negali 17.04.13, 11:40 12 kwietnia się rozwiodłam. 45 minut. Bez orzekania o winie i z Porozumieniem Wychowawczym. Były zgodził się z pozwem. Sąd przesłuchał świadka na okoliczność małoletniego dziecka. Wolność smakuje znakomicie Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
monika3411 Re: Udało się! 17.04.13, 13:07 Gratuluję. Ja miałam mieć sprawę wczoraj - przedwczoraj została odroczona z powodu choroby sędziego Nie mam pojęcia kiedy następna Wszystkiego spokojnego życzę Odpowiedz Link
inna_nowa_ja Re: Udało się! 17.04.13, 13:10 gratuluję, i trochę zazdroszczę ja niestety jak się okazuje jeszcze jakiś czas pobędę mężatką. Odpowiedz Link
logicman Re: Udało się! 17.04.13, 13:46 Gratuluję A jak wygląda kwestia podziału majątku? Masz to już załatwione, czy odłożone na zaś? Pytam nie bez kozery - nie chce mącić Twej radości ale rozwód bez orzekania o winie to formalność (mój trwał ok. 25 minut), najwięcej zachodu jednak zajmuje pozamykanie tych wszystkich zależności finansowych, które się ciągną za Wami. Odpowiedz Link
fata-m-organa Re: Udało się! 17.04.13, 15:06 Droga NEGALI - zwróć uwage KONIECZNIE na jedna rzecz. Tez rozwiodlam sie bez orzekania i z planem wychowawczym. Jednak sad nie uwzglednil naszych ustalen odnosnie kontaktow w wyroku. W tym punkcie wyroku mam zapis, sąd nie orzeka o kontaktach. Niestety dostrzegłam to dopiero kiedy odbierałam wyrok a na slai sądowej średnio cos do mnie docieralo. Masz 2 tygonie na odwołanie się od wyroku od jego ogłoszenia. uważam, że kontakty to bardzo istotny punkt. ja miałam to bardzo szczegółowo rozpisane w planie jednak uważam, że powinno to być w wyroku. Sądy maja obowiązek przepisac z planu wychowawczego ustalone przez Was kontakty do wyroku jednak niektórzy sędziowie tego nie robią. Moje odwołanie wpłynęło po terminie w zwiazku z tym żeby mieć ustanowione kontakty przez sąd muszę założyć nową sprawę... dlatego przestrzegam - sprawdź to zanim wyrok sie uprawomocni. Odpowiedz Link
joannapa Re: Udało się! 17.04.13, 20:03 podczepiam się do pytania o podział majątku - bo ja chcę to załatwic na sprawie rozwodowej Odpowiedz Link
fata-m-organa Re: Udało się! 17.04.13, 20:10 Rozwiodłam się jedną sprawą przy dwójce dzieci. Zrobiliśmy podział majątku na zasadzie ugody podpisanej zgodnie przed sadem. Wcześniej ex zrobiła darowiznę samochodu na mnie, kiedy byliśmy jeszcze małżeństwem żeby nie płacić podatków jak już nim nie będziemy. Wszystko zależy od tego czy się potraficie dogadać i czy w tej kwestii jest zgoda obu stron. mnie sie udało wszystko przygotować. Ponieważ nie orzekałam winy a miałam wszelkie powody i dowody żeby to zrobić więc ex zgodnie wszystko podpisał. Odpowiedz Link
negali Re: Udało się! 18.04.13, 08:42 Drodzy, Podział majątku zostawiam na później, bo obecnie nie bylibyśmy w stanie się dogadać (tzn ex miał z tym problem). Wiem, że czeka mnie albo sprawa sądowa albo przed umowa notariuszem (tak?). Co do kontaktów, to wystarczy mi to co w Planie Wych. Odpowiedz Link
logicman Re: Udało się! 18.04.13, 10:49 negali napisała: > Wiem, że czeka mnie albo sprawa sądowa albo przed umowa notariuszem (tak?). Jeśli do podziału jest nieruchomość to tak. Jeśli tylko dzielone są ruchomości to wystarczy umowa zwykła w formie pisemnej. Odpowiedz Link
tornado27 Re: Udało się! 18.04.13, 10:54 niekoniecznie my mamy do podziału nieruchomośc i wystarczy umowa notarialna (tylko akurat w naszym przypadku jedno spłaca drugie, a to drugie zrzeka sie praw do nieruchomości) Odpowiedz Link
logicman Re: Udało się! 18.04.13, 11:07 Hehe, a już zacząłem rozbiór logiczny mojej wypowiedzi pod kątem analizy co napisałem niezrozumiale. Pozdr., Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Udało się! 18.04.13, 09:19 Współczuję, ale fakt , są gorsze porażki na świecie. Odpowiedz Link
kasper254 Re: Udało się! 18.04.13, 10:10 Gdybyś mogła, opowiedz lub chociaż przedstaw w paru zdaniach, jak ta wolność wygląda/smakuje/czaruje? Byłbym bardo wdzięczny. Może zmienimy słowa Sartre,a, który pisał, że Francuzi byli najbardziej wolni w okupację lub - co możliwe - dostosujemy je do drugiego krańca: największa wolność w stanie kapłańskim i celibacie... Pomożesz mi? Odpowiedz Link
nowel1 Re: Udało się! 18.04.13, 13:32 Dałbyś już spokój, kasper... Rozumiem, że dla Ciebie rozwód jest porównywalny z okupacją, a życie w pojedynkę jest bezwartościowe, ale uwierz mi - nie wszyscy tak mają. Jeśli życie z drugim człowiekiem sprawia ból i ludzie będący ze sobą w związku nieustannie się ranią, to rozstanie może być najlepszym z możliwych rozwiązaniem - tak też bywa. Cierpienie nie nadaje życiu ludzkiemu wartości, a bywa, że ją odbiera. Odpowiedz Link
kasper254 Re: Udało się! 18.04.13, 14:25 1.Fajna z Ciebie babka, nowel1 i miłe to przekomarzanie, ale gdzie bym tam porównywał rozwód z okupacją. 2.Lubię się uczyć nowych rzeczy/spojrzeń/kontekstów. Popatrz, ile zyskałabyś na swojej wolności, indywidualności, samej egzystencji, gdybyś zderzyła je z nowymi obszarami wolności innych. I znowu Sartre: "inni to my". Poczwórnie wolna dzielisz wolność z potrójną wolnością pacjenta. Szaleństwo. 3.Pomijając już powyższe - może będę wolniejszy (nie mylić z szybkością), gdy ktoś mi da nowe obszary wolności i np. dzisiaj będę lepiej spał. Nie mowię już o tym, gdy te nowe obszary - ba, bieguny wolności - zabiją głód dzieciaka do wolności. Jakież nowe emocje! Odpowiedz Link
nowel1 Re: Udało się! 18.04.13, 15:15 Nowe obszary wolności możesz dać sobie wyłącznie Ty sam. A to, że granice naszej wolności są wytyczone również przez wolność innych - toż to truizm. A nowe rzeczy, spojrzenia, konteksty? Też lubię je poznawać; internet jest pod tym względem absolutnie nieoceniony Odpowiedz Link
sitniczek Re: Udało się! 22.04.13, 09:27 Super! Ja się rozwodzę od 3! lat! A to świadek, a to mediacje, a to podwójne badania w RODK... 15 minut na sali sądowej.... i do domu. Odpowiedz Link