kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dziecka:(

05.08.12, 19:34
Witam!
Podczytuję Was od dawna, ale nie miałam śmiałości pisać, ale dziś się przelało i muszę albo się wygadać albo usłyszeć co mogę zrobić.
Mam męża który ma kochankę która rozwaliła nasze małżeństwo, to jakoś przebolałam.
Ale ona w tym momencie zamieszcza na swojej stronie na fejsie linki do bloga zawodowego mojego męża, na których są zdjęcia naszych dzieci.
I dziś dostałam telefon od koleżanki z pracy z pytaniem co się u mnie dzieje?
Ja mówię, że ok na co ona , że kochanka mojego męża zrobiła to i to, mamy wspólnych znajomych tam, pracowałyśmy razem przez 5 lat w jednej firmie.
Więc nie wytrzymałam i wlazłam na jej profil a tasm autentycznie...ostatnie kliknięcia lubię to ...i zdjęcie mojego dziecka.
Krew mnie zalała...jasna i nie wiem co mam z tym zrobić.
Mąż telefonów nie odbiera, nie mamy rozwodu jeszcze, ma pełnię władzy rodzicielskiej, i wkurza mnie , że zdjęcia naszego dziecka są na jego stronie gdzie są namiary na niego, podpisane imieniem i nazwiskiem itp...ale to ojciec a ona też może tak robić?
Nie jestem pieniaczką, rozwód będzie bez orzekania o winie, ale jak mam zmusić pannę żeby to cofnęła czy wogóle mogę?
Pozdrawiam
Grażka
    • nicol.lublin Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 20:22
      jeśli zdjęcia są upublicznione, to kazdy może je sobie "lajkować"
      pogadaj z mężem by lepiej zabezpieczył stronę, albo usunął zdjęcia dzieci.
    • argentusa Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 20:29
      Moim zdaniem nic nie możesz zrobić i tak też bym ja sama zrobiła.
      Bo ojciec ma prawo umieszczać zdjęcia swojego dziecka jeśli to nie szkodzi dziecięciu. A każdy ma prawo lubić upublicznione zdjęcia. Ot i folozofia...
    • katja75live Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 21:23
      Mozeszz tylko poprosic meza, zeby usunal zdjecia dzieci ze swojego bloga.
      Nie widze tu zadnej zlej woli ze strony kochanki (oczywiscie oprocz tego, ze wogole zostala kochankasmile, nie ona robila zdjecia i n ie ona je zamieszczala na swoim blogu.
      • blue_ania37 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 21:36
        A ja mam pytanie?smile
        Nie jestem w takiej sytuacji ale chyba mnie by szlag też trafiłsmile
        A co z ustawą o ochronie danych osobowych?
        Jesli zamieściła te zdjęcia na fejsie to z tego co kojarzę, to jest, że fejs bez naszej zgody może wykorzystać materiały tam zgromadzone.
        Jako matka nic nie mogę poradzić gdzie są umieszczane zdjęcie mojego dziecka?
        To chyba tak nie idzie?
        Ania
        Do autorki...ćwicz oddechysmile
        • surykatka3 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 21:49
          Powiem krótko: odpuść temat, nie ma tak naprawdę czym się ciśnieniować. No to co, że jest tam gdzieś zdjęcie Twojego dziecka? I że je sobie ktoś tam lubi? No lubi, bo dziecię pewnie fajne.

          A że koleżanka zapytała, co u was? Kiedyś chyba trzeba będzie światu powiedzieć, że się rozwodzisz...

          A kochanka sama to Wasze małżeństwo rozwaliła? Wybacz, ale pewnie za włosy Twojego jeszcze-męża do łóżka nie ciągnęła wink

          Nie szukaj problemów tam, gdzie ich w sumie naprawdę nie ma. A jeśli to problem, skasuj konto na tzw. fejsie i przestanie denerwować. Proste rozwiązania są najczęściej najlepsze.

          Pozdrawiam ciepło,
          S.
          • czarnagrazka74 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 21:59
            świat wie, że my się rozwodzimy nie w tym problem, wiedzą ludzie że on nie mieszka z nami tylko z nią.
            Mieszkam w nieduży mieście.
            Kochanica zdecydowanie rozwaliła to małżeństwo pomimo, że ją błagałam aby odpuściła.
            On ma też swoją winę, żeby nie byłosmile.
            Mnie poprstu boli,że ona zamieszcza zdjęcia naszego dziecka, robi to tym bardziej tylko po to chyba aby mi dopiec.
            Ja mam przyznane alimenty i ogólnie jestem samotną matką, stąd ta moja wściekłość.
            Grażka
            • martakj Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 22:13
              a ja Wam coś powiem, Kochani rozwodnicy smile
              Pewnie część z Was już się przyzwyczaiła do aktualnych partnerów swoich byłych i macie w nosie takie rzeczy smile
              Ale ja jestem w fazie bardzo mocno początkowej i mnie też bardzo boli i wkurza jak słyszę co partnerka byłego robi z moją córą. Pewnie to normalne.
              Wściekam się i ryczę w kątku jak tylko usłyszę od córki, że ta Pani ją wzięła za rękę, niosła na rękach czy już nie daj Boże przytuliła.
              Ktoś napiszę "głupia" ale tak mam, pewnie mi minie.
              Więc Cię Grażka rozumiem wink

              czarnagrazka74 napisał(a):

              > świat wie, że my się rozwodzimy nie w tym problem, wiedzą ludzie że on nie mies
              > zka z nami tylko z nią.
              > Mieszkam w nieduży mieście.
              > Kochanica zdecydowanie rozwaliła to małżeństwo pomimo, że ją błagałam aby odpuś
              > ciła.
              > On ma też swoją winę, żeby nie byłosmile.
              > Mnie poprstu boli,że ona zamieszcza zdjęcia naszego dziecka, robi to tym bardzi
              > ej tylko po to chyba aby mi dopiec.
              > Ja mam przyznane alimenty i ogólnie jestem samotną matką, stąd ta moja wściekło
              > ść.
              > Grażka
              • surykatka3 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 22:21
                martakj napisała:

                > a ja Wam coś powiem, Kochani rozwodnicy smile
                > Pewnie część z Was już się przyzwyczaiła do aktualnych partnerów swoich byłych
                > i macie w nosie takie rzeczy smile
                > Ale ja jestem w fazie bardzo mocno początkowej i mnie też bardzo boli i wkurza
                > jak słyszę co partnerka byłego robi z moją córą. Pewnie to normalne.
                > Wściekam się i ryczę w kątku jak tylko usłyszę od córki, że ta Pani ją wzięła z
                > a rękę, niosła na rękach czy już nie daj Boże przytuliła.

                Hmm, a wolałabyś, aby była dla Twojej córy niemiła? Na pewno nie. Fajnie że ma dobre relacje z Twoim dzieckiem. Najważniejsze, by ex pamiętał, kto jest mamą i potrafił te relacje odpowiednio wyważyć i prowadzić, że tak powiem.

                • martakj Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 23:10
                  surykatka3 napisała:

                  > Hmm, a wolałabyś, aby była dla Twojej córy niemiła? Na pewno nie. Fajnie że ma
                  > dobre relacje z Twoim dzieckiem. Najważniejsze, by ex pamiętał, kto jest mamą i
                  > potrafił te relacje odpowiednio wyważyć i prowadzić, że tak powiem.
                  >

                  Surykatka3 masz rację smile ale na początku jest ciężko. Tym bardziej, że z ex niestety jest problem, a i ta Pani nie zbyt dobrze się o mnie wypowiada przy dziecku, ale to inny temat smile Ciężko to nazwać relacjami, raczej próbą przypodobania się partnerowi (to dopiero początki)
                  • surykatka3 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 07:29
                    Jak się źle o Tobie wypowiada przy dziecku to faktycznie kiepska sprawa. Jak ja nie cierpię takich durnych bab, co to dziecku robią kaszę z mózgu. No nie rozumiem, co chcą w ten sposób osiągnąć.

                    Nie wiem, co bym zrobiła na Twoim miejscu, ale na pewno pogadałabym jeśli nie z nią osobiście, to nie odpuściłabym ex-owi i próbowała perswadować. Jak by nie pomagało, ograniczyłabym odczuwalnie kontakty z dzieckiem. Trudno, ale nie pozwoliłabym na podkopywanie mojego autorytetu jako matki.

                    Pozdrawiam ciepło.
                    S.
            • surykatka3 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 05.08.12, 22:17
              czarnagrazka74 napisał(a):


              > Mnie poprstu boli,że ona zamieszcza zdjęcia naszego dziecka, robi to tym bardzi
              > ej tylko po to chyba aby mi dopiec.
              > Ja mam przyznane alimenty i ogólnie jestem samotną matką, stąd ta moja wściekło
              > ść.
              > Grażka

              Ech, odpuść, mówię Ci. Skoro robi Ci na złość zamieszczając te zdjęcia, to nie dawaj jej satysfakcji i nie okazuj swojej wściekłości. Bądź ponad to i ponad nią. Olej, po prostu.
    • braktalentu Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 08:50
      list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru:

      Drogi Henryku,

      O ile w naszej sytuacji można mówić o radości, chciałabym wyrazić swoje zadowolenie z formy w jakiej załatwiamy nasze sprawy. Z tego, że w trakcie rozwodu staramy się nie ranić i nie utrudniać sobie nawzajem rozstania. Że zdecydowaliśmy się na rozwód bez orzekania o winie, choć sprawę sądową o to kto i w jakim stopniu przyczynił się do rozpadu naszego małżeństwa można by ciągnąć latami i upokarzać się nawzajem bez umiaru.
      Biorąc to wszystko pod uwagę zwracam się do Ciebie, również jako ojca naszego dziecka z uprzejmą prośbą o interwencje w delikatnej sprawie.
      Rozwód jest dla mnie przeżyciem traumatycznym, jest mi ciężko emocjonalnie, źle znoszę porażkę życiową, którą jest rozpad naszej rodziny. Nie ułatwiają mi pozbierania się telefony osób trzecich, które wiedzione niezdrową ciekawością pytają o nasze prywatne sprawy. Staram się unikać dawania pretekstów do wścibstwa. Będę Ci wdzięczna jeżeli zainterweniujesz w sprawie zdjęć naszego dziecka na profilu Twojej partnerki. Wiem, że załatwisz to z klasą i delikatnością, na którą mnie w obecnej chwili nie stać i dzięki temu relacje naszej córki z Twoją nową rodziną będą miały szanse toczyć się we właściwym kierunku.
      Jestem przekonana, że któregoś dnia będę potrafiła się cieszyć z dobrych relacji między Twoimi bliskimi, a naszą córką, ale dziś jeszcze nie jestem na to gotowa. Załatwiając tę sprawę za mnie dajesz mi czas na zaleczenie ran, a naszej córce wsparcie dobrego początku w nowym układzie rodzinnym.
      Bardzo liczę na Twoją pomoc.
      Barbara
      • baabcia Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 10:58
        szkoda, że ten post jest niezauważony
        super !!!!

        warto w ciężkich momentach skupić się na swoich błędach nie by pogrążyć się w rozpaczy ale by przemyśleć

        - zajmowanie się złą kochanką, kiedy ona jest na pewno super partnerką - jest BEZSENSOWNE
        - zamieszczanie zdjęć w dzieci w sieci jest ryzykowne - im ładniejszym się chwalisz tym więcej pedofili się na ich widok ślini a znajomi i tak wolą by ich dzieic były ladniejsze nie nasze, więc po co???
        - jeśli dziecko ma dzięki naszym błędom dwie rodziny to modły należy zanosić by nowa macocha czy ojczym byli od nas lepsi - szok? a czemu nie? starać się trzeba a nie innym podcinać skrzydła; dziec niesamowicie trafnie oceniają szczere intencji a i podchody też; uwaga!
        - warto zakladać, że inni chcą dobrze nawet kiedy nam się trudno pozbierać i chcemy ... no do końca nie wiemy czego chcemy;

        Rozwód to katastrofa na całej linii więc nie dziw się sobie, że nie dajesz rady - ja też umierałam i nie mogłam pojąć - dlatego piszę tu czasem. Polub siebie - łatwiej polubić kiedy się rozumie co wyżej napisałam.
        Trzymaj się rozsądku - choć on cholera taki ulotny kiedy źle.
        • baabcia Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 10:59
          świetny ten list do męza nie przeoczcie!
      • lamericano Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 17:29
        A w sprawie "...dupy gołej..." nie zaproponujesz listu do Henryka ?
    • tricolour Co to za kretyńska moda? 06.08.12, 08:52
      By najpierw swoje prywatne życie wynieść na jakieś portale, gdzie byle łachmyta może to lubić, nielubić, ślinić się, komentować, linkować, kopiować i pastwić się na każdy inny sposób, a potem jęczeć, że ktoś właśnie to zrobił.

      Mówiąc inaczej: masz, co chciałaś.
      • surykatka3 Re: Co to za kretyńska moda? 06.08.12, 08:59
        Tri - nic dodać, nic ująć. Może trochę dosadnie, ale trafiłeś w sedno.

        Dlatego też mówię - usunąć konto i po problemie.
        • mola1971 Re: Co to za kretyńska moda? 06.08.12, 09:07
          Taaa, a może od razu pod ziemię się zapaść? Usuwać swoje konto z powodu treści zamieszczonych na cudzym koncie?
      • mola1971 Re: Co to za kretyńska moda? 06.08.12, 09:06
        Tri, może najpierw wejdź na fejsa, załóż sobie konto, zobacz jak to działa, dopiero potem się wypowiadaj.
        Autorka ma co chciała? A gdzie ona napisała, że swoje konto ma ustawione tak, że byle łachmyta może to zobaczyć, skomentować, linkować etc.? Tak ustawione konto ma kochanka jej męża, skoro Autorka może zobaczyć co u niej się dzieje. Jednak wpływu na to jak kochanka swoje konto ustawiła nie ma żadnego, więc obwinianie jej i wmawianie, że ma co chciała, jest bezsensowne.

        Na fejsie można dowolnie ustawiać prywatność - można ustawić tak, że cały świat widzi co się u nas na tablicy dzieje, można też ustawić w taki sposób, że cały świat widzi tylko imię i nazwisko, a resztę widzą tylko znajomi.
        To co się zamieszcza na swojej tablicy to już indywidualna decyzja każdego człowieka. Jeden informuje na fejsie nawet o tym, że kupę idzie zrobić, inny bardziej chroni swoją prywatność.
        • tricolour Mnie nie chodzi o szczegóły techniczne... 06.08.12, 09:40
          ... i taki sposób ograniczenia publicznego konta, że tylko własny czubek nosa zajrzy gdzie mu wolno.

          Chodzi mi o świadomość i zgodę na wynoszenie swego życia w miejsce z zasady służące do szurania, szukania, grzebania, skanowania, linkowania i komentowania. Ograniczanie, o którym piszesz, ma taki wymiar jak wydzielenie w mieście kwartału dla prostytutek, by się hordami nie pałętały po całej przestrzeni.

          I owszem, zgadzam się - na konto kochanki wpływu nie ma. Ale cała trójka, łącznie z dziećmi, pęta się po necie. A jak się pęta, to wlezie w gie prędzej czy później.
          • mola1971 Re: Mnie nie chodzi o szczegóły techniczne... 06.08.12, 09:47
            No popatrz, a Ty się po necie nie pętasz?
            Obecnie anonimowość w sieci to fikcja, takie czasy. Można udawać, że jest inaczej, unikać portali społecznościowych jak diabeł święconej wody, można też mądrze z nich korzystać. Wszystko jest dla ludzi.
            Tak czy inaczej, ja póki co nie doczytałam się by Autorka jakąś głupotę na fejsie popełniła (poza samym posiadaniem tam konta, która wg Ciebie jest głupotą), to jej mąż upublicznił zdjęcia na blogu, kochanka je zalinkowała u siebie. Gdyby Autorka nie miała konta na fejsie prawdopodobnie i tak oboje zrobiliby to samo, więc obwinianie Autorki za to jest nadużyciem.
            • tricolour Owszem, posiadanie konta na fejsie jest głupotą... 06.08.12, 14:51
              ... jeśli z tego powodu się cierpi, a tak jest w tym przypadku. Zresztą zauważ, że autorka nie ma pretensji do ojca za upublicznienie wizerunku dzieci tylko, że obca baba linkuje do bloga zawodowego, na którym też są dzieci.
              • mola1971 Re: Owszem, posiadanie konta na fejsie jest głupo 06.08.12, 15:40
                To, do kogo i o co ona ma pretensje (bezpodstawne zresztą, bo ojciec ma prawo na swoim blogu umieszczać zdjęcia swoich dzieci, jego kochanka ma prawo te zdjęcia lajkować/komentować/linkować) to jedno, drugie to Twoje podejście, czyli zmieszanie z błotem kobity tylko za to, że ma konto na fejsie. Gdyby nie miała konta na fejsie, a ktoś "życzliwy" chciałby jej donieść o szczegółach życia jej męża i jego kochanki, znalazłby inny sposób. Kiedyś w takich sytuacjach "usłużni" anonimy pisali, teraz linki do zdjęć/komentarzy podsyłają. Zmieniły się tylko narzędzia, ludzka "usłużność" jaka była, taka jest.
                • tricolour Jeszcze raz napiszę... 06.08.12, 16:04
                  ... gdy się wynosi prywatne życie poza dom na jakieś fejsy i inne naszeklasy, to potem trzeba brać na klatę konsekwencje.

                  I cała trójka (zona, mąż, kochanka) włóczy się po necie zaglądając do siebie nawzajem.
                  • mola1971 Re: Jeszcze raz napiszę... 06.08.12, 16:26
                    Tri, nie żyjemy w próżni, nie żyjemy oderwani od innych ludzi w otoczeniu. Ploty z fejsa niczym nie różnią się od plot, którymi karmi nas sąsiadka. To nie w necie jest problem, tylko w tym, czy ktoś potrafi sobie z plotami na własny temat poradzić, czy też nie.
                    • nowel1 Re: Jeszcze raz napiszę... 06.08.12, 17:41
                      Mola, popieram Cię w 100 %.
                      Świat się zmienia i formy komunikacji międzyludzkiej także. Można nie uczestniczyć w tym, co nowe - wolny wybór, ale radykalne opinie na temat "głupoty" tych, którzy korzystają, są co najmniej nie na miejscu.
                      • mola1971 Re: Jeszcze raz napiszę... 06.08.12, 18:45
                        Wiesz, to takie ostentacyjne odcinanie się od fejsa, czy innych netowych wynalazków przypomina mi niegdysiejsze odcinanie się niektórych ludzi od telefonów komórkowych - na zasadzie "ja nigdy tego badziewia sobie nie kupię, nie chcę żadnej smyczy". I co? Minęło kilka lat i ci, którzy się zarzekali, że oni nigdy, mają bywa, że dwa telefony komórkowe - jeden prywatny, drugi służbowy. I po co było się zapierać? Podobnie jest z netem. Już teraz trudno sobie bez niego wyobrazić życie, a za kilka lat życie bez neta w ogóle będzie niemożliwe. I nie ma co się na postęp obrażać a tych, którzy z tego korzystają od głupoli wyzywać. Lepiej na fejsa wejść, zobaczyć co to i z czym to się je, znaleźć tam dla siebie (być może też dla swojej firmy) miejsce, zamiast krytykować tych, którzy już dawno to zrobili.
                      • lamericano Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 14:07
                        Nie każdy ma potrzebę uczestniczenia w portalach spolecznosciowych i nie ma to nic wspólnego z zapóźnieniem. Korzystam aktywnie z internetu od 12 lat, lecz nie ma w sieci żadnych informacji na mój temat. To także jest przemyślana taktyka wizerunkowa, stawiam na anonimowość i neutralność.
                        • nowel1 Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 14:32
                          lamericano napisał:

                          > Nie każdy ma potrzebę uczestniczenia w portalach spolecznosciowych i nie ma to
                          > nic wspólnego z zapóźnieniem. Korzystam aktywnie z internetu od 12 lat, lecz n
                          > ie ma w sieci żadnych informacji na mój temat. To także jest przemyślana taktyk
                          > a wizerunkowa, stawiam na anonimowość i neutralność.

                          No i ?

                          Nikt tu nie twierdzi, że portale społecznościowe są obowiązkowe.
                          Niektórzy tylko mają coś przeciwko generalizującym komentarzom na temat tych korzystających, to wszystko.
                          • lamericano Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 15:07
                            A inni coś mają przeciwko sugestiom, że nie posiadanie konta na Facebooku świadczy o jakiejś formie zapóźnienia czy też wykluczenia.
                            • nowel1 Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 15:16
                              No, ja tak nie uważam... ale może zacytujesz, kto cos takiego napisał?
                              • lamericano Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 15:38
                                "można nie uczestniczyć w tym co nowe...", "lepiej wejść na fejsa, zobaczyć z czym to się je..." itp. - sugestie, że my jesteśmy nowocześniejszy, cyfrowo bardziej operatywni od tych, którzy nie korzystają z tej formy komunikacji ze światem i znajomymi.
                                • nowel1 Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 16:37
                                  Siła przekazu tego, co zacytowałeś, jest nieporównywalna z tym, co wysmażył tricolour.

                                  Nieważne zresztą; masz prawo to odbierać tak jak odbierasz, nie jest mozliwy absolutny obiektywizm smile
                                  • lamericano Re: Jeszcze raz napiszę... 07.08.12, 16:55
                                    Zgadzam się, z tym ze on też ma prawo być nieobiektywny (dopóki jednak nikogo nie obraza) i uważać fejsa za lans.
                                    • smutnyaniol Re: Jeszcze raz napiszę... 08.08.12, 11:11
                                      W korzystaniu z portali nie ma nic złego, o ile robi się to z umiarem jak w każdej dziedzinie życia. Nie ma też nic złego w niekorzystaniu w wyniku wyboru. Problem zaczyna się gdy ludzie całe swoje życie toczą w świecie wirtualnym, wynoszą każdą drobnostkę, każde zdjęcie co zalatuje ekshibcjonizmem a potem się dziwią, że stają się obiektem drwin, plotek czy czegoś jeszcze.
                    • tricolour Ja wiem, że w próżni nie żyjemy... 06.08.12, 21:38
                      ... ale też wiem, że ilość czasu w ciągu doby jest ograniczona, a net pochłania czas doskonale. Trzeba się zdecydować gdzie jest centrum.
                      • zabelina Re: Ja wiem, że w próżni nie żyjemy... 06.08.12, 21:42
                        He, he,
                        i kto to mówibig_grinDDD
                        tricolour napisał:

                        > ... ale też wiem, że ilość czasu w ciągu doby jest ograniczona, a net pochłania
                        > czas doskonale. Trzeba się zdecydować gdzie jest centrum.
                      • mola1971 Re: Ja wiem, że w próżni nie żyjemy... 06.08.12, 21:52
                        Widzisz Tri, niektórzy mają podzielną uwagę i mogę jednocześnie pracować, od czasu do czasu zajrzeć na forum (i/lub fejsa), poczytać i ewentualnie coś napisać. Kwestia samoorganizacji tongue_out
                        • tricolour No to ja bym na to czasu nie miał... 06.08.12, 22:22
                          ... i by szkoda go było.
                          • mola1971 Re: No to ja bym na to czasu nie miał... 06.08.12, 22:34
                            Nic na siłę, nie chcesz to nie. Tylko nie wyzywaj od głupków tych, którzy na to czas mają i będzie git smile
                            • tricolour Od głupków to ja wyzwałem tych... 06.08.12, 23:59
                              ... co cierpią zakładając konta gdzie popadnie, bo moda czy co innego, a potem nie ogarniają.
      • braktalentu Re: Co to za kretyńska moda? 06.08.12, 09:55
        Żeby tak leźć przez ten park w kusej kiecce "gdzie byle łachmyta
        może to lubić, nielubić, ślinić się, komentować" ...

    • yoma Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 09:36
      Grażka, list walnij, ale do tej pani. Że jako matka i opiekunka prawna małoletniego grzecznie prosisz o nieupublicznianie zdjęć małoletniego, inaczej będziesz zmuszona podjąć kroki prawne w trosce o ochronę jego dóbr osobistych. (Nie danych osobowych!)
      • tricolour Ale to nie pani upublicznia... 06.08.12, 09:43
        ... tylko tatuś upublicznia, a tatusiowi wolno. Pani jedynie "lubi to", co tatuś upublicznia, a pani wolno lubić rzeczy publiczne.

        Prawem nic nie zdziałasz.
        • yoma Re: Ale to nie pani upublicznia... 06.08.12, 11:32
          Zrozumiałam, że pani linkuje, na swojej stronie. A lubią ludzie, u męża.
      • smutnyaniol Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 11:40
        Ale zdjęcia upublicznił ojciec, który ma prawo. Jaka ochrona? Co wy w ogóle mówicie, kochanka tylko zamieściła link do bloga OJCA, a nie sama zamieściła zdjęcia dzieci.
        yoma napisała:

        > Grażka, list walnij, ale do tej pani. Że jako matka i opiekunka prawna małoletn
        > iego grzecznie prosisz o nieupublicznianie zdjęć małoletniego, inaczej będziesz
        > zmuszona podjąć kroki prawne w trosce o ochronę jego dóbr osobistych. (Nie dan
        > ych osobowych!)
        • yoma Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 16:44
          Ale dać do zrozumienia, że się to nie podoba, można.

          Swoją drogą musiałabym na głowę upaść, żeby sobie zakładać stronę i umieszczać na niej link do profilu mojego kochanka, no ale ja jestem zgred i konserwa.
          • malgolkab Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 16:52
            Pani w ten sposób robi panu reklamę. Np jej znajomi wchodząc na jej profil i widzą link do bloga zawodowego pana, mogą bloga odwiedzić i stać się pana potencjalnymi klientami lub polecić stronę kolejnym, a oni następnym. Więcej wejść na bloga to więcej potencjalnych klientów, co za tym idzie- możliwość większego zarobku. Nic dziwnego, że pani robi reklamę.
            • heksa_2 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 20:10
              Myślę, że pani raczej upublicznia swój nowy status przy panu. Żeby już nie było odwrotu.
    • zabelina Szczerze powiedziawszy... 06.08.12, 09:59
      ...to może jestem mało empatyczna, ale kompletnie nie rozumiem problemu.
      Pretensje o zamieszczanie zdjęć w necie możesz mieć tylko i jedynie do swojego męża.
      "Lajkować" strony w necie i umieszczać do nich linki może KAŻDY, bez względu czy jest czyjąś kochanką czy słuchaczką radia Maryja o nieposzlakowanej moralności.
      A co do wścibskich znajmych - jesli nie chcesz rozmawiać o swoich problemach z postronnymi osobami to zwyczajnie mów, że nie chcesz. Nie warto też za wszelką cenę pewnych spraw ukrywać. Uwierz mi, to żaden wstyd.
    • foringee Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 10:34
      Bez sensu się czepiasz. TWÓJ MĄŻ zamieścił zdjęcia dzieci w sieci i KAŻDY może je sobie klikać. Także pedofil z sąsiedniej miejscowości, wujek Maniek którego nie cierpisz i dziesięciu smarkaczy którzy wymyślą sobie super zabawę w nękanie kogos w sieci.

      Z ciekawostek to Ci powiem, że znam co najmniej kilku facetów, którzy zamieszczają sobie na profilu zdjęcia z od-lat-żoną i dzieckiem w objęciach, i z tego samego profilu korzystając latają po profilach swoich kochanek "lajkując" ich zdjęcia lub wypowiedzi. Tak też można.

      Jeśli czujesz się pokrzywdzona zdradą to raczej pomyśl o rozwodzie z winy męża. Bo to z nim masz porachunki, on Tobie coś obiecał. Obca baba dba o swój interes i figę ci do tego jak to robi, najwyżej nie musisz się z nią przyjaźnić, ale mąż winien dbac o interes rodziny i on się Tobie sprzeniewierzył.
    • malgolkab Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 06.08.12, 13:06
      Twój mąż ma bloga zawodowego, jego kobieta go linkuje, bo im więcej osób tam wejdzie, tym więcej ewentualnych kontaktów zawodowych dla Twojego męża, więc logiczne, ze jej na tym zależy. Teraz jest taka moda, by nawet na zawodowych blogach/profilach umieszczać zdjęcia rodziny, żeby wydawać się "ludzkim" i żeby ludzie czuli, że jest się do nich podobnym. Tak doradzają nawet specjaliści od PR.
      Rozumiem, ze prościej Ci obwiniac obcą kobietę niż bliską osobę, ale patrząc logicznie - rodzinę rozwalił małżonek - to on Ci obiecywał "miłośc, wierność itd.", a nie ona. Siłą raczej go nie wzięła.
      Mąż umieścił zdjęcia dziecka w necie, ona jedynie zalinkowała.
      Koleżanka z pracy, która cię informuje o takich rzeczach, ewidentnie lubi afery lub jej się nudzi.
      Skoro wszyscy wiedzą, że nie żyjecie już razem, a mąż mieszka teraz z kimś innym, nie rozumiem "usłużności" i "troski" osób trzecich. Ja takim osobom odpowiadałam zawsze, że u mnie wszystko ok, cieszę się, że ex sobie życie układa, ale szczegóły mnie nie interesująsmile
    • baabcia Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 07.08.12, 10:25
      i wszystko sprowadziło się do sedna

      warto o nowej partnerce/partnerze exa mówić i myśleć z szacunkiem i świat staje się prostszy

      nikt nie mówi, że o łatwe ale bardzo ułatwia zycie

      a jesli ktos nie chce zrozumieć mojego toku myslenia polecam myśl szkaradnie genialną

      w końcu partner zamienia exa na lepsze prawda? generalnie zawsze na lepsze więc lepiej się ogarniać niż dokopywać, bo to nam zaszczytów nie przynosi

      mogę do tego anegdoty dorzucać smile
      • smarhta Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 08.08.12, 02:31
        Baabcia, pierwszy raz odkad czytam to forum udalo Ci sie napisac glupote.

        > w końcu partner zamienia exa na lepsze prawda? generalnie zawsze na lepsze

        Nieprawda.
        Po pierwsze, nie na lepsze, a na to, co exowi sie wydaje w danym momencie lepsze.
        Po drugie, nawet i to nie zawsze. Moj stwierdzil, ze zamienia lepsze na latwiejsze. Potem sie zreszta okazalo, ze ta latwosc byla zludna. Na moje pytanie, czemu z nia nadal jest, skoro jej nie kocha, odpowiedzial: "a z kim mam byc?"

        > warto o nowej partnerce/partnerze exa mówić i myśleć z szacunkiem i świat
        > staje się prostszy

        Myslenie o niej z szacunkiem jest dla mnie niemozliwe, przykro mi. Zwlaszcza w kontekscie tego, w czym byla ode mnie "lepsza", tzn co spowodowalo, ze wybral ja a nie mnie. Na niektore z tych czynnikow nie mam i nie moge miec wplywu, np nie odmlodnieje magicznie o 15 lat. Nie wydaje mi sie tez, zeby na moj szacunek zapracowala tym, ze wpadlam w depresje patrzac na ich romans - a to byl wg exa glowny powod tego, ze ode mnie odszedl. Ze z nia mu bedzie po tym wszystkim latwiej, bo ja mam depresje i sie nie usmiecham. Faktycznie, potrzebowalam wielu tygodni, na psychotropach, zeby przezyc choc jeden dzien bez placzu, a co dopiero mowic o usmienchu. Opisow jej wulgarnego, pornograficznego wrecz zachowania, ktore tez zdecydowalo o jej "lepszosci" oszczedze - moga tu zagladac nieletni. I choc moglo ono wplynac na to, ze mnie nia zastapil, to raczej nie ulatwia mi znalezienia w sobie choc odrobiny szacunku wobec mojej ex-przyjaciolki.
        • izak28 Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 08.08.12, 11:49
          Smartha lubię cię czytać smile
          I nikt mi nie powie, bym o lafiryndzie (jakiejkolwiek), która weszła z butami w czyjekolwiek życie myślała z szacunkiem. Aż taką Matką Teresą nie jestem.
          • argentusa Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 08.08.12, 12:14
            nooo bo ta lafirynda WAM ślubowała wiernośc i uczciwośc itepe.
            A poza tym to "lafiryndom" raczej podziękowania się należą bo uwolniły od niewiernego chuopa.
            Ar.
            • smarhta Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 09.08.12, 00:21
              Argentusa, ta jak mowisz, lafirynda nazywala sie wczesniej moja przyjaciolka. Ja tez ja za przyjaciolke uwazalam. Czuje sie zdradzona przez nich oboje.

              Roznica jest miedzy nimi taka, ze raz, on byl mi blizszy, pol zycia z nim przezylam, praktycznie do konca bylo znacznie wiecej dobrego niz zlego. A dwa, z tego co wiem, to nigdy wczesniej mnie nie zdradzil, a juz na pewno nie zdradzil w sensie opuszczenia, olania obietnic, wspolnych planow, dziecka itd.

              Ona, tak jak i on zreszta, doskonale wiedziala co robi. I nie zrobila tego obcej osobie, tylko komus, kto jej ufal, zwierzal sie, z wzajemnoscia zreszta.

              Tym bardziej swiadomie i celowo, ze jak sie po czasie dowiedzialam, nie zrobila tego pierwszy raz. Ma po prostu taki schemat szukania facetow: musi byc z szefem, z kims zamoznym, albo komus, najlepiej powszechnie lubianemu, faceta odbic. Przy czym zazwyczaj doskonale sie bawi cudza krzywda. Na przyklad takie teksty na komunikatorze "jak sie spotkamy, to cie pocaluje w usta na jej oczach, chce zobaczyc jej mine, hahaha". To nie do mojego meza i nie o mnie bylo. To naszemu wspolnemu znajomemu tak pisala.

              Wiec nie wmawiaj mi tu, ze fakt, iz slubu ze mna nie brala czyni ja niewinna lilija. Zdradzila mnie jako przyjaciolka, ja w kazdym badz razie wierzylam w nasza przyjazn.
        • brz_a_sk Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 08.08.12, 12:22
          ech po kościach kosą jedziesz

          pewnie lepiej by inni skomentowali wcześniej - ale potem przegapię

          ja głupio myślę i pisze

          mąż nie wie co dla niego dobre

          kochanka nie wie co dla niej dobre

          a Ty?

          za nas wszystkich chcesz wiedzieć

          przyjrzyj się po co to piszę i co tak na prawdę piszę

          przecież kiedy partner odchodzi widać jak na dłoni jacy obie małżonkowie są czemu byli razem i czemu przestali; jesli się temu nie przyjrzy to nawet powroty są bez sensu; co z rozwodu i porażki zostaje do wyboru NIENAWIŚĆ albo siła - własna mądrośc i siła, by wstać i iść;
          czasem ludzie się rozstają, bo nie po drodze im

          czasem jedno drugie olewa, ryzykownie wiesza wzrok na nowych wdziękach i wpada; anioł tylko się zagapił, potknął - chciał to się zakochał(a)
          olewał to co dla partnera ważne, to co wspólne, pewnie i poświęcenia , troskę, bo myślał(a), że to za darmo, że zawsze się należy ;

          bo kiedy poglady i priorytety róznią to się ludzie rozstają a nie zwiewają w cudze ramiona!!!

          jeśli osamotniony partner nie daje sobie prawa do swojego wieku, swoich wad, to również nie dostrzeże swoich zalet; nie oceni czy chce sie zmienić - nie zastanowi od czego partner zwiał i do czego;

          przecież to ważne

          na dalsze życie

          nie partnera smile osobnego

          ale nasze

          Łatwiej posłuchać co najbliżsi nam mogą podpowiedzieć, kiedy nie narzucamy im swoich myśli - byłam bez wad ale się zestarzałam i ta lafirynda zwinęła mojego wspaniałego ciapciuśka.

          to do niczego nie prowadzi - ciapciusie nie zadają sie z lafiryndami
          faceci przesiadaja się bo albo jest beznadziejnie albo nie są porządnymi facetami

          zawsze jest wyjście z klasą ! tylko trzeba ją mieć

          a nowa partnerka czymś ujęła - jeśli tylko sexem to cóż tylko seks się liczył - nie warto było inwestować z szerokim pakietem smile straszne wiem ale jakie pouczające

          ludzie nie są tacy jak sobie wyobrażamy tylko tacy jak wyjdzie w praniu

          może to zbyt ostre ale pewnie niegłupie smile
          nie czekaj na powrót swojego wspaniałego partnera - nie jest tak jak Ci się wydawało! więc wrócić może już tylko inny gorszy model

          zwłaszcza jeśli nowa partnerka nie jest głupia i odkryje prawdę - odda go

          sa i inne przypadki - ale niech ktoś mnie przekona, że jedyne dobre rozwiązanie to nie takie - jeś źle rozejść się, zafbać o siebie i dzieci nie tracac dla siebie szacunku

          słowo daję, że starałam się pisać o obu płciach ale to strasznie czasochłonne - nie ma różnicy, kobiety tak jak męzczyźni wyfruwają ze związku w nowe gniazdko i mają wszystko w nosie tacy są - bez zasad; nowi partnerzy wcale nie są źli czasem wydaje im się że wiedzą jak zakończył poprzedni związek nowy nabytek smile w końcu wierzą jak my w skarb!


          smartha - jest coś mądrego w tym wszystkim?


          • smarhta Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 09.08.12, 01:15
            Nie piszesz glupio, tylko czasem malo zrozumiale. To nie to samo (:

            Ogolnie patrzac, sporo wartosciowych spostrzezen. Ale jesli sa wysnute na podstawie jednego postu tylko, jesli to do mnie sie odnosza, a nie do ogolu, to...

            > Łatwiej posłuchać co najbliżsi nam mogą podpowiedzieć, kiedy nie narzucamy
            > im swoich myśli - byłam bez wad ale się zestarzałam i ta lafirynda zwinęła
            > mojego wspaniałego ciapciuśka.

            Przeczytaj i odnies to do siebie, bo zdaje sie narzucasz mi swoje mysli (:
            Tak po prawdzie, to ani on ciapcius, ani wspanialy, ani ja bez wad, ani stara nie jestem tongue_out
            A i lafirynda to nie ja ja nazwalam.

            > mąż nie wie co dla niego dobre
            >
            > kochanka nie wie co dla niej dobre
            >
            > a Ty?

            A ja nie wiem, co dla nich dobre. Moge polegac tylko na tym, co mowia i co robia.
            I jednym z najwazniejszych etapow godzenia sie z tym, co sie stalo, bylo zrozumienie, ze skoro tego nie wiem, a maz jest dorosly, to ja w zaden sposob nie jestem odpowiedzialna za jego decyzje. Chocby sugerowali mi oboje, ze jest inaczej. I chocbym nawet sadzila, ze sie tragicznie myla, chocbym nawet i rzeczywiscie miala racje. Nie moja broszka. I nie moj problem.
            Wiec zajmuje sie tym, co dla mnie dobre. Jesli to koliduje z tym, co dobre dla kogos innego, to jego sprawa zwrocic mi na to uwage i byc moze dojsc do porozumienia.

            > bo kiedy poglady i priorytety róznią to się ludzie rozstają a nie zwiewają w cu
            > dze ramiona!!!

            A z tym sie zgadzam i o to mam nadal zal do niego.

            > nie czekaj na powrót swojego wspaniałego partnera - nie jest tak jak Ci się wyd
            > awało! więc wrócić może już tylko inny gorszy model

            Znowu mysli mi przypisywane...
            Nie czekam.
            Ukladam sobie zycie od nowa.
            W momencie, kiedy zrozumialam, ze jest zdolny mnie swiadomie krzywdzic, bo mu sie wydaje, ze jak mnie nie skrzywdzi to cos straci - droga z powrotem do mnie sie dla niego zamknela. Nie wiem, czy jeszcze kiedys cos takiego komus zrobi - ale wiem juz, ze jest do tego zdolny.
        • malpkap Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 08.08.12, 12:23
          smarhta napisała:

          > Opisow jej wulgarnego, pornograficznego wrecz zachowania,
          > ktore tez zdecydowalo o jej "lepszosci" oszczedze - moga tu zagladac nieletni.
          > I choc moglo ono wplynac na to, ze mnie nia zastapil, to raczej nie ulatwia mi
          > znalezienia w sobie choc odrobiny szacunku wobec mojej ex-przyjaciolki.
          A jak była przez lata Twoją przyjaciółką to nie zachowywała się wulgarnie czy "pornograficznie", bo raczej takie cechy nie ujawniają się po długim czasie?
          • smarhta Re: kochanka męża zamieszcza zdjęcie naszego dzie 09.08.12, 01:25
            Ujawniaja sie jak sie przyjedzie do "przyjaciolki" na wakacje, a jej maz okaze sie interesujacy.
            W dlugiej nawet, ale jednak internetowej znajomosci, latwo je ukryc, zlagodzic, obrocic w zarty.

            Mieszkam 18 000 km od Polski, z wiekszoscia moich polskich znajomych oraz z rodzina utrzymuje wylacznie lub prawie wylacznie kontakt internetowy.

            Jak ona mi zreszta wspolczula tego, ze stalych znajomych, to mam tylko przez internet, bo w realu dlugo w jednym kraju miejsca nie zagrzeje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja