zegnaj_kotku
02.11.12, 10:32
Jak w tytule... Na co dzień sobie radzę, potrafię się śmiać, planować przyszłość, działać etc.
Ale ciągle - może nawet obsesyjnie - myślę o tym "co_mi_się_przydarzyło"... wiem co, wiem dlaczego... więc po co ciągle się na tym fiksuje?
Ciągle czekam na sprawę ... tą pierwsza, mam nadzieję jedyną, czekam od sierpnia gdy złożyłam pozew... dzwoniłam nawet do sądu ale "nie wiadomo" czy termin będzie w tym roku...
Czy jak się już w końcu rozwiodę to mniej będę o tym myśleć? czasami mam wrażenie, że nie mogę się na niczym innym skupić - książka, film. Mam problem z zebraniem myśli, nawet wyrażam się mniej składnie niż kiedyś.