Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka.

28.04.12, 21:08
Rok temu ojciec mojego dziecka (nie bylismy malzenstwem) powiedzial mi, ze juz mnie nie kocha i ze chce zebym sie wyprowadzila - bedzie mi oplacal wynajmowane mieszkanie bylebym sie wyniosla. Dziecko mialo wtedy prawie roczek, teraz ma 22 miesiace.
Do dziecka prawie nie przyjezdza, jak sie umowimy to odwoluje, ze jednak nie ma czasu, jak juz wpada to po to, zeby sobie polezec, nie jest w stanie pobawic sie z dzieckiem w ruchu - nie chce mu sie wysilac po prostu.
Jak wyjezdzam do rodzicow to potrafi przez tydzien nie zadzwonic i nie zapytac o dziecko - ja to robilam, dzwonilam do niego i opowiadalam.
No i dzis uslyszalam, ze on idzie do sadu, bo chce ustalic dni opieki nad dzieckiem.
NIGDY nie utrudnialam mu kontaktow, nawet podporzadkowywalam dzien pod niego, ze moze wpadnie. Nie jestem w stanie dac mu dziecka. Dlaczego?
Oto powody.
Jak mala miala 10 miesiecy zostawilam ich razem w ogrodku - opiekowal sie nia jarajac trawe. Wtedy okazalo sie, ze robi to bardzo czesto jak ja pojde spac. Teraz pali prawie codziennie. Dodatkowo.........jak sie wyprowadzalam znalazlam zawiniatko z duza iloscia marihuany, malutka wage i mase malenkich, strunowych woreczkow - najwyrazniej tym handlowal. Jak juz bylam w ciazy powiedzial mi, ze ma zawiasy za posiadanie marihuany - skonczyly mu sie jakos w styczniu 2010.
Autem jak jezdzlismy to on zawsze jechal bez zapietych pasow jako kierowca. Poniewaz piszczalo zapinal pas za plecami na siedzeniu. Jak zwracalam mu uwage czy tez robilam awantury to jak grochem o sciane. Do tej pory tak robi.
Bawi sie z dzieckiem dosc specyficznie - nosi za nogi glowa w dol, szarpie za rece. Jak miala rok posiadzil ja na hustawce bez oparcia, zdarzylam podleciec jak leciala do tylu i ja zlapac.
Nie pyta nigdy czy dziecko ma co jesc, czy ma buty, kurtke, inne ciuszki. Za to znalazlam na necie jego ogloszenie, ze w zamian za sex zasponsoruje pania.
Ktos moze pomyslec z kim ja w swoim czasie sie zwiazalam. Bardzo dobrze widocznie sie maskowal, innej odpowiedzi nie widze.
To nie jest nadopiekunczosc z mojej strony.
Boje sie poprostu.
Dziecko mam tylko jedno.
A on mysle, ze chce mi tym tylko zrobic na zlosc, bo zainteresowanie dzieckiem z jego strony jak juz napisalam wczesniej jest znikome.
Czy jest jakis sposob, zeby on mogl spotykac sie z dzieckiem ale tylko pod moim nadzorem? To w przypadku gdyby faktycznie do sadu poszedl.
    • mysz1978 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 28.04.12, 21:21
      jasne ze mozliwe zeby spotkania byly pod twoim nadzorem, ale jednak lepiej byloby gdybys to wszystko o czym tu piszesz mogla jakos udowodnic...
      nie dziwie ci sie ze boisz sie o dziecko uncertain
    • triss_merigold6 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 28.04.12, 22:20
      Szczęść Boże, niech idzie. Będziesz miała okazję przedstawić swoją wersję kontaktów eksa z dzieckiem i wnioskować o spotkania pod nadzorem albo u Ciebie w domu.
      Chociaż ja bym się nie szczypała i zagroziła, że albo pan zgadza się na spotkania w formie dla mnie akceptowalnej, albo policja otrzyma anonimowe info, że pan handluje - jak mu dobrze przetrzepią lokal i samochód to coś pewnie znajdą. A skazanemu łatwo odebrać prawa rodzicielski i dostać orzeczenie o zakazie kontaktów z dzieckiem.
      • marchewkowa77 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 28.04.12, 22:37
        Bo wiecie......ja sie zalamalam. Od kiedy mi to powiedzial prawie caly czas placze, a teraz jeszcze juz dwie godziny siedze na forach i czytam jaka to jestem zla i niedobra i ze sad moze na mnie kare nalozyc i dziecko bede musiala wydac jesli tylko ojciec powie, ze mu utrudniam kontakty. A ja podkreslam, ze ich nie utrudniam, wrecz podporzadkowywalam dzien, zeby tatus laskawie sie pokazal.
        Boje sie teraz, bo duzo sie naczytalam, ze sad moze uznac, ze utrudniam mu kontakty przez to, ze nie chce mu dac dziecka bez mojej obecnosci. Bo co - moje slowa przeciwko jego. Moja rodzina poswiadczy, jego rodzina raczej sklamie, bo jego matka przestala do nas przyjezdzac jakies 5 mcy temu i jest w stosunku do mnie bardzo oficjalna (choc bylam taka dobra dla jej syna jak to sama mowila gdy sie rozchodzilismy). Ludzie u ktorych wynajmuje mieszkaja po sasiedzku, widza ile czasu ojciec spedza z dzieckiem, ale czy poswiadcza? Oni sa z tych co to boja sie nawet wlasnego cienia. Nie wiem sad Boje sie.
        • triss_merigold6 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 28.04.12, 22:53
          A czego się boisz? Powiedz panu, że jak będzie się rzucał, to policja dostanie anonimowe zgłoszenie, że diluje - miał zawiasy więc teraz idzie siedzieć z marszu nawet za posiadanie.
        • mayenna Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 05:01
          On doskonale wie, że się boisz i dlatego stosuje taki nacisk.
          Sądu nie musisz się bać.
          Zastanawiam się po co mu możliwość zabierania dziecka? Może chodzi o kontakty z dziadkami? Jeśli chce z dzieckiem odwiedzić swoich rodziców to może warto znaleźć jakieś kompromisowe rozwiązanie?
          • marchewkowa77 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 07:22
            Jego matka miala kontakt z dzieckiem kiedy chciala. Przyjezdzala do mnie (15 min drogi autobusem), ale przestala jakies 5 mcy temu, zaczela sie tez zachowywac bardzo zimno w stosunku do mnie (po prostu moim zdaniem przestala miec nadzieje, ze sie zejdziemy, bo wczesniej wiem, ze miala). Teraz on ja od czasu do czasu przywozi na jakas godzinke, wiec to nie chodzi o kontakt dziecka z dziadkami. Mysle, ze raczej chce dziecko powozic po znajomych, po kolegach i pochwalic sie, jaka mala jest madra. Bo to co osiagnela to on caly czas twierdzi, ze jest taka madra "po tatusiu", nie ma w tym mojej zaslugi, mojej pracy, po prostu "jego krew" - jak twierdzi.
            • mayenna Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 14:16
              Ja bym postawiła sprawę jasno: bierze narkotyki, handluje nimia w związku z tym mu nie ufam i dziecka nie powierzę jego opiece.
              Nie dzwoniłabym tez z informacjami o dziecku jeśli nic niepokojącego się nie dzieje.
              Z twoich postów widać, że jeszcze nie potrafisz się od niego oddzielić.Przejmujesz się tym co mówi, informujesz o sprawach córki chociaż on nie dzwoni w tej sprawie. Będzie ci łatwiej ignorować jego groźby gdy odetniesz się od niego.
              • szizumami Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 19:04
                czy nie powinnas sie tez sama od tego człowieka odłaczyc
                -widziałas co ma,nie powiadomiłas policji!?
                wiec sama bierzesz i czerpiesz korzysci z tego co on robi!
                chcesz miec problemy?
            • szizumami Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 19:01
              temu facetowi nie mozna pozwolic zeby był sam z dzieckiem
              takie moje zdanie
              za wszelka cene uniemozliwiłabym kontakty z takim .przepraszam cie,dewiantem
              wszystko to,o czym nam tu napisałas w szczegółach powinno trafic do sadu
              a nawet jesli sad ustali widzenia i tak bym do nich nie dopusciła,ZA WSZELKA CENE
              ale mysle ,ze w sadzie az tacy debile nie siedza,żeby chronic cpuna ,kosztem dziecka

              mojej kolezanki syn zabił człowieka na haju.
              widziałam tez jak bezmyslny i agresywny jest ktos,kto wział mała dawke najsłabszego swinstwa
              i nie brał długo
              MYSL O DZIECKU
              • szizumami Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 19:09
                kurcze--przeczytałam te wszystkie twoje posty
                CZEGO TY SIE BOISZ
                masz całkowita racje co do dziecka
                twoje obawy sa jak najbardzie słuszne--JA SIE DZIWIE ŻE TY JESZCZE PYTASZ-A NIE DIAŁASZ
                do sadu,na policje..na policji popros o pomoc ,o policjantke-rozmowe
                nie mozesz liczyc na rodziców ojca--bo widac z tego co mówisz--cieszyliby sie żebys to ty zaopiekowała sie nieodpowiedzialnym synkiem..nic z tego nie wyszło--maja dziecko gdzies..
                CHRON SIEBIE I DZIECKO--reszta i inni niewazne
                • marchewkowa77 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 29.04.12, 21:49
                  szizumami bardzo madre to co piszesz.
                  Ja mysle o dziecku. Tylko o dziecku. Nie chce juz go z tego wyciagac. Probowalam jak jeszcze mialam nadzieje, ze cos sie ulozy - nie wyszlo. On jest przekonany (jak z reszta KAZDY ktory jara), ze to na niego nie dziala w zaden sposob, ze nie zmienia mu swiadomosci. Ja nie probowalam palic, nie zamierzam i dla mnie nie bez powodu marihuana jest w Polsce nielegalna.
                  • 22marysia a co jak przestanie opłacać ci wynajem? 29.04.12, 22:57
                    ?
    • policzdo3 Re: Problemy z nieodpowiedzialnym ojcem dziecka. 30.04.12, 10:30
      co za gość.
      nadzieja, ze znudzi mu sie zabawa w ojca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja