Randka na basenie?

07.03.13, 09:51
Umowilam sie na kawę, druga randka to basen. Facet bardzo nalega na basen smile. Nie śmiać się! tongue_out

Czy ja dobrze myslę, ze on chce mnie zlustrować? uncertain

Moze przy okazji niech to będzie wątek o randkach, nietypowych smiesznych itp wink.

    • malpkap Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:05
      pati790 napisała:


      >
      > Czy ja dobrze myslę, ze on chce mnie zlustrować? uncertain
      >
      A co w tym złego? wink Też go zlustrujesz smile
      A może po prostu chce być oryginalny albo lubi spędzać czas aktywnie?
      Jeśli na kawie było miło, to ja bym poszła - port to zdrowie w końcu tongue_out
      > ).
      >
    • noname2002 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:05
      A co, bedzie kupowal kota w worku? wink
    • anbale Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:05
      pati790 napisała:


      >
      > Czy ja dobrze myslę, ze on chce mnie zlustrować? uncertain
      >
      Bardzo prawdopodobne, ale Ty też masz okazję zlustrować jego wink

      A, miałam całą kupę jakichś niedorzecznych randek, ale będąc od paru lat w ekscytującym związku jakoś je pozapominałam kompletnie smile
      • nowel1 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:09
        Sauna też będzie? wink
        • pati790 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:13
          ha ha faceci.

          Lubię basen, ale tak od razu na głęboką wodę?! big_grin.

          Podoba mi się opcja z tym zlustrowaniem jego, kompletnie o tym nie pomyślałam. smile))))
          • malgolkab Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:22
            pati790 napisała:

            > ha ha faceci.
            jestem facetem smile
            >
            > Podoba mi się opcja z tym zlustrowaniem jego, kompletnie o tym nie pomyślałam.
            > smile))))
            No co Ty, nie ma to dla Ciebie znaczenia? tongue_out
            • pati790 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:26
              W ubraniu wydaje sie OK smile.

              Oczywiscie,ze ma znaczenie smile

              Myslalam tylko sprawdzić to trochę później smile

              Facet dobrze kombinuje z tym basenem....dobrze,ze cellulitu nie mam big_grin
              • malgolkab Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:31
                pati790 napisała:

                > W ubraniu wydaje sie OK smile.
                >
                To daj znać jak bez wink
                • pati790 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:32
                  OK smile
    • logicman Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:14
      pati790 napisała:

      > Czy ja dobrze myslę, ze on chce mnie zlustrować? uncertain

      Dobrze myślisz wink
      • pati790 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:17
        suspicious

        • pati790 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:19
          smile
    • triss_merigold6 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:16
      Chce obejrzeć czy push up nie kłamie za bardzo.
      • noname2002 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:43
        W stroju tez mozna udawac, ze sie ma biust.
        • malgolkab Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:47
          Są stroje z push up przecież smile
    • ewela1_1 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:37

      Widocznie mu się podobasz to Ci proponuje fajne, oryginalne formy spedzenia z Toba czasu... smile

      Idź i sama zlustruj! big_grin
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

      "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
    • zabelina Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:37
      pati790 napisała:

      > Umowilam sie na kawę, druga randka to basen. Facet bardzo nalega na basen smile. N
      > ie śmiać się! tongue_out
      >
      > Czy ja dobrze myslę, ze on chce mnie zlustrować? uncertain

      Może to zapalony żeglarz i sprawdza, czy umiesz pływaćwink
    • noname2002 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:44
      Jest jeszcze inna opcja- pan lepiej wyglada bez ubrania niz w ubraniu smile
    • olgucha_3 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 10:55
      Uuuuu to ja bym takiej lustracji nie przeszła big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • logicman Re: Randka na basenie? 07.03.13, 11:18
        Spokojnie, to kwestia gustu. Zauważyłem, że wg większości kobiet ideał piękna to wychudzona panienka z wielkim biustem. A to wcale tak nie wygląda (z punktu widzenia faceta).
    • mayenna Re: Randka na basenie? 07.03.13, 11:05
      Pati, ja bym nie poszła na taką randkę bo kto wie co by potem byłosmile Woda, jacuzzi, sauna działa na mnie jakoś dziwniesmile I uderzenie adrenaliny jak się zjeżdża rurami...
      Najfajniejsza randka na jakiej byłam była właśnie na basenie, ale już się dobrze z tym panem znaliśmysmile Na początku znajomości nie ryzykowałabymsmile
    • kobieta306 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 11:29
      nie poszłabym na taką randkę.
      Faceta, któy zaproponowałby mi basen na drugim spotkaniu uznałbym za niegodnego mojej uwagi big_grin czułabym się jak kawałek mięsa na wystawie sklepowej.
      Napisz czy chociaż umięśniony był, czy może patyczak jakiś.
      Dwie opcje widzę - że albo kaloryfer na brzuchu i chce się pochwalić, albo też chuchrok jakiś, który myśli, że jest jak Schwarzeneger w latach świetności.
      • altz Re: Randka na basenie? 07.03.13, 15:21
        kobieta306 napisała:
        > nie poszłabym na taką randkę.
        > Faceta, któy zaproponowałby mi basen na drugim spotkaniu uznałbym za niegodnego
        > mojej uwagi big_grin czułabym się jak kawałek mięsa na wystawie sklepowej.

        Tak, a paniom w tych ich dekoltach do pępka, nodze na kopycie, przezroczystych i opinających strojach nie kojarzy się wszystko z "kawałkiem mięsa". big_grin
        Pomysł z basenem jest dla bardzo młodych, potem to już raczej trzeba się ukrywać, niż odsłaniać. smile
    • ewela1_1 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 11:44
      Ja miałam niedawno fajną pierwsza randkę... w IKEII big_grin. Później pojechaliśmy do Castoramy big_grin Chłopak poprosił mnie, żebym pomogła mu wybrać ledy do pokoju, bo akurat remontował mieszkanie, a musiał " na już" dać je ekipie remontowejsmile

      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

      "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
    • tricolour Ja bym na basen nie zaprosił... 07.03.13, 13:40
      ... tak od razu, na drugiej czy piątej randce, uznając negliż ledwo co poznanej kobiety za przekroczenie jej intymności.
      • malgolkab Re: Ja bym na basen nie zaprosił... 07.03.13, 14:10
        Ja bym tak zaproszenia na basen nie odebrała - przecież jak chodzę tam normalnie to mnie obcy ludzie mogą oglądać i nie przekracza to mojej intymności (gdyby przekraczało to bym nie chodziła na basensmile)
        • ewela1_1 Re: Ja bym na basen nie zaprosił... 07.03.13, 14:14
          Lubię to! wink

          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

          "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
        • tricolour Tyle, że Ty chodzisz popływać... 07.03.13, 15:06
          ... a facet na basen zaprasza by obciąć, czy nie pokraka.

          No, dla mnie różnica i niej piszę: kobieta to nie jędrne ciało.
          • anbale Re: Tyle, że Ty chodzisz popływać... 07.03.13, 15:18
            No tak, ale facet w pewien sposób się określa dzięki temu
            I może dobrze we wczesnej fazie znać jego priorytety smile
            • tricolour Aaaa - jak najbardziej się określa. 07.03.13, 15:26
              ... zresztą prawdę mówić każdy facet taki jest. Tyle, że nie tak nachalnie...
          • ewela1_1 Re: Tyle, że Ty chodzisz popływać... 07.03.13, 15:55
            A moze chce obczaic, bo wlasnie nie pokraka smile Na plaże jak się idzie też obczajają i co z tego. A moze ten facet po prostu lubi aktywnie spedzac czas i nie trzeba szukac podtekstów od razu.

            -------------
            "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

            "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
    • xciekawax Re: Randka na basenie? 07.03.13, 17:11
      Tak, pan chce Cie zlustrowac, jak na druga randke to moim zdaniem jest to niepoprawne. Nie znasz go jeszcze tak dobrze, nie wiesz o co mu chodzi.

      A ty jezeli nie chcesz - nic nie musisz. Powiedz milo ze wolalabys pojsc gdzies indziej. Nawet nie musisz mu sie tlumaczyc. To sa uroki tych pierwszych randek - ze nic nie trzeba na sile wink
    • xciekawax Re: Randka na basenie? 07.03.13, 21:31
      PS: Ja widze tu czerwone swiatelko:

      1) co by mnie naprawde martwilo to jest dlaczego facet robi presjie pojscia na basen juz na drugiej randce. Podejrzewam ze ty moze nie za bardzo bylas podekscytowana tym pomyslem, a on postawil na swoim. To nie swiadczy o nim dobrze. Dzentelmen (a faceci na poczatku znajomosci takich najczesciej udaja), powinien uszanowac Twoje stanowisko i nie zmuszac.
      Mi do glowy rozne scenariusze by przyszly, np: czy moze Chce paradowac z Toba na basenie bo np jego ex dziewczyna tam pracuje? albo popisac sie przed kolegami? eventualnie wygrac glupi zaklad? byc moze jest to jeden z tych typow co zawsze to nakazuja kobiecie co i jak ma robic - a teraz to bardzo slodko maskuje? Moze ma jakis fetysz co do kobiecego ciala i chcialby zobaczyc to i na tej podstawie Cie oceniac?

      Nie chodzi o to aby on ciebie w stroju kapielowym nie zobaczyl - bardziej chodzi mi dlaczego mu tak bardzo zalerzy na tym. Dla mnie jak najbardziej dziwne.

      • altz Re: Randka na basenie? 07.03.13, 22:06
        xciekawax napisała:
        > Nie chodzi o to aby on ciebie w stroju kapielowym nie zobaczyl - bardziej chodz
        > i mi dlaczego mu tak bardzo zalerzy na tym. Dla mnie jak najbardziej dziwne.

        Oj tam, oj tam. Może się zgodzić, ale na basem otwarty w jakimś ciepłym kraju, o ile pan wszystko sfinansuje, łącznie z osobnym pokojem. wink
      • malgolkab Re: Randka na basenie? 07.03.13, 22:13
        A skąd te wnioski, że facet wywiera presje, strasznie mu na basenie zależy (nie mówiąc o spiskowej teorii z eks na basenie) - Pati napisała tylko, ze na 2 randkę zaproponował basen, nie że nalegał czy parł na to.
        • xciekawax Re: Randka na basenie? 07.03.13, 23:08
          Pati napisala: "Umowilam sie na kawę, druga randka to basen. Facet bardzo nalega na basen . "
          mysle sama Pati cos czuje intuicyjnie, bo gdyby byloby to dla niej 100% naturalne, to by nie pisala o tym na forum, i nie uzylaby slowa ze facet bardzo nalega.

          Pewnie czytam dokladnie bo mam wiecej czasu, bo nie mam dzieci wink smile
    • mola1971 Re: Randka na basenie? 07.03.13, 22:13
      Pewnie nie będę obiektywna, bo pływać kocham, ale ja bym się z takiego zaproszenia ucieszyła smile
      Pati, co masz do stracenia? Jak Cię chłop w kostiumie kąpielowym, czyli prawie (przy czym prawie robi wielką różnicę tongue_out) nagą i bez makijażu zobaczy, to już nic go nie zdziwi wink
      Jak zwieje (w co wątpię) to będzie inny, a jak będzie chciał się umówić na trzecią randkę, to się zastanowisz smile
      • kalpa Re: Randka na basenie? 07.03.13, 22:35
        A ja na randkę na basenie poszłabym chętnie, bo takowe zaliczyłam. Dlaczego? Bo uwielbiam basen, fitness i generalnie wolę aktywne randkowanie niz siedzenie w knajpce. Choć wszystko ma swoje piękne i romantyczne strony wink
        Nie czarujmy się, jesteśmy dorośli- patrzymy na to, jak wygladamy i czy się sobie podobamy. I nie chodzi o tylko cellulit. Ma 40 na karku, ciałko nie jest już takie jak u dwudziestki wink Więc w razie czego powiem panu- widziały gały co brały, jak się dobrze wpatrywały wink
        J
        • tricolour Drogie Panie... 07.03.13, 22:46
          ... ja rozumiem, że czasy ciężkie, że trzeba brać co się nawinie choćby i półnago, że nie jest ważne, że facet ma mieć odrobinę klasy choćby na samym początku, że basen to nie jest atrakcja rodem z hollywoodzkiego filmu żeby lecieć na taki marny lep.

          Mówiąc inaczej: żeby nie okazało się, że znów prostak i znów na własne życzenie.
          • ewela1_1 Re: Drogie Panie... 07.03.13, 23:08
            Chamem i prostakiem moze okazac się rowniez ten co urządza hollywoodzkie atrakcje. Kawiarnia już była, to co nastepne- kino? Jakie to pospolite. Moze jestem naiwna, ale ja z propozycji wyjscia na basen, czy innej forme aktywności- rolki, rower, tenis bym sie ucieszyła. Może dlatego, ze basen nie kojarzy mi się z seksem i nie jest jednoznaczne z tym, ze facet mnie nie szanuje, bo zaproponował basen. Swoja drogą kostiumy jednoczesciowe sa szalenie seksi big_grin. Pomyślalabym, ze facet oryginalny, a nie kolejny rumantyk smile

            -------------
            "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

            "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
            • katja75live Re: Drogie Panie... 07.03.13, 23:18
              Tu sie jednak zgadzam z Tri. Basen to jest jedank ewidentne zapytanie, pokaz co masz, bo inaczej nie bede tracic czasu.
              Osobiscie nie wyobrazam sobie randki na basanie i nie 2, ale nawet 3, 4 czy 5.
              Pewnie nie jestem obiektywna, bo basenow niecierpie (zawsze mnie jst tam zimno), naprawde nie wiem jak sie tam mozna dobrze bawic.
              Swoja randke za to z checia zabralabym na rower, tenisa, lub moj estremalny test -na nartysmile
              • mola1971 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 00:04
                katja75live napisała:
                > Osobiscie nie wyobrazam sobie randki na basanie i nie 2, ale nawet 3, 4 czy 5.
                > Pewnie nie jestem obiektywna, bo basenow niecierpie (zawsze mnie jst tam zimno)

                A nie słyszałaś o basenach z wodą termalną? suspicious
                Na zwykłym mi też jest zimno i też za cholerę nie pójdę bom zwierzak ciepłolubny, ale na szczęście mam basen termalny po drugiej stronie ulicy smile
            • tricolour Ale on NALEGA ba basen... 07.03.13, 23:32
              ... może zaprosić w góry na narty bo piękna zima, ale uparł się na basen.

              Rzeczywiście facet jest oryginalny. NALEGA na drugiej randce. Na piątej pewnie przypierdzieli.
              • ewela1_1 Re: Ale on NALEGA ba basen... 07.03.13, 23:41
                W wypadku kiedy bardzo nalega to rzeczywiście czerwone światło sie zapala.

                Ale sam pomysł pójscia na basen, np. w słoneczny dzień na basen odkryty nie uważam za prostacki. To naprawde nie musi się tylko z jednym kojarzyć.

                -------------
                "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                • xciekawax Re: Ale on NALEGA ba basen... 08.03.13, 15:16
                  mnie tez te naleganie najbardziej by zaniepokoilo.
          • mola1971 Re: Drogie Panie... 07.03.13, 23:59
            Oj Tri, nie filozuj tongue_out
            Do prostych potrzeb wystarczy prostak, ino ważne, by miał te, nooo, gabaryty wink

            A tak nieco poważniej to najfajniejsza randka porozwodowa, jaką miałam, była w górach. W moim ukochanym Beskidzie Żywieckim. Tak się złożyło, że tęskniłam za górami, bo byłam w nich wcześniej ostatnio w liceum, a ten ktoś okazał się pasjonatem górskim.
            Na tamten czas pewnie siebie nawzajem potrzebowaliśmy - on kogoś, komu może coś ciekawego pokazać, czymś zaimponować, a ja potrzebowałam pobyć w górach z kimś, kto się na tych górach zna, potrzebowałam poczuć się bezpiecznie.
            Oczywiście z tej relacji nic poważnego nie wyszło, bo wyjść nie mogło, ale samą randkę (i kolejną) bardzo miło wspominam smile

            Być może podobnie jest z Pati. Może ona sama powiedziała, że lubi pływać, więc chłopina chce jej dobrze zrobić, a przy okazji samego siebie od najlepszej strony pokazać smile
            • logicman Re: Drogie Panie... 08.03.13, 00:27
              mola1971 napisała:

              > chłopina chce jej dobrze zrobić

              A to z pewnością wink
            • anbale Re: Drogie Panie... 08.03.13, 00:35
              A widzisz, a ja znam kobietę, co się strasznie obraziła na propozycje randki-wycieczki w góry, bo (cytat) "w góry to się z psem na spacer chodzi" smile
              Ciężko dogodzić kobiecie, ja znowu na basen randkowo bym się nie wybrała, bo ja to sobie lubię pogadać kameralnie żeby się oswoić. Poza tym na basenie to zawsze ktoś mi wskoczy na głowę albo kopnie przepływając obok, więc nie jestem tam nastrojona romantycznie
              W góry to mnie zaprosił na jedną z pierwszych randek eksmąż, ostra zima była wtedy, ale było miło, nauczyłam się rozpalać drewnem w kominku, bo eks nosił wodę ze studni, pamiętam. Ale zawsze byłam łazik, więc nawet randka chodzona w naszym tutejszym Lasku Wolskim mnie satysfakcjonowała. Co kto lubi, propozycja miejsca na randkę to w sumie pierwszy stopień weryfikacji znajomości.
              • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 07:28
                anbale napisała:
                > A widzisz, a ja znam kobietę, co się strasznie obraziła na propozycje randki-wy
                > cieczki w góry, bo (cytat) "w góry to się z psem na spacer chodzi" smile
                do teatru - ma mnie za snobkę? Myśli, że nigdy nie byłam?
                do dyskoteki - myśli, że jestem bardzo potrzebująca i szukam chłopa?
                do kina - pewnie będzie chciał mnie macać?
                do kościoła - ma mnie za ortodoksa?
                do restauracji - myśli, że mnie nakarmi i będę musiała coś w rewanżu zrobić?!
                itd.

                Myślę, że kobiety są trochę szurnięte. Zastanawiają się, jak mu pokazać zainteresowanie, ale w taki sposób, żeby nie myślał, że mu na nim zależy! Ot, co!
                A co do basenu, to ja bym nie poszedł, bo to za intymne na początku. Prędzej na kajak, rower, bilard, na deser do kawiarni, do kina nie, bo pewnie by mnie macała. big_grin
                • nowel1 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 07:59
                  altz napisał:

                  >
                  > Myślę, że kobiety są trochę szurnięte. Zastanawiają się, jak mu pokazać zainter
                  > esowanie, ale w taki sposób, żeby nie myślał, że mu na nim zależy! Ot, co!

                  Jeśli już tak rozmawiać, to należy dodać, że to kobiece szurnięcie wprost z męskiego - niejedna z nas ma liczne doświadczenia, gdy mężczyzna zwinął żagle, gdy tylko dostał wyraźny sygnał, że jesteśmy zainteresowane. Gonienie króliczka jest bardziej ekscytujące.

                  > A co do basenu, to ja bym nie poszedł, bo to za intymne na początku. Prędzej na
                  > kajak, rower, bilard, na deser do kawiarni, do kina nie, bo pewnie by mnie mac
                  > ała. big_grin

                  Zgadzam się. Nie poszłabym na basen na 2 randce. Za bardzo mi się to kojarzy z jakąś wystawą służącą do oceny towaru.
                  Z dużo większą łatwością przychodzi mi do głowy pójście z kimś do łóżka na pierwszej wink
                  • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 08:22
                    nowel1 napisała:

                    > altz napisał:
                    >> Myślę, że kobiety są trochę szurnięte. Zastanawiają się, jak mu pokazać
                    >> zainteresowanie, ale w taki sposób, żeby nie myślał, że mu na nim zależy!
                    >
                    > Jeśli już tak rozmawiać, to należy dodać, że to kobiece szurnięcie wprost z męs
                    > kiego - niejedna z nas ma liczne doświadczenia, gdy mężczyzna zwinął żagle, gdy
                    > tylko dostał wyraźny sygnał, że jesteśmy zainteresowane. Gonienie króliczka je
                    > st bardziej ekscytujące.

                    Widocznie panowie nie byli zainteresowani. smile
                    Tak się zastanowiłem nad sobą, moje wszystkie sympatie (przeważająca większość) rozpoczęły ze mną jakiś głębszy kontakt najpierw dobrze się razem wysypiając, żeby w zmęczeniu nie podejmować złych decyzji. wink
                    • kasper254 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 09:44
                      1.Wydaje mi się takie niesmaczne, nieetyczne - jeszcze zanim poznało się zamiary faceta - podejrzewanie, co może chcieć na basenie. Może po prostu lubi pływac, jest niesmiały i chce zaimponować sylwetką etc.?
                      2.No, teraz Altz to stałeś się ważny. Nie będę mógł spać z zazdrości."Przeważają większość" nie odnosi się przecież do 5 czy 7, bo jakaż to "przeważająca większość - 3 czy 4? Myślę, że chodzi tu o jakieś 30, a może nawet 60. I po drugie - jaki musisz być powalający, że tak od razu - od pierwszego wejrzenia idą z Tobą do łóżka..! Nie opędzisz się od kobiet. Tri, czy czytasz to? Możesz znieść taką dominację? Zniesiesz taką impertynencję?
                      • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:18
                        kasper254 napisał:
                        > 2.No, teraz Altz to stałeś się ważny. Nie będę mógł spać z zazdrości."Przeważaj
                        > ą większość" nie odnosi się przecież do 5 czy 7, bo jakaż to "przeważająca więk
                        > szość - 3 czy 4? Myślę, że chodzi tu o jakieś 30, a może nawet 60.

                        Nie bierz tego tak do siebie. smile
                        To nie była duża liczba, ale wszystkie związki planowo były długoterminowe i takie były, trwały najkrócej 2 lata.
                        Ja się nie chwalę, chciałem tylko zauważyć, że są panie, które decydują się na kontakt na początku znajomości, szybko oceniają i podejmują decyzję, ja też tak mam, ale nie z każdą od razu śpię, panuję nad sobą i potrafię też odmawiać. smile
                    • kobieta306 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:00
                      altz napisał:
                      > Tak się zastanowiłem nad sobą, moje wszystkie sympatie (przeważająca większość)
                      > rozpoczęły ze mną jakiś głębszy kontakt najpierw dobrze się razem wysypiając,
                      > żeby w zmęczeniu nie podejmować złych decyzji. wink


                      Mam nadzieję, że chociaż w gumie się wysypiały, bo czasy teraz takie niespokojne.
                      • izak28 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:20
                        Dla mnie dziwna ta propozycja, ale nawet nie z punktu widzenia "lustrowania" tylko tego, że co to za randka? Ani pogadać, ani się poznać bardziej... Dużo do tej znajomości nie wniesie, poza własnie poznaniem dokładniejszym towaru wink
                        • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:21
                          izak28 napisała:
                          > Dla mnie dziwna ta propozycja, ale nawet nie z punktu widzenia "lustrowania" t
                          > ylko tego, że co to za randka? Ani pogadać, ani się poznać bardziej... Dużo do
                          > tej znajomości nie wniesie, poza własnie poznaniem dokładniejszym towaru wink

                          Ale jak można ładnie wspólnie pobulgotać! smile
                        • mola1971 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:29
                          Ależ dlaczego nie mieliby na tym basenie pogadać? Przecież np. takie wylegiwanie się w jacuzzi bardzo relaksuje i sprzyja pogawędkom. Poza tym, tak sobie myślę, ten basen to chyba nie będzie jedyna atrakcja tej randki. Bo ile można na basenie siedzieć? Godzinę? Dwie? Potem można iść do restauracji, po basenie człowiek głodny jak wilk jest zazwyczaj.
                          • natalia-ok6 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 11:08
                            mola1971 napisała:

                            . Poza tym, tak sobie myśl
                            > ę, ten basen to chyba nie będzie jedyna atrakcja tej randki. Bo ile można na ba
                            > senie siedzieć? Godzinę? Dwie? Potem można iść do restauracji, po basenie człow
                            > iek głodny jak wilk jest zazwyczaj

                            Pózniej powinna zaprosic pana np.do parku linowego ,wybierajac mu najwyzszą i najtrudniejsza trasę.
                            Wtedy będzie miała okazje sprawdzic jaki z niego Tarzan.
                            Oczywiscie ona zostaje na dole ,robi zdjecia i bije brawo.
                            • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 11:23
                              natalia-ok6 napisała:
                              > Pózniej powinna zaprosic pana np.do parku linowego ,wybierajac mu najwyzszą i n
                              > ajtrudniejsza trasę.
                              > Wtedy będzie miała okazje sprawdzic jaki z niego Tarzan.
                              > Oczywiscie ona zostaje na dole ,robi zdjecia i bije brawo.

                              Ja nie wiem, skąd to oburzenie? Ludzie nie lubią być oceniani? wink
                              Taka ocena jest czymś naturalnym, ja dość długo obserwuję tę drugą stronę, zanim zacznę zawracać głowę, pewno robię to bardzo dyskretnie, ale dokładnie.
                              Tak było zawsze, przychodziła swatka, obserwowała, pytała, zachwalała swój towar. big_grin
                              Nie oszukujmy się, to robią obie strony, panie również robią dokładne rozpoznanie. smile

                              Tutaj jedyną rzeczą jest to, że pan się pospieszył i był za mało subtelny. Mógł poczekać do maja i wybrać się razem na jakiś spływ, wszystko by zobaczył, co chce. Ale pan się spieszy! A jak się człowiek cieszy, to się diabeł cieszy! Nie da się drugi raz zrobić pierwszego wrażenia. smile
                              • natalia-ok6 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 11:33
                                altz napisał:
                                Ja nie wiem, skąd to oburzenie? Ludzie nie lubią być oceniani? wink
                                > Taka ocena jest czymś naturalnym, ja dość długo obserwuję tę drugą stronę, zani
                                > m zacznę zawracać głowę, pewno robię to bardzo dyskretnie, ale dokładnie.
                                > Tak było zawsze, przychodziła swatka, obserwowała, pytała, zachwalała swój towa
                                > r. big_grin
                                > Nie oszukujmy się, to robią obie strony, panie również robią dokładne rozpoznan
                                > ie. smile
                                Wybacz,zalezy co masz na mysli pisząc "dokładne rozpoznanie".Kobiety raczej nie mierzą panom centymetrem długości ani grubości.iNie zapraszaja na siłownie ,zeby sprawdzić "ile wyciska na klate" itd
                                • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 12:22
                                  natalia-ok6 napisała:
                                  > Wybacz,zalezy co masz na mysli pisząc "dokładne rozpoznanie".Kobiety raczej nie
                                  > mierzą panom centymetrem długości ani grubości.iNie zapraszaja na siłownie ,ze
                                  > by sprawdzić "ile wyciska na klate" itd
                                  Jasne, że nie mierzą, ale dokładnie obserwują.
                                  Zdarzało mi się przysłuchiwać rozmowom kobiet na temat nowo przybyłego pana. smile
                                  • natalia-ok6 Re: Drogie Panie... 08.03.13, 12:37
                                    Dobrze,ze panie obserwują ,gorzej jak pan przyjdzie na spotkanie w majtkach push-up.
                      • altz Re: Drogie Panie... 08.03.13, 10:24
                        kobieta306 napisała:
                        > Mam nadzieję, że chociaż w gumie się wysypiały, bo czasy teraz takie niespokojne.
                        W gumie się kiepsko śpi, chodzi Ci oczywiście o OP-1? wink
    • kobieta306 Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 09:37
      faktycznie , facetów mało ale kobiety szanujcie się trochę.
      Sama karnet na basen mam, spotykam różnych panów w kąpielówkach, a oni widza mnie w stroju, ale to są ludzie obcy. To kolosalna różnica. Facet, który na drugiej randce nalega na basen, nie jest wart mojego zainteresowania.
      Ale skutek jest taki, że sama gniję już któryś rok, a tymczasem panie w trakcie rozwodu brykają z nowymi ciałkami wink więc nie upieram się, że moja metoda jest jedyna słuszna.
      Podsumowując - facet od basenu to dla mnie dupek jakiś. Oczekuję czegoś lepszego.
      • anbale Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:17
        Oj tam, bez przesady z tym brakiem szacunku. Oczywiście, człowiek nie musi chodzić na randki tam, gdzie mu nie odpowiada, ale nie interpretowałabym basenu od razu jako braku poszanowania. Może to tylko jakiś spontaniczny, niezbyt mądry pomysł?
        Dla mnie brakiem szacunku byłoby, jakby facet zaproponował wspólne picie taniego wina w ciemnej bramiesmile O, albo jakby zaproponował spotkanie wieczorem w swojej budce parkingowego, bo dorabia jako nocny stróż na parkingu- autentyczna sytuacja z mojego życia. Nie skorzystałamsmile
        • ewela1_1 Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:23

          Zgadzam się z Tobą anbale smile.

          Mnie kiedys Pan chcial zaprosić do jego kabiny? (chyba tak to sie nazywa) swojego tira, bo był kierowcą owego big_grin. Rownież nie skorzystałam.
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

          "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
      • altz Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:20
        kobieta306 napisała:
        > Podsumowując - facet od basenu to dla mnie dupek jakiś. Oczekuję czegoś lepszego.
        Szukaj, szukaj, mam nadzieję, że nikt nie będzie Ciebie godny. big_grin
        • kobieta306 Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:29
          szukam, szukam ale byle szita nie biorę wink
          • altz Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:41
            kobieta306 napisała:
            > szukam, szukam ale byle szita nie biorę wink
            Nie szukaj, wokół sam szit! Jesteś wyjątkowa, jedyna i nadzwyczajna, nikt nie jest Ciebie godzien! Bądź sama i bądź dumna z tego!
            • kobieta306 Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:47

              Sporo szitu wokół, bo wartościowi zajęci. Żadna baba nie pogoni z chaty normalnego, porządnego męża.
              • altz Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:52
                kobieta306 napisała:
                > Żadna baba nie pogoni z chaty normalnego, porządnego męża.
                Święta racja!
                A każdy facet to złodziej i pijak!
                • kobieta306 Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:59
                  niezupełnie ale wielu chleje fakt. To ci pogonieni właśnie, co to się często pałętają samotnie.
              • negentropia symetria 08.03.13, 15:12
                Bądźmy sprawiedliwi, wartościowe kobiety też są zajęte. Żaden chłop nie pogoni z chałupy sensownej kobiety, nie sądzisz?

                • mayenna Re: symetria 08.03.13, 16:33
                  negentropia napisała:

                  > Bądźmy sprawiedliwi, wartościowe kobiety też są zajęte. Żaden chłop nie pogoni
                  > z chałupy sensownej kobiety, nie sądzisz?
                  >
                  Niekoniecznie. Czasem kobieta sama się z tej chałupy wynosi jak już ma dość. Moim zdaniem to nawet najczęstszy przypadek.
      • mola1971 Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:36
        Już Ty nie przesadzaj z tym brakiem szacunku suspicious
        Że niby ten brak szacunku przejawia się tym, że w kostiumie trzeba się pokazać? Toż przecież od Pati zależy ile pokaże, nie musi wskakiwać w skąpe bikini, może założyć kostium jednoczęściowy, lub tankini, a nawet burkini smile
        • anbale Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:41
          Myślę, że burkini zelektryzowało by gościa smile
        • blackglass Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:42
          Dziwne miejsce spotkania...spacer do parku czy cuś to oki... ja też bym olała taki pomysł tongue_out
        • altz Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 10:43
          mola1971 napisała:
          > może założyć kostium jednoczęściowy, lub tankini, a nawet burkini smile
          Mogą się umówić, że oboje przyjdą zakutani, ona w burce, a on niech też coś stosownego wymyśli! big_grin
        • zabelina Re: Tri ma św. rację w tym przypadku 08.03.13, 13:18
          Mój kumpel miał kiedyś strój kąpielowy po jakimś pradziadku - z długimi nogawkami i rekawami do łokcia w poprzeczne granatowo-białe paskismile Robił w nim furorę na baseniebig_grin
    • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 10:52
      Nie przekonacie mnie smile
      Zgadzam się z Tri całą sobą tym razem (aż się dziwię wink )
      • nowel1 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:04
        A ja z Tobą smile
        Też się trochę dziwię wink
        • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:06
          smile smile smile
      • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:11
        A gdyby to było zaproszenie do SPA, a nie na basen, to też byś uważała, że to brak szacunku?
        Bo problem ten sam, też się trzeba rozebrać tongue_out
        • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:15
          dochodzimy do ważnego punktu - jaki to basen? Czy pływalnia na 4 tory z lodowatą wodą? Czy park rozrywki? Czy SPA?
          Jak SPA to wchodze w to big_grin ale w szlafroczku wink

          • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:23
            Czyli jednak nie konieczność pokazania ciała w kostiumie jest problemem suspicious
            Jak basen luksusowy to OK, ale jak zwykły z zimną wodą to beee smile
            • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:30
              nie, to nie kwestia luksusu SPA, względem basenu.
              Na poważnie - nawet SPA uznałabym za wcześnie na drugiej randce, zbyt intymne.
              Grota solna - może wink


              • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:39
                Przecież teraz ludziska na pierwszej randce do łóżka idą, a dla Ciebie na drugiej za wcześnie na SPA lub basen? Starą panną jak nic zostaniesz big_grin
                • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:42
                  big_grin też tak myślę
          • anbale Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:28
            No właśnie dokładnie widać na tym przykładzie ile ludzie sobie wysyłają niewerbalnych informacji zwrotnychsmile
            Facet proponując basen być może szuka kobiety, która nie ma żadnego problemu z własną cielesnością i seksualnością. Kobieta oburzając się na taką propozycję wysyła mu sygnał "ja to się tak łatwo nie obnażę; z seksem nie zaszalejesz"
            I od razu sytuacja jest czysta, jasna i przecież o to w tym chodzismile
        • natalia-ok6 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:27
          Myślę,że nie chodzi tu o to,ze trzeba się rozebrać.
          Jeżeli "miłość" faceta ma zależeć tylko od tego jak wygląda kobieta w kostiumie kąpielowymi , czy w przyszłości będzie dumnie prężył klatę spacerując z nią po piaszczystej plaży,to współczuje.
          Co będzie jak pati przytyje 2 kg?
          • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:35
            olaboga Nati - i z Tobą przychodzi mi się zgodzić big_grin
          • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:36
            Tyle, że ja nie rozumiem skąd w ogóle wniosek, że miłość faceta ma zależeć od wyglądu kobiety? Przecież już ją widział, bo na jednej randce byli, nie widział jej nago, ale po pierwsze jeśli znajomość się rozwinie to i tak zobaczy, a po drugie kobieta ubrana od rozebranej aż tak bardzo się nie różni i jeśli spodobała mu się ubrana, to i rozebraną pewnie się nie rozczaruje.

            Mnie w tym wątku zastanawia skąd w ogóle wniosek o braku szacunku się wziął. Nie rozumiem tego. Pati prawie nic nie napisała o tej znajomości i o samym facecie. Sama informacja o tym, że zaprosił ją na drugą randkę na basen, to za mało wg mnie do wyciągania daleko idących wniosków.
            • kobieta306 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:41
              bo facet ledwo znany, raptem jedna kawka wspólna.
              • ewela1_1 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 11:53

                Ale skąd ten brak szacunku miałby się objawiać? Jeśli nalegał to tez nie wiemy jak nalegał. Moze Pati tylko tak napisała, ale chyba jej nie zmusza do tego?. Może proponuje, bo lubi spedzać czas aktywnie i to naprawdę sie nie musi jednoznacznie kojarzyć i z tym, ze dla niego ważna jest figura, bo chyba w ubraniu widac czy zgrabna, czy nie. Poza tym inaczej sie wygląda w bikini, a inaczej w stroju jednoczesciowym, bez makijażu itp. Facet moze szuka kobiety która się nie wstydzi siebie. Przecież nie zaprasza jej do łóżka. Dziwi mnie wpis Altza wyzej- do łozka na pierwszej randce tak, na basen nie- bo to zbyt intymne big_grin. Nie rozumiem facetów tongue_out


                -------------
                "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                • altz Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:10
                  ewela1_1 napisała:
                  > Dziwi mnie wpis Altza wyzej- do łozka na pierwszej randce tak, na basen nie- bo to zbyt
                  > intymne big_grin. Nie rozumiem facetów tongue_out

                  Masz rację, jest to dziwne. smile
                  Ale to nie jest tak, że się przychodzi i pani mówi, że ma wygodne łóżko i kupiła nową pościel.
                  Sytuacja się rozwija i może być zgaszone światło, ale może się nic nie odbyć i też nie będzie afery.
                  A na basenie pani staje przed panem i pyta zaniepokojona: "i jak?".
                  • ewela1_1 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:15
                    A Pan nie zakłopotany? smile Strasznie pewny siebie musi być smile
                    -------------
                    "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                    "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                  • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:18
                    altz napisał:
                    > A na basenie pani staje przed panem i pyta zaniepokojona: "i jak?".

                    Jeśli pani ma lat 15, to rzeczywiście może zaniepokojona stanąć i zapytać "i jak?", ale jeśli jest starsza to nie zadaje głupich pytań, tylko wskakuje do basenu i zajmuje się relaksem smile
                    • altz Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:21
                      mola1971 napisała:
                      > Jeśli pani ma lat 15, to rzeczywiście może zaniepokojona stanąć i zapytać "i ja
                      > k?", ale jeśli jest starsza to nie zadaje głupich pytań, tylko wskakuje do base
                      > nu i zajmuje się relaksem smile

                      Jest to jakieś rozwiązanie kłopotliwej sytuacji. Na słowo basen, mam od razu skojarzenia z Jasiem Fasolą, bardzo mocna wizja, dlatego trudno mi wyobrazić sobie coś innego. big_grin
                      • ewela1_1 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:55
                        Jaś Fasola na basenie wymiata smile

                        -------------
                        "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                        "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                      • mola1971 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 13:07
                        No to może zmienię Twoje wyobrażenie na temat basenu wink
                        Obejrzyj sobie galerię na tej stronie. Koniecznie zobacz też zdjęcia zrobione zimą.
                        • natalia-ok6 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 13:15
                          Już moje zdanie zmieniłas ,na basenową randkę wybieram aqua aerobic.
            • tricolour Nie rozumiesz skąd brak szacunku? 08.03.13, 11:43
              Ano stąd, że gość zaprosił Pati w takie miejsce, że ona czuje sie zakłopotana. Normalny facet raczej myśli i dba o swoją kobietę i nie kłopocze jej nieodpartą chęcią pływania.
              • mola1971 Re: Nie rozumiesz skąd brak szacunku? 08.03.13, 11:54
                No ale jeśli ona mu nie powie, że czuje się tą propozycją zakłopotana, to on o tym nie będzie wiedział. Prosta sprawa, wystarczy powiedzieć. Natomiast jeśli mimo tego, że mu powie, nadal będzie na basen nalegał, to wtedy rzeczywiści dupkiem się okaże.
                Jednak na razie, póki co, Pati nawet słowem nie pisnęła na temat tego, czy o swoim zakłopotaniu mówiła, lub w jakiś sposób dała do zrozumienia, że pomysł z basenem jej się nie podoba.
                • yoma Re: Nie rozumiesz skąd brak szacunku? 08.03.13, 12:05
                  A gdzie jest w ogóle Pati, nie utopiła nam się?
                • tricolour I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:05
                  ... znaczy pogrzebany: że tępak-troglodyta NALEGA na basen, a Pati ma mu łuszczyć, że jest zakłopotana.

                  Napiszę jeszcze raz: normalny facet około czterdziestki miał blisko pół wieku własnego życia i wiele wieków życia przodków, by wiedzieć (WIEDZIEĆ!!!) kiedy kobieta może być zakłopotana.

                  Ale oczywiście każda ma prawo wiązać się (choćby próbować) z debilem, któremu trzeba elementarne sprawy (nie, nie chodzi basen; chodzi o standard) łopatą do pustego łba.
                  • mola1971 Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:15
                    Tri, a skąd wiesz ile ten facet ma lat?

                    Natomiast co do zakłopotania, to Pati wprawdzie w pierwszym poście napisała, że on nalega, ale kilka postów dalej stwierdziła, że lubi basen. O zakłopotaniu nic nie napisała, natomiast wspomniała o tym, że "opcja zlustrowania pana" jej się podoba.
                    Zatem to zakłopotanie to chyba wytwór Twojej wyobraźni, a nie fakty smile
                    • mola1971 Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:24
                      Dodam coś jeszcze, skoro już przy manierach panów w okolicach 40-tki jesteśmy...
                      Dziś jest Dzień Kobiet, a jakoś żaden z panów forumowych nie złożył swoim forumowym koleżankom życzeń z okazji ich święta.
                      Wg mnie to duuuużo gorsze faux pas, niż zaproszenie na drugą randkę na basen tongue_out
                      • altz Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:30
                        mola1971 napisała:
                        > Dodam coś jeszcze, skoro już przy manierach panów w okolicach 40-tki jesteśmy...
                        > Dziś jest Dzień Kobiet, a jakoś żaden z panów forumowych nie złożył swoim forum
                        > owym koleżankom życzeń z okazji ich święta.
                        > Wg mnie to duuuużo gorsze faux pas, niż zaproszenie na drugą randkę na basen tongue_out

                        Składać życzenia feministce, specjalistce od tarota? Co to, to nie! wink
                        Tu jest wojna płci a kobiety są tą silniejszą stroną. smile
                        • mola1971 Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:35
                          Matko droga! A kto jest tą specjalistką od tarota??? shock

                          P.S.
                          W czasie świąt wojny wszelakie się zawiesza tongue_out
                          • altz Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 21:56
                            mola1971 napisała:
                            > Matko droga! A kto jest tą specjalistką od tarota??? shock
                            A nie Ty? surprised Jeśli nie tarot, to coś podobnie dziwnego, zapamiętałem wrażenie.
                            A feministki mają na sztandarach równouprawnienie kobiet(sic!), czyli mają w nosie równouprawnienie płci, a chcą zdominować mężczyzn.
                            Jakoś nie chcą wprowadzenia parytetów w sądach rodzinnych, bo już je zdominowały.
                            Nie chcą w szkołach i wśród lekarzy rodzinnych z tego samego powodu, nie chcą w opiece nad dziećmi. Jak jest wygodnie, tak się robi.
                            Jakoś mnie ten temat denerwuje dzisiaj, już się jakaś baba wa radiu odezwała za "uczciwą dyskryminacją" mężczyzn w celu wyrównania szans.

                            > W czasie świąt wojny wszelakie się zawiesza tongue_out
                            Wiedźmy na Łysą Górę! tongue_out

                            Już więcej nie piszę na ten temat, szkoda psuć tak piękny wątek z błękitną wodą i czepkiem z motywem kwiatowym.
                            • mola1971 Re: I tu jest pies utopiony... 08.03.13, 22:02
                              Z kimś mnie pomyliłeś, ja od tarota i w ogóle od wszelkiej magii trzymam się z daleka smile
                              No, czasem jak się bardzo nudzę to se pasjansa, tudzież mahjonga układam wink

                              Co do feminizmu, to temat rzeka. Feminizm ma wiele nurtów, jedne mądrzejsze, inne głupsze.
                          • roserot Re: I tu jest pies utopiony... 11.03.13, 21:42
                            Wracając do zapytania: czy druga randka to ma być na tym basenie, czy może ww plenerze w bieliźnie.
                            Chłopak widać nie chce się intelektualizować, tylko wiedzieć, czy stanie mu w obecności rzeczonej.
                            Czyli mamy tu tyko nastawienie na fajn w igraszki tylko na ciele i twój emploi średnio go interesuje.
                            Czy zgodzić się na taką obświeckę własnego ciała. Jawohl, jesli tylko o igraszki na sprzęcie chodzi.Gdy jednak oczekujemy czegoś więcej niż tarcia między różnopłciowymi organami, to najlepiej pójść na ten basen samej, a wtedy po za ślicznym wypracowanym mięskiem, za którymś razem, spotka się coś więcej niż ok. 100kg mięsa.
            • altz Re: Randka na basenie? 08.03.13, 12:18
              mola1971 napisała:
              > kobieta ubrana od rozebranej aż tak bardzo się nie różni i jeśli spodobał
              > a mu się ubrana, to i rozebraną pewnie się nie rozczaruje.
              Oj, potrafi się różnić. Mężczyzna baniaka nie ukryje, jeśli już go ma, a kobieta potrafi ukryć to i owo.
              Być może pan się nie rozczaruje, jeśli mu się spodobała wcześniej, nie oszukujmy się, większość ludzi nie jest pięknych, jest przeciętnych i raczej nikt nie oczekuje wodotrysków po zdjęciu odzieży, oprócz nastolatków. wink

              My tu teoretyzujemy, a to przecież trzeba sprawdzić!
              Umówimy się z Pati na basenie, Pati się przebierze w strój bikini, a mocna grupa z forum oceni. wink
              • kasper254 Re: Randka na basenie? 08.03.13, 13:01
                Żartowałem, Altz. Równy z Ciebie gość i dobrze Ci życzę.
                • altz Re: Randka na basenie? 08.03.13, 13:11
                  kasper254 napisał:
                  > Żartowałem, Altz. Równy z Ciebie gość i dobrze Ci życzę

                  A ja się nie gniewam, wyjaśniam, bo faktycznie może to być różnie odbierane.
                  Też Ci dobrze życzę, jak przeważającej większości na tym forum, resztę bym wysłał samotnie do klasztoru. smile Tylko czym mnisi zawinili? wink
                  • kalpa po co deminizujecie? 08.03.13, 22:34
                    Nie rozumiem w sumie czemu tak źle odbieracie propozycje basenu?
                    Dla mnie basen to frajda smile
                    Na swojej basenowej randce- czwartej, bo pierwsze dwie spędziliśmy biegając i spacerując po ścieżce zdrowia, trzecią na siłowni- ścigaliśmy się, kto pierwszy dotknie słupka. I to było sympatyczne, jak najbardziej zdrowe i wcale nie namolne seksualnie. Relaksowaliśmy się w saunie i w jakuzzi odziani stosownie. Gadało nam sie super. I jakoś nie czułam się zakłopotana czy taksowana jak towar. Bez przesady. Może dlatego, że żadne z nas nie miało cisnienia na cokolwiek wiecej niz fajne spędzanie czasu smile
                    • mola1971 Re: po co deminizujecie? 08.03.13, 22:45
                      kalpa napisała:
                      Może dlatego, że żadne z nas nie miało cisnienia na cokolwiek wie
                      > cej niz fajne spędzanie czasu smile

                      I to jest clou smile
                      Nieważne - basen, restauracja, teatr, kino, kort tenisowy, klasztor czy kościół. Grunt by ciśnienia nie było i by obojgu spędzanie czasu ze sobą, w taki a nie inny sposób, sprawiało frajdę.
                    • tricolour A rozpytywałaś na forum... 08.03.13, 22:52
                      ... co z tymi zaproszeniami na sauny i ścieżki zdrowia zrobić?
                      • mola1971 Re: A rozpytywałaś na forum... 08.03.13, 22:56
                        Tri, Ty kompletnie nie znasz się na kobietach uncertain
                        Kobiety rzadko pytają po to, by otrzymać konkretną radę, raczej chcą się wygadać i dowiedzieć co inne kobiety na dany temat myślą, a i tak robią jak chcą smile

                        Jak znam życie, to Pati se czyta co my se tu piszemy i wnioski dla siebie wyciąga, a z panem od basen umówi się, lub nie, niezależnie od tego co na forum przeczyta tongue_out
                        • tricolour Nie mam takich ambicji... 08.03.13, 23:03
                          ... by się znać na kobietach.

                          I jednocześnie zaproszenie na basen uważam za zakłopotanie.
                          • mola1971 Re: Nie mam takich ambicji... 08.03.13, 23:08
                            No i problem polega na tym, że Ty uważasz zaproszenie na basen za zakłopotanie i swoje własne zakłopotanie przenosisz na innych. A dla mnie nie byłoby w tym nic kłopotliwego, bo uwielbiam taplać się w wodzie. A że wiąże się to z pokazaniem ciała w kostiumie kąpielowym? Dla mnie nie stanowi to problemu, większe, komletnie niezwiązane z cielesnością, problemy miewam wink

                            Ludzie różne som tongue_out
                            • kalpa Re: Nie mam takich ambicji... 09.03.13, 00:52
                              Myślę, że kazdy musi sam sobie odpowiedzieć, czy ma ochotę na konkretną propozycję, czy nie i jak się z tym czuje. I tu też trzeba zdać się na intuicję ... i zdrowy rozsadek.
                              Z nowo poznanym "przyjacielem" nie wybrałabym się w miejsce z założenia odosobnione, bo... nie wiadomo kto zacz, jak się zachowa.
                              Zakłopotana poczułabym się gdyby zaprosił mnie od razu do grupy przyjaciół, bo chyba trudno byłoby mi sie jednoznacznie określić względem niego etc. Podobnie z zaproszeniem do siebie. Albo gdyby koniecznie chciał mnie odwiedzić w domu.
                            • tricolour A to jest jakiś problem w ogóle? 09.03.13, 07:21
                              Pati założyła watek i chciała się podzielić dylematem. Więc piszę o tym jej zakłopotaniu, które skłoniło ją do założenia wątku.

                              Ty zaś uważasz, że nie byłoby w tym nic kłopotliwego i bronisz chęci pójścia na basen jak niepodległości. Moim zdaniem Ty masz problem, że tak obstajesz w tej chęci wyjścia z kimś na ten basen.

                              tongue_out
                              • kalpa Re: A to jest jakiś problem w ogóle? 09.03.13, 09:57
                                Nie mam problemu Tri i nie bronię basenu jak niepodległości smile
                                Wątek Pati rozwinął dyskusję i wyraziłam swoje zdanie odnośnie kilku poruszonych kwestii smile



                                Taniec i wiatr to moje żywioły!
                                • joannapa Re: A to jest jakiś problem w ogóle? 10.03.13, 14:56
                                  i przez Was, gdy byłam dizs na basenie (niestety nie była to randka), to nie mogłam w spokoju pływac jak przede mną obcy chłop płynął
                                  ot pobudzona wyobraźnia smile
    • wawrzanka Re: Randka na basenie? 10.03.13, 18:46
      pati790 napisała:

      > Umowilam sie na kawę, druga randka to basen.

      No i co, jak wypadł występ w strojach kąpielowych? Mam nadzieję, że sobie zdrowo popływaliście, nastrój się poprawił i nie opuszczasz naszego pięknego kraju? wink
      • jeriomina Re: Randka na basenie? 12.03.13, 10:16
        Ja też jestem ciekawa smile
        • luciva Re: Randka na basenie? 12.03.13, 13:42
          Ja sobie bardzo ceniłam randki na basenie, fajne spędzenie czasu, a już sauna to w ogóle - super!!
          Ale fakt, druga randka daje do myslenia.
          Dla mnie ważna kwestia - czy znaliście się wcześniej, jako koledzy, znajomi i któregoś dnia umówiliście się na kawę, która była pierwszą randką? Czy też pierwsza randka była jednocześnie randką w ciemno, bo npo poznaliście się na portalu randkowym?
          Jesli to drugie, to faktycznie basen intrygujący i być może facet chce faktycznie ocenić figurę/ciało/chęc do aktywności/umiejętności/itd.
          Jesli to pierwsze to moim zdaniem jeden z wielu pomysłów i fajnie (może wie, że lubisz basen i chce sprawić Ci przyjemność).
          Pati, napisz czy była ta randka i jak było, bo nas tu ciekwość zje! wink big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja