zawsze-basia
27.07.12, 07:29
Mam problem,z ktorym nie wiem jak sobie poradzic.
Moja 19 letnia corka zdala mature i dostala sie na studia.Od jej ojca dostaje alimenty w wysokosci 450 zl.W tej chwili sytuacja sie zmienia i powinnam wystapic o podwyzke,jednak corka stanowczo protestuje.Twierdzi,ze nie z kazda sprawe trzeba isc do sadu,a tato obiecal,ze bedzie jej dawal pieniadze ile bedzie mogl.Wiem jak takie dawanie wyglada.Z alimentami ciagle sie spoznia i wmawia corce,jak duzo musi placic,jak to mi sie dobrze zyje z jego pieniedzy.Stanowia one ulamek tego,ile kosztuje utrzymanie dziecka.Nie chce zyc w niepewnosci.Chce wiedziec jak rozloza sie koszty utrzymania dziecka.Musze zaplanowac finanse,a i tak wiem,ze wiekszosc kosztow spadnie na mnie.
Wynajecie mieszkania,jedzenie,ksiazki-ubrania itp szacuje to na ok 1500 zl.
Jest jeszcze sprawa naszego mieszkania.Nie pracuje w Polsce.W domu przebywam przez miesiac,a 3 miesiace poza.Corka chce miec internet,telefon,inne media jak woda,prad,gaz,Czy w chwili jak wyjedzie na studia i bedzie przyjezdzac do domu 2-3 razy w miesiacu jej ojciec powinien dokladac do utrzymania tego mieszkania?Normalnie nie podlaczalabym internetu,TV kablowej bo i tak z tego nie korzystam.Jednak chce,aby corka po powrocie czula sie jak u siebie.
Nie wiem co robic.Corka powiedziala,ze jak podam jej ojca o podwyzke,to zrezygnuje ze studiow.Szantazuje mnie.Ja uwazam,ze nie powinno byc tak,ze jednego rodzica sie oszczedza,a od drugiego ciagnie sie ile da.
Czy moge napisac pismo do Sadu o podwyzke alimentow w sytuacji kiedy nie mam pozwolenia i upowaznienia od corki?