kategemi
28.09.12, 19:21
Oglądam Fakty. Kontrola po śmierci dwojga dzieci w rodzinie zastępczej w Pucku stwierdza: ŻADNA Z INSTYTUCJI POWOŁANYCH DO KIEROWANIA , ZAKŁADANIA I KONTROLOWANIA DZIAŁALNOŚCI RODZIN ZASTĘPCZYCH NIE KIEROWAŁA SIĘ DOBREM DZIECI I ZANIEDBYWAŁA SWOJE OBOWIĄZKI. Przepraszam za wielkie litery, ale jestem zdruzgotana i wzburzona działalnością tych centrów pomocy, tych RODKów....tych wszystkich ludzi , którzy tam pracują i których tak naprawdę to nic nie obchodzi. Nie obchodzi ich jakie konsekwencje powoduja ich zaniedbania , bo im sie nie chce, bo przekładają papiery z jednego stosu na drugi na biurku, bo olewają swoje obowiązki, nie interesuja się przedmiotem swojej pracy, bo dziecko, bo rodzina to tylko kolejna kreska do odhaczenia na kartce i nic poza tym.
Może generalizuję...może....ale tacy też są i przez nich też( nie boję sie tego powiedzieć ) to wszystko sie stało
" Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywać to przeznaczeniem" C.G. Jung