babazmiasta
11.06.12, 20:43
Witam wszystkich. O dawna czytam wasze forum. I dzisiaj postanowilam napisac. 7 lat temu wzielam rozwod. W trakcie rozwodu zgodzialam sie na nizsze alimenty na corke niz te wyliczone przez adwokata. Zgodzilam sie bo ex obiecal ze zawsze bedzie dbal o swoje dziecko... Po 7-u latach wiem ze klamal. Przez te wszystkie lata po rozwodzie wydal na nasza corke moze 300 zlotych.
Ex placi w tym momencie okolo 10% swoich dochodow netto na alimenty.
Dwa miesiace temu poprosilam go o podwyzke alimentow. Nie zgodzil sie...
Dzisiaj umowilam sie z adwokatem. W piatek mam rozmowe... i... czuje sie jak ostatnia swinia... bo chce go oskubac z jego kasy!? Jak sobie z tym poradzic???