kobieta000!

29.09.12, 17:33
Miałaś powiedzieć co z młodym i co dały wyniki rodk
Daj do analizy)
A
    • kobieta-000 Re: kobieta000! 29.09.12, 19:49
      Dziękuję Aniu za pamięć..
      Jeśli Sąd weźmie pod uwagę opinię z RODK to raczej Młody nie zamieszka z tatusiem. Tatuś tam jest postrzegany jako materialista, nastawiony egoistycznie na siebie.
      Ale niezależnie od tego z kim Młody będzie mieszkał to w opinii jest napisane że potrzebny Mu dozór kuratorski ze względu na swoją agresje, demoralizację i olewający sposób bycia.
      Jeśli Sąd weźmie pod uwagę mój wniosek wraz z dołączoną obdukcją lekarską by Młody mieszkał z tatusiem to przyznam że byłabym spokojniejsza. I już nawet nie o siebie ale o Młodszego syna, który boi się brata..

      Aniu, dużo do opowiadania..to że Policja wzywana, to że Młody ( za namową tatusia ) napisał wniosek do Sądu Rodzinnego , że Go głodzę ( a że niby gotuję tylko dla siebie i Młodszego a pieniądze z "Jego" alimentów wydaję ot tak sobie ), że grożę Mu nożem, że nie kupuję Mu ubrań, że gnębię Go ponoć psychicznie, że On czuje się jak w więzieniu .. i wiele innych krzywdzących dla mnie "wyznań".

      Kochana, podaj jakiegoś prywatnego maila, to sobie zeskanuję opinię z RODK ( 12 stron) i prześlę Ci mailem.
      Ty jako fachowiec poddasz ją analizie. Przyda mi się , bo przecież w środę ( 03.10, g. 10.00 ) mam kolejną sprawę rozwodową.
      Może coś mi podpowiesz lub zwrócisz na coś uwagę.
      Generalnie, dziękuję za troskę..

      A tak poza nawiasem: robimy dziś z Lejdis imprezę ( wyrwały mnie by uratować mnie przed rozmyślaniem samej w domu, bo tatuś zabrał chłopców ) . Impreza z tańcami na stołach, która zwykle się kończy ze celowo zostajemy w samych pończochach i w górze od bielizny.
      Właśnie się będę zaraz szykować. W pończochach przynajmniej czuję się KOBIECO i Niewierny już mi nie powie NIGDY że jak "gruba świnia z ryjem pasożyta"( bo przecież szczuplałam 26,5 kg ) . Prawda, że NIGDY już mi tak nie powie??
      • azmb Re: kobieta000! 29.09.12, 22:28
        Kobieto, Ty już nigdy nikomu nie pozwolisz tak do siebie i o sobie powiedzieć, pamiętaj!
        • blue_ania37 Re: kobieta000! 29.09.12, 22:54
          gazetowasmile
          blue_ania37@gazeta.pl, będę myśleć jak to ugryżć
          A
          • jagienka_2 Re: kobieta000! 30.09.12, 00:03
            Kobieto, nikt już tak nie będzie do Ciebie mówił. A poza tym, nie obraź się, że o to proszę, ale pisz zaimki po ludzku, czyli małą literą, bo oczy bolą...
            • zalosny.jestes Ja bym dziękował Bogu, gdyby ktoś do mnie tak 30.09.12, 07:45
              powiedział, bo to uratowałoby mi życie. Jak widać w przypadku pani też podziałało, jak był chłop to pani jak hipopotam łaziła z bólem głowy, jak chłop po ambicji pojechał to i 30kg się zrzuciło. Nie wiem, czy wiesz ale powinnaś być mu wdzięczna.
              A co do onanizowania się pismami z RDOK, to gdyby nie chory system sądownictwa rodzinnego w kartoflanej miałby wartość papieru toaletowego. Rolą RDOK jest wykazanie, że owszem, tata to dobry człowiek ale mamusia się lepiej nadaje.
              Tekst z tej chorej instytucji masz autorski czy powielony z tysiąca innych?
              • kobieta-000 Re: Ja bym dziękował Bogu, gdyby ktoś do mnie tak 30.09.12, 11:51
                Żałosny.. skąd w Tobie tyle jadu??
                Skąd tyle nienawiści do kobiet?
                Mylisz się w swoich ocenach twierdząc, że dopiero jak Niewierny odszedł po skurwieniu się, robiąc dzieciaka na boku dopiero wtedy "wzięłam się za siebie" i zeszczuplałam.!
                To nie tak! Wyobraź sobie krwiopijco, że STRES tak na mnie działa że chudnę. A to że Niewierny raczył mnie epitetami "gruba świnia z ryjem pasożyta" nie oznacza że właśnie tak wyglądałam.Żadnym hipopotamem nigdy nie byłam. Choć niektórzy ( niektóre ) mają dokładnie odwrotnie" w stresie się zajadają i tyją.
                I clou tej zaistniałej dziadowskiej sytuacji w jaką wpędził mnie Niewierny jest mocny skręt jelit. Ale nie lubię się żalić a i tak by szkoda było by opowiadać Ci o tym..

                I to nie jest tak, że póki Gad mnie nie zdradził to nie dbałam o siebie i byłam grubą świnią turlającą się, brudną, śmierdzącą, z wałkami na włosach, w rozciągniętym dresie paradująca po domu. NIE!!! Jestem zdania że bycie schludną i zadbaną, pachnącą nie kończy się z byciem taką jedynie w pracy ale w domu również! I nie tylko by szanowny mąż widział we mnie Żonę, Kochankę, Ladacznicę ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu ), ale DLA SIEBIE!. Tak, tak: DLA SIEBIE!!!.

                Jesteś tak cholernie niesprawiedliwy w swoich osądach! Ale wynika to z tego że nie znasz mnie, nie widziałeś.
                A ja zakładam,że Ty jesteś szaleńczo zabójczo wyglądającym modelem..

                A tatuś jest i owszem dobry ( uznany nieodpowiedziałnym przed RODK ) w momencie gdy będąc po dwóch drinkach "whiskaczach" w ulewną noc dał piętnastolatkowi prowadzić auto sam siedząc i dogorewając na fotelu pasażera. Owszem, owszem żeby nie było: był w stanie instruować synalka jak ma jechać i kierować . Dla jasności sytuacji: była ulewa, trasa Łódź-Dąbrowa Górnicza.
                A tak poza tym tatuś jest super..
        • kobieta-000 Re: kobieta000! 30.09.12, 13:28
          Mam nadzieję dojść do takiego etapu, by być na tyle asertywnie silną by nie dać już nigdy sobą pomiatać.
          By nie czuć się gnojoną, poniżaną..Teraz widzę, że TO też jest przemoc. Nie fizyczna ale psychiczna.
          Jednak boli jednakowo.
          A trudniej ją udowodnić.

          Jeśli szarpnięcie za ramię i "wystawienie" mnie za drzwi + rzucenie hasła: "spierdalaj , jak się nie podoba" uznać można za przemoc fizyczną to TAK , doświadczyłam jej.

          Jeśli gonienie mnie po schodach w domu, szarpanie, zerwanie mi grubego naszyjnika z szyi w taki sposób że miałam wbite do krwi jego części uznać można za przemoc fizyczną to TAK , doświadczyłam jej.
          • zalosny.jestes A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkowego 30.09.12, 14:02
            w odruchu bezsilności w czasie, kiedy na próbę rozmowy ona czyta książkę rzucając co chwila - od dziś rozmawiamy tylko przez prawnika - to też przemoc?
            • kobieta-000 Re: A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkoweg 30.09.12, 14:35
              Tak, to też przemoc, to też agresja, to też niszczenie cudzego mienia..
              Pamiętaj, że oznaką bezsilności jest krzyk, agresja.
              To słabi ludzie lub tacy którzy chcą mieć kontrolę na innymi ( PRZEMOCOWCY ) ukazuje swoje negatywne uczucia właśnie poprzez agresję i krzyk próbując taki swoim zachowaniem zastraszyć tę drugą osobę.
              Tu: czytaj żonę.
              Tu: czytaj mnie!
              I będę wdzięczna Żałosny byś już się mnie nie czepiał. Zresztą blue_ania nie do ciebie tu pisała, prawda. Nie podoba ci się to przejdź do innego wątku albo weź dzieci na spacer. Kiedy się z nimi widziałeś?? Konstruktywnie mądrze spędź niedzielę..
              • blue_ania37 Re: A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkoweg 30.09.12, 14:40
                Kobietko!
                Wychodzi z Ciebie że żyłaś z przemocowcem bo się tłumaczysz, wyjasniaszi próbujesz żeby żałosny Ciebie zrozumiał a jemu wcale o to ni chodzi.
                Jak cię drażni to olej to...łatwiej ćwiczyć to w necie niż w realu i potem będzie ja znalazł w normalnym świeciesmile
                A
                • kobieta-000 Re: A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkoweg 30.09.12, 14:57
                  Aniu, ja wiem, że mam wiele rzeczy u siebie do przerobienia, do poprawki. Wiem to, ale tak trudno mi u siebie zmienić myślenie, postępowanie. Nie ogarniam wielu rzeczy. Myślałam że jestem silniejsza.
                • zalosny.jestes Krzyku nie było, w dzieci widuję w każdy weekend 01.10.12, 08:36
                  od piątku do poniedziałku są ze mną. Na więcej pani w todze nie wyraziła zgody.
                  Ciekaw...objaw bezsilności jest przemocą a przemoc polegająca na milczeniu, olewaniu kogoś i traktowaniu jak psa już nie, no bo przecież pani MUSIAŁA mieć powody wink

                  W kwestii własności...telefon sam jej kupiłem za swoje pieniądze.
              • niutka Re: A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkoweg 30.09.12, 14:49
                Zablokuj sobie tego pana (nie bedziesz widziala jego postow), ja juz to dawno temu zrobilam. Masz dosyc nerwow zwiazanych z Mlodym. Po co Ci jeszcze dodatkowe...
                Sciskam. Kiedys podeslalam link do Twojego postu kolezance. Bardzo jej pomogl.
                • kobieta-000 Re: A zgniecenie w ręku "jej" telefonu komórkoweg 30.09.12, 15:02
                  Niutka, dziękuję za wskazówkę. Zaraz Go zablokuję.
                  To cieszę się że mój post pomógł w jakiś sposób Twojej koleżance.
                  Kurczę, jakie ciężkie to wszystko, nie dźwigam już ani relacji z Młodym ani z Niewiernym ani finansowej strony życia.
                  Boję się środy najbliższej..a właściwie tego czym uraczy mnie Niewierny na sali rozpraw.
          • tautschinsky Re: kobieta000! 30.09.12, 15:44
            kobieta-000 napisała:

            >Teraz widzę, że TO też jest przemoc. Nie fiz
            > yczna ale psychiczna.
            > Jednak boli jednakowo.


            Kombinuj tak dalej, a okaże się, że przemoc wobec ciebie zastosowali
            wszyscy ci źli mężczyźni odrzucający twoje uczucie. To jest dopiero okrucieństwo i boli bardzo, nie mniej niżby cię któryś z nich fizycznie
            uderzył, a uderzył każdy z nich psychicznie, zadał tobie ból, a jak wiadomo,
            ból psychiczny potrafi boleć nie mniej niż ten fizyczny.

            Czy przemocą psychiczną jest niekochanie mimo iż kiedyś deklarowało się
            miłość dozgonną? Niechybnie tak! Czy przemocą psychiczną wobec kobiety
            nie jest oglądanie się przez mężczyznę za inną kobietą, idącą ulicą? Czy przemocą psychiczną nie jest niechęć do współżycia z kobietą zaniedbaną, grubą, krótko - fizycznie nieatrakcyjną? Czyż nie rani się jej uczuć sprawiając tym samym jej ból? Czy to jej wina na przykład, że jest gruba, a jest - czy to ważne? - bo ma złą przemianę materii?

            Mnożenie 'psychicznych przemocy' prowadzi do śmieszności. I można by się tarzać ze śmiechu, gdyby jak z początku niedorzeczne pomysły nie stawały się prawem stosowanym i egzekwowanym z całą surowością. Z początku ustawy norymberskie były, które odbierały człowieczeństwo Żydom były tak nie do przyjęcia, że nie mieściły się w głowie wielu nazistom. Z czasem stały się po prostu prawdą i prawem. Teraz tworzy się co rusz kolejne 'prawdy, jak choćby te o przemocy - oczywiście występujących tylko w wersji zły mężczyzna i dobra kobieta, on kat, ona ofiara - bo, jak wiadomo, przemoc zdarza się wobec kobiet i dzieci, a jeśli dzieci, to też ze wskazaniem na płeć żeńską, by nie było tak dobrze.
            • blue_ania37 Re: kobieta000! 30.09.12, 16:34

              > Czy przemocą psychiczną jest niekochanie mimo iż kiedyś deklarowało się
              > miłość dozgonną? Niechybnie tak

              Nie zdecydowanie to nie jest przemoc psychiczna bo nikogo nie posiadamy na własność i nikogo do miłości nie można zmusić.

              Czy przemo
              > cą psychiczną nie jest niechęć do współżycia z kobietą zaniedbaną, grubą, krótk
              > o - fizycznie nieatrakcyjną? Czyż nie rani się jej uczuć sprawiając tym samym j
              > ej ból? Czy to jej wina na przykład, że jest gruba, a jest - czy to ważne? - bo
              > ma złą przemianę materii?

              Mam w pracy koleżankę urodziła bliżniaki, nie umie schudnąć, zajada stresy, obciążona obowiązkami w nadmiarze.
              Męża posiada, tylko że on chodzi do pracy a potem odpoczywa po niej a onaniodpoczywa bo przecież tylko jest w domu z dziećmi.Dziewczynie wysiadł w ciąży kręgosłup.
              Ale nie ma kiedy się sobą zająć, pomysleć o sobie i popatrzeć nasiebie.
              Przemocą psychiczną nie jest nie bycie nakręconym na grubą, zaniedbaną żoną, ale wyzywanie jej już tak, nie oferowanie jaiejkolwiek pomocy aby ona mogła pomysleć o sobie już owszem.Bo kiedyś obiecał nadobre i złe i nadprogramowe kilogramy to najlatwiejsza rzecz do zgubienia w fajnym małżeństwie.


              Teraz tworzy się co rusz kolejne 'prawdy, jak choćby te o przemocy - oczywiści
              > e występujących tylko w wersji zły mężczyzna i dobra kobieta, on kat, ona ofiar
              > a - bo, jak wiadomo, przemoc zdarza się wobec kobiet i dzieci, a jeśli dzieci,
              > to też ze wskazaniem na płeć żeńską, by nie było tak dobrze.

              Nie uważam, że ofiarami sa tylko kobiety są też mężczyżni i dzieci płci męskiej.
              Może nie problemem jest to że jest używane słowo przemoc ale to, że jak się mówi że doznało się przemocy spotyka się z odrzuceniem społecznym, lub używaniem określeń że przecież sama chciała, jasno w tym wątku wyszło że skoro kobieta schudła to musiała być grubą babą której mąż nie chciał bzykać aż biedny musiał w końu zrobić sobie dziecko nowe na boku, pewnie z tego obrzydzeniasmile
              A
              >
              • tautschinsky Re: kobieta000! 30.09.12, 18:41
                Na początek trzeba jedno napisać, żeby coś zrozumieć.

                Przemocą jest tylko to, co kobieta uzna, że jest przemocą
                Przemoc może mieć miejsce tylko wobec kobiety.

                Dopiero po poznaniu tego mechanizmu można spojrzeć nieco
                inaczej na słowa przy czytaniu których nie tylko nóż się otwiera
                w kieszeni, ale sięga się po siekierę.



                blue_ania37 napisała:

                > Nie zdecydowanie to nie jest przemoc psychiczna bo nikogo nie posiadamy na włas
                > ność i nikogo do miłości nie można zmusić.


                Oj, chyba jednak posiadamy. Dysponując chorym prawem do czyichś pieniędzy i majątku
                - tak w trakcie małżeństwa, jak po jego ustaniu (podział dóbr na pół do którego przyczynienia
                przyczyniła się jedna ze stron; alimenty na rzecz osoby/osób) oznaczają nic innego jak wzięcie
                W NIEWOLĘ drugą osobę - bo żyje się z czyjeś, często ciężkiej pracy, sprawia się, że taką osobę
                można zamknąć w więzieniu, w końcu pozbawić resztek dóbr za tak zwany dług alimentacyjny,
                przy którym Amber Gold czy ZUS to ostoje wszelkiej sprawiedliwości. Jeśli do miłości zmusić nie
                można, to do okazywania jej już się zmusza. Kto się przed tym nie ugnie, traci dziecko, zostaje mu
                za to utrzymywanie go i najczęściej tej, która do tego stanu mężczyznę doprowadziła.
                • blue_ania37 Re: kobieta000! 30.09.12, 20:03
                  Przemoc dotyka człowieka!bez rozrózniania na płeć!
                  Ani nie uważam, że faceci są sprawcami ani kobiety, poprostu ludzie choć okreslanie przemocowców ludżmi to niebywała delikatność z mojej strony.

                  Oj, chyba jednak posiadamy. Dysponując chorym prawem do czyichś pieniędzy i maj
                  > ątku
                  > - tak w trakcie małżeństwa, jak po jego ustaniu (podział dóbr na pół do którego
                  > przyczynienia
                  > przyczyniła się jedna ze stron; alimenty na rzecz osoby/osób) oznaczają nic inn
                  > ego jak wzięcie
                  > W NIEWOLĘ drugą osobę - bo żyje się z czyjeś, często ciężkiej pracy, sprawia si
                  > ę, że taką osobę
                  > można zamknąć w więzieniu, w końcu pozbawić resztek dóbr za tak zwany dług alim
                  > entacyjny,
                  > przy którym Amber Gold czy ZUS to ostoje wszelkiej sprawiedliwości. Jeśli do mi
                  > łości zmusić nie
                  > można, to do okazywania jej już się zmusza. Kto się przed tym nie ugnie, traci
                  > dziecko, zostaje mu
                  > za to utrzymywanie go i najczęściej tej, która do tego stanu mężczyznę doprowad
                  > ziła.

                  Zawalcz ze mnąsmile byłam zoną jednego z najlepszych grafików w Polsce, kiedy go poznałam nie był nim ( żeby było że nie wyszłam dla pieniedzy).
                  Wyszłam po 10 latach tylko ze swoimi ubraniami, nie mam majatku, biżuterii itp...
                  Ne mam żadnej własności...faktycznie klucz do dysponowania kogoś pieniedzmi nie posiadam.
                  O alimenty walczyłam w sadzie bo pan tata stwierdził że będzie mi dawał 500 zł jak się wyprowadzę z młodym jak nie to zerosmile ja wiem że zarobki nie mają nic do rzeczy ale pan tata zarabia około 30 tys na miesiąc.
                  Faktycznie dysponuje majątkiem....onego, utrzymuje mnie jak diabli, i na kawę jeszcze daję dopytując się czy mi smakujęsmile przestań żli są po obu stronach.
                  Mam walczyć z facetami bo jeden jest mały?....nie, uważam że należy dawać szansę.
                  A
                  • tautschinsky Re: kobieta000! 01.10.12, 11:21
                    blue_ania37 napisała:

                    > byłam zoną jednego z najlepszych grafików w Polsce, kiedy g
                    > o poznałam nie był nim ( żeby było że nie wyszłam dla pieniedzy).


                    A zabrzmiało tak, jakbyś się przyczyniła do tego, że stał się on jednym z najlepszych grafików w Polsce - bo kobiety lubią sobie przypisywać cudze zasługi - głównie kury domowe, które niczego nie osiągnęły, są niczym, ale trzeba wiedzieć, że gdyby nie prały mu majtek, a robiła to pralnia, nie doszedłby do tego wszystkiego big_grin Tak, wiem, że nie jesteś kurą domową, ale to nie zmienia faktu, że jego zawodowe osiągnięcia zawodowe są JEGO osiągnięciami i płynące z tego profity, podobnie jak twoje osiągnięcia zawodowe (jeśli takie posiadasz) - są twoimi, a nie jego osiągnięciami.


                    > Wyszłam po 10 latach tylko ze swoimi ubraniami, nie mam majatku, biżuterii itp


                    A za co na co dzień żyłaś? Zarabiałaś tyle, że z twoich zarobków było co odkładać? Bo drugie, w czym gustują kobiety, to w łączeniu zarobków jego i swoich w jedno - oczywiście dzieje się tylko tak wtedy, gdy on zarabia więcej big_grin A więc twoje dzisiejsze plus/minus 2 tysiące na rękę i jego NIE WIĘCEJ niż 2 tysiące z JEGO pracy daje w sumie 4 tysiące na wydatki na dom. Ile on z tych swoich 2 tysięcy DO PODZIAŁU uszczknął dla siebie, jaki z tego majątek zbudował? Inaczej, ile byś tego majątku uciułała w pojedynkę w ciągu tych 10 lat zarabiając tyle, ile zarabiasz? Czy będziemy fantazjować, że gdyby nie dziecko, poświęcenie, pranie gaci, urodzenie "mu dziecka", to dzisiaj byłabyś zupełnie kimś innym? Z tego rodzaju bajań wychodzi, że każda rozwiedziona sprzątaczka, nauczycielka, fryzjerka, biruwa, dzisiaj byłaby co najmniej prezesem prywatnego banku, o ile nie jego właścicielem. A jest to g....o prawda. Może jedna z nich na sto tysięcy byłaby kimś więcej niż jest, tyle że nie miałaby tego dziecka dla którego tak się poświęciła i poświęca nadal.


                    > ja wiem że zarobki nie mają nic do rzeczy ale pan tata zarabia około 30 tys na miesiąc.

                    I co z tego? Dochodzi do kolejnego punktu - trzeciego. Tylko dlatego, że ON zarabia sporo, uważasz, że alimenty 1600 złotych miesięcznie (o czym pisałaś na forum) to mało. Otóż to prawie tyle, ile ty zarabiasz. Wniosek z tego prosty: on utrzymuje dziecko. Powinnaś bogu dziękować, że ojcem jest ktoś, z kogo da się tyle wydusić. Równie dobrze mógłby to być ktoś zarabiający tyle co ty big_grin I powiedz, jak wtedy byś sobie radziła? Nie mając tych ekstrasów - drugiej pensji? A 500 złotych lub nic, bo ojciec by nie pracował lub nie wykazywał dochodów? Mimo że z nim już nie jesteś nadal żyjesz za JEGO pieniądze. Za co byś żyła - wynajęła mieszkanie, kupiła mieszkanie, utrzymywała się - nie mając tego haka na niego, za którego on musi bulić tobie przez jeszcze, jak dobrze pójdzie, 20 lat? Ubiłaś niezły interes, choć nie tak, jaki miałaś nadzieję. I tu jest pies pogrzebany.
                    • zalosny.jestes Czysta logika...chyba ukradnę Ci podpis... 01.10.12, 11:27
                      B/T
                    • blue_ania37 Re: kobieta000! 01.10.12, 12:30
                      Wkurzyłeś mnie lekkosmile ale ok sprobuje przedstawić swój punkt widzenia

                      A zabrzmiało tak, jakbyś się przyczyniła do tego, że stał się on jednym z najle
                      > pszych grafików w Polsce - bo kobiety lubią sobie przypisywać cudze zasługi

                      Przyczyniłam się do pozycji zawodowej mojego meża.
                      a) zakupiłam mu jego pierwszy komputer Appla bo uwierzyłam, że dzieki temu komputerowi i programom graficznym mój mąż wzbije się wyżej w swoich możiwościach.
                      Pieniądze na to miałam sprzed ślubu.
                      b) zakupiłam mu również profesjonalny sprzęt do obróbki zdjęć z pieniędzy sprzed ślubu
                      c) kupiłam mu również jego pierwszą lustrzankę
                      Chciałabym żeby ktoś wspierał mnie tak w moich marzeniach zawodowych.
                      d) dzięki mojej pracy, znajomościom i pracy mój maż wydawał dwie gazety, ja pozyskiwałam reklamy itp do tych wydawnictw to ja załatwiałam reklamy min Morliny, sokołów, wywiady z prezydentami.
                      Gdyby było to ni to nie chwaliłby się tym na swojej stronie interntowej.
                      Oprócz tego do końca go wspierałam w jego pracy, i prałam jeszcze te przysłowiowe gaci rownież.

                      A za co na co dzień żyłaś? Zarabiałaś tyle, że z twoich zarobków było co odkład
                      > ać? Bo drugie, w czym gustują kobiety, to w łączeniu zarobków jego

                      Na codzień żyłam z pieniędzy które ja zarabialam.
                      Nie dostwałam od męża żadnych pieniędzy od 5 lat, dostawałam przelewy np na 1 zł ja miałam na koncie 9 zł i wtedy mogłam sobie wypłacić dychę.
                      Jak nie miałam skąd pozyczć już to szłam pracować dodatkowo do pizzerni.
                      Więc uwierz że to wszystko nie jest tak jednoznaczne.
                      A czemu nato pozwoliłam? bo się tak cholernie bałam....
                      Po małżeństwie został mi jeden łancuszek i bransoletka.
                      A to ja i tylko ja kupowałam jedzenie, srodki chemiczne itp...zdarzało mi się kraść jedzenie.
                      Masz rację w tym, że nie bylabym kimś innym gdybym ni była mężątka byłabym resocjalizatorką lub kierowcą to kochamsmile

                      I co z tego? Dochodzi do kolejnego punktu - trzeciego. Tylko dlatego, że ON zar
                      > abia sporo, uważasz, że alimenty 1600 złotych miesięcznie (o czym pisałaś na fo
                      > rum) to mało. Otóż to prawie tyle, ile ty zarabiasz. Wniosek z tego prosty: on
                      > utrzymuje dziecko. Powinnaś bogu dziękować, że ojcem jest ktoś, z kogo da się t
                      > yle wydusić.

                      Przykro mi że tak myslisz, ale ok masz prawo.
                      Jedynym wytumaczeniem moich duzych alimentów jest fakt, że wyrzucił dziecko z domu, powymienial zamki i przezyłam z dzieckiem zimę w domu w którym były sople lodu w łazience.
                      Więc pan w todze uznał że dziecko musi gdzieś mieszkać. Kiedy było to sądzie to ja bylam jeszcze za słaba żeby walczyć z nim o pieniądze.
                      On się odwołał 3 razy i za kazdym razem przyznawano mi więcej dokładnie po 100 mi dodawano.
                      Przepraszam, że ojciec mojego dziecka ma majątek, dom dobry samochód i zawód z przyszłością.
                      Ale ja mam pewność że pan tata będzie na przestrzeni lat robił mi numery z alimentami ale ja sobie poradzę przy pomocy własnych rak i głowy.
                      A
                      • mola1971 Re: kobieta000! 01.10.12, 13:19
                        A propos tego co napisałaś, przypomniał mi się ten dowcip.

                        Anka, nigdy więcej nie matkuj żadnemu chłopu!!! Bo matkowanie dorosłym chłopom tak własnie się kończy.
      • zalosny.jestes A korba tam będzie? 30.09.12, 07:42
        B/T
        • kobieta-000 Re: A korba tam będzie? 30.09.12, 11:52
          ?
          • zalosny.jestes No jak lejdis to i korba powinna być... 30.09.12, 12:44
            Chyba, że od dziś Ty robisz za korbę?
            • kobieta-000 Re: No jak lejdis to i korba powinna być... 30.09.12, 13:18
              Żałosny, jeśli piszesz o osobie czyli w tym przypadku o Korbie ( z filmu Lejdis ) to wypada napisać WIELKĄ LITERĄ. Bo skoro to imię czy pseudonim to tak trzeba.
              Ale skoro CELOWO postawiłam Ci w poście "?" to nie przez to że jestem aż tak mało inteligentna i że nie wiem o co Ci chodziło. Ale właśnie chciałam zwrócić na ten problem uwagę.
              Cóż.. przykrym jest fakt że TY nie zwróciłeś na to należytej uwagi. Ale zapewne spowodowane jest to Twoim brakiem szacunku do innych. Uppsss. do innych Kobiet. A właściwie do mnie, tej "grubej świni z ryjem pasożyta" która powinna być wdzięczna mężowi że dzięki niemu zeszczuplałam. Czy tak? Brawo, brawo..

              I Joanna123, dalej nie wiem od kogo róża przysłana kuriem do mnie do pracy. Choć podejrzenia mam, oj mam..
              • zalosny.jestes korba celowo było z małej litery. 30.09.12, 13:21
                B/T
      • 0joanna123 Re: kobieta000! 30.09.12, 08:21
        kobieta-000 napisała:
        Prawda, że NIGDY już mi tak nie powie??

        Pewnie, że Ci nie powie, NIKT Ci już tak nie powie, boś piękna i atrakcyjna kobieta.
        Masz już dowód... róża smile
        Buziaczek smile

        • kobieta-000 Re: kobieta000! 30.09.12, 17:25
          Asia, dziękuję za miłe słowa..
          I właśnie że takie miłe gesty ( róża ) czuję się atrakcyjnie i pięknie..
          Dla kogoś widocznie też.. Znaczy dla tego kto przysłał mi róże z wymownym napisem na bileciku ( pamiętasz, mówiłam Wam na forumowym piątkowym spotkaniu ? "Myślę o Tobie" ).
          • natka-2003 Re: kobieta000! 30.09.12, 22:57
            Kobieto, ja też będę trzymała za Ciebie kciuki w środę smile mimo, że szczegółów nie znam...
            tylko proszę nie dyskutuj z żałosnym itp albo go zablokuj albo nie wchodź w jego posty... da się, sama tak robię wink ale klikając w Twoje odpowiedzi wnioskuję, że nic mądrego nie pisał...
            problemy i z ex i z synem to już wystarczająco dużo, nie trać siły smile smile smile
            • kobieta-000 Re: kobieta000! 30.09.12, 23:09
              Natka, dziękuję.. A jeśli chodzi o szczegóły to mocna sprawa to jest. Jeśli masz ochotę to zapraszam do poczytania wcześniejszych wpisów moich.
              • kasper254 Re: kobieta000! 01.10.12, 12:15
                Tautschinsky i załosny - uczcie się na tym forum, bo żadna kobiea was nie będzie chciała i nie przeżyjecie mocniej/głębiej/pełniej dni, którymi dysponujecie.
                Po drugie - łatwiej wam będzie z innymi. Słowa, którymi łaskawie obdarzacie forumowiczów, logika, jaka za nimi idzie i wartość - są takiej natury i prowienencji, że mnie szlag trafia. Czy wy w ogóle wiecie, co piszecie? Czy wam nie wstyd, bo mnie jest wstyd, że te same narzędzia gwałtu mamy w portkach. Chyba, że nie macie...?
                • zalosny.jestes Star, chciałbyś w realu obracać taką kobitkę jak 01.10.12, 12:32
                  ja. Gwarantuję Ci to...Pozdrawiam.
                  • blue_ania37 Re: Star, chciałbyś w realu obracać taką kobitkę 01.10.12, 12:55
                    A świstak siedzi i zawija je w te sreberkasmile
                    A
                  • kobieta306 Re: Star, chciałbyś w realu obracać taką kobitkę 01.10.12, 13:39
                    Żałosny, a jak to zrobiłeś, że taką laseczkę wyrwałeś? wink dawaj, niech chociaz z zazdrością poczytamy smile
                    • zalosny.jestes Gadałem jej bzudry, które chciała słuchać. 01.10.12, 14:01
                      Gdybym dał jej link to tego forum to na obiad musiałbym pójść do knajpy wink

                      Żartuję, piękna kobieta 11 lat młodsza, obita jak ja...wie co to życie, nie udaje królewny, rozumie najprostsze mechanizmy jakie rządzą relacjami. Do tego zupełnie nie imprezowa co się rzadko dziś zdarza. Herbatka, fotel, dobry film...troszkę czułości wink
                      Czegóż więcej trzeba? Chyba tylko, żeby Ex się nie dowiedziała bo wniosek o podwyżkę daniny od razu w sądzie się znajdzie.
                      • lampka_witoszowska Re: Gadałem jej bzudry, które chciała słuchać. 02.10.12, 08:36
                        a propos - czy ktokolwiek chciałby OBRACAĆ PANIENKĘ, która jest co prawda 11 lat młodsza, ale daje się trzymać w tajemnicy, żeby partner nie musiał płacić wyższych alimentów?

                        masakra

                        ale panienka może nie zorientuje się w braku szacunku
                        • zabelina Re: Gadałem jej bzudry, które chciała słuchać. 02.10.12, 09:38
                          lampka_witoszowska napisała:

                          > a propos - czy ktokolwiek chciałby OBRACAĆ PANIENKĘ, która jest co prawda 11 la
                          > t młodsza, ale daje się trzymać w tajemnicy, żeby partner nie musiał płacić wyż
                          > szych alimentów?
                          >
                          > masakra
                          >
                          > ale panienka może nie zorientuje się w braku szacunku

                          Słuszna uwaga Lampko - musi jakaś zakompleksiona istotawink))
                          • zalosny.jestes Ostatnia prawdziwa kobieta...zero kompleksów, 02.10.12, 18:58
                            samodzielna, wykształcona na dobrej państwowej uczelni, figura modelki, syn w spadku po panu, który zabrał dupę w troki mówiąc, że dziecko jest dla niego zbyt dużym obciążeniem - to dla mnie żadna przeszkoda bo kocham dzieci. Szacunek i ciepło dla moich dzieci aż bije od niej a dla mnie jest to element NIEZBĘDNY żeby w ogóle myśleć o relacji z kobietą. Naprawdę jestem w szoku, że ktoś taki wśród roszczeniowego bydła, które spotykam na co dzień jeszcze się uchował. Zresztą, co ja się będę tłumaczył....
                            Miłego wieczoru.
                            • mola1971 Re: Ostatnia prawdziwa kobieta...zero kompleksów, 02.10.12, 19:11
                              Coś kręcisz, Żałosny... No bo skoro ona zna Twoje dzieci, to chyba jednak exia o niej wie i nie musisz jej ukrywać w obawie, że zaraz pobiegnie podwyższyć alimenty.
                              • zalosny.jestes Masz prawo mnie o to podejrzewać... 02.10.12, 19:16
                                Na razie jest to moja "znajoma' z synem - to wszystko. Sam jestem w szoku, ale nic na to nie poradzę. Większość kobiet ma fatalny stosunek do dzieci faceta z inną kobietą a tu jest inaczej. W każdym razie jak się maskuje to zamorduję kiedyś wink

                                Bomba wybuchnie jak się okaże, że jesteśmy razem. Wniosek poleci natychmiast...bo co to szkodzi, kartka papieru i długopis...
                                • pati790 Re: Masz prawo mnie o to podejrzewać... 02.10.12, 19:21
                                  Musi być naprawdę wyjątkowa, skoro wzięła sobie 11 lat starszego wink
                                  • zalosny.jestes Może ma dość pomerdanych lekkoduchów 02.10.12, 19:28
                                    w swoim wieku? Poza tym będąc z nią na imprezie u jej znajomych byłem najlepiej prezentującym się facetem w tym towarzystwie. Koło trzydziestki piwne kałduny są już niestety dość powszechne wśród panów wink
                                    • pati790 Re: Może ma dość pomerdanych lekkoduchów 02.10.12, 19:37
                                      E tam znam, duzo pomerdanych lekkoduchów w wieku 40 plus. I dodatkowo tacy faceci przechodzą dość powszechny kryzys wieku średniego. To jest żałosne wink. By się dowartościować własnie często szukają sobie sporo młodszych partnerek, tak jakby w ich wieku były w czymś gorsze. Ale co kieruje tymi młodymi i atrakcyjnymi kobietami to mozemy się jedynie domyślać, ponieważ fajnych chłopaków w zbliżonym wieku również nie brakuje i odpowiedzialnych. I ja to obserwuję w swoim otoczeniu.

                                      • zalosny.jestes No cóż? 02.10.12, 19:44
                                        Życzcie mi powodzenia!
                                        Jedyne czego żałuję to tego, że napisałem iż "obracam taką kobitkę". W tym wypadku niepotrzebnie dostosowałem swoją retorykę do wypowiedzi innego forumowicza.
                                        Pozdrawiam.
                                        • pati790 Re: No cóż? 02.10.12, 19:46
                                          Chcialam to zauwazyc, ze wlasnie napisales to co napisales, ze ją "obracasz" co swiadczy jedynie o tym co napisalam powyzej...ale, ze się "poprawiles" to ok.

                                          Powodzenia.

                                          Moze ona Ciebie wyleczy? i bedziesz normalny?
                                          • lampka_witoszowska Re: No cóż? 02.10.12, 20:36
                                            nie istnieje coś takiego, że ona go wyleczy

                                            ja nie chcę być złym prorokiem, że 2+2 to 4, ale już wiele pokoleń kobiet leczyło, choćby z alkoholizmu
                                            najpierw człowiek leczy swoje podejście do ludzi, do życia, uczy się szanować innych i wczuwać w ich sytuację - żeby potem nie wyskoczyć jak filip z konopi z "obracaniem panienki" albo nie ładować się w kolejny związek z panem, dla którego oczywiste sprawy to obciążenie (alimenty tez są oczywiste)

                                            "Królewna Śnieżka" i "Królowa Śniegu" to naprawdę bajki
                                            opowiastki dla przyjemności, nie punkt odniesienia związku partnerskiego

                                            jak to Żałosny przerobi - to ja będę życzyła jemu i kobiecie, którą naprawdę będzie kochał i szanował, powodzenia
                                            • mola1971 Re: No cóż? 02.10.12, 20:45
                                              Toż przecież blog obśmiany przez Żałosnego, pełen jest właśnie takich kobiet, które chciały uleczyć biednego misia z mokrym noskiem. No i uleczyły tak, że same się prawie wykończyły psychicznie, fizycznie a co niektóre i finansowo.
                                              Dorosłego człowieka z jego problemów ze sobą nie wyleczy partner/partnerka. Od tego jest psycholog.
                                    • zabelina Re: Może ma dość pomerdanych lekkoduchów 02.10.12, 19:39
                                      Jakakolwiek by nie była, to już mi jej jest żal...
                                      • jagienka_2 Re: Może ma dość pomerdanych lekkoduchów 02.10.12, 22:20
                                        Nie tylko Tobie...
                • kobieta306 Re: kobieta000! 01.10.12, 13:37
                  Kasper , oni w realu to pewnie są przykładnymi partnerami, a tu się kreują na takich maczo, tak dla równowagi smile
                  ps. czy przeczytales mojego maila do Ciebie?
                • wispar1 Re: kobieta000! 01.10.12, 19:48
                  kasper254 napisał:

                  > Tautschinsky i załosny - uczcie się na tym forum, bo żadna kobiea was nie będzi
                  > e chciała i nie przeżyjecie mocniej/głębiej/pełniej dni, którymi dysponujecie.
                  > Po drugie - łatwiej wam będzie z innymi. Słowa, którymi łaskawie obdarzacie for
                  > umowiczów, logika, jaka za nimi idzie i wartość - są takiej natury i prowienenc
                  > ji, że mnie szlag trafia. Czy wy w ogóle wiecie, co piszecie? Czy wam nie wstyd
                  > , bo mnie jest wstyd, że te same narzędzia gwałtu mamy w portkach. Chyba, że ni
                  > e macie...?


                  Wiesz Kacper, kobieta jestem ale się zgadzam, że poziom tych dwóch jest koszmarny. Zwykłe codzienne prostactwo i brak kultury. Dziwię się, że moderatorstwo tak przechodzi nad tym do porządku dziennego oraz, dziwię się, że niektóre panie tak chętnie z tymi osobnikami wchodzą w "dyskusje", robi się na forum jak w wiejskim barze w sobotnią noc - zgraja pijoków bełkoce od rzeczy pokładając się w swoich wymiocinach, przy tym jest przekonana że to dowcipne... Porażka.
                  • zalosny.jestes No tak, mężczyzna powinien w milczeniu płacić 01.10.12, 22:26
                    alimenty i się nie odzywać.
    • heksa_2 Re: kobieta000! 02.10.12, 22:56
      Biedna ta kobieta, którą Romek obraca. Czy ona wie, co on wypisuje o kobietach? Ewidentnie to jakaś desperatka lecąca na jego rozreklamowaną kasę. A potem znowu bedzie płacz, że widziała w nim tylko bankomat.
      • azmb żałosny 03.10.12, 02:06
        "Naprawdę jestem w szoku, że ktoś taki wśród roszczeniowego bydła,"...
        określenie kobiet rozwiedzionych, wychowujących dzieci (bo chyba o nich te coś żałosne pisze?) roszczeniowym bydłem jest na miarę kochanki z klasą. Brawo!!
        • kobieta-000 Re: żałosny 03.10.12, 06:40
          azmb..zgadzam się z Tobą w 200%!
          A Żałosny doskonale wybrał sobie taki nick. Widocznie całe życie taki właśnie był i może dlatego też jest w tym miejscu jakim jest..
          Nie nam to oceniać.
          Niech sobie żyje swoim żalosnym życiem. On widocznie tak lubi.
          • azmb Re: żałosny 03.10.12, 12:33
            Masz rację Kobieto, więcej go nie zaszczycimy uwagąsmile
            • blackglass Re: żałosny 03.10.12, 12:59
              często tu pisze, ale często czytam...
              zalosny.jestes naprawdę jest żałosny...szczerze mi go żal..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja