Eks śpi w moim domu

23.06.12, 21:56
nie wiem czy dobrze zrobiłam ale nie chciałam mieć go na sumieniu. Ale od początku, wykąpałam dzieci, położyłam spać i myślę sobie że chyba wezmę się za prasowanie i ... słyszę huk, wychodzę na balkon i widzę że eksa samochód jest w mojej bramie, zbiegam na dół otwieram drzwi samochodu a on jest w dupe pijany i płacze, rozwalił mi bramę i sobie auto, głupia klapek nie założyłam i pokaleczyłam sobie nogi. Nie miałam odwagi wezwać policji bo wiem, że prawo jazdy to jego chleb, wiem też że jak się debil chce zabić to niech się zabija ale innym niech nie robi krzywdy, zdaję sobie sprawę, że w takim stanie stanowił zagrożenie przede wszystkim dla innych. Możecie mnie potępić za moje zachowanie ale jutro sobie z nim porozmawiam i czas najwyższy uświadomić jego mamę, ze syn ma problem alkoholowy i sobie nie radzi. Dzisiaj nawet nie próbowałam z nim gadać, bo płakał z powodu dnia ojca, że dzieci, że mnie tak kochał, generalnie bełkotał.
Wiem też jedno, powinnam wezwać policję może by go to czegoś nauczyło, ale kurde żal mi tego obcego już dla mnie człowieka, żal mi, bo widzę że za całą złością, agresją kryje się jego bezradność.
A teraz możecie do mnie strzelać.
    • 1trampolina Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:00
      Nie będę strzelać i napisze szczerze, że pewnie też bym tak zrobiła. Nie wiem czy stety czy niestety, ale pewnie bym postąpiła tak jak Ty.
    • adam543 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:01
      Etam, nikt do Ciebie strzelał nie będzie.
      Zycie do Ciebie strzelało to Ci wystarczy.
    • scindapsus Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:02
      to moze teraz wezwij jego matke bo jutro to bedzie musztarda po obiedzie
      • niutka Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 23:16
        To jest bardzo dobry pomysl! Moja mama, jak ojciec strasznie sie upil (mialam 8-9 lat), to kazala mi biec po dziadka (dziadkowie telefonu nie mieli, a mieszkali ulice obok). Dziadak jak ojca zobaczyl w takim stanie, to sam mu wpierniczyl pasem... (a byl juz wiekowy).
    • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:03
      Jak ja nie cierpię takich cierpiętnic pozerek jak Ty. "ojej, możecie do mnie strzelać, ale on taki bezradny! och ach, ale możecie krzyczeć że źle robię ale będę robić, och ach! " .
      niedobrze się robi.
      Twój ex jest UZALEŻNIONY OD ALKOHOLU. A TY JESTEŚ OSOBĄ WSPÓŁUZALEŻNIONĄ.
      A tekst, że "jutro uświadomisz jego matkę, że on ma problem" doprawdy rozkoszny... Zapewne się jeszcze nie zorientowała kiedy syn pije od lat.
      • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:14
        nie jestem cierpiętnicą, ale współuzależnioną pewnie tak, i szkoda mi go, najzwyczajniej w świecie jest mi go żal.
        I żeby było jasne potępiam takie zachowania i uważam za naganne i nie jest to przejaw mojej miłości że go przenocuje, w takim stanie zanim wezwałabym policję dawno by odjechał i zrobił krzywdę i sobie i komuś innemu, a ja miałabym wyrzuty sumienia. i Może jestem Matką Teresą, ale ten człowiek jest ojcem moich dzieci.
        • 1trampolina Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:18
          Też uważam, że człowiek w takim stanie nie powinien jechać. W tej sytuacji bohaterstwem jest przenocować mimo wszystko niż olać.
          • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:26
            gdyby rozpędził się gdzieś na torze i walnął w drzewo i się zabił bo był pijany, jego sprawa, ale w takiej sytuacji pomimo bólu jaki mi zadał tak się zachowałam a nie inaczej.
            Rano wstanie i sobie pójdzie, i niczego ta sytuacja nie zmienia.
        • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:36
          Kobieto, gdybyś Ty była dojrzałą, to byś opisała sytuację z podsumowaniem, że uważasz iż w tym momencie tak się powinnaś zachować i jesteś swiadoma tego co robisz. A nie jęki, że wiesz że robisz źleeeee więc linczujcie mnieeeee....
          Odstawiasz jakąś histerię z stawianiem się w roli tej która ratuje wbrew ludziom którzy gotowi potępiać, masochistyczne pozy a takze traktowanie siebie samej w tej sytuacji jak niedorosłej gówn...y, która nie umie o sobie jasno zdecydować i wziąć na klatę że to co robi uważa za dobre i słuszne, która bierze dragi i wie, że to źle i że rodzice ją potępią, więc kryje się po kątach a równocześnie afiszuje tym by histeryczną sceną wymusić określone zachowania rodziców. A za "dorosłych rodziców" sobie ludzi z forum wybrałaś.
          Kiedy zamierzasz się zacząć normalnie zachowywać a przynajmniej wysławiać?
          Wzięłaś pijaka do domu, może dzieci nie słyszały, choć wątpię. Jak tego nie załatwisz porządnie jutro to pijak już wie, że na litość Cię zawsze weźmie i będziesz go miała pod drzwiami przy każdym jego ciągu alkoholowym. Z sznurkiem na szyi przyjdzie jak na rozbijane bramy przestaniesz reagować. Ale przecież Ty to lubisz...to ojciec dzieci i dzieci powinny alkoholika mieć jak najbliżej siebie. Zadbasz o to.
          • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:41
            ostro pojechałaś, i nie będę się do wszystkiego odnosiła poza jednym, nie martw się nie zrobie nie zrobię wszystkiego aby dzieci za wszelką cenę miały tatusia, sam jutro podejmie decyzję jak wytrzeźwieje, ja z dziećmi jestem szczęśliwa bez niego i przede wszystkim spokojna. Gdybym za wszelką cenę chciała mieć gacie w domu i ojca dla swoich dzieci nie rozwodziłabym się.
            • argentusa Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 20:41
              A najlepsze, że Ty w to wszystko co napisałaś wierzysz.
              Ja tam strzelać nie będę. Popełniasz samobójstwo, więc po cholerę jeszcze i moja pomoc?
              AR.
            • sibeliuss Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:53
              inna_nowa_ja napisała:

              > , sam jutro podejmie decyzję jak wytrzeźwieje,

              Co Ty za głupoty wypisujesz. Oczekujesz od alkoholika racjonalnych decyzji?
    • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:24
      Ja bedę strzelac, ale nie za to, co zrobiłas, ale za to, jak o tym mowisz. Mialas powody, zeby wezwać policje, i zeby jej nie wzywać. Mialaś powody, zeby go przenocować, i zeby tego nie robic. Zadecydowalaś - i OK. Kazda decyzja, jaka podejmujemy, jest obarczona bledem. przedstan sobie dokopywac, zrobiłaś, co uznalas za lepsze - albo za mniejsze zlo. I juz.
      • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:31
        dokopywanie sobie to jednak syndrom DDA i wpółuzależnienia, absolutnie nie czuje sie winna że on pije, nie uważam że przyłożyłam do tego rękę, ale tłumaczę się.
        • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:46
          to że jesteś DDA nie tłumaczy cię!!!! ale jedynie jest wskazaniem do wzmożonego obowiązku pracy nad sobą by zmienić fatalne przyzwyczajenia. Robisz coś z tym? Chodzisz na terapię?
          • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 23:08
            jestem już po terapii, na pewno mi pomogła, ale są też takie obszary nad którymi muszę pracować , 25 lat w domu z pijącym tatą, nie da się wyleczyć w miesiąc i się uzdrowić jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
            • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 23:39
              jeśli uważasz za słuszne to co robisz, to mów, że uważasz to za słuszne.
              jeśli uważasz, że jakieś działanie jest złe to go nie podejmuj.
              jeśli nie chcesz czegoś robić, to tego nie rób.
              jeśli masz wątpliwości to zapytaj siebie "czy ja chcę to zrobić" i nie wstydź się do tego przyznać.
              bo jeśli twierdzisz, że powinnaś zrobić to i to, a robisz coś zupełnie innego - to jakie świadectwo o sobie dajesz? -tylko jako tej niepoważnej i nieodpowiedzialnej, zakłamanej.
              PO CO samą siebie poniżasz. zacznij samą siebie traktować poważnie i z szacunkiem.
              I tak sama będziesz musiała znosić efekty swoich zachowań.
          • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 11:40
            A ty jakie jestes "D", że śmiesz w ten sposób odzywac sie do kogoś?
    • triss_merigold6 Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:32
      Błąd, ale to Twój błąd, nie pierwszy i nie ostatni.
      Nie wpuściłabym za próg. Możliwe, że nie wezwałabym policji ale do domu bym nie wpuściła, niech nocuje w samochodzie.
      • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 23.06.12, 22:42
        dzięki Triss, krótko zwięźle i na temat. Dobranoc.
        • lampka_witoszowska Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 08:03
          jeszcze możesz obiecać, że następnym razem tę policje wezwiesz - o ile jesteś gotowa to zrobić

          szczęściem, że walnął w Twoją bramę, nie w jakieś dziecko
          zawsze są plusy w każdej sytuacji
    • katja75live Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 09:15
      Ja do wszystkich co tylko o DDA i na terapie cie wysylaja. Ja wiem, ze zrobilabym to samo (nie wiem czy to dobrze czy zle), a nie mialam nigdy do czynienia z uzaleznieniami, ani od alkoholu ani od czegos innego. Jaki to w takim razie syndrom?
    • szpil1 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 09:17
      A jakby wjechał w człowieka to byś pomogła ukryć zwłoki? Bo byłoby ci żal, że eks pójdzie do więzienia? A przecież on taki biedulek bezradny, oj oj oj...
    • tricolour Szkoda, że pomagasz niszczyć człowieka... 24.06.12, 09:18
      ... swoją bierna postawą.

      Gdybyś chciała pomóc exowi, to byś wezwała policję, zeznała prawdę, po której straciłby to "prawo jazdy". Bo prawa do jazdy to on już dawno nie ma...

      Ale zrozumiałe jest też i to, że sama jesteś chora, współuzależniona więc nie radzisz sobie z banalną sytuacją. A rozmowa z mamusią co ma na celu? Mamusia klapsem wyleczy alkoholika?

      Szkoda gadać.
      • sandrad2 Re: Szkoda, że pomagasz niszczyć człowieka... 24.06.12, 10:04
        Była idealna szansa na to by alkoholikiem wstrząsnąć i ograniczyć zagrożenie na ulicy dla innych ludzi. Czarno na białym przyjechał pijany on, zniszczona brama. A kobieta leci na bosaka raniąc stopy, żeby...... umożliwić pijakowi dalsze picie i zatuszować jego przestępstwo. On przyjechał pijany, po drodze mógł już kogoś zabić i nawet nie zauważył. On wielokrotnie jeździł pijany samochodem o czym Inna wie, będzie jeździł dopóki ktoś z zewnątrz tego nie przerwie, ale wtedy ojciec jej dzieci może już być mordercą. A Inna twierdzi: to ojciec moich dziec- więc muszę być wspólniczką jego przestępstw popełnianych na moich oczach i tuszować je, zaś to że ojciec moich dzieci kogoś może zabić poza moim podwórkiem właściwie mnie nie obchodzi.
        Więc, czy to, co autorka zrobiła na pewno wynikało z "miłości bliźniego"? Czy z przymusu "zamiatania pod dywan tego,że w rodzinie ma się pijaka".

        ps. mamusia pewnie powie Innej, ze to przez nią synek się rozpił, i na tym się skończy jej zbawcza interwencja. Inna znowu zacznie mu pomagać pić, bo przecież baby (matki, żony) są od tego żeby pijanego chłopa na plecach do domu przynosić i układać do spania, najlepiej obok dzieci. To rola "normalnej" kobiety w alkoholowym standardzie którą Inna i teściowa z upodobaniem wypełniają.
        • gazeta_mi_placi Re: Szkoda, że pomagasz niszczyć człowieka... 24.06.12, 20:33
          Masz rację.
    • zakonna Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 09:53
      ja was tylko czytam, ale tym razem to już nie wytrzymałam. Źle zrobiłaś, jego picie-jego sprawa, należało wezwać policję lub ostatecznie zostawić go w aucie. A Ty jego błędy chcesz naprawiać i biednego misia niemal do piersi tulić. Twoja terapia chyba nie była skuteczna, jeżeli wiesz, że masz jeszcze obszary do przepracowania do idź na kolejną. Nóż mi się w kieszeni otwiera jak kolejna kobieta z siebie robi skrzyżowanie matki Teresy z supermanem. Jesteś współuzależniona, masz tego świadomość i dalej robisz to czego nie powinnaś. W buty sobie można wsadzić taką terapię w takim razie
      • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 10:10
        nie wiem dlaczego przyjęło się obrażać Matkę Teresę porownywaniem do takich sytuacji.
        czy Ona by przywlekała do domu pijaka kładąc go obok dzieci które się trzęsą ze strachu pod kołdrami, że znowu pijany tatuś rozrabia a w domu śmierdzi wódą?
        • zakonna Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 10:13
          sandrad2 napisała:

          > nie wiem dlaczego przyjęło się obrażać Matkę Teresę porownywaniem do takich syt
          > uacji.
          > czy Ona by przywlekała do domu pijaka kładąc go obok dzieci które się trzęsą ze
          > strachu pod kołdrami, że znowu pijany tatuś rozrabia a w domu śmierdzi wódą?
          Tak, właśnie taki jej obraz w publicznej świadomości istnieje, osoby, która poświęciła siebie. Tak jak autorka poświęca siebie, swój spokój ducha.
          • sandrad2 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 10:21
            osoby, która robi piekło własnym dzieciom, byle pijak miał się dobrze?
            • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 23:11
              uważaj z tymi swoimi komentarzami,że robię piekło dzieciom, wiesz co, moje dzieci mają piekło ale nie dlatego, że tatus pije (bo nie są tego świadome) ale dlatego, że mamusia ma raka ( i wiedzą czym ten rak jest)
              • sibeliuss Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 10:06
                Czy ten rak determinuje Twoje zachowanie?
          • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 17:46
            To bardzo prostacki i falszywy obraz.
            • sibeliuss Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:56
              Ależ bardzo prawdziwy.
              ps. też pijesz?
              • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 12:50
                Prawdziwy w twojej wyobraźni.
                ps
                ostatnio ćpam
    • baabcia Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 10:28
      muszę chwilę pomyśleć co należy zrobić w takiej sytuacji
      warto wcześniej pomysleć i mieć plan

      powiedz czy coś takiego jest realne

      zabierasz kluczyki
      dzwonisz po taksówkę i odsyłasz gościa

      fakt - samochód rozwalony przed bramą dzieciom z rana ...
      ale może do tego wyjaśnienie jak zareagowałaś i że ojcu nic się nie stało

      a może nie taksówka tylko rodzice - chociaż też ich szkoda diabli wiedzą czy to oni się przyłozyli do tego, że pije

      jeśli oba pomysły nie do zrealizowania - nie wiem gdzie bym toto ułożyła - może w samochodzie bez kluczyków

      dobrze miałam w życiu - nie musiałam się zastanawiać nad takimi przypadkami i moje dzieci nie muszą; co więcej tę moją pewność, że tak może być przekazałam dziecku alkoholika i udało się - oby tak trwało

      trzeba umieć tak załatwiać sprawy, żeby nie zajmowały naszych myśli - pewnie znajdziesz gdzieś fachowe podpowiedzi co robić w takich sytuacjach - jak pijany ex na dzień ojca i to samochodem; poszukaj i ćwicz na sucho jak reagować

      jeśli uda Ci się dzieciom pokazać, że można, że wiesz co zrobić nie poniżając 'nieszczęśnika na własne życzenie' wygrasz dla dzieci życie bez alkoholu - bardzo Ci tego życzę

      nie jest łatwo ale da się
      i na pewno nie na nienawidzeniu to polega

      trzymam za Ciebie bo się starasz
      zrób wszystko by następnym razem było lepiej

      ja miałam łatwiej - spraw by Twoje dzieci też miały łatwiej

    • zielonooka38 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 10:44
      bycie DDA nie tłumaczy głupoty - tak głupoty - dobrze wiem jak wygląda życie z alkoholikiem, mój eks RAZ się odważył wsiąść po pijaku za kierownicę moja reakcja była natychmiastowa byliśmy wtedy jeszcze małżeństwem i on dobrze wiedział, że każde wypowiedziane wtedy słowo zostanie zrealizowane - dla mnie bezpieczeństwo naszego dziecka było najważniejsze

      - mówisz to ojciec moich dzieci - a co zrobisz jak je po pijaku pozabija albo tak okaleczy że do końca życia będą cierpieć - DDA jesteś? i to samo robisz dzieciom - potem one będą DDA bo ich matka funduję im takie sytuacje

      mój eks stracił prawo jazdy po jakiś trzech latach po naszym rozwodzie - został przyłapany na wielkim kacu - nauczyło go to sporo, poddał się leczeniu i dziś nie pije i próbuje odbudować relacje z dzieckiem - na trzeźwo
    • zolza42 Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 17:28
      Jak na drugi raz pijaczyna wjedzie w Twoje dziecko to chyba wezwiesz policję?
      • gazeta_mi_placi Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 20:35
        Nie, przecież nie będzie odbierać dzieciom ojca.
    • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 24.06.12, 21:07
      widzę, że sprowadziłyście mnie do roli biednej kobiety co to nad misiem się rozczula, nie, nie rozczulam się nad nim i dzięki paru radom wiem, jak powinnam była się zachować.
      Mleko się rozlało, mam nadzieję, że więcej taki durny pomysł nie przyjdzie mu do głowy, a jak przyjdzie to jego sprawa, bramka nr 1 w postaci prawie byłej żony zawiera zonka, niech próbuje do bramek 2 i 3.
      ps. do tych, które piszą jak to układam pijaka obok dzieci - poskromcie wyobraźnię.
      • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 09:39
        inna_nowa_ja napisała:

        > widzę, że sprowadziłyście mnie do roli biednej kobiety co to nad misiem się roz
        > czula, nie, nie rozczulam się nad nim i dzięki paru radom wiem, jak powinnam by
        > ła się zachować.
        Nie interesuje mnie czy ex u Ciebie nocuje czy nie (ja bym swojego nie przenocowała) - jak Ci to pasuje, to Twoja sprawa. Dziwi mnie tylko, ze nie przeszkadza Ci świadomość, że jeździ nawalony samochodem i stanowi realne zagrożenie dla innych ludzi. Ja bym z taką świadomością nie umiała żyć.
        • ewela1_1 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:09
          malgolkab napisała:

          > inna_nowa_ja napisała:
          >
          > > widzę, że sprowadziłyście mnie do roli biednej kobiety co to nad misiem s
          > ię roz
          > > czula, nie, nie rozczulam się nad nim i dzięki paru radom wiem, jak powin
          > nam by
          > > ła się zachować.
          > Nie interesuje mnie czy ex u Ciebie nocuje czy nie (ja bym swojego nie przenoco
          > wała) - jak Ci to pasuje, to Twoja sprawa. Dziwi mnie tylko, ze nie przeszkadza
          > Ci świadomość, że jeździ nawalony samochodem i stanowi realne zagrożenie dla i
          > nnych ludzi. Ja bym z taką świadomością nie umiała żyć.


          O tototo !
          • gazeta_mi_placi Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:32
            A co kogo obchodzą inni ludzie? Najważniejsze, żeby ojciec rodziny miał na chleb dla owej rodziny, nie można odbierać ojcu dzieciom możliwości zarobkowania.
      • scindapsus wydrukuj-powies na lodowce to co napisala sandrad2 25.06.12, 09:53

        Re: Eks śpi w moim domu
        sandrad2 23.06.12, 23:39 Odpowiedz
        jeśli uważasz za słuszne to co robisz, to mów, że uważasz to za słuszne.
        jeśli uważasz, że jakieś działanie jest złe to go nie podejmuj.
        jeśli nie chcesz czegoś robić, to tego nie rób.

        jeśli masz wątpliwości to zapytaj siebie "czy ja chcę to zrobić" i nie wstydź się do tego przyznać.
        bo jeśli twierdzisz, że powinnaś zrobić to i to, a robisz coś zupełnie innego - to jakie świadectwo o sobie dajesz? -tylko jako tej niepoważnej i nieodpowiedzialnej, zakłamanej.
        PO CO samą siebie poniżasz. zacznij samą siebie traktować poważnie i z szacunkiem.
        I tak sama będziesz musiała znosić efekty swoich zachowań.
    • kobieta306 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 09:53
      nie wiem jak sama zachowałabym się w takiej sytuacji więc nie strzelam.
      Obiektywnie rzecz biorąc powinnaś zabrac kluczyki, zrobić zdjęcia dowodowe, natychmiast zawiadomic kogoś z jego rodziny aby zabrał delikwenta do domu, byc może zawiadomic policję (??)
      Czy pan pokryje koszty naprawy bramy?
      Ten człowiek stanowi zagrożenie dla społeczeństwa, bo jeździ samochodem pod wpływem alkoholu. Pomagasz mu w tym pośrednio, bo go kryjesz.
      Co powiedziały dzieci gdy rano go zobaczyły? Co poiwedziały dzieci gdy zobaczyły rozbity samochód i bramę???
      Przygarnęłas go raz, pewnikiem za jakiś czas Ci brame znowu rozwali (oby tylko bramę)!

      • eleander Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:08
        Koszty bramy powinien pokryć, gdyby wezwała policję, to koszty bramy zostałyby pokryte z jego OC, a jako że był nietrzeźwy , to ubezpieczyciel miałby do niego regres. Ale z tą policją to nie przesadzajmy , ktoś wezwałby policję gdyby np. jego dorosłe dziecko wjechalo pijane w bramę ?
        • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:56
          eleander napisał:

          > Ale z tą policją to nie przesadzajmy , ktoś wezwałby policję gdyby np.
          > jego dorosłe dziecko wjechalo pijane w bramę ?
          Gdyby ktokolwiek z rodziny/znajomych wsiadł za kierownicę nawalony dostałby ostrzeżenie z mojej strony, że kolejny raz zawiadamiam policję. Tak też bym zrobiła,
          Ten pan ma problem z alkoholem i z jazdą po alkoholu też, nawet swoje dzieci tak woził (nie pamiętam tylko czy pijany czy wczorajszy- różnica niewielka).
          • eleander Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 13:36
            Ją bym powiedział co myślę, ale ogólnie jestem zdania, że od ścigania piratów drogowych jest policja i niekoniecznie muszę jej w tym pomagać.
            • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 13:40
              Dla mnie osoba jeżdząca po pijaku to potencjalny zabójca. Piratem drogowym mogę nazwać kogoś, komu np. zdarzy się przekroczyć prędkość.
              • kobieta306 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 13:45
                malgolkab napisała:

                > Dla mnie osoba jeżdząca po pijaku to potencjalny zabójca. Piratem drogowym mogę
                > nazwać kogoś, komu np. zdarzy się przekroczyć prędkość.

                otóz własnie to.
                Kierownica w rekach pijaka, to jak karabin w reku szaleńca. Nie ma róznicy. Tylko społeczeństwo nasze jakos tego tak nie widzi. Norma jest, że w sobote po dyskotece pół wsi wraca nawalone samochodami do domu.
                • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 13:53
                  Ja dla takich ludzi nie mam litości. Mam prawo jazdy 14 lat, nie zdażyło mi się nigdy jechać po alkoholu (a wypić mi się zdarzasmile - da się. Nie widziałam nigdy również z rodziny (a w stanie wskazującym na spożycie-tak). I tak jak mówię - gdybym widziała, lojalnie bym ostrzegła, że kolejny raz zawiadomię policję.
            • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 13:54
              eleander napisał:

              > , że od ścigania piratów d
              > rogowych jest policja i niekoniecznie muszę jej w tym pomagać.
              od ścigania morderców, gwałcicieli, złodziei itd. też jest policja i co z tego wynika?
              • eleander Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 14:26
                Każdy jest potencjalnym mordercą i złodziejem, więc w państwie policyjnym wypadałoby zamknąć wszystkich ; )
                • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 17:57
                  Po pierwsze - kto tu mówi o zamykaniu. Po drugie - człowiek kierujący pojazdem nawalony tak, że rozwala bramę jest dla mnie tak samo niebezpieczny jak szaleniec latający z nożem po ulicy, więc nie mów, że jest tak samo potencjalnym przestępcą jak każdy.
                  • eleander Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 18:46
                    To była przenośnia.
                    Są tacy co stracili prawko i jezdzili po pijaku dalej. Potem dostali grzywnę i jezdzili dalej. W końcu dostali wyroki w zawieszeniu i jezdzili dalej. Dostali dozór elektroniczny i jezdzili dalej. Zmierzam do tego, że jeśli eks Innej spowoduje po pijaku kolizję, to nie będzie jej wina.
                    Ty byś zadzwoniła po policję i ok, a ja bym nie zadzwonił - wszystko w temacie.
                • gazeta_mi_placi Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 18:00
                  Nie każdy nawalony siada za kierownicę.
                  • izak28 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 18:33
                    Malgolkab ale dlaczego dopiero kolejny raz? Mało to takich co "tylko ten jeden raz" kierowali pijani i kogoś zabili?
                    Tak, ja bym nie miała skrupułów gdyby ktoś z moich bliskich popełniał przestępstwo.

                    Co do tematu- moje zdanie jest powiązane z tym co wyżej. Jeśli ex wcześniej jeździł po pijaku, do tego woził dzieci autorki w takim stanie to ja mogę tylko powiedzieć, że imo krycie go jest skrajnym debilizmem.
      • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 23:24
        nie przygarnę go, jeżeli będzie jeździł po alkoholu jego sprawa, w niczym go nie kryję, jego rodzina jest tego świadoma, jego matka, (po 2 piwach wypitych przy niej) jeżdziła z nim na cmentarz i nie miała oporów (tłumaczenie: ależ on nie jest pijany).
        Kiedyś zabrałam mu kluczyki, byliśmy wtedy u rodziny na wsi i wiesz co zrobił, odpalił samochód na krótko i jeżdził po polach aż kołem wpadł w usyp piachu i samochód stanął.
        Dobrze że go przenocowałam, albo coś do niego dotrze albo nie. Jest dorosły.
        Pluje sobie w twarz, bo przód rozbity, AC zapomniał przedłużyć i czeka go naprawa gotówkowa.
        Nie będę go zbawiać, powiedziałam co o tym myślę, jak dotarło - fajnie, jak nie- następnym razem może nie trafi w moją bramę tylko w inną i wówczas źle się to dla niego skończy.
        • sandrad2 Iluzje rasowej żony alkoholika... 26.06.12, 10:23
          inna_nowa_ja napisała:

          > nie przygarnę go, jeżeli będzie jeździł po alkoholu jego sprawa, w niczym go ni
          > e kryję, jego rodzina jest tego świadoma, jego matka, (po 2 piwach wypitych pr
          > zy niej) jeżdziła z nim na cmentarz i nie miała oporów (tłumaczenie: ależ on ni
          > e jest pijany).
          > Kiedyś zabrałam mu kluczyki, byliśmy wtedy u rodziny na wsi i wiesz co zrobił,
          > odpalił samochód na krótko i jeżdził po polach aż kołem wpadł w usyp piachu i s
          > amochód stanął.
          > Dobrze że go przenocowałam, albo coś do niego dotrze albo nie. Jest dorosły.
          > Pluje sobie w twarz, bo przód rozbity, AC zapomniał przedłużyć i czeka go napra
          > wa gotówkowa.
          > Nie będę go zbawiać, powiedziałam co o tym myślę, jak dotarło - fajnie, jak nie
          > - następnym razem może nie trafi w moją bramę tylko w inną i wówczas źle się to
          > dla niego skończy.
          • sibeliuss Re: Iluzje rasowej żony alkoholika... 26.06.12, 10:28
            Podpisuję się pod tym - typowe.
        • tricolour Może mu dziecko pod koła rzucić? 26.06.12, 10:30
          Po co masz czekać aż może trafi na cudzą bramę i czegoś się nauczy?

          Ciebie mi nie szkoda, bo świadomie brniesz we współuzależnienie. Szkoda dzieci, bo z patologicznego środowiska powtórzą Waszą drogę.
    • ewela1_1 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 11:06

      Pamiętam jak kiedyś pisałaś, ze woził wasze dzieci po pijanemu, już wtedy należało z tym zrobić porządek. Teraz ta akcja tylko potwierdza, że powinno mu się odebrać prawo jazdy. Moze zabić kogoś na ulicy, dziecko, mnie się scyzoryk otwiera bo sama mam dzieci i jak pomyślę, ze takie osoby wsiadają za kółko to mam ochotę wytargać za włosy! Źle zrobiłaś, ale mleko się rozlało, myślę, że już wiesz, ze powinnaś postąpić inaczej...
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • zolza42 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 15:05
        Mieszkam w bardzo ładnym miejscu pod miastem. Z okien salonu widzę dobrą, prostą drogę, która się nagle rozwidla jakieś 200 m. od mojego domu.
        I na tym rozwidleniu dochodzi do śmiertelnych wypadków średnio raz-dwa na rok. Giną młodzi ludzie wracający pijani lub po narkotykach z oddalonej o 10 km. dyskoteki.
        I zawsze jest to samo. Przychodzą rodzice, stawiają krzyże, coraz nowe i nowe.
        Chyba napiszę do gminy, żeby je usunięto, bo mi nastrój psują.

        P.S. Rodzice doskonale wiedzieli, że ich dorosłe "pociechy" piją, biorą narkotyki i jadą po pijaku.
        No ale to tak BLISKO. Co się może stać? No może.

        Jak można ukrywać przestępcę?
        • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 17:59
          zolza42 napisała:


          > Jak można ukrywać przestępcę?
          Jak widać nie dla wszystkich pijus za kierownicą to przestępcauncertain Dopiero jak zamiast w bramę wjedzie w kogoś, wszyscy będą zaskoczeni i każdy będzie twierdził, "ze się nie spodziewał i nie było sygnałów".
        • mayenna Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 19:30
          Najczęstszą przyczyną wypadków jest przekroczenie prędkości. Na siebie tez donosicie jak jedziecie za szybko?

          Inna, pomoc w takiej sytuacji to jak przejęcie odpowiedzialności, a alkoholik musi ponosić konsekwencje tego co robi.Jak cię to pocieszy to ja pewnie postąpiłabym tak samo ale z nieco innych powodów.
          • pati790 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 19:47
            Zaprzeczasz sama sobie big_grin. Co ma do licha to, ze ty bys postapiła tak samo tylko z innych powodów? jak skutek byłby ten sam? Gdzie tu logika.

            Najlepiej nie wzywajmy policji,niech kazdy tak jak ty znajdzie usprawiedliwienie wtedy to juz bedzie totalna samowolka. Moze gdyby wlasnie KAZDY kto widzi przestepstwo je zglaszał tych wypadkow byloby coraz mniej. Powiedz jeszcze,ze to drogi w Polsce są winne.
            • mayenna Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:00
              Zrobiłabym z takich powodów jak pisała Sandra.

              Potępiam siadanie za kierownicę po pijanemu, ale nie umiałam donieść na osobę mi bliską i w tej kwestii rozumiem Inną.
              Każdy kto przekracza prędkość jest potencjalnym przestępcą i większość wypadków jest własnie z tego powodu, ale takich osób się nie potępia w tak oczywisty sposób jak pijanych.Dlaczego? wszak to taki sam przestępca jak ten pijak.Nawet gorszy bo robi to w pełni świadomie.
              • izak28 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:09
                mayenna, przekroczenie prędkości to nie przestępstwo jakbyś nie zauważyła. A prowadzenie pojazdu po alkoholu już tak.
                • ewela1_1 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:22
                  Mayenna przekroczyć prędkośc można i 30km/h i 200 km/h. Brawura jest niebezpieczna, przekroczenie prędkości jest wykroczeniem, kończy się mandatem. Pijany facet/ kobieta za kierownicą jest przestępstwem. Tu jest mowa zresztą o alkoholiku, pewnie świadomym swojej choroby i mimo to skłonnym prowadzić po spożyciu, o człowieku który wozi dzieci po pijanemu i wjeżdża nam w bramę na posesji. Czy to za mało? W tej bramie mogło stac dziecko, gdyby akcja działa się w dzień...Zamiatanie tego pod dywan jest właśnie krzywdzące dla niego, terapia wstrząsowa by się mu przydała, o ile już nie jest za późno.
                  -------------
                  "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
                  • mayenna Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:33
                    Przy przekroczeniu prędkości o 30 km droga hamowania wydłuża się tak, że możesz nie zdążyć zahamować jak ci np. ktoś wejdzie nieostrożnie na przejściu dla pieszych.
                    • izak28 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:37
                      W takiej sytuacji kierowca też trafi do sądu, podobnie jak pijak.
                      Tylko w przypadku pijaka można zapobiec jego jeździe w takim stanie, właśnie zgłaszając takie wcześniejsze zdarzenia.
                    • ewela1_1 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:47

                      Wtedy to będzie moja wina oczywiście. Paradoksalnie najwieksze zagrozenie na drodze budza te osoby, ktore nie umieja dostosowac sie do warunków jazdy, a nie samej prędkości.
                      -------------
                      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
                • mayenna Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:30
                  Ale nadmierna prędkość jest przyczyną największej ilości wypadków. Czyli prędzej ma szansę zabić pirat drogowy niż pijak.
                  • foringee Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:36
                    Najwięcej ponoć jest wypadków z powodu niewystarczająco długiego snu kierowcy i zbyt długiego siedzenia za kierownicą. Jeśli ktoś po nieprzespanej nocy siada za kółko to reaguje tak, jakby wypił butelkę wódki.
                    • mayenna Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 20:50
                      Ja opieram swoje twierdzenie na statystykach policyjnych.
                      • pati790 Re: Eks śpi w moim domu 25.06.12, 21:00
                        Kierowcę, który tylko przekroczył prędkośc można ukarać jedynie za wykroczenie polegające na niestosowaniu się do ograniczenia prędkości. A wypadki powodują łajzy drogowe nieumiejące uzywać samochodu i np(w kontekście tematu) jadą szybciej niż potrafią.

                        A w ogóle jak to sie ma do męża pijaka?, bo zdaje sie o tym jest wątek.
    • inna_nowa_ja podsumowując 25.06.12, 23:07
      - zrobiłam jak zrobiłam
      - dzieci są dla mnie najważniejsze, nie stworzyłam patologicznej rodziny w której dzieci widziały/widzą pijanego w sztok tatusia, zaszczanego czy zarzyganego i śpiącego z nimi w pokoju
      -alkoholizm to też picie piwa i tak, mój eks ma z tym problem, choć zachowuje kulturę picia i nie wygląda na takiego co to jest uzależniony czy też jest menelem
      -policji bym nie wezwała (tak czy siak)
      -jazda samochodem po pijaku (czy to mój eks czy ktokolwiek inny) jest niedopuszczalna
      -bramę naprawi


      • sibeliuss Re: podsumowując 26.06.12, 08:01
        Zatem po co zakładałaś ten wątek, żeby się pochwalić jakie masz gołębie serce i jakie masz pokłady wyrozumiałości?
        • smarhta Re: podsumowując 29.06.12, 04:08
          sibeliuss napisał:

          > Zatem po co zakładałaś ten wątek, żeby się pochwalić jakie masz gołębie serce i
          > jakie masz pokłady wyrozumiałości?

          Mysle, ze na tym forum w ogolnosci pisuje sie po to, zeby uporzadkowac swoje mysli. A takze znalezc zrozumienie lub rady dajace sie zastosowac w praktyce.
          Niekoniecznie po to, zeby sie "chwalic golebim sercem".
          • sibeliuss Re: podsumowując 29.06.12, 10:11
            A ja mam wrażenie, że to jest takie tłumaczenie się z tego, co i tak się zrobi, chociaż wiadomo że jest negatywne.
            • malgolkab Re: podsumowując 29.06.12, 10:22
              a po co niby tłumaczyć się obcym ludziom? Przecież jak się samemu o czymś nie napisze, to nikt z forumowiczów się nie dowie... chyba nietrafiona "diagnoza"smile
              • sibeliuss Re: podsumowując 29.06.12, 11:29
                To jest typowe przy współuzależnieniu. Zrobiłam źle, ale zrozumcie, ja wiem że to jest złe, a mimo to wiem, że zrobiłam dobrze. Miałaś kontakt z DDA?
                • malgolkab Re: podsumowując 29.06.12, 11:52
                  tak, ale były to osoby znajome, które "tłumaczyły" się równiez przed znajomymi. Nie wiem jak się zachowują w stosunku do obcych i czy uzewnętrzniają się w Internecie.
      • armia55 Re: podsumowując 26.06.12, 09:27

        Przykro się czyta.....masz od dawna duzy problem i lepiej dla Ciebie jakbyś nic nie wiedziała o alkoholiźmie bo wtedy jest szansa ze takie zajście jak z bramą skłoni cię do szukania pomocy a nie do tekstu - zrobiłam jak zrobiłam.
        Jest gorzej bo Ty wiesz o alkoholixmie.... ale wiesz źle .
        To jest patolgia niestety.
      • malgolkab Re: podsumowując 26.06.12, 09:52
        A kto powiedział, że alkoholik to zarzygany menel? Wielu z nich to ludzie z 2 fakultetami, inteligentni, dobrze ubrani itd.
        Skoro dzieci nie mają pojęcia o wyskokach tatusia, to ile maja lat? Przecież alkohol czuć, a zachowanie człowieka pijanego (nawet nie w sztok) łatwo rozpoznać. Nie słyszały w nocy auta walącego w bramę, nie widziały tego następnego dnia, nie widziały, że tata "wczorajszy" i w ogóle ich nie zdziwiło, że nagle śpi u Was?
        I nie wiem czy kultura picia to wsiadanie po pijaku do samochodu...bo to, że ktoś po alkoholu nie jest agresywny i nie robi pod siebie to jeszcze nie kultura
        • gazeta_mi_placi Re: podsumowując 26.06.12, 21:03
          >I nie wiem czy kultura picia to wsiadanie po pijaku do samochodu...bo to, że ktoś po alkoholu nie jest agresywny i nie robi pod siebie to jeszcze nie kultura.

          Zgadzam się.
      • tricolour A teraz ja podsumuję Ciebie... 26.06.12, 10:25
        ... proszę:

        - zrobiłaś nieodpowiedzialnie, dałaś alkoholikowi komfort picia, prowadzenia bez konsekwencji po pijaku, niszczenia mienia, a na koniec przygarnęłaś nawalonego "tatusia" do domu. Patologia. Nawet wtedy gdy nie narzygał do łózka.

        - dzieci masz w dupie fundując im kontakt z alkoholikiem. Patologia.

        - Twój eks dzięki Tobie zachowuje kulturę picia, kulturę niszczenia mienia, kulturę prowadzenia samochodu czym stwarza niebezpieczeństwo. Kryminał i patologia.

        - Policji nie wezwałaś dzięki czemu tatuś dalej będzie jeździł po pijaku. Jesteś współwinna.

        - jazda samochodem nie jest niedopuszczalna: jest zabroniona i traktowana jako czyn karalny karą więzienia.

        - bramę naprawi - łaskawca, kurwa jego mać.

        Może Ty i chodziłaś na jakąś śmieszna terapię. Guzik z niej wyniosłaś, nadal jesteś chora, a Twoje zachowanie szkodzi dzieciom, alkoholikowi i obcym osobom, które on kiedyś zrani lub zabije.

        Daleko Ci do innej i nowej.
        • scindapsus dokładnie tak , i jeszcze link 26.06.12, 10:35
          pomnik nr 25

          www.it.tarnow.pl/index.php/pol/Atrakcje/TARNOW/Zabytki-i-atrakcje/Tarnowskie-pomniki
          4 krzyże, czwórka dzieci
          sprawca-pijany kierowca
          Wszyscy wiedzieli że lubił pic i wsiadał za kierownice
          Nikt nigdy tego nie zgłosił policji
          • ewela1_1 Re: dokładnie tak , i jeszcze link 26.06.12, 10:38

            sad

            -------------
            "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • zakonna Re: A teraz ja podsumuję Ciebie... 26.06.12, 11:55
          nie pozostaje nic innego jak podpisać się obiema ręcami pod tym co Tricolour napisał.
    • baabcia Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 18:24
      ogłaszam konkurs

      kto w towarzystwie wrzasnął: "pijany nie jedzie!"

      kto w pracy powiedział? - "kierowca nie pije!"

      kto fizycznie wyrwał pijanemu kierowce kluczyki?

      no słucham?

      nie zdarzyło mi się przy takiej akcji poznać bohatera

      ja mam poje* we łbie i mówię to co robię i robię to co mówię ale nie przypominam sobie naśladowcy i pomocnika

      kiedy szarpałam się z pijakiem wsiadającym do swojego samochodu zrobiło się pusto; wygrałam swoje; ja nie ustępuję; a kiedy w pobliskim sklepie ktoś pieprzył o tolerancji spytałam - a pana dzieci to już wróciły ze szkoły? bo on pojechałby właśnie na spotkanie
      ciszej się zrobiło i to wszystko - na przyszłość też wszystko

      gdyby u nas alkoholik wiedział że NIE, że SZLABAN i zonie byłoby łatwiej
      żona jest zawsze wkręcona
      często to córka alkoholika

      ale zdrowy na ciele i umyśle człowiek powinien za kazdym razem NIE PIĆ z kierowcą; NIE WSIADAĆ z pijanym; ZABIERAĆ KLUCZYKI

      i k* mówić odważnie i głośno - jedziesz nie PIJESZ

      jeśli macie czyste sumienie bądźcie dumni, jeśli nie starajcie się - jakiś czas temu widziałam ekipę, w której kierowcy chlali na umór a rano mieli wieźć ludzi - odpuściłam sobie - słusznie?






      • izak28 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 19:04
        Babcia świata nie zbawisz, wszystkich nie powstrzymasz i nie uratujesz, ale inna czekając, aż ją ktoś wyręczy, kiedy ex wjedzie w jego bramę to dla mnie porażka. Mam tylko nadzieję, że w tej bramie nikt nie będzie stał.
      • gazeta_mi_placi Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:02
        Ja.
      • malgolkab Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:07
        baabcia napisała:

        > ogłaszam konkurs
        >
        > kto w towarzystwie wrzasnął: "pijany nie jedzie!"
        >
        > kto w pracy powiedział? - "kierowca nie pije!"
        >
        > kto fizycznie wyrwał pijanemu kierowce kluczyki?
        >
        > no słucham?
        >
        ja
      • ewela1_1 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:16
        baabcia napisała:

        > ogłaszam konkurs
        >
        > kto w towarzystwie wrzasnął: "pijany nie jedzie!"
        >
        > kto w pracy powiedział? - "kierowca nie pije!"
        >
        > kto fizycznie wyrwał pijanemu kierowce kluczyki?
        >
        > no słucham?

        Ja.
      • mola1971 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:24
        baabcia napisała:
        > ogłaszam konkurs
        > kto w towarzystwie wrzasnął: "pijany nie jedzie!"
        > kto w pracy powiedział? - "kierowca nie pije!"
        > kto fizycznie wyrwał pijanemu kierowce kluczyki?

        Ja. Dla mnie to są oczywiste zachowania, nie wyobrażam sobie, że można się zachować inaczej. Przy czym jeśli pilnuje się punktu 3 to z 1 i 2 nie ma problemu.
        • mola1971 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:25
          Potaśtasiałam wink Jeśli pilnuje się punktu 2 to z 1 i 3 nie ma problemu.
        • yoma Re: Eks śpi w moim domu 28.06.12, 11:14
          Ja smile Same baby, kurcze...
      • scindapsus Re: Eks śpi w moim domu 29.06.12, 22:53
        mam dziwną rodzinę bo u mnie kierowcy nie piją
        Nikt ich nie zmusza.Wystarczy haslo-kierowca.

    • magda_nr_34 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:36
      wiecie co, tacy jesteście wszyscy uczciwi, prawi, tia i co jeszcze.
      I nie życzę sobie komentarzy jaką jestem matką bo GÓWNO wiecie jaka jestem.
      Aha i jeszcze jedno: mój ojciec był/jest alkoholikiem ale nie znaczy to że jako dziecko go nie kochałam czy też teraz jako już dorosłe dziecko go nie kocham.
      Zresztą, widzę że wieszanie psów i ostra jazda po drugiej osobie to rekompensata za Wasze problemy przed/około/po rozwodowe.
      Jeśli mielibyście problem z dzieckiem bo zaćpało, zahlało też wypięlibyście się na nie? Gratuluje. Więc Ci którzy tak po mnie personalnie jadą niech sie ODWALĄ, dziękuje za uwagę.

      ps. proszę moderatora o usunięcie wszystkich moich wpisów na tym forum.
      dziękuje i pozdrawiam.
      • pati790 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:41
        ja bym się nie wypieła na dziecko. Spakowałabym go wbrew woli i wyslała na odwyk, a nie zamiatała probemu pod dywan. Moja tesciowa wzywała policję do syna(nie eksa)- ćpuna by go ratować. Efekt? wyszedl na ludzi.
        • pati790 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:46
          P.S. jestes histeryczką. czego sie spodziewalas po umieszczeniu tutaj tego wątku? Kazdy wyraza swoją opinię tongue_out
        • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 22:15
          nie wiesz co mówisz, żeby wysłać kogoś na przymusowe leczenie to nie taka prosta sprawa jak Ci się wydaje, przerabiałam to kilka lat z ojcem, jeżeli ktoś nie chce się wyleczyć to się nie wyleczy, owszem można go zaleczyć ale póki sam nie podejmie decyzji nie wyjdzie z choroby. Poza tym może łatwiej urobić dziecko (jak ma naście lat a nie jak jest dorosłym człowiekiem w pełni poczytalnym i wie jakie są konsekwencje). Zresztą do tej pory jak mój mąż był zatrzymywany przez policje zawsze pomagał mu wujek policjant i siostra policjantka, więc co mi po tej policji.
          Widzisz zrobiłam jak uważałam za dobre, znam mojego eksa i dopóki sam nie zrozumie lub coś tragicznego się nie wydarzy dopóty dzban tę wodę będzie nosił.
          Dobranoc
      • mola1971 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:47
        Magda, daleka jestem od jeżdżenia po kimkolwiek, ale wg mnie również bardzo źle zrobiłaś wpuszczając pijanego exa do domu i kryjąc jego pijaństwo. I obrażania się na forum tego nie zmieni, bo problem jest w Tobie. Jeśli w postach w tym wątku zauważyłaś tylko co Cię boli, a nie zauważyłaś troski (i wskazówek) to chyba tylko solidna terapia może Ci pomóc. Im szybciej tym lepiej, bo życia szkoda.
        • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 21:59
          przyjade na spotkanie to mnie uleczycie i przeszkoliciesmile, i nie obrażam się jeśli ktoś krytykuje moje postępowanie ale wyrażając negatywne opinie na temat mnie jako matki to przegięcie, bo nie jestem patologią jak to niektóre Panie sugerują i piszą.
          Pzdr. Magda
          • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 22:00
            i sorry, kurde czekam na poczte i się co i rusz wylogowuje stąd tak dziś piszę.
            • mola1971 Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 22:14
              Magda, po prostu weź sobie ten wątek gdzieś zachowaj i za jakiś czas na spokojnie przeczytaj. Wtedy zupełnie inaczej na pewne wpisy spojrzysz.
              A na spotkanie przybywaj koniecznie smile
              • inna_nowa_ja Re: Eks śpi w moim domu 26.06.12, 22:38
                Mola, na spotkaniu będę a proszę o usunięcie moich wątków przy okazji z innych przyczyn. Do Moderatora już napisałam.

                pzdr.Magda
        • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 29.06.12, 22:38
          W wielu postach w tym watku naprawde trudno doszukac sie troski, natomiast w oczy sie rzuca wściekłość i odreagowywanie wlasnych problemow, tudziez syndrom neofity. Reakcja Magdy nie jest zadna histerią, tylko w pelni uzasadniona zlościa.
          • mola1971 Re: Eks śpi w moim domu 29.06.12, 23:07
            A gdzie ja napisałam o jej histerii? Bo jakoś nie widzę. Ja tylko ją poprosiłam, by dała sobie czas i przeczytała ten wątek później, za czas jakiś, gdy opadną emocję. Wtedy będzie umiała oddzielić ziarno od plew. A wiem (i czuję), że ona to zrobić będzie umiała, inaczej nie strzępiłabym klawiatury po próżnicy.
            • nangaparbat3 Re: Eks śpi w moim domu 29.06.12, 23:28
              Pati pisała, przepraszam za nieuwage.
    • baabcia Re: Eks śpi w moim domu 28.06.12, 22:40
      dzięki tym co dopisali się do mojego konkursu - kocham Was

      warto razem w coś wierzyć smile

      A swoją droga całkiem dobry wątek - wiele słów wsparcia dla starających się uwolnić od pijącego exa
      • yoma Re: Eks śpi w moim domu 29.06.12, 10:28
        Zwłaszcza że parę takich kobitek tu jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja