Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej??

07.08.12, 19:36
Witam wszystkich, na tym forum piszę pierwszy raz.Czuję że po prostu muszę się przed kimś "wygadać" bo inaczej oszaleję, Mam 33 lata ,Parą jesteśmy 13 lat, małżeństwem 10.
Od początku nie było dobrze, kłótnie , awantury, rozstania-powroty.
Teraz po 13 latach widzę że my się nigdy nie dogadamy, rozwód jest jedynym wyjściem wiem to teraz i wiedziałam o tym 7 lat temu.Problem w tym że nie mam dość odwagi aby się rozwieść. Boję sie tego jak sobie dam radę z dwójką małych dzieci (9 i 5lat) i małą firmą.
Mieszkamy u mnie, problem jest taki że od kilku lat proszę aby mój mąż się wyprowadził, a on mówi że "NIE".
W tej sytuacji pozostaje mi tylko rozwód.Ale juz sama nie wiem co będzie lepsze dla dzieci, boję się że kiedyś mi powiedzą że to moja wina że nie mają "normalnej " rodziny.Ale z drugiej strony wiem doskonale jak bardzo przeżywają każdą naszą kłótnię.
Ja już dłuzej nie mogę źyć z moim mężem, po 13 wspólnych latach nabawiłam się nerwicy, nie mogę już normalnie funkcjonować , chyba niedługo oszaleję.A mój mąż się śmieje prosto w twarz i mówi że się nie wyprowadzi i już.Tak bardzo boję się jutra i samotności i tego czy sama dam sobie radę.Proszę o podpowiedź , jak się za to wszystko zabrać aby dzieciaki cierpiały jak najmniej. Mały ma 5 lat, jest związany z ojcem, córka nie bardzo ;-(
Nie dam rady już kolejnych lat tak się "szarpać" bo boję się że moje serce tego nie wytrzyma.
Pozdrawiam serdecznie.Ania.
    • heksa_2 Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 20:05
      Kochasz siebie? Zrób, co uważasz za najlepsze dla siebie.
      • andzia7926 Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 20:37
        Nie potrafię myśleć co będzie dla mnie najlepsze, myślę o tym co będzie najlepsze dla moich dzieci ;-(
        • heksa_2 Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 21:21
          To zastanów się, jak się czują dzieci w Twojej rodzinie w tej chwili. I pomyśl, jak będą się czuły, jesli dojdzie do rozwodu. Nie wiem, jak wygląda sytuacja w twoim domu, za mało danych. Rozwód jest zawsze tragedią dla dzieci, ale JAKAŚ rodzina nie jest nadrzędną wartością. Nadrzędną wartością jest DOBRA i ZDROWA rodzina. Więc muszisz wszystko zważyć.
          Poza tym najlepsza dla dzieci jest zdrowa i silna psychicznie, szczęśliwa matka. Dzieci wychowane w dysfuncyjnej rodzinie zawsze są dysfuncyjne. Tylko ty wiesz, czy twoja rodzina jest dysfunkcyjna.
    • kara_mia Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 20:07
      Ale juz sama nie wiem co będzie lepsze dla dzieci, boję się że kiedyś mi powiedzą że to moja wina że nie mają "normalnej " rodziny.

      to pytanie nie jest zgodne z tytułem wątku.
      w tytule wątku pytasz się jak zminimalizować cierpienia dzieci.
      W zdaniu powyżej pytasz się jak zminimalizować twoje cierpienie wynikłe z poczucia winy , że "zniszczyłaś dzieciom normalna rodzine"
      (cudzysłów uzyty celowo)

      Odpowiedź na oba pytania jest różna :

      - zminimalizować cierpienia dzieci - zapewniać maksymalny spokój na ile się da i wzajemny szacunek z mężem - na ile się da. Tak aby dzieci nie miały "zaproszenia " od was do opowiadania się po której ze stron, to rodzi cierpienie.

      Zawsze będą ( i słusznie ) uznawały was ( ciebie i tatę ) za tych co "zniszczyli im dzieciństwo i są powodem ich nieszczęścia. Tego się nie da zmienić. Bo ZAWSZE rozwód, dla dzieci oznacza TRAGEDIĘ. Może być tylko mniejsza lub większa. Że nie będzie tragedii- nie oczekuj nie da się.

      Jeżeli podejmiesz ta decyzje , musisz unieść te konsekwencje, że twoje dzieci przez jakiś czas będą nieszczęśliwe.

      Jeżeli kombinujesz jak odwrócić nieszczęście od dzieci, bo twój dyskomfort związany z poczuciem przez nie tego nieszczęścia będzie nie do zniesienia - to nie wiem jak to zrobić.
      Mnie taki postawienie pytania wydaje się skrajnie egoistyczne,.
      Rozumiem, że gdybyś umiała znieść ten dyskomfort, to kij w oko czy by cierpiały czy nie?


    • kolkjo Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 22:27
      Dzieci najmniej będą cierpieć kiedy wy przestaniecie się kłócić i zaczniecie traktować jak ludzie, odnosić się do siebie spokojnie, by w domu nie miały piekła.
      Czy uzyskasz to przez jakąś formę terapii z mężem czy przez rozwód to rzecz..drugorzędna.
      Po latach dzieci będą was obwiniać albo za obecne kłótnie albo za rozwód. Bo dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa by się normalnie rozwijać. Kłócący się nienawidzący się rodzice im tego nie zapewniają.

    • myvision Re: Rozwód, jak aby dzieci cierpiały jak najmniej 07.08.12, 22:58
      andzia7926 napisała:




      > W tej sytuacji pozostaje mi tylko rozwód.Ale juz sama nie wiem co będzie lepsze
      > dla dzieci, boję się że kiedyś mi powiedzą że to moja wina że nie mają "normal
      > nej " rodziny.Ale z drugiej strony wiem doskonale jak bardzo przeżywają każdą n
      > aszą kłótnię.
      A teraz mają normalną rodzinę? Sama widzisz przecież, że nie sad

      > Ja już dłuzej nie mogę źyć z moim mężem, po 13 wspólnych latach nabawiłam się n
      > erwicy, nie mogę już normalnie funkcjonować , chyba niedługo oszaleję.A mój mąż
      > się śmieje prosto w twarz i mówi że się nie wyprowadzi i już.
      Aniu, czy Twój mąż stosuje wobec Ciebie przemoc? Ta Twoja nerwica, śmianie się prosto w twarz - trochę by mogło na to wskazywać.
      Jeśli to przemoc - uciekaj.
      Jeśli nie możecie się dogadać, a kochasz go a on ciebie - może terapii spróbujcie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja