Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziecku?

08.02.13, 20:01
Zadzwonił idę jutro do pracy zaproponowałam opiekę nad synem. on chce go zabrać do dziadków zgodziłam się. Ma pojechać opowiedzieć jaka była prawda. Dlaczego inna kobieta pojawiła się w jego życiu i co dalej zamierza. Mnie nie chce nic powiedzieć! Od razu się denerwuje i rozłącza się. Chciałam ustalić kontakty z dzieckiem ale on nic nie chce ustalić. Zostawił mnie ze wszystkim i nie chce w niczym pomóc. Interesuje go tylko ta kobieta. Nie interesuje go moje zdanie nt. opieki nad synem. Wymiksował się od rodzicielstwa!
    • altz Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 08.02.13, 20:51
      kiekrzanka napisała:
      > Nie interesuje go moje zdanie nt. opieki nad synem. Wymiksował się od rodzicielstwa!

      Ciesz się! Wiele kobiet z tego forum wiele by dało, żeby się pozbyć eksa ze swojego życia, a Ty to masz za darmo! Trzymaj za nich kciuki, żeby im się udało, to wtedy Ty też będziesz miała przewidywalną sytuację, choćby z alimentami czy z opieką. Tak czy siak, najważniejsze, żeby było stabilnie.
    • anbale Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 08.02.13, 20:52
      Chce go zabrać do dziadków ale wymiksował się od rodzicielstwa!?
      Masz jakiś problem z odbiorem rzeczywistości?
    • nigdy_w_zyciu1 Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 08.02.13, 20:57
      Spoko. Tamta kopnie go w tyłek to sobie przypomni o rodzinie. A jak nie to lepiej dla ciebie bo nie będzie ci mącił.
      Też uważam jak poprzedniczka, może nie ma tego złego, daje ci dowolność w wychowywaniu (spójrz na to w ten sposób) to nie będziesz musiała walczyć z jego inną wizją wychowania.
    • malgolkab Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 08.02.13, 21:37
      To w końcu wymiksował się czy zabiera o dziadków?
      Wczesniej dziecko było chore w domu, a Ty zapowiedziałaś, że wpuścisz go tylko o piwnicy, to w piwnicy miał z dzieckiem siedzieć?
      Moim zdaniem on się wymiksował od bycia z Tobą, a Ty nie potrafisz tego rozgraniczyć....
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 08.02.13, 22:07
      Ojej, jesteś zdziwiona, że facet którego wyrzuciłaś z domu i któremu kazałaś odebrać rzeczy z piwnicy, nie chce z Tobą rozmawiać na temat swojego życia osobistego?

      Cóż on ma do ustalania? Na razie ma pełnię praw rodzicielskich, a wy nie jesteście po rozwodzie.
      • krokodil123 Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 09.02.13, 07:26
        "Zostawił mnie ze wszystkim i nie chce w niczym pomóc."

        Dla mnie twoje dywagacje są niezrozumiałe. Piszesz różnych postów, o drugiej, o wyrzuceniem go, o jego niechęci, widać że masz gonitwę myśli i rozchwiane emocje co akurat rozumiem.
        Pomyślałam że pomocne dla ciebie byłoby napisanie ci tak ogólnie że musisz zrozumieć że po rozwodzie on będzie już jak obcy dla ciebie człowiek. Chce odwiedzić dziecka-jak stworzysz warunki dojdę do tego. Chce rozmawiać-będzie rozmawiał, jak nie chce do niczego go nie zmusisz.
        Ty masz starą sytuacje-dom, dziecko i praca (on się wymiksował) a on ma nowy dom, nowa kobieta, nowe życie, nowe radości i problemy. Nie będzie go obok was jak poprzednio a z czasem będzie coraz rzadziej wręcz w ogóle.

        Po to się ludzi rozwodzą że by nie być razem. Mało jest facetów których po rozwodzie dbają o dobre kontakty z dziećmi i dlatego były nasze rady nie w piwnicy a na salony.
        Ale ty raz karzesz faceta za grzechy i wiesz co jest najlepiej drugi rozpaczasz że was zostawił samych.

        A czy sama wiesz jak chcesz żeby wasze kontakty po rozwodzie mają wyglądać?
        Bo jak myślisz że on ma się stosować do twoich humorów -"karany" pełzać na nogi z rozpaczy tego nie będzie. On działa na starej zasadzie-na każde twoje działanie ma swoje przeciwdziałanie.
    • argentusa Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 09.02.13, 08:46
      Mnie nie chce nic p
      > owiedzieć!
      a niby dlaczego miałby z Tobą o tym rozmawiać? Kontrolą mi tu pachnie. A to jest nieatrakcyjne.

      Nie interesuje go moje zdanie nt. o
      > pieki nad synem. Wymiksował się od rodzicielstwa!
      Hmm, a zabranie dzieci do dziadków to co jest?
      Kiekrzanko, rozdzielamy szybko rozstanie z tobą od rozstania z dziećmi. I przyswajamy do wiadomości, że twoja kontrola nad tatą dzieci się skończyła.
      Sama bym zwiała jakby mi drugi rodzic nakazywał co mam robić i jeszcze żądał bym się spowiadała z codzienności.
      Rozumiem,że jesteś pogubiona, ale mleko to się już rozlało i nie masz naprawdę żadnego wpływu na męża.
      Ar.
      ps. wiem, że to trudne, ale moim zdaniem musisz się zacząć przestawiać z systemu kontrolnego na odpuszczanie. powodzenia.
    • zielona.wrona Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 09.02.13, 09:33
      On sie nie wymiksowal, tylko Ty go wywalilas na tzw zbity pysk. O co ci chodzi? jak dziecko chore, to wolasz babcie. Jak ojciec dziecko zabiera do babci, to sie wymiksowal. I jeszcze bys chciala, zeby chlop Ci o swoim nowym zyciu opowiadal? Tobie sie cos poprzestawialo i mysle, ze Twoj chlop dziekuje Bogu, ze go wywalilas i ma Cie z glowy.
      kto pod kim dolki kopie......
    • yoma Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 09.02.13, 10:42
      kiekrzanka napisała:

      > Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziecku?
      > opowiedzieć jaka była prawda. Dlaczego inna kobieta pojawiła się w jego życiu i co dalej zamierza. Mnie nie chce nic powiedzieć!

      To waszym dzieckiem jest ta inna kobieta, bo mnie się już myli?
    • esteraj Re: Dlaczego on nie chce ze mną rozmawiać o dziec 09.02.13, 10:50
      Kiekrzanka, rozumiem Twoje rozgoryczenie. I w zasadzie to należą Ci się jakieś wyjaśnienia.
      Odnoszę jednak wrażenie, że Ty tych wyjaśnień żądasz, a nie o nie prosisz.
      Człowiek bardzo nie lubi jak mu się coś rozkazuje, coś każe, wymusza... Nikt nie chce, by mu rządzono. Reakcją na wymuszenia jest odwrót i przeciwstawienie się.
      Ty cały czas chcesz mieć władzę nad mężem, chcesz być jego wyrocznią i katem.
      W ten sposób niczego nie uzyskasz.
      Przyjęłaś do wiadomości, że mąż Ciebie zdradza i w takiej sytuacji należy go wyeksmitować. Podjęłaś decyzję o rozwodzie, bo nie chcesz być zdradzana i nie chcesz być kobietą drugoplanową. Ok.
      Teraz należałoby się trzymać swojego wyboru i pamiętać, że Ty możesz jedynie zarządzać swoim życiem, a nie życiem innych.
      Nie możesz rościć sobie praw do tego, jak ma zachowywać się Twój prawie były mąż. On też już dokonał swojego wyboru, może trudnego do zaakceptowania przez Ciebie.
      Nie pozostaje Ci nic innego, jak przyjąć to do wiadomości.
      Jeżeli chcesz coś z nim ustalić, możesz mu powiedzieć coś w ten deseń:
      "Słuchaj M., rozumiem, że układasz sobie teraz nowe życie i nie mam nic do tego, chociaż przyznaję, że mnie to boli... Byłabym ci wdzięczna, gdybyś chociaż wyjaśnił mi, dlaczego tak się stało, co zrobiłam według ciebie nie tak i czym zafascynowała ciebie tamta kobieta.
      Dla dobra naszego dziecka powinniśmy ustalić plan wychowawczy. Nie bez znaczenia jest to, jak dalej zamierzasz ułożyć sobie życie, bo musimy wziąć pod uwagę wszystkie aspekty związane z opieką nad dzieckiem."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja