dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko

15.09.12, 22:07
Planujemy rozwod bez orzekania. z mojej strony się uczucie wypaliło i chciałabym jak najszybciej odejść by zacząć żyć. dzieci 2i 6 lat od urodzenia mieszkają w domu który należy do rodziny meża (do nas formalnie nie)(osobne wejscia-blizniak) mieszkamy tam 10 lat ale ja ani dzieci nie byliśmy tam meldowani. dochodzi do rozwodu i oprocz rodziców moje dzieci tracą także dom który znają.mam dokąd pójsć ale to daleko a corka chodzi do szkoly I klas obok swojego domu. boje się powiedzic dzieciom i nie wiem jak zareaguję na przeprowadzkę.dodam też ze teściowa ich po wyprowadzce nie bedzie już odbierac np ze szkoły a mnie bedzie trudno bo na zmiany pracuje a maz w pracy 8-18
Psychicznie od myślenia ledwo zipie. Co zrobić? Jak to rozwiązać? Pomóżcie i pordzcie cos
    • altz Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 15.09.12, 22:14
      wikitiki37 napisał(a):

      > Psychicznie od myślenia ledwo zipie. Co zrobić? Jak to rozwiązać? Pomóżcie i po
      > rdzcie cos

      Kamieniarze mają takie gumowe młotki. Kup/pożycz taki jeden i walnij się porządnie w łeb. Powinno pomóc.
      • altz Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 15.09.12, 22:18
        Można też dzieci zostawić przy ojcu i teściowej, one się nie prosiły o przeprowadzkę, samej wziąć swoje walizki i zacząć nowe kolorowe życie.
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:35
          Kto wie, może i dzieciom uczucie do matki się wypaliło? tongue_out
          • altz Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 20.09.12, 19:29
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Kto wie, może i dzieciom uczucie do matki się wypaliło? tongue_out
            Niezłe! smile

            Jeśli się nie wypaliło, to mam nadzieję, że się z czasem wypali.
    • mayenna Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 15.09.12, 22:14
      Jak się wypaliło to nie ma rady. Na klatę trzeba wziąć, dzieciom powiedzieć wspólnie, panią do opieki wynająć i sobie radzić samej.
      A następnym razem, taka rada, od kobiety co w piecach od dziecka pali: żeby się nie wypaliło to do pieca należy podkładaćsmile

      A poważnie to może się zastanów jeszcze bo miłość to coś więcej niż motyle w brzuchu. Może warto powalczyć o wzajemne uczucie, bliskość?
    • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 15.09.12, 22:32
      Może warto spróbować reanimować ten związek?? Niewiele piszesz o przyczynach,a to jest dość istotne. Pamiętaj, że każdy nowy związek, każde nowe , cudne życie, będzie kiedyś ponownie oklepane i nudne.
      Co do zmiany szkoły - moje dzieci zmieniały i bardzo dobrze to zniosły, a tez się tego obawiałam.
    • smarhta Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 01:12
      wikitiki37 napisał(a):

      > z mojej strony się uczucie wypaliło

      Samo sie nie wypalilo.
      Milosc sie nie dzieje sama i sama nie gasnie.
      To Ty wybierasz, kogo kochasz, Ty decydujesz, czy osoba niegdys przez Ciebie kochana zasluguje jeszcze na Twoja milosc.
      Dodatkowo osobowosc doroslego czlowieka niemalze sie nie zmienia przez cale dorosle zycie. Zazwyczaj wyraznie zmienia sie tylko postrzeganie drugiej osoby.

      > dzieci 2i 6 lat od urodzenia mieszkają
      > w domu który należy do rodziny meża (do nas formalnie nie)(osobne wejscia-
      > blizniak) mieszkamy tam 10 lat ale ja ani dzieci nie byliśmy tam meldowani.

      Meldunek nic nie zmienia.

      > dochodzi
      > do rozwodu i oprocz rodziców moje dzieci tracą także dom który znają.

      Utrata domu bedzie jedna z wielu konsekwencji Waszej decyzji, jaka poniosa dzieci. Jedna z mniej waznych i dotkliwych zapewne.

      > Psychicznie od myślenia ledwo zipie. Co zrobić? Jak to rozwiązać? Pomóżcie i po
      > rdzcie cos

      Ale jak co rozwiazac? O co pytasz?
      • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:28
        Jak załatwić, żeby maż się wyprowadził, zostawił dom, teściowa się opiekowała dziećmi i maż płacił wysokie alimenty...?
        n'est-ce pas?

        a, i jeszcze nigdy więcej nie znalazł innej kobiety, żeby ciebie "nie bolało"?
        nie martw się,
        o tym marzy z pół tego forum, 3/4 "samodzielna mama" i jeszcze paru innych.
        nie jesteś sama.

        PS
        Czy ja z rana nie jestem złośliwa?
        może to niekorzystny biomet ... albo charakter smile
        • noname2002 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:45
          Czy ja z rana nie jestem złośliwa?

          Nie tylko z rana, za to fascynuje mnie, że jesteś złośliwa wyłącznie w stosunku do kobiet, a najbardziej samotnych matek? Dlaczego?
          • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:09
            Z płcią i statusem społecznym bym tego nie łączyła.
            Jestem sarkastyczna wobec tych , którzy się o to "proszą";
            uważają i oznajmiają to publicznie, że ich stan emocjonalny, status społeczny i sytuacja życiowa upoważnia do nierespektowania podstawowych norm etycznych i ma się to odbyć przy aplauzie pozostałej części społeczeństwa.
            Mój aplauz przybiera wtedy formy zjadliwe....



            • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:18
              A ja mam wrażenie, że przemawia przez Ciebie pycha.
              Przekonanie, że ty wiesz coś, czego nie wiedzą inni i daje ci to prawo do osądzania innych.
              A przy okazji: skąd ten wniosek, że autorka wątku nie respektuje podstawowych norm etycznych?? Po czym ty to wnosisz??
              • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:24
                Jak dla mnie zastanawianie się , że będzie ciężko po rozwodzie, bo mama męża nie będzie zapychała przy dzieciach, i ciężko będzie ruchnąć męża z JEGO własnej chaty, to trochę poza moimi normami etycznymi.
                PS
                1. tak, biomet nadal niekorzystny
                2. nie, nie chce mi się owijać w bawełnę i pisać pitu-pitu, to samo, co własnie oznacza dokładnie to co napisałam
                • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:26
                  Nie, jednak pycha...nieuleczalna
                  • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:30
                    Niech będzie pycha...
                    ja to nazywam "zdrowe oczy", ale w sumie to spory semantyczne, chodzi o to samo.


            • noname2002 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 20.09.12, 00:14
              Z płcią i statusem społecznym bym tego nie łączyła.
              > Jestem sarkastyczna wobec tych , którzy się o to "proszą";

              To pokaż mi proszę Twoją równie bezpośrednią wypowiedź skierowaną do mężczyzny, który się o to "prosił".
              • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 23.09.12, 15:12
                np.:

                forum.gazeta.pl/forum/w,24087,134594258,134594258,Co_pluszowe_misie_robia_teraz_na_dworze_.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,24087,136059381,,Walka_z_wiatrakami_czyli_RODK_w_wydaniu_meskim_.html?v=2
                forum.gazeta.pl/forum/w,24087,133250925,133250925,Erystyka_czyli_jak_rozmawia_z_wami_ex_.html'
                forum.gazeta.pl/forum/w,24087,134566440,134566440,No_to_bedzie_Kill_Bill_ale_w_rzeczywistosci_.html
                BTW
                wyszukiwarka mi podpowiedziała, że szczególnie "podkłada się" człowiek na torze...
        • argentusa Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:49
          KAra,
          jesteś złośliwa wink jak cholera.
          Do autorki wątku mam jedno zdanie: Dorosnąć.
          Dorosły, to taki ktoś, kto podejmuje decyzję, wdraża ją/podejmuje działąnia i przyjmuje KONSEKWENCJE swoich wyborów. Na klatę.
          Ar. rónie złośliwa.
        • zofiulina1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:59
          Ja odniosłam takie samo wrażenie.

          Wątkodawczyni aż przebiera nogami, żeby tą "samotną matką" jak najszybciej być.

        • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 09:20
          kara mia jesteś choelrnie złośliwa ale uwielbiam Cię za to smile smile
        • smarhta Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 09:28
          kara_mia napisała:

          > o tym marzy z pół tego forum, 3/4 "samodzielna mama" i jeszcze paru innych.
          > nie jesteś sama.

          Sio trollu!
          • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 09:50
            a dlaczego trolu???
            Przecież to sama święta prawda smile
        • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 10:39
          Nie wiem jakim sposobem wyczytałaś to wszystko z tak krótkiego i w sumie lakonicznego posta...To nie złośliwość ani biomet, tylko pewnie najzwyklejsze twoje projekcje...
          A chyba najsensowniejszą radę to na razie Alz dał- jak autorka wątku nie chce wyprowadzać dzieci z domu, to można je tam zostawić z ojcem.
          • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 10:53
            każdy ma jakies projekcje i pisze przez pryzmat własnych doświadczeń i to jest najnormalniejsze w świecie. A kara napisała żartobliwie coś, w czym jest sporo prawdy.

            • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:06
              Co innego pisać przez pryzmat własnych doświadczeń, a co innego przypisywać motywacje, których ten ktoś nawet nie zasygnalizował, bo to już jest krzywdzące...
              A Kara zasugerowała, że autorka jest niemalże zimną, wyrachowaną suką kombinującą jak tu powkręcać wszystkich dookoła, ja się chyba na takich żartach nie znamsmile
              • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:14
                -z mojej strony się uczucie wypaliło i chciałabym jak najszybciej odejść by zacząć żyć.
                -dzieci 2i 6 lat od urodzenia mieszkają w domu który należy do rodziny meża
                -mam dokąd pójsć ale to daleko a corka chodzi do szkoly I klas obok swojego domu
                -teściowa ich po wyprowadzce nie bedzie już odbierac np ze szkoły a mnie bedzie trudno bo na zmiany


                skąd , autorka słów powyżej jest empatyczna Matka -Teresą , martwiąca się losem świata i ludzi, a wszystkie niecne podejrzenia o egocentryzm i egoizm na podstawie w/w słów zaległy się wyłącznie w mojej leminżej głowie opanowanej przez skrajna niechęć do samotnych matek...

                PS
                jednak biomet... będzie deszcz...
                • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:24
                  A może ma po prostu wątpliwości, czy to dobry czy zły pomysł z wyprowadzką?
                  Wzięłaś taką możliwość pod uwagę?
                  Rozumiem, gdybyś zadała parę pytań pomocniczych do autorka i wyszło by czarno na białym, że kieruje się jedynie własnym egoizmem i wygodnictwem, ale na podstawie jednego lakonicznego posta tak zwyczajnie walnąć sobie w kogoś kamieniem i jeszcze zwalić to na biomet...ot tak...mimochodem.
                  Gratuluję poziomu etyki
                  • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:28
                    Zły pomysł z wyprowadzką...
                    jednak lepiej powinien się wyprowadzić mąż, bo autorka postu chce zacząć żyć.

                    • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:33
                      A teściów autorka chce otruć, połowę bliźniaka podpalić?
                      Już ci się to wyprojektowało? Czy jeszcze potrzebujesz czasu?
                      • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:36
                        Teściów nie może otruć, przeca pisała, że teściowa odprowadza dziecko do szkoły....

                        • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:38
                          dla bezpieczności bym otruła. Niby odprowadza ale może namieszać przy rozwodzie. Zatem - na grzyby!!
                      • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:37
                        anbale - wyluzuj
                        • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:43
                          kobieta306 napisała:

                          > anbale - wyluzuj

                          Mam alergie na takie puszczające dydaktyczne smrodki pańcie, co zajrzą do kogoś przez okno i mają już rozbudowaną wizję całego jego życiasmile No niestety


                • zegnaj_kotku Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 20.09.12, 11:25
                  kara_mia napisała:

                  > -z mojej strony się uczucie wypaliło i chciałabym jak najszybciej odejść by
                  > zacząć żyć.
                  > -dzieci 2i 6 lat od urodzenia mieszkają w domu który należy do rodziny meża
                  > -mam dokąd pójsć ale to daleko a corka chodzi do szkoly I klas obok swojego dom
                  > u
                  > -teściowa ich po wyprowadzce nie bedzie już odbierac np ze szkoły a mnie bedzie
                  > trudno bo na zmiany
                  >

                  >
                  > skąd , autorka słów powyżej jest empatyczna Matka -Teresą , martwiąca się losem
                  > świata i ludzi, a wszystkie niecne podejrzenia o egocentryzm i egoizm na podst
                  > awie w/w słów zaległy się wyłącznie w mojej leminżej głowie opanowanej przez sk
                  > rajna niechęć do samotnych matek...

                  Wiesz Twoja interpretacja mnie zaskakuje...
                  Oczywiście, że dom rodziny męża nie należy się żonie, ale powyższe myślniki świadczą raczej o tym, że autorka martwi się losem DZIECI... a ten los będzie konsekwencja zmiany w jej i męża życiu. Oprócz tak zasadniczej zmiany w życiu dziecka jak rozstanie się rodziców, dzieci dodatkowo:
                  - stracą dom rodzinny,
                  - córka będzie musiała zmienić szkołę,
                  - córka będzie przesiadywać godzinami w świetlicy.
                  To chyba normalne, że matka ma w tym zakresie różne obawy i wątpliwości...
                  Co nie zmienia faktu, że jak się rozstanie to musi się wyprowadzić...
        • mayenna Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 12:33
          kara_mia napisała:


          > Czy ja z rana nie jestem złośliwa?
          > może to niekorzystny biomet ... albo charakter smile
          Moim zdaniem to na pewno nie biomet. Jeszcze może to być menopauza.
        • mola1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 12:44
          kara_mia napisała:
          > o tym marzy z pół tego forum, 3/4 "samodzielna mama" i jeszcze paru innych.
          > nie jesteś sama.

          Hmm... a Ty badania jakieś przeprowadzałaś, że wiesz o czym marzy pół forum tego i 3/4 innego? Czy może szklaną kulę masz, lub w myślach czytasz?
          • zabelina Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 12:56
            Obstawiałabym Molka, że to raczej wybujałe ego i nie poparte niczym poczucie bycia lepszym od innychsmile
            • mola1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 12:59
              No właśnie ja staram się nie robić nadinterpretacji, dlatego pytam skąd Kara takie informacje ma. Może robiła badania, tylko np. ja się do badanej grupy nie załapałam wink
            • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:00
              coście się tak uwzięły!!
              Przecież jest jeszcze 1/4, w której jest miejsce dla nas!
              • mola1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:07
                Jakie uwzięły??? To Kara może być złośliwa (choć moim zdaniem to wredne, a nie złośliwe było), a my nie??? tongue_out
              • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:08
                kobieta306 napisała:

                > coście się tak uwzięły!!
                > Przecież jest jeszcze 1/4, w której jest miejsce dla nas!

                Takie "złote myśli" traktuje się jako dobry żart dopóki samemu się nie stanie obiektem moralnej wiwisekcji, tez i wniosków wziętych z kosmosu...

                • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:16
                  a ja nadal twierdzę, że w tym co pisze kara jest sporo racji.
                  • mola1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:21
                    W którym miejscu konkretnie jest ta Kary racja?
                  • zabelina Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:22
                    Jej racji czy Twojej? Bo ja od takich racji całkowicie się odcinam.
                  • mayenna Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:35
                    kobieta306 napisała:

                    > a ja nadal twierdzę, że w tym co pisze kara jest sporo racji.

                    A możesz napisać dokładnie w czym Kara ma rację? Może być też na podstawie jej postów z innych wątków.
                    Szczęście że tylko ma rację, a nie jest jej smutno...

    • gazeta_mi_placi Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 08:51
      Wydaje mi się, że widzę gacha na horyzoncie.
      • argentusa Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 10:17
        Nie Ty jedna, nie Ty jedna...
        Nie spodziewałam się, ze z Gazecią się doskonale zgodzę smile ale niespodzianka.
        Ar.
        • zofiulina1971 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 10:55
          To ja jestem kolejna smile
          • kara_mia Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:34
            nie gach, tylko: "ten co potrafi sprawić, by kobieta znów była szczęśliwa"

      • obrazo-burca Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 11:42
        Gacha strażaka, który wygasił uczucie do męża wink
        • kobieta306 Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:03
          ojejku - wyżej nalatujecie, że nadinterpretacja, a tutaj gacha widzicie jednomyślnie?
          Kule macie szklaną big_grin ???
          • anbale Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:11
            kobieta306 napisała:

            > ojejku - wyżej nalatujecie, że nadinterpretacja, a tutaj gacha widzicie jednomy
            > ślnie?
            > Kule macie szklaną big_grin ???

            Gach się ukazał we śnie smile
            • obrazo-burca Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 20.09.12, 12:26
              Strażak się ukazał, w pełnym rynsztunku, coś jak ten wink
              https://img.interia.pl/moje_media/nimg/odc213691_1702487.jpg
    • aiwlysji Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:04
      czytajac wasze wpisy dochodze do wniosku, ze wielu jest jak emocjonalne hieny wyczekujace latwego zeru (z naciskiem na altza i kare mia).
      jak mozna napisac, zeby autorka stukla sie mlotkiem po glowie?? czy to nie jest zwyczajny brak elementarnej kultury? (zakladajac nawet, ze przypisywana autorce bezmyslnosc jest podstawna).

      autorka napisala, ze od 10 lat mieszka w domu swojego meza i jego rodzicow bez zameldowania, czy to zaswiadcza o przychylnosci meza? albo, ze warto dalej "inwestowac" emocjonalnie w taki uklad?

      dowiadujemy sie rowniez, ze surprisedBYDWOJE Z MEZEM PLANUJA ROZWOD, czy ktos rzuci kamieniem w meza?

      kara mia zarzuca autorce niegodziwe zamiary: odebranie domu mezowi etc.,zupelnie z krainy fantazji, majace sie nijak do polskiej rzeczywistosci. ustyskiwania kary mia przekonuja mnie, ze musi to byc strasznie zakompleksiona i zagubiona istotka.

      • fotm Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 13:40
        Tutaj większość wróży z fusów wink. Zamiast skupić się na problemie, to wolą dać upust własnym frustracjom.
        • plujeczka Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 19.09.12, 15:41
          jesli podjęłaś taką decyzję to sądzę , ze wiele nocy nie przespałaś z tego powodu. Rozwód to trudna decyzja zwłaszcza kiedy są małe dzieci może nie będę obiektywna poniewaz akurat w momencie rozwodu moje dziecko było pełnoletnie zatem było mi łatwiej .Przynajmniej ominęła mnie "szopka: sądowa dotycząca ustalenia kontaktów z tatusiem, które niestety w większości po pewnym czasie okazują się zerowe zwłaszcza kiedy w polu widzenia pojawia się nowa "dama"
          Może się wszystkim wydawać dziwnie ale popieram twoje twierdzenie ,że kiedy wygasną uczucia,namiętnośc , pojawi się brak szacunku do siebie a do tego dojdą pewne zaniedbania a przede wszystkim nic nie robienie aby związek mimo przeciwności losu był mocną podwaliną do zycia to mozna powiedzieć DOŚĆ.
          W twojej sytuacji moim zdaniem negatywnie akurat o twoim mężu i jego rodzinie świadczy chociazby fakt ,ze nikt Was nie zameldował od wielu, wielu lat w mieszkaniu w którym wspólnie zamieszkiwaliście. To mnie dziwi? - proszę nie mylić tego faktu z prawem do połowy tego mieszkania bo polskie przepisy mówią jasno nabyte przed slubem nieruchomości lub majątek odrębny jednego z małzonków jest jego i tylko jego majątkiem.
          w TEJ SYTUACJI JESLI PODEJMIESZ kroki rozwodowe MUSISZ LICZYĆ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI W POSTACI WYPROWADZKI.
          Co prawda inna kwestią jest zwrot nakładów na majatek wspólny ale to trudna droga, żmudna, świadkowie , rachunki, konta itp.=a uwierz ,ze łatwo pewne ślady po latach zatrzeć.
          Musisz pamiętać ,że tesciowa stanie po stronie syna raczej na 90% bo to jej dziecko i nie łudż się ,że Wasze dzieci coś będą dla niej w tej sytuacji znaczyć.
          Prawdopodobnie będziesz miała w niej śmiertelnego wroga- no chyba ,że okaże się kobietą bystrą, spostrzegawczą i zna dobrze "wady" syna, które uniemożliwiają Wam wspólne zgodne pożycie.
          Powiem tak nie doradzam rozwodu i nie odradzam to ty musisz podjąc decyzję ale pamietaj konsekwencje są długofalowe dla Ciebie i dzieci . bedziesz musiala skorzystac z porady psychologa aby móc dzieci do tego faktu przygotować bo ich reakcja może być rózna
          Pamietaj dzieci tracą poczucie bezpieczeństwa i własny dom ,który tylko i wyłącznie znają a to może być dla nich trudne.
          Rozwód to tez okres szalonej nerwowości, spięć i sytuacji , które zawsze beda się odbijały na dzieciach. I pytanie czy dasz ekonomicznie radę?Nie piszesz co jest powodem podjęcia takiej decyzji ale pamiętaj to i tak mimo różnyuch porad i wylewania "pomyj" na forum będzie TWOJA decyzja.
      • altz Re: dzieci po rozwodzie czeka wyprowadzka! Ciężko 20.09.12, 19:42
        aiwlysji napisała:

        > czytajac wasze wpisy dochodze do wniosku, ze wielu jest jak emocjonalne hieny w
        > yczekujace latwego zeru (z naciskiem na altza i kare mia).
        Bardzo dziękuję za uznanie. Przemyślałem to jednak i złości mnie takie ustawianie sobie życia kosztem dzieci. Często się czyta, że dla dziecka najważniejsze jest widzieć uśmiechniętego rodzica (czytaj matkę), pewno z radością będą się przeprowadzać, może pójdą do Domu Dziecka i będą się również stale uśmiechać?
        Dlaczego Autorka uważa, że dzieci czeka przeprowadzka? Skoro teściowa odbiera dzieci, to i teściowa pomoże ojcu zaopiekować się dziećmi, a mamusia może dochodzić do dzieci, skoro jej się coś wypaliło, nic jej się nie stanie.
        Ja również nie mam meldunku od lat. I co z tego?
        Podejrzewam, jak wyglądało to planowanie. Żona do męża: Czy chcesz rozwód z orzekaniem winy czy bez orzekania? Bez orzekania! No, to zaplanowaliśmy. smile
    • kara_mia Moja frustracja. 23.09.12, 15:02
      Przeczytałam wasze komentarze i zastanowiłam się nad nimi.
      Macie rację. Jestem sfrustrowana i w dodatku bezsilna.
      Nie akceptuję , nie mieści mi się w głowie, że dorosły człowiek, który podejmuje tak ważne decyzje jak zakończenie związku i rozwód – tak bezrefleksyjnie podchodzi do praw „administracyjnych” i gospodarczych”. Nie mieści mi się w głowie, że istota, która pisze w miarę gramatycznie, ma dostęp do Internetu, najpewniej skończyła 18 lat ma takie beztroskie i zorientowane na „tu i teraz” podejście do świata.
      W moim świecie każda decyzja prowadzi do konsekwencji- oczekiwanych i pożądanych oraz tych, które sprawiają kłopot , żeby sobie z nimi dać radę.
      Jak ktoś idzie do sklepu i widzi spodnie za 200 PLN a ma tylko 100, to nie płacze i nie pyta na forum: Nie mam więcej pieniędzy, ale przecież taka będę nieszczęśliwa bez tych spodni.. pomóżcie co mam zrobić, może je jednak dostanę za 100?
      Po prostu to jest OCZYWISTE, że nie można MIEĆ ciastka i ZJEŚĆ ciastka…
      I to samo dotyczy osób od nas zależnych np dzieci.
      jak w karty przegramy cały majątek to i dzieci głodne chodzić będą....

      I kiedy widzę, jak np. kobieta po rozwodzie , nie pracuje od kilku lat i nie ma wizji na pracę bo tak naprawdę nic nie umie- de facto oczekuje , że ex ja będzie utrzymywał, bo "dziecku nie może się pogorszyć", a myśl o oddaniu dziecka pod opiekę ojcu – to oznacza polegnięcie i tragedię bo” co koleżanki powiedzą” i jej ego tego nie wytrzyma… to mi ręce bezsilnie opadają, i pozostaje tylko zgryźliwa złośliwość...
      Polecam wszystkim poniższą bajeczkę:
      www.youtube.com/watch?v=DuCgpOgkZ0g
      Przypominam, ze istnieją na świecie wyrodne matki, które po urodzeniu dziecka nadal maja jakąś zawodową przyszłość, o która się postarały PRZED urodzeniem dziecka..
      Bo dziecko było wynikiem odpowiedzialnej decyzji, do podjęcia której została również wzięta sytuacja zawodowa i finansowa MATKI ( nie rodziny).

      Jeżeli zaś istnieją takie matki, których rodzenie dzieci jest sposobem na życie i utrzymania i jedyny sens ich istnienia, to sorry...

      Macie racje, nie ma sensu, żebym wylewała swoje frustracje na forum…
      Mnie się to wszystko w pale po prostu nie mieści!!! To jest jakiś matrix!
      Ja nie ogarniam tego świata.
      • mayenna Re: Moja frustracja. 23.09.12, 16:50
        Kara, może zaakceptuj, ze są ludzie, którzy inaczej działają i myślą niż ty.
        W wielu punktach nie masz racji bo zawężasz obraz do swoich potrzeb i wyobrażeń. Bierzesz za mało czynników pod uwagę i to wypacza twoje postrzeganie.
        Każdy podejmuje decyzje w oparciu o zbiór danych. Po czasie okazuje się że dane byly fałszywe i mamy dziecko, brak możliwości zarobkowych. Tylko decyzje podejmowały dwie osoby, a ty tę co nosi portki zwalniasz z ponoszenia konsekwencji, jednocześnie tę drugą stronę odsądzając od czci i wiary.
        Kara, masz dzieci? Może przypomnij sobie jak to było.
        • cozzycie_80 Re: Moja frustracja. 23.09.12, 17:10
          mayenna napisała:

          Tylko decyzje podej
          > mowały dwie osoby, a ty tę co nosi portki zwalniasz z ponoszenia konsekwencji,
          > jednocześnie tę drugą stronę odsądzając od czci i wiary.
          > Kara, masz dzieci? Może przypomnij sobie jak to było.

          dokładnie, zgadzam się z Mayenną, wszyscy mamy takie same prawa i obowiązki wobec naszych dzieci, rodzice się rozwiedli, ale dziecko ma nadal ich oboje. Więc niech razem zrobią wszystko żeby tym dzieciom było dobrze.
          Nie sądzę żeby to było tak, że my wykorzystujemy nasze dzieci do zagarnięcia tych ich "majątków", tylko dlaczego nagle my kobiety same mamy dbać o nasze dzieci, a tatuś ma prawo iść sobie w cholerę i zapomnieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja