smutnyaniol
07.09.12, 08:48
Mam dziś taki dół, że dno zostało wysoko nade mną

Za miesiąc pierwsza sprawa rozwodowa. 3 miesiące nie mieszkamy razem, a aj ciągle nie umiem się odciąć od męża. Przestawić sobie w głowie tej zapadki, że to koniec. Kocham go i naiwnie wierzę, że ciągle jest szansa jeśli coś zrobię lub nie zrobię. Wiem, że to głupie i mnie wykończy, ale po prostu nie potrafię. A mój jeszcze mąż, cóż, ostentacyjnie świetnie się bawi, spotyka z innymi i wogóle jest w (pozornie) w świetnym nastroju.
Kurcze jak tak dalej pójdzie to zwariuje