. Facet i tak ma wiecej mozliwości. Zawsze można jeszcze w ostateczności w klubie tańczyc dla pań.
              Poza tym płytki układać, wymalowac komus mieszkanie, trawnik załozyc. A normalnej pracy szukać az się znajdzie.
              • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:40
                Na budowę trzeba mieć doświadczenie i umieć np. murować. Nikt nie ma ochoty uczyć. Nie ma w mieście klubu dla pań a agencja towarzyska upadła.Rolnik tez nie zatrudni nikogo z ulicy bo ma znajomych.
                Altz przerobił te wszystkie pomysły i ja tu piszę o tym co realnie jest. On to wszystko wypróbował juz.
                Jak macie namiary na tego rolnika, który zatrudni do pomocy, czy firmę budowlaną to poproszę o informację.
                Wszelkie drobne prace remontowa, o których piszesz wykonują fachowcy po godzinach. Nie ma zleceń dla osoby, która nie ma w tym doświadczenia zawodowego.Co on odpowie na pytanie: kim pan jest z zawodu i gdzie pan do tej pory pracował? Zleciłabyś układanie płytek komus, kto do tej pory uczył w szkole? I nie znasz go więc nawet nie wiesz czy on to umie czy nie?
                • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:55
                  To chcesz powiedzieć, że te ów JEST NAUCZYCIELEM Z ZAWODU?!
                  • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:57
                    tez mnie to przeraziło wink
                    a dzieci w szkole akurat sad strach sie bac sad
                • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:56
                  czego on w tej szkole uczył?
                  matematyk może dawać korki, polonista pisac komus prace, pan od fikołków może pracowac jako trener w osiedlowej siłowni.
                  • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:00
                    JESTEM PRZERAŻONA. Jak to dobrze, że nie mam dzieci.
                    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:02
                      wez prosze nie strasz, bo pojade i dziecieki dzis wczesniej odbiorę wink
                      • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:09
                        Kurcze, może jednak leć?! Dzieci szkoda.
                • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:17
                  4 duże remonty za mną
                  kilka ekip remontowych też
                  zawsze osoby nieznane, raz z polecenia, raz z litości (ale kontakty sama musiałam powymieniac, pan nie umiał)(za to fajnie i szybko pomalował i baaaardzo się starał)
                  • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:18
                    Bo jak się chce...
                    • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:24
                      tylko jak chłop gwoździa w ścianę wbić nie umie, to już gorzej. A prawo jazdy chociaz ma? Może by na autobus poszedł jeździć?
                      • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:35
                        Na autobus trzeba inne prawo jazdy i doświadczenie)
                        Na taxi swój samochód i koncesję. W tej chwili u mnie miasto nie wydaje bo jest za dużo.Mamy chyba najtańsze taksówki w kraju.
                  • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:23
                    Ja będziesz miała taka pracę to daj znać.
                    Poważnie mówię. Jak macie malowanie, czy inne prace to może Altz? Skoro chętnie zatrudnicie bez doświadczenia to myślę, że on się też chętnie podejmie. Malować umie, płytki kłaść, panele okładać.Albo polećcie go komuś, albo konkretne oferty pracy,a możę ktoś go w swojej swietnie prosperującej firmie zatrudni?


                    • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:27
                      Z taką pokręconą osobowością?!
                      No w życiu! Ja tam lubię swoich znajomych i krzywdy im nie chcę zrobić.
                    • lampka_witoszowska Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:30
                      moge pogadac z facetem, który prowadzi firmę dekarską
                      prosi się o pracowników, nie dekarzy, tylko niepijących, żeby go po 2 tygodniach nie zostawiali na lodzie, bo zapiją
                      podobnie facet od lakierowania i cyklinowania
                      • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:34
                        Oj, nie lubisz Ty tego dekrza, nie lubisz big_grin
                      • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:38
                        Ok. Pogadaj i daj znać na priv.
                • ciociacesia ja mam namiary 30.04.12, 13:36
                  na rolnika i do ukladania trawnika, ale potrzebuja kogos kto bedzie pracowal a nie marudzil i filozowal
            • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:32
              Rodzinny dom dziecka nie jest dla osoby samotnej, szczególnie dla mężczyzny i potrzebne do tego warunki mieszkaniowe, którymi Altz nie dysponuje.
              Nikt nie powierzy dziecka mężczyźnie, którego dobrze nie zna.
              Jaką fundację i na co te fundusze? jeśli na opiekę nad dziećmi to nie w moim mieście.
              • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:36
                mayenna, nie do końca prawda. Np. wioski dziecięce - tam normą są samotni rodzice opiekujący się całą gromadką. Można mieć także własne, "rodzone" dzieci. Tylko najpierw wypadałoby dojść do pionu ze sobą.
                • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:50
                  Poproszę o namiary na taką pracęsmileCoś dla mniesmile
                  • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 15:02
                    sos-wd.org/rodzice/jak-zostac-rodzicem-sos, tel: tel. +48 22 622 16 72
                    Generalnie są 4 lokalizacje: Karlino, Siedlce, Biłogoraj i Kraśnik. Gdzie w tej chwili jest zapotrzebowanie nie wiem, zadzwoń.
              • red-dry Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:43
                Jeszcze tylko dopowiem - warunki lokalowe kandydata na rodzica smile są bez znaczenia, ponieważ zamieszkuje się domki jednorodzinne z zasobów SOS Wioski Dziecięce.
          • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:27
            Znam Altza więc będę stronniczasmile)
            Powiem inaczej: ja bym się z nim nie rozwiodła, gdybym kiedyś go sobie wybrała.
            Facet chce pracować, stara się w domu, pomaga, nie awanturuje się, nie podnosi głosu, nie pije, nie ma żadnych nałogów, spokojny, domator z zyłka do podróży i ciekawy świata, ma szerokie zainteresowania więc i rozmawiać jest o czym, lubi dzieci i umie z nimi postępować, lubi z nimi spędzać czas, tolerancyjny, nieczepliwy, umie się z każdym dogadać.
            Z wad: brak romantyzmu w wersji walentynkowej, sardoniczne poczucie humoru.
            • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:31
              znasz altza, bo byłas z nim na spotkaniu przy wódeczce, czy tez znasz altza juz dluuuuuugo i faktycznie jest to fajny gośc, bo to róznica?
              • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:44
                W każdym Urzędzie Marszłkowskim są rokrocznie pieniądze (kilkanaście mln.) na działalność na rzecz osób niepełnosprawnych oraz spore fundusze na przeciwdziałanie uzależnieniom. Także każde (Urząd Miasta) miasto te fundusze ma.

                A jeśli chodzi o Rodzinny Dom Dziecka - to jest pomysł dla nauczycielki.
                Mnie facet bez pracy i niestabilny emocjonalnie nie interesuje. Niech sobie taki siedzi przed kompem i klepie bezproduktywnie w klawisze.

                A można też świadczyć usługi jako opiekunka do osób starszych. Stawka od 10 zł za godzinę + całodzienne wyżywienie oraz dojazd. Nocki płaci się dodatkowo.
                Jak kobieta CHCE UCZCIWIE PRACOWAĆ i nie boi się ciężkiej pracy - to ZAWSZE pracę znajdzie.
                • zabelina Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:54
                  zolza42 napisała:

                  >>
                  > A można też świadczyć usługi jako opiekunka do osób starszych. Stawka od 10 zł
                  > za godzinę + całodzienne wyżywienie oraz dojazd. Nocki płaci się dodatkowo.
                  > Jak kobieta CHCE UCZCIWIE PRACOWAĆ i nie boi się ciężkiej pracy - to ZAWSZE pra
                  > cę znajdzie.

                  Mówimy o facecie nie o kobiecie. A swoją drogą ciekawa jestem Zołza gdzie mieszkasz - pewnie w duzym mieście lub jego okolicach. U mnie też każdy kto pracy chce, to ja znajdzie. Potrafię jednak wyobrazić sobie, że w mniej bogatych regionach kraju naprawde trudno o pracę i nawet człowiek chętny i wykształcony ma problem z jej uzyskaniem.
                  • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 13:59
                    Istotnie, jestem z dużego miasta.
                    I nawet dwoje moich pracowników dojeżdża do pracy 70 km. 5 razy tygodniowo.
                    A opiekunka do osoby starszej lub/i niepełnosprawnej może pracować w takim wymiarze godzin, aby nie musieć codziennie dojeżdżać.
                    Da się, tylko trzeba chcieć.
                    • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:07
                      Jeszcze raz powiem: tutaj nie ma pracy.jak jest taka oferta o jakiej piszesz to dojazd do niej po 70 km nie wystarczy na paliwo. Bilet miesięczny na autobus pks na odległość 30 km to 200zł. za opiekę można u mnie dostać 6zł za godzinę i to jest górna stawka. takich ofert jest bardzo mało bo ludzi nie stać na odpłatną pomoc i oddają do ZOL
                      • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:08
                        to niech się przeprowadzi w inną częśc kraju. Przeciez dzieci i tak olewa, to mu to bez róznicy.
                        • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:11
                          Święte słowa. Też to miałam powiedzieć.
                        • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:13
                          Jak ma się przeprowadzic jak nie ma pracy ani mieszkania w tej innej części kraju? Do pierwszej wypłaty trzeba gdzieś mieszkać i coś jeść.Pomożesz mu?Bo bez pomocy to nie da rady.
                          • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:15
                            W życiu mu nie pomogę. Nie cierpię chamów.
                            Niech sobie znajdzie jakąś naiwną co go przygarnie, jak taki atrakcyjny. Mało to desperatek?
                          • kobieta306 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:18
                            a tutaj kto mu pomaga? Przeciez też nie ma ani pracy ani mieszkania. widzisz - tu ma jakąś panią która go utrzymuje. Głupie baby sa wszędzie, to i w innej części kraju znajdzie. A jak troche kumaty to może i za granicami Polski by się odnalazł. Tam tez wariatek niemało, co go przygarną byle gacie przysłowiowe w szafie mieć.
                            • zolza42 Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:19
                              WŁAŚNIE.
                            • mayenna Re: Ogarnia mnie niewiara w człowieka 23.04.12, 14:45
                              Czym Ty się w życiu kierujesz? Uczysz dzieci takiej filozofii życiowej o jakiej tu teraz napisałaś?
                              To rzeczywiście lepiej przejść na edukację domową.
                              Nie skomentuję tego nawet.

                              A po wypowiedziach zaczęłam rozumieć czemu faceci tak często wysuwają argumenty o tym, ze sa bankomatami.
                              Dla mnie partner to ktoś na kogo mogę liczyć nie tylko ja mi się dobrze powodzi.I dobrze mieć przyjaciół którzy nas lubią nie za to jakie stanowisko piastujemy lub ile zarabiamy.
                          • lampka_witoszowska Re: kolejny problem do pokonania 23.04.12, 14:23
                            koleżanka uparła się zamieszkać w Warszawie
                            to bagatela 600 km
                            małe dziecko podrzucała rodzicom na kilka ni i jechała na rozmowę kwalifikacyjną, 3 razy
                            załamywała się w międzyczasie kilka razy, a pracy szukała tam pół roku albo dłużej

                            od pozytywnej rozmowy kwalifikacyjnej do podjęcia pracy miała 5 dni
                            przez te 5 dni koleżanka się rozwiodła (akurat miała tak wyznaczony termin rozprawy, więc to przypadek), wyjechała tam, zabrawszy podstawowe rzeczy, znalazła w 1 dzień mieszkanie do wynajęcia i ściągnęła dziecko (plus swoją mamę do pomocy)

                            mieszkanie 2 miesiąc epóźniej zmieniła na to, które jej odpowiadało najbardziej, powoli - potem sciągnęła resztę rzeczy z pomoca rodziców

                            dało się
                            • gazeta_mi_placi