mia17
13.02.13, 22:18
zaczęłam od d... strony - wystukałam post o kuratorze, zamiast się najpierw przedstawić.
chamownia wyszła ze mnie

wyszperałam to forum miesiąc temu - jak złożyłam pozew o rozwód. szukałam informacji, co i jak znaleźć, zrobić, napisać, wyszukać. byłam jak błędny rycerz.
minął miesiąc i jakoś się ogarnęłam. na tyle, na ile to możliwe. innego wyjścia zresztą nie miałam, bo mam córkę 4,5-letnią. dzięki niej musiałam wstawać co rano, myć się, ubierać, wychodzić z domu... może to ona mnie trzymała przez ten miesiąc przy zdrowych zmysłach

a teraz stanęłam na nogi, otrząsnęłam się trochę i widzę jaśniej to wszystko. srał pies tego dziada, mojego męża !!! teraz chcę się tylko jak najszybciej rozwieść i wyjechać stąd !
pierwsza rozprawa niestety dopiero 22.04 - ale wierzę, że na drugiej uda się uzyskać rozwód. jest taka szansa....?