Kontakty z dzieckiem - problem z feriami.

17.01.13, 23:49
W najbliższy weekend ex miał spędzić weekend z synem. Kilka dni temu okazało się że podczas weekendu są zawody sportowe i syn został wybrany przez trenera aby brać w nich udział. Poinformowałam o tym eksa, na co on stwierdził ze nie zamierza syna tam zaprowadzać ponieważ zabiera go do swoich rodziców na cały weekend i nie zamierza czekać do soboty z wyjazdem (zawody trwają ok. 2 godzin). Zostałam oczywiście zbluzgana że utrudniam mu kontakty z dzieckiem i próbuję dysponować jego czasem (syn ćwiczy za jego zgodą, na termin zawodów nie miałam wpływu, co więcej miałam już plany na weekend i zawody mocno mi je krzyżują). Łaskawie zgodził się że zrezygnuje z weekendu abym sama mogła tam syna zaprowadzic ale "za karę" mam zrezygnować z 2 dni wspólnych ferii z synem w następny weekend (inna opcja tzn. zabranie syna w inny weekend, opieka nad nim w tygodniu itp.) nie wchodzi w grę.Podobno zależy mu na tym terminie bo organizuje urodziny swojego młodszego dziecka i chciałby żeby syn tam był. Problem w tym że nie informował mnie o tym wcześniej (istniała możliwość zamienieniea się tygodniami ferii i nie byłoby problemu)- mamy zarezerwowany hotel i wpłaconą zaliczkę, nie ma możliwości zmiany terminu bo w czasie kiedy Warszawa ma ferie hotel jest obłożony na max. Uważa że skoro on "poszedł na kompromis" to i ja powinnam się zgodzić na rezygnację z tych dwóch opłaconych dni. Szkoda mi dziecka bo albo nie pójdzie na zawody (na których bardzo mu zależy bo gdyby nie - nie byłoby tematu), albo straci 2 z 7 dni ferii i zamiast pełnego tygodnia wypoczynku robi się 4 dni, biorąc pod uwagę czas dojazdu- na inny wyjazd zimowy w tym roku nie będzie nas stać bo nie mam na to czasu ani środków. Zamiast jechać już w sobotę w góry musiałby spędzić 2 dni w nieciekawym mieście, w bloku - czy urodziny przyrodniego młodszego rodzeństwa są tego warte ? Za hotel oczywiście w całości będę musiała zapłacić. Co byście zrobili na moim miejscu ?
    • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 07:11
      Czy aby nie przesadzasz?
      Moim zdaniem propozycja jest ok. Dziecko pójdzie na zawody, spędzi 4 dni ferii z mama i jeszcze będzie na urodzinach przyrodniego brata. Fajniesmile
      Pomyśl o tym jak o wypadku losowym. Jakby dziecko zachowało i musiałabyś zrezygnować z tych dwóch dni to tez czułabyś się aż tak skrzywdzona?
      • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 08:52
        Ale czy ok jest zmuszanie mnie abym rezygnowała z części opłaconego pobytu ? Gdyby ex poinformował mnie wcześniej, zamienilibyśmy się terminami i na urodzinach mógłby być a ferii nie tracił, a ja nie traciłabym niepotrzebnie pieniędzy (których nie mam za wiele sad )
        Weekendu w który miał zabrać syna nie spędza z nim z własnej woli - bo przeszkadza mu że dziecko ma zawody. Tak się składa że mnie również to nie pasuje bo już zaplanowałam czas ale skoro dziecku na zawodach zależy a ex się wypiął to bez szemrania z wszystkiego co miałam zaplanowane rezygnuję.
        • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 09:05
          Ale przecież nie musisz rezygnować. Ojciec też nie musi rezygnować. Możecie sobie szarpać kołderkę każde do siebie i udowadniać kto ma rację. Ja ci tego nie zamierzam rozstrzygać.
          Patrzę na sprawę bez twoich emocji i moim zdaniem takie dogadanie się, jakie proponuje eks jest w porządku: on nie traci weekendu z dzieckiem, może zabrać syna na urodziny brata. a ty poświecisz jedynie dwa dni. Każde z was coś zyska. Jak jeszcze dziecku się ten pomysł i rozwiązanie podoba to już w ogóle dobrze jest.
          Myślę, że urodziny brata są dla twojego dziecka, albo powinny być, ważniejsze niż dwa dni w nudnym hotelu. Więzi rodzinne są bardzo ważne i tylko się cieszyć trzeba jak się rodzeństwo będzie mogło zżyć.
        • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 09:12
          mamamalegomisia napisała:

          Gd
          > yby ex poinformował mnie wcześniej, zamienilibyśmy się terminami i na urodzinac
          > h mógłby być a ferii nie tracił, a ja nie traciłabym niepotrzebnie pieniędzy (k
          > tórych nie mam za wiele sad )

          Gdyby ciocia miała wąsy...smile Nie uprzedził bo może nie mógł? Po co to w ogóle roztrząsać?
          Masz problem w postaci: jak pogodzić zawody, wizytę u taty i wyjazd i nad tym się warto zastanawiać. Ojciec jest jaki jest i jego nie zmienisz. Czas sie z tym pogodzić i robić tak, żeby korzystnie było dla dziecka, a udział we wszystkim jest dla niego najlepszy - moim zdaniem.
    • lady-z-gaga Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 09:34
      A dla mnie nie jest ok, że ojciec nie chce pojść na zawody z własnym synem, kibicowac mu i towarzyszyć w waznej dla dziecka chwili. Nie jest ok, że liczy się tylko to, na czym ojcu zalezy, że nie jest elastyczny i nie dostosowuje wspolnego czasu do potrzeb dziecka, a jedynie do własnych.
      "zamiana" jest kompletnie nieuzasadniona, tata sam zrezygnował z przysługującego mu wekendu a Ty masz tracić pieniądze i część urlopu
      Czy ojcowie w wyznaczonym na spotkanie czasie mają robic wyłącznie to, co jest dla nich najwygodniejsze (czyli najczęsciej nic, wizyta u dziadkow to zepchnięcie opieki na kogoś innego wink ) a matki ponoszą odpowiedzialność za wszystko, co wymaga wysiłku i sprawia jakis problem?
      • nandita_7 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 09:44
        Tak, tak bywa najczęściej. Nie przeczę, że są ojcowie nie unikający wysiłku i odpowiedzialności. Znam takich dwóch. Niestety, większość jest inna. Bywa, że impreza jest ważniejsza niż spędzenie czasu z dzieckiem.
      • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 10:50
        Lady, ale w tym wszystkim ważne jest dziecko i ktoś musi być mądrzejszy. Autorka nie ma wpływu na eksa, ma jedynie na siebie. Może mu zrobić na złość, pójść sama na zawody i nie dać pozwolić dziecku na te dwa dni u taty i imprezę urodzinowa brata. Tylko kto tak naprawdę w tym straci? Eks? Wszak mu i tak nie bardzo zależy.
        Dla mnie priorytetem w takich sprawach jest zawsze dobro dziecka, a nie pieniądze czy moje samopoczucie.
        • argentusa Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 11:04
          A tu się z mayenną zgadzam.
          Może by tak przestać roztrząsać, ze ja mam gorzej, bo eks to to czy tamto. Popatrzeć na DZIECKO i jego sytuację. I przyjąć do wiadomości, że rodzicielstwo to w ogóle ciężka robota. I czasami nie ma wyjścia, tylko trzeba się nagiąć. Dla tego młodego.
          Nie mówię, że zawsze. Ale tym razem i dla mnie propozycja eks jest do przyjęcia.
          Ar.
          bo mi się wydaje, że tu wcale nie o fundusze chodzi, tylko o to, że jest inaczej niż sobie autorka zaplanowała. Bo miało być inaczej...
          • lady-z-gaga Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 11:42
            Popa
            > trzeć na DZIECKO i jego sytuację. I przyjąć do wiadomości, że rodzicielstwo to
            > w ogóle ciężka robota. I czasami nie ma wyjścia, tylko trzeba się nagiąć. Dla t
            > ego młodego.

            Zasady bardzo słuszne.
            Sugestia, że matka ma się nimi kierować, a ojciec jest z nich zwolniony - niesłuszne smile

            > bo mi się wydaje, że tu wcale nie o fundusze chodzi, tylko o to, że jest inacz
            > ej niż sobie autorka zaplanowała. Bo miało być inaczej...

            Ani słowa o tym, jakim głąbem okazał się ojciec?
            bo przeciez chodzi tylko o to, że zaplanował wyjazd w piątek, a okazało się, że trzeba by wyjechac w sobotę
            i żadna rezerwacja na ten czas nie była zaplanowana, bo to wyjazd do dziadkow
            • laura771 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:19
              Zasranym obowiązkiem ojca jest pójść z dzieckiem na zawody jeśli przypadają na jego kontakty i tyle. Mam to samo niestety. Ojciec nie pójdzie z dzieckiem na imprezę karnawałową, która akurat wypada w jego weekend i tyle.
              Wg mnie to jest zwyczajnie nie wywiązywanie się z obowiązków rodzicielskich.
              • argentusa Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:54
                Zasranym obowiązkiem ojca jest pójść z dzieckiem na zawody jeśli przypadają na
                > jego kontakty i tyle.
                No nie rozśmieszajcie mnie.
                Jakoś nie wymagam, by ojciec latał z młodymi na imprezy jak są u niego. Po ludzku i po prostu dopuszczam, że ojciec może mieć INNE plany. I nie mnie oceniać ich wagę, bo ojciec to autonomiczna jednostka rodzicielska. A wpływać to ja mogę wyłącznie na moje działania.
                Zabiłabym eksa śmiechem, gdyby planował mi jak mam czas spędzać z najstarszym (przypomnę najstarszy NIE mieszka ze mną, tylko z tatą). Nie, żeby nie próbował dyrygować moim życiem - próbował, ale jasno i grzecznie dostał odpowiedź, że to NASZA (młodego i moja) sprawa jak czas spędzamy wspólnie o ile nie szkodzi to dziecku.
                Kobiety, życie naprawdę nie polega na kontrolowaniu innych wink.
                Amen.
                • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:59
                  A tu też się zgodzę.
                  Ale jak to wtedy mało rozrywki jest i żadnego wątku nie założysz na forumsmile)
                • moniapoz Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 17:16
                  > Zabiłabym eksa śmiechem, gdyby planował mi jak mam czas spędzać z najstarszym (
                  > przypomnę najstarszy NIE mieszka ze mną, tylko z tatą).

                  Czyli gdyby Twój syn np. w weekend przypadający Tobie akurat został przez trenera dajmy na to judo wytypowany do reprezentowania szkoły - Ty byś odmówiła spotkania się z nim ??
                  Autorka nic exowi nie narzuciła - po prostu trener wytypował syna do zawodów i moim zdaniem "normalny" rodzic się by z tego ucieszył (znaczy, że dziecko jest dobre w tym do czego go wyznaczono) i mu kibicował a nie robił focha, że nie pójdzie i że żąda innego weekendu.
                  Po co tu plątać jakieś wątki i rozgrywki między rodzicami. To nie autorka zmusiła dziecko do zawodów, tylko trener na podstawie wyników syna wytypował go do zawodów a syn na pewno z tego powodu jest szczęśliwy i dumny. czemu ojciec nie czuje się dumny - nie rozumiem.
                  • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:05
                    To nie autorka zmusi
                    > ła dziecko do zawodów, tylko trener na podstawie wyników syna wytypował go do z
                    > awodów a syn na pewno z tego powodu jest szczęśliwy i dumny. czemu ojciec nie c
                    > zuje się dumny - nie rozumiem.

                    No właśnie syn jest szczęśliwy i dumny i nie wyobraża sobie aby nie pójść. Gdyby mu to zwisało to nie byłoby problemu. A ojciec uważa że jak łaskawie pozwolił mu pójść i zrezygnował z zaplanowanego weekendu (choć wcale tego nie wymagałam, mnie bardziej pasowałoby aby on zajął się dzieckiem tak jak było ustalone) to MNIE robi łaskę.
                  • argentusa Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 11:16
                    Czyli gdyby Twój syn np. w weekend przypadający Tobie akurat został przez tren
                    > era dajmy na to judo wytypowany do reprezentowania szkoły - Ty byś odmówiła sp
                    > otkania się z nim ??
                    To zależy. I piszę zupełnie serio. Wzięłabym pod uwagę WIELE czynników. Między innymi ten, jak reszta rodziny dzieciaka ma się do tego, co dziecko chce./potrzebuje/ma możliwości.
                    Ale u nas nie ma czegoś takiego jak bezwzględne podporządkowywanie się komukolwiek w rodzinie. Czasami naginamy się do dziecków (w sumie mamy 4 sztuki), a czasami dzieci muszą się podporządkować naszym-dorosłych planom. Bo nie ma mniej i bardziej ważnych.
                    No i ja jestem zwolenniczką niepopularnego poglądu, że dzieci nie muszą mieć wyłącznie z górki. Taki lajf. A im bardziej elastyczne będą tym im łatwiej się będzie żyło.
                    Ar.
              • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 15:53
                też tak uważam. Przy czym na ile to możliwe staram się aby różne imprezy nie przypadały w czasie kiedy dziecko ma być z ojcem. Jednak czasami się nie da, jak np. zawody.
                Myślę że nic by się nie stało aby tacy ojcowie jw. raz na jakiś czas poświęcili 2 lub 3 godziny z weekendu i dostosowali się do potrzeb dziecka. Marzę żeby eks kiedyś zrozumiał że jak wysyłam info o zawodach czy urodzinach to nie ze złośliwości i chęci dokopania mu tylko dlatego, że nie mogę wymagać od całego świata (np. rodziców kolegi organizującego urodziny) aby dostosowywali się do eksa i pod jego kątem zmieniali plany. I że traci na tym tylko dziecko bo dla samej mnie urodziny, ferie zawody czy inne imprezy = najczęściej walka z własnym organizmem abym była w stanie tam dziecko doprowadzić a potem odebrać.
    • chalsia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 11:20
      a kiedy to przyjecie urodzinowe młodszego przyrodniego rodzeństwa ma być?

      w ten weekend co zawody sportowe, czy też w weekend, który od samego początku był uzgodniony jako czas na ferie dziecka z matką , a teraz ojciec chce by syn z nim ten weekend spędził ?

      i jaki jest stosunek syna autorki do młodszego rodzeństwa - pozytywny? ambiwalentny? negatywny?
      • blackglass Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 11:31
        Pytanie zasadnicze to czy syn chce/zależy mu aby być na urodzinach przyrodniego rodzeństwa?
        • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:34
          blackglass napisała:

          > Pytanie zasadnicze to czy syn chce/zależy mu aby być na urodzinach przyrodniego
          > rodzeństwa?

          Nie zależy bo rodzeństwo ma 2 lata i nie ma interakcji - kompletnie inny poziom intelektualny, emocjonalny, inne zainteresowania, zabawy itp. A przyjęcie to nie kinder party gdzie będą dzieci w różnym wieku tylko bardziej nasiadówka dla dorosłych. Tak więc nie wydaje mi się aby coś stracił na tym że go nie będzie bo w każdy weekend kiedy ojciec go zabiera i tak się z rodzeństwem widzi.
          Jestem wkurzona bo cały rok odkładałam na ten wyjazd, syn już kiedys tam był i podobało mu się, ferie nie polegały wcale na "siedzeniu w nudnym hotelu" jak pisze Mayenna - hotel jest na tzw. zadoopiu gdzie poza wyciągami tuż obok hotelu nie ma nic i właściciel aby mieć klientów bardzo się stara aby było dużo atrakcji dla dzieci - pikniki na śniegu, ogniska, kuligi itp. no i zawsze w okresie ferii jest towarzystwo innych dzieci w podobnym wieku. Jest też fajny instuktor z którym syn już jezdził na nartach i bardzo go lubi.
          • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:54
            Uważasz, że urodziny brata i nasiadówka z rodziną, dziadkami nie ma dla dziecka żadnego znaczenia? że lepszy jest piknik na śniegu z obcymi?
            Dziwne podejście.
            Ogólnie duzo o tobie i twoich wyobrażeniach w tym wątku. Nie liczysz się z eksem, z jego potrzebami, z potrzebami dziecka, z czymś takim jak rodzina i więzi rodzinne. tobie ma być dobrze, wygodnie, inni maja się dostosować i odpowiednio wcześniej ustalać.
            Brat twojego syna obchodzi urodziny raz w roku i to jest ważna rodzinna impreza i wypada na niej być. Miło, że ojciec dba o kontakty między rodzeństwem, że twój syn może mieć brata i dziadków. Doceń to trochę.To jest rodzina twojego dziecka.
            Mniej ważne wydają mi eis atrakcje, które w innym terminie można zaliczyć. Próbowałaś jednak przesunąć termin rezerwacji? Jak dbaja tak o klientów to może pójdą ci na rękę, szczególnie że chyba nie pierwszy raz tam będziesz.

            A do interakcji nie będzie dochodzić jak rodzeństwo nie będzie uczestniczyć w takich spotkaniach. Wtedy na pewno sie nie żzyją.
            • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 16:42
              mayenna napisała:

              > Uważasz, że urodziny brata i nasiadówka z rodziną, dziadkami nie ma dla dziecka
              > żadnego znaczenia? że lepszy jest piknik na śniegu z obcymi?

              Jak pisałam, dziadków i rodzeństwo widuje często. A impreza nie jest wtedy kiedy urodziny więc przy odrobinie dobrej woli dałoby się ją zrobić kiedy dziecko będzie z eksem. Można było w weekend z którego eks zrezygnował lub w czasie ferii które z nim spędza. W sumie 11 dni - żaden z tych terminiów nie pasuje tylko musi być dzień kiedy syn ma wyjazd, przy czym zaczęło "musieć" dopiero gdy dowiedział się o rezerwacji. Wcześniej ani słowa, mimo że od kilku lat wiadomo że w ferie 2013 dziecko pierwszy tydzien spędza ze mną i jak chciał inaczej to mógł się zamienić.
              > Dziwne podejście.
              > Ogólnie duzo o tobie i twoich wyobrażeniach w tym wątku. Nie liczysz się z ekse
              > m, z jego potrzebami, z potrzebami dziecka, z czymś takim jak rodzina i więzi r
              > odzinne. tobie ma być dobrze, wygodnie,

              ??? zarówno wyjazd jak i zawody są dla dziecka,. nie dla mnie Mnie nie jest z tym dobrze ani wygodnie bo jestem inwalidką i muszę włożyć dużo wysiłku aby dziecko mogło spędzać czas tak jak lubi.

              inni maja się dostosować i odpowiednio
              > wcześniej ustalać.

              Rozumiem że jeśli zarezerwujesz sobie wakacje a ktoś powie "stop, nie jedziesz bo ja wolę...." bez szemrania rezygnujesz, płacisz pieniądze za wyjazd wg umowy ? A co mowisz dziecku które cały rok czekało na wyjazd ?
              Tak, ja ustalam różne rzeczy z eksem i oczekuję tego samego. Jak on spędza wakacje lub ferie z synem, nie wpadam zabierac mu dziecka niezależnie od tego ile ważnych dla mnie imprez rodzinnych wtedy przypada.
              > Brat twojego syna obchodzi urodziny raz w roku i to jest ważna rodzinna impreza
              > i wypada na niej być. Miło, że ojciec dba o kontakty między rodzeństwem, że tw
              > ój syn może mieć brata i dziadków. Doceń to trochę.To jest rodzina twojego dzie
              > cka.
              Szkoda że urodziny syna nie są równie ważne i ojciec zaproszony olewa je ciepłym moczem sad

              > Mniej ważne wydają mi eis atrakcje, które w innym terminie można zaliczyć. Prób
              > owałaś jednak przesunąć termin rezerwacji? Jak dbaja tak o klientów to może pój
              > dą ci na rękę, szczególnie że chyba nie pierwszy raz tam będziesz.

              Oczywiście że próbowałam bo gdyby dało się zmienić na 2 tydzień ferii nie byłoby żadnego problemu. Nawet jak hotel dba o klientów to przecież nie dobuduje mi pokoju jeśli w interesującym mnie czasie wszystkie są zarezerwowane, ani nie wyrzuci innych gości. Cóż, pozostaje zapłacić tyle ile muszę, dać sobie spokój z wyjazdem i zbierać pieniądze na następny, modląc się aby eks w ostatniej chwili znów czegoś nie wymyślił.
              >
              > A do interakcji nie będzie dochodzić jak rodzeństwo nie będzie uczestniczyć w t
              > akich spotkaniach. Wtedy na pewno sie nie żzyją.
              Z obserwacji wiem że syn o wiele lepiej bawi się z dziećmi na luznych spotkaniach a nie na nadętych imprezach gdzie oczekuje się od niego grzecznego siedzenia kilku godzin przy stole.
              • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 17:17
                mamamalegomisia napisała:


                > ??? zarówno wyjazd jak i zawody są dla dziecka,. nie dla mnie Mnie nie jest z t
                > ym dobrze ani wygodnie bo jestem inwalidką i muszę włożyć dużo wysiłku aby dzie
                > cko mogło spędzać czas tak jak lubi.
                Nie ty jedna jestes inwalidka. Macierzyństwo to przywilej, dobrowolny na dokladkę. Nie narzekaj.
                Masz argumenty na wszystko i poczucie krzywdy. ja ci nie pomogę. Zrobisz jak zechcesz a w oceny ja sie bawić nie będę. Można jednak sie jakoś dogadać, nawet z trudnym eksem. Ja cie odbieram jako bardzo roszczeniowa osobę.
                Jak chcesz dam ci link do znajomych w Zawadce Rymanowskiej. Poręczę za ciebie i nie będziesz musiła płacić zaliczek a w razie takich sytuacji nic nie straciszsmile Tez maja świetne zaplecze dla dzieci bo maja ich sporo. A pensjonat jest przepiękny i w cichym miejscu w Bieszczadach. Maja jeszcze miejsca na te ferie.

                Jeszcze jedna uwaga: umniejszasz wszystko co eks robi, wszystko zrobiłabyś, zaplanowała inaczej, nie tak jak on to robi. Proponuje uwolnić sie od takiego myślenia i przyjąć że to nie złośliwie a po prostu on uważa inaczej i ma do tego prawo. Ty możesz zrobić tylko to na co masz wpływ, a priorytetem powinno być dobro dziecka, nawet jak jesteś inwalidka i sporo cie kosztuje wychowanie dziecka.
                Swoją drogą moja mama całe życie mi przypominała jak to jej samej bylo ciężko mnie wychowywac i zapewniem że nie ma nic gorszego niż takie poświęceniesmile
                • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:21
                  Ja cie odbieram jako bardzo roszczeniowa osobę.

                  A gdzie widzisz tą roszczeniowość ? Że zaplanowałam weekend a potem tydzień ferii zgodnie z porozumieniem (takim jak chciał eks, żeby nie było - osobiście wymyślil że w tym roku chce syna na 2 weekend ferii) i denerwuję się bo po pierwsze ojciec z powodu zawodów potraktował dziecko jak śmierdzące jajo i już nie jest zainteresowany kontaktem w weekend, zwalając opiekę na mnie, a po drugie w ostatniej chwili rozwala dziecku zaplanowany wypoczynek, w znanym mu od 3 lat terminie, nie próbując nawet uzgodnić tego ze mną ? Zaproponowałam kilka rozwiązań, łącznie z tym że zrezygnuję z tego wyjazdu i poszukam czegoś na tydzień od poniedziałku jeśli pokryje koszty rezygnacji. Mógł też wybrać sobie każdy inny weekend, lub każdy inny tydzień i zajmować się dzieckiem w tygodniu a nawet przywiezc w tym czasie drugie dziecko i zajmowac się dwójką jeśli zależy mu na integracji. Wszystko jest bee, musi być tak jak on chce i koniec.
                  • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:42
                    Wiesz, może zapytaj go jakie on widzi rozwiązania i co on uważa, że ty możesz zrobić w tej sytuacji.
                    Ja wyznaje zasadę, że wymagam od siebie głownie a eks jest dupkiem bo taki był i takiego pokochałam, mam z nim dziecko i tego nie zmienię.Ważna jest rodzna i jako takie porozumienie, a pieniądze to rzecz drugorzędna.

                    A postawa roszczeniowa:
                    _ wiesz co eks mógłby zrobić, a nie szukasz rozwiązań w sytuacji która masz.
                    - nie wiemy co dziecko na to, co ono by chciało, wolało,
                    = podkreślasz kilkukrotnie inwalidztwo ( dwa razy o ile pamietam) i to w kontekście, że ci trudno i jakbys z tego powodu oczekiwała czegoś. Każdy ma swoje ograniczenia, a inwalidów jest sporo. Ci co znam nie narzekają raczejsmile

                    Doradzam odczepienie sie emocjonalne od eksa. Nieoczekiwanie od niego że umówi sie i dotrzyma cokolwiek skoro jest jaki jest i dbanie o dobro dziecka, o jego rodzinne kontakty bo to po latach procentuje.
                    • zmeczona100 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:47
                      Mayenna, przepraszam, ale czy Ty dzisiaj nie oczadziałaś aby?
                    • moniapoz Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:41
                      > A postawa roszczeniowa:
                      > _ wiesz co eks mógłby zrobić, a nie szukasz rozwiązań w sytuacji która masz.
                      > - nie wiemy co dziecko na to, co ono by chciało, wolało,
                      > = podkreślasz kilkukrotnie inwalidztwo ( dwa razy o ile pamietam) i to w kontek
                      > ście, że ci trudno i jakbys z tego powodu oczekiwała czegoś. Każdy ma swoje ogr
                      > aniczenia, a inwalidów jest sporo. Ci co znam nie narzekają raczejsmile

                      wiemy co dziecko na to i co by chciało - autorka pisze wyraźnie:
                      "No właśnie syn jest szczęśliwy i dumny i nie wyobraża sobie aby nie pójść"

                      Niech ojciec poniesie konsekwencje swojego widzimisie i wytłumaczy synowi, że choć syn bardzo chciałby uczestniczyć w zawodach to nic z tego bo to tatusia weekend a tatuś nie chce się męczyć więc na takowe zawody syna nie zabierze.
                      Ty doradzasz autorce aby wszelkie konsekwencje poniosła ona...

                      Nie zauważyłam, żeby autorka narzekała na inwalidztwo - po prostu wyjaśniła dlaczego pewne rzeczy są dla niej trudniejsze niż dla zdrowego człowieka.
            • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 16:59
              mayenna napisała:

              Nie liczysz się z ekse
              > m, z jego potrzebami,
              Z moimi i dziecka potrzebami eks też się nie liczy. Nie obchodzi go gdy muszę np. na własne żądanie wypisywać sie ze szpitala bo jemu właśnie "odwidziało" się zajmowanie się dzieckiem w czasie, który sam wcześniej ustalił. Jak również to, że nie mogę wykupić leków bo był uprzejmy zapomnieć zapłacić w terminie alimenty i muszę udzielić mu kredytu.

              > > Mniej ważne wydają mi eis atrakcje, które w innym terminie można zaliczyć.
              Nie chodzi o zaliczanie atrakcji (które podałam tylko przykładowo po tym jak napisałaś że ferie ze mną w tym hotelu na pewno będą dla dziecka nudne). Chodzi o to aby syn który na co dzień żyje w zasmrodzonym mieście mógł pooddychać górskim powietrzem i pojezdził na nartach bo na co dzień tego nie ma a w góry mamy za daleko żeby po prostu wyskoczyć na weekend żeby mógł pojezdzić. Przez 4 dni organizm nawet nie przyzwyczai się do innnego klimatu i zamiast korzyści zdrowotnych będzie ogólne rozbicie wynikające z wożenia 500 km w tę i wewtę. Pediatra zalecał 2 tyg w jednym miejscu ale o to nawet nie śmiem eksa prosić, wyobrażam sobie jakie by poleciały na mnie bluzgi za "organizowanie" mu czasu.
            • moniapoz Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 17:09
              >Nie liczysz się z eksem, z jego potrzebami, z potrzebami dziecka,


              ?????????
              dlaczego potrzeby eksa są ważniejsze niż potrzeby dziecka (w zawodach chce uczestniczyć dziecko !!, ferie z matką w górach to dla dziecka atrakcja a nie nuda w hotelu ) i potrzeby autorki (oszczędzone pieniądzę przepadną z powodu widzimisie ojca)

              nie no tak pojmowanej elastyczności ja mówię nie - ojciec może też wysilić się i przełożyć bardzo ważne 2 urodziny przyrodniego brata tak żeby wszyscy w tym również jego dziecko, byli zadowoleni.
      • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:23
        Przyjęcie jest w czasie kiedy zgodnie z porozumieniem dot. opieki nad dzieckiem syn ma spędzać tydzień ferii ze mną. Oczywiście nie byłoby żadnego problemu z zamianą bo mi wsio rawno czy jadę w drugim tygodniu, czy w pierwszym - pod warunkiem że wiem o tym z odpowiednim wyprzedzeniem aby zrobić rezerwację w hotelu. No i logistycznie się zorganizować bo jestem inwalidką i nie jest łatwo mi dojechać samej 500 km a syn ma też zwierzaka którym ktoś musi się zająć w czasie kiedy nas nie będzie - i to też muszę zorganizować. A ze względu na swoją chorobę podróż muszę odchorować więc trochę bez sensu jechać na te 4 dni.
        • paris-texas-warsaw Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 14:38
          Przepraszam, że nic Ci nie doradzę, bo nie mam pomysłu, ale mam prośbę... Zachęcił mnie ten opis ośrodka narciarskiego na uboczu, może zechciałabyś podzielić się namiarami, może kiedyś skorzystam (mam tez maila na gazecie...)
        • xciekawax Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:18
          a czy moglabys dziecko wyslac na zawody a potem zawiesc samej, (albo taksowka) do Ojca? Stracilby tylko pol dnia , ale by mial reszte soboty i niedzieli.

    • zmeczona100 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:38
      Dla mnie sprawa jest prosta.
      Ten weekend jest ojca, ale mu nie pasuje.
      Kolejny weekend jest Twój, więc robisz to, co zaplanowałaś wczesniej.

      Nie widzę żadnego racjonalnego uzasadnienia, aby ze względu na fanaberie ojca skracać wspólny wyjazd z synem o całe dwa dni.

      Niektórzy myślą, że matka jest przecież cały czas z dzieckiem, więc nic się przecież nie stanie, jak sobie urwie coś ze wspólnie zaplanowanego czasu. A ja to mam w d.pie- wspólne przebywanie w domu, wypady do kina, zakupy czy wieczorne seansy filmowe to nie to samo, co beztrosko spędzony czas na wyjeździe wraz z dzieckiem.

      Przecież ojciec ma wybór- albo bierze dziecko jak było ustalone, tj. na ten weekend- ze wszystkimi konsekwencjami, albo wybiera na "odrobienie" inny, ustalony wspólnie z Tobą, jeśli będzie Ci pasować (np. później dwa weekendy pod rząd).

      Przecież to ojciec ma zadecydować, co zrobić ze swym weekendem- Ty masz swój już zaplanowany.
      • mayenna Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:46
        To zadecyduje: weźmie dziecko i syn nie pójdzie na zawodysmile
        O to chodzi?
        • zmeczona100 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 18:50
          To nie pójdzie. A jak będzie rozczarowany, to niech się tatuś tłumaczy ze swojej decyzji.

          Nie pierwszy pewnie i nie ostatni raz dzieciak się rozczaruje.
          Natomiast zadbałabym o to, aby mieć dowody na postawę ojca- np. maile w tej sprawie, w razie gdyby się odgrażał, to matka utrudnia mu spotkania z synem albo wymaga uczestnictwa w życiu dziecka, w jego pasjach.

          Wszak nie wszystko należy podawać dzieciom podawać na tacy wink
          • xciekawax Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:25
            Dokladnie! dobrze powiadasz. Niech tata tlumaczy sie dziecku czemu nie moze z nim na zawody jego pojsc. Dziecko niech sie uczy ze nie zawsze ma to co chce. Ale przynajmniej bedzie wiedzialo kto mu tego zabrania. Nie pierwsze zawody i nie ostatnie. (a moze autorka by wytlumaczyla trenerowi dajac namiar telefoniczny ojca? wink )

            Mysle ze autorka niepotrzebnie stawia siebie w sytuacji gdzie jest malowana jako ta "zla" w oczach ojca. Jest to niepotrzebne. Niech to ojciec bedzie takim jak postepuje.

            A tydzien wakacji w gorach - bezcenne !!! smile Prosze nie rezygnuj z tego smile

            • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 20:23
              (a moze autorka by wytlumaczyla trenerowi dajac namiar telefonicz
              > ny ojca? wink )

              eks akurat sam po treningu poszedł awanturować się dlaczego zawody są w ten weekend a nie w inny. Odp. trenera "bo tak załatwiliśmy". Eks myślał że trener będzie się tłumaczył, przepraszał itp. - nic z tych rzeczy. Mina eksa- bezcenna
              • scindapsus Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 21.01.13, 09:07
                Więc ucz się od trenera.Sama napisalas-mina exa -bezcenna.Nie wsadzil trenera do kwasu i nie rozpuscil.Z Tobą pogrywa bo wie że jesteś miękka i się przejmujesz.
            • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 20:27
              (a moze autorka by wytlumaczyla trenerowi dajac namiar telefonicz
              > ny ojca? wink )

              miałam taki zamiar ale eks akurat sam po treningu przyszedł awanturować się dlaczego zawody są w ten weekend a nie w inny. Odp. trenera "bo tak załatwiliśmy". Eks myślał że trener będzie się tłumaczył, przepraszał itp. - nic z tych rzeczy. Mina eksa- bezcenna
    • koronka2012 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:03
      Ale po co takie komplikacje?

      dziecko ma zawody, informujesz tatusia uprzejmie, że w ten weekend nie da rady, proponujesz weekend taki a taki - ten który pasuje dziecku. Tatuś domaga się weekendu, który masz zarezerwowany i opłacony? mówisz, że bardzo ci przykro, ale to nie wchodzi w grę.
      Koniec kropka.

      Nad czym tu dywagować?
    • xciekawax Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:07
      a ja bym dotrzymala orginalnego spotkania. Niech ojciec go wezmie do babci zamiast na zawody. Niech przez 2 dni patrzy na smutna mine dziecka, i niech ma zwiazane z tym konsekwencjie.

      Prawda jest taka ze w zyciu nie wszystko mozna miec, i dziecko wlasnie sie tego uczy. czy pamietacie ile razy wy chcialyscie cos bardzo bardzo mocno, ale z jakiegos tam powodu nie moglyscie tego miec? Tak czy inaczej - dziecko przezyje, ojciec spedzi z nim weekend, ty spedzisz cale ferie.

      Tak, dziecko straci, ale bedzie wiedzialo ze to dlatego ze z wyzszych powodow, nie zwiazanych z nim. Natomiast nie bedzie widzialo dwoch rodzicow walczacych i szarpiacych sie "przez niego", obwiniajacych sie i noszacych w sobie negatywne emocjie.

      czasami trzeba sie pogodzic ze sytuacjia jest dla nas niedobra.
    • heksa_2 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:21
      Coś mi się wydaje, że mayenna załatwia w tym wątku jakieś swoje sprawy, bo na kilometr cuchnie nieobiektywizmem.
      Ja to widzę tak: jedziesz z dzieckiem na ferie tak, jak było ustalone.
      Informujesz ojca dziecka, że w jego weekend dziecko ma zawody, najlepiej pismem od trenera. jeśli ojciec dziecka na zawody nie zawiezie, to załatwia sobie to z dzieckiem. Wroga ma w dziecku, a nie w tobie. Nie jesteś pośrednikiem między ojcem a dzieckiem, o ile mi wiadomo, nie ma ograniczonych praw rodzicielskich. Nie ty prosisz, nie ty informujesz, nie ty negocjujesz. Ich wspólna sprawa.
    • lady-z-gaga Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 19:27
      Ciekawa jestem, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby rzecz dotyczyła np 14latka albo starszego
      Tatus mówiący: "nie pójdziesz na zawody, bo mi się nie chce z Tobą tam jechać, mam to gdzieś, nie będę przekładał wyjazdu do dziadkow. A jesli pójdziesz, to potem nie wyjedziesz na ferie, bo ja będę wtedy "odbierał" zaległy weekend" big_grin
      • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 18.01.13, 20:38
        Liczę na to że z czasem będzie łatwiej i synek sam będzie mógł takie sprawy z ojcem ustalać.
        Bo jest tak jak heksa pisze- na razie to ja jestem wrogiem a wiadomo że z wrogiem trudno rozmawiać.
        • kasiamasia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 19.01.13, 17:52
          mamamalegomisia napisała:
          > Liczę na to że z czasem będzie łatwiej i synek sam będzie mógł takie sprawy z o
          > jcem ustalać.
          > Bo jest tak jak heksa pisze- na razie to ja jestem wrogiem a wiadomo że z wrogi
          > em trudno rozmawiać.

          mamamalegomisia prosze pozbaw sie zludzen juz teraz;
          twoj ex nie liczy sie z Toba w ogole (i twoimi planami) ani a tym co mysli i czuje wasz syn.
          Skonczy sie na tym ze teraz kazdy musi sie dostosowac do niego i to sie nigdy nie zmieni.
          Nie wiem jak to wyglada logistycznie u Ciebie, ale ja bym pojechala z synem na zawody i dostarczyla go potem do rodzicow Exa (nie wiem jakie to odleglosci).
          Nie rezegnowalabym z wyjazdu na ferie.
          • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 19.01.13, 18:59
            do rodziców eksa jest 260 km więc trochę trudno. Choć gdyby to miało rozwiązać problemy to może warto rozważyć takie rozwiązanie.
            synek był na zawodach i jego drużyna wygrała, strzelil 2 gole smile
            ex uważa że to, że go nie zabrał i pozwolił mu iść to "kompromis".
            zaproponował jeszcze inny "kompromis" w sprawie ferii, tzn. żebym w niedzielę przywiozła mu dziecko (500 km) na tę imprezę, poczekała w samochodzie a potem zabrała z powrotem po imprezie wieczorem.
            • koronka2012 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 19.01.13, 19:42
              Kobieto, szanuj się trochę. Ustaw te kontakty tak jak tobie pasują, skoro ojciec do obowiązków się nie poczuwa. Po prostu bądź moderatorem tych kontaktów. Ustalone, że go bierze? to ze wszystkimi konsekwencjami typu odwiezienie na trening. Nie wywiązuje się, a dziecko ma ważne sprawy? to go nie zabiera. Masz inne plany? realizujesz je nie oglądając się na ojca.
              Czego ty się boisz? pozwalasz sobie wchodzić na głowę, to się nie dziw, że eks się z tobą nie liczy.

              Po co ci wdawanie się w przepychanki? nie pozwól się sprowadzać do tak służalczej roli.
            • heksa_2 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 19.01.13, 20:00
              Daj se kobito siana.
              Jedziesz na ferie, bo to twój termin. A że maż nie wziął syna we własnym terminie, bo mu jakoś nie pasowało, to jego problem. Nie twój. Gdzie masz granice? Szanuj się. Skoro mąz nie interesuje się karierą syna, to jego sprawa.
              Gratulacje dla syna!
            • lady-z-gaga Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 19.01.13, 20:38
              > zaproponował jeszcze inny "kompromis" w sprawie ferii, tzn. żebym w niedzielę p
              > rzywiozła mu dziecko (500 km) na tę imprezę, poczekała w samochodzie a potem za
              > brała z powrotem po imprezie wieczorem.

              Twoja kontrpropozycja powinna brzmieć: eks przyjeżdża po dziecko w niedzielę i odwozi po imprezie, a Ty w tym czasie jeździsz na nartach smile
    • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 09:53
      Właśnie to zaproponowałam ale dla niego to za daleko.
      Na zasadzie że jak to Kalemu ukraść krowę, a jak Kali komuś – dobrze.
      Dzięki za posty bo może pomogą mi nauczyć się trochę asertywności której mi brakuje, łatwo mnie wpędzić w poczucie winy co eks wykorzystuje. Albo grozi że jak coś mi nie odpowiada to on zabierze dziecko, a gdybym stwarzała problemy to „człowieka można rozpuścić z całości w różnych kwasach".
      Nie po raz pierwszy z eksem są takie jazdy, w wakacje np. wymyślił że oprócz 3 tygodni wakacji ma prawo również do „normalnych” kontaktów jak w ciągu roku (co nie byłoby problemem gdyby dziecko nie wyjeżdżało). To powodowałoby że dziecko – poza 3 tygodniami z ojcem – pozostałą część wakacji spędza w areszcie domowym a ja z nim aby te kontakty realizować, bez możliwości wyjazdu ze mną dłuższego niż 3 -4dni. Proponowałam żeby w takim razie jechał na obóz sportowy z synem (syn musiał tam być z opiekunem) – na część obozu aby „zmienić” się ze mną lub na cały jeśli chce. Nie zgodził się.
      • lady-z-gaga Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 10:31
        Może pora na sądowne ustalenie kontaktów?
        Jakim cudem dałas się tak zastraszyć? kim on jest? przestępcą?
        jesli tak, dziecko w ogole nie powinno się z nim spotykać
        A jeśli jest normalnym dupkiem, tylko mocnym w gębie, to dawno powinnaś go usadzić
        • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 14:11
          nie nie jest przestępcą. Jest wysokiej klasy specjalistą w jednym z najbardziej poszukiwanych zawodów, pracującym w jednej z najlepiej prosperujących korporacji w Polsce. W pracy i dla znajomych ę,ą itp. Zarabia bardzo dużo i twierdzi, że gdyby chciał to dowolną rzecz przed sądem może udowodnić - wystarczy tylko odpowiednio dużo zapłacić bo nawet jak za kwotę X się nie uda to uda się za kwotę 2x X.
          • cozzycie_80 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 14:55
            Czytam i nie mogę uwierzyć!! Mayenna, Argentusa, zawsze Was czytam i widzę wiele racji, doświadczenia, mądrości w tym co piszecie ale w tym wątku, to mnie normalnie zatkało.
            Narzucanie tatusiowi planów??? Przecież autorka nie napisała że karze mu iść do kina, teatru, tylko syn ma zawody!!!!!
            Tatuś ma to w d... bo miał inne plany więc mamusia musi się dostosować do tatusia. Zawiozłabym dziecko i powiedziała że o tej godzinie ma zawody, jeżeli nie chce go zawieść to niech on dziecku o tym powie.
            Kobieta uciułała kasę na ferie dla syna i teraz ma stracić, bo tatuś sobie coś tam ubzdurał.

      • chalsia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 11:33
        , łatwo mnie wpędzić w poczucie winy co eks wykorzystuje. Albo grozi że jak
        > coś mi nie odpowiada to on zabierze dziecko, a gdybym stwarzała problemy to &#
        > 8222;człowieka można rozpuścić z całości w różnych kwasach".

        no weź przestań, jak możesz w takie bzdury wierzyć !!!
        dziecko, jak rozumiem, zgodnie z orzeczeniem sądu jest z Tobą, ma zamieszkanie ustalone przy matce. No to on sobie "nie zabierze" dziecka ot tak, a podstaw sądowych do zmiany miejsca zamieszkania dziecka na przy ojcu też nie ma.
        A teksty o rozpuszczaniu w kwasach to są groźby karalne, o czym możesz łaskawie eksa uświadomić

        czy macie sądownie ustalone kontakty i jak?

        > Nie po raz pierwszy z eksem są takie jazdy, w wakacje np. wymyślił że oprócz 3
        > tygodni wakacji ma prawo również do „normalnych” kontaktów jak w ci
        > ągu roku (co nie byłoby problemem gdyby dziecko nie wyjeżdżało). To powodowałob
        > y że dziecko – poza 3 tygodniami z ojcem – pozostałą część wakacji
        > spędza w areszcie domowym a ja z nim aby te kontakty realizować, bez możliwości
        > wyjazdu ze mną dłuższego niż 3 -4dni. Proponowałam żeby w takim razie jechał n
        > a obóz sportowy z synem (syn musiał tam być z opiekunem) – na część obozu
        > aby „zmienić” się ze mną lub na cały jeśli chce. Nie zgodził się.

        no nie mogę !!!!
        że Ty się w takie idiotyczne dyskusje dajesz się wkręcać.
        Oczywiście, że w wakacje oprócz wyjazdu ojcu przysługują normalne kontakty jak w ciągu roku ALE TO NIE ZNACZY, że dziecko nie ma prawa wyjechać - zarówno z Tobą na wakacje, jak i na inne wyjazdy. Te kontakty mogą się nie odbyć, jeśli dziecko wyjeżdża, lub ojciec może się z dzieckiem w weekend zobaczyć/odwiedzić tam, gdzie dziecko wyjechało.

        Skoro ojciec ma 3 tyg wakacji latem (co de facto oznacza, że Ty przez taki czas nie masz z dzieckiem kontaktu innego niż wirtualny), to Tobie z definicji przysługuje to samo (czyli przez ten czas ojciec ma z dzieckiem kontakt wirtualny).,
        Przez pozostałą część wakacji dziecko może być na wyjazdach - na obozach, koloniach, u rodziny, czy z Tobą - i wtedy ojciec odwiedza dziecko tam, gdzie on o jestalbo rezygnuje z kontaktu z dzieckiem w weekend, jeśli mu nie pasuje do niego jechać .
        • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 17:05
          Kontakty są ustalone w porozumieniu dołączonym do akt rozwodowych. Nie do końca sensu stricto sądownie bo nie ma ich w wyroku (jak się rozwodziłam to sąd w przypadku dy było porozumienie nie miał obowiązku orzekać o nich wyrokiem więc mam „nie orzeka o kontaktach”wink. Teraz po wyroku SN się zmieniło i ma obowiązek orzec (w praktyce – przepisuje treść porozumienia do wyroku jeśli obie strony są co do wszystkich ustaleń zgodne), wzięło się to stąd że porozumień dołączanych do akt nie było jak egzekwować.
          Porozumienia dot. kontaktów przestrzegam choć eks krótko po rozwodzie jasno dał do zrozumienia, gdzie je ma – zarówno w kwestii kontaktów, nie przestrzegając ustaleń, kiedy ich realizacja mu nie pasuje, jak i w kwestii ustalonych alimentów (wniósł o obniżenie o ponad połowę).
          Najgorsze jest to że teoretycznie (choćby z racji zawodu) ja orientuję co i jak, ale w praktyce moja sytuacja jest chyba najlepszym odzwierciedleniem powiedzenia, że szewc bez butów chodzi. Eks parę razy pokazał, do czego jest w stanie się posunąć (np. w czasie małżeństwa bez mojej wiedzy i zgody zabrał syna na urlop z kochanką – dziecko nie miało oczywiście pojęcia o kochance bo mieszkało z mamą i tatą i nagle jakaś pani w czasie wyjazdu wyskoczyła z taty łóżka jak królik z kapelusza). W swoim przekonaniu zrobił dobrze bo to przecież lepiej niż wyjazd z toksyczną żoną, przynajmniej dziecko (l. wówczas 4) „miało okazję zobaczyć jak wygląda prawidłowy związek między kobietą a mężczyzną)”. Tak więc obawiam się takich sytuacji bo może być tak że zrobi dziecku jakąś krzywdę (w swoim przekonaniu oczywiście robiąc dobrze) i zanim zdążę to odkręcić straty mogą być nieodwracalne (po tym wyjezdzie z kochanką synek zaczął się moczyć i przestał mówić na jakiś czas).
      • velluto Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 20:46
        Ja bym nagrywała rozmowy z tym panem. Groźby karalne się zgłasza w odpowiedniej instytucji.

        Dajesz sobą pomiatać, nie dziw się że tak wyglądają twoje kontakty z eksem. Ludzie traktują nas tak, jak pozwalamy siebie traktować

        > To powodowałoby że dziecko – poza 3 tygodniami z ojcem – pozostałą część wakacji
        > spędza w areszcie domowym a ja z nim aby te kontakty realizować, bez możliwości
        > wyjazdu ze mną dłuższego niż 3 -4dni. Proponowałam żeby w takim razie jechał n
        > a obóz sportowy z synem (syn musiał tam być z opiekunem) – na część obozu
        > aby „zmienić” się ze mną lub na cały jeśli chce. Nie zgodził się.

        Przepraszam, że ci to napiszę wprost - takiej sieroty jak ty nie widziałam od dawna.
        Po co w ogóle wdajesz się w dywagacje z tym panem? jesteś posłuszna jak owieczka, robisz co ci dyktuje obcy facet.

        Nie zgodził się? o mój boże jedyny... cóż za szkoda. Napisałabym panu mailową informację (nie wdawaj się z nim w rozmowy, bo się nie umiesz przeciwstawić), że od dnia tego do tego syn przebywa na obozie/kolonii, wyjeździe, i może go tam odwiedzić. Nie chce - niech spada na drzewo.

        No i co z tego, że mu się to nie podoba??? poćwicz wdupiemanie i rób swoje. Uświadom sobie wreszcie, ze ten facet guzik ci może zrobić.
        • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 22:35
          Kontakt telefoniczny już dawno ograniczyłam do minimum bo nigdy nie było konkretnych ustaleń a tylko awantury, obelgi i grozby. Mnie też ponosiło i zdarzało mi się mówić rzeczy których normalnie bym nie powiedziała.
          Byłam po tym w takim stanie że odbijało się to negatywnie na dziecku.
          Zastanawia mnie dlaczego eks skoro spotkał taką wspaniałą kobietę i jeszcze przed rozwodem ułożył sobie z nią życie a nawet o dziecko zdążył się postarać jeszcze w czasie małżeństwa po prostu nie pławi się w swoim szczęściu i nie żyje swoim życiem tylko miesza w moim jak może.
    • prawie-rozwodka Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 19:50
      Wiesz moja terapeutka, która próbuje pomoc mi dojść ze sobą po tym co sie stało powiedziała mi jedna ważna rzecz. My kobiety bierzemy na siebie za dużo odpowiedzialności. Przyzwyczajamy facetów do tego. Nic sie nie stanie jak będziemy egoistami. Olej to czy twój exs zawiezie dziecko czy nie to nie twój problem. To jego problem nie zbawisz całego swiata. Myśl o sobie ...
      • mamamalegomisia Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 20.01.13, 22:41
        Tak też to usłyszałam. Mój eks też był przyzwyczajony że może robic co chce bo cokolwiek zrobi ja wezmę konsekwencje na klatę.
        • heksa_2 Re: Kontakty z dzieckiem - problem z feriami. 21.01.13, 01:25
          Chyba nie był, a jest, skoro nadal robisz wszystko pod jego dyktando. Koala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja