Dodaj do ulubionych

Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem

28.01.18, 16:05
Problem polega na tym, że mój partner nie chce poświęcać swojej uwagi synowi z poprzedniego związku. Wygląda to tak, przywozi go do naszego mieszkania i na tym jego obowiązki się kończą. Wcześniej tego nie odczuwałam, ponieważ lubię dzieci. Obecnie jestem w ciąży i to tej mniej przyjemnej, bez końca wymiotuję, pomimo że to 4 miesiąc chudnę. Jestem zmęczona. Mój partner tego nie rozumie. W każdej chwili przywozi mi swojego syna, sam w tym czasie jedzie " pracować" i zostawia nas razem. Mateusz ma 13 lat, ale nie jest normalnym dzieckiem, które sobie zrobi kanapki czy herbatę. Do tego jest bałaganiarzem. Do tej pory sama ponosiłam wydatki na dom, ale teraz kiedy nie mogę gotować drażni mnie fakty, że mam dwóch niechlujów w domu i to ja mam im zapewniać byt. Dodam, że pomimo mojego stanu, nie odważyłam się przyjąć zwolnienia lekarskiego.Mam dobrą pracę. Jednak męczy mnie obecny stan rzeczy. Mojego partnera z chęcią bym udusiła. Płaci 2 tys. alimentów. Gdzie do jasnej....jest matka.
Obserwuj wątek
    • gazeta2345 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 16:29
      A co ma do rzeczy matka? Skoro syn jest z ojcem, to matka ma za nimi latać, nos wycierać i kanapki po obcych chałupach robić?

      Prawda jest taka, że ten Twój partner nie jest żadnym partnerem tylko leniem i wyzyskiwaczem, który znalazł sobie opiekunkę do dziecka gdy sam znika. Na dodatek ów "partner" nie rozumie szczególnego stanu kobiety w ciąży. Nie rozumie teraz i nie zrozumie już nigdy ponieważ nie ma żadnych podstaw, by traktował Cię lepiej niż teraz. Jego obowiązki kończą się na zapładnianiu kobiet i podrzucaniu dzieci.
      • kobiata Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 17:04
        Może za mało opisałam. Małżeństwo rozpadło się, bo mamusia znalazła 5 lat młodszego mężczyznę. Jest sądowy podział obowiązków, który jej nie obchodzi, bo jej chłopak nie będzie swojego czasu poświęcał. On musi wypocząć i się pobawić. Syn mojego partnera ląduje u nas, no gwiazda wyjeżdża, kiedy jemu pasuje. Nam jest przykro, kiedy dziecko na całe tygodnie zostaje samo. Największym problemem jest jej wpływ na dziecko. Ona nie gotuje, nie dba o dom, jedzenie zamawia, a o dom dba pani dochodząca raz na 3 dni. Mateusz do tej pory stosował się do moich zasad, dopiero teraz, gdy jestem w ciąży zmienił się i zaczął świrować.
          • kobiata Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 17:42
            Chciałabym znać opinię kogoś, kto wychowuję dziecko z ograniczonym udziałem biologicznej matki? Najważniejsze, żeby był pod naszą opieką. Alimenty niech przepadną. Szczególnie zależy mi na jasnej sytuacji. Wtedy wiem, że syn jest pod naszą opieką i on wie, że jest jeden dom.
            • heniek.8 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 17:51
              > Chciałabym znać opinię kogoś, kto wychowuję dziecko z ograniczonym udziałem biologicznej matki?

              no ja akurat nie, ale koleś ma 13 lat, to oznacza że :
              a) matka już zrobiła swoje, on żyje swoim życiem, rówieśnicy mają większy wpływ niż matka
              b) może już zeznawać w sądzie więc może być świadkiem jeżeli dojdzie do rozprawy
              • kobiata Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 19:04
                Jaki to musi być szok dla dziecka, takie publiczne wystąpienie w którym świadczy przeciwko swojej matce. Boję się, że później będzie na nas odreagowywać. To nie jest tak, że ona go bije lub poniża. Zwyczajnie ma ważniejsze sprawy niż zajmowanie się nim, ale nie jest dla niego przykra. Wręcz przeciwnie, syn dostaje gry, jakie chce i pieniądze na swoje sprawy. Tym sposobem, kiedy mówię, że może grać tylko 3 godz., mam sceny jak w kinie.
                • heniek.8 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 28.01.18, 19:18
                  nie szok, bo po pierwsze mówi prawdę, po drugie jakoś jest przygotowany do tego
                  nie ocenia "matka jest nieudolna" tylko mówi jak jest i na tej podstawie sąd ocenia

                  a inna sprawa że sądy są tak pro-feministyczne, że matka musiałaby odwalić jakiś numer kryminalny żeby jej odebrały opiekę i ali
        • alannda Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 30.01.18, 09:25
          Na twoim miejscu zadalabym sobie podstawowe pytanie, czy te twoje zasady to aby na pewno sa tez zasady twojego meza. To on jest rodzicem i to on powinien sie synem zajmowac i przestrzegac zasad. Tez bylam kiedys mloda i mialam pasierba ktory z nami zamieszkal. Dzis jestem szczesliwie rozwiedziona i zaluje ze taka bylam glupia. Raz ze nie masz jeszcze swoich wlasnych dzieci wiec teoria jest super, ale z codziennym zyciem niestety niewiele ma wspolnego. A dwa to wyglada no to, ze twoj maz malo jest zaangazowany i spycha na ciebie odpowiedzialnosc a to do niczego dobrego nie doprowadzi, bo kiedys ci sie przeleje. Obym sie mylila.
        • koronka2012 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 31.01.18, 22:14
          kobiata napisał(a):

          > Moim zdaniem powinniśmy przejąć opiekę i samemu wychowywać syna. Wtedy bym wied
          > ziała, że nie jest pod złymi wpływami i nikt by mi nim nie manipulował.

          Jakie powinniśMY, przepraszam? chyba chodzi wyłącznie o CIEBIE, bo ojciec ma najwyraźniej wywalone na obowiązki, szuka jelenia, czy raczej łani, która zdejmie mu je z głowy.

          A dzieciak wkracza w okres dojrzewania i będzie coraz gorzej. Własne dziecko w tym wieku doprowadzało mnie do szału w 30 sekund...
      • kobiata Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 30.01.18, 22:33
        Nie rozumiem...dlaczego miałabym zrezygnować z macierzyństwa? Bliżej mi do trumny niż do narodzin. Jestem zwyczajnie zła, że nie mogę sobie dać rady z jego synem z poprzedniego związku. Dotychczas nie miałam z nimi problemów. Teraz zaczęło się wariactwo, mój partner pomimo jego starań o nowego potomka teraz uważa, że przestanę go kochać i nie będę poświęcać mu uwagi. Szczerzę myślałam, że takie loty mają 20 latkowie a nie poważni ludzie. Syn zachowuje się podobnie i co najgorsze raptem otrzymał w prezencie grę, krwawą, która nie rozwija, a widzę, że zmaga agresję. Do tego dorzućmy frustrację, że nie będzie już jedynakiem i opinie mądrych doradców, to daje ognistą mieszankę.
        • alannda Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 31.01.18, 10:26
          kobiata napisał(a):

          > Nie rozumiem...dlaczego miałabym zrezygnować z macierzyństwa?

          Nie z macierzynstwa jako takiego, tylko z macierzynstwa do spolki z facetem, ktory sie do tego ewidentnie nie nadaje

          > Jestem zwyczajnie zła, że nie mogę sobie dać rady z jego sy
          > nem z poprzedniego związku.

          A dlaczego uwazasz ze powinnas? To ojciec powinien sobie dawac rade, nie ty.

          Teraz zaczę
          > ło się wariactwo, mój partner pomimo jego starań o nowego potomka teraz uważa,
          > że przestanę go kochać i nie będę poświęcać mu uwagi. Szczerzę myślałam, że tak
          > ie loty mają 20 latkowie a nie poważni ludzie.

          Bo tak jest. Zwiazalas sie z niepowaznym facetem.

          Syn zachowuje się podobnie i co
          > najgorsze raptem otrzymał w prezencie grę, krwawą, która nie rozwija, a widzę,
          > że zmaga agresję. Do tego dorzućmy frustrację, że nie będzie już jedynakiem i o
          > pinie mądrych doradców, to daje ognistą mieszankę.

          To jest nastolatek, irytujacy z definicji, a ze nie twoj to tym bardziej. Moj pasierb mial 14 lat kiedy z nami zamieszkal, moj syn mial pol roku. Tez mi sie wydawalo ze sobie poradze, ale niestety moj owczesny maz jak twoj uwielbial sie umywac od odpowiedzialnosci za swojego syna. Niby sie ze mna zgadzal, przytakiwal, ale dalej robil swoje a mnie szlag trafial. Skoro juz teraz ci to przeszkadza to bedzie tylko gorzej. Uciekaj poki mozesz.
        • elazurek75 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 01.02.18, 10:45
          Piszesz jakby to był Twój problem. Rozmawiałaś na ten temat z ojcem dziecka? To nie ty jesteś od decyzji, to jego dziecko. I pozwijcie matkę o alimenty, skoro dziecko jest u was- chociaż podejrzewam, że jak kasy zabraknie, to mamusia przypomni sobie o synu. Tak ma kasę i wolny czas. Najbardziej mi szkoda takich dzieciaków. Mój syn tez ma kolegę- ojciec nie wiadomo gdzie, niby się nie interesuje, ale ogranicza decyzje matki, matka potem miała partnera, teraz od niego odeszła, bo ma innego. I jeszcze zakazuje kontaktu z byłym partnerem, który chce się z nim kontaktować, pomimo, że to nie jego dziecko. Chłopak całymi dniami siedzi przed komputerami.
    • koronka2012 Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 31.01.18, 22:10
      Cóż, najwyższa pora postawić granice. 13 latek, który nie potrafi sobie zrobić kanapki czy herbaty to kosmos, ale niestety sama na własną prośbę wpisujesz się w ten chory system wychowawczy. Nic nie skłoniłoby mnie do obsługi nastolatka, jak zgłodnieje, to i opanuje technikę smarowania chleba masłem.

      Do sprzątania po sobie należy młodziana gonić - i to tyle co mogę poradzić, bo pomysłu na usunięcie przyczyny - tzn. głupawego podejścia ojca nie mam. Ostre postawienie sprawy raczej nie rozwiąże problemu, będzie foch i manipulacja.
      Wnoszę, że radzisz sobie w życiu więc radziłabym nie owijać w bawełnę - partner nie musi "rozumie" - ma się dostosować.
      Jeśli bierze swoje dziecko - to on ma się nim zajmować, ja bym palcem nie kiwnęła.
    • wawrzanka Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 02.02.18, 21:15
      Twoja sytuacja się teraz zmieniła z dwóch powodów: pasierb wszedł w okres dojrzewania i stał się "kolczasty", a dodatkowo jesteś w ciąży. Potrzebujesz odpoczynku, a tymczasem nie myślisz o sobie, tylko o swoim mężu, o jego byłej i jej facecie, o pasierbie... cały czas o nich piszesz. Podchodzisz do problemu od d. strony.

      Po co Ci to? Jesteś w ciąży, masz przed sobą nieprzespane noce, przygotowanie wszystkiego dla dziecka, pokoju, akcesoriów, ubranek... jakoś nie wygląda na to, żebyś się tym w ogóle cieszyła. Olej całą resztę. Nie umie sobie zrobić kanapki? Jak zgłodnieje to sobie zrobi. Naucz się wprost mówić to: chłopcy, posprzątajcie po sobie. Zróbcie mi herbatę. Przynieście koc.
    • 0sjana Re: Mój partner nie zajmuje się swoim dzieckiem 06.02.18, 11:42
      A jak sądzisz, jak twój partner będzie traktował nowe dziecko?

      Jesteś w czwartym miesiącu - za pięć zostaniesz sama z dwójką dzieci do ogarniania, wychowania i utrzymania. Plus z facetem, który jeszcze będzie miał pretensje, że nie jest najważniejszy.

      To on Ci funduje tę sytuację, nie jego była żona.

      Z perspektywy osoby, której związek rozpadł się przez ciągłą nieobecność partnera w związku, mogę poradzić ci jedno - postaw sprawę na ostrzu noża teraz. Bo może jest szansa, że twój facet jeszcze się zmieni. Zajmie się dzieckiem starszym. I zrozumie, że nie może zwalać wszystkiego na ciebie. Swoją drogą - zastanów sie, przez co rozpadło się jego małżeństwo (postaraj się przeanalizować fakty, krytycznie podejść do opinii swojego faceta). Bo zazwyczaj ludzie popełniają te same błędy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka