Wspólne zdjęcia

10.05.12, 16:27
Przede wszystkim dzień dobry wszystkim smile

Zaskakująco rozpocznę ten post od stwierdzenia, że podczytuję Was od dłuższego już czasu. Wiele celnych i cennych spostrzeżeń tu wyczytałam, za co teraz dziękuję. Sama jestem już po rozwodzie prawie rok (ależ zleciało) i chyba zaczynam wychodzić ze swojej skorupy. Ale chwilami bywa ciężko, co też specjalnie odkrywcze nie jest...I dlatego zdecydowałam się napisać, wylać z siebie choć trochę tego żalu, który jednak we mnie siedzi (tak, ja z tych, dla których rozwód to jednak porażka).

Ostatnio byłam z córką na angielskim i pani prowadząca poprosiła o zdjęcia rodzinne, na których żeby byli i mama i tata, no i dziecko. I uświadomiłam sobie, że nie zdążyliśmy się takowych, jako rodzina dorobić. Mamy wspólne fotki, ale tylko takie na których mała jest niemowlęciem, ale późniejszych jakoś brak...i nie to było najgorsze. Tylko fakt, że już takowych zdjęć razem po prostu nie będzie...Że córka została pozbawiona tak elementarnej sprawy - głupich zdjęć z dzieciństwa, na których będzie z rodzicami w komplecie.
No przybiło mnie to. Przyszło mi nawet na myśl, by zadzwonić do eksa i spytać, czy byśmy sobie we trójkę takich jakichś zdjęć nie porobili...nie no, głupie to, wiem, ale jakoś mnie ta myśl prześladuje...
I weź tu człowieku zachowaj optymizm.

    • yoma Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 17:51
      Nie daj się zwariować. Pani powinno być głupio, jak jej dwadzieścioro rodziców oświadczy, że rodzinnych zdjęć niet...
      • mysz1978 Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 19:40
        niech przyniesie dwa - jedno z mama, jedno z ojcem.
        • kobieta-000 Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 20:11
          Ja teraz też zdałam sobie sprawę iż wspólnych rodzinnych zdjęć mamy może kilka ( a 17 lat małżeństwa ). Juzzzzzuuuu! Przeważnie na zdjęciach ( z uroczystości rodzinnych, wakacji...) to każde z nas z osobne dziećmi albo dzieci same, albo krajobrazy, ciekawe obiekty, które zwiedzaliśmy..
          Cóż.. nie zwracałam na to uwagi. Boli.. A może oznacza to, że tak naprawdę nie byliśmy szczęśliwą rodzinką?


          • niebieski_lisek Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 20:27
            Nie, to znaczy tylko tyle, że nie prosiliście obcych osób o zrobienie zdjęcia. Nie ma sesnu dorabiać ideologi tam gdzie jej nie ma.
          • yoma Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 20:27
            Nie. To oznacza, że ktoś z rodzinki robił zdjęcia.
            • kobieta-000 Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 21:37
              Tak, zwykle ja robiłam zdjęcia.
              To moja pasja. Od zawsze. Odkąd pamiętam. Nawet gdy jako nastolatka pracowałam w wakacje na tzw. OHP to za pierwsze zarobione pieniądze kupiłam właśnie aparat fotograficzny. Wtedy jeszcze na kliszę.
              To też moja praca.

              Ale i tak odnoszę wrażenie że tych wspólnych rodzinnych zdjęć powinniśmy mieć więcej. Nie będzie się teraz nad czym wyżywać "odcinając" pana jeszcze męża ( a gdy będzie nie mężem ) nożyczkami...
              • paraben Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 23:05
                A czy wspolne zdjecia trzymacie i ogladacie? Bo ja wlasnie w napadzie smutku zaczelam przegladac, czytac stare mejle- debil ze mnie i sama sobie zle robie, ale troche ze zlosci tak zrobilam jak zobaczylam ze moj obecny partner trzyma wszystkie zdjecia ze swoja eks na pulpicie swojego laptopa. I troche mnie to wkurzylo. A potem sama sobie krzywde zrobilam i teraz mamwink My mamy duzo zdjec wspolnych, na ktorych wygladamy na szczesliwa rodzine.A moze bylismy nia przez jakis czas??Szkoda ze nie leczylam sie z depresji wczesniej, moze daloby sie wszystko uratowac crying
                • surykatka3 Re: Wspólne zdjęcia 10.05.12, 23:11
                  No nie oglądam, bo nie ma czego, no nie zdążyliśmy się tych zdjęć razem jakoś dorobić. Razem z córką, we trójkę. Zgnębił mnie fakt, że mała już takich zdjęć, czytaj pamiątek z dzieciństwa mieć nie będzie.

                  A czytanie starych mejli...oj nie dobra ręka, nie dobra...i po co wink ale cóż, każdy miewa chwile słabości. Najważniejsze, by takich chwil było z czasem coraz mniej.

                  Ja też leczę depresję. Ale myślę, że je wcześniejsze zdiagnozowanie i leczenie niewiele by zmieniło. Co najwyżej opóźniło, a to akurat dyskusyjne, czy to lepsze rozwiazanie.
                • yoma Re: Wspólne zdjęcia 14.05.12, 20:57
                  Mam zdjęcia wszystkich eksów i z wszystkimi eksami i sobie leżą. Przecież to kawał mojego życia, czemużby miały nie leżeć.
                • yoma Re: Wspólne zdjęcia 14.05.12, 20:58
                  A teraz to już cię Paraben zupełnie nie rozumiem. Wkurzyło cię, że obecny ma zdjęcia ze swoją eks, więc na złość oglądasz swoje ze swoim eks, żeby cię zdołowało. Masochistka?
    • dominika8 Re: Wspólne zdjęcia 14.05.12, 20:24
      no ja z moim ex tez, miomo 9 lat nie mam wspólnych zdjęć...za to jego z nowa , przyszła mam sporo, oj sporo. i to ich spojrzenie, to przytulanie w tańcu-bezcenne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja