zona_do_wymiany
28.03.13, 13:38
W piątek zostawił mnie mąż.
Wróciłam z pracy wcześniej, bo mialam szkolenie i zastałam go z walizkami pod pachą. Powiedział, że odchodzi do innej kobiety, która jest piękna, mądra i jest przeciwieństwem mnie. Tak mnie to zdenerwowało, że pobiegłam do łazienki zwymiotować. Zanim się ogarnęłam minęło trochę czasu i kiedy do niego wyszłam już go nie było.
Przepłakałam cały piątek, całą sobotę i całą niedzielę. Czułam się tak źle, że z tego wszystkiego wymiotowałam. Może to i dobrze, bo dzięki temu oszukałam córkę, że mam zatrucie.
Nie wiem co mam teraz robić. Jestem przerażona. Córka pyta gdzie jest tata i chce z nim porozmawiać. Nie wiem co mam jej powiedzieć. Mąż od piątku się nie odzywa. Całkowita cisza. Kasia ma 7 lat i niestety widzę po jej zachowaniu, że wie że coś jest nie tak –bo ,,tata przecież zawsze do niej dzwoni jak wyjeżdża”. Poza tym ze mną jest bardzo źle więc pomimo, że staram się to jakoś zamaskować nie wiem czy daję radę.
Jutro mam jechać do rodziców na święta. Tydzień temu – na dzień przed tym jak mnie mąz zostawił wspólnie z nim uzgodniłam, że święta spędzamy u moich rodziców. Oczywiście nic im nie powiedziałam, bo się tego wszystkiego tak strasznie wstydzę… Nie wiem co mam teraz robić. Czy jechać do rodziców, czy zostać z córką w domu? Nie wiem jak mam jej to powiedzieć, ze tata już z nami nie będzie mieszkał. Ja nie jestem jeszcze na to gotowa, bo kiedy tylko wyobrażam sobie, ze jej to mówię jest mi niedobrze i zaczynam mieć łzy w oczach. Dodatkowo nie wiem co robić z mężem – mam do niego zadzwonić i zapytać czy w ogole jeszcze pamięta że ma dziecko?