malgolkab
23.06.12, 11:52
U własnego dziecka? i czy rodzice robią to z premedytacją?
Teściowie nie są razem od kilkunastu lat, a mój mąż nadal czuje się "winny", że mamy świetne stosunki z rodziną teścia. Co lepsze, teściowa za każdym razem wypytuje kiedy się z nimi widzieliśmy, jak wyglądali, co mówili itd. Łącznie z tekstami teściowej (nie przy mnie), że pewnie ja jestem super koleżanka z "tamtą" (fakt, że jestem, bo od początku traktują mnie i mojego syna jak rodzinę, a teściowa nie jest zła, ale jest bardzo z dystansem).
Mąż ma wyrzuty nawet jak ona zadzwoni, żeby nas zaprosić na weekend, a my mamy inne plany. Tłumaczy to tym, że jest sama, a "całe życie poświęciła dla niego".
Dla mnie taki układ nie jest normalny i po prostu nie umiem tego pojąć.