ma-da-ma
20.10.12, 18:14
uważam że utrzymywanie fikcyjnego małżeństwa dla "dobra dziecka" jest błędem i porażką życiową. nie chcę brnąć w takie rozwiązanie.
najbardziej martwi mnie jednak dziecko. mały ma teraz 10 m-cy.
czy jesteśmy w stanie wychować go na 'normalnego' człowieka?
wkońcu będzie dzieckiem z rozbitego małżeństwa? nie mam w rodzinie takich sytuacji. nie mam nikogo bliskiego zeby zapytać. czy powinnam iść z moimi wątpliwosciami do psychologa?? najbardziej boję się o synka
czy moja decyzja życiowa nie zaważy drastycznie na jego życiu.
w tych wszystkich moich rozważaniach zakładam normalne stosunki z mężem po rozwodzie.