viktoria_kw
04.11.12, 23:34
Proszę o poradę w kwestii alimentów, bo nie potrafię sie nigdzie doszukać, jak moja sytuacja wygląda od strony prawnej i czy jest sens wnosic pozew o podwyzszenie świadczenia.
Ponad 6 lat temu, w trakcie rozwodu, Sąd przyznał alimenty na moje dziecko w wysokosci 400 zł. W międzyczasie zmieniło się tyle, że wyszłam za mąż, syn rozpoczął edukację, urodziło się drugie dziecko, z którym mamy problemy zdrowotne, z racji tego, ja juz nie wróciłam do pracy, przebywam na urlopie wychowawczym i od ponad 2 lat nie osiagam żadnego dochodu. Zatem reasumując, wydatki nam znacznie wzrosły, a dochody sporo zmalały, bo dawniej dwie wypłaty i jedno dziecko, a teraz dwoje dzieci i jedna wypłata.
W związku z tym zastanawiam się, czy jesli ja nie zarabiam, to mój obecny mąż ma prawny obowiązek przejęcia na siebie mojej części zobowiązania alimentacyjnego, czy w takiej sytuacji przechodzi on w 100% na ojca dziecka.
Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie.