Dodaj do ulubionych

Wakacje dzieci z kochanką taty

04.05.14, 00:45
Witam, jestem nowa, jeszcze bez rozwodu formalnie, ale mentalnie już tak. Czytam już od pół roku, jak zaczęło się "walić" małżeństwo.
Mój problem jest taki, że waham się czy pozwolić na wyjazd wakacyjny trójki naszych dzieci w wieku 5 do 11 lat z jeszczemężem i jego aktualną muzą. W temacie napisałam kochanką, ponieważ jako że nie jesteśmy rozwiedzeni i nawet pozew nie napisany, to ta pani pełni właśnie taką rolę.
Mąż mieszka i pracuje w innym mieście, do dzieci przyjeżdża co drugi weekend i stara się nimi zajmować, to znaczy robi co lubi, resztę ja.
Teraz jest na etapie "buntu czterdziestolatka", czas ucieka, trzeba czerpać z życia, więc tatuś wypożyczy sobie dzieci na kilka dni i z nową panią pokaże im jak można się dobrze bawić. Resztę wakacji spędzą za mną, bo tatuś pracuje, ja nie bo mam dzieci, jedno jest problemowe.
Dwoje dzieci miało już okazję poznać panią.
Jestem ciekawa opinii innych, zapewne już bardziej doświadczonych niż ja. Może jestem niepostępowa, może zawistna, egoistyczna, bo nie pozwalam dzieciom dobrze się zabawić na wyjeździe? Dla jasności, nie mam nic przeciwko wyjazdowi tylko z tatą.
Dzieci jechać nie chcą mimo przekonywań taty (o przyjaciółce oczywiście nie wspomina), ja na razie nie mówię nic. Mogłabym na Nie wpłynąć, bo tylko ze mną są związane emocjonalnie, ale jakoś nie mam motywacji.
Zdaję sobie sprawę, że po rozwodzie nie będę miała wpływu na to z kim widują się dzieci, ale uważam, że należy zachować kolejność : najpierw rozwód, potem nowe życie rodziców. No ale rozwód zapowiada się długi, bo ja nie chcę podpisać tego co podsuwa jeszczemąż, a tam już przyjemności czekają w innym mieście.
Pozdrawiam
Kobieta na zakręcie
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 07:01
      Spróbuj oddzielić emocje do męża i jego nowej partnerki do spraw dzieci i ich ojca.
      Rozwód jeszcze może potrwać. Miałas sporo czasu na złożenie pozwu i tego nie zrobiłaś więc nie oczekuj od innych, że zawiesza swoje życie na czas regulowania waszych spraw małżeńskich. Kolejność jest u was taka a nie inna i nie powinno to być argumentem w rozpatrywaniu wakacji z tatą.
      Zastanów się jaki masz cel: czy chcesz aby ojciec po rozwodzie zniknał z zycia dzieci, czy zależy ci na rozwoju więzi miedzy nimi? Wybierz takie rozwiązanie, żeby ten cel realizować.
      Ja bym odpuściła: niech ojciec sam się porozumie z dziećmi w sprawie wakacji i niech spędzają je tak jak chca i z kim chcą.
      Uderzył mnie twój stosunek do pani. Może niechęć dzieci do wyjazdu z tatą jest wywołana twoimi emocjami? Moze już nieświadomie wpływasz na stosunek dzieci do ojca i osoby, która on kocha?
      • miacasa Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 13:52
        Moze już nieświadomie wpływasz na stosunek dzieci do
        > ojca i osoby, która on kocha?

        Rany, gość przechodzi kryzys wieku średniego, bzyka jakąś laskę od pół roku i tu już wiadomo, że to miłość i że kocha a podła "była żona" już nieświadomie mąci.
        • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 14:12
          miacasa napisała:
          > Rany, gość przechodzi kryzys wieku średniego, bzyka jakąś laskę od pół roku i t
          > u już wiadomo, że to miłość i że kocha a podła "była żona" już nieświadomie mąci.

          Po co takie prześmiewcze teksty? smile
          Była żona nie chce formalnie załatwić czegoś, co już dawno się ustaliło.
          Trzyma się papierka, widocznie ma w tym jakiś interes, ale od samego chciejstwa zazwyczaj nic się nie zmienia.
          • cel55 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:58
            Doprecyzuję. To mąż postanowił się ze mną rozwieść, więc to do niego należy złożenie pozwu, ja czekam. Wybacz, ale nie wezmę tego na siebie przed dziećmi, nawet jak chciał mi wmówić, że to nasza wspólna decyzja. Przez całe małżeństwo było tak, że ja jestem od spraw trudnych i niepopularnych, a on od tych przyjemnych, ale to się skończyło.
            • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:05
              cel55 napisała:
              > Doprecyzuję. To mąż postanowił się ze mną rozwieść, więc to do niego należy zło
              > żenie pozwu, ja czekam. Wybacz, ale nie wezmę tego na siebie przed dziećmi, naw
              > et jak chciał mi wmówić, że to nasza wspólna decyzja.

              Szkoda, że nie wspólna decyzja. Zajęlibyście się wtedy sprawami praktycznymi bez tak dużych emocji.
              • ardzuna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 27.05.14, 16:29
                altz napisał:

                > cel55 napisała:
                > > Doprecyzuję. To mąż postanowił się ze mną rozwieść, więc to do niego nale
                > ży zło
                > > żenie pozwu, ja czekam. Wybacz, ale nie wezmę tego na siebie przed dziećm
                > i, naw
                > > et jak chciał mi wmówić, że to nasza wspólna decyzja.
                >
                > Szkoda, że nie wspólna decyzja. Zajęlibyście się wtedy sprawami praktycznymi be
                > z tak dużych emocji.

                Kieruj ten żal do męża pani, że podjął nieuzgodnione i jednostronne decyzje.

                I wybaczcie, ale wysyłanie po zaledwie pół roku od rozpadu małżeństwa dzieci na wakacje z nową pańcią męża kojarzy mi się z jakimś strasznym rozpasaniem moralnym i brakiem jakichkolwiek granic. Pół roku to jeszcze bardzo mało, pan nawet nie złożył wniosku o rozwód (czyli jeszcze nie uznał, że małżeństwo formalnie powinno być rozwiązane) a pani może w życiu pana męża nie przetrwać - i po co zawracać w głowie dzieciom jeśli nie wiadomo, czy pani to nie pierwsza i nie ostatnia z całej defilady pań. Pan mąż powinien sobie z panią romansować dzieci w to nie mieszając dopóki nie będzie pod każdym względem gotów do spędzenia z panią kochanką reszty wspólnego życia.

                --
                Gdyby moj xiaze malzonek takie akcje zaczal robic, zrobilabym podwojny wysilek lezenia i pachnienia i obrastania otoczenia w syf wkladajac sobie jego foch gleboko w cytopyge. /myelegans/
                • rikol Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 29.05.14, 12:16
                  Nie widze powodu, żeby dzieci jeździły z kochanką na wakacje. Jej uczucia czy uczucia byłego męża nie są istotne. To nie jest sytuacja, gdzie można się 'rozwijać'. Trzeba wykorzystać to, złożyć pozew z orzeczeniem o wyłącznej winie męża i zapewnić sobie większość majątku i dobre alimenty. Przy chorym dziecku pieniądze są potrzebne, bo nikt na pewno nie pomoże. A mąż niech się dobrze bawi, tylko niech również poniesie za to odpowiedzialność, jak dorosły człowiek.
                • whitney85 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 21.01.20, 13:31
                  U mnie było jeszcze gorzej, trzy miesiące po poznaniu nowej, lepszej pani mój jeszcze mąż wprowadził ją do siebie w tygodniu, gdy były u niego dzieci (3, 6 i 9 lat) i zabronił mi mówić, bo " na zawsze zabronię im jego widywać".
                  Dodam że kochanka męża ma jakąś obsesję na mój temat i bardzo dużo złego o mnie mówi - mamy wspólnych znajomych więc słyszę, co i jak.
                  U mnie jeszcze przed rozwodem ale wiem, że będzie się działo 😒
            • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 21:54
              > Doprecyzuję. To mąż postanowił się ze mną rozwieść, więc to do niego należy zło
              > żenie pozwu, ja czekam. Wybacz, ale nie wezmę tego na siebie przed dziećmi,\

              a czemu?
              gdzie jest powiedziane, że to ON ma złożyć pozew?
              nie zasłaniaj się dziećmi, bo ich jeszcze przez BARDZO długi czas (o ile w ogóle) nie będzie interesowało kto zaniósł do sądu pozew
              jakie korzyści masz z tego, że nie składasz pozwu i jesteś żoną jedynie formalnie?
              --
              Są tacy co lubią gady, ja nie.
                • alienka20 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 25.05.14, 00:58
                  Suellen, ale jeśli autorka chce orzeczenia o winie męża (zwłaszcza wyłącznej), to pan wtedy nie może złożyć pozwu. Pytanie, co on napisał w tym pozwie, czy chce rozwodu bez orzekania o winie. Jeśli ona się nie zgadza na taki obrót sprawy, to żadna siła jej nie zmusi ani do podpisania pozwu ani do złożenia go we własnym imieniu, zwłaszcza jeśli ma korzyści z bycia żoną.
                  --
                  Piętaszek
                  "Wszystkie chłopy słyszą głosy, szkoda tylko, że nie nasze (żonine)"
                • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 25.05.14, 09:07
                  Korzystnej jest wnieśc pozew bo:
                  -nadal jest wspólnota majątkowa - pan może zadłużyć się i splacać będzie tez żona.
                  - pan ma nadal prawo mieszkać w domu żony.
                  - nie pamiętam jak to dokładnie jest, ale jak on złoży pozew z wnioskiem o orzeczeniu jej winy, to ona nie może żądać orzekania jego wyłącznej winy a tylko z winy obopólnej.

                  • sueellen Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 25.05.14, 09:24
                    > -nadal jest wspólnota majątkowa - pan może zadłużyć się i splacać będzie tez żo
                    > na.

                    Jeśli w ogóle mają wspólnotę majątkową. Poza tym, z tego co wiem ona nie pracuje? Rozwód zamyka dostęp do kasy męża.

                    > - pan ma nadal prawo mieszkać w domu żony.

                    A może to jego dom po babci?

                    > - nie pamiętam jak to dokładnie jest, ale jak on złoży pozew z wnioskiem o orze
                    > czeniu jej winy, to ona nie może żądać orzekania jego wyłącznej winy a tylko z
                    > winy obopólnej.

                    A jak to uzasadni? Że żona nie zgadza się na wyjazd dzieci z nim i z kochanką? big_grin
                  • koronka2012 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 19:04
                    mayenna napisała:

                    > Korzystnej jest wnieśc pozew bo:
                    > -nadal jest wspólnota majątkowa - pan może zadłużyć się i splacać będzie tez żo
                    > na.

                    Nie będzie - jeśli pan zadłuży się sam. Nie odnotowałaś zmiany przepisów w 2005?

                    > - nie pamiętam jak to dokładnie jest, ale jak on złoży pozew z wnioskiem o orze
                    > czeniu jej winy, to ona nie może żądać orzekania jego wyłącznej winy a tylko z
                    > winy obopólnej.

                    A skąd ci to przyszło do głowy? oczywiście że może
    • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 07:44
      Dzieci w takim wieku niekoniecznie wszystko rozumieją z walk między byłymi partnerami, dla nich ta pani może być ciocią, która mieszka z ojcem.
      Nie warto nastawiać dzieci negatywnie, niech same się przekonają i nie czują Twojej presji.
      Jak to piszą panie wszędzie "szczęśliwy tata, to szczęśliwe dzieci". wink

      Opóźniasz rozwód z niewiadomego powodu, maż ma się najpierw rozwieść, ale rozwodu nie dasz. To jest taka skomplikowana logika jeszczeżony. wink
    • adam543 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 09:13
      Generalnie masz słuszne obawy . Tym bardziej ze jesteś jeszcze na początku drogi rozwodowej , ale napisałaś ze ''mentalne już tak ".
      Relacje rozwodników z dziećmi to trudne sprawy . Każdy przypadek jest inny . I tak sobie myślę ze to bardzo dobrze ze ojciec chce zabrać dzieci na wakacje . A ze z Twoją następczynią to już inna sprawa i ze dzieje się to tak szybko ( pół roku ).
      Może dla Ciebie wszystko dzieję się zbyt szybko , może gdybyście byli już po formalnym rozwodzie i minęło dużo więcej czasu łatwiej było by Tobie to wszystko zaakceptować .
      Wszyscy potrzebujecie czasu . Wy jako jeszcze małżeństwo i wasze dzieci . Każde z Was potrzebuje tego czasu , każde z was innego , w innym wymiarze . Podobno facetem tego czasu potrzeba teoretycznie najmniej, dzieciom nieco więcej . Kobietom potrzeba go najwięcej .
      Sam jestem rozwodnikiem z podziałem wychowania dzieci . Ja zostałem z dwójka starszych ( dorosłych i dorastających ) , a eks z najmłodszym . Po ponad dwóch latach od rozwodu, przynajmniej teoretycznie , nie widzę nic strasznego w tym żeby nie zabierać najmłodszego na wszelkiego rodzaju wyjazdy . Młody wie ze jesteśmy po rozwodzie , ze rodzice nigdy już nie będą razem , ale nadal pozostajemy rodzicami i ze kochamy swoje dzieci .
      No i chyba najważniejsze..... wszystkie dzieci , niezależnie od wieku , wiedza ze rodzice mają prawo do ...... ułożenia sobie życia . Ty musisz sama sobie odpowiedzieć na jakim etapie emocjonalnym jesteś Ty i Twoje dzieci . Czy są gotowe na taki wyjazd .

      ps . spokojnego rozwodu i łagodnego dochodzenia do siebie
      • mia17 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 09:45
        dobrze napisane.
        to, co czujesz - to normalne na początku drogi. emocje są świeże, krew się burzy z powodu złości, gniewu, smutku. zostałaś zdradzona, a mąż ma nową kobietę.
        myślę, że naturalnym odruchem jest "szlaban" na dzieci dla ojca i jego kochanki. no bo jak to - pojadą z nową panią??? tą, z którą zdradził Cię maż???? nie ma mowy!
        musisz zdać sobie sprawę z tego, że rządzą Tobą TWOJE emocje. to TY masz żal do męża i jego kochanki. to CIEBIE to boli i zastanawiając się nad wakacjami dzieci bierzesz pod uwagę SWOJE uczucia. a powinnaś wziąć uczucia dzieci - bo jaki by nie był to ich ojciec.
        nie odbierz tego negatywnie - nie mam zamiaru Cię krytykować, ani potępiać. chcę, abyś zdała sobie sprawę z tego, że dla dzieci on zawsze będzie ojcem - z kochanką lub bez.
        jak już to napisał ktoś wyżej - niech ojciec porozmawia z dziećmi na temat wakacji. niech przedstawi im propozycję, plan wyjazdu oraz to, kto na tym wyjeździe będzie. i niech zapyta, czy chcą jechać. Wasze dzieci nie są już malutkie, potrafią podjąć samodzielną decyzję.
        ten pierwszy wyjazd będzie najgorszy. głównie dla Ciebie.
        ale jest konieczny, bo da Wam wszystkim wiedzę. Tobie - jak dzieci zareagują na wakacje z tatą i nową panią, czy im się to spodoba, jak będą się bawiły.
        dzieciom - bo zobaczą, jak to jest bez mamy, za to z tatą i jego nową kobietą.
        wiem, co piszę - na Wielkanoc pierwszy raz od rozwodu moja córka pojechała do ojca. przeżyłam i ja, przeżyła i ona.

        musisz dać dzieciom prawo do kontaktów z ojcem i...stety-niestety jego kochanką, bo ona jest "w pakiecie". nie wiadomo, czy będą razem, czy nie - ale teraz są i jeśli dzieci mają mieć kontakt z ojcem to siłą rzeczy będą miały kontakt i z nią. jeśli to mądra kobieta to będzie jej zależało na dobrych relacjach z nimi. i tego Ci życzę smile
    • mika61 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 09:53
      Wydaje mi się, że twoje nie na wyjazd niewiele da.Nowa pani jest już w życiu twojego jeszcze męża który jak widać ułożył sobie już życie. Ważne aby dzieci miały dobry kontakt z obojgiem z was nawet jeżeli obecność nowej przy boku męża boli. Mój obecnie już exs wprowadzał też swoją nową panią w życie naszego dziecka długo zanim przestaliśmy być małżeństwem. Dowiedziałam się przypadkiem i miałam dylemat czy pozwolić mu pojechać ze świadomością, że tam będzie ona. Z drugiej strony moja złość na exs i nową panią nie powinna uderzać w dziecko. Mimo, że boli mnie świadomość iż obca jest z moim dzieckiem staram się tego nie okazywać.
      • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 11:47
        anwad napisała:

        > W głowie mi się nie mieści, żeby wysyłać dzieci na wakacje że zdemoralizowaną l
        > afiryndą. Jak ja się cieszę, że nie mam tego typu problemów...
        Jesteś pewna, że nie masz i mieć nie będziesz? A po czym wnosisz, że to 'zdemoralizowana lafirynda'?
          • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 12:21
            anwad napisała:

            > Twoje pytanie świadczy o tym, że masz niepoukładane w głowie. Jak inaczej nazwa
            > ć intruza, który włazi z brudnymi buciorami w rodzinę z trójką małych dzieci?

            To co masz w głowie własnie wychodzi bo tu nie jest napisane, że pani 'weszła w rodzinę"/ To ty tworzysz historię w oparciu o własne doświadczenia.
                  • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:33
                    anwad napisała:
                    > Wychowaliście się w innym systemie wartości, oderwanym od tradycji chrześcijańs
                    > kiej, i dlatego nie rozumiecie oczywistości, a nawet Was one czasami dziwią.

                    Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz, Twoja hipoteza jest bardzo nietrafna. smile
                    Co do innych osób, trudno mnie się wypowiadać w imieniu wszystkich, ja uważam, że udawanie nie jest sensowne, tak samo jak tworzenie skansenu, bo to nic nie zmieni. Rzeczywistości żadne kłamstwa i żadne oszustwa nie zmienią.
                    • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:43
                      A ja się nie zgadzam na wakacje taty z panią.
                      Były wie albo mu głupio ale nie wprowadza pani na salony.
                      Nie mam w sobie zgody, na to, żeby ktoś kto wiedząc wchodził w czyjeś życie miał być teraz dobrą ciotką ?
                      A ja mam w sobie znajdywać radość z tego powodu dla dobra.
                      A
                      www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
                      • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:34
                        Na dłuższa metę to nic nie da.Taki zakaz może działać przeciw tobie. Ja bym odpowiedzialnośc za pania przeniosła na eksa, a nie tworzyła sytuację, w której po latach dziecko się dowie, że mama zabroniła tacie poznać ją, a on ja szaleńczo kocha...
                      • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:09
                        Były wie albo mu głupio ale nie wprowadza pani na salony.
                        > Nie mam w sobie zgody, na to, żeby ktoś kto wiedząc wchodził w czyjeś życie mia
                        > ł być teraz dobrą ciotką ?

                        to się ciesz, że masz w tym względzie ugodowego eksa, kładącego uszy po sobie
                        są tacy, którzy jasno postawią sprawę - mam kontakty z dzieckiem poza domem i guzik Ci do tego, z kim ten czas jeszcze spędzę
                        i jesli się matka nie zgodzi, to ona wtedy dziecku kontakt z ojcem ogranicza
                        a jak Ty będziesz miała bliskiego faceta i chciała z nim i dzieckiem spędzić urlop, a eks by Ci zabronił, to co?

                        kto wiedząc wchodził w czyjeś życie mia
                        > ł być teraz dobrą ciotką ?
                        > A ja mam w sobie znajdywać radość z tego powodu dla dobra.

                        weszła z butami w TWOJE życie, na dziecku się rykoszetem odbiło, lepiej żeby była dobrą ciotka niż przysłowiową wredną macochą
                        a Ty nie musisz z tym znajdować radości, ja nie znajduje radości z wizyty u dentysty, ale korzystam z jego usług
                        --
                        Jednak niektórzy ludzie to gady.
                        • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:23
                          To jedyna rzecz w której eks polozył uszy po sobie, ale było to potem, kiedy dziewczę zeznawało w sądzie że znają się od dzieciństwa itp
                          Ja ją znam i ona mnie i może resztki moralności jej?
                          Do dziś się zastanawiam jak dziewczę która znała mnie dziecko psa i kota mogła w to wleżć?
                          Do dziś boli, że zamieszczała zdjęcia mojego dziecka w necie a znajomi komentowali jakie fajnesmile
                          Nie mówimy o pani która się pojawiła po rozwodzie formalnym lub przed nim.
                          Nie zamierzam zgadzać się na ciocię niech zajmie się moim kotem którego wzięłasmile

                          --
                          www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
                          • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:35
                            > Nie zamierzam zgadzać się na ciocię

                            jedno Ci powiem - IMHO (z dłuższym stażem w podobnej sytuacji, gdy nexia była katalizatorem rozstania) - taka postawą trzymasz się sama jak kotwicą w przeszłości
                            utrudnia/uniemożliwia ona pozostawienie za sobą przeszłości, zaakceptowanie teraźniejszości i pójście do przodu
                            --
                            Większość ludzi to ssaki.
                            • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 00:36
                              Nie trzymam się w przeszłości , nie myślę o niej,
                              Nie zgadzam się na udział złych ludzi w życiu mojego dziecka przynajmniej do momentu kiedy będę miała na to wpływ.
                              Eks wie, że dziewczę przegięło kilka razy i nie zmusza mnie do stawiania przed takim wyborem.
                              Za to go lubięsmile ale też ma świadomość że przegiął i ja o tym wiem.
                              --
                              www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
                              • merrigold30 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 29.05.14, 11:41
                                Jestem podobnego zdania, to Ty wychowujesz dziecko przez 90% czasu i jesteś za nie odpowiedzialna. Mój ex związał się z panią, której dzieci tłukły się, mówiły do niej, że jej nienawidzą, za co ona biła ich po twarzy. Efekty zebrałam w przedszkolu wstydzac się, że syn spoliczkował kolegę. Mam prawo chronić swoje dzieci.
                  • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:37
                    Jaką tradycję chrześcijańską masz na myśli? Może byc np. prawosławie albo protestantyzm? Tam tez małżeństwo jest nierozerwalne?smile
                    Skąd wiesz co rozumiem a czego nie? Na razie to wpadłaś tu, obrażasz i oskarżasz niezrozumienie a nic nie tłumaczysz i nie przedstawiasz swoich racji.Kto więc niczego nie rozumie?
                  • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:42
                    anwad napisała:

                    > Wychowaliście się w innym systemie wartości, oderwanym od tradycji chrześcijańs
                    > kiej, i dlatego nie rozumiecie oczywistości, a nawet Was one czasami dziwią.
                    Bardzo mi sie podoba ten ton wyższości w twoich wypowiedziach. Od lafiryndy, przez nic nie rozumiecie po lepszy system wychowania i wartości. To jakie wyznanie takie postawy kształtuje?Przyznasz sie czy nie starczy odwagi?smile
                      • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:09
                        anwad napisała:
                        > Dlaczego boli Cię stwierdzanie faktów? Ktoś, kto próbuje wiązać się z żonatym,
                        > ojcem trójki dzieci, jest intruzem i nim pozostanie.

                        Ktoś, kto się wciska między dwoje kochających się ludzi w imię nie wiadomo dokładnie czego nie pozwalając na formalne rozwiązanie byłej relacji, jest intruzem i takim zostanie. Tutaj intruzem jest była żona.
                        Był czas na negocjacje, rozmowy, ustępstwa, wspólne ustalenia, teraz jest czas na odejście w swoją stronę.
                        • cel55 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:23
                          Altz, jako że jesteś jedyną osobą na tym forum, którą rozpoznaję z nicka i z poglądów wielce mi niepasujących, odpowiem jeszcze raz. Mam już lat nieco i trafiali mi się panowie co opowiadali "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią..." , wysłuchałam, pożegnałam, bo takie mam zasady, nie pocieszam niedowartościowanych misiów. Misiowie wracali do żon albo do równowagi psychicznej. O to właśnie chodzi z tym katolickim wychowaniem. Mojemu m. zdarzało się to już kilkakrotnie i zawsze znajdował jakąś pocieszycielkę, dlatego moja niechęć nie jest skierowana tylko na tą panią. Nie jest dla mnie problemem, że on nie chce być ze mną, ale to , że on w ferie, gdy dzieci mają wolne, wyjeżdża z przyjaciółmi, a potem budzi się i żąda wydania swoich dzieci na 5 dni, bo z panią pobawią się w miłą rodzinkę.
                          • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:32
                            Wiesz, wez rozwód i zacznij zyc swoim zyciem, bez tych złych emocji bo zatrujesz swoje dzieci. Jest spora szansa, że one powiela model rodziny, który oboje im fundujecie. Bo bierzesz aktywny udział w tym co robi twój mąż. Nie odcięłas się i nie potepiasz tego stylu zycia.
                          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:35
                            cel55 napisała:
                            > Altz, jako że jesteś jedyną osobą na tym forum, którą rozpoznaję z nicka i z po
                            > glądów wielce mi niepasujących, odpowiem jeszcze raz. Mam już lat nieco i trafi
                            > ali mi się panowie co opowiadali "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie
                            > śpią..." , wysłuchałam, pożegnałam, bo takie mam zasady, nie pocieszam niedowar
                            > tościowanych misiów. Misiowie wracali do żon albo do równowagi psychicznej. O
                            > to właśnie chodzi z tym katolickim wychowaniem. Mojemu m. zdarzało się to już
                            > kilkakrotnie i zawsze znajdował jakąś pocieszycielkę, dlatego moja niechęć nie
                            > jest skierowana tylko na tą panią.

                            Niechęć może być skierowana na pana i to jest słuszne. Jednak dzieci nie powinny być spowiednikiem rodzica, dopóki o to nie poproszą w dostatecznym wieku.
                            Rodzice powinni zachować kulturę i dystans do tego, co robi druga strona, dzieci sobie z czasem wyrobią własne zdanie, mają do tego pełne prawo. Tylko o to mi chodzi.

                            Dlatego dla mnie niedopuszczalne jest sugerowanie jaki to zły jest ten rodzic i jaką krzywdę zrobił drugiemu, ale również np. dzwonienie codzienne do dziecka z pytaniem, jak bardzo dziecko tęskni.
                          • sueellen Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 11:33
                            Cel, nie macie rozwodu, formalnie to Twój mąż. Sprawa jest więc prosta. Jesli zgodzisz się na wyjazd męża z kochanką i z dziećmi to jawnie pokażasz dzieciom, że istytucja małżeństwa to cyrk z malpami z której można sobie stroić żarty. Już mąż im pokazał swoim przykładem, ze mozna kłamać, zdradzać, porzucać. Nie utwierdzaj dzieci w tym przekonaniu.

                            No, chyba że się "zgodzisz", udokumentujesz a potem wykorzystasz ten fakt w sądzie wnoszac o rozwód z wylacznej winy męża.
                            • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 11:44
                              > No, chyba że się "zgodzisz", udokumentujesz a potem wykorzystasz ten fakt w sąd
                              > zie wnoszac o rozwód z wylacznej winy męża.\

                              no to już szczyt hipokryzji, manipulanctwa, koniunkturalizmu i przediotowego traktowania dzieci, żeby jednak "jawnie pokażasz dzieciom,że istytucja małżeństwa to cyrk z malpami z której można sobie stroić żarty. Już mąż im pokazał swoim przykładem, ze mozna kłamać, zdradzać, porzucać." po to, by mieć haka do sprawy rozwodowej
                              --
                              Jednak niektórzy ludzie to gady.
                              • sueellen Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 11:49
                                "zgodzisz" - doprowadzisz do sytuacji w której mąż się wystawia z kochanką co mozna udokumentowac w sądzie - wcale nie muszą nigdzie jechac. Taka pozorna zgoda jak i jego pozorna przysiega wierności suspicious Dzieci nie muszą o niej nawet wiedziec.
                                • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 12:00
                                  sueellen napisała:

                                  > "zgodzisz" - doprowadzisz do sytuacji w której mąż się wystawia z kochanką co m
                                  > ozna udokumentowac w sądzie - wcale nie muszą nigdzie jechac. Taka pozorna zgod
                                  > a jak i jego pozorna przysiega wierności suspicious Dzieci nie muszą o niej nawet w
                                  > iedziec.

                                  Myslałaś o jakieś terapii dla siebie?
                                  Poważnie się pytam.
                                  Żyć wiele lat w nienawiśći do kogoś może zrujnować życie i krzywdzi najbardziej Ciebie nie tą kobietę.
                                  Ja też nie chcę aby kochanka mojego byłego męża uczestniczyła w życiu mojego dziecka, rozumiem emocje towarzyszące zdradzie i rozpadowi rodziny. Nie z perspektywy dziecka ale osoby której to dotyczyło ale twojej nienawiści nie rozumiem.
                                  Raczej po przeczytaniu twoich wypowiedzi skłaniam się, że ku temu że ona dla mojego dziecka nie musi być zła, a moje dziecko nie musi ponosić rezultatów wyboru swojego taty.
                                  To tata zawalił nie jakaś kobieta! To on podjął decyzję, ona może była zła, samolubna i egoistyczna, ale ona nic nie obiecywała mi czy naszemu dziecku.
                                  Przeraża twoja złość, zacietrzewienie i niechęć do wejścia na inne loty życia.

                                  --
                                  www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
                                  • sueellen Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 12:12
                                    > Żyć wiele lat w nienawiśći do kogoś może zrujnować życie i krzywdzi najbardziej


                                    Jak można nienawidzic kogoś o kim mysli się raz na ruski rok przy okazji watku na jakimś forum? Ona jest obcą kobietą mieskzajacą ileś tam kilometrów ode mnie, która mnie ani ziębi a ni grzeje i obchodzi w tej chwili tyle co zeszloroczny śnieg.

                                    Poznalam te kobietę swojego czasu i wiem że jest zła. Ja byłam dla niej rozkapryszonym bachotem, która nie raczyła przyjść na JEJ ślub i wesel. O przepraszam, w żałobie byłam - matke własnie pochowałam do której śmierci się ona także przyczyniła (wywołując ogromny stres swoim pojawieniem się).

                                    To on podjął decyzję, ona może była zła, sam
                                    > olubna i egoistyczna, ale ona nic nie obiecywała mi czy naszemu dziecku.

                                    I niech tak zostanie! Od moich dzieci tez niech się trzyma z daleka

                                    > To tata zawalił nie jakaś kobieta!

                                    Ale ojciec to ojciec, bliski, osoba którą sie zna od dziecka. Takiej osobie łatwiej wybaczyć, nie zapomnieć ale wybaczyć zwłaszcza jeśli o wybaczenie zabeiga, stara sie, coś zrozumiał. Mój ojciec zrozumiał, że wyrządził ogromną krzywdę, dlatego został przyjęty spowrotem i dlatego nie śmie nalegać by przyjąć także ją.
                                    • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 14:13
                                      Żal mi twojego ojca. Powiedz mi, jaki masz cel w tym wszystkim? o co ci chodzi? Jaki ma byc efekt tych działań?
                                      On jednak cie bardzo kocha, skoro znosi tak wielkie upokorzenie.Swiadkami tego sa twoje dzieci. Zastanawiam się czy kiedyś nie będziesz musiala przejśc przez podobne doświadczenie, jakie teraz fundujesz swojemu ojcu.Kochasz go?
                                    • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 16:13
                                      sueellen napisała:

                                      > Jak można nienawidzic kogoś o kim mysli się raz na ruski rok przy okazji watku
                                      > na jakimś forum? Ona jest obcą kobietą mieskzajacą ileś tam kilometrów ode mnie
                                      > , która mnie ani ziębi a ni grzeje i obchodzi w tej chwili tyle co zeszloroczny
                                      > śnieg.

                                      Myślisz o niejsmile pojawił się wątek dałaś upust złości i nienawiści

                                      > Poznalam te kobietę swojego czasu i wiem że jest zła. Ja byłam dla niej rozkapr
                                      > yszonym bachotem, która nie raczyła przyjść na JEJ ślub i wesel. O przepraszam,
                                      > w żałobie byłam - matke własnie pochowałam do której śmierci się ona także prz
                                      > yczyniła (wywołując ogromny stres swoim pojawieniem się).

                                      OJ muszę ci powiedzieć, że po zdradzie można życsmile nie żyjąc w nienawiści do kogoś kto sie pojawił.
                                      Mam żal, ale nie nienawiść i pielęgnowanie tego uczucia a to dotyczyło mnie nie mojego dziecka

                                      > I niech tak zostanie! Od moich dzieci tez niech się trzyma z daleka

                                      Doszłaś do absurdu w swoich myśleniach autentycznie.
                                      Zostawiam niekiedy dziecko z sąsiadką z panią z bloku nie myśląc ile mogą zrobić mojemu dziecku złego a ciesząc się, że mogę np pójść po zakupy na ludziesmile
                                      > > To tata zawalił nie jakaś kobieta!
                                      >
                                      . Mój ojciec zrozumiał, że wyrządził ogromną krzywdę,
                                      > dlatego został przyjęty spowrotem i dlatego nie śmie nalegać by przyjąć także j
                                      > ą.

                                      To powiem ci tak, guzik twój ojciec zrozumiał nadal jest z nią jak by cie to nie bolało.
                                      Ty go trzaskasz swoja nienawiścią i koniecznością stawiania na swoim.
                                      Ile lat można się babrać widać ze można ?
                                      Zal mi twojego ojca, spierdzielałabym od takiej córki


                                      --
                                      www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
                                    • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 26.05.14, 18:48
                                      > > To tata zawalił nie jakaś kobieta!

                                      sueellen napisała:
                                      > Ale ojciec to ojciec, bliski, osoba którą sie zna od dziecka. Takiej osobie łat
                                      > wiej wybaczyć, nie zapomnieć ale wybaczyć zwłaszcza jeśli o wybaczenie zabeiga,
                                      > stara sie, coś zrozumiał.

                                      Żałosne jest to, że po tym wszystkim utrzymujesz z ojcem kontakty, brak Ci zupełnie zasad.
                      • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:11
                        Dlaczego wstydzisz się powiedzieć jakiego jestes wyznania?
                        A kim jest mężczyzna, który łamie dane słowo i czemu w twoim świecie wartości on jest rozgrzeszony?
                        To juz nie lafirynda tylko intruz?
                        To jeszcze mi powiedz, skąd wiesz jak to było? Czyżby filozofia ' jak suka nie da to pies nie weżmie"?
                        • lily-evans01 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 14.06.14, 09:54
                          Naprawdę, Chalsia?
                          Uważasz, że nie mamy prawa do oceny moralnej kogoś, kto wcina się bezpardonowo w rodzinę z dziećmi? Tak jak i zapewne nie mamy prawa do oceny pana, który porzuca żonę, a potem uważa, że największą atrakcją dla dzieci będą wakacje z kochasią, która też uczestniczyła w skrzywdzeniu tej rodziny? Bo nie oszukujmy się, skrzywdziła ogromnie te dzieci, a żonę w sumie trochę też.

                          Żeby nie było niejasności - do pań, które związały się z rozwodnikiem, ale NIE BYŁY przyczyną rozwodu, nie mam absolutnie nic, jak i do ich ewentualnego spędzania wakacji z przychówkiem partnera.
                          --
                          "Answer still no, sir" (The Last Sentence, oneinspats)
                          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 14.06.14, 11:04
                            lily-evans01 napisała:
                            > Uważasz, że nie mamy prawa do oceny moralnej kogoś, kto wcina się bezpardonowo
                            > w rodzinę z dziećmi?
                            Jak się może wcinać? Stosuje jakieś środki upośledzające rozum? Jakoś nie słyszałem jeszcze o tym. Faceci żyją pośród wielu młodszych, piękniejszych i zaradniejszych kobiet, niż żona, a odejścia nie są aż takie częste, nie słyszałem też o odchodzeniu pod wpływem przymusu. odchodzą, bo chcą.

                            > Tak jak i zapewne nie mamy prawa do oceny pana, który porz
                            > uca żonę, a potem uważa, że największą atrakcją dla dzieci będą wakacje z kocha
                            > sią, która też uczestniczyła w skrzywdzeniu tej rodziny?
                            Kto Ci powiedział, że ojciec uważa za największą atrakcję wspólne wakacje ze swoją partnerką? Czyżby szklana kula? A może wróżysz z kształtu wątroby owcy? big_grin
                            Zazwyczaj jest tak, że się ma bardzo mało czasu na urlop, a ojciec też by chciał zapoznać dzieci ze swoją rodziną. Pani nie musi się wcinać i zazwyczaj to ona jest w najtrudniejszej sytuacji, zawsze jest kontrolowana, nie ma prawa nic powiedzieć dziecku, a ma obowiązki płacy i opieki nad dziećmi. Dobry partner/ka byłego małżonka/ki to skarb. Ja bym bardzo chciał tego w swojej sytuacji.

                            > Bo nie oszukujmy się, skrzywdziła ogromnie te dzieci, a żonę w sumie trochę też.
                            W jaki sposób? Że teraz dzieci nie mają wokół siebie dwoje walczących ze sobą rodziców? Czy to taka strata dla dzieci? A była żona, jeśli nie mu już z kim się kłócić, niech sobie kogoś znajdzie, choćby sąsiadkę.

                            > Żeby nie było niejasności - do pań, które związały się z rozwodnikiem, ale NIE
                            > BYŁY przyczyną rozwodu, nie mam absolutnie nic, jak i do ich ewentualnego spędz
                            > ania wakacji z przychówkiem partnera.
                            Przyczyną były wojny między rodzicami.

                            Tak Cię czytam, to myślę, że jest bardzo wiele agresji w Tobie, ale nad tym można pracować.
                          • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 14.06.14, 15:23
                            > Naprawdę, Chalsia?

                            naprawdę

                            mamy prawo do oceny moralnej ale nie jest to jednoznaczne z obrażaniem
                            ponadto nie rozumiesz słowa lafirynda

                            lafirynda - obraźl. «prostytutka lub kobieta mająca przygodne kontakty seksualne z mężczyznami»
                            --
                            "Z czym się zgodziłem, napisałem. Raczej bardziej się nie zgodziłem, a minimalnie zgodziłem. Od początku rozumiem, co piszesz, tylko się z tym nie zgadzam." by Altz
            • wiolawarszawa Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 29.05.14, 20:04

              Oczywiście, że paniusia wlazła z brudnymi buciorami w cudze życie. Wlazła bez pukania i zdeptała żonę i dzieci a pan pozwolił na to otwierając jej szeroko drzwi- czego nie rozumiesz...bo ja nie rozumiem Twojej wypowiedzi...a szczególnie pisania o tworzeniu historii !
              Może kiedyś taka paniusia wejdzie do Twojego domu bez pukania ....i w ten czas chętnie poczytam Twoje wypowiedzi...smile
              • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 29.05.14, 20:56
                wiolawarszawa napisała:
                > Oczywiście, że paniusia wlazła z brudnymi buciorami w cudze życie. Wlazła bez p
                > ukania i zdeptała żonę i dzieci a pan pozwolił na to otwierając jej szeroko drz
                > wi
                Jakie to dramatyczne! big_grin
                Już teraz wiem, czemu kobiety w sądzie mają już na starcie lepsze wyniki od mężczyzn?
                Potrafią opowiadać, kreślić pole bitwy.

                Ona-obca pewno w fufajce, kawał baby, na nogach gumofilce, wchodzi cała zabłocona, depcze po twarzach, łamie ręce i nogi biednym dziadkom, wchodzi rozdeptując żonę, jak żabę, a wychodząc jeszcze raz depcze po naszej ukochanej matce-Polce. A matka co ma począć po takim ewidentnym przejawie barbarzyństwa? Siada cichutko w kątku, popłakuje i nie w głowie jej zgłoszenie na policję napadu, obawia się o rodzinę i dzieci, może Godzilla jeszcze wrócić! sad

                Jak pozwolić takiemu monstrum na spotkania z dziećmi? Nigdy w życiu! Matka będzie walczyć do końca, pomimo wyraźnej różnicy kategorii na jej niekorzyść.
                • wiolawarszawa Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 29.05.14, 22:29

                  altz - ależ to jest dramatycznie płytkie....oczywiście mam na myśli Twój potok pisanych literek smile. Dla mnie małżeństwo jak i powołanie na świat dzieci zwyczajnie po prostu do czegoś zobowiązuje. A do czego?....może m.in szacunku, lojalności a nade wszystko uczciwości o miłosci nie wspomnę. A jeśli miłość gdzieś po drodze się zgubi.... niestety i tak się zdarza to niech najpierw nastąpi rozstanie - tak ze zwyczajnej ludzkiej uczciwości do tej starej wrednej żony i dzieci- a dopiero później niech otwierają się drzwi na nową kobietę....i pewnie nie bedzie już tą przysłowiową lafiryndą...lecz obecną MUZĄ byłego wink. Takie moje subiektywne zdanie.
                  Pozdrawiam.
                  • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 30.05.14, 06:37
                    wiolawarszawa napisała:
                    > altz - ależ to jest dramatycznie płytkie....oczywiście mam na myśli Twój potok
                    > pisanych literek smile
                    Wybacz, ale ja nie wymyśliłem tej przebogatej przenośni. smile
                    Kobieta wymyśliła, a drugiej i trzeciej się spodobało.
                    Dla mnie to jest zwyczajna manipulacja, ale tutaj to nie przejdzie, każdy ma sporo własnych przejść i tak łatwo nie łyka wszystkiego.
                    Będąc konsekwentnym powinienem napisać, że skoro tam weszła baba z buciorami, to tam niezła obora była! big_grin

                    > Dla mnie małżeństwo jak i powołanie na świat dzieci zwyczajnie
                    > po prostu do czegoś zobowiązuje. A do czego?....może m.in szacunku,
                    > lojalności a nade wszystko uczciwości o miłosci nie wspomnę.
                    Tak, pan powinien się rozstać, dopiero szukać następnej.
                    Nie zrobił tego, bo może to małżeństwo nie było jego wymarzonym, ale źle tutaj nie miał.
                    Ludzie są tylko ludźmi, mają instynkty zwierzęce, powinni się starać, ale słabi są. Niestety.
                    Ja mam różne towarzystwo wokół siebie, w zasadzie powinienem codziennie prać po mordach, ale nie robię tego. big_grin Nawet współpracuję w wielu sprawach, bo wiem, że tak trzeba. Nikt nie jest doskonały, ale niektórzy bardziej. smile
              • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 30.05.14, 05:56
                Problem, Wiolu, w tym że paniusia w nasze zycie już weszła ( przynajmniej wielu z nas) i to doświadczenie, po pewnym czasie wpływa na postawę, taka jaka tu widzisz. My juz wiemy bo mamy doświadczenie i przeżyłysmy to. Więc może skorzystaj, żeby nauczyc się na cudzych błędach.
          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 12:34
            anwad napisała:
            > Twoje pytanie świadczy o tym, że masz niepoukładane w głowie. Jak inaczej nazwa
            > ć intruza, który włazi z brudnymi buciorami w rodzinę z trójką małych dzieci?

            A może to rodzina wyszła na zewnątrz do tej pani? smile Jak jest dobrze, to się nie szuka nikogo poza małżeństwem.
            Skąd taka pewność, że to żona nie jest zdemoralizowana? Bo nie napisała o tym? ?wink
            Facet wybrał inne życie, ma takie prawo, a małżeństwo w tych czasach nie jest na całe życie.
            Jeśli pani jest w porządku, to wypada tylko się cieszyć z tego, bo dzieci będą miały dużą szansę na spokojne dzieciństwo między osobami, które je lubią. Nie ma rodziny, jak poprzednio, ale są inne plusy.

            Moja była żona związała się ze spokojnym facetem, teraz myślę tylko o tym, żeby mu nie zrobiła krzywdy. Dla dzieci to jest wielki plus, taka zrównoważona osoba w domu, może na nią też jakoś pozytywnie wpłynie? Babka ma odpały, zawsze miała, eksperymentuje, jest zaburzona, ale ma chłopa i dzięki temu jest spokojniejsza!

            Autorce też życzę poukładania sobie życia, jak już jej ta głupia zazdrość i nienawiść zupełnie minie i takiego spokoju i akceptacji.
            • roza660 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 24.05.14, 09:59
              Altz bardzo mi Cię szkoda,że nie wierzysz w małżeństwo na całe życie,zapewniam Cię ,że znam wiele osób,które są ze sobą dziesiątki lat,bo się kochają,przyjaźnią i wspierają,czytam te wypociny zranionego,sarkastycznego człowieka i tak mi Cię żal....co do wakacji z kochanką to niech dzieci jadą,a pani będzie mogła się wykazać i poznać uroki bycia macochą smile żona zdradzana nie ma obowiązku składania pozwu o rozwód,po latach może się okazać,że to ona chciała,a mąż nie rozpadu związku...
    • korashaz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:50
      Czytam niektóre wypowiedzi i wychodzi na to, że to ty jesteś winna i niedobra bo nie zapałałaś nagłą miłością do pani, do której zapałał namiętnym uczuciem pan mąż... Może zrób sobie lobotomię to wtedy reagowanie emocjonalnie w ogóle stanie się ci obce i będziesz mogła wieść cudowne życie warzywa... Oczywiście to sarkazm i to normalne, że źle się czujesz, że facet cię rzucił i będzie udawał szczęśliwą rodzinkę z nową panią. Masz prawo do emocji i negatywnych uczuć i nie musisz robić z siebie emocjonalnej ameby. To co musisz to rozwieść się z orzeczeniem o jego winie i tym powinnaś się zająć natychmiast. Nie będę cię namawiała na zgadzanie się na sielankę ale może to nie jest taki zły pomysł ale tylko jeżeli dzieci będą tego chciały a ty masz pewność, że będą bezpieczne. Może bez najmłodszego? Poza tym nie musisz udawać niczego, także przed dziećmi. Facet jest gnojem i masz prawo tak czuć i komunikować.
      • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 15:55
        Uważasz, że wiedza że ojciec jest gnojem pomoze dzieciom?
        Czegokolwiek ona by nie myślała o swoim mężu to ich dzieci mają prawo do dobrego obrazu ojca, do swobodnego kochania go i spędzania z nim czasu. Takie emocje odbijają się na dzieciach i tylko z tegp powodu lepiej je wyciszać i im nie sprzedawać.Ale to moje zdani i pewnie jestem emocjonalna amebą. Zapewne kazywanie negatywnych przeżyć pomże dzieciom uporać się z trauma i pozytywnie je nastawi do taty, na czym wszyscy skorzystają - wybacz mi sarkazmsmile
        • korashaz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:20
          Dziewczyny dajcie spokój. Przecież facet się wyprowadził do kochanki a matka jest załamana co chyba jest ZROZUMIAŁE. Czy w takiej sytuacji uważacie, że matka/żona ma udawać przed dziećmi, że tatuś jest cudowny i nie zrobił niczego złego i bardzo je kocha, chociaż aktualnie ma w dupie bo jest zajęty nową panią???? Czy wy uważacie, że dzieci są debilami???? I czemu ma to służyć? Pokazaniem, że można zabrać sobie manatki i wypisać się z rodziny??? Ja nie namawiam do traktowania dzieci jak psychoterapeutów i zwierzania im się, ale jak ludzi i nie okłamywania, nie robienia z mózgu wody i nie udawania.
          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:31
            -korashaz napisał(a):
            > Dziewczyny dajcie spokój. Przecież facet się wyprowadził do kochanki a matka je
            > st załamana co chyba jest ZROZUMIAŁE. Czy w takiej sytuacji uważacie, że matka/
            > żona ma udawać przed dziećmi, że tatuś jest cudowny i nie zrobił niczego złego
            > i bardzo je kocha, chociaż aktualnie ma w dupie bo jest zajęty nową panią????
            Są inne opcje, cała gama. Ja na przykład się nie zajmuję tym. Jest to jakieś rozwiązanie. Widzę, że mój przeciwnik też się do tego stosuje.

            > Czy wy uważacie, że dzieci są debilami???? I czemu ma to służyć?
            Nie myślę tak o dzieciach, zaczynam myśleć tak o matkach, chociaż nie spodziewałem się tego jeszcze dzisiaj rano.
            Ma to służyć dziecku, żeby nie musiało wybierać, czuć presji i lojalności, mieć jakieś dzieciństwo.
      • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:06
        korashaz napisał(a):
        > Czytam niektóre wypowiedzi i wychodzi na to, że to ty jesteś winna i niedobra b
        > o nie zapałałaś nagłą miłością do pani, do której zapałał namiętnym uczuciem pa
        > n mąż...
        Od miłości do nienawiści jest całe spektrum emocji. smile
        To nie jest pani matki sprawa, o ile nie ma żadnych poważnych podejrzeń, że dzieciom dzieje się krzywda. Ojciec się zajmuje dziećmi w jego czasie i niech sobie radzi, większość ludzi ma dzieci, dzieci jakoś przezywają, dorastają, zakładają własne rodziny, te też sobie dadzą radę, a ojciec zapewni im opiekę.
        Ja nie dzwonię do matki moich dzieci z zapytaniem o szczepienia, wakacje czy stosunki z ojczymem. Czy uważasz, że powinienem ją traktować jak idiotkę i pytać o to wszystko? Czy jednak zaufać, o ile nie mam żadnych alarmujących sygnałów?

        > Facet jest gnojem i masz prawo tak czuć i komunikować.
        Hola! Dzieci nie są żadnym psychoanalitykiem, ani psychiatrą dla matki. Jeśli sobie nie radzi, może oddać dzieci ojcu, a w ostateczności oddać do adopcji.
        Jeśli jednak zostaje z dziećmi, to powinna głęboko schować przed dziećmi swoje negatywne emocje i radzić sobie z nimi we własnym zakresie.
        • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:15
          Zagalopowałeś sięsmile
          Pani jest w związku małżeńskim a pan tata ma kochankę jak by to nie brzmiało.
          Nie róbmy z pań i panów pojawiających się w małżeństwach jako wyzwolenia i aspektów do ustalenia.
          Jesteśmy tylko ludźmi nie róbmy się ponad.
          --
          www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:35
            blue_ania37 napisała:
            > Zagalopowałeś sięsmile
            > Pani jest w związku małżeńskim a pan tata ma kochankę jak by to nie brzmiało.
            > Nie róbmy z pań i panów pojawiających się w małżeństwach jako wyzwolenia i aspe
            > któw do ustalenia.

            Zagalopowałaś się smile
            Państwo już pół roku nie mieszka razem, każdy sąd dałby im rozwód.
            A że papier pani ma? No ma i nic z tego nie wynika. W końcu będzie musiała odpuścić.
            • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:44
              Nie chodzi mi o papier i poczucie posiadaniasmile
              Ale o ludzkie odczucia, nie mające z rozwodem nic wspólnego.
              Każda ale nie ta, każdy ale nie ten!
              Ludzie nie musza być nadludziami znoszącymi neksiów w imię dobra dziecka.
              Szczególnie takich którzy przyczynili się do rozpadu poczucia bezpieczeństwa u tych dzieci.
              I możemy gadać długo o moralach i czy mogli.
              Mogli, ale jakieś konsekwencję swoich czynów należy ponosić
              --
              www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
              • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:03
                blue_ania37 napisała:
                > Nie chodzi mi o papier i poczucie posiadaniasmile
                > Ale o ludzkie odczucia, nie mające z rozwodem nic wspólnego.
                > Każda ale nie ta, każdy ale nie ten!
                To są Twoje prywatne emocje, dziecku nic do tego. Dziecko nie jest Twoim psychoanalitykiem. wink

                > Ludzie nie musza być nadludziami znoszącymi neksiów w imię dobra dziecka.
                > Szczególnie takich którzy przyczynili się do rozpadu poczucia bezpieczeństwa u
                > tych dzieci.
                Wystarczy schować swoje emocje do kieszeni i nie rozpatrywać tego przy dziecku, bo to jest zwyczajnie egoistyczne.

                > I możemy gadać długo o moralach i czy mogli.
                > Mogli, ale jakieś konsekwencję swoich czynów należy ponosić
                Kara musi być! wink Czyżby kodeks Hammuradiego? big_grin
                Myślałem, że jesteś na wyższym poziomie. Myliłem się. smile
                • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:20
                  W sprawie neksi niesmile
                  jestem człowiekiem nie rozpatruje przy dziecku bo NIE muszę taki gift od byłegowink
                  Były wie, że bym wytoczyła boje może jest to niskie i nie mające wspólnego z życiem nic wspólnego ale nie pozwolę aby ta pani uczestniczyła w życiu młodego za chiny!.
                  Ona kłamała w sądzie i bzykała się się kiedy ja musiałam nosić drewno do kominka dla tego dziecka.
                  Ona znała mnie moje dziecko i nawet psa.
                  Wybaczenie jest ale zrozumienie brak, może żle myslę?
                  Nie chcę aby ktoś taki był obecny w życiu młodego i ja nie znajdę w sobie sił aby to tłumaczyć.
                  Kary nie ma.
                  Dziecko jest nasze, ja nie poznaję go z moimi znajomymi a młody nie musi znać jej prosty układ.
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
                    • sjs2011 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.06.14, 05:27
                      rikol napisała:

                      > Popieram. Mąz z kobieta zachowali sięzle, a teraz to ty jestes oskarzana o nie
                      > wiadomo co. Nie ma powodu, żeby dziecko sie zaprzyjazniało z kochanka.
                      Lata będą mijać i Twoja wersja postępowania przyniesie same straty -i duże kłopoty a jakie?
                      A nie chce mi się pisać - wystarczy poobserwować


                      --
                      Rozmowa z pewnym Iwanem:
                      Nie lubię Stalina, on mojego dziadka zabił!
                      -A kim był twój dziadek?
                      - Komunistą
    • krycha_123 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:06
      ja też jestem na świeżo i też mam mega emocje jezeli chodzi o rozstanie
      mój jeszcze mąż przez dwa lata spotykał sie z pewną pania do której teraz odszedł
      i tez nie wyobrażam sobie wakacji jego + owej pani + naszych dzieci
      z dziećmi niech wyjedzie nawet na dwa miesiace - nie mam nic przeciew temu, wrecz przeciwnie jest ich ojcem i niech tez sie nimi opiekuje
      ale nie chce żeby Pani która przyczyniła sie do tego co dzieje sie w naszym zwiazku teraz udawała dobrą ciocie dla naszych dzieci i nagle sie nimi opiekowała, bawiła i podcierała pupę
      jest to dla mnie niewyobrażalne
      zresztą mój syn sam mi powiedział, ze nie lubi tej pani , bo tatus u niej teraz mieszka a nie u nas
      • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:13
        krycha_123 napisała:
        > ja też jestem na świeżo i też mam mega emocje jezeli chodzi o rozstanie
        > mój jeszcze mąż przez dwa lata spotykał sie z pewną pania do której teraz odsz
        > edł
        > i tez nie wyobrażam sobie wakacji jego + owej pani + naszych dzieci
        > z dziećmi niech wyjedzie nawet na dwa miesiace - nie mam nic przeciew temu, wre
        > cz przeciwnie jest ich ojcem i niech tez sie nimi opiekuje
        > ale nie chce żeby Pani która przyczyniła sie do tego co dzieje sie w naszym zwi
        > azku teraz udawała dobrą ciocie dla naszych dzieci i nagle sie nimi opiekowała,
        > bawiła i podcierała pupę jest to dla mnie niewyobrażalne
        To jest wyłącz nie Twój problem, jesteś dorosła i powinnaś sobie sama z nim poradzić.
        Najwyżej poproś byłego partnera, żeby intymne czynności przy synu wykonywał sam.

        > zresztą mój syn sam mi powiedział, ze nie lubi tej pani , bo tatus u niej teraz
        > mieszka a nie u nas
        To jest zupełnie naturalne u dzieci, że traktują na początku partnerkę ojca jako wroga. O ile nie będziesz tego wzmacniać, to z tego wyrośnie.
          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:42
            cel55 napisała:
            > Tak czytam i czytam, ty chłopie to dopiero masz traumę, 4 lata na forum?

            Ja mam traumę? :-o
            Ja już nie mam żadne traumy, martwię się przede wszystkim o siebie. smile
            Bo, jak piszą panie, "szczęśliwy ojciec, to szczęśliwe dzieci!" wink
              • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 21:49
                krycha_123 napisała:
                > czyli intymne czynności tez wykonujesz sam bez towarzystwa dzieci, bo szczesliw
                > y ojciec to szczęsliwe dzieci!

                Widzisz, jak kobiety piszą "szczęśliwa matka, to szczęśliwe dzieci", to jakoś nikt się nie czepia. smile
                W końcu mamy to równouprawnienie czy nie mamy? wink

                Tak samo tutaj, matka i ojciec mają takie sama prawa, a matka dzieci nie puści bo jednak może więcej.

                O czym jest ten wątek? O prawach i graniczeniach płci i o zapiekłości tychże. wink
                • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:01
                  Zlituj się Altz nie widzisz różnicy pomiędzy panią poznaną po rozwodzie a panią która niejednokrotnie wzięła czynny udział w niebyciu tego?
                  Dlaczego to od matek się wymaga bycia w porządku i po linii dla dobra dziecka a ojciec nie musi?
                  Jakby nie miały uczuć i emocji.
                  Bo dziecko zrozumie? a ona jest kim ? kimś kto nie ma uczuć i emocji czy dla dobra dziecka ma je sobie schować?
                  W imię jakieś szczęsliwości?
                  Zapominane jest, że kobieta to nie tylko dziecko i ma prawo do swoich uczuć i emocji.
                  I przekonywanie, że dla dobra dziecka jest bezsensu.
                  A
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
                  • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:36
                    blue_ania37 napisała:
                    > Zlituj się Altz nie widzisz różnicy pomiędzy panią poznaną po rozwodzie a panią
                    > która niejednokrotnie wzięła czynny udział w niebyciu tego?
                    A jakie to ma znaczeni po rozstaniu? Chyba, że do książki! smile

                    > Dlaczego to od matek się wymaga bycia w porządku i po linii dla dobra dziecka a
                    > ojciec nie musi?
                    Ojciec też musi być w porządku. Oddaje dziecko matce i nie ma prawa ingerować, o ile nie ma konkretnych sygnałów, że źle się dzieje. Ja tak robię.

                    > Jakby nie miały uczuć i emocji.
                    > Bo dziecko zrozumie? a ona jest kim ? kimś kto nie ma uczuć i emocji czy dla do
                    > bra dziecka ma je sobie schować?
                    Jakie emocje po połowie roku? Do człowieka, którego nienawidzi?
                    Negatywne emocje wypada schować sobie i samemu przepracować.

                    > I przekonywanie, że dla dobra dziecka jest bezsensu.
                    Ma głęboki sens, bo dziecko nie musi być psychoanalitykiem matki, nie wchodzi też w konflikt lojalności. Dziecko ma w takiej sytuacji trudno, a jeszcze się je często obarcza dodatkowo problemami dorosłych. Nawet dziecko nie wytrzyma i się załamie.
                    • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 22:56
                      > > Zlituj się Altz nie widzisz różnicy pomiędzy panią poznaną po rozwodzie a
                      > panią
                      > > która niejednokrotnie wzięła czynny udział w niebyciu tego?

                      różnica jest jedna - łatwiej jest matce zaakceptować nexię poznaną przez eksa po rozstaniu
                      a dziecku, które NIE zna szczegółów rozpadu związku jest WSZYSTKO JEDNO, czy ta nexia to jest jeszcze z czasów związku rodziców, czy "późniejsza" - zawsze na początku dziecko może się do nexi odnosić negatywnie, bo jest to dla dziecka unaocznienie/dowód na to, że rodzice nie będą ze sobą

                      --
                      Są tacy co lubią gady, ja nie.
                    • blue_ania37 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 00:07
                      Nie podoba mi się ta logika i tłumaczenie wszystkiego dojrzałością jednej strony.
                      Matka ma być być ponad w imię idei i nie robienie krzywdy.
                      Nie róbmy z kobiet jakiś nadludzkich osób, szczególnie w sytuacji kiedy nie były pomysłodawczyniami rozwodu nie akceptują rozwodu.
                      Po rozwodzie to już można wszystko i nic nie ma znaczenia?
                      A prawda gdzie wtedy jest?
                      Którą nie trzeba walić po oczach ale jest?
                      Piszesz że pól roku są po rozstaniu więc niech się ogarnie, ale nie musi się ogarnąć może nie być w niej zgody na to aby ta pani brała udział w życiu dzieci i ma do tego prawo.
                      Ja bym dzieci na takie wakacje nie puściła bo nie.
                      Bo nie chcę i mam prawo do takich odczuć, można to zorganizować tak aby dzieci miały rodziców ale niekoniecznie konieczność poznawania ciociów i wujków
                      --
                      www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
                      • krycha_123 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 09:42
                        a ja jestem miesiac po rozstaniu i nie umiem sie ogarnąc kompletnie
                        mam wrażenie,ze dopiero teraz do mnie wszystko dochodzic zaczyna i dopiero teraz zdaje sobie sprawe z tego co sie stało i jak mnie mąż potraktował
                        dwa lata był w innym zwiazku i mam to tak po prostu zaakceptowac, tak po prostu przyjać do wiadomosci i zyc z tym z radością , bo dla dobra dzieci muszę być zadowolona ,wszystko akceptować i pokazywac ,ze jest mega fajnie i kompletnie nic sie nie zmieniło!

                        zresztą mąż ciagle mi teraz powtarza ,ze mam dwójke dzieci i dla ich dobra musze to, muszę tamto.... On rozumiem też dla dobra tych dzieci zrobil to co zrobił

                        uwierz mi jest wieeeelka różnica miedzy pania poznana po rozstaniu a pania poznaną w czasie trwania zwiazku
                        dla mnie kobieta która zaczyna zwiazek z meżczyzna który ma w domu kilkutygodniowe dziecko jest po prostu kimś bez zasad moralnych, dlaczego wiec taka Pani ma teraz jezdzic na wakacje z tym dzieckiem-też w imie jego dobra?????
                        ja obecnej partnerki męża mam nadzieje nie bede musiała nigdy ogladać a tym bardziej blizej poznać
                        • chalsia Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 09:52
                          mam to tak po prostu zaakceptowac, tak po prostu
                          > przyjać do wiadomosci i zyc z tym z radością , bo dla dobra dzieci muszę być z
                          > adowolona ,wszystko akceptować i pokazywac ,ze jest mega fajnie i kompletnie ni
                          > c sie nie zmieniło!

                          NIE MUSISZ ani żyć z tym z radością, być zadowolona, pokazywać, że jest mega fajnie i że się nic nie zmieniło
                          MUSISZ zaakceptowac, przyjąć do wiadomości że TERAZ jest tak jak jest, bo rzeczywistości nie zaprzeczysz - ani tego, że mąż odszedł, ani tego, że ma partnerkę, ani tego, że dzieci potrzebują kontaktu z ojcem

                          masz prawo do wszystkich swoich uczuć, wiadomo, że w takim krotkim czasie od rozstania wszystko w Tobie buzuje

                          > dla mnie kobieta która zaczyna zwiazek z meżczyzna który ma w domu kilkutygodni
                          > owe dziecko jest po prostu kimś bez zasad moralnych, dlaczego wiec taka Pani ma
                          > teraz jezdzic na wakacje z tym dzieckiem-też w imie jego dobra?????

                          przede wszystkim bez zasad moralnych to jest ojciec, to on miał zobowiązania, nie ta pan (choć oczywiście, jej też wiele w tej kwestii brakowało)
                          a z samym ojcem - tym bez zasad moralnych - na wakacje już nie obawiasz się dzieci wysłać?
                          i na wakacje z dzieckiem jedzie ojciec, a z kim jedzie, to jego sprawa (o ile pani nie jest narkomanką, alkoholiczką czy przestępcą)

                          > ja obecnej partnerki męża mam nadzieje nie bede musiała nigdy ogladać a tym bar
                          > dziej blizej poznać

                          nie musisz jej poznawać ani oglądać
                          --
                          Są tacy co lubią gady, ja nie.
                          • krycha_123 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 10:00
                            to ,ze mąż nie ma zadnego kregosłupa moralnego to inny temat!!!
                            dla mnie jest teraz maleńkim człowieczkiem
                            rozmawiamy o partnerkach na wakacje, dlatego wyraziłam swoje zdanie na temat moralnosci takiej pani towarzyszki radosci wakacyjnych
      • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 16:27
        Z taqkiej sytuacji sa dwa wyjścia: podtrzymywac u dziecka złe emocje i u siebie też co pewnie zaowocuje w przyszłości brakiem więzi z ojcem i nienawiścia do macochy, albo przekonac dziecko, że to co się stało to sprawa dorosłych, że tata je kocha i kocha też tą panią, wyciszyc negatywy i w tej niełatwej sytuacji dać szanse na normalne relacje bez nienawiści. Stało się i tata nie wróci więc po co dziecko ma ten żal w sobie pielegnować i byc zmuszone do lojalności wobec jednej ze stron? po co?
        • korashaz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:26
          "albo przekonac dziecko, że to co się stało to sprawa dorosłych, że tata je kocha i kocha też tą panią" - to chore!!! Nie kocha prawdopodobnie nikogo oprócz siebie i to jest to co powinno wiedzieć dziecko. Jeżeli tak kocha to zajmuje się domem i jego matką, które są najważniejsze dla dziecka! To jakieś moralne rozdwojenie jaźni. Ta sprawa bezpośrednio dotyczy dziecka a nie dorosłych i niestety ale taka jest prawda. Wszyscy cierpią i należy zdać sobie sprawę z win a później się z tego otrząsnąć i żyć dalej swoim życiem bo jednego na pewno nie jesteśmy w stanie zrobić zmienić kogoś w kogoś innego. Dziecko to człowiek a nie zabawka do opowiadania głupot żeby uspokoić wyrzuty sumienia.
          • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:33
            korashaz napisał(a):
            > "albo przekonac dziecko, że to co się stało to sprawa dorosłych, że tata je koc
            > ha i kocha też tą panią" - to chore!!! Nie kocha prawdopodobnie nikogo oprócz s
            > iebie i to jest to co powinno wiedzieć dziecko.

            Powiem krótko, marsz do psychiatry!
              • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:47
                korashaz napisał(a):
                > Chyba ci sie cos pomylilo??? albo po prostu brak argumentów zastępujesz chamstw
                > em i tego niestety raczej nie da sie wyleczyc.

                Kompletnie nie. Lekarze są po to, żeby pomagać osobom z problemami.
                To nie jest chamstwo, ale zwyczajna troska.
              • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:51
                Ps.
                A co do chamskich odzywek i emocji, to jest Twoje dzieło.
                Przeczytaj dokładnie swoje wpisy, sama to zobaczysz.
                Jeśli nie chcesz, niech wtedy przeczyta ktoś nie związany z Tobą emocjonalnie i zrównoważony.
                • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:05
                  Tu masz potwierdzenie, że dwie osoby mysla bardzo podobnie o twoich postach i wierz mi, sama byłam zaskoczona jak doczytałam, że to samo zdanie z Altzem uznaliśmy za chore.
                  Czemu te religijne desanty sa zawsze w niedzielę?smile
                • korashaz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:07
                  Chyba się pogubiłaś... to ty przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi. czy ja personalnie do kogoś a może do ciebie? napisałam, że jest głupi, chory etc???? Napisałam jedynie o ojcu, że jest gnojkiem i nie zmienię zdania bo nie uznaję relatywizmu moralnego, a chamstwem są twoje wycieczki personalne do mnie.

                  • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 18:24
                    korashaz napisał(a):
                    > Chyba się pogubiłaś... to ty przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi. czy ja per
                    > sonalnie do kogoś a może do ciebie? napisałam, że jest głupi, chory etc???? Nap
                    > isałam jedynie o ojcu, że jest gnojkiem i nie zmienię zdania bo nie uznaję rela
                    > tywizmu moralnego, a chamstwem są twoje wycieczki personalne do mnie.

                    Wybacz, wystarczająco dużo napisałaś negatywnego o ojcu. Dodatkowo obciążasz dziecko problemami dorosłych i niejako włączasz dzieci do konfliktu. To jest wyjątkowo egoistyczne.
                    Dlatego mam powody sądzić, że masz problemy ze sobą.
                    • korashaz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 19:42
                      .... Ja obciążam dziecko problemami dorosłych?????? i jestem egoistyczna????? i do tego jest to dowód na to, że mam problemy ze sobą smile Widzę, że jesteś prawdziwym mistrzem domorosłych psychologów.
                      Pozwól, że wytłumaczę coś co wydawało mi się oczywiste. W tej niezbyt skomplikowanej historii to nie matka jest egoistką i wciąga dzieci w jakiś "problem dorosłych", który ich zupełnie nie dotyczy i pewnie by nawet nie zauważyły różnicy gdyby nie mój czyli matki egoizm... Niestety to tatuś popisał się symfonią egoizmu i jak również brakiem zainteresowania uczuciami a właściwie życiem dzieci. No cóż, wydawało się to dość oczywiste.
                      A na koniec zanim ponownie będziesz mnie obrażać to przypominam, że na forach jesteśmy nie po to aby się ze sobą zgadzać ale aby zainteresowana osoba mogła poznać różne opinie i podjąć swoją niezależną decyzję. Dodatkowo twoje zachowanie jest niezgodne z netykietą.
                      • altz Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 20:36
                        korashaz napisał(a):
                        > Pozwól, że wytłumaczę coś co wydawało mi się oczywiste. W tej niezbyt skompliko
                        > wanej historii to nie matka jest egoistką i wciąga dzieci w jakiś "problem doro
                        > słych", który ich zupełnie nie dotyczy i pewnie by nawet nie zauważyły różnicy
                        > gdyby nie mój czyli matki egoizm... Niestety to tatuś popisał się symfonią egoi
                        > zmu i jak również brakiem zainteresowania uczuciami a właściwie życiem dzieci.

                        W jaki sposób, to już nie napisałaś. smile
                        Matka zakonserwowała konflikt, zamiast się rozstać, jak ludzie. Możliwe, że chodzi o jakąś zemstę albo o pieniądze, albo jedno i drugie.
                        Ojciec chciałby uregulować jakoś spotkania i zakończenia wojny, dzieci są w tym wieku, że jeszcze w miarę bezproblemowo by to poszło, ale jest niechęć z drugiej strony i próba wciągnięcia dzieci w konflikt dorosłych.
                        Ty to popierasz, dodatkowo wyzwałaś faceta zupełnie bez powodu, co widać po braku argumentów u Ciebie, więc masz jakiś osobisty problem i jakieś skojarzenia, poza tym, nie przeszkadza Ci włączanie dzieci w konflikt przez matkę. Tyle faktów.
          • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 17:59
            Ty te madrości sama wymyslasz czy może przekazujesz nam to co powiedział ci psycholog dziecięcy? A może to wiedza z innego żródła? Jak sama to doradzam zasięgnięcie porady psychologa na temat jak przeprowadzić dziecko przez rozwód rodziców jak najmniejszym kosztem. jest też bogata literatura w temacie.
            Chore to jest to stwierdzenie:
            Nie kocha prawdopodobnie nikogo oprócz siebie i to jest to co powinno wiedzieć dziecko. Jeżeli tak kocha to zajmuje się
            > domem i jego matką, które są najważniejsze dla dziecka!


              • zielona.wrona Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 19:02
                cel55 napisała:

                > Jako osoba osobiście znająca owego męża, uważam zdanie
                > > Nie kocha prawdopodobnie nikogo oprócz siebie
                > za prawdziwe.

                olala!
                jeszcze maz nie kocha nikogo, tylko siebie, kilka razy doprawil Ci juz rogi a Ty nadal jestes jego zona i nie wniesiesz o rozwod, bo to jego rola.
                A poza tym jestes dobra matka, przyklad dla dzieci i pewnie w niedziele lecisz do kosciolka.
                Brawo, brawo. To sie nazywa postawa pelna honoru.
                Gratulacje!
                --
                zielona.wrona
      • miacasa Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 04.05.14, 23:37
        > a tak na marginesie to o co w chwili obecnej chodzi w tym wątku????


        Odniosłam wrażenie, że o dokopanie porzuconej, zdradzanej kobiecie i zmycie jej głowy, że śmie nie wnosić sama o rozwód by ostatecznie usunąć się z życie męża i pozwolić mu przeżywać prawdziwą miłość. No i nauczyć trzeba taką, że swój ból, żal i gniew to powinna sobie głęboko w ... schować bo inaczej dyskomfort inni czuć będą.

        • adela38 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 07:40
          Jest jeszcze inna mozliwosc. Mozesz chetnie wysylac dzieci- wszystkie razem, na wakacje z tata oraz tak czesto jak tylko sie da by spedzaly z nim czas. Duza obecnosc dzieci moze znacznie zniechecic owa pania, ty zas mozesz w tym czasie odpoczac i zrelaksowac sie...
          • cel55 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 10:13
            Rozważałam taką możliwość. Ale jedno z dzieci trudno nawiązuje relacje z obcymi, a i kontakt z ojcem ma najsłabszy. Wysyłając to dziecko na siłę zrobię mu krzywdę. Do tej pory (2x) tatuś zabierał tylko te "zdrowe" dzieci do siebie, co nazywało się do siebie, po czym zjawiała się miła pani i zostawała na cały dzieńsmile
            • roza660 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 24.05.14, 10:07
              Czytam ten wątek i myślę,że wniesienie o rozwód byłoby ukłonem w stronę męża,jak się chce zostawić troje dzieci i żonę to trzeba zmierzyć się z problemem i samemu posprzątać,nie musisz NIC ułatwiać jeszcze mężowi, a to ,że będziesz walczyć o kasę dla siebie i dzieci to jest Twój obowiązek i nie ma nikt uprawnień do oceniania czemu tak postępujesz,poprawność i tolerancja prowadzi do tego,że facet z brodą w sukienkę wystrojony robi za dziwo i problem jak go nazwać
        • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 07:51
          miacasa napisała:


          > Odniosłam wrażenie, że o dokopanie porzuconej, zdradzanej kobiecie i zmycie jej
          > głowy, że śmie nie wnosić sama o rozwód by ostatecznie usunąć się z życie męża
          > i pozwolić mu przeżywać prawdziwą miłość.
          Nikt tu nie neguje prawa do złych emocji, które ona teraz przezywa( i nadal będzie póki nie uporzadkuje swojego zycia), ale sa dziweci i one nie musza brać udziału w emocjach matki. W

          No i nauczyć trzeba taką, że swój bó
          > l, żal i gniew to powinna sobie głęboko w ... schować bo inaczej dyskomfort inn
          > i czuć będą.
          Nie inni, ale jej własne dzieci beda to przezywały i kto wie, jakie dramaty to może spowodować, jak nie już, to po pewnym czasie.
          • aiwlysji Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 12:23
            mayenna napisała:



            > Nikt tu nie neguje prawa do złych emocji, które ona teraz przezywa( i nadal będ
            > zie póki nie uporzadkuje swojego zycia), ale sa dziweci i one nie musza brać ud
            > ziału w emocjach matki.

            no patrzcie państwo, opuszczenie przez ojca rodziny jest niczym w porównaniu do "złych" emocji matki, bo przecież wiadomo, ze dzieci nie ucierpiały na rozbiciu rodziny, cierpią tylko dlatego, ze matka im "przypomina" swoim zachwianiem, ze ojca już w domu nie mawink

            > Nie inni, ale jej własne dzieci beda to przezywały i kto wie, jakie dramaty to
            > może spowodować, jak nie już, to po pewnym czasie.

            o rany, ale ty masz sprany mozg kobieto, za dużo telewizji śniadaniowej oglądaszsmile
            przy czym nie jestem ani religijna, ani specjalnie moralna, ale wciąż jeszcze odróżniam skutek od przyczyny.

            swoja droga autorko wątku, jaka desperatka musi być nowa pani "prawie" eks męża, skoro zabrała się za faceta z tak olbrzymim obciążeniem (mimo, ze wciąż nie był wolny).


            • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 14:28
              Odejscie ojca na pewno odbiło sie na dzieciach. Tylko potem mozna albo to pogłębiać, albo niwelować skutki. Mozna trwać w złości i poprzez następczynie nadal eksowi dokopywać, a mozna wyciszac to co złe i budowac pozytywnie nowe relacje. Jak kto woli.
              Nie wiem czy nasza autorka nie powinna tej pani kwiatów posłac. Z jej opisów ten mąz już dawno był mocno wybrakowany i bez sensu jest się trzymać takich portek tylko po to zeby dzieci miały 'rodzinę'
              • krycha_123 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 16:07
                "mozna wyciszac to co złe i budowac pozytywnie nowe relacje"

                a nie lepiej wyciszyc to co złe w sobie, jakos probowac zapomnieć i całkowicie wymazać tego Pana ze swojego życia, głowy, serca...
                po co budowac z nim jakieś pozytywne relacja-znowu dla dobra tych dzieci??
                ktoś nam mega świństwo zrobił,a ja mam o dobre relacje dbać?
                • mayenna Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 06.05.14, 11:13
                  A kto ma dbać o twoje dzieci i ich dobre samopoczucie i prawidłową atmosferę rodzinną do ich rozwoju?
                  Ja tez nie zakładałam, że się kiedyś rozwiodę, ale stało się. Teraz mogę tylko się do tego jak najlepiej przystosować i pomóc w tym moim dzieciom, żeby nie niosły w dorosłe życie tego ciężaru, żeby miały ojca i mogły mieć jego dobry obraz.
              • cel55 Re: Wakacje dzieci z kochanką taty 05.05.14, 16:58
                A wiecie co jest najsmutniejsze, że jak dzieci nie pojadą, to tatuś pojedzie tylko z panią, bo to ona jest ważniejsza na tej imprezie. Wiem co piszę, bo już jeden wyjazd planował z dziećmi, One odmówiły (nie było mojej ingerencji) więc pojechał z panią i jej dzieckiem, co się wydało po fakcie.
                I nie chodzi mi o te "portki w domu", bo nie potrzebuję czyjegoś wątpliwego wsparcia.
                Chodzi mi o to, żeby dzieci wyrosły w przeświadczeniu, że są dla rodziców najważniejsze, ważniejsze niż wyjazd z kolegami, koleżanką, kajaki czy co tam jeszcze znudzone korpo wymyślą