Dodaj do ulubionych

Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła

17.02.13, 14:25
Co to jest? Cieszę się z razem z nią i jest mi zarazem przykro, ze mi się nie udało...

Wysłała mi mmsa swojej dłoni z pierścionkiem zaręczynowym i poczułam jakby mi ktoś dał w twarz. Nie zazdroszczę....ale nieumiem nazwac tego uczucia?

Ostatnio mam coraz większe doły, samotnośc mnie dobija.

Zaniedlugo będzie ślub, będą "sparowani", a ja jak zwykle sama.

Nie umiem się jeszcze pogodzić z tym, ze nie mam rodziny. Kogoś kto jest obok mnie i wspiera.
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 14:37
      Pati, to normalnesmile Tez tak miałam. Nie mogłam patrzeć na śluby. Na plaży uciekałam od rodzin. Wyjechałam od znajomych wcześniej niż planowałam bo mnie fizycznie bolało, gdy patrzyłam jak się kochają, jak on ja kocykiem nakrywa bo zmęczona.
      Przy takich okazjach jak zaręczyny, zastanawiałam się co on jej takiego zrobi, jak s..rzy to małżeństwosmile
      Minęłosmile)
        • altz Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 14:56
          4 lata to dość. Może warto się rozejrzeć za kimś? Pomyśl o swoich znajomych do których miałaś jakiś sentyment, a którzy są wolni. Szkoda życia, przecież możesz się odezwać pierwsza, szkoda czekać z tym do emerytury. wink
          Jeśli powiesz, że może wyśmiać albo komuś powiedzieć o Twojej zaczepce/propozycji/pytaniu, to powiem, że zdecydowanie źle wybierasz i tyle. Jeśli człowiek jest w porządku, to można coś zaproponować bez strachu o naruszenie prywatności i ośmieszenie.
          • pati790 Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 15:25
            Teoetycznie tak smile, kiedys pisalam tutaj o swoim dawnym chłopaku, ktory mnie kochał, to mi odradzano,zebym się nie odzywałasmile I tak sie odezwalamsmile . Była kawa i to wszystko.

            Nie mam jakos weny ...moze na wiosnę.smile

            Chociaz ja mam dwojke jeszcze dosc malych dzieci wiec moze być cięzko smile

            Bardziej w tym wszystkim denerwuje mnie wlasnie to, ze musze zaczac wszystko od nowa, jesli chodzi o relacje damsko-meskie, a mam 'małe pole do popisu". Ciezko o wyrozumialosc w tych czasach...dlatego tak "zazdrszcze" ludziom, ktorzy tworza rodziny i się wspierają.
            • blue_ania37 Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 15:49
              A mnie w tym roku czeka ślub siostrysmile
              W ogóle nie mam z tym problemów, jej to pierwszy ślub, jej wybranka drugismile
              Cieszę się na wesele i te bzdury około ślubne.
              Czemu Ciebie denerwuję że musisz zacząć od nowa na polu damsko - męskim?
              To jest dla mnie w tym wszystkim mimo wszystko najfajniejszesmile
              Mam już o wiele mądrzejsze spojrzenie, odkrywam świat męski taki inny niż znałam.
              Inne poglądy, inne hobby inny sposób wysławiania wszystko inne, i to jest rewelacyjnesmile
              A
                • katja75live Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 16:12
                  Nigdy nie lubilam slubow, jeszcze dlugo zanim mialam wlasny , denerwowala mnie ta cala szopka i tandeta ''okolo slubna''. Zreszta moj wlasny slub wspominam zle (cieszylam sie jak juz bylo po), zle sie w tym czulam. Nie zazdroszcze zareczyn, ani slubow bo nie wierzez juz w milosc do ... grobowej deski.
                  Nie wierze w lepsze zycie z druga polowka. Zwiazek z exs mnie tak ''okaleczyl'', ze wlasciwie na dzien dzisiejszy, nie chce i nie potrzebuje laczyc sie w paresad
                  Zazdroszcze ludziom tego, ze zyja jak chca sa, sa wolni od zmartwien materialnych, realizuja marzenia. Ja po rozwodzie oprocz rodziny, stracilam mozliwosc realizacji moich najwiekszych marzen. (musiam kupic mieszkanie, walczyc o codzinny byt, i nie ma w nim miejsca juz na moje hobby i planysad)
                • blue_ania37 Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 16:18
                  To opowiem Ci o mojej teściowejsmile
                  Była sama ok 12 lat, jak rozstała się z mężem.
                  Poznała w wieku 55 lat na sylwestrze wdowcasmile
                  Są ze sobą około 10 lat, i ta moja teściowa która mieszkała w dwóch pokojach, jeździła fiatem uno i chodziła po tanich sklepach, poznala faceta, który zabiera ją 3, 4 razy w roku na wycieczki zagraniczne, wybudował dom dla nich, jest pani co przychodzi i sprząta, jeździ w tym momencie toyotą.
                  I ten facet ogólnie jest dla niej dobry, a ona swoją emeryturkę przeznacza na kosmetyczki i fryzjerów i ciuchy.
                  Nie kocham jejsmile, ale jest dowodem dla mnie na to, że co ma być to będzie i wtedy kiedy ma przyjść.
                  Takie zdanie mi się spodobało gdzieś przeczytane, jeśli szczęście jeszcze do ciebie nie przyszło to znaczy że jest duże i idzie małymi krokamismile
                  A
                • altz Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 16:52
                  pati790 napisała:

                  > Denerwuje mnie bo mam na to ograniczone mozliwosci , czasowe również, a czas uc
                  > ieka...W tym roku skoncze 34 lata. Chyba przezywam jakis kryzys wieku średniego
                  > tongue_out
                  Ojej! surprised
                  Ja nie wiedziałem, że jesteś tak stara! To już jesteś prawie jedną nogą w grobie! Olaboga! wink
                  Program reprodukcyjny masz zrealizowany, masz dwójkę (chyba zdrowych?) dzieci, więcej nie trzeba. Aż tak Cię nie gna, chociaż faktycznie samemu może być smutno.
            • altz Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 16:46
              pati790 napisała:
              > Teoetycznie tak smile, kiedys pisalam tutaj o swoim dawnym chłopaku, ktory mnie ko
              > chał, to mi odradzano,zebym się nie odzywałasmile I tak sie odezwalamsmile . Była kaw
              > a i to wszystko.
              Widocznie to nie ten albo jeszcze nie dojrzał do matki z przychówkiem.
              Trzeba szukać dalej. wink

              > Bardziej w tym wszystkim denerwuje mnie wlasnie to, ze musze zaczac wszystko od
              > nowa, jesli chodzi o relacje damsko-meskie, a mam 'małe pole do popisu". Ciezk
              > o o wyrozumialosc w tych czasach...dlatego tak "zazdrszcze" ludziom, ktorzy two
              > rza rodziny i się wspierają.
              To, że dzieci są jeszcze małe, to duży atut. Łatwiej się porozumieć i dzieci nie protestują, jeśli nie są jakoś przez życie pokręcone, a partner jest w porządku.
    • niutka Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 17.02.13, 17:33
      Moja przyjaciolka tez sie kiedys zareczyla... Pol roku pozniej juz nie byli razem. Wydawal sie taki idealny... robial sniadania dla jej dzieci i dla niej do pracy, myl okna, prasowal... A po cichu ja okradal...
      Zadrosilam jej (zanim wyszlo szydlo z worka), ze znalazla "takiego" faceta. Teraz ona mi zazdrosci. Od prawie 3 lat jestem w stalym zwiazku, ona jest singlem.
    • luciva Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 18.02.13, 09:36
      Pati, doskonale rozumiem Twoje uczucia, też tak miałam, mam - choć juz teraz mniej.
      Ja sobie zawsze powtarzam, że kurczę, w zasadzie ja to wszystko przeżyłam - zaręczyny (romantyczne), ślub (piekny), ciążę, poród - a więc wszystkie ważne, piekne momenty w życiu miałam. Ja to miałam wtedy, Twoja przyjaciółka teraz - a niestety w życiu nie jest tak, że cos trwa wiecznie. Być może nadejdzie moment, że Ty będziesz unosić się nad ziemią ze szczęścia, nie wiesz tego jeszcze!!
      Akurat w tym momencie Twoja przyjaciólka przezywa te fajne momenty, Ty przeżywałaś je wcześniej (tak zakładam), może ona zazdrościła wtedy Tobie?
    • zebra12 Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 18.02.13, 10:52
      A mnie chyba lepiej samej. Rozwiodłam się w 2008 roku i zdawało mi się, że fajnie by było kogoś mieć. No i spotykam się z jednym facetem od roku. W sumie spotykam to mało powiedziane - jesteśmy razem. I powiem Wam, że męczy mnie to. Ta jego stała obecność, ta troska, pytanie jak się czuję. Owszem pomaga mi bardzo, ale duszę się w tym związku i czasem chce mi się zwiać. Lubię być sama, lubię ciszę i spokój.
      Jestem z nim na razie, ale nie wiem jak długo.
          • kalpa Re: Moja przyjaciólka się wczoraj zaręczyła 18.02.13, 20:09
            Ja też czuję lekki smuteczek od czasu do czasu smile Ale to mi juz nie przeszkadza cieszyć się z czyjegoś szczęścia i nie zdumiewa mnie, że czasem "idealna partia" się okazuje sie.. hm... pomyłką.
            To sa normalne uczucia i o ile nie zadręczają nas, nie przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu to myśle, że nie ma się co obwiniać.
            Wiadomo, że smak szczęścia we dwoje jest niezwykły, niepowtarzalny i każdy na ogoł tego pragnie.
            Nie martw się Pati smile
            Mój tata i jego żona to też przykład takie rozmantyzmu po wielu ciężkich przezyciach. Pisałam o nich nie raz.
            Dla ciebie- tata po 3 rozwodach, jego żona po dwóch, wymeczeni samotnością wyjechali w góry oczywiście osobno, nie znajac się. Tata zabrał mnie a jego przyszła żona swoją córkę. Wszyscy wpadliśmy na siebie na szlaku...
            Okazało się, ze byli niemal sasiadami, mieszkali dwie ulice od siebie i nigdy się nie spotkali!
            Sa juz ze sobą 35 lat, kochają się i mimo 70 na karku nadal zasypiają trzymając się za rece smile smile
            Głowa do góry Pati smile smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka