zwrot kosztów...on czy ja?

07.11.12, 15:56
rozwiodłam sie z orzeczeniem winy mojego ex, czekam na uprawomocnienie.
moja adwokatka poprosiła mnie o wysłanie na jej konto kosztów procesu 373zł. i tak sie zastanawiam, dlaczego to ja mam jej to wysyłać skoro ex ma mi zwrocic 973zł i dlaczego już teraz a nie po uprawomocniemiu??
ja to jest, powiedzcie mi prosze?
    • agzaj Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 16:09
      Ona już swoją prace zrobiła więc dlaczego miałaby nie dostać wynagrodzenia. Ty ją wynajęłaś więc Ty płacisz. A Tobie zwraca ex.
      Swoją drogą- grosze zapłacisz za adwokata.
      • kamelia1985 Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 16:22
        to są koszty samego procesu. Jej wynagrodzenie zapłaciłam z góry przed rozpoczęciem procesu.

        Jeszcze jedno pytanie. Składałam o alimenty i rozwód, jesli moj ex nie bedzie płacił w terminie to czy jej obowiazkiem jest w moim imieniu oddanie sprawy do komornika, czy juz sama bede musiała sie tym zając??
        • yoma Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 16:25
          A do czego udzieliłaś pełnomocnictwa?
          • kamelia1985 Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 21:45
            do reprezentowania mnie jako powódki w mojej sprawie o rozwód

            • sonia_30 Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 22:26
              Sama sobie odpowiedziałaś..
    • sonia_30 Re: zwrot kosztów...on czy ja? 07.11.12, 22:26
      Zwrotowi podlega opłata za pozew (600 zł). Skoro masz w postanowieniu koszty procesu ogółem 973 zł, znaczy że doliczono coś jeszcze.. kurator? RODK? Nie rozumiem dlaczego nie spytałaś pełnomocnika? To chyba najprostsze rozwiązanie, a przede wszystkim w pełni wiarygodne źródło informacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja