kristina34 26.05.13, 00:54 Czy jest tu ktoś kto nie wnosił pozwu tylko druga strona? Bo jak tak czytam to tylko piszą wnoszący. Takie odnoszę wrażenie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mayenna Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 08:29 A co to za różnica, kto wniósł pozew? Odpowiedz Link
looknij Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 09:43 mayenna napisała: > A co to za różnica, kto wniósł pozew? Jak dla mnie zasadnicza moze nie jesli idzie o formalnosc ale w dochodzeniu do siebie po rozwodzie a jakby co to nie wnosilem i nie chcialem ale gdy wysluchalem ex zgodzilem sie na wszystko Odpowiedz Link
kristina34 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 14:16 No właśnie o to mi chodziło. W większości czytam posty samych zadowolonych z faktu iż pozbywają się "balastu". Interesuje mnie druga strona medalu. Jak to odczuwa, jakie towarzyszą temu emocje. Niech się wypowiedzą porzuceni. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 14:28 Ja też nie wnosiłam, ale to nie ma nic do rzeczy. Pewnie ci Którzy wnosili byli już w innym miejscu. Porzuceni, zdradzeni z czasem się podnoszą A Odpowiedz Link
katenowak Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 14:28 porzuceni? jeszcze nie wniosłam pozwu ale to zrobie i porzucony to nie będzie mój mąż tylko ja dobrych pare lat temu kiedy powiedział że mnie nie kocha, że nie chce mu się starać, walczyć i rozmawiać ze mną porzuceni?.... dlatego złoże pozew bo to ja jestem porzucona Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 14:31 Za bardzo upraszczasz. Rozwód to trudna droga i dojmujace poczucie porażki dla wiekszosci myślacych i czujacych ludzi, niezaleznie od tego, kto wniosl pozew. Co do mnie - wnioslam pozew, ale po kilku miesiącach wycofalam go, bo postanowiliśmy "dac sobie jeszcze jedna szanse". Te szanse moj były maz uznal za okazje do tworzenia kolejnego zwiazku emocjonalnego z inna kobietą, wiec odeszlam - oczywiście kobieta nie byla jedynym powodem. Po pol roku od mojego odejscia maż mial kolejna towarzyszkę i sam wniosl pozew, ja oczywiscie nie oponowalam. Nie wiem zatem, kto "pozbył si ę balastu", bo nigdy w ten sposob na rzecz nie patrzyłam. Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 15:08 Kobiety lubią zmieniać, zasłonki co dwa lata, meble co pięć, kolor ściany, kafelki,..., męża. Mężczyźni przyzwyczają się i nie chcą zmian. W większości sytuacji panie wnoszą o rozwód, takie są również odpowiedzi na tym forum. Po rozwodzie zadaje się pytanie panom: Jak sobie radzicie? Jeśli odpowiedzi są szczere, to zazwyczaj jest jedna odpowiedź: Nie radzimy sobie. Co dziwne, kobiety starają się o rozwód, chcą coś zmienić, ale w zasadzie niewiele zmieniają rozwodem, mężczyźni zazwyczaj tracą rodzinę, często pracę, więc zmiany są olbrzymie, chociaż tych zmian nie chcą. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 15:31 Altz trochę więcej optymizmu, lato idzie Rozwód może być i dla kobiet i dla mężczyzn początkiem czegoś innego. A www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo Odpowiedz Link
bez_przekazu Re: Kto nie wnosił pozwu? 28.05.13, 20:54 warunkiem jest jedynie mlody wiek. blue_ania37 napisała: > > Rozwód może być i dla kobiet i dla mężczyzn początkiem czegoś innego. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 18:10 altz napisał: > Kobiety lubią zmieniać, zasłonki co dwa lata, meble co pięć, kolor ściany, kafe > lki,..., męża. To taki zarcik? Czy tez kompletnie zwichrowane postrzeganie rzeczywistosci? Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 18:20 nowel1 napisała: > altz napisał: > > Kobiety lubią zmieniać, zasłonki co dwa lata, meble co pięć, kolor ściany, kafelki,..., męża. > To taki zarcik? Czy tez kompletnie zwichrowane postrzeganie rzeczywistosci? Żeby uważać, że coś jest zwichrowane, trzeba dać na to dowód. Możesz domagać się ode mnie dowodu albo dać swoją hipotezę i ją udowodnić. To są moje obserwacje, nie zrobiłem żadnych badań, więc nie kogę tego udowodnić. To jest mój subiektywny pogląd, taka wstępna hipoteza. Znam wiele przypadków tego, że kobiety się szybko nudzą. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 18:30 Moja hipoteza jest prosta: ludziom coraz latwiej przychodzi rozwiazywanie niesatysfakcjonujacych zwiazkow, bo kobiety przestały byc ekonomicznie w pelni zalezne od mezczyzn, a socjologicznie skonczyl sie ostracyzm dotyczacy rozwodek i rozwodnikow. Oczywiscie to zjawisko ma zarowno dobre, jak i zle strony. Tyle. W skrocie. Bez pietnowania jednej z plci. Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:00 nowel1 napisała: > Moja hipoteza jest prosta: ludziom coraz latwiej przychodzi rozwiazywanie niesa > tysfakcjonujacych zwiazkow, bo kobiety przestały byc ekonomicznie w pelni zalez > ne od mezczyzn, a socjologicznie skonczyl sie ostracyzm dotyczacy rozwodek i ro > zwodnikow. To dlaczego mężczyźni nie rozwodzą się chętniej i nie utrzymuje się liczebna równowaga? czyżby mężczyźni zrobili się w pełni ekonomicznie zależni od kobiet? A co do kobiecej ochoty na zmiany, ja to zauważyłem. Ciekawe, co inni forumowicze o tym sądzą i czy jestem w tym odosobniony? Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:24 Na tem temat bylo juz wiele dyskusji, takze na tym forum. Konkluzja zasadniczo zawsze taka sama: mezczyxni tkwia w układzie, miewają alternatywne zwiazki, ale nie jest im wygodnie nawet źle funkcjonujące małżenstwo przerywac. Kobiety źle znoszą zdrady i zaniedbywanie i dlatego wnosza o rozwód statystycznie czesciej: nie jest to przyczyna rozpadu, a niejako "zalegalizowanie" istniejacej sytuacji. Rozumiem, ze Ty tej interpretacji nigdy nie czytales i/lub nie przyjmujesz jej do wiadomosci. Moj ex-maż czuł sie w małzenstwie nieszczesliwy, szukał spelnienia na zewnatrz. Trwalo to wiele lat. To ja pierwsza wniosłam o rozwód i to ja w końcu odeszłam, ale absolutnie nie czuje sie winna rozpadu małzenstwa (co oczywiscie nie znaczy, ze nie jestem współodpowiedzialna za to, jak sie potoczylo). A zmiany? Boze, jak Ty uwielbiasz szufladkowanie.... jedni ludzie lubia zmiany bardziej, inni mniej. Ja lubię miec często nowe buty, a moj były mąż zmieniał samochody co pół roku. Czy cos z tego wynika? Moim zdaniem, zupelnie nic. Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:28 nowel1 napisała: > Na tem temat bylo juz wiele dyskusji, takze na tym forum. > Konkluzja zasadniczo zawsze taka sama: mezczyxni tkwia w układzie, miewają alte > rnatywne zwiazki, ale nie jest im wygodnie nawet źle funkcjonujące małżenstwo p > rzerywac. Czyli nie chcą zmieniać. > Kobiety źle znoszą zdrady i zaniedbywanie i dlatego wnosza o rozwód statystyczn > ie czesciej: nie jest to przyczyna rozpadu, a niejako "zalegalizowanie" istniej > acej sytuacji. Kobiety zdradzają, zaniedbują, wymyślają zaniedbywanie, więc konsekwentnie się rozwodzą częściej. > Rozumiem, ze Ty tej interpretacji nigdy nie czytales i/lub nie przyjmujesz jej > do wiadomosci. Czytałem takie hipotezy, ale to jest powierzchowne traktowanie tematu. Interesują mnie praprzyczyny. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:39 altz napisał: > Czyli nie chcą zmieniać. Już zmienili. na przyklad przez alternatywne związki. Nie chca jedynie byc konsekwentni i przyznac, co sie stalo. Wygodniej jest wiesć podwójne zycie i zżymac sie na kobiete, która ma dosć falszu. ( to tylko przykład). > > > Czytałem takie hipotezy, ale to jest powierzchowne traktowanie tematu. Interesu > ją mnie praprzyczyny. Chetnie przeczytam, jakie Twoim zdaniem sa "praprzyczyny". Pominmy tylko, na litość, "kobiety lubia zmiany". Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 20:02 nowel1 napisała: > Już zmienili. na przyklad przez alternatywne związki. Nie chca jedynie byc kons > ekwentni i przyznac, co sie stalo. Wygodniej jest wiesć podwójne zycie i zżymac > sie na kobiete, która ma dosć falszu. ( to tylko przykład). Weź mnie nie rozśmieszaj. Były takie badania, kto kogo zdradza. Według zebranych danych, wynikałoby, że panowie zdradzają swoje żony z innymi panami, tak się liczby nie zgadzały. Po powtórnej analizie wynikło, że panie lepiej się maskują i częściej kłamią na ten temat i nie ujawniają się, nawet w badaniach anonimowych. Lata oszukiwania czynią mistrza! Ten argument z życiem równoległym odpada. > Chetnie przeczytam, jakie Twoim zdaniem sa "praprzyczyny". Pominmy tylko, na li > tość, "kobiety lubia zmiany". Czemu nie? To jest dobry argument. Znam baaardzo dużo takich pań i bardzo niewielu panów chcących ciągle zmieniać. Nawet znam przypadek, gdy pani zadłużyła tak mieszkanie, że nie udało się go uratować. Wszystko po to, żeby mieć co dwa lata mieć nowe wyposażenie i remont. To może jakaś taka odmiana choroby genetycznej, takie kobiece ADHD? Jak nie walą pioruny, mąż nie bije, dziecko nie choruje i jest spokojnie, to pani się źle czuje i musi coś zmajstrować? Pewno sama znasz takie panie, którym partnerzy serwują wątpliwe atrakcje i ciągłe napięcie, a za nic nie chcą się rozstać? Ja znam. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 20:20 Znam takie panie. Znam takich panów. Znam swoja wlasną historię. Nie cierpię szufladkowania i stereotypów. Zarówno tych "mezczyźni to świnie", jak i tych, ktore Ty serwujesz. Ludzie sa różni, dobrzy, źli, najczesciej troche tacy a troche tacy, i za cholere nie jest to sprzeżone z plcią, jak Ty byś chciał. Rozklada się dość przypadkowo i rownomiernie. Odpowiedz Link
altz Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 21:22 nowel1 napisała: > Ludzie sa różni, dobrzy, źli, najczesciej troche tacy a troche tacy, i za chole > re nie jest to sprzeżone z plcią, jak Ty byś chciał. Rozklada się dość przypadk > owo i rownomiernie. Uważam, że kobiety są motorem postępu, bo generują potrzeby. Gdyby nie było kobiet, może powstałaby lodówka, ale byłaby mniejsza i miała dwoje drzwi, żeby się całe piwo na drzwiach zmieściło. Chodzilibyśmy w papierowych ubraniach, żeby nie prać. Odpowiedz Link
nowel1 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 21:29 Nie rozumiem Twojego sposobu argumentowania. Trudno w ten sposob dyskutowac. EOT. Odpowiedz Link
kristina34 Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 18:56 W takim razie mój jeszcze mąż to jakiś wyjątek bo twierdzi że sam sobie bardzo dobrze radzi. To on wniósł pozew to jemu zachciało się zmian, ja bym go za nic na świecie nie zamieniła. Bo mimo tego na dal go kocham i nie wyobrażam sobie że go może nie być. Tak że ja nie należę do żon które zmieniają mężów. Dobra koniec użalania się nad sobą. Odpowiedz Link
mayenna Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:24 kristina34 napisała: To on wniósł pozew to jemu zachciało się zmian, ja bym go za n > ic na świecie nie zamieniła. Bo mimo tego na dal go kocham i nie wyobrażam sobi > e że go może nie być. Jak powiesz o tym w sądzie to może on sie zastanowi nad waszym małżeństwem. Na pewno nie dostanie rozwodu na pierwszej rozprawie. Odpowiedz Link
looknij Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:51 mayenna napisała: > Jak powiesz o tym w sądzie to może on sie zastanowi nad waszym małżeństwem. Na > pewno nie dostanie rozwodu na pierwszej rozprawie. Tylko po co? wierzysz ze pogodza sie na sali sadowej? Pewnie ze mozna rozwodzic sie latami ale chyba lepiej pozwolic odejsc osobie ktora nie chce byc z toba Lepiej ocalic chociaz mala czastke tego co dobre niz isc na wojne wojne ktora i tak prowadzi do przegranej a przegraja wszyscy lacznie z dziecmi Odpowiedz Link
mayenna Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 21:39 looknij napisał: > Tylko po co? > wierzysz ze pogodza sie na sali sadowej? Pytanie chyba nie powinno byc do mnie a do autorki wątku. Nie ma znaczenia w co ja wierzę. Przedstawiłam po prostu co się stanie jak autorka powie przed sądem prawde o swoich odczuciach na temat rozwodu. A ty wiesz co się u niej stanie? Jaką reakcję spowoduje jej szczerość? > Pewnie ze mozna rozwodzic sie latami ale chyba lepiej pozwolic odejsc osobie kt > ora nie chce byc z toba Lepiej ocalic chociaz mala czastke tego co dobre niz is > c na wojne wojne ktora i tak prowadzi do przegranej a przegraja wszyscy lacznie > z dziecmi O tym co jest lepsze dla autorki wątku zdecyduje sama zainteresowana. Ja nie wiem co jest dla niej lepsze i nie podejmuję się jej mówić jak ma postąpić. Dopuszczam jednak możliwość, że ona ma swoje powody, aby nadal kochać męża i wierzyć w ich związek. Odpowiedz Link
bez_przekazu Re: Kto nie wnosił pozwu? 28.05.13, 20:56 kup se ksiazke o kobietach kochajacych za bardzo,to zrozumiesz jego pozew. kristina34 napisała: > W takim razie mój jeszcze mąż to jakiś wyjątek bo twierdzi że sam sobie bardzo > dobrze radzi. To on wniósł pozew to jemu zachciało się zmian, ja bym go za n > ic na świecie nie zamieniła. Bo mimo tego na dal go kocham i nie wyobrażam sobi > e że go może nie być. Tak że ja nie należę do żon które zmieniają mężów. Dobra > koniec użalania się nad sobą. Odpowiedz Link
bez_przekazu Re: Kto nie wnosił pozwu? 28.05.13, 20:53 zmian nie lubia,ale "odskocznie" - pasjami altz napisał: > Mężczyźni przyzwyczają się i nie chcą zmian. W większości sytuacji panie wnoszą o rozwód, takie są również odpowiedzi na tym forum. > no i dobrze,maja wiecej honoru Odpowiedz Link
malgolkab Re: Kto nie wnosił pozwu? 26.05.13, 19:23 Wnosił ex, wcześniej przesłał mi na maila do akceptacji. Odpowiedz Link
bez_przekazu Re: Kto nie wnosił pozwu? 28.05.13, 20:59 faceci to egocentrycy i lenie.nawet nie chce im sie pozwu napisac. to kolejna czynnosc , ktora musza wykonac za nich kobiety. Odpowiedz Link
bez_przekazu Re: Kto nie wnosił pozwu?t 28.05.13, 21:00 podziekowalas mu? monika3411 napisała: > Mąż złożył pozew. Odpowiedz Link